Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 3075106

Wyrok
Naczelnego Sądu Administracyjnego
z dnia 27 października 2020 r.
I OSK 2040/18
Pojęcie „stałej pracy” w gospodarstwie rolnym.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk.

Sędziowie: NSA Rafał Stasikowski (spr.), del. WSA Agnieszka Miernik.

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 27 października 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej M.K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 24 stycznia 2018 r., sygn. akt II SA/Wa 774/17 w sprawie ze skargi M. K. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia (...) kwietnia 2017 r. nr (...) w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres prowadzenia indywidualnego gospodarstwa rolnego

1. uchyla zaskarżony wyrok, zaskarżony rozkaz personalny oraz poprzedzający go rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z (...) lutego 2017 r., nr (.).,

2. zasądza od Komendanta Głównego Policji na rzecz M.K. kwotę 737 zł (siedemset trzydzieści siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.

Uzasadnienie faktyczne

Wyrokiem z dnia 24 stycznia 2018 r., sygn. akt II SA/Wa 774/17 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę M. K. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia (.) kwietnia 2017 w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres prowadzenia indywidualnego gospodarstwa rolnego.

Wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym.

Podkom. M. K. (dalej strona) raportem z dnia 8 października 2013 r. zwrócił się do Komendanta Głównego Policji o zaliczenie do wysługi lat pracy okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym od 14 grudnia 1997 r. do 13 września 2000 r. oraz od 1 czerwca 2001 r. do 30 września 2004 r.

W dniu (...) lutego 2017 r. Komendant Główny Policji wydał rozkaz personalny, na mocy którego odmówił przyznania stronie prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego. Następnie Komendant Główny Policji, na skutek wniosku strony o ponowne rozpatrzenie sprawy, rozkazem personalnym z dnia (...) kwietnia 2017 r. utrzymał w mocy swój rozkaz personalny z dnia (...) lutego 2017 r. Organ podniósł, że zgodnie z § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której uzależniony jest wzrost uposażenia zasadniczego do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego zalicza się inne niż wymienione w § 4 ust. 1 pkt 1-4 okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub wynikające ze stosunku służbowego. Wskazał, że odrębnymi przepisami, w rozumieniu § 4 ust. 1 pkt 5 wskazanego rozporządzenia są unormowania ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy. Organ podniósł, że zakres zadań realizowanych przez rolnika w gospodarstwie rolnym nie może być utożsamiany z bliżej niesprecyzowanymi czynnościami, wykonywanymi przypadkowo lub doraźnie. Ze zgromadzonej w niniejszej sprawie dokumentacji nie wynika, aby policjant prowadził w przedmiotowym gospodarstwie rolnym działalność rolniczą w rozumieniu powyżej wskazanych przepisów. Istotą prowadzenia gospodarstwa rolnego jest, aby rolnik nie tylko wykonywał pracę fizyczną w gospodarstwie, ale zarządzał nim, kierował oraz sprawował nad nim nadzór. Sam fakt nabycia przez stronę 1/4 części gospodarstwa rolnego w drodze dziedziczenia (w wieku 11 lat) nie świadczy, iż wymieniony faktycznie zarządzał i podejmował decyzje dotyczące bieżącego funkcjonowania tego gospodarstwa. W niniejszej sprawie poza ogólnikowymi informacjami policjant nie przedstawił żadnych innych danych co do profilu i specyfiki tego gospodarstwa rolnego, w tym czy było ono nastawione na produkcję roślinną, czy zwierzęcą oraz jakiego rodzaju. Nie wyjaśnił, kto fizycznie w nim pracował oraz kto nim faktycznie zarządzał i podejmował decyzje dotyczące bieżącego jego funkcjonowania. W ocenie organu, zeznania świadków również nie stanowią dowodu potwierdzającego prowadzenie przez stronę gospodarstwa rolnego w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r.

W dniu 24 kwietnia 2017 r. strona wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na powyższy rozkaz personalny.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że sam fakt bycia właścicielem gospodarstwa rolnego nie oznacza, że skarżący może być uznany za osobę prowadzącą gospodarstwo rolne. W sprawie bowiem nie budzi wątpliwości, że w okresie od 14 grudnia 1997 r. do 12 grudnia 1999 r. skarżący jako osoba niepełnoletnia nie mógł być uznany za osobę prowadzącą na własny rachunek działalność rolniczą w rozumieniu art. 6 pkt 1 ww. ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. Po tym okresie materiał dowodowy nie wskazuje, aby strona wykonywała pracę w gospodarstwie rolnym. Sąd wskazał, że ciężar dowodowy w niniejszym postępowaniu obciążał wnioskodawcę. Przepisy ustawy pragmatycznej nie nakładały na organ obowiązku prowadzenia samodzielnego postępowania dowodowego w celu ustalenia okoliczności podnoszonych przez policjanta. Strona na poparcie swoich żądań przedstawiła zeznania dwóch świadków oraz własne oświadczenie, a także dokumenty wskazujące, że był ona właścicielem części gospodarstwa rolnego. W ocenie Sądu, organ zasadnie wywiódł, że powyższe dowody nie stanowią same przez się o prowadzeniu gospodarstwa rolnego przez funkcjonariusza. Nie można z powyższego dowodu wywodzić wprost twierdzeń, że nabycie części gospodarstwa ma świadczyć o jego prowadzeniu przez nowego właściciela. Objęcie gospodarstwa nie jest bowiem równoznaczne z jego prowadzeniem. Również okoliczność ponoszenia opłat z tytułu podatków nie stanowi sama w sobie dowodu na prowadzenie gospodarstwa. Konieczność ponoszenia tych kosztów wiąże się bowiem z samym byciem właścicielem gospodarstwa i pozostaje w oderwaniu od faktu jego ewentualnego prowadzenia. Faktu tego nie potwierdzają zeznania dwóch świadków, z których w istocie wynika, że skarżący wykonywał prace w gospodarstwie rolnym, co jednak nie poświadcza charakteru tej pracy. Tym bardziej, że w latach 1996-2000 był on uczniem oddalanej o ponad 14 kilometrów szkoły średniej, a po jej ukończeniu od 3 października 2001 r. podjął studia w systemie dziennym w (...), gdzie - jak wynika z przedstawionego przez skarżącego życiorysu - był bardzo aktywnym studentem, pracował poza granicami Polski oraz zarabiał na utrzymanie pracując jako ochroniarz. Jest oczywistym, że w tej sytuacji trudno uznać, iż w tym okresie strona była w stanie prowadzić działalność rolniczą w gospodarstwie rolnym, którego był współwłaścicielem.

Skargę kasacyjną od tego wyroku wniosła strona, zaskarżając wyrok w całości i zarzucając mu:

1. Na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie prawa materialnego, a mianowicie:

1) art. 1 ust. 1 pkt 1 Ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy poprzez jego niezastosowanie. Ewentualnie, na wypadek uznania przez Sąd, że art. 1 ust. 1 pkt 1 Ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy nie został naruszony, wskazano, że zostały naruszone art. 1 ust. 1 pkt 3 Ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy i art. 6 pkt 2 Ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników poprzez ich niezastosowanie,

2) § 4 ust. 1 pkt 5 Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalenia wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego poprzez jego niezastosowanie,

2. Na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:

1) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7 i art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy poprzez nieuchylenie zaskarżonej decyzji, pomimo nieustalenia przez organy administracji istotnych dla sprawy okoliczności tj. faktu, że w okresie od 14 grudnia 1997 r. do 13 września 2000 r. oraz w okresie od 1 czerwca 2001 r. do 30 września 2004 r. skarżący nie tylko wykonywał stale pracę w gospodarstwie rolnym (co zostało potwierdzone przez Komendanta Głównego Policji, ale też bezspornie wykazane przez skarżącego poprzez szereg dokumentów i zeznania świadków), ale też nie sposób nie uznać, że nie prowadził gospodarstwa rolnego,

2) art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych oraz art. 3 § 1 p.p.s.a. poprzez nienależyte wykonanie obowiązku kontroli w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez brak uzasadnienia prawnego wyroku odnośnie zarzutów skargi dotyczących zaniechania przez organy administracyjne wyczerpującego zebrania materiału dowodowego i dokonania wybiórczej oceny,

3) "art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a." w zw. z art. 7 k.p.a. poprzez nieuchylenie zaskarżonej decyzji, pomimo naruszenia przez organy podstawowej zasady prowadzenia postępowania, tj. zasady prawdy obiektywnej.

Z uwagi na powyższe, wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:

Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Podniesione w ramach skargi kasacyjnej zarzuty stanowią o zasadności wniesionego środka odwoławczego.

W pierwszym rzędzie rozpoznane zostaną zarzuty naruszenia przepisów prawa procesowego, gdyż ocena zasadności zarzutu naruszenia prawa materialnego może być dokonana wyłącznie na podstawie ustalonego przez organ administracyjny w sprawie stanu faktycznego, nie zaś na podstawie stanu faktycznego, który skarżący uznaje za prawidłowy (por. wyrok NSA z dnia 13 sierpnia 2013 r., II GSK 717/12, LEX nr 1408530; wyrok NSA z dnia 4 lipca 2013 r., I GSK 934/12, LEX nr 1372091).

Zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7 i art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy przez nieuchylenie zaskarżonej decyzji, pomimo nieustalenia przez organy administracji istotnych dla sprawy okoliczności, zasługuje na uwzględnienie.

Skarżący kasacyjnie nie zgodził się ze stanowiskiem Sądu I instancji, który uznał, iż nie tylko nie prowadził on gospodarstwa rolnego, ale też, że jego praca w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika nie miała charakteru stałego ze względu na wiek skarżącego oraz jego zajęcia, tj. naukę w liceum ogólnokształcącym i dojazdy do szkoły, a następnie naukę na studiach, stacjonarnych i dorywczą pracę. Nie sposób zgodzić się z taką oceną Sądu I instancji ustaleń faktycznych poczynionych przez organ z kilku powodów, przy czym rozważania te podzielić należy na dwie grupy: okres do uzyskania pełnoletności i okres po jej uzyskaniu.

Organ orzekający w sprawie, a następnie Sąd I instancji błędnie uznali, że skarżący do ukończenia 18-tego roku życia nie wykonywał stałej pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika. Bezsporne jest, iż skarżący na skutek dziedziczenia po zmarłym ojcu z dniem 23 grudnia 1992 r. stał się współwłaścicielem - wespół ze swoją matką i rodzeństwem - udziału w rozmiarze 1/4 w gospodarstwie rolnym położonym w miejscowości N. Należy zgodzić się z oceną Sądu I instancji, iż ze względu na brak pełnoletności skarżącego nie sposób przyjąć, aby mógł być on uznany za osobę prowadzącą gospodarstwo rolne. Oznacza to, iż okres od 14 grudnia 1997 r. do 13. 12 1999 r., tj. do daty uzyskania pełnoletności, nie może być wliczony do stażu pracy na podstawie art. 1 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy. Nie oznacza to jednakże, iż okres ten nie mógł zostać zaliczony do pracowniczego stażu pracy jako okres pracy w charakterze domownika w indywidualnym gospodarstwie rolnym prowadzonym przez matkę skarżącego, tj. jako okres, o którym mowa w art. 1 ust. 1 pkt 3 cytowanej ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. Treść pism składanych przez skarżącego wskazuje na taką wolę. Należało zatem dokonać wykładni pojęcia domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin, obowiązujących w czasie wykonywania przez skarżącego pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym matki (tylko ona w spornym okresie posiadała pełną zdolność do czynności prawnych) oraz rozważyć, czy charakter czynności wykonywanych przez skarżącego w tym okresie odpowiada pojęciu domownika. W tym okresie znaczenia terminu "domownik" należało poszukiwać w art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. W myśl tego przepisu ilekroć w ustawie jest mowa o domowniku - rozumie się przez to osobę bliską rolnikowi, która:

a) ukończyła 16 lat,

b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie,

c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy.

Zatem, aby zaliczyć do wysługi lat, uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego skarżącego przez niego okres pracy w gospodarstwie rolnym matki, należało ustalić, czy w podanym okresie M.K. miał ukończone 16 lat, pozostawał z rolnikiem w gospodarstwie domowym lub zamieszkiwał na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie oraz stale pracował w tym gospodarstwie, nie będąc związanym z rolnikiem stosunkiem pracy. Dwie pierwsze przesłanki skarżący kasacyjnie spełniał, a w toku postępowania nie budziły one wątpliwości organu. Z treści wniosku wyraźnie wynika, iż zażądał on wliczenia do stażu służby okresu następującego tuż po skończeniu 16-go roku życia. Poza sporem jest także, iż zamieszkiwał wspólnie z matką w domu rodzinnym położonym na terenie gospodarstwa. Przedmiotem ustaleń faktycznych organu, a następnie oceny Sądu I instancji winna stać się więc przesłanka stałości jego pracy w gospodarstwie rolnym.

W orzecznictwie przyjmuje się, że "stałej pracy" nie należy utożsamiać z koniecznością nieustannego, przez cały czas wykonywania prac w gospodarstwie rolnym. Istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli wykonywania prac wskazanych mu przez rolnika, leżących w zakresie jego decyzji gospodarczych. Domownik nie musi pracować w takim samym wymiarze godzinowym jak rolnik. Zatem wystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za pracę stałą jest wykonywanie w jej przebiegu wszystkich niezbędnych zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem sprzętu ułatwiającego te prace (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2006 r., sygn. akt II UK 42/06, publ. OSNP 2007/19-20/292). W orzecznictwie sądowym wskazuje się także na konieczność indywidualizacji tej przesłanki do konkretnego przypadku. Dla ustalenia, czy w danej sprawie osoba bliska rolnika faktycznie wykonywała pracę stałą w gospodarstwie rolnym, organ powinien przeanalizować przebieg pracy wnioskodawcy w gospodarstwie, ustalić, jaki był charakter gospodarstwa, ile osób faktycznie świadczyło w nim pomoc na rzecz rolnika oraz jakie konkretnie czynności w gospodarstwie wykonywał wnioskodawca oraz czy wykonywana praca była istotna dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego.

Z zebranego materiału dowodowego, w tym zeznań świadków wynika, że skarżący kasacyjnie w latach 1996-2000 uczęszczał do II Liceum Ogólnokształcącego w (.). w systemie dziennym i zamieszkiwał w domu rodzinnym razem z matką, rodzeństwem i dziadkami. Organ nie kwestionował, że skarżący po śmierci ojca, będąc osobą nieletnią pod opieką matki wykonywał systematycznie, w ramach rodzinnego podziału obowiązków, określone prace w gospodarstwie rolnym. Wykonywał on prace związane z sianiem zbóż i zbieraniem plonów, sadzeniem i zbieraniem ziemniaków, dbaniem o łąkę, w tym sianiem trawy oraz zbieraniem i zwożeniem siana. Ponadto dbał o zwierzęta, sprzęt rolniczy oraz o dom i obejście. Prace te obejmowały całość czynności związanych z utrzymaniem ich w należytym dobrostanie umożliwiającym czerpanie korzyści płynących z ich posiadania oraz dochodu z ich sprzedaży. Z oświadczenia skarżącego wyprowadzić należy wniosek, iż gospodarstwo rolne miało charakter tradycyjny i zajmowało się produkcją roślinno-zwierzęcą. Bez wątpienia nie było ono nowoczesnym gospodarstwem wyspecjalizowanym w określonym kierunku produkcyjnym.

Naczelny Sąd Administracyjny stoi na stanowisku, że "stała praca" w gospodarstwie nie zawsze musi polegać na codziennym wykonywaniu czynności rolniczych, gdyż - na przykład ze względu na rodzaj produkcji - niekiedy nie będzie to nawet konieczne. Polega ona jednak na pewnej systematyczności i co najmniej na gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo. Ten element dyspozycyjności domownika potwierdza również wymóg zamieszkania domownika na terenie gospodarstwa lub w pobliżu, czyli w takiej odległości, która umożliwia jak najszybsze dotarcie na teren gospodarstwa, jeżeli zajdzie taka potrzeba i świadczenia na rzecz gospodarstwa osoby bliskiej pracy w wymiarze czasu niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Ponadto "stała praca" wymaga pewnego nastawienia psychicznego polegającego na wiązaniu się na określony czas z gospodarstwem rolnym. Pojmowana w ten sposób cecha stałości świadczy o istotnym znaczeniu nastawienia samego domownika do świadczenia na stałe pracy w gospodarstwie rolnym i odpowiadającą temu nastawieniu - niezmiennej możliwości skorzystania z jego pracy przez rolnika prowadzącego gospodarstwo. Stałość pracy w gospodarstwie rolnym wiąże się również z przydzieleniem pewnych zadań. Takie zlecenie oparte jest na zaufaniu do domownika, umożliwiającym rolnikowi zajęcie się w tym samym czasie innymi pracami, mając pewność, że domownik wykona powierzone prace. Pomiędzy domownikiem a rolnikiem wytwarza się więź podobna do relacji powstałych w wyniku podjęcia zatrudnienia przez pracownika. Bez pomocy domownika rolnik musiałby zatrudnić inną osobę dla prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa.

Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego organ nie dokonał wszechstronnej analizy nawet poczynionych ustaleń faktycznych pod kątem odpowiedniego zakwalifikowania pracy skarżącego kasacyjnie do momentu uzyskania pełnoletności. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, iż wykonywał on stałą pracę w charakterze domownika w gospodarstwie rolnym prowadzonym przez matkę - jedynego wówczas dorosłego współwłaściciela gospodarstwa rolnego. Skarżący kasacyjnie nie wykonywał bowiem tylko drobnych, incydentalnych świadczeń na rzecz rolnika. Jego praca w gospodarstwie była świadczona codziennie lub prawie codziennie, systematycznie i zgodnie z potrzebami tego gospodarstwa wynikającymi z przyjętych kierunków produkcji roślinno-zwierzęcej. Wykonywane prace podyktowane były potrzebami i charakterem gospodarstwa rolnego. Z całokształtu okoliczności sprawy wynika również, iż skarżący kasacyjnie był psychicznie związany z gospodarstwem rolnym, na terenie którego zamieszkiwał i był nastawiony na czerpanie z pracy w nim określonych korzyści majątkowych, z których zaspokajał swoje potrzeby bytowe.

Brak jest sprzeczności pomiędzy kształceniem się w szkole średniej (a później wyższej) a stałym wykonywaniem pracy jako domownik. Skarżący ze względu na tradycyjny charakter gospodarstwa nastawionego na wielokierunkową produkcję rolną mógł wykonywać swoje prace każdego dnia po zakończeniu zajęć szkolnych oraz w okresie wakacyjnym, kiedy to występowała największa koncentracja tych pracy w skali całego roku.

Odnosząc się do okresu po uzyskaniu pełnoletności wskazać należy, iż z przeprowadzonego przez organ postępowania dowodowego nie wynika, czy skarżący po tej dacie w dalszym ciągu wykonywał polecenia rolnika i świadczył stałą pracę jako domownik, czy też zaczął wraz z uzyskaniem pełnej zdolności do czynności prawnych prowadzić gospodarstwo rolne, współdecydując o nim, podejmując wraz z pozostałymi współwłaścicielami istotne dla gospodarstwa decyzje. Inaczej mówiąc organy nie przeprowadziły niezbędnego postępowania dowodowego w zakresie ustalenia, czy po tej dacie skarżący wykonywał pracę w gospodarstwie rolnym jako rolnik, czy też - tak jak dotychczas - jako domownik. Możliwość uznania określonej osoby za rolnika warunkowana jest prowadzeniem gospodarstwa rolnego na własny rachunek. Istotą zaś prowadzenia gospodarstwa rolnego jest to, aby rolnik nie tylko wykonywał pracę fizyczną w gospodarstwie, ale zarządzał nim, kierował oraz sprawował nad nim nadzór, co wyraża się tym, że do rolnika zwykle należy podejmowanie decyzji dotyczących prowadzonego gospodarstwa. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego organy rozpoznające sprawę, jak również Sąd pierwszej instancji, dokonały błędnej oceny zeznań świadków, oświadczenia skarżącego kasacyjnie i dowodów z dokumentów, wyprowadzając z faktu podjęcia studiów zaocznych, a następnie studiów stacjonarnych, innych aktywności na uczelniach, czy też podejmowania się prac dorywczych oraz wyjazdów zagranicznych zbyt daleko idące wnioski. Nawet podjęcie pracy w pełnym rozmiarze czasu pracy na podstawie umowy o pracę u innego pracodawcy, czy też niezbyt długie wyjazdy zagraniczne nie wykluczają możliwości prowadzenia przez taką osobę gospodarstwa rolnego. Również wykonywanie stałej pracy w gospodarstwie rolnym jako domownik co do zasady nie wyklucza innych form aktywności domownika. Obowiązujące przepisy nie przewidują wymogu, aby praca w gospodarstwie rolnym stanowiła jedyne czy główne jego (rolnika lub domownika) źródło utrzymania, ani nie warunkują możliwości zaliczenia do wysługi lat dla celów pracowniczych okresów pracy wykonywanej tylko we wskazanym przez organy rozmiarze. Samo kształcenie w dziennej, wieczorowej czy zaocznej szkole ponadpodstawowej lub wyższej nie wyklucza możliwości zakwalifikowania pracy wykonywanej w gospodarstwie rolnym jako stałej, bądź możliwości prowadzenia gospodarstwa rolnego jako rolnik. O świadczeniu stałej pracy w gospodarstwie rolnym (a tym bardziej o prowadzeniu gospodarstwa rolnego) nie może być mowy jedynie wówczas, gdy osoba bliska rolnikowi pobiera naukę w szkole/uczelni znajdującej się w znacznej odległości od miejsca zamieszkania skarżącego, co nie pozwala na codzienny powrót do domu i wiąże się z koniecznością zamieszkania poza nim, na przykład w internacie lub akademiku. Sytuacja taka nie zachodzi w rozpoznawanej sprawie, gdyż skarżący przez cały okres sporny (tj. 1 czerwca 2001 r. - 30 września 2004 r.) zamieszkiwał w domu rodzinnym. W tej sytuacji możliwe było łączenie nauki w szkole lub w uczelni wyższej z pracą w gospodarstwie rolnym, co nie zostało jednoznacznie wyjaśnione.

Kierunek produkcji gospodarstwa, ilość domowników, podział ról w gospodarstwie, sezonowość wykonywania określonych prac rolniczych przesądzają o możliwości łączenia prowadzenia gospodarstwa albo stałej pracy w gospodarstwie rolnym z możliwości podejmowania innych aktywności przez rolnika lub domownika, czego nie dostrzegł Sąd I instancji oraz organ, nie dokonując prawidłowych ustaleń w tym zakresie, a następnie wszechstronnej oceny całości materiału dowodowego.

W oświadczeniu z dnia 20 sierpnia 2013 r. skarżący podał, iż od dnia 14 grudnia 1997 r. do dnia 13 września 2000 r. oraz od dnia 1 czerwca 2001 r. do dnia 30 września 2004 r. wykonywał pracę we własnym gospodarstwie rolnym stanowiącym współwłasność w miejscowości N. w pełnym wymiarze czasu pracy oraz wykonywał wszystkie prace w polu i gospodarstwie domowym (związane z hodowlą i obrządkiem zwierząt gospodarskich). Nie wynika z niego jednak, czy wraz z uzyskaniem pełnoletności skarżący zaczął podejmować samodzielne decyzje dotyczące gospodarstwa rolnego, którego był współwłaścicielem. Nie sposób jednoznacznie stwierdzić, czy znajdują one potwierdzenie w zeznaniach świadków. Świadkowie M. C. oraz H. F. wskazały, że zainteresowany we wnioskowanych okresach wykonywał pracę we własnym gospodarstwie rolnym w charakterze rolnika oraz że praca była stała, wykonywana w pełnym wymiarze czasu oraz że nie posiadał innego źródła utrzymania. Z zeznań tych nie wynika, czy wykonywanie pracy w charakterze rolnika osoby te wiązały z rodzajem i miejscem wykonywania prac, czy też z samodzielnym podejmowaniem decyzji w odniesieniu do prowadzonego gospodarstwa. W ocenie rozpatrującego sprawę Naczelnego Sądu Administracyjnego materiał dowodowy zgromadzony przez organ na datę rozstrzygania sprawy nie dawał podstaw do przyjęcia z całą pewnością, że skarżący w spornym okresie mógł być uznany za rolnika, choć bez wątpienia może być uznany za domownika w rozumieniu ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, to jest, że wykonywał stałą pracę w gospodarstwie rolnym matki. Zakres jego obowiązków, rodzaj wykonywanych prac, ich stałość nie uległy bowiem zmianie w porównaniu do okresu sprzed uzyskania pełnoletności. Sama nauka w szkole/uczelni nie może stanowić przeszkody do zaliczenia okresu wykonywania takiej pracy do stażu pracowniczego, gdyż w świetle zgromadzonych dowodów skarżący w tym czasie zamieszkiwał w gospodarstwie i świadczył w nim pracę.

W świetle powyższego za zasadny uznać należało podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia wskazanych wyżej przepisów postępowania. Powyższe naruszenie uzasadniało uchylenie na podstawie art. 188 p.p.s.a. zaskarżonego wyroku i na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. art. 135 i art. 193 p.p.s.a. uchylenie wydanych w sprawie rozkazów personalnych.

Rozpoznając ponownie sprawę organ uwzględni poczynione powyżej uwagi i dokona ponownej oceny zgromadzonego materiału dowodowego. Oceniając dowody organ będzie miał na uwadze wykładnię pojęcia "stałej pracy" oraz fakt, że istota działań domownika, sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych mu przez rolnika. Domownik nie musi nieustannie, ciągle wykonywać pracy w gospodarstwie rolnym. Nadto organ uzupełni postępowanie dowodowe w zakresie ustalenia charakteru pracy wykonywanej w gospodarstwie rolnym przez M. K. w okresie po uzyskaniu pełnej zdolności do czynności prawnej, tj. ustali czy pracę tę wykonywał dalej jako domownik pomagając swojej matce w gospodarstwie rolnym, czy też prowadził on samodzielnie gospodarstwo rolne podejmując wszelkie z tym związane decyzje na własny rachunek.

Z przywołanych powyżej względów zasadny jest również zarzut naruszenia przepisów art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7 k.p.a. poprzez nieuchylenie zaskarżonej decyzji, pomimo naruszenia przez organy podstawowej zasady prowadzenia postępowania, tj. zasady prawdy obiektywnej.

Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych oraz art. 3 § 1 p.p.s.a. poprzez nienależyte wykonanie obowiązku kontroli w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez brak uzasadnienia prawnego wyroku odnośnie zarzutów skargi dotyczących zaniechania przez organy administracji wyczerpującego zebrania materiału dowodowego i dokonania wybiórczej oceny, wskazać należy, że przepisy art. 1 p.u.s.a. są przepisami ustrojowymi normującym zakres i kryterium kontroli działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne i jako takie co do zasady nie mogą stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej. Zarzut ich naruszenia może być skutecznie wskazany w ramach drugiej podstawy kasacyjnej w powiązaniu z konkretnie oznaczonymi przepisami p.p.s.a. (wyrok NSA z dnia 11 maja 2012 r., I OSK 70/12; wyrok NSA z dnia 26 lutego 2009 r., II FSK 1660/07, wyrok NSA z dnia 11 marca 2009 r., II FSK 103/08, wyrok NSA z dnia 23 listopada 2010 r., I GSK 445/10; wyrok NSA z dnia 6 lipca 2011 r., II GSK 1185/11; wyrok NSA z dnia 24 kwietnia 2008 r., FSK 576/07). Ponadto, skoro przepis art. 1 § 2 p.u.s.a. jako przepis ustrojowy, a nie procesowy wskazuje podstawowe kryterium sprawowania kontroli administracji publicznej przez sądy administracyjne, to przepis ten mógłby stanowić samodzielną i skuteczną podstawę kasacyjną tylko wówczas, gdyby sąd przyjął inne, niż legalność, kryterium kontroli (por.m.in. wyrok NSA z dnia 13 stycznia 2012 r., I OSK 1421/11; wyrok NSA z dnia 8 sierpnia 2012 r., II FSK 143/11; wyrok NSA z dnia 27 marca 2008 r., I OSK 471/07; wyrok NSA z dnia 19 września 2013 r., II OSK 533/12). Sąd I instancji mógłby zatem naruszyć art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a. odmawiając rozpoznania skargi, mimo wniesienia jej z zachowaniem przepisów prawa, bądź rozpoznając ją, ale stosując przy kontroli inne kryterium niż kryterium zgodności z prawem (por. wyrok NSA z dnia 8 marca 2013 r., II GSK 2307/11; wyrok NSA z dnia 27 marca 2013 r., I GSK 1790/11). Ponadto naruszenie przepisu art. 1 § 2 p.u.s.a. może polegać na wykroczeniu poza właściwość sądu albo zastosowaniu środka nieznanego ustawie, przy czym żaden z powołanych przepisów nie może być naruszony poprzez wadliwe dokonanie kontroli, jak zarzucił w rozpoznawanej sprawie autor skargi ksacyjnej (por. wyrok NSA z dnia 30 stycznia 2013 r., II GSK 2147/11). Żadna z wyżej wskazanych okoliczności nie miała miejsca w niniejszej sprawie. To, czy ocena legalności zachowania organu była prawidłowa czy też błędna, nie może być utożsamiane z naruszeniem przepisu art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a. (por. wyrok NSA z dnia 27 marca 2013 r., I GSK 1790/11; wyrok NSA z dnia 11 kwietnia 2013 r., I FSK 753/12).

Zgodnie z art. 3 § 1 p.p.s.a. sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. Przepis ten ma również charakter ustrojowy. Wydanie wyroku, niezgodnego z oczekiwaniem skarżącego, nie może być zaś utożsamiane z uchybieniem powołanej normie. Nie ma bowiem żadnych podstaw do przyjęcia, iż Wojewódzki Sąd Administracyjny nie dokonał w niniejszej sprawie takiej kontroli albo, że zastosował środki, których ustawa nie przewiduje, czy też ocenę swoją oparł na innym kryterium niż zgodność zaskarżonej decyzji z prawem. Z tych przyczyn żaden z tych przepisów nie został naruszony przez wyrok Sądu I instancji.

Zarzut naruszenia przepisu art. 141 § 4 p.p.s.a. może być skuteczny tylko wtedy, gdy uzasadnienie wyroku sporządzone jest w sposób uniemożliwiający kontrolę instancyjną, w szczególności gdy nie zawiera któregoś z elementów konstrukcyjnych wymienionych w powyższym przepisie (wyrok NSA z dnia 10 lipca 2012 r., sygn. II GSK 1807/11). I co najistotniejsze, za pomocą zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie można skutecznie zwalczać prawidłowości przyjętego przez sąd stanu faktycznego (wyrok NSA z dnia 1 sierpnia 2012 r., sygn. II OSK 2012/11).

Wbrew odmiennemu w tym względzie stanowisku skarżącego, Sąd I instancji nie naruszył art. 141 § 4 p.p.s.a. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku zostało sporządzone w sposób umożliwiający kontrolę instancyjną, w szczególności zawiera wszystkie elementy konstrukcyjne wymienione w powyższym przepisie prawa i pozwala jednoznacznie ustalić przesłanki, jakimi kierował się wojewódzki sąd administracyjny podejmując zaskarżone orzeczenie. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera też stanowisko co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia. Błędna ocena wszechstronności wyjaśnienia rozpoznawanej sprawy nie może być skutecznie kwestionowana w drodze zarzutu naruszenia tego przepisu.

Odnosząc się do zarzutów naruszenia prawa materialnego zastrzec należy na wstępie, iż zgodnie z prezentowanym w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego poglądem, nie jest dopuszczalne w świetle brzmienia art. 174 p.p.s.a. formułowanie zarzutu skargi kasacyjnej jako naruszenie przepisu prawa "poprzez jego niezastosowanie" czy "pominięcie" (por. wyrok NSA z 1 czerwca 2004 r., OSK 284/04, niepubl., wyrok NSA z dnia 3 grudnia 2008 r., I OSK 1807/07; wyrok NSA z dnia 14 maja 2007 r., I OSK 1247/06; wyrok NSA z dnia 28 marca 2007 r., I OSK 31/07; postanowienie NSA z dnia 2 marca 2012 r., I OSK 294/12; wyrok NSA z dnia 25 kwietnia 2012 r., II OSK 329/12; wyrok NSA z dnia 6 grudnia 2013 r., I OSK 2255/12; wyrok NSA z dnia 8 września 2017 r., I OSK 3080/15). Należy się do tego stanowiska przychylić z tym zastrzeżeniem, że nie dyskwalifikowałoby zarzutu skargi kasacyjnej wskazanie na niezastosowanie określonego przepisu jedynie wtedy, gdyby strona skarżąca kasacyjnie jednocześnie wskazała przepis, który w jej przekonaniu został wadliwie zastosowany zamiast przepisu przez nią wskazywanego - wraz z podaniem uzasadnienia tego stanowiska. Wymóg ten skarga kasacyjna spełnia, gdyż skarżący w uzasadnieniu skargi kasacyjnej wskazuje, iż brak zastosowania obu przepisów przywołanych w punkcie 1. 1 i 1. 2 zarzutów był konsekwencją błędnych ustaleń faktycznych. Braki postępowania dowodowego oraz błędna jego ocena doprowadziły do niezastosowania tych przepisów w związku z niestwierdzeniem przez organ wystąpienia przesłanek faktycznych wskazanych w obu przepisach. Oba zarzuty są więc uzasadnione w związku ze skutecznością zarzutu podniesionego w punkcie 2.1. skargi kasacyjnej.

O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 203 pkt 1 p.p.s.a.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.