Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2639413

Wyrok
Naczelnego Sądu Administracyjnego
z dnia 7 marca 2019 r.
I OSK 900/17
Wokanda jako dokument nie stanowiący informacji publicznej.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Małgorzata Pocztarek.

Sędziowie NSA: Olga Żurawska-Matusiak, Przemysław Szustakiewicz (spr.).

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 7 marca 2019 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej k.h. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 25 października 2016 r. sygn. akt IV SA/Wr 281/16 w sprawie ze skargi k.h. na decyzję Prezesa Sądu Apelacyjnego (...) z dnia (...) kwietnia 2016 r. nr (...) w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji publicznej

1. oddala skargę kasacyjną;

2. zasądza od k.h. na rzecz Prezesa Sądu Apelacyjnego (...) kwotę 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie faktyczne

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wyrokiem z dnia 25 października 2016 r., sygn. akt IV SA/Wr 281/16 oddalił skargę k.h. na decyzję Prezesa Sądu Apelacyjnego (...) z dnia (...) kwietnia 2016 r. nr (...) w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji publicznej. W uzasadnieniu wskazano na następujący stan faktyczny i prawny sprawy:

W dniu 4 stycznia 2016 r. do Sądu Okręgowego (...) wpłynął wniosek skarżącej o udostępnienie informacji publicznej poprzez przesłanie treści wokand Wydziału Cywilnego Odwoławczego Sądu Okręgowego (...) od dnia 5 stycznia 2014 r. do dnia 31 grudnia 2014 r.

W dniu 4 marca 2016 r. Prezes Sądu Okręgowego wydał decyzję, którą odmówił wnioskowanej przez skarżącą informacji publicznej. Organ pierwszej instancji umotywował swoje rozstrzygnięcie tym, że informacja, o którą zwróciła się strona, stanowi informację przetworzoną. Jak wskazał II Wydział Cywilny Odwoławczy we wskazanym we wniosku okresie sporządził 370 wokand. Przy czym (zauważył organ,) wokandy w II Wydziale Cywilnym Odwoławczym sporządzane są w systemie komputerowym, który nie daje możliwości anonimizacji danych w nich zawartych. Dlatego też konieczne jest wytworzenie wokand w formie papierowej, a następnie zanonimizowanie i wykonanie kserokopii. Bez znaczenia jest więc fakt, że wnioskodawczyni wniosła o przesłanie jej informacji drogą elektroniczną.

Od powyższego rozstrzygnięcia skarżąca skierowała do Prezesa Sądu Apelacyjnego (...) odwołanie, w którym wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości.

Prezes Sądu Apelacyjnego (...), decyzją z dnia (...) kwietnia 2016 r., po rozpoznaniu odwołania, utrzymał zaskarżoną decyzję z dnia (...) marca 2016 r. W uzasadnieniu decyzji przywołał treść art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2002 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2015 r. poz. 2058 z późn. zm., dalej jako u.d.i.p.) z którego wynika, że każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy i podlega udostępnieniu i ponownemu wykorzystaniu na zasadach i w trybie w niej określonych. Wskazał, że w art. 2 u.d.i.p. przyznane zostało każdemu prawo do dostępu do informacji publicznej, przy czym od uprawnionego nie wolno w takim wypadku żądać wykazania interesu prawnego lub faktycznego. Organ zauważył, że w świetle art. 3 ust. 1 pkt 1 i 2 u.d.i.p., na prawo do informacji publicznej składa się uprawnienie do uzyskania tej informacji, także przetworzonej, w zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego. Podkreślił, że na Prezesie Sądu Okręgowego (...) jako na organie władzy publicznej spoczywa, w myśl art. 4 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., obowiązek udzielenia informacji publicznej. Organ odwoławczy stwierdził, że w niniejszej sprawie ważnym (natomiast) było wyjaśnienie czy żądana informacja stanowi informację przetworzoną, w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. Zdaniem organu, aby zakwalifikować określoną informację publiczną jako przetworzoną decydują okoliczności związane z działaniami faktycznymi na zbiorze, z którego wyodrębnia się informację i w wyniku tych działań powstaje jakościowo nowa informacja nieistniejąca w chwili złożenia wniosku. Takie działanie nakierowane jest na wytworzenie jakościowo nowej informacji, która wprost nie wynika z żadnego konkretnego dokumentu posiadanego przez organ. Najczęściej do takiej kwalifikacji dochodzi przy żądaniu udostępnienia informacji w ściśle określony przez zainteresowanego sposób, poprzez żądanie odpowiedniego posegregowania danej informacji albo jej wyszukania z wielu danych będących w posiadaniu podmiotu zobowiązanego do udostępnienia informacji.

W przypadku informacji publicznej przetworzonej jej udostępnienie poprzedzone jest procesem tworzenia nowej informacji, nieistniejącej w chwili skierowania wniosku w takim kształcie i w takiej postaci, jakiej oczekuje wnioskodawca. Wspomniany proces powstawania tej informacji skupia podmiot zobowiązany do udzielenia informacji publicznej na jej wytworzeniu dla wnioskodawcy, odrywając go od przypisanych mu kompetencji i zadań, toteż ustawodawca zdecydował, że proces wytworzenia nowej informacji w oparciu o posiadane dokumenty obwarowany będzie koniecznością wykazania, że jej udostępnienie jest szczególnie istotne dla interesu publicznego. (...) Jeżeli utworzenie nowego zestawienia w oparciu o informacje proste wymaga takiego nakładu środków i zaangażowania pracowników, które negatywnie wpływa na tok realizacji ustawowych zadań nałożonych na zobowiązanego do udostępnienia informacji publicznej, a w szczególności, gdy wymaga to analizowania całego zasobu posiadanych dokumentów w celu wybrania tylko tych, których oczekuje wnioskodawca, to czynności podejmowane w tym zakresie wskazywać będą na proces tworzenia jakościowo nowej informacji, a więc informacji przetworzonej. Nowe zestawienie informacji nie stanowi informacji przetworzonej tylko wtedy, gdy jego wytworzenie nie wymusza analizowania posiadanego zasobu dokumentów i wyboru tylko niektórych dokumentów z tego zasobu według określonych kryteriów.

Prezes Sądu Apelacyjnego (...) podniósł, że informacja taka, na dzień wpłynięcia wniosku nie istniała. Natomiast wnioskodawczyni nie wywiązała się z obowiązku wykazania szczególnie istotnego interesu publicznego do pozyskania tej wiedzy. Wnioskodawczyni zarzuca, że organ pierwszej instancji błędnie zakłada, iż nie może przesłać treści wokand i każdy program można dostosować do potrzeb użytkownika. Nadto, że Prezes nie zauważa, iż wokandy są jawne i nie ma potrzeby ich anonimizacji.

Organ drugiej instancji nie zgodził się z twierdzeniem, że informacja, o którą zabiega wnioskodawczyni stanowi informację prostą. Czynności jakie organ pierwszej instancji musiałby podjąć dla uzyskania wnioskowanych informacji wskazuje na jej przetworzenie. Prezes Sądu Okręgowego wskazał w uzasadnieniu decyzji jakie kroki musi podjąć dla jej pozyskania. Zaznaczył, że nie dysponuje gotową informacją, a jej wytworzenie i przygotowanie powoduje, że muszą być podjęte odpowiednie działania oraz należy przeprowadzić analizę materiału, który następnie podlegać miałby anonimizacji i dopiero mógłby zostać udostępniony. Tym bardziej, jak wynika z twierdzeń Prezesa Sądu Okręgowego, system komputerowy służący do tworzenia wokand sądowych nie daje możliwości zanonimizowania danych chronionych. Orzecznictwo sądów administracyjnych wskazuje, że wokanda sądowa jest informacją publiczną, została bowiem wytworzona przez organ państwowy (w tym wypadku sąd) i określa zasady działania tego organu, to jest porządek czynności jakie będą podejmowane w danym dniu przez sąd w danym czasie. Mieści się zatem w dyspozycji art. 6 ust. 1 pkt 3 u.d.i.p. Zgodnie jednak z art. 5 ust. 2 u.d.i.p. prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. Dlatego też informacje na niej zawarte podlegać będą ograniczeniu.

Organ odwoławczy ustosunkowując się do kwestii jawności treści wokandy, wskazał ponadto, że zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 3 lit. e i f) u.d.i.p. udostępnieniu podlega informacja publiczna, w szczególności o (...) zasadach funkcjonowania podmiotów, o których mowa w art. 4 ust. 1 (m.in. władz publicznych), w tym o (...) stanie przyjmowanych spraw, kolejności ich załatwiania lub rozstrzygania, prowadzonych rejestrach, ewidencjach i archiwach oraz o sposobach i zasadach udostępniania danych w nich zawartych. Nie ulega zatem wątpliwości, że wokanda zawierająca spis spraw rozpoznawanych w danym dniu przez sąd w określonym składzie jest informacją publiczną dotyczącą funkcjonowania organu władzy publicznej, jakim jest sąd. Służy zatem ukazaniu zasad funkcjonowania organu, a nie ujawnieniu stron powstępowania sądowego. Wokanda w dniu jej obowiązywania jest jawna i powszechnie dostępna. Jednak już po jej zakończeniu informację o jej przebiegu można uzyskać jedynie w postaci zanonimizowanej. W związku z powyższym wniosek odwołującej obejmował informację przetworzoną, która nie istniała na dzień złożenia wniosku. W rozpoznawanej sprawie uzyskanie informacji wymaga sięgnięcia do dokumentacji źródłowej, w oparciu o którą powstanie jakościowo nowa informacja. Wytworzenie jej nastąpi według wskazanego kryterium, co świadczy niewątpliwie o procesie przetworzenia informacji. Wnioskodawczyni natomiast nie odpowiedziała na wezwanie o wykazanie interesu publicznego, który uprawniałby ją do otrzymania informacji publicznej przetworzonej. Informacje zawarte w aktach nie przemawiają za uznaniem, że w niniejszej sprawie otrzymanie przez nią żądanych informacji jest szczególnie istotne dla interesu publicznego, skoro wnioskodawczyni nie ma obiektywnych możliwości spowodowania wykorzystania żądanych informacji dla poprawy funkcjonowania struktur publicznych. Organ nie widzi podstaw, aby uznać, że informacje, które pozyskałaby wnioskodawczyni, miałyby znaczenie z punktu widzenia efektywności funkcjonowania państwa. Zdaniem organu trudno też zakładać, że mogłyby się realnie przełożyć na poprawę funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Nie zostało też wyjaśnione przez stronę jak zamierza wykorzystać uzyskane informacje dla ochrony interesu publicznego lub poprawy funkcjonowaniu sądów. Dlatego w myśl art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. trudno jest znaleźć podstawy do zakwalifikowania wnioskowanych informacji, jako szczególnie istotnych dla interesu publicznego. Udostępnienie powyższych danych nie wpłynie, w ocenie organu, na poprawę usprawnienia wykonywania zadań publicznych dla dobra wspólnego. Nie będzie także miało realnego znaczenia dla funkcjonowania struktur publicznych.

Na powyższą decyzję skargę złożyła k.h. Zaskarżonej decyzji zarzuciła błędne zakwalifikowanie wnioskowanej informacji jako informacji przetworzonej oraz niewłaściwą interpretację przepisów dokonanych przez organ.

W odpowiedzi na skargę Prezes Sądu Apelacyjnego (...) wniósł o jej oddalenie.

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie i na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r. poz. 718, dalej jako p.p.s.a.) oddalił skargę.

W uzasadnieniu orzeczenia Sąd I instancji podniósł, że istota sporu w niniejszej sprawie sprowadza się do rozstrzygnięcia, czy informacja publiczna w zakresie wskazanym we wniosku a więc udostępnienia "poprzez przesłanie treści wokand II Wydziału Cywilnego Odwoławczego Sądu Okręgowego (...) w okresie od 5 stycznia 2014 r. do 31 grudnia 2014 r." jest informacją przetworzoną oraz czy jej uzyskanie jest szczególnie istotne dla interesu publicznego.

Zdaniem Sądu w sprawie nie budzi wątpliwości, że istnieją przesłanki podmiotowe i przedmiotowe pozwalające na zastosowanie w sprawie przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej. Jednocześnie jednak art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., zgodnie z którym: "Prawo do informacji publicznej obejmuje uprawnienia do: 1) uzyskania informacji publicznej, w tym uzyskania informacji przetworzonej w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dl interesu publicznego", w sposób istotny ogranicza to prawo, stanowiąc, że dostęp do informacji przetworzonej jest możliwy w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego. Przepis art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. ma w istocie przeciwdziałać zalewowi wniosków zmierzających do uzyskania informacji przetworzonej dla realizacji celów osobistych lub komercyjnych i ma zapobiegać sytuacjom, w których działania organu skupione są nie na funkcjonowaniu w ramach przypisanych mu kompetencji, lecz na udzielaniu informacji publicznej. Dlatego też wnioskodawca domagający się udzielenia informacji publicznej przetworzonej dla wykazania, w jakim zakresie jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego, powinien wyjaśnić, nie tylko, że jest ona ważna dla dużego kręgu potencjalnych odbiorców, ale również, że jej uzyskanie stwarza realną możliwość wykorzystania uzyskanych danych dla poprawy funkcjonowania organów administracji i lepszej ochrony interesu publicznego. Jednocześnie ustawa nie definiuje pojęcia informacji przetworzonej ani pojęcia interesu publicznego. W tym zakresie należy się zatem odwołać do poglądów wypracowanych przez doktrynę i orzecznictwo sądowoadministracyjne, co zostało zresztą wyczerpująco przedstawione w zaskarżonej decyzji.

W orzecznictwie przyjmuje się, że informacją prostą jest informacja, której zasadnicza treść nie ulega zmianie przed jej udostępnieniem. Natomiast informacja przetworzona jest jakościowo nową informacją, nieistniejącą dotychczas w przyjętej ostatecznie treści i postaci, chociaż jej źródłem są materiały znajdujące się w posiadaniu zobowiązanego. Składa się na nią pewna suma informacji publicznej prostej, dostępnej bez wykazywania przesłanki interesu publicznego. Ze względu jednak na treść żądania, udostępnienie wnioskodawcy konkretnej informacji publicznej nawet o wspomnianym wyżej prostym charakterze, wiązać się może z potrzebą przeprowadzenia odpowiednich analiz, zestawień, wyciągów, usuwania danych chronionych prawem. W jej efekcie powstaje nowy, przetworzony dokument czy zespół danych, nieistniejący do momentu jego wytworzenia na wniosek o udostępnienie informacji publicznej. W istocie, jak wynika z orzecznictwa, jeżeli utworzenie nowego zestawienia w oparciu o informacje proste wymaga takiego nakładu środków i zaangażowania pracowników, które negatywnie wpływa na tok realizacji ustawowych zadań nałożonych na zobowiązanego do udostępnienia informacji publicznej, a w szczególności, gdy wymaga to analizowania całego zasobu posiadanych dokumentów w celu wybrania tylko tych, których oczekuje wnioskodawca, to czynności podejmowane w tym zakresie wskazywać będą na proces tworzenia jakościowo nowej informacji, a więc informacji przetworzonej. Nowe zestawienie informacji nie stanowi informacji przetworzonej tylko wtedy, gdy jego wytworzenie nie wymusza analizowania posiadanego zasobu dokumentów i wyboru tylko niektórych dokumentów z tego zasobu według określonych kryteriów.

Informacja przetworzona nie powstaje w drodze czynności mechanicznej sprowadzającej się do automatycznego usuwania danych; jej wytworzenie poprzedzone musi być złożonymi działaniami myślowymi. Wymaga bowiem podjęcia przez podmiot zobowiązany do udostępnienia informacji działania o charakterze intelektualnym w odniesieniu do zbioru informacji, który jest w jego posiadaniu i nadania skutkom tego działania cech informacji.

Z kolei w kontekście definicji "interesu publicznego" należy wskazać, że pojęcie to jest pojęciem niedookreślonym. Interes publiczny odnosi się w swej istocie do spraw związanych z funkcjonowaniem państwa oraz instytucji publicznych, jako pewnej całości. Skuteczne działanie w granicach interesu publicznego wiąże się z możliwością realnego wpływania na funkcjonowanie określonych instytucji państwa w szerokim tego słowa znaczeniu. Dla uzyskania informacji publicznej przetworzonej istotne jest nie tylko to, że jest ona ważna dla dużego kręgu potencjalnych odbiorców, ale również, że jej uzyskanie stwarza realną możliwość wykorzystania uzyskanych danych dla poprawy funkcjonowania państwa. W doktrynie wyrażony został pogląd, że charakter lub pozycja podmiotu żądającego udzielenia informacji publicznej, a zwłaszcza realna możliwość wykorzystania uzyskanej informacji mają wpływ na ocenę istnienia szczególnego interesu publicznego uzasadniającego uwzględnienie wniosku. Z przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej nie wynika jednak, że wnioskodawca występujący o udostępnienie informacji publicznej musi wiedzieć na etapie składania wniosku, że żądana przez niego informacja ma charakter informacji publicznej przetworzonej. W momencie formułowania i kierowania wniosku nie jest zatem zobligowany do wskazania powodów, dla których spełnienie jego żądania będzie szczególnie istotne dla interesu publicznego. To podmiot zobowiązany do udostępnienia informacji publicznej musi wykazać, że objęte wnioskiem żądanie dotyczy informacji publicznej o charakterze przetworzonym i może odmówić jej udostępnienia tylko wtedy, gdy wnioskodawca nie wykaże występowania tej przesłanki. Zatem jeśli podmiot zainteresowany uzyskaniem informacji przetworzonej nie wykaże, po wezwaniu, szczególnie istotnego interesu publicznego dla jej udzielenia, podmiot zobowiązany powinien, tak jak to miało miejsce w rozpatrywanej sprawie, wydać na podstawie art. 16 ust. 1 u.d.i.p. decyzję odmowną.

W rozpatrywanej sprawie organ odmówił udostępnienia informacji publicznej przetworzonej, której udostępnienia wymaga wykazania szczególnego istotnego interesu publicznego. Uzasadniając rozstrzygnięcie wskazał, że w okresie od 5 stycznia 2014 r. do 31 grudnia 2014 r. sporządzono 370 wokand w systemie komputerowym, niedającym możliwości anonimizacji danych w nich zawartych. W tej sytuacji koniecznym byłoby wytworzenie wokand w formie papierowej, a następnie zanonimizowanie ich treści i wykonanie kserokopii. W świetle powyższego żądana przez skarżącą informacja ma charakter informacji przetworzonej, ponieważ aby zadośćuczynić żądaniu skarżącej należałoby podjąć odpowiednie działania oraz przeprowadzić analizę materiału, który następnie podlegać musiałby anonimizacji.

Następnie Sąd I instancji przywołał decyzję Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia (...) lipca 2005 r., podjętą w podobnej sprawie, w której stwierdzono m.in., że "wokanda sądowa jest dokumentem urzędowym stanowiącym pewną sumę informacji publicznych prostych o rozpoznawanych przez sąd sprawach". Wydanie wnioskodawcy wokand w liczbie przez niego żądanej (wniosek dotyczył okresu miesiąca) przesądza jednak o tym, że mamy do czynienia z informacją publiczną przetworzoną, której udostępnienie zależne jest od występowania szczególnego interesu publicznego. Udostępnienie wokandy musi być bowiem uprzednio poprzedzone jej odpowiednim przygotowaniem, tj. musi ona zostać pozbawiona danych umożliwiających identyfikację poszczególnych podmiotów i to zarówno osób fizycznych, jak i prawnych. W sytuacji żądania udzielenia znacznej liczby wokand w liczbie wskazującej na gospodarczy cel żądania sprawiłoby, że Sąd w istocie stałby się organem usługowym, angażującym przekazane mu z budżetu państwa środki na przetworzenie tych dokumentów - decyzja Prezesa NSA z dnia (...) lipca 2005 r., (...), niepubl.

Uzyskanie informacji przetworzonej możliwe jest zaś w zakresie, w jakim jest to szczególnie uzasadnione ze względu na interes publiczny, którego jak wynika z akt sprawy administracyjnej skarżąca nie wykazała.

Na powyższy wyrok k.h., wniosła skargę kasacyjną, zaskarżając to orzeczenie w całości. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzuciła naruszenie prawa materialnego, a w szczególności art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. poprzez błędną jego wykładnię, a w konsekwencji błędne uznanie, iż żądana przez skarżącą informacja w postaci treści wokand II Wydziału Cywilnego Odwoławczego Sądu Okręgowego (...) w okresie od 5 stycznia 2014 r. do 31 grudnia 2014 r. stanowi informację publiczną przetworzoną, co w konsekwencji skutkowało oddaleniem w całości skargi wniesionej przez skarżącą, podczas gdy prawidłowo dokonana wykładnia przedmiotowego przepisu winna prowadzić do wniosku, iż żądana przez skarżącą informacja publiczna nie ma charakteru informacji przetworzonej.

W związku z powyższym zarzutem wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Jednocześnie wniesiono o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych oraz rozpoznanie sprawy na rozprawie.

Zdaniem skarżącej kasacyjnie błędne jest stanowisko organów, a tym samym i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, z którego wynika, iż udostępnienie informacji publicznej w postaci przez nią wnioskowanej wymaga anonimizacji. Treść wokandy jest dostępna w sądzie w dniu posiedzenia sądowego, zatem każdy może się z nią zapoznać i odnotować strony postępowania, pozostałych uczestników postępowania oraz przedmiot sprawy. Dodatkowo w sprawach gospodarczych dane podmiotów - stron postępowania są ujawnione w rejestrach publicznie dostępnych. W działaniu organów widoczna jest pewnego rodzaju niekonsekwencja. Z jednej strony wskazują, iż wokanda w swej treści zawiera dane podlegające ochronie z drugiej wystawiają ją do publicznej wiadomości poprzez wywieszenie w dniu posiedzeń sądowych. W konsekwencji istnieje wątpliwość czy rzeczywiście dane wskazane w wokandzie podlegają ochronie. Jeżeli tak, to powstaje kolejna wątpliwość czy sądy wywieszając wokandy bądź wyświetlając je na ekranach (bez uprzedniej anonimizacji) naruszają przepisy ustawy o ochronie danych osobowych. Zdaniem skarżącej z momentem wywieszenia wokandy w budynku sądu, staje się ona dokumentem urzędowym o charakterze publicznym, a informacje, które poprzez wywieszenie wokandy zostały upublicznione, nie powinny podlegać anonimizacji.

Skarżąca kasacyjnie nie zgodziła ze stanowiskiem organów oraz Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu, iż udostępnienie żądanej przez nią informacji, wymaga stworzenia nowej, nieistniejącej dotychczas informacji. Sądy korzystają z różnego rodzaju programów w zakresie organizacji ich funkcjonowania. Programy powyższe posiadają możliwość generowania wokand. Wokandy te nie są bowiem każdorazowo tworzone przez pracownika. W konsekwencji program powyższy umożliwia wygenerowanie wokand z okresu wskazanego we wniosku. Wydruk wokand z wymienionego okresu wymaga jedynie wpisania w przedmiotowym programie zakresu dat drukowanych wokand.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes Sądu Apelacyjnego (...) wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego, podnosząc, że zaskarżone orzeczenie jest zgodne z prawem.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

W postępowaniu przed Naczelnym Sądem Administracyjnym prowadzonym na skutek wniesienia skargi kasacyjnej obowiązuje generalna zasada ograniczonej kognicji tego sądu (art. 183 § 1 p.p.s.a.). Naczelny Sąd Administracyjny, jako Sąd II instancji rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, wyznaczonych przez przyjęte w niej podstawy, określające zarówno rodzaj zarzucanego zaskarżonemu orzeczeniu naruszenia prawa, jak i jego zakres. Z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania, która nie miała miejsca w niniejszej sprawie.

Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego podstawami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego ich określenia w skardze kasacyjnej. Oznacza to konieczność powołania konkretnych przepisów prawa, którym zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną Sąd uchybił, uzasadnienia ich naruszenia, a w razie zgłoszenia zarzutu naruszenia prawa procesowego wykazania dodatkowo, że to wytknięte uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw, ponieważ podniesiony w niej zarzut nie jest trafny.

Skarga kasacyjna w istocie koncentruje się na podważeniu stanowiska Sądu I instancji co do charakteru zbioru wokand, jako zbioru informacji zawierających dane osobowe. Zdaniem skarżącej kasacyjnie skoro wokanda jest jawna w dniu, w którym była prowadzona rozprawa, oznacza to, że jest ona jawna również w przyszłości, a zatem udostępnienie wielu wokand za żądany we wniosku o udostępnienie informacji publicznej z dnia 4 stycznia 2016 r. okres - polega jedynie na wydruku wokand z systemu komputerowego. Pogląd ten jest błędny.

Przypomnieć należy, że polskie słowo "wokanda" wywodzi się z języka łacińskiego, w którym vacanda oznacza "sprawę do wywołania", a źródłosłów pochodzi od łacińskiego słowa voco wołać lub wzywać (K. Kumieniecki, "Słownik łacińsko-polski", Warszawa 1989, s. 542). Wokanda oznacza zatem jednorazową informację o rozprawie, mającą na celu poinformowanie stron, uczestników postępowania oraz publiczność o rozpoczęciu rozprawy. Posiada zatem charakter jednorazowy, porządkujący, co potwierdzają przepisy rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 23 grudnia 2015 r. Regulamin urzędowania sądów powszechnych (Dz. U. z 2015 r. poz. 2316 z późn. zm., dalej: rozporządzenie) oraz zarządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 12 grudnia 2003 r. w sprawie organizacji i zakresu działania sekretariatów sądowych oraz innych działów administracji sądowej (Dz. Urz. MS Nr 5 poz. 22 z późn. zm., dalej: zarządzenie). Wokandę bowiem sporządza sekretariat danego wydziału sądu przed terminem posiedzenia lub rozprawy w formie papierowej lub w postaci elektronicznej (§ 69 ust. 1 rozporządzenia) oraz umieszcza się ją przed salą, w której odbywa się posiedzenie jawne lub rozprawa, umieszcza się egzemplarz wokandy w formie papierowej lub elektronicznej (§ 69 ust. 2 rozporządzenia). Wokanda zawiera dane potrzebne zainteresowanym do ustalenia jaka sprawa jest rozpoznawana w danym dniu, w określonych godzinach, w jakiej sali i kto w niej uczestniczy (70 § ust. 1-3 rozporządzenia). Jednocześnie na papierowym egzemplarzu wokandy protokolant wpisuje godzinę faktycznego rozpoczęcia i ukończenia posiedzenia, przyczynę ewentualnej zmiany planowanego czasu rozpoczęcia posiedzenia, liczbę przesłuchanych osób oraz wyniki rozpoznania spraw wymienionych na wokandzie. Egzemplarz ten jest podpisywany przez przewodniczącego posiedzenia i protokolanta (§ 22 ust. 4 zarządzenia). Tak tworzona wokanda posiada charakter roboczy, ponieważ stanowi ona informację dla kierownika sekretariatu o zakończeniu sprawy, a więc do podjęcia działań, aby akta spraw wymienionych na wokandzie oddane zostały niezwłocznie do sekretariatu. Otrzymane egzemplarze wokand kierownik sekretariatu składa do zbioru wokand (§ 22 ust. 5 zarządzenia).

Wokandy zawierają następujące dane: imiona i nazwiska sędziów, asesorów sądowych oraz ławników, sygnatury akt spraw wyznaczonych do rozpoznania w danym dniu, oznaczenie godzin, na które sprawy wyznaczono, imiona i nazwiska, nazwy lub firmy stron lub uczestników postępowania nieprocesowego. W postępowaniu karnym i w sprawach o wykroczenia podaje się ponadto sygnaturę akt oskarżyciela publicznego (§ 70 ust. 1 rozporządzenia), a w razie wezwania na posiedzenie lub rozprawę świadków, biegłych i tłumaczy na wokandzie wskazuje się ich imiona i nazwiska wraz z oznaczeniem godziny, na którą są wezwani (§ 70 ust. 2 rozporządzenia). Wokanda zatem zawiera dane osobowe nie tylko stron postępowania i funkcjonariuszy publicznych biorących udział w procesie wymiaru sprawiedliwości (sędziowie, ławnicy, prokurator), ale i innych osób, które tak jak świadkowie lub biegli biorą udział tylko w niektórych czynnościach niezbędnych dla prawidłowego rozstrzygnięcia danej sprawy. Oczywistym jest, że szczególnie takie osoby jak świadkowie, uczestnicząc w czynnościach procesowych, powinni mieć pewność, że ich dane nie będą upubliczniane ponad potrzeby związane ze sprawnym wymierzaniem sprawiedliwości. Stąd o ile dla potrzeb wywołania sprawy i zorientowania się w kolejności składnia przeprowadzanych przed sądem w danym dniu czynności - wokanda jest wywieszana lub wyświetlana przed salą - to nie oznacza to, że po tym dniu dane osobowe zwarte w wokandzie nie podlegają ochronie statuowanej przez przepisy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (Dziennik Urzędowy Unii Europejskiej seria L, poz. 119 z dnia 4 maja 2016 r.). Wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości, bowiem nie budzi wątpliwości, że sytuacja, w której świadkowie lub inne osoby uczestniczące w sposób niezawodowy w czynnościach procesowych nie miałyby pewności, co do tego, iż informacje o ich udziale nie staną się przedmiotem nieograniczonego dostępu - unikałyby, jak tylko to możliwe, wykonywania swoich obowiązków, co znacznie utrudniłoby funkcjonowanie sytemu wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Nadto ujawnianie takich danych łamałoby wyrażoną w art. 31 ust. 1 i 3 Konstytucji RP - zasadę proporcjonalności, ponieważ nakładałoby niepotrzebnie na ww. osoby ciężar w postaci ujawnienia ich danych - bez potrzeby uzasadnionej ochroną innych wartości wyrażonych w Konstytucji RP. Nie można się bowiem powoływać na jawność danych osobowych zawartych w wokandach już odbytych rozpraw ze względu na jawność rozprawy zagwarantowanej w art. 45 ust. 1 Konstytucji RP. W tym zakresie jawność dotyczy publicznego, poddanego kontroli społecznej procedowania sądu, a nie danych wszystkich osób uczestniczących w zakończonym postępowaniu przed sądem (por. L. Garlicki, M. Zubik, "Komentarz do Konstytucji RP", LEX 2016, M.A. Nowicki "Komentarz do Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności", LEX 2017).

Dodać nadto należy, że o tym, że dane z wokandy nie są jawne powszechnie wskazuje przepis § 97 rozporządzenia statuujący zasady ujawniania informacji o sprawach telefonicznie osobom, które się nie przedstawiły. Z jego treści wynika, że ujawnia się jedynie informacje z wokandy tylko w przypadku toczącej się w danym dniu sprawy (§ 97 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia). Nie ujawnia się zatem danych z wokandy, gdy postępowanie zostało zakończone.

Biorąc zatem pod uwagę, że skarga kasacyjna nie zawierała usprawiedliwionych podstaw, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.

O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r. poz. 1800, z późn. zm.).

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.