Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2036027

Wyrok
Naczelnego Sądu Administracyjnego
z dnia 17 lutego 2016 r.
I OSK 2321/14
Forma odmowy udzielenia informacji publicznej.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Izabella Kulig-Maciszewska.

Sędziowie NSA: Joanna Banasiewicz, Jan Paweł Tarno (spr.).

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 17 lutego 2016 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej T. S.A. w K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 29 maja 2014 r. sygn. akt II SAB/Kr 123/14 w sprawie ze skargi M. M. i Z. M. na bezczynność T. S.A. w K. w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej

1.

oddala skargę kasacyjną,

2.

zasądza od T. S.A. w K na rzecz M. M. i Z. M. kwotę 120 (sto dwadzieścia) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie faktyczne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie wyrokiem z 29 maja 2014 r. zobowiązał T. S.A. w K. do wydania w terminie 14 dni aktu lub podjęcia czynności w sprawie z wniosku M. M. i Z. M. z 17 czerwca 2013 r., stwierdził, że bezczynność miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa, wymierzył T. S.A. w K. grzywnę w wysokości 200 zł i zasądził od T. S.A. w K. na rzecz skarżących M. M. i Z. M. kwotę 360 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.

W uzasadnieniu Sąd I instancji podniósł, że na przedsiębiorstwie energetycznym - T. S.A. w K., do którego skarżący zwrócili się z wnioskiem z 17 czerwca 2013 r. o udostępnienie informacji publicznej, ciążył obowiązek rozpoznania tego wniosku w przewidzianej prawem formie w zależności od tego, czy wnioskowana informacja miała charakter informacji publicznej. Podkreślił, że kwestia statusu prawnego przedsiębiorstwa energetycznego w kontekście ustawy o dostępie do informacji publicznej była badana w orzecznictwie sądowoadministracyjnym. Przepisem art. 4 ust. 1 ustawy z 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2001 r. Nr 112, poz. 1198 z późn. zm.) obowiązek udostępnienia informacji publicznej nałożony został na "władze publiczne oraz inne podmioty wykonujące zadania publiczne". Sąd I instancji podzielił pogląd wyrażony w wyroku NSA z 18 sierpnia 2010 r., I OSK 851/10, że termin "zadania publiczne" jest pojęciem szerszym od terminu "zadania władzy publicznej" (art. 61 Konstytucji RP). Pojęcia te różnią się przede wszystkim zakresem podmiotowym, bowiem zadania władzy publicznej mogą być realizowane przez organy tej władzy lub podmioty, którym zadania te zostały powierzone w oparciu o konkretne i wyraźne unormowania ustawowe. Pojęcie "zadanie publiczne" użyte w art. 4 ustawy zamiast pojęcia "zadanie władzy publicznej" użytego w art. 61 Konstytucji RP ignoruje element podmiotowy i oznacza, że zadania publiczne mogą być wykonywane przez różne podmioty niebędące organami władzy i bez konieczności przekazywania tych zadań. Tak rozumiane "zadanie publiczne" cechuje powszechność i użyteczność dla ogółu a także sprzyjanie osiąganiu celów określonych w Konstytucji lub ustawie. Wykonywanie zadań publicznych zawsze wiąże się z realizacją podstawowych publicznych praw podmiotowych obywateli. Obowiązki operatora systemu dystrybucyjnego wymienia art. 9c ust. 3 Prawa energetycznego i z pewnością działalność przedsiębiorstwa energetycznego w tym zakresie dotyczy spraw publicznych w rozumieniu art. 4 ustawy. Jednak dystrybucja energii elektrycznej i inne zadania wykonywane przez przedsiębiorstwo energetyczne ze względu na znaczenie energii elektrycznej dla rozwoju cywilizacyjnego i poziomu życia obywateli, a tym samym urzeczywistniania dobra wspólnego, o którym mowa w art. 1 Konstytucji RP są "zadaniami publicznymi". Działalność przedsiębiorstwa energetycznego niemieszcząca się w katalogu wymienionym w art. 9c ust. 3 ustawy z 10 kwietnia 1997 r. Prawo energetyczne (Dz. U. z 2012 r. poz. 1059 z późn. zm.), jeżeli dotyczy "sprawy publicznej", nakłada na przedsiębiorstwo obowiązek udzielenia informacji dotyczącej tej sprawy. O obowiązku udostępniania przez przedsiębiorstwa energetyczne żądanej informacji decyduje zatem to, czy dotyczy ona "sprawy publicznej" w rozumieniu art. 1 ust. 1 u.d.i.p.

Wniosek skarżących zainicjował postępowanie w sprawie udzielenia informacji publicznej. T. S.A. w K. powinien zakończyć to postępowanie w sposób przewidziany prawem, tj. zasadniczo albo udzielić informacji publicznej albo wydać decyzję o odmowie jej udzielenia. Zgodnie z art. 17 ust. 1 i ust. 2 u.d.i.p., do rozstrzygnięć podmiotów obowiązanych do udostępnienia informacji, niebędących organami władzy publicznej, o odmowie udostępnienia informacji oraz o umorzeniu postępowania o udostępnienie informacji art. 16 stosuje się odpowiednio. Skoro więc, według art. 16 ust. 1 u.d.i.p. odmowa udostępnienia informacji publicznej przez organ następuje w drodze decyzji, to również odmowa udzielenia informacji publicznej przez inny podmiot zobowiązany następuje w drodze decyzji. Natomiast przekazanie skarżącym tylko niektórych dokumentów (map) z zastrzeżeniem, że Spółka nie posiada 'innych dokumentów, które stanowią informacje publiczną" nie jest załatwieniem wniosku. Nie wiadomo bowiem, czy przekazane mapy stanowią jedyne dokumenty dotyczące urządzeń na nieruchomości skarżących, czy też Spółka znajduje się w posiadaniu także innych dokumentów, ale w jej przekonaniu niestanowiących informacji publicznej. Zważywszy zaś na wyrażane jednocześnie przez Spółkę poglądy co do charakteru posiadanych dokumentów w ogóle, nie jest możliwe dopuszczenie domniemania, że Spółka przekazała wszystkie dokumentu dotyczące nieruchomości skarżących, które były w jej posiadaniu. Nie jest też możliwa ocena, czy ewentualnie posiadane jeszcze przez Spółkę dokumenty stanowią informację publiczną, skoro nie zostały one nawet opisane, a dołączony "Raport" nie dotyczy nieruchomości skarżących.

Skoro wniosek strony skarżącej nie został załatwiony w sposób wskazany w ustawie, zaś bezczynność nie ustała także po wniesieniu skargi, Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, że bezczynność miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa. Prezentowane przez T. poglądy o braku podstaw stosowania wobec niego przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej były poddane negatywnej ocenie sądów administracyjnych w bardzo wielu już sprawcach. Uwzględnić też należało i to, że odpowiedzi na kolejne pisma skarżących udzielane były w terminach daleko odbiegających od określonych ustawą o dostępie do informacji publicznej, a żądanie "sprecyzowania wniosku" było oczywiście nieuzasadnione, skoro położenie i dane ewidencyjne nieruchomości były znane. Przy uwzględnieniu specyfiki postępowania o udostępnienie informacji publicznej, stwierdzona bezczynność T. miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa.

Od powyższego wyroku skargę kasacyjną wywiodła T. S.A. w K., zaskarżając go w całości. Wniesiono o jego uchylenie w całości i umorzenie postępowania, względnie na podstawie art. 176 p.p.s.a. w zw. z art. 185 § 1 p.p.s.a. o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz na podstawie art. 203 p.p.s.a. o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:

I.

na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie prawa materialnego:

1.

przez błędną wykładnię art. 1 ust. 1 w zw. z art. 6 u.d.i.p., polegającą na przyjęciu, że jedynie przekazanie wszystkich znajdujących się w posiadaniu uczestnika dokumentów dotyczących nieruchomości skarżących wyeliminowałoby stan bezczynności w niniejszej sprawie, podczas gdy o tym, czy dany dokument stanowi informację publiczną w rozumieniu u.d.i.p. zawsze decyduje treść danego dokumentu, nie zaś jego forma, czy nazwa, co wymaga każdorazowo odrębnej analizy w świetle definicji informacji publicznej zawartej w u.d.i.p., dokonywanej w toku postępowania administracyjnego o udostępnienie informacji publicznej.

II.

na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:

1.

art. 149 § 1 zd. 1 p.p.s.a. w zw. z art. 161 § 1 pkt 3 p.p.s.a. w zw. z art. 1 ust. 1 u.d.i.p., przez przyjęcie, że bezczynność nie ustała po wniesieniu skargi i zobowiązanie uczestnika do wydania aktu lub podjęcia czynności w sprawie z wniosku skarżących z 17 czerwca 2013 r., podczas gdy udzielił on skarżącym informacji publicznej przez udostępnienie kserokopii dokumentacji w piśmie z 24 kwietnia 2014 r., co stanowiło załatwienie wniosku i powinno skutkować umorzeniem postępowania,

2.

art. 149 § 1 zd. 2 w zw. z art. 149 § 2 p.p.s.a. poprzez stwierdzenie, że bezczynność miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa i wymierzenie grzywny, podczas gdy wyeliminowanie bezczynności w sprawie, winno skutkować umorzeniem postępowania i niemożnością rozstrzygania w zakresie punktów II i III wyroku - względnie w razie przyjęcia odmiennego stanowiska przez Sąd - na podstawie dokonania niewłaściwej oceny i przyjęcie, że prezentowane przez uczestnika poglądy o braku podstaw stosowania wobec niego przepisów u.d.i.p. były poddawane negatywnej ocenie sądów administracyjnych w bardzo wielu już sprawach, podczas gdy uczestnik nie prezentował takich poglądów w odpowiedzi na skargę, a także że żądanie sprecyzowania wniosku było oczywiście nieuzasadnione, podczas gdy znajduje ono uzasadnienie w orzecznictwie sądów administracyjnych.

W uzasadnieniu wskazano, że o zaliczeniu określonej informacji do kategorii informacji publicznej decyduje spełnienie przesłanek przewidzianych w art. 1 ust. 1 u.d.i.p., przy odczytaniu których pomocny jest katalog zawarty w art. 6 ust. 1 tej ustawy. Podkreślono również, że w orzecznictwie przedsiębiorstwo energetyczne, mimo iż prowadzące działalność w formie spółki prawa handlowego z pośrednim większościowym udziałem (ponad 50%) inwestorów prywatnych, zostało uznane za podmiot zobowiązany do udostępniania informacji publicznej z uwagi na wykonywanie zadań publicznych polegających na zapewnianiu dostępu do zasobów energetycznych. Zdaniem skarżącego kasacyjnie powyższe nie przesądza jednak o publicznym statusie majątku tej spółki, który stanowi jej własność prywatną, a pośrednio własność ponad 50% inwestorów prywatnych, a jedynie o publicznym statusie świadczonych przez nią usług. Uczestnik nie kwestionował statusu podmiotu zobowiązanego do udostępniania informacji publicznej z racji charakteru świadczonych usług, tylko próbował wskazać na kryteria, którymi się kierował przy ocenie posiadanych dokumentów oraz wykazać, iż m.in. ze względu na majątek stanowiący prywatną własność uczestnika, nie można a priori przesądzać, że wszystkie dokumenty należące do kategorii dokumentów techniczno-prawnych dotyczących budowy, przebudowy i eksploatacji urządzeń elektroenergetycznych stanowią informację publiczną. Każdy dokument powinien być przedmiotem odrębnej analizy. O tym, czy dany dokument stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy o dostępie zawsze decyduje treść danego dokumentu, nie zaś jego forma, czy nazwa (por. wyr. NSA z 29 lutego 2012 r., I OSK 2215/11, wyr. NSA z 9 grudnia 2010 r., I OSK 1797/10, czy też wyr. WSA w Warszawie z 20 lutego 2013 r., II SAB/Wa 466/12). Zaprezentowany przez Sąd I instancji podgląd, zgodnie z którym jedynie przekazanie wszystkich znajdujących się w posiadaniu uczestnika dokumentów dotyczących nieruchomości skarżących wyeliminowałoby stan bezczynności uczestnika prowadzącego działalność w formie spółki prawa handlowego, niezależnie od ich treści i bez konieczności dokonania uprzedniej zindywidualizowanej analizy i oceny, nie można w świetle powyższego uznać za uzasadniony.

W odniesieniu do zarzutów naruszenia prawa procesowego podniesiono, że bezczynność podmiotu zobowiązanego do udzielenia informacji publicznej nie zachodzi m.in. w sytuacji, gdy podmiot ten załatwił wniosek w sprawie poprzez dokonanie czynności materialno-technicznej polegającej na udzieleniu informacji publicznej, względnie poprzez wystosowanie pisma informującego wnioskodawcę, że nie dysponuje informacją publiczną albo wnioskowana informacja nie ma charakteru informacji publicznej. Mając na uwadze, że Spółka w piśmie z 24 kwietnia 2014 r. przesłała kopie odnalezionej dokumentacji stanowiącej informację publiczną oraz poinformowała, że nie posiada innych dokumentów stanowiących informację publiczną w sprawie z wniosku skarżących z 17 czerwca 2013 r., nie sposób przyjąć, iż pozostaje ona w bezczynności. Podkreślić bowiem należy, iż Spółka załatwiła wniosek skarżących w sposób określony m.in. w wyroku NSA z 17 lipca 2013 r. (I OSK 642/13). W tym stanie rzeczy za nieprawidłowe uznać należy ustalenia Sądu I instancji, iż wniosek skarżących nie został załatwiony w sposób wskazany w ustawie. Ponadto należy zaznaczyć, iż z u.d.i.p. nie wynika obowiązek złożenia przez udostępniającego informację publiczną oświadczenia co do kompletności dokumentacji. Wobec załatwienia przez Spółkę w trybie u.d.i.p. wniosku skarżących w piśmie z 24 kwietnia 2014 r., postępowanie ze skargi na bezczynność uczestnika winno zostać umorzone jako bezprzedmiotowe (art. 161 § 1 pkt 3 p.p.s.a.). Jednocześnie z uwagi na załatwienie sprawy przez Spółkę przed rozpoznaniem skargi na bezczynność nie było merytorycznej podstawy do uwzględnienia skargi przez zobowiązanie jej do załatwienia sprawy w terminie wyznaczonym przez sąd, a co za tym idzie, nie było również możliwe sformułowanie w orzeczeniu elementu rozstrzygnięcia zawierającego ocenę, o której mowa w art. 149 § 1 zd. 2 p.p.s.a. (tekst jedn.: stwierdzenie, że bezczynność miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa). Skoro Sąd I instancji nie miał podstaw do uwzględnienia skargi, nie było również podstaw do sformułowania oceny przewidzianej w art. 149 § 1 zdanie 2 p.p.s.a. Co za tym idzie, nie było też podstaw do wymierzenia grzywny w trybie przewidzianym w art. 149 § 2 p.p.s.a. Podkreślono również, że ilość spraw z udziałem skarżącej kasacyjnie Spółki oraz ocena prezentowanych przez nią poglądów przez sądy administracyjne nie może w żadnym wypadku stanowić uzasadnienia dla oceny zachowania Spółki jako rażącego naruszenia prawa i tym samym do wymierzenia przedmiotowej grzywny w konkretnej sprawie. Wbrew twierdzeniom Sądu I instancji, uczestnik nie zajął stanowiska, zgodnie z którym brak jest w ogóle podstaw do stosowania wobec niego ustawy o dostępie do informacji publicznej. Zachowanie uczestnika, polegające na żądaniu doprecyzowania wniosku o udostępnienie informacji publicznej miało na celu dążenie do kompleksowego i precyzyjnego załatwienia sprawy, co znajduje m.in. usprawiedliwienie w wyroku NSA z 12 września 2013 r. (I OSK 791/13) w którym Sąd wskazał, iż "nie każdy dokument znajdujący się w posiadaniu podmiotu zobowiązanego może posiadać walor informacji publicznej, dlatego koniecznym może być wezwanie wnioskodawcy do uściślenia wniosku o udostępnienie informacji publicznej...", a także w uzasadnieniu postanowienia z 19 stycznia 2011 r., I OSK 8/11, w którym Sąd stwierdził, że "ustawa z 2001 r. o dostępie do informacji publicznej nie jest i nie może być środkiem do wykorzystywania jej w celu występowania z wnioskiem o udzielenie każdej informacji". Jednocześnie nie sposób twierdzić, że Spółka nie udostępniła informacji publicznych, bowiem informowała skarżących o tym jakie urządzenia posadowione są na wskazanej we wniosku nieruchomości i o związanych z tym okolicznościach, nie przekazując jedynie dokumentów, o których doprecyzowanie się zwracał i których odszukanie, bądź ustalenie, ze Spółka ich nie posiada, ułatwiłoby podanie stosownego doszczegółowienia.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną z 7 sierpnia 2014 r. pełnomocnik skarżącego wniósł o jej oddalenie jako bezpodstawnej i zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania przed Naczelnym Sądem Administracyjnym według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego. W uzasadnieniu odpowiedzi na skargę kasacyjną podnoszono, że żądanie udostępnienia decyzji stanowiących podstawę lokalizacji i budowy urządzeń elektroenergetycznych dotyczy "sprawy publicznej" i nakłada na przedsiębiorstwo energetyczne obowiązek udzielenia informacji dotyczącej tej sprawy.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

W postępowaniu przed NSA prowadzonym na skutek wniesienia skargi kasacyjnej obowiązuje generalna zasada ograniczonej kognicji tego sądu (art. 183 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jedn.: Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm., zwanej dalej p.p.s.a.). NSA jako sąd II instancji rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, wyznaczonych przez przyjęte w niej podstawy, określające zarówno rodzaj zarzucanego zaskarżonemu orzeczeniu naruszenia prawa, jak i jego zakres. Z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania. Ta jednak nie miała miejsca w rozpoznawanej sprawie.

Skarga kasacyjna nie mogła być uwzględniona, albowiem podniesione w niej zarzuty przeciwko zaskarżonemu wyrokowi Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie nie są trafne.

Odnosząc się do zarzutu błędnej wykładni przepisów prawa materialnego (art. 1 ust. 1 w zw. z art. 6 u.d.i.p.) należy stwierdzić, że jest on bezzasadny. W orzecznictwie sądowym przesądzono nie tylko tę okoliczność, że przedsiębiorstwa energetyczne, w tym spółki energetyczne takie jak T., są podmiotami zobowiązanymi do udzielania informacji publicznych, ale również ustalono, jakiego rodzaju zadania mają charakter publiczny. W orzecznictwie wskazuje się, że obowiązki operatora systemu dystrybucyjnego wymieniono w art. 9c ust. 3 Prawa energetycznego, zaś działalność przedsiębiorstwa energetycznego w tym zakresie dotyczy spraw publicznych w rozumieniu art. 4 u.d.i.p. Podnosi się przy tym jednocześnie, że dystrybucja energii i inne zadania wykonywane przez przedsiębiorstwa energetyczne, w tym spółki gazowe ze względu na znaczenie tego rodzaju działalności dla rozwoju cywilizacyjnego i poziomu życia obywateli, a tym samym urzeczywistniania dobra wspólnego, o którym mowa w art. 1 Konstytucji RP są "zadaniami publicznymi" (zob.m.in. wyrok NSA z 11 marca 2014 r., I OSK 2376/13).

W tym kontekście należy wskazać, że wniosek skarżących z 17 czerwca 2013 r. dotyczył udostępnienia wszelkich decyzji oraz innych stosownych dokumentów dotyczących budowy, posadowienia, przebudowy linii elektroenergetycznych nadziemnych wysokiego i średniego napięcia, posadowionych na działce stanowiącej jego własność, w tym protokołu z odbioru budowlanych linii przesyłowych oraz planów z mapkami. W rozpatrywanej sprawie chodziło zatem o realizację zadań publicznych, tj. szczególnego rodzaju wywłaszczenia, jakim jest zajęcie nieruchomości pod budowę linii energetycznych, a więc niewątpliwie odnosi się on do takiego zakresu działania spółki, który dotyczy spraw publicznych, będących konsekwencją realizacji przez nią określonych zadań publicznych. Jak trafnie zauważył Sąd I instancji, przekazanie skarżącym tylko niektórych dokumentów (map) z zastrzeżeniem, że Spółka nie posiada "innych dokumentów, które stanowią informacje publiczną" nie jest załatwieniem wniosku. Nadal bowiem niewiadomo, czy przekazane mapy stanowią jedyne dokumenty dotyczące urządzeń na nieruchomości skarżących, czy też Spółka posiada także inne dokumenty, ale w jej przekonaniu niestanowiące informacji publicznej. Nie była też możliwa ocena, czy posiadane przez Spółkę dokumenty stanowią informację publiczną, skoro nie zostały one nawet opisane, a dołączony "Raport" nie dotyczy nieruchomości skarżących.

Bezczynność w sprawie udostępnienia informacji publicznej ma miejsce nie tylko, gdy w terminie wskazanym w art. 13 u.d.i.p. adresat wniosku w ogóle nie zareagował na ten wniosek, ale także wówczas, gdy udziela on informacji niebędącej przedmiotem wniosku lub informacji niepełnej, niejasnej, czy niewiarygodnej oraz gdy odmawia jej udzielenia w nieprzewidzianej do tej czynności formie, ponadto nie informuje wnoszącego podanie, że nie posiada wnioskowanej informacji. Zgodnie z art. 4 ust. 3 u.d.i.p. zobowiązane do udostępnienia informacji publicznej są podmioty, o których mowa w ust. 1 i 2 tej ustawy, będące w posiadaniu takich informacji. Dla realizacji obowiązku informacyjnego istotne jest, to czy dany podmiot posiada informacje żądane przez stronę, nie ma natomiast znaczenia to, czy istniała podstawa prawna do ich wytworzenia, a także jakie konkretnie przepisy prawa materialnego zobowiązują organ do gromadzenia takich informacji. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, bezczynność Spółki T. na gruncie rozpatrywanej sprawy polegała na tym, że organ (podmiot zobowiązany) działał w sposób dalece odbiegający od postępowania wpisującego się w standardy budowania i pogłębiania zaufania obywateli do organów publicznych. Należy bowiem wskazać, że w 14-dniowym terminie przewidzianym w art. 13 ust. 1 u.d.i.p. na załatwienie wniosku skarżącego z 17 czerwca 2013 r., organ w ogóle nie zareagował. W odpowiedzi (k. 13 akt sąd.) na kolejne pismo skarżących z 5 sierpnia 2013 r. (k. 11 akt sąd.) Spółka nie udzieliła żadnych informacji objętych wnioskiem skarżących z 17 czerwca 2013 r. i wezwała skarżących do bardzo dokładnego scharakteryzowania żądanych dokumentów m.in. poprzez wskazanie nazwy organu, który wydał dany dokument oraz daty jego wydania. Skarżących wezwano do wskazania poprzedników prawnych wnioskodawców, będących właścicielami nieruchomości w chwili budowy urządzeń energetycznych posadowionych na działce, a także ówczesnego oznaczenia nieruchomości, której dotyczy wniosek. Tego rodzaju sytuacja miała miejsce dwukrotnie. 4 września 2013 r. (k. 15 akt sąd.) skarżący ponowili swój wniosek, organ zaś w piśmie z 14 lutego 2014 r. po raz kolejny wezwał ich do przedstawienia żądanych wcześniej informacji (k. 17 akt sąd.) dodając, że do chwili przedstawienia żądanych przez organ danych nie jest możliwym stwierdzenie, czy Spółka posiada jakiekolwiek dokumenty, do których odnosi się wniosek. Gdyby organ działał w sposób uwzględniający standardy wynikające z zasady budowania zaufania obywateli do organów publicznych, wówczas powinien w taki sposób formułować ewentualne wezwanie, aby wnioskodawca mógł zadośćuczynić temu wezwaniu.

Wszystkie działania organów Spółki T. świadczą o ignorowaniu standardów prawnych dotyczących rzetelnej procedury i pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa. Standardy te są zaś nieodłącznym elementem zasady demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji RP), a ich naruszanie nie może być akceptowane przez Naczelny Sąd Administracyjny. Jak wspomniano, organ nie udzielił bowiem w prawem przewidzianym terminie (14 dni) żadnej odpowiedzi, a następnie w dwóch kolejnych pismach nałożył na wnioskodawców obowiązki, z których w istocie nie byli oni w stanie się wywiązać. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego właśnie w takim postępowaniu spółki T. należy upatrywać naruszenia standardów prawnych związanych z rzetelnym rozpatrzeniem wniosku skarżących z 17 czerwca 2013 r. Prawidłowa odpowiedź na wniosek skarżących wymagała precyzyjnego i rzetelnego ustalenia jego zakresu. Tym samym, Sąd I instancji zasadnie uwzględnił skargę na bezczynność na podstawie art. 149 § 1 p.p.s.a. wobec tego, że Spółka do dnia orzekania nie zakończyła w prawem przewidzianej formie postępowania zainicjowanego wnioskiem skarżącej. Skoro w dacie orzekania trwał stan bezczynności, która według oceny Sądu miała charakter rażący, to niewątpliwie istniały podstawy, by wymierzyć grzywnę.

Sąd uwzględniając skargę na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania przez organy w sprawach określonych w art. 3 § 2 pkt 1-4a, zobowiązuje organ do wydania w określonym terminie aktu lub interpretacji lub dokonania czynności lub stwierdzenia albo uznania uprawnienia lub obowiązku wynikających z przepisów prawa. Jednocześnie sąd stwierdza, czy bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania administracyjnego miały miejsce z rażącym naruszeniem prawa (art. 149 p.p.s.a.). W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, sposób postępowania organu w rozpatrywanej sprawie nosi znamiona rażącego naruszenia prawa, albowiem działanie organu w niniejszej sprawie istotnie narusza standardy demokratycznego państwa prawnego, w szczególności zasadę pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa. Na taką ocenę działania organu wpływ miał przede wszystkim brak rzetelnego wyjaśniania zakresu wniosku skarżącego z 17 czerwca 2013 r., a także znaczne przewlekanie załatwienia sprawy w czasie. Sądowi z urzędu znana jest duża liczba podobnych spraw prowadzonych wcześniej z udziałem Spółki T. W związku z tym należy wskazać, że co prawda każdy wyrok sądowy wiąże tylko w sprawie, w której został wydany, niemniej jednak ze sposobu rozstrzygnięcia wcześniejszych swoich spraw Spółka mogła wyciągnąć określone wnioski w tym zakresie. Zatem Sąd I instancji dokonał prawidłowej oceny wystąpienia w rozpatrywanej sprawie rażącego naruszenia prawa i zasadnie ukarał organ grzywną. W związku z tym za chybiony należy także uznać zarzut naruszenia art. 149 § 1 zd. 2 p.p.s.a. w związku z art. 149 § 2 p.p.s.a.

W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.

O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 2 p.p.s.a.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.