Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2591013

Wyrok
Naczelnego Sądu Administracyjnego
z dnia 10 kwietnia 2018 r.
I OSK 2487/17

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Małgorzata Borowiec.

Sędziowie: NSA Elżbieta Kremer, del. WSA Dariusz Chaciński (spr.).

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 10 kwietnia 2018 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej B. M. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 6 lipca 2017 r. sygn. akt II SA/Ke 317/17 w sprawie ze skargi B. M. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w (...) z dnia (...) marca 2017 r. nr (...) w przedmiocie kosztów postępowania rozgraniczeniowego oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie faktyczne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach wyrokiem z 6 lipca 2017 r., sygn. akt II SA/Ke 317/17, oddalił skargę B. M. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w (...) z (...) marca 2017 r., nr (...), w przedmiocie kosztów postępowania rozgraniczeniowego.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła B. M. Zaskarżając wyrok w całości zarzuciła mu naruszenie:

1.

art. 262 k.p.a. oraz art. 152 i 153 kodeksu cywilnego przez przyjęcie, że skarżąca jako uczestnik nie wnioskujący o wszczęcie postępowania rozgraniczeniowego powinna w połowie ponieść koszty udziału biegłego geodety w tym postępowaniu wobec niezasadnego uznania, iż koszty postępowania rozgraniczeniowego zostały poniesione także w jej interesie;

2.

art. 269 § 1 p.p.s.a. poprzez przyjęcie przez Sąd I instancji, iż uchwała NSA z 11 grudnia 2006 r., I OPS 5/06, i jej uzasadnienie wyjaśnia wszystkie kwestie, które wyłoniły się na tle rozpoznania sprawy ze skargi skarżącej i w ten sposób obliguje Sąd do oddalenia skargi;

3.

art. 9 k.p.a. poprzez brak udzielenia stronie niezbędnych wyjaśnień dotyczących okoliczności prawnych sprawy mogących mieć wpływ na ustalenie praw i obowiązków strony, tj. nie poinformowanie o konieczności ponoszenia kosztów rozgraniczenia, a wręcz zapewnienie, ze strona nie będzie ponosić kosztów rozgraniczenia, co stanowi naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, zgodnie z art. 174 pkt 1 p.p.s.a.

Wobec powyższego skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono miedzy innymi, że w uchwale Naczelnego Sądu Administracyjny z 11 grudnia 2006 r., I OPS 5/06, na którą powołuje się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach, NSA rozstrzygnął jedynie co do zasady, że organ administracji może (a więc nie musi) obciążać kosztami rozgraniczenia nieruchomości strony będące właścicielami sąsiadujących nieruchomości (art. 152 k.c.), a zatem nie musi obciążać nimi strony, która nie żądała wszczęcia postępowania. W każdym przypadku obciążenie kosztami, stosownie do art. 262 § 1 pkt 2 k.p.a., jednej albo obu stron powinno być efektem dogłębnej analizy całokształtu przeprowadzonych dowodów w aspekcie celu i korzyści jakie zamierzały osiągnąć z rozgraniczenia. W okolicznościach sprawy nie zachodziły podstawy do obciążenia kosztami skarżącej. Treść decyzji Wójta Gminy (...) z (...).01.2017 r. potwierdziła istnienie granicy przedmiotowych działek przebiegającej niezmiennie od kilkudziesięciu lat wzdłuż ścian budynku gospodarczego będącego własnością J. M. Wynik postępowania potwierdził zatem zbędność wniosku o wszczęcie postępowania rozgraniczeniowego.

Nie sposób zgodzić się z twierdzeniami Sądu jakoby geodeta dokonał rozgraniczenia. Jak wynika z opinii do szkicu granicznego de facto do rozgraniczenia nie doszło, a Wójt Gminy (...) decyzją z (...).01.2017 r. zatwierdził ustalone na podstawie istniejących dokumentów granice pomiędzy położonymi w obrębie ewidencyjnym (...) nieruchomościami. Jak wynika z przedmiotowej decyzji granica przebiega dokładnie w tym samym miejscu jak przed wszczęciem postępowania rozgraniczeniowego. Nie zostały na gruncie ustalone jakiekolwiek znaki graniczne. Nie można w tej sytuacji przyjąć jakoby skarżąca miała interes prawny w dokonanym rozgraniczeniu. Po za tym nie można przyjąć jakoby istniejąca od ponad 70 lat granica była sporna.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.

Zgodnie z art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r. poz. 1369 z późn. zm.) - p.p.s.a. - skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach:

1)

naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie;

2)

naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, albowiem zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Przesłanki nieważności określone w art. 183 § 2 p.p.s.a. w tej sprawie nie wystąpiły.

Kontrolując zatem zgodność z prawem zaskarżonego wyroku w granicach skargi kasacyjnej, Naczelny Sąd Administracyjny ograniczył tę kontrolę do wskazanych w niej zarzutów. Rozpatrywana pod tym kątem skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.

Na początku podkreślić należy, że związanie NSA podstawami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego ich określenia w samej skardze. Oznacza to konieczność powołania konkretnych przepisów prawa (w ramach wskazanej podstawy kasacyjnej), którym - zdaniem skarżącego - uchybił sąd, określenia, jaką postać miało to naruszenie, uzasadnienia zarzutu ich naruszenia, a w razie zgłoszenia zarzutu naruszenia prawa procesowego - wykazania dodatkowo, że to wytknięte uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Skarga kasacyjna nieodpowiadająca tym wymaganiom, pozbawiona konstytuujących ją elementów treściowych uniemożliwia sądowi ocenę jej zasadności.

Skarga kasacyjna złożona w rozpoznawanej sprawie nie w pełni odpowiada tym wymaganiom. Autorka skargi kasacyjnej nie określa bowiem, w ramach której podstawy kasacyjnej (art. 174 pkt 1 lub 2 p.p.s.a.) stawia dany zarzut, co utrudnia pełne odniesienie się do podniesionych zarzutów, według wskazanych wyżej wymogów. Ponadto zarzut naruszenia art. 9 k.p.a. nie został w ogóle uzasadniony i nie wskazano, jaki wpływ na wynik sprawy miało ewentualne naruszenie tego przepisu. Żadnego uzasadnienia, ani wskazania na postać naruszenia, nie zawiera również zarzut dotyczący art. 269 § 1 p.p.s.a., który wyraża zasadę ogólnej mocy wiążącej uchwał abstrakcyjnych. Ustosunkowanie się do tych dwóch ostatnich zarzutów nie jest w takiej sytuacji możliwe.

Ogólnie zatem zauważyć należy, że skarżąca kasacyjnie stawia tezę, iż koszty postępowania rozgraniczeniowego nie zostały poniesione w jej interesie, w rozumieniu art. 262 § 1 pkt 2 k.p.a. (interes strony należy przy tym odróżnić od interesu prawnego), gdyż decyzja Wójta Gminy (...) z (...) stycznia 2017 r. potwierdziła istnienie granicy przebiegającej niezmiennie od kilkudziesięciu lat wzdłuż ścian budynku gospodarczego będącego własnością J. M. Granica przebiega więc dokładnie w tym samym miejscu jak przed wszczęciem postępowania rozgraniczeniowego, zatem wynik postępowania potwierdził zbędność wniosku o jego wszczęcie.

Zauważyć więc należy, że do tak ujętego rozumienia interesu strony w zakresie kosztów w postępowaniu rozgraniczeniowym odniósł się już Naczelny Sąd Administracyjny w przywoływanej przez skarżącą uchwale z 11 grudnia 2006 r., I OPS 5/06 (ONSAiWSA 2007/2/26). W uzasadnieniu tej uchwały NSA wyjaśnił, że "udział w postępowaniu administracyjnym w charakterze strony jest równoznaczny ze stwierdzeniem, że to postępowanie toczy się w interesie każdej ze stron postępowania. Interes prawny bowiem jest kategorią obiektywną. Twierdzenie, że posiada go jedynie strona, która żąda wszczęcia postępowania, że postępowanie toczy się w jej interesie, gdyż to ona domaga się konkretyzacji swojego interesu prawnego w sprawie, pozostałoby w sprzeczności z pojęciem legitymacji strony w postępowaniu administracyjnym. W postępowaniu rozgraniczeniowym wszczętym na wniosek właściciela jednej nieruchomości właściciel sąsiedniej nieruchomości może uznawać, że przeprowadzenie postępowania rozgraniczeniowego nie leży w jego interesie, gdyż nie kwestionuje on przebiegu granic. Wobec tego nie powinien on ponosić kosztów rozgraniczenia, które - w jego ocenie - zostało wszczęte zbyt pochopnie. Jednakże ustalenie granic sąsiadujących nieruchomości leży w interesie prawnym wszystkich właścicieli, gdyż granice gruntów sąsiadujących stały się sporne. Nie można więc twierdzić, iż rozgraniczenie nie jest przeprowadzane także w interesie właściciela nieruchomości sąsiadującej." To zaś oznacza, że "art. 152 k.c. stanowi podstawę materialnoprawną rozstrzygnięcia o kosztach rozgraniczenia także wówczas, gdy rozgraniczenie następuje w postępowaniu przed organem administracji publicznej. Należy wszakże mieć na względzie, że w postępowaniu administracyjnym będzie miał również zastosowanie art. 262 § 1 pkt 2 k.p.a., który stanowi, że stronę obciążają te koszty postępowania rozgraniczeniowego, które zostały poniesione w interesie lub na żądanie strony, a nie wynikają z ustawowego obowiązku organów prowadzących postępowanie. Wykładnia gramatyczna tego przepisu skłania do wniosku, że ustala on zasady rozdziału kosztów postępowania pomiędzy stronę (strony) a organ administracji."

Po drugie, nawet gdyby hipotetycznie przyjąć tezę wskazywaną w skardze kasacyjnej, w zakresie rozumienia interesu strony na gruncie art. 262 § 1 pkt 2 k.p.a., to skarżąca kasacyjnie nie stawia zarzutów procesowych, które miałyby potwierdzać jej założenie o zbędności wniosku o wszczęcie postępowania rozgraniczeniowego. Sąd I instancji przyjął mianowicie, że "w niniejszym przypadku między stronami zaistniał rzeczywisty spór co do przebiegu granicy. Jak bowiem wynika z protokołu granicznego, opinii biegłego i decyzji o rozgraniczeniu, w toku czynności geodezyjnych właściciele wskazali przebieg granicy odmiennie, z wyjątkiem punktu C1 (gdzie odnaleziono kamień graniczny). Nie doszło również do zawarcia ugody. Z treści skargi, jak i z postanowienia Sądu Okręgowego w (...) z dnia (...) sierpnia 2015 r. (k. 91) wynika zaś, że spór między stronami dotyczący przebiegu granicy jest wynikiem postawienia przez skarżącą płotu między działkami w 2013 r." (str. 5-6 uzasadnienia). Żaden z zarzutów skargi kasacyjnej nie zmierza do podważenia powyższych ustaleń Sądu I instancji, a proponowaną wykładnię art. 262 k.p.a. w zw. z art. 152 i 153 k.c. skarżąca kasacyjnie opiera na przeciwnych założeniach, co do stanu faktycznego w sprawie, co należy uznać za nieskuteczne, gdyż "próba zwalczenia ustaleń faktycznych poczynionych przez sąd I instancji nie może nastąpić przez zarzut naruszenia prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.)" - zob. wyrok NSA z 29 stycznia 2013 r., I OSK 2747/12, LEX nr 1269660.

Mając to na uwadze, na podstawie art. 184 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną. Uzasadnienie wyroku sporządzone zostało stosownie do wymogów art. 193 zdanie drugie p.p.s.a.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.