I SA/Wa 2510/14 - Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2122735

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 14 maja 2015 r. I SA/Wa 2510/14

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Dariusz Chaciński (spr.).

Sędziowie WSA: Emilia Lewandowska Gabriela Nowak.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 maja 2015 r. sprawy ze skarg D. A. i K. P. na decyzję Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia (...) maja 2014 r. nr (...) w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności orzeczenia oddala skargi

Uzasadnienie faktyczne

Minister Infrastruktury i Rozwoju decyzją z dnia (...) maja 2014 r., nr (...), po rozpoznaniu wniosków K. P. i D. A. o ponowne rozpatrzenie sprawy, utrzymał w mocy decyzję Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia (...) lipca 2013 r. odmawiającą stwierdzenia nieważności orzeczenia administracyjnego Prezydenta W. z dnia (...) grudnia 1947 r., nr (...), o odmowie przyznania prawa własności czasowej do (...) gruntu nieruchomości (...) położonej przy ul. (...), ozn. nr hip. (...) w części dotyczącej gruntu stanowiącego obecnie własność Skarbu Państwa, tj. dz. ew. nr (...) z obrębu (...).

Organy nadzoru wydały swoje rozstrzygnięcia w oparciu o następujące ustalenia faktyczne i ocenę prawną sprawy.

Zabudowana nieruchomość (...) o pow. (...) sąż. kw., położona przy ul. (...) ozn. nr hip. (...) została objęta działaniem dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy (Dz. U. Nr 50, poz. 279) - dalej: dekret (...).

Stosownie do zaświadczenia wydanego przez Sąd Rejonowy (...) w dniu (...) października 2004 r., w dziale II wykazu hipotecznego prowadzonego dla przedmiotowej nieruchomości ostatnim wpisem jawnym z dnia (...) października 1934 r. ujawnione zostały (...).

Na podstawie umowy zawartej w formie aktu notarialnego w dniu (...) lutego 1943 r. (...) Spółka pod firmą (...) sprzedała R. P. w (...)% i J. M. w (...)% obu łącznie (...) części powyższej nieruchomości.

Z dniem wejścia w życie dekretu (...), tj. z dniem (...) listopada 1945 r. grunt nieruchomości przeszedł na własność Gminy W., a następnie na własność Skarbu Państwa, na podstawie art. 32 ust. 2 ustawy z dnia 20 marca 1950 r. o terenowych organach jednolitej władzy państwowej (Dz. U. Nr 14, poz. 130).

Prezydent W. orzeczeniem administracyjnym z dnia (...) grudnia 1947 r. odmówił przyznania prawa własności czasowej do (...) gruntu nieruchomości (...) położonej przy ul. (...), ozn. nr hip. (...). W uzasadnieniu podał, że teren nieruchomości został m.in. przeznaczony pod zespół budynków (...), wobec czego dalsze korzystanie z gruntu przez dotychczasowych właścicieli nie da się pogodzić z przeznaczeniem terenu zapisanym w planie. Ponadto przedmiotowa nieruchomość została objęta w posiadanie przez Zarząd Miejski w W. w dniu (...) marca 1947 r., a w dniu (...) września 1947 r. R. P. i J. M. złożyli wniosek o przyznanie własności czasowej do gruntu ww. nieruchomości ((...)).

Z wnioskiem o stwierdzenie nieważności powołanego orzeczenia wystąpili K. P. i B. S. (następcy prawni R. P. i J. M.).

Minister Infrastruktury decyzją z dnia (...) lipca 2008 r. odmówił stwierdzenia nieważności orzeczenia administracyjnego z dnia (...) grudnia 1947 r. wskazując, że poczynione w toku postępowania ustalenia potwierdzają, że funkcje zapisane w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego dla gruntu przedmiotowej nieruchomości uniemożliwiały dalsze korzystanie z niej przez byłych właścicieli.

Minister Infrastruktury decyzją z dnia (...) maja 2009 r., po ponownym rozpatrzeniu sprawy, utrzymał w mocy własne rozstrzygnięcie z dnia (...) lipca 2008 r.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 11 lutego 2010 r., I SA/Wa 1182/09, uchylił decyzję Ministra Infrastruktury z dnia (...) maja 2009 r. oraz poprzedzającą ją decyzję z dnia (...) lipca 2008 r. W uzasadnieniu wyroku Sąd wskazał na treść uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 listopada 2008 r., I OPS 5/08, podnosząc, że obowiązkiem organu nadzoru w niniejszej sprawie było dokonanie wnikliwej analizy obowiązującego w dacie wydania orzeczenia Prezydenta W. planu zagospodarowania przestrzennego i szczegółowe wyjaśnienie, czy rzeczywiście korzystanie z gruntu przedmiotowej nieruchomości w całości lub w części przez dotychczasowego właściciela nie dało się pogodzić z przeznaczeniem nieruchomości w tym planie. W kwestionowanym orzeczeniu dekretowym organ nie posługuje się pojęciem "użyteczność publiczna" oraz nie powołuje planu, z którego wynikałoby, że warunki z art. 7 ust. 2 dekretu (...) nie są spełnione i nie można dotychczasowemu właścicielowi przyznać prawa do gruntu. Konieczność uzyskania przez byłych właścicieli koncesji na prowadzenie działalności (...) nie jest warunkiem przewidzianym w dekrecie i tym samym nie może przesądzać o przyznaniu lub odmowie przyznania prawa do gruntu (...). Sąd jednocześnie stwierdził, że dokonując dopiero w postępowaniu nadzorczym analizy obowiązującego w dniu wydania orzeczenia dekretowego planu zagospodarowania przestrzennego obejmującego przedmiotową nieruchomość, Minister Infrastruktury dokonał w istocie ponownego rozpatrzenia wniosku dekretowego, a tym samym wykroczył poza swoje uprawnienia jako organu nadzorczego.

Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 25 sierpnia 2011 r., I OSK 1437/10, oddalił skargę kasacyjną Ministra Infrastruktury od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 11 lutego 2010 r. W uzasadnieniu wyroku NSA stwierdził, że sposobu rozumienia art. 7 ust. 2 dekretu (...) nie może zmienić treść art. 4 ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej (Dz. U. Nr 3, poz. 17 z późn. zm.), w myśl którego założenie nowych przedsiębiorstw w gałęziach przemysłu i komunikacji objętych przepisami (...) wymaga uprzedniego uzyskania koncesji. Kwestia posiadania koncesji lub jej braku nie ma znaczenia dla oceny zasadności wniosku o przyznanie prawa własności czasowej. Zainteresowany nie miał zatem obowiązku wykazywania, że określona działalność była dotychczas na gruncie prowadzona, a jedynie że grunt z planistycznego punktu widzenia jako całość lub część może być wykorzystany na cele wynikające z planu zabudowania. Rzeczą organu nadzorczego było jednoznaczne ustalenie i uzewnętrznienie swego stanowiska w motywach decyzji, czy istniały podstawy do przyjęcia, że nieruchomość mogła być wykorzystana w całości lub w części przez dotychczasowych właścicieli na cele określone w planie zabudowania. Naczelny Sąd Administracyjny nie przychylił się natomiast do zarzutów Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego jakoby Minister Infrastruktury przekroczył swoje uprawnienia jako organu nadzoru i uznał, że istnieje potrzeba wyjaśnienia w ramach postępowania nadzwyczajnego, czy zachodziły podstawy do podjęcia rozstrzygnięcia odmownego, a jeśli tę decyzję wydano z naruszeniem prawa, to czy naruszenie to ma charakter rażącego naruszenia.

Minister Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, po ponownym rozpoznaniu wniosku o stwierdzenie nieważności orzeczenia Prezydenta W. z dnia (...) grudnia 1947 r., decyzją z dnia (...) lipca 2013 r. odmówił stwierdzenia nieważności ww. orzeczenia.

W uzasadnieniu wskazał, że art. 7 ust. 1 i 2 tego dekretu (...) określa sztywne reguły przyznawania dotychczasowym właścicielom prawa własności czasowej do gruntu nieruchomości (...). Na tle powołanego przepisu istniał obowiązek przyznania wieczystej dzierżawy, jeżeli korzystanie z gruntu przez dotychczasowego właściciela będącego osobą fizyczną "da się pogodzić z przeznaczeniem gruntu według planu zabudowania". Z regulacji tej wynika, że odmowa przyznania żądanego prawa była uzasadniona jedynie wówczas, gdy korzystanie z gruntu pozostawało w sprzeczności z funkcją przypisaną nieruchomości w planie zagospodarowania przestrzennego.

Prezydent W. odmawiając ustanowienia żądanego prawa własności czasowej do (...) części gruntu opisanej nieruchomości (...) powołał się na prawomocnie uchwalony plan zagospodarowania przestrzennego, zgodnie z którym teren przedmiotowej nieruchomości przewidziany został m.in. pod zespół budynków (...).

W toku postępowania nadzorczego ustalono, że w dacie wydania orzeczenia z dnia (...) grudnia 1947 r. obowiązywał Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego W. Nr (...), uchwalony przez Radę Narodową W. w dniu (...) lipca 1947 r., opublikowany obwieszczeniem Prezydenta W. z dnia (...) lipca 1947 r. ((...)). Plan ten objął swym zasięgiem teren pomiędzy ulicami (...) i stanowił spójne założenie urbanistyczne. Na planie wyraźnie oznaczono linie rozgraniczające tereny zależnie od ich przeznaczenia, przy czym - poza okalającymi obszar planu ulicami i zielenią oddzielającą ulice od planowanej inwestycji - teren ten w całości został przeznaczony pod budowę (...). Niewątpliwie zatem celem planistów było utworzenie na tym terenie obejmującym (...) ulokowanego bezpośrednio przy (...), a wokół jego zabudowań stworzenie strefy ochronnej w postaci zieleni, która wyłączona była spod zabudowy, z pozostawieniem dotychczasowych ulic w ich pierwotnym przebiegu wokół zakładu (...). Plan ten zawierał szczegółowe wskazania świadczące jednoznacznie o rozmiarze przedsięwzięcia, wyznaczając nawet przebieg (...) oraz sposób ogrodzenia terenu. Na barwnym wydruku planu, nadesłanym przez Archiwum Państwowe W. przy piśmie z dnia (...) czerwca 2002 r., oznaczono położenie przedmiotowej nieruchomości, która w części znajduje się w obszarze przeznaczonym pod zespół budynków (...), w części terenu działki budowlanej wyłączonej spod zabudowy - w obszarze przeznaczonym na urządzenie (...), a w pozostałej części teren przeznaczono na urządzenie (...). Ponadto z nadesłanych przez Archiwum Państwowe W. materiałów inwentaryzacyjnych Biura Odbudowy Stolicy z lat 1945-1946 wynika, że na nieruchomości przy ul. (...) znajdowały się (...).

Pismami z lipca 1947 r. (data dzienna nieczytelna) Zarząd Miejski upoważnił Spółdzielnię (...) do użytkowania przedmiotowego gruntu z wyłączeniem zabudowań. Zarządzeniu nadano rygor natychmiastowej wykonalności ze względu na interes publiczny polegający na konieczności rozpoczęcia budowy. Z kolei w piśmie Spółdzielni (...) z dnia (...) marca 1950 r. Biuro (...) wystąpiło do Wydziału Polityki Budowlanej Zarządu Miejskiego o objęcie budynku (...) przy ul. (...) w posiadanie przez Gminę W. i przekazanie tego budynku Spółdzielni (...) - Biuro (...) w zarząd i użytkowanie z prawem dokonywania potrzebnych rozbiórek. Zatem przekazanie w trybie administracyjnym terenu przedmiotowej nieruchomości Spółdzielni (...) jeszcze przed wydaniem orzeczenia dekretowego wskazuje, że cel przypisany nieruchomości przy ul. (...) - budowa zespołu budynków (...) - winien być zrealizowany przez konkretny podmiot wyznaczony przez organy administracji państwowej, tj. przez Spółdzielnię (...), która jako podmiot profesjonalnie zajmujący się działalnością (...) gwarantowała realizację celu zapisanego w planie. Przy czym z pewnością nie było zamierzeniem planistycznym lokalizowanie na tym terenie wielu zakładów (...) realizowanych przez wiele podmiotów. Wskazuje na to konkretne określenie jeden zakład (...) oraz zorganizowanie całego terenu jako całości bez dodatkowych dróg wewnętrznych, dojazdów itp. Powyższe potwierdza również powierzenie realizacji projektu jednemu podmiotowi. Legalność wskazania Spółdzielni (...) jako użytkownika terenu nieruchomości przy ul. (...) i innych wynika nadto z faktu, iż w dacie wydania kwestionowanego orzeczenia administracyjnego z dnia (...) grudnia 1947 r. obowiązywała ustawa z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej (Dz. U. Nr 3, poz. 17). W myśl przepisów ustawy przedsiębiorstwa przemysłowe działające w określonych gałęziach gospodarki narodowej, m.in. (...) ((...)), podlegały przejęciu na własność Państwa. Powyższa regulacja wskazuje, że intencją ustawodawcy było podporządkowanie przemysłu (...) oraz (...) zarządowi Państwa lub podmiotom przez nie wskazanym, a jednocześnie ograniczenie dostępu do tego typu działalności osobom fizycznym. Przekazanie nieruchomości przy ul. (...) w zarząd i użytkowanie (...) stanowi realizację art. 5 ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. stanowiącego, że Państwo może prowadzić przejęte przedsiębiorstwa we własnym zarządzie albo przekazywać je m.in. spółdzielniom. Przejawem ograniczenia dostępu do tego rodzaju działalności był obowiązek uzyskania koncesji na założenie nowego przedsiębiorstwa, udzielanej przez właściwego ministra w porozumieniu z Prezesem Centralnego Urzędu Planowania (art. 4 ustawy oraz § 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 17 października 1946 r. o trybie udzielania koncesji na zakładanie nowych przedsiębiorstw w gałęziach przemysłu i komunikacji przejętych na własność Państwa - Dz. U. Nr 63, poz. 347).

Minister Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej podniósł, że z analizy regulacji prawnych dotyczących działalności przemysłowej w zakresie (...) oraz prowadzenia (...) według stanu z daty podjęcia przez Prezydenta W. kwestionowanego orzeczenia z dnia (...) grudnia 1947 r. wynika, że przemysł ten poddany był reglamentacji i nadzorowi organów państwowych. Co prawda przepisy powołanego wyżej rozporządzenia z dnia 17 października 1946 r. nie wykluczały możliwości prowadzenia zakładu (...) lub (...) przez osobę fizyczną, jednakże pierwszeństwo i szczególne przywileje w tym zakresie przyznano organizacjom politycznym i społecznym, stowarzyszeniom oraz spółdzielniom. Potwierdzeniem tego jest treść art. (...) powyższej ustawy, zgodnie z którym część przedsiębiorstw (...) i (...) przejętych przez Państwo w trybie ustawy miała być przekazywana na własność m.in. spółdzielniom. Ponadto przejęciu przez Państwo nie podlegały przedsiębiorstwa wymienione w ust. (...) jeżeli stanowiły własność np. spółdzielni. Zatem spółdzielnie były preferowaną formą prawną prowadzenia działalności (...), z czego wynika przekazanie terenu przedmiotowej nieruchomości w zarząd i użytkowanie Spółdzielni (...).

Zdaniem organu nadzoru Spółdzielnia (...) zapewniała realizację funkcji wskazanej w planie zagospodarowania przestrzennego jako budowa zespołu budynków (...). Nie bez znaczenia jest również fakt, iż w 1950 r. faktycznie ukończona została budowa (...).

Mając powyższe na uwadze Minister stwierdził, że organ dekretowy zasadnie odmówił przyznania prawa własności czasowej w części, w której teren przedmiotowej nieruchomości przeznaczony został pod budowę zakładu (...). Analiza akt sprawy wskazuje, że orzeczenie Prezydenta W. z dnia (...) grudnia 1947 r. nie uchybia przepisom art. 7 ust. 2 dekretu również w części, w której teren przedmiotowej nieruchomości wyłączony został spod zabudowy i przeznaczony na urządzenie (...), a w części na powstanie dróg wraz z urządzeniami pomocniczymi. Opis nieruchomości położonej przy ul. (...) zawarty w archiwalnych dokumentach Biura Odbudowy Stolicy wskazuje bowiem, że byli właściciele zagospodarowali ją pod (...), a więc w sposób sprzeczny z wymaganiami obowiązującego wówczas miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Pozostawienie na terenie nieruchomości znajdujących się tam zabudowań naruszało postanowienia zawarte w planie stanowiącym integralną część ówczesnego porządku prawnego. Ponadto bezsporne jest, iż drogi a także niezbędne dla ich prawidłowego funkcjonowania urządzenia pomocnicze ze swej istoty winny być dostępne dla wszystkich uczestników ruchu - powinny mieć charakter publiczny, ogólnonarodowy. Zgodnie z ustawą z dnia 10 grudnia 1920 r. o budowie i utrzymaniu dróg publicznych w Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 1921 r. Nr 6, poz. 32) ogólna polityka drogowa, nadzór nad stanem istniejących i budową nowych dróg publicznych wszystkich kategorii oraz nad gospodarką drogową pod względem technicznym i administracyjnym należała do Ministerstwa Robót Publicznych (art. 9 ustawy). Budowę i utrzymanie dróg państwowych Ministerstwo Robót Publicznych mogło wykonywać przez własne organy bądź też przekazując zadania w tym zakresie związkom samorządowym wraz z odpowiednimi funduszami (art. 10 ustawy). Prawidłowa gospodarka drogowa winna być zapewniona w każdych nawet najbardziej nadzwyczajnych warunkach, a zatem konieczne było podporządkowanie budów infrastruktury drogowej - jej utrzymanie i niezakłócone funkcjonowanie - niezależnym z organom administracji państwowej. Pozostawienie dróg w gestii podmiotów prywatnych nie dawało tej gwarancji i narażałoby użytkowników dróg na niepewność prawidłowego, swobodnego i bezpiecznego korzystania z infrastruktury drogowej przez ogół społeczeństwa na tych samych prawach. Ponadto utworzenie przez Skarb Państwa specjalnego funduszu drogowego z przeznaczeniem na budowę, rozbudowę i naprawę dróg uniezależniało ich właściwy stan od dobrej woli prywatnego właściciela. Stąd przeznaczenie części terenu przedmiotowej nieruchomości na drogi wraz z urządzeniami pomocniczymi, stanowiącymi dobro o charakterze ogólnonarodowym (publicznym) uniemożliwiało dalsze korzystanie z tej części nieruchomości przez jej dotychczasowych współwłaścicieli. Z art. 5 ustawy o budowie i utrzymaniu dróg publicznych w Rzeczypospolitej Polskiej wynika, że inwestycje drogowe stanowiły jeden z priorytetów polityki Państwa, dla realizacji którego dopuszczalne było wywłaszczenie niezbędnych na ten cel nieruchomości. Natomiast odnośnie przeznaczenia nieruchomości określonej w planie jako urządzenie (...) w części działki wyłączonej spod zabudowy, organ nadzoru wskazał, że dotyczy ono części nieruchomości oddzielającej teren przeznaczony pod budowę zakładu (...) od terenu przewidzianego na urządzenie dróg, a tym samym cel w postaci urządzenia (...) spełniającego funkcję strefy ochronnej wokół zakładu i jego uciążliwości dla otoczenia należy uznać za integralną część z pozostałymi funkcjami wskazanymi w planie. Zatem mający powstać na części nieruchomości ogród winien służyć ogółowi społeczeństwa korzystającego z dróg i urządzeń pomocniczych oraz winien być ogólnie dostępny. Z powyższego wynika, że zgodnie z wolą prawodawcy ogród na nieruchomości stanowiącej dotychczas współwłasność R. P. i J. M. winien być urządzony w sposób gwarantujący swobodne korzystanie z niego przez ogół społeczeństwa. Natomiast pozostawienie w rękach dotychczasowych współwłaścicieli części nieruchomości przeznaczonej pod urządzenie (...) uniemożliwiało spójną i zgodną z założeniami planu zabudowy realizację powyższego planu.

Organ nadzoru podkreślił również, że przedmiotowa nieruchomość wpisywała się swą powierzchnią w obszar o sprecyzowanym przeznaczeniu, zakładającym spójną inwestycję znacznie przekraczającą swym rozmiarem teren opisanej nieruchomości. Umożliwienie każdemu z właścicieli nieruchomości włączonych do planowanej inwestycji wykorzystania poszczególnych działek na - w ich mniemaniu - realizację planu zagospodarowania przestrzennego, zniweczyłoby zamysł planistyczny, jakim miał być zespół budynków jednego zakładu (...) wraz z okalającą go zielenią i drogami dojazdowymi. Nie było zatem możliwości pogodzenia dalszego korzystania z przedmiotowej nieruchomości przez jej dotychczasowych współwłaścicieli z jednoczesną realizacją funkcji wskazanych dla tej nieruchomości w planie zagospodarowania. Żaden bowiem z celów określonych w obowiązującym planie zabudowania nie mógł być zrealizowany osobno przez R. P. i J. M. na żadnej części przedmiotowej nieruchomości, a więc nieruchomość ozn. nr hip. (...) nie mogła ani w całości, ani w części być wykorzystana przez dotychczasowych współwłaścicieli.

W konsekwencji Minister Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej stwierdził, że Prezydent W. nie naruszył rażąco prawa.

Z wnioskiem o ponowne rozpoznanie sprawy zakończonej decyzją Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia (...) lipca 2013 r. wystąpili K. P. i D. A. (następcy prawni byłych współwłaścicieli).

K. P. podniósł, że Minister Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej nie wskazał, czy istniały podstawy do przyjęcia, że nieruchomość mogła być chociażby w części użytkowana przez dotychczasowych właścicieli na cele określone w planie. Trudno bowiem uznać, żeby np. (...) był niezbędny do prowadzenia działalności (...). Ponadto organ nie wyjaśnił w sposób wyczerpujący stanu faktycznego sprawy oraz nie zebrał i nie rozpatrzył w sposób wyczerpujący materiału dowodowego.

D. A. zarzuciła, że Minister nie wziął pod uwagę faktu, iż konieczność uzyskania przez byłych właścicieli koncesji na prowadzenie działalności (...) nie jest warunkiem przewidzianym w dekrecie i tym samym nie może przesądzać o przyznaniu lub odmowie przyznania prawa do gruntu (...).

Minister Infrastruktury i Rozwoju, po rozpoznaniu wniosków o ponowne rozpatrzenie sprawy, decyzją z dnia (...) maja 2014 r. utrzymał w mocy decyzję Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia (...) lipca 2013 r.

W uzasadnieniu rozstrzygnięcia stwierdził, że Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 25 sierpnia 2011 r., I OSK 1437/10, zapadłym w niniejszej sprawie wskazał, iż istotnym dla oceny prawidłowości decyzji dekretowej jest, czy grunt może być wykorzystany, a nie że jest lub będzie wykorzystany przez byłego właściciela lub jego następców prawnych na cele określone w planie zabudowania.

Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale z dnia 26 listopada 2008 r., I OPS 5/08, na którą powołują się wnioskodawcy, stwierdził, że przeznaczenie nieruchomości w planie zagospodarowania przestrzennego na cele użyteczności publicznej samo przez się nie wyłączało możliwości przyznania byłemu właścicielowi prawa własności czasowej. Jednakże istotne znaczenie ma rodzajowe określenie funkcji w planie jaka miała być realizowana na danym gruncie. Konkretyzacja w tym zakresie winna wynikać z planu zagospodarowania przestrzennego, ale - uwzględniając ówczesny ustrój gospodarczy - mogła mieć miejsce w innych aktach planowania, czy też być w inny sposób udokumentowana.

Zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej (Dz. U. z 1946 r. Nr 3, poz. 17), Państwo przejęło na własność przedsiębiorstwa działające w wymienionych enumeratywnie gałęziach gospodarki narodowej, w pkt (...) wymieniono (...). Natomiast na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 października 1946 r. o trybie udzielania koncesji na zakładanie nowych przedsiębiorstw w gałęziach przemysłu i komunikacji przejętych na własność Państwa (Dz. U. Nr 63, poz. 347) w celu założenia zakładu (...) należało uzyskać koncesję. Jak wynika z dokumentów znajdujących się w aktach sprawy teren ten został przeznaczony dla Spółdzielni (...) oraz przekazany jej w lipcu 1947 r. Z akt sprawy nie wynika, aby R. P. i J. M. byli właścicielami zakładu (...) oraz posiadali odpowiednią koncesję uprawniającą do prowadzenia takiej działalności. Na przedmiotowej nieruchomości znajdowały się jedynie pozostałości po (...). Natomiast budowa zakładu (...) na nieruchomości położonej przy ul. (...) była dużą inwestycją zaplanowaną (...). Ponadto inwestycja ta ze względu na swoją skalę prowadzona była również na innych działkach hipotecznych, które nie były wcześniej własnością R. P. i J. M. Budowa (...) dla spółdzielni (...) była bez wątpienia inwestycją w zakresie użyteczności publicznej, której nie mogła zrealizować osoba fizyczna.

Odnosząc się do zarzutów K. P. Minister Infrastruktury i Rozwoju wskazał, iż plan zagospodarowania przestrzennego określał sposób zagospodarowania całego fragmentu (...). Miejscowy Plan Zagospodarowania nr (...) obejmujący przedmiotową nieruchomość w dacie wydania kwestionowanej decyzji określał sposób zagospodarowania części (...). Obejmował (...) i zakładał realizację na tym terenie jednej dużej inwestycji - zakładu (...) oraz otaczającej go infrastruktury. Budowa miała następować w (...) etapach. Teren nieruchomości położonej przy ul. (...) miał zostać zagospodarowany w etapie (...) do daty uprawomocnienia się planu i (...) do dnia (...) stycznia 1949 r. Nie można zatem rozważać przeznaczenia konkretnych fragmentów nieruchomości w oderwaniu od całości terenu. Na gruncie niniejszej sprawy nie mają więc sensu rozważania, czy dotychczasowi właściciele mogli na części przedmiotowej nieruchomości założyć (...). Z rysunku planu wynika bowiem jednoznacznie, że plan ten dotyczył dużego obszaru traktując go w sposób integralny i niepodzielny. Podstawowym przeznaczeniem tego terenu była budowa zespołu budynków (...). Jednocześnie przy tak dużej inwestycji, dodatkowo zbudowanej w (...), niezbędne było utworzenie stref ochronnych, oddzielających zakład (...) od pozostałej części miasta zmniejszających uciążliwość prowadzonej działalności dla mieszkańców.

Zdaniem Ministra dotychczasowi, prywatni właściciele nie mogli również korzystać z gruntu przeznaczonego na drogi. Budowa i utrzymanie dróg publicznych należy bowiem do kompetencji organów państwowych lub samorządowych i leży w interesie całego społeczeństwa. Drogi ze swej istoty winne być dostępne dla wszystkich uczestników ruchu i mieć charakter publiczny, a to musi się łączyć z powszechnością i ogólną dostępnością dla całego społeczeństwa. Tym samym przyznanie byłemu właścicielowi własności czasowej gruntu przewidzianego w planie zabudowy pod drogi naruszyłoby bez wątpienia interes społeczeństwa uprawnionego do swobodnego korzystania z dróg. Obowiązujące w dacie wydawania orzeczenia dekretowego przepisy prawa (podobnie jak ma to miejsce obecnie) nie przewidywały możliwości urządzenia drogi publicznej na gruncie stanowiącym własność prywatną. Wskazuje na to zarówno art. 7 ustawy z dnia 10 grudnia 1920 r. o budowie i utrzymaniu dróg publicznych w Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 1948 r. Nr 54, poz. 433), przewidujący nabywanie w drodze wywłaszczenia gruntów przeznaczonych pod budowę drogi, jak też art. 12 tej ustawy stanowiący, iż budowa i utrzymanie dróg publicznych należy do zakresu działania administracji państwowej bądź właściwych związków samorządu terytorialnego (w zależności od kategorii drogi). Skoro więc obowiązujący plan miejscowy przewidywał na części gruntu dekretowego urządzenie drogi to niewątpliwie wykorzystywanie tego gruntu w sposób zgodny z tym przeznaczeniem nie mogło być realizowane przez osobę prywatną.

Reasumując organ nadzoru stwierdził, że R. P. i J. M. nie mogli wykorzystać gruntu przedmiotowej nieruchomości zgodnie z jego przeznaczeniem, czyli odmowa przyznania prawa własności czasowej była zasadna.

Decyzja Ministra Infrastruktury i Rozwoju stała się przedmiotem skarg K. P. (sygn. akt I SA/Wa 2510/14) i D. A. (sygn. akt I SA/Wa 2511/14).

K. P. zaskarżonej decyzji zarzucił:

1)

naruszenie art. 7 dekretu (...), poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że w sprawie brak jest możliwości pogodzenia korzystania z nieruchomości przez dotychczasowych jej właścicieli z planem zagospodarowania przestrzennego terenu obowiązującym w chwili wydania kwestionowanej decyzji administracyjnej Prezydenta W. z dnia (...) grudnia 1947 r.;

2)

naruszenie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie i w konsekwencji odmowę stwierdzenia nieważności decyzji zawierającej kwalifikowaną wadę prawną uniemożliwiającą jej prawidłowe funkcjonowanie w obrocie prawnym;

3)

obrazę przepisów postępowania, a mianowicie art. 7, 8 i 77 § 1 i 4 k.p.a. poprzez niedokładne wyjaśnienie stanu faktycznego, błędne przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego okoliczności sprawy oraz brak wnikliwej oceny i kontroli zebranego w sprawie materiału dowodowego, z pominięciem słusznego interesu strony skarżącej.

W uzasadnieniu skarżący - przywołując uchwałę NSA z dnia 26 listopada 2008 r., I OPS 5/08 - podtrzymał prezentowane dotychczas stanowisko, że przeznaczenie nieruchomości w planie zagospodarowania przestrzennego na cele użyteczności publicznej samo przez się nie wyłączało możliwości przyznania byłemu właścicielowi prawa własności czasowej. NSA wskazał, iż prywatne budynki mogły służyć użyteczności publicznej. Zdaniem strony brak było przeszkód do uregulowania sposobu korzystania z gruntu jak chociażby poprzez zawarcie ze spółdzielnią (...) umowy dzierżawy nieruchomości celem zastosowania się do przepisów dekretowych mówiących o zgodności wykorzystania nieruchomości zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego uchwalonym przez ówczesne władze. Tymczasem Minister w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wykluczył możliwość roszczeń z art. 7 dekretu ze względu na przeznaczenie nieruchomości w planie zagospodarowania przestrzennego na cele prowadzenia działalności (...) oraz na cele użyteczności publicznej. Organ administracyjny uznał, że korzystania z gruntu przez dawnych właścicieli nie da się pogodzić z przeznaczeniem gruntu według planu zabudowania, bowiem nie uzyskali oni koncesji na prowadzenie działalności (...), nadto korzystanie z pozostałej części nieruchomości również nie mogłoby być możliwe bowiem stanowi ona integralną i niepodzielną całość. Takie stanowisko organu nie przekonuje w sposób dostateczny. Zdaniem skarżącego brak było bowiem przeszkód do przyznania jego poprzednikowi prawnemu uprawnień do gruntu. Wskazując na powyższe K. P. wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji Ministra Infrastruktury i Rozwoju i poprzedzającej ją decyzji Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

D. A. zarzuciła obrazę przepisów postępowania mającą istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, m.in. art. 77 § 1 k.p.a. poprzez oparcie rozstrzygnięcia sprawy na materiale niekompletnym oraz brak rozpatrzenia materiału dowodowego w sposób wyczerpujący. Podniosła również, że organ nie wykorzystał aktu notarialnego z dnia (...) lutego 1943 r. Rep. (...), na mocy którego R. P. i J. M. zakupili łącznie (...) części przedmiotowej nieruchomości. Ponadto zdaniem skarżącej konieczność uzyskania przez byłych właścicieli koncesji na prowadzenie działalności (...) nie jest warunkiem przewidzianym w dekrecie i tym samym nie może przesądzać o przyznaniu lub odmowie przyznania prawa do gruntu (...). Wskazując na powyższe zarzuty skarżąca wniosła o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji lub jej uchylenie. Podniosła także przekroczenie przez organ terminu załatwienia sprawy.

W odpowiedzi na skargi Minister Infrastruktury i Rozwoju wniósł o ich oddalenie, podtrzymując stanowisko zaprezentowane w zaskarżonej decyzji.

Postanowieniem z dnia 20 marca 2015 r., I SA/Wa 2511/14, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie połączył do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawy o sygn. akt I SA/Wa 2511/14 i I SA/Wa 2510/14 oraz prowadzenia pod sygn. akt I SA/Wa 2510/14.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.

W ocenie sądu skargi nie mają usprawiedliwionych podstaw.

Przedmiotem postępowania nadzorczego, prowadzonego w szczególności pod kątem przesłanek rażącego naruszenia prawa (art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.), było orzeczenie administracyjne Prezydenta W. z dnia (...) grudnia 1947 r. o odmowie przyznania R. P. i J. M. prawa własności czasowej do (...) części gruntu nieruchomości (...) położonej przy ul. (...). Zaskarżoną do sądu decyzją z dnia (...) maja 2014 r. Minister Infrastruktury i Rozwoju utrzymał w mocy decyzję Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia (...) lipca 2013 r. odmawiającą stwierdzenia nieważności powołanego orzeczenia administracyjnego Prezydenta W. z dnia (...) grudnia 1947 r. w części dotyczącej gruntu stanowiącego obecnie własność Skarbu Państwa, tj. dz. ew. nr (...) z obrębu (...). W ocenie sądu kontrolowana decyzja Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia (...) maja 2014 r. odpowiada prawu.

Podstawę prawną odmownego orzeczenia administracyjnego z dnia (...) grudnia 1947 r. stanowił art. 7 ust. 2 dekretu (...). Zgodnie z tym przepisem "Gmina uwzględni wniosek (złożony przez byłego właściciela w trybie ust. 1 tego artykułu), jeżeli korzystanie z gruntu przez dotychczasowego właściciela da się pogodzić z przeznaczeniem gruntu według planu zabudowania, a jeżeli chodzi o osoby prawne - ponadto, gdy użytkowanie gruntu zgodnie z jego przeznaczeniem w myśl planu zabudowania nie pozostaje w sprzeczności z zadaniami ustawowymi lub statutowymi tej osoby prawnej." Za słuszną należy uznać ocenę organu nadzoru (wcześniej zaakceptowaną już przez sąd administracyjny), że na tle powołanego przepisu istniał obowiązek przyznania wieczystej dzierżawy, jeżeli korzystanie z gruntu przez dotychczasowego właściciela będącego osobą fizyczną da się pogodzić z przeznaczeniem gruntu według planu zabudowania. Tym samym odmowa przyznania żądanego prawa była uzasadniona jedynie wówczas, gdy korzystanie z gruntu pozostawało w sprzeczności z funkcją przypisaną nieruchomości w planie zabudowania (zagospodarowania przestrzennego).

Zauważyć przy tym należy, że wcześniejszą decyzję Ministra Infrastruktury z dnia (...) maja 2009 r. i poprzedzającą ją decyzję z dnia (...) lipca 2008 r. o odmowie stwierdzenia nieważności orzeczenia z dnia (...) grudnia 1947 r. uchylił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 11 lutego 2010 r., I SA/Wa 1182/09, od którego skargę kasacyjną oddalił Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 25 sierpnia 2011 r., I OSK 1437/10. Sąd I instancji stwierdził, że obowiązkiem organu nadzoru w tej sprawie było dokonanie wnikliwej analizy obowiązującego w dacie wydania orzeczenia Prezydenta W. planu zagospodarowania przestrzennego i szczegółowe wyjaśnienie, czy rzeczywiście korzystanie z gruntu przedmiotowej nieruchomości w całości lub w części przez dotychczasowego właściciela nie dało się pogodzić z przeznaczeniem nieruchomości w tym planie. Stanowisko to podzielił Naczelny Sąd Administracyjny podnosząc, że rzeczą organu nadzorczego było jednoznaczne ustalenie i uzewnętrznienie swego stanowiska w motywach decyzji, czy istniały podstawy do przyjęcia, że nieruchomość mogła być wykorzystana w całości lub w części przez dotychczasowych właścicieli na cele określone w planie zabudowania. NSA nie przychylił się natomiast do zarzutów WSA, jakoby Minister Infrastruktury przekroczył swoje uprawnienia jako organu nadzoru. Uznał, że istnieje potrzeba wyjaśnienia w ramach postępowania nadzwyczajnego jakie były ustalenia planu i czy zachodziły podstawy do podjęcia rozstrzygnięcia odmownego, a jeśli orzeczenie "dekretowe" wydano z naruszeniem prawa, to czy naruszenie to ma charakter rażący.

Z wytycznych tych - wiążących obecnie sąd oraz ministra, stosownie do art. 153 p.p.s.a. - organ nadzoru w ponownie prowadzonym postępowaniu, w ocenie sądu, wywiązał się należycie. Minister Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej w decyzji z dnia (...) lipca 2013 r. ustalił bowiem, a Minister Infrastruktury i Rozwoju w decyzji z dnia (...) maja 2014 r. to potwierdził, że w dacie wydania orzeczenia z dnia (...) grudnia 1947 r. obowiązywał Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego W. Nr (...), uchwalony przez Radę Narodową W. w dniu (...) lipca 1947 r., opublikowany obwieszczeniem Prezydenta W. z dnia (...) lipca 1947 r. ((...)). Plan ten objął swym zasięgiem teren pomiędzy ulicami (...) i stanowił spójne założenie urbanistyczne. Na planie wyraźnie oznaczono linie rozgraniczające tereny o różnym przeznaczeniu, przy czym - poza okalającymi obszar planu ulicami i zielenią oddzielającą ulice od planowanej inwestycji - teren ten w całości został przeznaczony pod budowę (...). Na wydruku planu nadesłanym przez Archiwum Państwowe W. przy piśmie z dnia (...) czerwca 2002 r., geodeta oznaczył położenie dawnej nieruchomości, która w znaczącej części znajduje się w obszarze przeznaczonym pod zespół (...), w części w obszarze przeznaczonym na urządzenie (...), a w pozostałej części na urządzenie dróg wraz z urządzeniami pomocniczymi.

W ocenie sądu ustalenia organu nadzoru co do tego, jaki plan zabudowy obowiązywał w chwili wydania orzeczenia administracyjnego z dnia (...) grudnia 1947 r. nie są sporne i należy je uznać za poprawne. Zdaniem sądu Minister prawidłowo zinterpretował też funkcje wynikające z powołanego planu dla obszaru nim objętego, w tym dla dawnej nieruchomości pozostającej we współwłasności m.in. RP i J. M. Minister uznał, że zasadniczą funkcją terenu objętego planem była budowa zakładu (...) obejmującego wiele dawnych nieruchomości, a planowane urządzenie (...) miało pełnić funkcję izolacyjną dla zakładu z powodu jego położenia (...). Planowane drogi wraz z urządzeniami pomocniczymi miały być ogólnodostępne a także służyć potrzebom zakładu.

Na zasadniczą rolę funkcji planu zabudowania przy rozpatrywaniu "wniosków dekretowych" w trybie art. 7 ust. 1 i 2 dekretu (...), zwrócił już uwagę Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale z dnia 26 listopada 2008 r., I OPS 5/08 (ONSAiWSA 2009/2/18), stwierdzając w jej uzasadnieniu, że "Ogólne określenie przeznaczenia gruntu w ówczesnym planie zabudowy na cele użyteczności publicznej bez bliższego określania zamiarów w tym względzie mogło mieć istotne znaczenie w toku oceny, czy przyznanie prawa własności czasowej da się pogodzić z planem. Cele użyteczności publicznej są pojęciem tak ogólnym, że wymagały bliższego określenia, przy czym niekoniecznie chodziło o wskazanie obiektu czy obiektów, jakie mogły być na tym terenie lokalizowane, ale o funkcję, jaka mogła być na danym obszarze realizowana (ochrona zdrowia, sport i rekreacja itp.). Konkretyzacja ta powinna następować w planie zagospodarowania przestrzennego, przy czym w ówczesnym systemie prawnym gospodarki planowej mogła ona wystąpić w innych aktach planowania czy też być w inny sposób udokumentowana."

Sąd w obecnym składzie zwraca uwagę na ten fragment uzasadnienia uchwały z dwóch powodów. Po pierwsze, w niniejszej sprawie ani plan zagospodarowania przestrzennego, ani kontrolowane w trybie nadzoru orzeczenie administracyjne z dnia (...) grudnia 1947 r. nie odwołują się w sposób ogólny do pojęcia użyteczności publicznej, ale do konkretnych funkcji nieruchomości w planie. Nie ma więc potrzeby - wbrew temu, co podnosi w skardze K. P. - posiłkowania się wyjaśnieniami zawartymi w powołanej uchwale i jej tezie, co do rozumienia pojęcia użyteczności publicznej, w celu ustalenia możliwości pogodzenia korzystania z nieruchomości przez jej dotychczasowego właściciela "z przeznaczeniem gruntu według planu zabudowania". Po drugie, znaczenie ma funkcja zapisana w planie zagospodarowania przestrzennego, a nie wyłącznie "wskazanie obiektu czy obiektów, jakie mogły być na tym terenie lokalizowane" (cytat z uchwały).

W ocenie sądu częściowo rację ma organ nadzoru, że z uwagi na rozmiar podstawowego przedsięwzięcia zapisanego w planie ((...)), zlokalizowanego na kilku nieruchomościach, nie tylko na nieruchomości będącej współwłasnością m.in. R. P. i J. M., zrealizowanie funkcji zapisanej w planie tylko przez tych współwłaścicieli nie było możliwe choćby z tego powodu, że nie dysponowali oni prawem do całości gruntu objętego planowaną inwestycją. Nie mogli jej więc zrealizować w sposób integralny. Ponadto, jak wynika z dokumentów znajdujących się w aktach sprawy, teren całej inwestycji został przeznaczony dla Spółdzielni (...) oraz przekazany jej w lipcu 1947 r., a wiec przed wydaniem kwestionowanego orzeczenia, co jednoznacznie wskazuje na podmiot, który miał tę inwestycję realizować. Można więc ten przypadek powołać jako przykład konkretyzacji planów "w inny sposób udokumentowanych", odwołując się do cytatu z uchwały I OPS 5/08.

Organ przy tym niepotrzebnie powtarza argumenty o braku koncesji na prowadzenie zakładu (...) przez byłych współwłaścicieli nieruchomości, gdyż argumenty te zostały już ocenione przez sądy administracyjne w powołanych wyżej wyrokach, jako nieprzydatne dla oceny możliwości zagospodarowania nieruchomości w zgodzie z planem. Tym niemniej argument o rozmiarze i integralności inwestycji należy uznać za trafny w sensie przeszkody do korzystania z nieruchomości przez dotychczasowych współwłaścicieli, w zgodzie z jej przeznaczeniem ustalonym w planie zagospodarowania przestrzennego. Sąd nie podziela przy tym poglądu skarżącego K. P., że korzystanie z nieruchomości mogłoby polegać również na wydzierżawieniu nieruchomości podmiotowi realizującemu inwestycję. W ocenie sądu korzystanie z nieruchomości w zgodzie z planem musi być realizowane przez dotychczasowego właściciela, a nie przez inny podmiot na podstawie stosunku obligacyjnego. W przypadku tej sprawy kłóciłoby się to z istotą planowanej inwestycji (jej trwałością, której nie zabezpiecza stosunek obligacyjny), pomijając fakt, że na podstawie tak rozumianego korzystania z nieruchomości poprzez stosunek obligacyjny, upoważniający do korzystania z nieruchomości przez inny podmiot, można byłoby wykazać w każdej sprawie możliwość pogodzenia korzystania z nieruchomości z jej przeznaczeniem w planie. Norma z art. 7 ust. 2 dekretu (...) byłaby w takim przypadku zupełnie nieracjonalna. Wyraźnie stanowi ona jednak o korzystaniu z nieruchomości przez właściciela, a nie przez inny podmiot, na podstawie stosunku prawnego i to o charakterze obligacyjnym.

W powyższym kontekście organ nadzoru prawidłowo również uznał, że urządzenie (...) spełniającego funkcję strefy ochronnej wokół zakładu (...), niwelującej jego uciążliwości dla otoczenia, należy oceniać kompleksowo, jako funkcję integralną z funkcją podstawową, czyli budową i funkcjonowaniem zakładu (...). Zatem mający powstać na części nieruchomości (...) winien służyć ogółowi społeczeństwa korzystającego z dróg i urządzeń pomocniczych oraz winien być ogólnie dostępny. Natomiast pozostawienie w rękach dotychczasowych współwłaścicieli części nieruchomości przeznaczonej pod urządzenie (...) uniemożliwiało spójną i zgodną z założeniami planu zabudowy realizację powyższego planu.

Prawidłowa jest również ocena organu nadzoru, że drogi przewidziane w Miejscowym Plan Zagospodarowania Przestrzennego W. Nr (...), uchwalonym przez Radę Narodową W. w dniu (...) lipca 1947 r., jako ogólnodostępne, nie mogły być zagospodarowane przez osobę fizyczną. Obowiązujące w dacie wydawania orzeczenia dekretowego przepisy prawa nie przewidywały możliwości urządzenia drogi publicznej na gruncie stanowiącym własność prywatną. Wskazuje na to zarówno art. 5 ustawy z dnia 10 grudnia 1920 r. o budowie i utrzymaniu dróg publicznych w Rzeczypospolitej Polskiej w wersji z 1938 r., którego odpowiednikiem był art. 7 w tekście jednolitym zamieszczonym w Dz. U. z 1948 r. Nr 54, poz. 433, przewidujący nabywanie w drodze wywłaszczenia gruntów przeznaczonych pod budowę drogi, jak też art. 12 tej ustawy stanowiący, iż budowa i utrzymanie dróg publicznych należy do zakresu działania administracji państwowej bądź właściwych związków samorządu terytorialnego (w zależności od kategorii drogi). Skoro więc obowiązujący plan miejscowy przewidywał na części gruntu dekretowego urządzenie drogi, to niewątpliwie wykorzystywanie tego gruntu w sposób zgodny z tym przeznaczeniem nie mogło być realizowane przez dotychczasowych współwłaścicieli.

Sąd nie dostrzega więc, wbrew zarzutom obydwu skarg, naruszenia przepisów postępowania, które miałyby polegać na niedostatecznym wyjaśnieniu sprawy, lub niewłaściwej ocenie dowodów w niej zgromadzonych. Na konkretne okoliczności uzasadniające postawienie takich zarzutów żadna ze skarg nie wskazuje. Ocena sprawy na gruncie art. 7 ust. 2 dekretu (...), jak wyjaśniono wyżej, została zaś przez organ nadzoru dokonana w sposób prawidłowy, bez naruszenia również art. 153 p.p.s.a. Nie było więc podstaw do uznania rażącego naruszenia prawa (art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.) w stosunku do orzeczenia administracyjnego Prezydenta W. z dnia (...) grudnia 1947 r.

Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 151 p.p.s.a. sąd orzekł jak w wyroku.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.