Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 54736

Wyrok
Naczelnego Sądu Administracyjnego (do 2003.12.31) w Warszawie
z dnia 18 lipca 2001 r.
I SA 431/00

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: sędzia NSA Zbigniew Rausz.

Sędziowie NSA: Izabella Kulig-Maciszewska, Maria Wiśniewska (spr.).

Protokolant: Agnieszka Kwiatkowska.

Uzasadnienie faktyczne

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W. postanowieniem z dnia 16 lutego 2000 r., na podstawie art. 59 § 2 k.p.a., odmówiło Józefowi Ż. przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Burmistrza Gminy W. z dnia 5 listopada 1999 r. odmawiającej uwzględnienia wniosku o przyznanie własności czasowej, natomiast na podstawie art. 134 k.p.a. stwierdziło uchybienie terminu do wniesienia tego odwołania.

W uzasadnieniu swojego postanowienia Kolegium stwierdziło, że odwołanie Józefa Ż., działającego przez pełnomocnika Tomasza D., wpłynęło do Urzędu Gminy W. w dniu 8 grudnia 1999 r., opatrzone zaś było datą 14 listopada 1999 r. Zaskarżona decyzja doręczona była skarżącemu w dniu 12 listopada 1999 r., a więc określony w art. 129 § 2 k.p.a. czternastodniowy termin do wniesienia odwołania upływał w dniu 26 listopada. Zdaniem Kolegium, złożony - zgodnie z art. 58 § 1 k.p.a. - wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania nie może być uwzględniony, gdyż Józef Ż. nie uprawdopodobnił, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy. We wniosku wprawdzie wskazał, że przyczyną uchybienia terminu do wniesienia odwołania była nagła choroba żony pełnomocnika - Tomasza D. oraz jego długotrwały wyjazd w sprawach osobistych i majątkowych, niemniej jednak ustanowienie pełnomocnika nie wyłączało możliwości bądź to osobistego działania, bądź też przez drugiego pełnomocnika w osobie syna Marka Ż.

Józef Ż. powyższe postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. zaskarżył do Naczelnego Sądu Administracyjnego. W skardze, jak to wynika z jej treści, wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia oraz zarzucił, że rozstrzygnięcie organu jest zbyt jednostronne i formalistyczne. Nie uwzględnia bowiem okoliczności, że nie ponosi on winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania, gdyż przyczyną opóźnienia były nagłe okoliczności w życiu pełnomocnika skarżącego, związane z chorobą i szczególnymi względami osobistymi i rodzinnymi, które zdezorganizowały mu życie codzienne, pracę i wszelkie obowiązki.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w odpowiedzi na skargę wniosło o jej oddalenie i podtrzymało swoje dotychczasowe stanowisko.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Skarga zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 7 k.p.a. "w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności i podejmują wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli". Postępowanie powinny prowadzić w taki sposób, aby pogłębiać zaufanie obywateli (art. 8 k.p.a.). Zobowiązane są ponadto do udzielania stronom informacji faktycznych i prawnych, aby nie poniosły one szkody z powodu nieznajomości prawa (art. 9 k.p.a.). Wymienione zasady stanowią normy, które muszą być realizowane przez organy administracji publicznej w toku całego postępowania administracyjnego. Nieprzestrzeganie ich, tak jak to miało miejsce w niniejszej sprawie, stanowi naruszenie prawa mogące mieć wpływ na jej wynik. Obowiązkiem Samorządowego Kolegium Odwoławczego było dokładne wyjaśnienie okoliczności, które doprowadziły do opóźnionego złożenia przez skarżącego odwołania od decyzji Burmistrza Gminy W. z dnia 5 listopada 1999 r., w szczególności zbadanie istnienia przesłanek do przywrócenia uchybionego terminu, o których mowa w art. 58 k.p.a., nie zaś dokonywanie rozważań co do toku sprawy. W konsekwencji przedwcześnie, gdyż bez należytego wyjaśnienia przedmiotowej kwestii, organ przyjął, że skarżący nie uprawdopodobnił braku swej winy w uchybieniu terminu. Aczkolwiek należy podzielić stanowisko zawarte w zaskarżonym postanowieniu, że uchybienie przez stronę terminowi do wniesienia odwołania, spowodowane okolicznościami związanymi z osobą jej pełnomocnika, w pełni odnosi negatywne skutki wobec niej samej, to jednakże dokonując oceny istnienia przesłanki w postaci braku winy trzeba oceniać zaistniałe okoliczności dotyczące pełnomocnika. W niniejszej sprawie należało zatem rozważyć, czy pełnomocnik zamierzał dokonać czynności w terminie i czy nie dopełnił jej z powodu przeszkody, o której mowa we wniosku z dnia 7 grudnia 1999 r., a nadto czy mógł on tę przeszkodę przezwyciężyć sam względnie z udziałem strony. Brak winy w uchybieniu terminu można przyjąć tylko wtedy, gdy strona (jej pełnomocnik) nie mogła usunąć przeszkody przy użyciu największego w danych okolicznościach wysiłku. Nie można natomiast poczytać za winę niedopełnienia jakiegoś nadzwyczajnego wysiłku zagrażającego np. zdrowiu lub życiu albo narażającą stronę na straty. Uzasadnienie wniosku skarżącego o przywrócenie terminu do złożenia odwołania nie zawiera wszystkich danych, które pozwoliłyby na należytą jego ocenę, stąd też organ administracyjny powinien był, przed rozpatrzeniem wniosku, wezwać go do jego uzupełnienia, pouczając zarazem o skutkach prawnych zaniedbania (art. 7 i 9 k.p.a.).

W tym stanie rzeczy, skoro zaskarżone postanowienie narusza przepisy postępowania administracyjnego w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy, na podstawie art. 22 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 pkt 3 i art. 55 ust. 1 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym należało orzec jak w sentencji.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.