Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1149401

Wyrok
Naczelnego Sądu Administracyjnego
z dnia 14 września 2011 r.
I OSK 629/11

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Irena Kamińska (spr.).

Sędziowie NSA: Anna Lech, del. Jacek Hyla.

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 14 września 2011 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej J. S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 24 listopada 2010 r. sygn. akt I SA/Wa 964/10 w sprawie ze skargi J. S. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Siedlcach z dnia (...) lutego 2010 r. nr (...) w przedmiocie odmowy przyznania zasiłku celowego oddala skargę kasacyjną

Uzasadnienie faktyczne

Wyrokiem z dnia 24 listopada 2010 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę J. S. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Siedlcach z dnia (...) 2010 r. nr (...) w przedmiocie odmowy przyznania zasiłku celowego W uzasadnieniu wyroku Sąd pierwszej instancji wskazał, iż w dniu 2 listopada 2009 r., J. S. złożyła do Burmistrza S. dwanaście wniosków (datowanych na dzień 31 października 2009 r.), w których wnosiła o przyznanie: zasiłku celowego w wysokości 700 zł na zakup odzieży i obuwia, zasiłku celowego w wys. 650 zł na zakup 4 butli gazu oraz uregulowanie zaległości za nieopłacone dwie butle gazu, zasiłku celowego w wys. 200 zł na doładowanie telefonu oraz opłacenie abonamentu, zasiłku celowego w wys. 70 zł ma karnet na basen oraz zasiłku celowego w wys. 180 zł na zakup kostiumu kąpielowego, zasiłku celowego w wys. 70 zł na zakup świec, zasiłku celowego w wys. 150 zł na zakup torby na kółkach, zasiłku celowego w wys. 750 zł na zakup wody, zasiłku celowego w wys. 400 zł na zakup ciśnieniomierza, zasiłku celowego w wys. 2.000 zł na zakup niezbędnych leków, zasiłku z "programu na dożywianie" w wys. 500 zł oraz zasiłku celowego na zakup szczepionek w wys. 150 zł i zasiłku celowego w wys. 400 zł na zakup wełnianej kołdry z wełny merynosa.

Wniosek o zasiłek z "programu na dożywianie" w wys. 500 zł został wyłączony do odrębnego postępowania. Natomiast pozostałe wnioski na łączną kwotę 5.770 zł zostały załatwione odmownie decyzją Kierownika Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w S. z dnia 30 listopada 2009 r. nr 8121/1028/2009, wydaną z upoważnienia Burmistrza S. W uzasadnieniu organ stwierdził, że w listopadzie 2009 r. MOPS dysponował na fakultatywne zasiłki celowe kwotą 9.460 zł dla 44 rodzin, w tym za sumę 3.710 zł zakupiono opał dla 11 rodzin. Średnia wysokość pomocy w postaci zasiłków celowych w listopadzie wyniosła 215 zł. Natomiast J. S. ma przyznany zasiłek stały i zasiłek pielęgnacyjny, a ponadto w miesiącach październik - grudzień przyznano jej zasiłki celowe na różne cele w wysokości 330 zł miesięcznie (230 zł plus 100 zł na dożywianie). Wszystkie, świadczenia przyznane J. S. z pomocy społecznej w miesiącach październik - grudzień wyniosły 807 zł miesięcznie plus opłata składki na ubezpieczenie zdrowotne, co daje kwotę wyższą niż najniższa emerytura (675,10 zł brutto). Wymiar świadczeń musi być zgodny z zasadami sprawiedliwości społecznej, co oznacza, że ograniczone środki należy rozdzielić między wszystkich potrzebujących. Organ administracji publicznej musi każdorazowo w toku postępowania wyważyć interes społeczny i słuszny interes strony, przy czym "słuszny" nie oznacza "każdy", czy oparty na poczuciu krzywdy lub nierówności.

Odwołanie od tej decyzji wniosła J. S. nie zgadzając się z tym, że wszystkie jej wnioski zostały załatwione jedną decyzją administracyjną, a stanowiły jej zdaniem osobne sprawy administracyjne. W każdym wniosku poruszony był bowiem osobny problem życiowy, z jakim wnioskodawczyni musi się uporać, a źródłem wszystkich problemów jest zły stan techniczny domu, w który J. S. zamieszkuje.

Po rozpatrzeniu odwołania Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Siedlcach decyzją z dnia 26 lutego 2010 r. nr SKO.4000-185/2010 utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję.

Na podstawie aktualizacji wywiadu środowiskowego przeprowadzonego w dniu 26 listopada 2009 r. przez pracownika socjalnego z wnioskodawczynią SKO ustaliło, że J. S. prowadzi samodzielne gospodarstwo domowe, posiada prawo własności do domu jednorodzinnego, w którym zamieszkuje, niemniej jednak jej warunki mieszkaniowe są trudne ze względu na brak bieżącej wody, prądu i powybijane szyby. Skarżąca nigdzie nie pracuje, albowiem posiada orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności, a jedynym źródłem jej utrzymania jest zasiłek stały w wysokości 324 zł oraz zasiłek pielęgnacyjny w kwocie 153 zł. Nadto wnioskodawczyni systematycznie korzysta z innych form wsparcia finansowego (zasiłek celowy, na dożywianie) świadczonych przez Ośrodek Pomocy Społecznej. Ponadto z oceny pracownika socjalnego wynika, że J. S. nie ma czasu na przeprowadzenie aktualizacji wywiadu środowiskowego, gdyż jak wyjaśnia: "jest bardzo zajęta, a będzie jeszcze bardziej zajęta". Podzielając stanowisko zawarte w decyzji Kierownika MOPS co do zadań pomocy społecznej i zasad jej rozdziału SKO stwierdziło, że spełnienie kryterium dochodowego przez osobę ubiegająca się o zasiłek celowy nie oznacza, że istnieje po stronie wnioskodawczyni roszczenie o przyznanie świadczenia w wysokości przez nią określonej. Organ musi mieć też na uwadze interesy innych osób. Forma i rozmiar świadczenia z pomocy społecznej powinny być odpowiednie do okoliczności uzasadniających udzielenie pomocy.

W ocenie Kolegium żądanie zaspokojenia potrzeb wnioskodawczyni na łączną kwotę 5.770 zł jest całkowicie niezasadne, gdyż cały budżet na zasiłki celowe wyniósł w listopadzie 9.460 zł, a średnia pomoc wyniosła 215 zł J. S. otrzymała zaś wcześniej zasiłki celowe na kwotę 330 zł. Nie bez znaczenia jest też brak współdziałania wnioskodawczyni z organami pomocy społecznej, choćby poprzez uchylanie się od aktualizacji wywiadu środowiskowego. Współdziałanie jest niezwykle ważne, aby uniknąć prostego rozdawnictwa świadczeń, bez eliminacji źródeł problemów społecznych. Organ II instancji uznał więc, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa materialnego, ani granic uznania administracyjnego.

Skargę od powyższej decyzji do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniosła J. S. W skardze zarzuciła niestaranne, "na odczepnego", traktowanie wszystkich jej wniosków o pomoc społeczną, bez wnikliwego rozpatrzenia każdego z nich i wydania odrębnej decyzji. Ponadto SKO nie zażądało wykazów osób, które otrzymały pomoc, z wyszczególnieniem stopnia niepełnosprawności, zatrudnienia i wysokości przyznanej im pomocy. Obciążyła ponadto organ I instancji winą za doprowadzenie jej domu do złego stanu technicznego, poprzez brak pomocy na remont, co jest obecnie źródłem większości jej problemów. Przeczy też wysokości przyznanej jej pomocy w listopadzie 2009 r., potwierdzając jednocześnie kwoty pomocy podane przez organ I instancji. Ustanowiony dla skarżącej pełnomocnik z urzędu w obszernym uzupełnieniu skargi wskazał m.in. na naruszenie przez zaskarżoną decyzję art. 107 § 1 k.p.a. w zw. z art. 140 k.p.a. poprzez zaniechanie wskazania podstawy materialno - prawnej. Zarzucił też brak kompletności akt sprawy przesłanych przez SKO, co miało wpływ na wydanie decyzji z naruszeniem wszystkich ogólnych zasad k.p.a., w tym art. 6,7,8,9, 77 § 1 i 80.

W odpowiedzi na skargę SKO wniosło o jej oddalenie.

W piśmie z dnia 23 listopada 2010 r. skarżąca wniosła o odroczenie rozprawy wyznaczonej na 24 listopada 2010 r. z powodu konieczności zmiany adwokata z urzędu i z powodu grypy, która nie pozwala jej brać udziału w sprawie. Pełnomocnik z urzędu na rozprawie poparł ten wniosek.

Wydając zaskarżony wyrok Sąd pierwszej instancji w pierwszej kolejności nie uwzględnił wniosku skarżącej o odroczenie rozprawy, gdyż skarżącą na rozprawie reprezentował prawidłowo ustanowiony adwokat z urzędu, a więc jej osobista obecność nie była konieczna. Odnosząc się zaś do samej skargi Sąd ten podniósł, iż zarówno zaskarżona decyzja, jak i decyzja ją poprzedzająca nie naruszyły granic "uznania administracyjnego". Organy wskazały, że wysokość świadczenia na zaspokojenie bieżących potrzeb skarżącej jest limitowana przez ilość osób pobierających tego rodzaju świadczenie i ograniczony budżet Ośrodka pozostawiony organowi do dyspozycji na miesiąc listopad 2009 r. Jak ustalono MOPS dysponował na fakultatywne zasiłki celowe kwotą 9.460 zł dla 44 rodzin, w tym za sumę 3.710 zł zakupiono opał dla 11 rodzin. Średnia wysokość pomocy w postaci zasiłków celowych w listopadzie wyniosła 215 zł. Natomiast J. S. zostały przyznane w miesiącach październik - grudzień zasiłki celowe na różne cele w wysokości 330 zł miesięcznie (230 zł plus 100 zł na dożywianie). Wszystkie świadczenia przyznane J. S. z pomocy społecznej w miesiącach październik - grudzień wyniosły 807 zł miesięcznie, plus opłata składki na ubezpieczenie zdrowotne. Nie ma sporu, co do tego, że sytuacja osobista (zdrowotna, mieszkaniowa, finansowa) J. S. jest trudna i że opieka społeczna przyznaje świadczenia w niskiej wysokości, przez co nie zaspokaja wszystkich zgłaszanych przez skarżącą potrzeb. Rzecz jednak w tym, że celem pomocy społecznej jest jedynie wspieranie świadczeniobiorców, natomiast skarżąca oczekuje zapewnienia jej utrzymania na dość wysokim poziomie, o czym świadczą złożone przez nią wnioski o pomoc finansową opiewające na kwotę ponad 5 tys. zł. a część zgłoszonych potrzeb wykracza poza niezbędne potrzeby bytowe (jak np. zakup kostiumu kąpielowego, karnet na basen). Zasiłki celowe przyznane skarżącej (prawie dwukrotnie przekraczające średnią) na miesiące październik - grudzień nie były zresztą jedynymi formami pomocy dla skarżącej, o czym była mowa wyżej. Skoro więc J. S. w niniejszej sprawie otrzymała wsparcie finansowe w wysokości prawie dwukrotnie wyższej od średniej pomocy pieniężnej przypadającej na jednego wnioskodawcę, to nie można zarzucić organowi dysponującemu ograniczonym budżetem (z racji realizacji zadań w małym mieście) dowolności przy rozpatrywaniu niniejszej sprawy. W tym kontekście Sąd pierwszej instancji za niesłuszny uznał zarzut, że każdy wniosek o zasiłek celowy, w zależności od wymienionego w nim celu, stanowił osobną sprawę administracyjną. Rozstrzygnięcie dotyczyło pomocy w formie zasiłku celowego na pewien okres (listopad 2009 r.), w związku czym Sąd pierwszej instancji uznał, że organ słusznie wszystkie potrzeby zgłoszone przez skarżącą, realizowane w formie zasiłku celowego, rozstrzygnął jedną decyzją, gdyż tylko w ten sposób mógł wymiar świadczenia odnieść do potrzeb pozostałych osób korzystających z pomocy i uznał, że już przyznana skarżącej pomoc przekracza średnią wartość pomocy udzielanej innym. Za nietrafny w ocenie Sądu pierwszej instancji należało również uznać zarzut, iż w aktach sprawy nie ma dowodów w postaci wykazów osób, którym pomoc została przyznana, jej wysokości oraz sytuacji osobistej i majątkowej osób korzystających z pomocy. Przetwarzanie danych osobowych innych osób pozostających pod opieką MOPS naruszyłoby przepisy ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn. Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926 z późn. zm.), jak również byłoby sprzeczne z art. 100 ust. 1 ustawy o pomocy społecznej. Również za chybiony Sąd ten uznał zarzut pełnomocnika skarżącej, że organ II instancji rozpoznał sprawę w oparciu o niepełne akta, gdyż akta administracyjne tej sprawy były wspólne również dla sprawy toczącej się w tym sądzie pod sygn. I SA/Wa 963/10.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożyła J. S. zarzucając mu:

1.

naruszenie przepisu art. 145 § 1 pkt 1) lit, c p.p.s.a. w zw. z art. 107 § 1 w zw. z art. 7 k.p.a. w zw. z art. 1 p.p.s.a., poprzez nieuchylenie decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Siedlcach, pomimo tego, że organ ten wbrew zasadzie praworządności, wydał decyzję, która nie zawiera wszystkich prawem przewidzianych elementów, tj. nie wskazuje podstawy prawno - materialnej, a jedynie podstawy formalno-prawne;

2.

naruszenie przepisu art. 145 § 1 pkt 1) lit, c p.p.s.a. w zw. z art. 99 p.p.s.a. w zw. z art. 12a § 2 p.p.s.a., poprzez nieodroczenie rozprawy w dniu 24 listopada 2010 r. poprzedzającej bezpośrednio wydanie wyroku, pomimo tego, że znana była Sądowi okoliczność, iż pełnomocnik skarżącej nie był w stanie za poznać się z aktami postępowania administracyjnego, z uwagi na ich brak w aktach postępowania sądowego, co w konsekwencji naruszyło prawo skarżącej do obrony jej praw;

3.

naruszenie przepisu art. 145 § 1 pkt 1) lit, c p.p.s.a. w zw. z art. 34 p.p.s.a. w zw. z art. 109 p.p.s.a., poprzez nieodroczenie rozprawy w dniu 24 listopada 2010 r., poprzedzającej bezpośrednio wydanie wyroku, pomimo tego, że skarżąca złożyła wniosek o odroczenie rozprawy wyznaczonej na ten dzień z uwagi na chorobę i załączyła do akt postępowania zaświadczenie lekarskie z zaleceniem bezwzględnego leżenia, a także niejednokrotne oświadczała, że w rozprawie zamierza uczestniczyć osobiście, co w konsekwencji naruszyło prawo skarżącej do obrony jej praw.

Powołując się na wymienione podstawy skargi kasacyjnej wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.

W motywach skargi kasacyjnej podniesiono, iż Sąd pierwszej instancji naruszył prawo skarżącej do obrony jej praw, poprzez nieuwzględnienie wniosku J. S. i jej pełnomocnika o odroczenie rozprawy w dniu 24 listopada 2010 r., poprzedzającej bezpośrednio wydanie wyroku. Powyższe nastąpiło poprzez prowadzenie rozprawy i wydanie wyroku, pomimo tego, że Sądowi wiadomym było, iż pełnomocnik J. S. nie zapoznał się z aktami postępowania administracyjnego. Pismem z dnia 12 listopada 2010 r., pełnomocnik wniósł uzupełnieni skargi J. S., wnosząc jednocześnie o załączenie kompletnych akt postępowania administracyjnego pod sygn. akt SKO. 4000-185/ 2010. Wniosek ten podyktowany był brakiem tych akt w aktach sądowych. Podczas rozprawy Sąd poinformował pełnomocnika, że akta postępowania administracyjnego były w sądzie, lecz z uwagi na to, że są wspólne dla dwóch postępowań, mogły nie być akurat dołączone do akt niniejszej sprawy, tylko do drugiej. W uzasadnieniu wyroku WSA wskazał, że wszystkie niezbędne dokumenty znajdują się w aktach administracyjnych i na nieporozumieniu polega zarzut nierozpoznania przez organ sprawy w oparciu o niepełne akta. Pełnomocnik skarżącej nie został poinformowany, że akta administracyjne są wspólne dla dwóch postępowań sądowych, nadto pełnomocnik został ustanowiony do niniejszego postępowania, zatem nie miał dostępu do akt pod sygn. akt I SA/Wa 963/10. W konsekwencji, pełnomocnik skarżącej nie zapoznał się z materiałem dowodowym, zgromadzonym w toku postępowania administracyjnego, a Sąd, pomimo tego, że znał tę okoliczność nie odroczył rozprawy, aby umożliwić pełnomocnikowi zapoznanie się z tymi aktami, czym naruszył przepis art. 99 p.p.s.a. Powyższe był tym bardziej uzasadnione, że J. S. w przeddzień rozprawy złożyła wniosek o jej odroczenie z uwagi na stan zdrowia i załączyła do akt sprawy świadectwo lekarskie, z którego wynikało, że musi bezwzględnie leżeć. Ponadto skarżąca niejednokrotnie składała do akt oświadczenia, że chce brać osobiście udział w rozprawie, a także, że akta wymagają uzupełnienia. W konsekwencji skarżąca została pozbawiona została możliwości obrony swoich praw, poprzez nie uwzględnienie wniosku o odroczenie rozprawy w dniu 24 listopada 2010 r., oraz z powodu tego, że wyznaczony z urzędu pełnomocnik - z przyczyn o siebie niezależnych - nie miał dostępu do pełnych akt postępowania w niniejszej sprawie w wyniku, tym samym nie mógł merytorycznie odnieść się do zaskarżonej decyzji.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.

Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W sprawie nie występują przesłanki nieważności określone w art. 183 § 2 p.p.s.a., zatem Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej.

Stosownie do art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., skarga kasacyjna może być oparta na następujących podstawach: naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, a także na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Rozpoznawana skarga kasacyjna oparta została na obydwu podstawach kasacyjnych, określonych w art. 174 pkt 1 i pkt 2 p.p.s.a. Żaden z podniesionych w niej zarzutów nie mógł odnieść oczekiwanego skutku, gdyż zaskarżony wyrok odpowiada prawu.

W pierwszej kolejności za nieuzasadniony należy uznać zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1) lit, c p.p.s.a. w zw. z art. 107 § 1 w zw. z art. 7 k.p.a. w zw. z art. 1 p.p.s.a. Brzmienie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. nie pozostawia wątpliwości co do tego, że obejmuje on wyłącznie przypadki, w których gdyby nie naruszono przepisów prawa, to najprawdopodobniej zapadłaby decyzja o innej treści. Można zatem zarzucić Sądowi pierwszej instancji naruszenie wyżej wymienionego przepisu tylko wówczas, gdy Sąd ten stwierdził naruszenie przepisów prawa, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mimo to nie spełnił dyspozycji tej normy prawnej i nie uchylił zaskarżonej decyzji. Jeżeli jednak Sąd pierwszej instancji zasadnie nie dopatrzył się naruszenia przepisów prawa, to nie można mu skutecznie postawić zarzutu naruszenia wskazanego wyżej przepisu, z którą to sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie może budzić jakichkolwiek zastrzeżeń dokonana przez Sąd pierwszej instancji ocena przeprowadzonego przez organy obu instancji postępowania administracyjnego. Autor skargi kasacyjnej poza obszernym przytoczeniem treści art. 7, 107 § 3 k.p.a. wraz z orzecznictwem oraz poglądami doktryny nie wskazał na czym konkretnie miałoby polegać uchybienie przez Sąd pierwszej instancji temu przepisowi. Uniemożliwia to Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu należyte odniesienie się do tego zarzutu. Z treści skargi kasacyjnej można jedynie wywnioskować, iż zdaniem wnoszącej skargę kasacyjną, zaskarżona do Sądu pierwszej instancji decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Siedlcach z dnia (...) lutego 2010 r. nie zawiera podstawy prawnej rozstrzygnięcia. Należy w tym miejscu podzielić argumentację Sądu pierwszej instancji, iż nie zamieszczenie przez organ odwoławczy w osnowie zaskarżonej decyzji przepisów prawa materialnego - ustawy o pomocy społecznej pozostaje bez wpływu na rozstrzygnięcie i nie stanowi kwalifikowanej wady tej decyzji uzasadniającej jej uchylenie.

Za chybiony należy także uznać zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 145 § 1 pkt 1) lit, c p.p.s.a. w zw. z art. 99 p.p.s.a. w zw. z art. 12a § 2 p.p.s.a., poprzez nieodroczenie rozprawy, gdyż pełnomocnik skarżącej nie był w stanie za poznać się z aktami postępowania administracyjnego, z uwagi na ich brak w aktach postępowania sądowego. Pomimo, iż w ocenie wnoszącej skargę kasacyjną naruszenie powyższych przepisów mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy to jednak ani z uzasadnienia skargi kasacyjnej ani z okoliczności sprawy nie wynika, że odmowa wykonania kopii dokumentów mogła rzeczywiście mieć wpływ na wynik rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji. Zarówno skarżąca jak i reprezentujący ją pełnomocnik mogli zapoznać się z całością akt sprawy. Skarżącej udostępniano akta sprawy w czytelni Sądu w dniu 1 czerwca 2010 r. W odniesieniu do zarzutu naruszenia w zaskarżonym wyroku art. 12a § 2 p.p.s.a. uznać należy, że niewydanie odpisów i kopii akt Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Siedlcach nie jest równoznaczne z pozbawieniem strony, reprezentowanej przez profesjonalnego pełnomocnika z urzędu możności obrony swych praw. Wskazać należy, że skarżąca reprezentowania była przez pełnomocnika z urzędu (adwokata), co oznacza, że pełnomocnik ten mógł bez trudu zapoznać się z aktami sprawy. Zarówno skarżąca, jak i jej pełnomocnik miały ograniczony jedynie godzinami urzędowania Sądu dostęp do akt sprawy, w tym akt postępowania administracyjnego i możliwość ich przeglądania. Zatem zarzut naruszenia art. 12a § 2 powołanej wyżej ustawy jest chybiony.

Ostatni z podniesionych w skardze kasacyjnej zarzutów - art. 145 § 1 pkt 1) lit, c p.p.s.a. w zw. z art. 34 p.p.s.a. w zw. z art. 109 p.p.s.a., poprzez nieodroczenie rozprawy w dniu 24 listopada 2010 r. i tym samym pozbawienie skarżącej możliwości obrony jej praw nie zasługiwał na uwzględnienie. Zgodnie z art. 109 p.p.s.a. rozprawa ulega odroczeniu, jeżeli sąd stwierdzi nieprawidłowość zawiadomienia którejkolwiek ze stron albo jeżeli nieobecność strony lub jej pełnomocnika jest wywołana nadzwyczajnym wydarzeniem lub inną znaną sądowi przeszkodą, której nie można przezwyciężyć, chyba że strona lub jej pełnomocnik wnieśli o rozpoznanie sprawy w ich nieobecności. Rozważając ewentualne odroczenie rozprawy Sąd musi brać pod uwagę sformułowany w art. 45 ust. 1 Konstytucji RP nakaz rozpatrywania spraw bez zbędnej zwłoki oraz zawartą w art. 7 p.p.s.a. zasadę szybkości postępowania, zgodnie z którą Sąd powinien dążyć do rozstrzygnięcia sprawy na pierwszym posiedzeniu. Ze złożonych przez skarżącą zaświadczeń lekarskich datowanych na dzień 15 i 23 listopada 2010 r. wynika, że przeszła ona ostrą infekcję dróg oddechowych, która jak wynika ze znanych Sądowi z urzędu innych spraw z udziałem skarżącej (np. wyrok NSA z dnia 2 sierpnia 2011 r., I OSK 562/11) ma jednak charakter trwały. Zachodziły więc podstawy, by oddalić wniosek skarżącej o odroczenie rozprawy. Okoliczność, na którą powołuje się skarżąca ma bowiem charakter nieprzemijający i nie jest okolicznością wyłączającą stawiennictwo w sądzie, które nie jest zresztą obowiązkowe.

Mając na uwadze powyższe Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.