Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2743021

Wyrok
Naczelnego Sądu Administracyjnego
z dnia 30 sierpnia 2019 r.
I OSK 2744/17

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Marek Stojanowski.

Sędziowie: NSA Iwona Bogucka, del. WSA Rafał Wolnik (spr.).

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 30 sierpnia 2019 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej W. B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 29 czerwca 2017 r. sygn. akt I SA/Wa 368/17 w sprawie ze skarg W. B. i E. S. na decyzję Krajowej Komisji Uwłaszczeniowej z dnia (...) stycznia 2017 r. nr (...) w przedmiocie odmowy uchylenia decyzji oddala skargę kasacyjną

Uzasadnienie faktyczne

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 29 czerwca 2017 r., sygn. akt I SA/Wa 368/17, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, po rozpoznaniu sprawy ze skargi W. B. i E. S. na decyzję Krajowej Komisji Uwłaszczeniowej z dnia (...) stycznia 2017 r., nr (...), w przedmiocie odmowy uchylenia decyzji, oddalił skargi.

W uzasadnieniu powyższego wyroku zawarto następujące ustalenia faktyczne:

Wojewoda (...) decyzją z dnia z dnia (...) października 1998 r. stwierdził nabycie przez Gminę (...), na podstawie art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 10 maja 1990 r. - Przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym i ustawę o pracownikach samorządowych (Dz. U. z 1990 r. Nr 32, poz. 191 z późn. zm. - zwanej dalej ustawą komunalizacyjną), nieodpłatnie z mocy prawa, własności nieruchomości oznaczonej w ewidencji gruntów nr (...), o powierzchni (...) ha i nr (...) o powierzchni (...) ha, położonych w (...) przy ul. (...) i ul. (...) i (...), w obrębie (...)(...), gm. (...).

Decyzją z (...) maja 2010 r. Wojewoda (...), rozpatrując po raz kolejny wniosek W. B. o wznowienie postępowania, odmówił uchylenia ostatecznej decyzji Wojewody (...) z dnia (...) października 1998 r., stwierdzając, iż osoba wnioskująca o wznowienie postępowania nie jest jego stroną w rozumieniu art. 28 k.p.a., albowiem właścicielem spornej nieruchomości w dniu 27 maja 1990 r. był Skarb Państwa.

Krajowa Komisja Uwłaszczeniowa decyzją z dnia (...) grudnia 2010 r. utrzymała w mocy powyższą decyzję organu I instancji.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 16 września 2011 r., sygn. akt I SA/Wa 297/11, uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Wojewody (...).

Rozpoznając ponownie sprawę Wojewoda (...) decyzją z dnia (...) marca 2012 r. odmówił uchylenia ostatecznej decyzji uznając, że wnioskodawcy nie mają przymiotu strony w postępowaniu, gdyż w dacie komunalizacji, tj. w dniu (...) maja 1990 r., właścicielem przedmiotowych działek był Skarb Państwa.

Krajowa Komisja Uwłaszczeniowa decyzją z dnia (...) stycznia 2014 r. uchyliła w całości powyższą decyzję.

Następnie Wojewoda (...) decyzją z dnia (...) czerwca 2015 r. ponownie odmówił uchylenia ostatecznej decyzji Wojewody (...) z dnia (...) października 1998 r.

Krajowa Komisja Uwłaszczeniowa, zaskarżoną do Sądu pierwszej instancji decyzją, utrzymała w mocy decyzję Wojewody (...) z dnia (...) czerwca 2015 r.

Organ odwoławczy wskazał, że Akt Własności Ziemi z dnia (...) września 1973 r. stwierdzał na rzecz małżonków F. i S. B. prawo własności nieruchomości położonej w (...), składającej się z działek oznaczonych nr geod. (...) i nr geod. (...), o powierzchni (...) ha. Działki te następnie zostały oznaczone jako działki nr (...) i nr (...). Fakt ich przekazania na podstawie ustawy z dnia 26 października 1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych, potwierdza ich rolny charakter. Taki stan wynika także z rejestru gruntów na dzień otwarcia spadku w latach 1971 i 1973, z którym to dniem Skarb Państwa nabył gospodarstwo rolne. Komunalizacja mienia państwowego dotyczy stosunków własnościowych pomiędzy Skarbem Państwa a gminą. Inny podmiot może być uznany za stronę postępowania komunalizacyjnego tylko wówczas, gdy wykaże się tytułem prawnym do mienia będącego przedmiotem komunalizacji. Organ dodał, że zgodnie z obowiązującym w chwili działu spadku art. 46 Kodeksu cywilnego, nieruchomość uważało się za rolną, jeżeli była lub mogła być użytkowana na cele produkcji rolnej, nie wyłączając produkcji ogrodniczej, sądowniczej i rybnej. Decydujące znaczenie miała więc potencjalność prowadzenia gospodarki rolnej. Fakt, iż przedmiotowe działki stanowiły łąki i pastwiska potwierdza, iż stanowiły one część gospodarstwa rolnego, nawet jeżeli w dniu otwarcia spadku leżały na terenie miasta.

W skargach na powyższą decyzję skarżący zarzucili naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 7 w zw. z art. 77 § 1 k.p.a., poprzez zaniechanie podjęcia wszelkich czynności zmierzających do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, przejawiające się w przyjęciu, iż działki będące przedmiotem niniejszej sprawy stanowiły część gospodarstwa rolnego, a tym samym w chwili otwarcia spadku po zmarłych F. i S. B., prawo do ich dziedziczenia posiadał jedynie Skarb Państwa, w sytuacji gdy o rolnym charakterze ziemi przesądza faktyczny sposób jej wykorzystywania.

Z ostrożności procesowej skarżący zarzucili naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 7 w zw. z art. 77 § 1 k.p.a., przez zaniechanie podjęcia wszelkich czynności zmierzających do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, przejawiające się w przyjęciu, iż łączna powierzchnia posiadanych przez F. i S. B. gruntów wynosiła (...) ha, więc jako nieruchomości rolne podlegały dziedziczeniu na zasadach szczególnych, w sytuacji gdy dziedziczenie nieruchomości rolnych w takim trybie ma miejsce, gdy obszar gospodarstwa rolnego przekracza 1 ha użytków rolnych, nie zaś wszystkich gruntów wchodzących w skład gospodarstwa rolnego, gdyż nie wszystkie nieruchomości wchodzące w jego skład muszą mieć charakter użytków rolnych.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalając skargi na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie: Dz. U. z 2018 r. poz. 1302), zwanej dalej p.p.s.a., wskazał, że nie zasługiwały one na uwzględnienie.

Sąd pierwszej instancji podkreślił na wstępie swoich rozważań, że przedmiotem oceny w niniejszej sprawie jest decyzja wydana w trybie nadzwyczajnym - wznowienia postępowania. Wyjaśnił przy tym charakter postępowania wznowieniowego. Dalej Sąd zwrócił uwagę na okoliczność, że postępowanie wznowieniowe toczy się od 2005 r., zaś w sprawie wydano wiele decyzji administracyjnych oraz zapadły dwa wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Sąd przypomniał, że wniosek o wznowienie postępowania oparty był na podstawie określonej w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. natomiast w postanowieniu Wojewody (...) z dnia (...) listopada 2009 r. wskazano jako podstawę wznowienia art. 145 § 1 pkt 5 k.p.a. Z kolei organy obu instancji opierają odmowę uchylenia decyzji brakiem legitymowania się przez skarżących przymiotem strony w postępowaniu komunalizacyjnym. Powołując się na wiążącą ocenę prawną wynikającą z wyroku WSA w Warszawie z dnia 19 listopada 2008 r., sygn. akt I SA/Wa 1097/08, Sąd pierwszej instancji uznał, że podstawę wznowienia w niniejszej sprawie stanowił art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a.

Przechodząc do merytorycznej oceny zaskarżonej decyzji Sąd pierwszej instancji podkreślił, że stronami postępowania komunalizacyjnego są Skarb Państwa jako dotychczasowy właściciel mienia i właściwa gmina, ponieważ postępowanie komunalizacyjne dotyczy interesu prawnego tych podmiotów. W powyższym postępowaniu organ rozstrzyga bowiem kwestię nabycia własności mienia Skarbu Państwa przez właściwą gminę wraz ze wszystkimi obciążeniami i prawami osób trzecich. Aby uznać inny podmiot za stronę przedmiotowego postępowania niezbędne jest wykazanie jego interesu prawnego do udziału w tym postępowaniu. Innymi słowy mówiąc, inne podmioty mogą brać udział w postępowaniu komunalizacyjnym, jeżeli wykażą się tytułem prawnorzeczowym do mienia będącego przedmiotem komunalizacji.

Sąd wskazał, że jeżeli w skład spadku otwartego przed dniem 14 lutego 2001 r. wchodziło gospodarstwo rolne, to sąd orzeka także o dziedziczeniu tego gospodarstwa na podstawie ustawy. Na etapie stwierdzenia nabycia spadku, poza zakresem kognicji sądu pozostają inne kwestie, takie jak np. skład majątku spadkowego. Zatem postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku wraz z twierdzeniem skarżących, że przedmiotowe działki nie stanowiły nigdy własności Skarbu Państwa, gdyż nie stanowiły gospodarstwa rolnego - nie można uznać za tytuł prawnorzeczowy do przedmiotowych działek. Skarżący podnosząc, że im - a nie Skarbowi Państwa - jako następcom prawnym po F. i S. B. przysługuje tytuł prawny do tych działek w istocie wskazują, że istnieje spór co do prawa własności. Natomiast spór o prawo własności nieruchomości nie może być rozstrzygany w postępowaniu administracyjnym. Wypowiedzieć się w tym zakresie może jedynie sąd cywilny w odpowiednim postępowaniu. Zatem mimo częściowo błędnego uzasadnienia, organy ostatecznie prawidłowo uznały, że skarżący na obecnym etapie postępowania administracyjnego nie legitymowali się tytułem prawnorzeczowym do przedmiotowych działek. Skoro zatem po wznowieniu postępowania na podstawie art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a., stwierdzono, że skarżącym nie przysługiwał przymiot strony w postępowaniu zakończonym decyzją z dnia (...) października 1998 r., to postępowanie skończyć się powinno decyzją wydaną na podstawie art. 151 § 1 pkt 1 k.p.a., odmawiającą uchylenia decyzji dotychczasowej z uwagi na brak podstawy do jej uchylenia określonej w art. 145 § 1 k.p.a.

Od powyższego wyroku skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego wnieśli skarżący, zarzucając na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:

1. naruszenie art. 141 § 4 w zw. z art. 151 p.p.s.a. przez nienależyte uzasadnienie zaskarżonego wyroku, z uwagi na nie odniesienie się do wszystkich zarzutów skarżących sformułowanych w wywiedzionej skardze, w szczególności poprzez brak wyczerpującego uzasadnienia przesłanek, którymi kierował się Sąd przy wydaniu wyroku, w tym pominięcie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku istotnych dla sprawy okoliczności, których uwzględnienie winno prowadzić Sąd do uwzględnienia skargi w zakresie stwierdzenia, że przedmiotowe nieruchomości nie wchodziły w skład gospodarstwa rolnego odziedziczonego przez Skarb Państwa po zmarłych F. i S. B.;

2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 11 i art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 18 ust. 1, 2 i 4 ustawy komunalizacyjnej poprzez przyjęcie, że organ w należyty sposób uzasadnił swoje stanowisko, podczas gdy organ nie odniósł się do wszystkich zarzutów podniesionych przez uczestników w odwołaniu od decyzji Wojewody (...), a co za tym idzie, zachodziła podstawa do uchylenia decyzji organu;

3. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., w zw. z art. 18 ust. 1, 2 i 4 ustawy komunalizacyjnej, poprzez przyjęcie, że organ dokładnie wyjaśnił: charakter spornych nieruchomości, charakter władania sporną nieruchomością, podstawy wpisu Skarbu Państwa do ewidencji gruntów i budynków, podstawy objęcia jej granicami terenu zamkniętego na dzień 27 maja 1990 r., jaki podmiot uzyskał pozwolenia na budowę budynków znajdujących się na działkach i w jakim okresie one powstały, czy organ wystąpił do Archiwum Państwowego, Archiwum Akt Dawnych i właściwych urzędów organów administracji architektoniczno-budowlanej w związku z ustaleniem okoliczności przysługiwania Skarbowi Państwa tytułu prawnego do spornej nieruchomości w dniu 27 maja 1990 r. - ww. zaniechania stały się przyczyną uznania, że skarżący nie legitymowali się tytułem prawnym względem nieruchomości i bezpośrednio zaważyło na wyniku postępowania;

4. naruszenie art. 45 ust. 1 Konstytucji RP oraz art. 1 § 1 i 2 ustawy - Prawo o ustroju sądów administracyjnych, a także art. 3 § 2 pkt 8 p.p.s.a. i art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, poprzez naruszenie prawa skarżących do rzetelnego procesu sądowego w wyniku niewłaściwej oceny przedmiotu sprawy.

Wskazując na powyższe skarżący wnieśli o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz o zasądzenie na ich rzecz kosztów postępowania sądowoadministracyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm prawem przepisanych.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor przedstawił argumenty na poparcie swoich zarzutów.

Prawomocnym postanowieniem z dnia 7 września 2017 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie odrzucił skargę kasacyjną E. S.

Z kolei postanowieniem z dnia 22 czerwca 2018 r. Naczelny Sąd Administracyjny umorzył postępowanie przed tym Sądem, a postanowieniem z dnia 16 sierpnia 2018 r. rozstrzygnął wątpliwości co do treści swojego postanowienia z dnia 22 czerwca 2018 r. w ten sposób, że określenie "umorzyć postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym" oznacza umorzenie postępowania kasacyjnego w odniesieniu do nieruchomości oznaczonej w ewidencji gruntów nr geodezyjnym (...), o powierzchni (...) ha, położonej w (...) przy ul. (...).

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Na wstępie wskazać przyjdzie, że w świetle powołanych wyżej orzeczeń zapadłych już po wydaniu zaskarżonego wyroku, do rozpoznania w niniejszej sprawie pozostaje skarga kasacyjna W. B. w części odnoszącej się do nieruchomości oznaczonej w ewidencji gruntów nr (...) o pow. (...) ha, położonej w (...) w obrębie (...).

Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, z urzędu biorąc pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Granice te determinują kierunek postępowania Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Wobec niestwierdzenia przesłanek nieważności postępowania, Naczelny Sąd Administracyjny dokonał oceny podstaw i zarzutów kasacyjnych.

Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie, albowiem wyrok Sądu pierwszej instancji, poddany kontroli w ramach zarzutów kasacyjnych, odpowiada prawu.

Postępowanie administracyjne, toczące się od 2005 r., zainicjowane zostało wnioskiem opartym o przepis art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. i dotyczyło decyzji Wojewody (...) z dnia (...) października 1998 r. stwierdzającej nabycie przez Gminę (...) m.in. prawa własności nieruchomości o numerze (...) i pow. (...) ha, położonej w Gminie (...). Podstawą wydania tej decyzji był art. 5 ust. 1 oraz art. 18 ust. 1 ustawy komunalizacyjnej.

W toku całego tego postępowania, w którym wielokrotnie wydawane były decyzje administracyjne, a ponadto zapadły dwa wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, organy konsekwentnie stały na stanowisku, że skarżący nie legitymowali się przymiotem strony w dacie wydania decyzji komunalizacyjnej, czyli w dniu (...) października 1998 r. Analogiczny pogląd przyjął również Sąd pierwszej instancji w kwestionowanym orzeczeniu.

Dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy istotną kwestią jest to, że decyzja objęta postępowaniem nadzwyczajnym wydana została w oparciu o art. 5 ust. 1 oraz art. 18 ust. 1 ustawy komunalizacyjnej. Tego rodzaju akt miał co do zasady charakter deklaratoryjny - stwierdzający wystąpienie określonych przesłanek w konkretnym dniu (w dniu wejścia w życie ustawy), jakkolwiek można w nim również dostrzec pewne elementy konstytutywne, dotyczące nabycia przez uprawniony podmiot (gminę) tytułu prawnego do nieruchomości. Co istotne, stronami postępowania komunalizacyjnego były co do zasady dwa podmioty - dotychczasowy właściciel (Skarb Państwa) oraz jednostka samorządu terytorialnego, która miała nabyć nieruchomość. Wobec tego, jakikolwiek podmiot trzeci, który chciałby zakwestionować taką decyzję w toku postępowania nadzwyczajnego, zwłaszcza domagając się wznowienia postępowania w oparciu o art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a., winien wykazać, że w dacie jej wydania legitymował się interesem prawnym, który nie został przez organ uwzględniony. Możliwość uzyskania statusu strony postępowania jest uzależniona od dysponowania interesem prawnym (art. 28 k.p.a.), który winien mieć swoje źródło w przepisach prawa materialnego. Zaznaczyć przy tym trzeba, że nie musi się on opierać wyłącznie o normy prawa administracyjnego, gdyż z równym powodzeniem może mieć swą genezę w unormowaniach znajdujących się w innych gałęziach prawa (prawie cywilnym, gospodarczym, prawie pracy). Ustalenie istnienia interesu prawnego odbywa się albo poprzez zidentyfikowanie konkretnej regulacji wskazującej na podstawę tego interesu, albo też poprzez odwołanie się do treści przepisów prawa administracyjnego i zbadanie ich wpływu na zakres praw i obowiązków adresatów potencjalnego rozstrzygnięcia. Źródła takiego interesu można poszukiwać również w toczącym się "równolegle" względem komunalizacji jakimkolwiek postępowaniu sądowym lub administracyjnym, którego wynikiem mogłaby być zmiana po stronie właściciela tej nieruchomości.

W postępowaniu nadzwyczajnym w pierwszej kolejności badana jest przesłanka w oparciu o którą zostało ono zainicjowane, a działania organu koncentrują się na tym etapie postępowania na ustaleniu czy wystąpiła ona w dacie wydawania decyzji, która obecnie ma przymiot ostatecznej oraz na tym, na ile jej wystąpienie wpłynęło na wynik uprzednio zakończonego postępowania. W rozpatrywanym przypadku należało więc zbadać, czy na dzień (...) października 1998 r. istniały okoliczności prawne uzasadniające przyznanie statusu strony podmiotom innym aniżeli Gmina (...). Mogłoby do nich być zaliczone np. zainicjowanie postępowania podważającego dziedziczenie albo zmierzającego do uzgodnienia treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym.

W realiach niniejszej sprawy, wbrew argumentacji zawartej w skardze kasacyjnej, w dacie komunalizacji nie istniał żaden spór co do prawa własności Skarbu Państwa do przedmiotowej nieruchomości. W szczególności zaś nie ujawniono żadnego ostrzeżenia w treści księgi wieczystej, co ewentualnie dawałoby podstawę do stwierdzenia, że istnieją jakiekolwiek wątpliwości w kwestii własności nieruchomości. Wywody skargi kasacyjnej odnoszące się do zgłaszanych przez strony wątpliwości odnośnie dziedziczenia spornej nieruchomości nie mogły zaś odnieść skutku w toczącym się postępowaniu administracyjnym, skoro zarazem nie przedstawiono żadnego dokumentu wskazującego na to, iż podjęto jakiekolwiek kroki prawne zmierzające do podważenia dziedziczenia spornej nieruchomości przez Skarb Państwa. Co więcej, po wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie organ wyznaczył stronom 30-dniowy termin do wystąpienia do właściwego sądu powszechnego z żądaniem usunięcia niezgodności pomiędzy stanem prawnym ujawnionym w księdze wieczystej, a rzeczywistym stanem prawnym (art. 10 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece -Dz. U. z 2018 r. poz. 1916 z późn. zm., zwanej dalej u.k.w.). Z udzielonej odpowiedzi wynika, że strony uznały wytoczenie takiego powództwa za całkowicie zbędne. Tu zaś zaznaczyć wyraźnie trzeba, że to nie organ zobligowany był inicjować tego rodzaju postępowanie a przeciwnie - to w interesie skarżących leżało podjęcie stosownych kroków w tym zakresie.

Rację w tym miejscu należy przyznać Sądowi pierwszej instancji, który wskazał, że wobec argumentów podnoszonych przez strony, organ nie miał podstaw do uznania, że w dniu rozstrzygania o komunalizacji nieruchomości dysponowali oni jakimkolwiek tytułem prawnym do nieruchomości. Samo przeświadczenie stron o tym, że sporne nieruchomości nigdy nie stały się własnością Skarbu Państwa, to zdecydowanie zbyt mało wobec rękojmi wiary publicznej ksiąg wieczystych (art. 5 u.k.w.). Organy administracji publicznej, jak trafnie podniesiono to w zaskarżonym orzeczeniu, nie są zaś władne badać jakichkolwiek kwestii dotyczących własności nieruchomości, jeżeli treść księgi wieczystej nie budzi wątpliwości a strony nie przedstawiły dowodów, że podjęły prawem przewidziane środki zmierzające do jej podważenia. W toku postępowania komunalizacyjnego organ orzekający w sprawie opiera się na treści księgi wieczystej prowadzonej dla konkretnej nieruchomości. Skoro zaś z księgi tej wynikało, że właścicielem jest Skarb Państwa, a zarazem brak było jakiejkolwiek wzmianki na temat niezgodności jej treści ze stanem rzeczywistym albo też o jakichkolwiek roszczeniach osób trzecich - to tym samym organ nie mógł wydać decyzji o odmiennej treści.

Treść uzasadnienia zaskarżonego wyroku wskazywała powołane wyżej okoliczności, co czyni nieusprawiedliwionymi zarzuty naruszenia art. 141 § 4 w zw. z art. 151 p.p.s.a. oraz art. 18 ust. 1, 2 i 4 ustawy komunalizacyjnej, a także art. 7, art. 11 art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. Sąd w swoich rozważaniach wyraźnie wskazał powody, dla których argumentacja stron nie mogła być brana pod uwagę, a wywody poczynione w tym zakresie zasługują na aprobatę. Treść skargi kasacyjnej wskazuje natomiast na oczekiwanie, że organ a priori przyjmie tezę o nieprawidłowościach związanych z dziedziczeniem nieruchomości i tylko z tego względu uzna interes skarżących za istniejący w dacie komunalizacji. Z powodów powołanych w niniejszym orzeczeniu, jak również w uzasadnieniu wyroku Sądu pierwszej instancji, nie sposób mu zadośćuczynić.

Odnosząc się z kolei do ostatniego z zarzutów - a mianowicie naruszenia art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, art. 1 § 1 i 2 ustawy prawo o ustroju sądów administracyjnych oraz art. 3 § 2 pkt 8 p.p.s.a. i art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, co miało polegać na naruszeniu prawa do rzetelnego procesu poprzez niewłaściwą ocenę przedmiotu sprawy, uznać przyjdzie, że również i ten zarzut okazał się być bezzasadny. Z samego faktu, że skarżący nie podzielają oceny prawnej wyrażonej w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia nie sposób skutecznie wywieść zarzutu naruszenia prawa do rzetelnego procesu. Zauważyć bowiem trzeba, że uzasadnienie wyroku Sądu pierwszej instancji odpowiada wymogom stawianym, przez przepis art. 141 § 4 p.p.s.a., jest zwięzłe, przedstawia stan faktyczny, a co najistotniejsze wskazuje na argumentację prawną przemawiającą za takim, a nie innym wynikiem postępowania. Z samego faktu, że Sąd oddalił skargę, podzielając tym samym argumentację prezentowaną przez organy administracji publicznej, nie da się skutecznie wywieść zarzutu "powielenia uzasadnienia", skoro w tych konkretnych okolicznościach sprawy przyjęcie odmiennego poglądu byłoby contra legem. Nie jest rzeczą sądu administracyjnego, ani też organów prowadzących postępowanie nadzwyczajne w zakresie wznowienia postępowania administracyjnego, badanie legalności dziedziczenia określonych nieruchomości, nawet jeżeli okoliczność ta miałaby wpływ na postępowanie, skoro, jak już to wcześniej wyraźnie wskazano, leży to poza zakresem kognicji sądu i poza właściwością rzeczową organu. Zarazem nie jest prawdą twierdzenie, że Sąd pierwszej instancji pozostawił ten wątek rozważań na uboczu, skoro w uzasadnieniu przeprowadził dłuższy wywód dotyczący dziedziczenia spornych nieruchomości oraz następstw prawnych takiego a nie innego ukształtowania stosunków własnościowych (vide str. 9 i 10 uzasadnienia wyroku). Mylne jest przy tym przekonanie skarżących co do tego, że sąd kontrolujący działanie organu winien dążyć do ustalenia prawdy obiektywnej. Skarżącym umknął z pola widzenia art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2018 r. poz. 2107), który stanowi, że kontrola działalności administracji publicznej jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd dokonując oceny zaskarżonej decyzji i kontrolując zarazem całe postępowanie, które doprowadziło do jej wydania, dokonuje tego niezależnie od treści skargi i podniesionych w niej zarzutów (art. 134 § 1 p.p.s.a.). Na gruncie niniejszej sprawy kontrola ta została przeprowadzona w sposób prawidłowy a jej wyniki w sposób zwięzły lecz nie lakoniczny (co zarzucono w skardze kasacyjnej) przedstawione zostały w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia.

Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji na podstawie art. 184 p.p.s.a.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.