I OSK 995/19 - Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2768035

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 grudnia 2019 r. I OSK 995/19

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Mirosław Wincenciak.

Sędziowie: NSA Maciej Dybowski, del. WSA Anna Wesołowska (spr.).

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 27 listopada 2019 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Agencji Mienia Wojskowego w Warszawie Oddziału Regionalnego w L. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z dnia 27 listopada 2018 r. sygn. akt II SA/Lu 564/17 w sprawie ze skargi Cz. W. na decyzję Wojewody Lubelskiego z dnia (...) grudnia 2013 r., znak (...) w przedmiocie odmowy zwrotu wywłaszczonej nieruchomości

1. oddala skargę kasacyjną;

2. zasądza od Agencji Mienia Wojskowego w Warszawie Oddziału Regionalnego w L. na rzecz skarżącej Cz. W. kwotę 380 (trzysta osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie faktyczne

Wyrokiem z 27 listopada 2018 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie, po rozpoznaniu skargi Cz. W. na decyzję Wojewody Lubelskiego w przedmiocie odmowy zwrotu nieruchomości, uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Prezydenta Miasta L. z (...) sierpnia 2013 r.

Wyrok ten wydany został w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy:

Decyzją z dnia (...) sierpnia 2013 r. Prezydent Miasta L. odmówił L. L. - K., G. R., Z. K., Cz. W., S. D., K. D., T. D., A. D., J. D., U. Ż., S. D., S. L., A. L. i P. L. zwrotu nieruchomości położonej w L. przy ul. X oznaczonej w dacie wywłaszczenia jako działki o ewidencyjnych numerach: (...), (...) i (...), wchodzące w skład gruntów z tabeli likwidacyjnej wsi Dz., wywłaszczonej na rzecz Skarbu Państwa - Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w L. orzeczeniami Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w L. z dnia (...) listopada 1954 r.

Jako podstawą prawną swojego rozstrzygnięcia organ wskazał art. 136 ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (obecnie Dz. U. z 2018 r. poz. 2204 z późn. zm., dalej "ustawa o gospodarce nieruchomościami").

W uzasadnieniu organ wyjaśnił, że wnioskodawcy nie wykazali, by ich poprzednikom prawnym przysługiwało prawo własności do nieruchomości. W jego ocenie, z opinii sporządzonej przez biegłego geodetę wynika, że pretendentami do uzyskania formalnego tytułu własności gruntów tabeli likwidacyjnej nr (...) do (...) części jest F. L. i L. D. do (...) części. S. L., którego spadkobiercy są wymienieni w tabeli Likwidacyjnej jako posiadacze gruntu w dacie wywłaszczenia, był prawdopodobnie jednym ze spadkobierców po zmarłym w (...) roku F. L., jednakże jego tytuł własności, wobec braku postępowania spadkowego nie został uregulowany, a w dalszej kolejności nie został uregulowany tytuł własności jego spadkobierców. W związku z tym wymienieni w rejestrze wywłaszczeniowym z (...) roku jego spadkobiercy J. L., F. L., W. L., H. L., P. L. i M. K. nie mogą być traktowani inaczej, niż posiadacze samoistni.

W ten sam sposób należy traktować także ujawnionych w Rejestrze wywłaszczeniowym w części dotyczącej działki nr (...) spadkobierców L. D. - E. D., Cz. D., S. D. i R. D., ponieważ w dacie wydania decyzji wywłaszczeniowej nie dysponowali prawomocnym postanowieniem o stwierdzenie nabyciu spadku, a formalny tytuł własności zmarłego w (...) roku spadkodawcy też nie był ustalony.

Decyzją z dnia (...) grudnia 2013 r. Wojewoda Lubelski utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Podkreślił, że w dacie wywłaszczenia nieruchomości żadna z wywłaszczonych osób nie legitymowała się tytułem własności, zatem wnioskodawcy nie mogą być uprawnieni do jej zwrotu w rozumieniu art. 136 ust. 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Dowody przejścia, ustanowienia lub zamiany lub wygaśnięcia prawa własności powinny pochodzić lub dotyczyć takiej osoby i mieć formę dokumentu. Nie jest dopuszczalne wwiązanie się w następstwo prawne po jednym z poprzedników prawnych, który w ogóle nie był ujęty w księdze wieczystej. Skoro zatem poprzednik prawny skarżącej L. D. jako nieujawniony w księdze hipotecznej współwłaściciel w udziale (...) części gruntów tabeli likwidacyjnej w dacie wywłaszczenia nie żył, a jego ustawowi spadkobiercy nie dysponowali w tym czasie prawomocnym postanowieniem sądowym stwierdzającym nabycie spadku po zmarłym, to zgodnie z przepisami obowiązującymi w chwili śmierci spadkodawcy fakt pozostawania w kręgu spadkobierców ustawowych, bądź posiadanie dokumentu w postaci testamentu, nie czynił tych osób spadkobiercami właściciela nieruchomości, a więc jego następcą prawnym. Żadna z tych osób nie miała zatem przymiotu spadkobiercy w dacie wywłaszczenia, a osoby te należały jedynie do kręgu spadkobierców ustawowych.

Wojewoda zaznaczył, że wywłaszczeniu uległy udziały poprzedników prawnych wnioskodawców w nieustalonych prawach współwłasności jednej nieruchomości składającej się z działek nr (...), (...) i (...) objętych jedną tabelą likwidacyjną nr (...), której pierwotnie jedynym właścicielem był M. B., a od (...) roku F. L.

Za organem I instancji także Wojewoda zaznaczył, że z wnioskiem o zwrot wywłaszczonej nieruchomości powinni wystąpić wszyscy jej byli współwłaściciele lub ich spadkobiercy, przy czym tytuł prawny powinien przysługiwać tym podmiotom w dacie zgłoszenia roszczenia. Według organu spadkobiercy L. D. byli uprawnieni jedynie do części gruntów z tabeli likwidacyjnej co powoduje, że nie mogą samodzielnie wystąpić o zwrot całej nieruchomości, natomiast zwrot ułamkowych części nieruchomości jest niedopuszczalny.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie wyrokiem z 30 grudnia 2014 r. (II SA/Lu 95/14) oddalił skargę Cz. W. (Skarżąca) na decyzję Wojewody.

Na skutek skargi kasacyjnej skarżącej Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 5 kwietnia 2017 r. (I OSK 1672/15) uchylił rozstrzygnięcie sądu I instancji.

NSA zwrócił uwagę na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 14 lipca 2015 r. (SK 26/14 opubl. w Dz. U. z 2015 r. poz. 1039) w którym stwierdzono, że art. 136 ust. 3 zdanie pierwsze ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami w zakresie, w jakim uzależnia przewidziane w nim żądanie byłego współwłaściciela wywłaszczonej nieruchomości lub jego spadkobierców od zgody pozostałych byłych współwłaścicieli nieruchomości lub ich spadkobierców, jest niezgodny z art. 64 ust. 1 i 2 w związku z art. 21 ust. 2 i art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Sąd kasacyjny uznał zatem, że wobec możliwości domagania się zwrotu wywłaszczonej nieruchomości przez jednego tylko spadkobiercę wywłaszczonych właścicieli, nie mają w przedmiotowej sprawie znaczenia okoliczności dotyczące braku wykazania przez część wnioskodawców tytułu do dziedziczenia po F. L., ani też zagadnienie, odnoszące się do oceny skutków prawnych umowy notarialnej zawartej z W. M. w (...) roku - w zakresie rozstrzygnięcia, czy skutkiem tej umowy, W. M. nabył odrębną nieruchomość, czy też jedynie udział do (...) powierzchni całej tabeli (...), albowiem ta ostatnia sytuacja nie wyklucza dochodzenia zwrotu części ułamkowej nieruchomości objętej dawniej tą tabelą.

Zdaniem Naczelnego Sąd Administracyjnego nie dokonano ponadto oceny dokonanych przez organ ustaleń, że spadkobierców L. D. nie można traktować jako właścicieli, ponieważ w dacie wydania decyzji wywłaszczeniowych nie dysponowali prawomocnym postanowieniem o nabyciu spadku po nim, a formalny tytuł własności spadkodawcy zmarłego w (...) roku też nie był ustalony i dlatego osoby te należy uznać jako posiadaczy samoistnych. Kwestia ta zdaniem sądu odwoławczego powinna zostać jednoznacznie wyjaśniona.

Rozpoznając ponownie sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie opisanym na wstępie wyrokiem uchylił decyzję Wojewody oraz poprzedzającą ją decyzję Prezydenta.

Powołując się na wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 14 lipca 2015 r. jak również na stanowisko wyrażone w wyroku sądu kasacyjnego, wskazał, że możliwy jest zwrot wywłaszczonej nieruchomości w jej ułamkowej części, jak również jednemu ze współwłaścicieli (bądź jego spadkobierców) przysługuje samodzielna legitymacja procesowa w postępowaniu zwrotowym. Z tego też powodu nie mają znaczenia kwestie dotyczące ustalenia spadkobierców po F. L. oraz rozstrzygnięcia skutków umowy zawartej z W. M., na co także zwrócono uwagę w powołanym wyroku NSA.

Sąd zwrócił jednak uwagę, że w rejestrze pomiarowym z 1952 r. przy działkach nr (...) i (...) jako właścicieli względnie posiadaczy wpisano spadkobierców S. L., podobnie w wykazie stosunkowym gruntów nabywanych na rzecz Skarbu Państwa. W orzeczeniu z dnia (...) lipca 1952 r. Powiatowej Rady Narodowej w L. o zezwoleniu na objęcie w posiadanie jednostce wojskowej placu o powierzchni (...) m wpisano spadkobierców L. S. przy nr (...) spadkobierców L. S., L. P. i K. M. Z kolei w tabeli likwidacyjnej nr (...) przy działkach wywłaszczonej nr (...) i (...) jako właściciela według ksiąg hipotecznych lub zbiorów dokumentów albo aktów notarialnych wpisano F. L., zaś jako posiadaczy w dacie wywłaszczenia J. L., F. L., W. L., H. L., P. L. i M. K. Należałoby zatem wyjaśnić, czy te osoby są spadkobiercami po F. L., który jest wymieniony w akcie notarialnym z lipca (...) roku jako sprzedawca części gospodarstwa rolnego położonego we wsi Dz. zarejestrowanego w tabeli likwidacyjnej pod nr (...) i co potwierdzono w zaskarżonej decyzji, czy jest to błąd w pisowni nazwisk.

Sąd wskazał następnie, że w świetle art. 136 ust. 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami zwrot nieruchomości wywłaszczonej może nastąpić tylko i wyłącznie na rzecz poprzedniego właściciela lub jego spadkobiercy. Sąd podzielił zatem stanowisko organów, że brak wykazania się prawem własności wyklucza możliwość orzeczenia zwrotu, bez rozważenia czy w sprawie w ogóle zachodzą przesłanki skutecznego jego dochodzenia.

Sąd nie zgodził się jednak z wnioskami, jakie na tle okoliczności sprawy formułują organy w zakresie roszczenia skarżącej o zwrot przedmiotowych nieruchomości.

Wskazał, że według niekwestionowanych ustaleń, wynikających także z miarodajnej dla organów opinii biegłego geodety z (...) lipca 2013 r., którą powołano w zaskarżonej decyzji, przedmiotowe nieruchomości o nr (...), (...) i (...) należały do nieruchomości D. N. L. Po upadku Powstania Listopadowego w 1831 r. majątek ten na prawach majoratu nadany został przez rosyjskiego cara za zasługi w tłumieniu powstania na własność generałowi F. R.

Część gruntów "M. L." należąca do folwarku "Dz." na mocy ukazu carskiego z 1864 r. uwłaszczona została na rzecz włościan, a podstawowym dokumentem stwierdzającym własność tych osób jest wykaz urzędowy zatytułowany "Likwidacyjna tabela wsi Dz.". Działki nr (...), (...) i (...) o powierzchni (...) ha zlokalizowane zostały w obszarze gruntów tabeli likwidacyjnej wsi Dz. nr (...) o powierzchni (...) mórg i (...) pręty ((...) ha). Nie miały założonej księgi hipotecznej (k. (...) tomu I dołączonych akt administracyjnych).

Jak podano w opinii, a następnie powielono w decyzjach, według wykazu tabelowego początkowo właścicielem całej tabeli (...) był M. B., który następnie w (...) roku sprzedał połowę tabeli F. L. (w akcie notarialnym wpisano F. L.), a w (...) roku pozostałą część W. R. W tym samym roku F. L. kupił od W. R. nabytą przez niego część gospodarstwa, stając się jego jedynym właścicielem. W (...) roku aktem notarialnym sprzedał z kolei (...) mórg i (...) pręta ziemi, co stanowi (...) powierzchni całej tabeli W. M., który w (...) roku nabytą nieruchomość sprzedał, także aktem notarialnym, J. i P. D. Na podstawie aktu notarialnego z (...) roku ci z kolei darowali zakupioną zagrodę włościańską synowi L. D.

Na mocy postanowienia z dnia (...) marca 2005 r. Sądu Rejonowego w L. spadek po L. D. nabyli E. D., Cz. W., S. D. i R. D. Wcześniej na mocy postanowienia z (...) roku Sądu Rejonowego w L. spadek po R. D. nabyli K. D., J. D., A. D. i T. D.

Sąd nie zgodził się ze stanowiskiem organów, stanowiącym powtórzenie stanowiska geodety, że L. D., podobnie jak i F. L. są jedynie pretendentami do uzyskania formalnego tytułu własności, a jego spadkobierców nie można traktować jako właścicieli ponieważ w dacie wydania decyzji wywłaszczeniowej nie dysponowali prawomocnym postanowieniem o nabyciu spadku Sąd wyjaśnił, że uwłaszczenie włościan w zaborze rosyjskim dokonane zostało na skutek ogłoszenia w 1863 r. Manifestu Polskiego Rządu Narodowego. Wówczas rząd rosyjski wydał na terenie Królestwa Polskiego ukaz o uwłaszczeniu z dnia 19 lutego 1864 r. Dokumentami uwłaszczeniowymi były tabele likwidacyjne, dotyczące majątków prywatnych, instytutowych i majorackich (skonfiskowanych majątków polskich za udział w powstaniu styczniowym i nadanych Rosjanom, przeważnie wojskowym) oraz tabele nadawcze, dotyczące majątków skarbowych (rządowych). Tabele te stanowiły dowód prawny własności i były sporządzane dla każdej gromady wiejskiej (sielenija). Procesowi uwłaszczeń w zaborze rosyjskim nie towarzyszyły pomiary gruntowe, jak to miało miejsce w pozostałych zaborach, a wpisy powierzchni uwłaszczeniowych miały charakter orientacyjny. Pomiary te były przeprowadzone nieco później. W toku pomiarów początkowo korzystano z zasad polskiej instrukcji dla pomiarów przestrzeni dóbr i lasów państwowych z 1839 r. Następnie obowiązywała instrukcja; "Skodyfikowane przepisy z dnia 9 kwietnia 1881 r. o mierzeniu i odgraniczaniu gruntów, które przeszły na własność włościan guberni Królestwa Polskiego na mocy najważniejszych ukazów z dnia 19 lutego 1864 r." W latach 1865-1900 założono ewidencję gruntów zwaną katastrem zamojskim, wzorującą się na zasadach geodezyjnych katastru austriackiego. (Kataster ten obejmował głównie ziemie Zamojszczyzny, stąd jego nazwa. Na pozostałych terenach byłego zaboru rosyjskiego trudno jest mówić o jakimkolwiek katastrze.) Poza operatem geodezyjnym przeprowadzono dla poszczególnych jednostek administracyjnych ordynacji klasyfikację bezwzględną, wyrysowano na pierworysy, obliczono powierzchnię i sporządzono rejestr pomiarowo-klasyfikacyjny (Monika Mila - Historia Katastru Polski - Infrastruktura i Ekologia Terenów Wiejskich nr 6/2000 PAN Oddział w Krakowie stroku 75 - 83).

Oryginały tabel likwidacyjnych przechowywane były w archiwum Wydziału Ziemskiego, a zaświadczane odpisy wydawano urzędom gubernialnym, wydziałom hipotecznym celem sprostowania wpisów hipotecznych oraz dziedzicowi i sołtysowi wsi. Odpisy tabel nadawczych wydawano urzędom gubernialnym, lokalnym władzom administracji dóbr skarbowych w celu przeprowadzenia wpisów w wydziałach hipotecznych, wreszcie sołtysowi wsi. Tabele likwidacyjne i nadawcze stanowiły zupełny dowód prawa własności, "przeciw któremu żadne spory nie będą przyjmowane" (art. 213, ks. IX zbioru praw cesarstwa rosyjskiego).

Tabela likwidacyjna obejmowała:

1) wykaz wszystkich osad, które przeszły na własność włościan,

2) oznaczenie ilości gruntu każdej osady,

3) oznaczenie praw włościan do służebności i użytków (pobór drzewa, pastwisko i t.p.),

4) oszacowanie odbywanych z osady powinności i

5) wysokość wynagrodzenia dla dziedzica (art.

201, ks. IX). Podobne dane z wyłączeniem punktu 4 i 5 zawierają tabele nadawcze. Akty organizacji ziemskiej włościan mogły ulec poprawieniu pod względem imion osadników (art. 218), omyłek kancelaryjnych i innych widocznych pomyłek (art. 221). Od poprawienia tabel likwidacyjnych i nadawczych odróżnić należy wpisy dodatkowe, wnoszone do tabel na skutek decyzji władz włościańskich, zmieniających prawo będące przedmiotem wpisu do tabeli - art. 215 (Franciszek Szafran - Działalność władz ziemskich, a hipoteka i kataster - Warszawa 1930).

Wynika z tego, że osoby wskazane w tabeli likwidacyjnej były właścicielami opisanych w niej nieruchomości, a same tabele były wystarczającymi dowodami potwierdzającymi ten tytuł. Nie budziło to żadnych wątpliwości także dla notariuszy sporządzających kolejne akty notarialne.

Sąd wyjaśnił następnie, że w akcie z (...) lipca 1877 r. (według tłumaczenia) na mocy którego F. L. opisany jako właściciel sprzedał część swojego gospodarstwa rolnego we wsi Dz. zarejestrowanego w tabeli likwidacyjnej pod numerem (...) W. M. podano także, że zgodnie z umowa zawartą u tego samego notariusza (...) października 1875 r. F. L. razem z W. R. nabyli na własność od M. B. wspomniane gospodarstwo o powierzchni trzydziestu siedmiu morgów i sto sześćdziesięciu dwóch prętów. Podano także, że u tego samego notariusza umową z dnia (...) grudnia 1875 r. F. L. nabył od W. R. jego połowę gospodarstwa w ten sposób stając się właścicielem całości gospodarstwa. W powołanym akcie stwierdzono, że F. L. zgadza się na przeniesienie własności i wpisanie do tabeli likwidacyjnej W. M. jako właściciela sprzedanego na podstawie aktu gruntu. Z kolei w akcie notarialnym z dnia (...) grudnia 1885 r. sprzedaży przez W. M. gospodarstwa chłopskiego we wsi Dz. o powierzchni morgów dziewięć prętów sto piętnaście i pół P. i J. D. stwierdza się, że jest on jego właścicielem zgodnie z aktem dokonanym (...) lipca 1877 r. W akcie notarialnym z (...) czerwca 1928 r. darowizny nieruchomości przez J. i P. D. na rzecz syna L. D. znajduje się wzmianka o dołączonym wypisie aktu z dnia (...) grudnia 1885 r. na mocy którego darczyńcy nabyli w częściach równych od W. M. nieohipotekowana zagrodę włościańską we wsi Dz., gminie Z. powiatu L., położoną w tabeli likwidacyjnej pod nr (...) o powierzchni morgów (...).

Sąd pierwszej instancji wskazał, że wszystkie te akty, wraz z tłumaczeniem, znajdują się w aktach sprawy. Podniósł, że niezrozumiale jest w tej sytuacji stwierdzenie zawarte w zaskarżonej decyzji jakoby F. L. i L. D., który otrzymał zagrodę włościańską od swoich rodziców byli jedynie pretendentami do uzyskania tytułu własności, skoro według przedstawionego ciągu zdarzeń dostatecznie wykazano ich tytuły własności. Tym bardziej, jeśli uwzględnić stanowisko organów, według których dla nieruchomości objętych ukazem uwłaszczeniowym nie było obowiązku zakładania ksiąg wieczystych. Niekonsekwencja organu jest oczywista, skoro nie jest przez niego podważane, że początkowym właścicielem całego gospodarstwa był M. B. Nie kwestionowano także, powtarzając za geodetą, że tabele likwidacyjne potwierdzały tytuł własności. Nie jest zatem jasne na jakich przesłankach opierał organ swój wniosek, że kolejni nabywcy gospodarstwa oraz jego części takim tytułem już się nie legitymują. Podobnie nie sposób podzielić zapatrywania co do tytułu spadkobierców L. D., wskazanych w orzeczeniach wywłaszczeniowych którzy nabyli swoje prawa w drodze sukcesji generalnej i przedstawili stosowne postanowienia o stwierdzeniu spadku po spadkodawcy.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiodła Agencja Mienia Wojskowego w Warszawie, podnosząc zarzut naruszenia przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy to jest:

1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. poprzez naruszenie zasady prawny obiektywnej wynikającej z art. 7 k.p.a. w związku z art. 80 k.p.a. w związku z art. 77 k.p.a. polegające na błędnej ocenie dowodów zgromadzonych w postępowaniu administracyjnym i w konsekwencji bezpodstawnym uznaniu, że Skarżąca jest spadkobiercą właściciela wywłaszczonych gruntów, co pozostaje w sprzeczności z zebranym w sprawie materiałem dowodowym, który nie został zakwestionowany przez sąd pierwszej instancji w szczególności z opinią biegłego geodety oraz w sprzeczności z oceną tego materiału dokonaną przez organy administracyjne,

2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. poprzez naruszenie zasady prawdy obiektywnej wynikającej z art. 7 k.p.a. w związku z art. 80 k.p.a. w związku z art. 77 k.p.a. polegające na wybiorczej ocenie dowodów zgromadzonych w postępowaniu administracyjnym i nieuwzględnieniu przy orzekaniu wniosków płynących z opinii biegłego geodety, co skutkuje bezpodstawnym uznaniem że Skarżąca miała przymiot spadkobiercy właściciela, co w konsekwencji skutkuje wydaniem błędnego rozstrzygnięcia w sprawie.

3. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w związku z art. 151 p.p.s.a. poprzez uwzględnienie skargi w sytuacji, gdy Skarżąca w żaden sposób nie wykazała, że postępowanie organów administracji publicznej było dotknięte wadami,

4. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w związku z art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. poprzez wydanie wyroku uwzględniającego skargę, mimo istniejących przesłanek do jej oddalenie z uwagi na fakt, że organ drugiej instancji nie dopuścił się naruszenia przepisów postępowania mających wpływ na wynik sprawy.

Skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu Lublinie oraz o zasądzenie kosztów postępowania.

Skarżąca wniosła o oddalenie skargi kasacyjnej i zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Stosownie do art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie stwierdzono żadnej z przesłanek nieważności wymienionych w art. 183 § 2 p.p.s.a., wobec czego rozpoznanie sprawy nastąpiło w granicach zgłoszonych podstaw i zarzutów skargi kasacyjnej.

Skarżący kasacyjnie uznał, że w toku postępowania przed sądem pierwszej instancji doszło do naruszenia przepisów postępowania, które polegać miało na błędnej ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego i wyciągnięciu nieprawidłowych wniosków, co doprowadziło do wydania orzeczenia nieodpowiadającego prawu.

Zarzut ten jest niezasadny.

W sprawie nie było sporu co do tego, że dla nieruchomości objętych wnioskiem o wywłaszczenie nie były prowadzone księgi wieczyste w dacie wydania orzeczeń wywłaszczających.

Analiza uzasadnienia wyroku sądu pierwszej instancji wskazuje, że sąd nie kwestionował ustaleń poczynionych przez organy co do tego, w skład jakiego majątku wchodziły przedmiotowe nieruchomości w 1831 r. i komu zostały nadane po upadku powstania listopadowego. Nie ma również sporu, co do tego, że część gruntów "Majoratu L.", obejmująca przedmiotowe nieruchomości uwłaszczona została na rzecz włościan, jak również nie ma sporu co do tego, że dokumentem stwierdzającym własność tych osób jest "Tabela Likwidacyjna wsi Dz.".

Podkreślić należy, że stanowisko takie zawarte jest zarówno w decyzji Wojewody jak i uzasadnieniu wyroku sądu pierwszej instancji.

Zarówno organy jak i sąd zgodne są co do tego, że właścicielem gruntów całej tabeli likwidacyjnej nr (...) był M. B., następnie ich właścicielem stał się F. L. (na skutek umów sprzedaży z (...) i (...) roku), który część tych gruntów sprzedał W. M. Następnie W. M. część nabyte od F. L. grunty sprzedał zięciowi i córce J. i P. D., ci zaś darowali je swojemu synowi, L. D.

Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu swojego wyroku wyjaśnił, powołując się na odpowiednie przepisy księgi IX zbioru praw cesarstwa rosyjskiego, że tabele likwidacyjne stanowiły zupełny dowód prawa własności. Wskazał również, a ustalenia te Naczelny Sąd Administracyjny w pełni aprobuje, że osoby wskazane w tabelach likwidacyjnych były właścicielami opisanych w nich nieruchomości.

Skarżąca do skargi dołączyła poświadczoną za zgodność z oryginałem kopię aktu notarialnego z (...) czerwca 1928 r. nr (...), na mocy którego J. i P. D. darowali synowi niehipotekowaną zagrodę włościańską. Akt ten znajdował się również w aktach administracyjnych.

Skarżąca w toku postępowania sądowoadministracyjnego złożyła do akt sprawy poświadczone za zgodność z oryginałem odpisy aktów notarialnych z tłumaczeniami przysięgłymi, opisane następnie w uzasadnieniu sądu pierwszej instancji, potwierdzające dokonanie kolejnych umów sprzedaży, w wyniku których właścicielem gospodarstwa rolnego stał się L. D. (akt notarialny z (...) grudnia 1885 r. oraz akt notarialny z (...) lipca 1877 r.,).

Do akt sądowych złożono również poświadczoną za zgodność z oryginałem kopię oświadczenia zebrania mieszkańców wsi sporządzonego w związku z zakupem przez W. M. od F. L. części jego gospodarstwa to jest (...) morgów (...) prętów gruntu ornego i łąki oraz zaświadczenie wójta gminy J. M. dotyczące tej sprzedaży.

Jak słusznie zwrócił uwagę sąd pierwszej instancji, organy nie kwestionowały ani osoby pierwszego właściciela (M. B.) ani faktu zawarcia kolejnych aktów notarialnych. Nie kwestionowały również, że zawarcie kolejnych aktów notarialnych prowadziło do przeniesienia prawa własności. Okoliczności te wynikały z opinii biegłego geodety.

Jak wynika ze skargi kasacyjnej, w ocenie skarżącego kasacyjnie skoro L. D., który otrzymał zagrodę włościańską w ramach darowizny od swoich rodziców zmarł w (...) roku, a stwierdzenie nabycia spadku wydane zostało dopiero w (...) marca 2005 r., to jego spadkobiercy nie mogli być uznani za współwłaścicieli nieruchomości w dacie jej wywłaszczenia. Stanowisko takie prezentują również organy.

Ani w decyzji organów obu instancji ani też w skardze kasacyjnej nie zostało jednak przedstawione żadne uzasadnienie tezy, że spadkobiercy L. D. (oraz ewentualni spadkobiercy F. L.) mogą być traktowani wyłącznie jako "pretendenci" do uzyskania tytułu własności z powodu nie dysponowania w dacie wydania decyzji wywłaszczeniowej postanowieniami o stwierdzeniu nabycia spadku.

W skardze kasacyjnej przywołano fragmenty wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z 8 października 2008 r., II SA/Łd 353/08, jak również wymieniono zacytowane w nim sygnatury wyroków sądów administracyjnych. Skarżący kasacyjnie pominął jednak stan faktyczny, w jakim wydany został ten wyrok. Jak wynika z uzasadnienia, organy w toku postępowania zakończonego wydaniem wyroku z 8 października 2008 r. poprzestały jedynie na ustaleniu kręgu spadkobierców ustawowych. W toku postępowania nie zostało natomiast złożone postanowienie spadkowe. Z tego też wzglądu sąd administracyjny wskazywał, że nie można wykluczyć, iż spadkobiercą, po przeprowadzeniu postępowania spadkowego, okaże się inna osoba niż ustalona przez organy.

Stan faktyczny w jakim wyrokował Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi był zatem zupełnie inny od stanu faktycznego jaki zaistniał w niniejszej sprawie. W niniejszej sprawie, do akt postępowania administracyjnego złożone zostało postanowienie spadkowe po L. D. potwierdzające, kim są jego spadkobiercy. Podkreślić należy w tym miejscu, że organy dysponowały prawomocnym postanowieniem o stwierdzeniu nabycia spadku, które - nawet w świetle przywołanego przez skarżącego kasacyjnie wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi-stanowi wykazanie następstwa prawnego po zmarłym.

Zwrócić należy uwagę w tym miejscu, że postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku potwierdza fakt wstąpienia przez spadkobierców w prawa i obowiązki spadkodawcy z chwilą otwarcia spadku, a więc z chwilą śmierci spadkodawcy.

Skarżąca wskazała w skardze, że zgodnie z art. 925 k.c. spadkobierca z mocy samego prawa nabywa spadek z chwilą jego otwarcia. Ten sam mechanizm przewidziany był w przepisach Zwodu praw cesarstwa rosyjskiego. Stosownie do art. 1254 Tomu X części 1 Zwodu Praw, prawo do spadku, który się otworzył służy spadkobiercom od chwili zgonu właściciela. W przedwojennym orzecznictwie Sądu Najwyższego wskazywano, że zatwierdzenie praw dziedziczenia nie stanowi dla spadkobiercy niezbędnego warunku urzeczywistnienia praw do spadku i nie stwarza do niego jakichkolwiek nowych praw (por. Prawo cywilne Ziem Wschodnich: tom X cz. 1 Zwodu praw rosyjskich: tekst podług wydania urzędowego z roku 1914 z uwzględnieniem zmian wprowadzonych przez ustawodawcę polskiego oraz ustawy związkowe, tudzież judykatura Sądu Najwyższego i b. Senatu. T. 1 Współtwórca: Rymowicz, Zygmunt, Święcicki, Witold, 1932, str. 694-695).

Przepisy Tomu X cz. 1 Zwodu praw w zakresie spadków obowiązywały w Polsce do 1 stycznia 1947 r., zgodnie z dekretem z dnia 8 października 1946 r. - Przepisy wprowadzające prawo spadkowe (Dz. U. Nr 60, poz. 329 z późn. zm.).

Zasada wstąpienia z mocy prawa w "majątek i skargi zmarłego" tzw. dziedziców prawych do których należały dzieci małżeńskie spadkodawcy wynikała z przepisów Kodeksu Napoleona (art. 724), również obowiązujących w Polsce do 1 stycznia 1947 r.

Zatem okoliczność, że w dacie wywłaszczenia spadkobiercy L. D. nie legitymowali się jeszcze postanowieniami o stwierdzeniu nabycia spadku nie zmienia faktu, że z mocy prawa z chwilą jego śmierci wstąpili w jego prawa i obowiązki.

Jeżeli chodzi o drugą grupę wnioskodawców, podzielić należy również stanowisko sądu pierwszej instancji, że w zakresie działek nr (...) i (...) konieczne jest zbadanie, czy wymienieni w tabeli likwidacyjnej jako posiadacze samoistni J. L., F. L., W. L., H. L., P. L. i M. K. są spadkobiercami F. L. czy jest to błąd w pisowni nazwisk.

W toku rozprawy skarżący kasacyjnie powołał się na fakt oddalenia przez Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z 21 listopada 2019 r., I OSK 816/18 skargi kasacyjnej od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z 17 października 2017 r. II SA/Lu 449/17. W dacie wydawania wyroku w niniejszej sprawie nie było jeszcze sporządzone uzasadnienie wyroku z 21 listopada 2019 r.

Z uzasadnienia wyroku z 17 października 2017 r. II SA/Lu 449/17 wynika, że dotyczył on innej nieruchomości, objętej inną tabelą likwidacyjną. Przyczyną oddalenia skargi na decyzję odmawiającą zwrotu nieruchomości było podzielenie przez sąd stanowiska organów, że na nieruchomości tej zrealizowany został cel wywłaszczenia. Z uzasadnienia wyroku sądu pierwszej instancji wynika jednak również, że sąd podzielił ustalenia organów co do przysługiwania części wnioskodawców uprawnienia do żądania zwrotu nieruchomości. Ustalenia te poczynione były na podstawie tabeli likwidacyjnej, aktu notarialnego z lat trzydziestych ubiegłego wieku oraz postanowień spadkowych.

Jeżeli chodzi o drugą grupę wnioskodawców, sąd podzielił stanowisko organów, że co prawda nie budzi wątpliwości, że są oni spadkobiercami adresata decyzji wywłaszczeniowej, jednak wobec braku jakichkolwiek dokumentów archiwalnych nie można uznać, by był on jednym ze współwłaścicieli nieruchomości. Dodatkowo sąd wojewódzki wskazał, że kwestia legitymacji do wystąpienia z żądaniem zwrotu miała charakter drugorzędny. Niezależnie bowiem od rozstrzygnięcia tego zagadnienia, o braku podstaw do orzeczenia zwrotu na rzecz skarżących przedmiotowej nieruchomości i tak decydowała okoliczność, iż nieruchomości tej nie można było uznać za zbędną na cel jej wywłaszczenia Zatem wbrew twierdzeniom skarżącego kasacyjnie, wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z 17 października 2017 r. II SA/Lu 449/17, od którego skargę kasacyjną oddalono wyrokiem z 21 listopada 2019 r. nie może być traktowany jako potwierdzenie słuszności twierdzeń zawartych w skardze kasacyjnej.

Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku oddalając skargę kasacyjną.

O zwrocie kosztów postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 2 p.p.s.a. zasądzając od skarżącego kasacyjnie na rzecz Cz. W. kwotę 380 złotych tytułem wynagrodzenia pełnomocnika.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.