Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2032741

Wyrok
Naczelnego Sądu Administracyjnego
z dnia 8 stycznia 2016 r.
I OSK 1824/14
Pojęcie „domownika”.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Ewa Dzbeńska (spr.).

Sędziowie NSA: Jolanta Rajewska, del. Jacek Hyla.

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 8 stycznia 2016 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Komendanta Stołecznego Policji od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 20 listopada 2013 r. sygn. akt II SA/Wa 571/13 w sprawie ze skargi C. M. na rozkaz personalny Komendanta Stołecznego Policji z dnia (...) stycznia 2013 r. nr (...) w przedmiocie zwiększenia wzrostu uposażenia z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym oddala skargę kasacyjną

Uzasadnienie faktyczne

Wyrokiem z dnia 20 listopada 2013 r., sygn. akt II SA/Wa 571/13 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, po rozpoznaniu skargi C. M., uchylił rozkaz personalny Komendanta Stołecznego Policji z dnia (...) stycznia 2013 r. nr (...) oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny Komendanta Powiatowego Policji w Legionowie z dnia (...) listopada 2012 r. nr (...) w przedmiocie odmowy zwiększenia wzrostu uposażenia z tytułu wysługi lat.

Wyrok ten zapadł w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych:

Komendant Powiatowy Policji w Legionowie rozkazem personalnym z dnia (...) listopada 2012 r. nr (...), działając na podstawie art. 101 ust. 1, art. 106 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 z późn. zm.), art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310) oraz § 3 ust. 1, § 4 ust. 1 i § 5 ust. 1-4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. z 2001 r. Nr 152, poz. 1732 z późn. zm.), odmówił C. M. przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia 25 sierpnia 1991 r. do dnia 10 lipca 1995 r.

W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ stwierdził, że wnioskodawca w latach 1990-1995 uczestniczył w zajęciach szkolnych w Technikum Mechanicznym w M. W ocenie organu nauka w szkole ponadpodstawowej oraz związane z nią obowiązki wymagane od uczniów wykluczają stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Oprócz bowiem czasu potrzebnego na naukę, C. M. potrzebował także czasu na odpoczynek. Nie sposób uznać zatem, że mając tyle obowiązków młody człowiek mógłby jeszcze świadczyć pracę o charakterze stałym. Jednocześnie nie oznacza to, że wnioskodawca nie pomagał rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa. Pomoc ta nie mogła mieć charakteru stałego z uwagi na inne zajęcia w tym czasie jakim była nauka w szkole ponadpodstawowej.

Powołując się na art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy organ stwierdził, że pojęcie "domownika" w rozumieniu powołanego przepisu powiązane jest ze stałym świadczeniem pracy, a nie dorywczą choć systematyczną pomocą. Dlatego też, zdaniem organu, strona nie udowodniła stałej pracy w gospodarstwie rolnym we wnioskowanym okresie.

Komendant Powiatowy Policji w Legionowie zauważył, że w aktach osobowych znajduje się między innymi, podanie o przyjęcie do służby w Policji oraz kwestionariusz osobowy zawierający życiorys. W żadnym z tych dokumentów nie ma wzmianki o pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, co może świadczyć, że wymieniony nie identyfikował się ze stałą pracą na roli. W związku z powyższym trudno uznać, iż spełnione zostało kryterium stałej pracy w gospodarstwie rolnym, bowiem stałą pracą nie jest doraźna pomoc w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dzieci jako członków rodziny rolnika. Nauka w szkole średniej w innej miejscowości od miejsca zamieszkania, odbywana w systemie dziennym, uniemożliwia podjęcie stałej pracy w gospodarstwie rolnym w rozmiarze pozwalającym na jej zaliczenie do okresu zatrudnienia. Stała praca w gospodarstwie rolnym wymaga pewnego psychicznego nastawienia, polegającego na wiązaniu się w pewnym okresie czasu z gospodarstwem rolnym. Wnioskodawca, zgodnie ze znajdującymi się w aktach osobowych dokumentami, niedługo po zakończeniu pobierania nauki w szkole ponadpodstawowej zarejestrował się w powiatowym urzędzie pracy jako osoba bezrobotna, co jednoznacznie wskazuje na fakt, iż nie wiązał się z gospodarstwem rolnym, a jedynie w okresie zamieszkiwania wraz z rodzicami, pomagał im przy pewnych pracach.

Odwołanie od powyższej decyzji wniósł C. M., zarzucając naruszenie art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników.

Komendant Stołeczny Policji rozkazem personalnym z dnia (...) stycznia 2013 r. nr (...) utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji, stwierdzając, że odwołujący się nie spełnił warunku polegającego na wykonywaniu stałej pracy w gospodarstwie rolnym. Czas spędzony przez niego w szkole oraz potrzebny na dojazd, zajmował ok. 5,5 godziny dziennie, nie licząc odpoczynku, co wyklucza możliwość uznania pracy w gospodarstwie rolnym rodziców za stałą.

W ocenie organu odwoławczego zainteresowany nie identyfikował się ze stałą pracą na roli i pracy takiej nie świadczył. Jak sam bowiem oświadczył - zaraz po ukończeniu szkoły ponadpodstawowej wyprowadził się od rodziców. Stała praca w gospodarstwie rolnym wymaga natomiast pewnego psychicznego nastawienia, polegającego się na wiązaniu w pewnym okresie z gospodarstwem rolnym i nieszukaniu stałego zatrudnienia poza nim. Powyższe świadczyć również może, że treść składanych przez wnioskodawcę zeznań świadków modyfikowana jest ze względu na cel w jakim są składane.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na ww. rozkaz personalny C. M. wskazał, że organy dokonały niewłaściwej i dowolnej oceny materiału dowodowego uznając, że nie daje on podstaw do uznania, iż praca skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców nie miała charakteru stałej pracy w gospodarstwie rolnym.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uwzględniając skargę stwierdził, że kluczowe znaczenie dla rozpoznania sprawy ma dokonanie wykładni przepisów wskazujących na możliwość wliczania okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do wysługi lat funkcjonariusza Policji.

Powołując się m.in. na art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 1998 r. Nr 7, poz. 25 z późn. zm.) Sąd I instancji wskazał, że aby zaliczyć skarżącemu do wysługi lat, uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego wnioskowany przez niego okres pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, należało ustalić, czy w podanych okresach wnioskodawca miał ukończone 16 lat, pozostawał z rolnikiem w gospodarstwie domowym lub zamieszkiwał na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie oraz stale pracował w tym gospodarstwie, nie będąc związanym z rolnikiem stosunkiem pracy. Innych przesłanek, niż wyżej wymienione, skarżący spełniać nie musi, bowiem nie wymienia ich zarówno przepis art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, jak i art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, definiujący pojęcie "domownika".

Zdaniem Sądu I instancji, organy błędnie zinterpretowały przepis art. 6 pkt 2 lit. c ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, przyjmując, że sam fakt kształcenia się osoby pozostającej z rolnikiem w gospodarstwie rolnym w szkole ponadpodstawowej, wyklucza wykonywanie pracy o charakterze stałym w tym gospodarstwie, bezzasadnie odmawiając wiarygodności zeznaniom świadków.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyjaśniając pojęcie "wykonywania pracy w charakterze stałym w gospodarstwie rolnym" powołał się na orzecznictwo Sądu Najwyższego, w tym wyrok z dnia 4 października 2006 r., sygn. akt II UK 42/2006, w którym wskazano na potrzebę odstąpienia od rozumienia "stałości pracy gospodarstwie rolnym" jako nieustannego, przez cały czas, ciągłego, wykonywania prac w gospodarstwie. Mając na względzie cel i funkcje omawianej ustawy, ustanowienie obowiązku ubezpieczenia społecznego domownika dotyczy osób niebędących posiadaczami gospodarstwa rolnego, a powiązanych z gospodarstwem rolnym tylko szczególnym stosunkiem, cechującym domownika. Nieodzowne jest zatem sięgnięcie do specjalnego znaczenia jego roli w społeczno-gospodarczych stosunkach wiejskich, której specyfikę uwypukla porównanie określenia domownika w art. 6 pkt 2 i definicji rolnika sformułowanej w art. 6 pkt 1 ustawy. Zestawienie tych przepisów pokazuje, że istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych mu przez prowadzącego gospodarstwo, leżących w zakresie jego decyzji gospodarczych. Mając to na względzie, należy zaaprobować stanowisko, że wystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą jest wykonywanie w jej przebiegu wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem ułatwiającego te prace sprzętu.

W ocenie Sądu I instancji w rozumieniu ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, charakter pracy domownika w gospodarstwie rolnym nie może być utożsamiany z charakterem pracy rolnika w takim gospodarstwie. Domownik nie prowadzi bowiem zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz wyłącznie pomaga rolnikowi w prowadzeniu takiej działalności, zatem nie musi on pracować w takim samym wymiarze godzinowym, jak rolnik, i może pozwolić sobie na jednoczesne kształcenie się. Na takie rozumienie charakteru pracy domownika wskazuje zresztą już sam fakt rozróżnienia przez ustawodawcę w art. 6 pkt 1 i 2 powołanej ustawy definicji "rolnika" i "domownika. Gdyby zamiarem ustawodawcy było jednakowe traktowanie nakładu pracy domownika i rolnika oraz ich wkładu w rozwój gospodarstwa rolnego, to z pewnością nie wprowadzałby takiego rozróżnienia. Nie można zatem przyjąć, że skoro osoba mająca status domownika, realnie pomagając rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, jednocześnie pobiera naukę w szkole, to jej praca w tym gospodarstwie nie ma z tego powodu charakteru stałego.

Dokonując wyjaśnienia pojęcia "wykonywania pracy w charakterze stałym", Sąd zwrócił uwagę na fakt, że omawiana definicja "domownika" może być wykorzystywana zarówno dla celów ubezpieczeniowych, jak też uzyskania uprawnień pracowniczych, w tym - jak w rozpoznawanej sprawie - określonych profitów finansowych, poprzez możliwość podwyższenia dodatku za wysługę lat. W pierwszej grupie spraw chodzi o zapewnienie ubezpieczenia społecznego szerszej grupie osób współpracujących z rolnikiem przy prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Z inną natomiast sytuacją mamy do czynienia w drugiej grupie spraw, gdy chodzi o domownika, który ubiega się o zaliczenie okresów pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego czy stażu służby, co niewątpliwie powinno mieć w takim przypadku wpływ na mniej rygorystyczny sposób odkodowania znaczenia pojęcia "wykonywania przez domownika pracy o charakterze stałym", w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Zaliczenie funkcjonariuszowi Policji do stażu służby, przypadającego po dniu 31 grudnia 1982 r. okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika nie wywołuje żadnych konsekwencji w zakresie uprawnień emerytalnych. Tak więc porównanie ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy z regulacją emerytalną, dotyczącą funkcjonariuszy Policji, przynosi efekt w postaci rozróżnienia statusu domownika jako osoby wykonującej pracę w gospodarstwie oraz domownika jako osoby podlegającej ubezpieczeniu społecznemu rolników. Nie ma podstaw, przy braku wyraźnego odesłania w tym zakresie, do utożsamiania obu konstrukcji podmiotowych z zakresu prawa pracy i prawa ubezpieczeń społecznych.

Wobec powyższego Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że skarżący spełnia przesłanki do uznania go za domownika, w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, a w konsekwencji okres jego pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców, od dnia 25 sierpnia 1991 r. do dnia 10 lipca 1995 r., powinien zostać przez organ zaliczony do stażu służby (wysługi lat), skoro skarżący w okresie tym w gospodarstwie tym pracował. Szkoła, do której uczęszczał skarżący, znajdowała się niedaleko gospodarstwa rolnego jego rodziców, zatem fakt pobierania w niej nauki przez skarżącego nie mógł wpływać negatywnie na udzielaną rodzicom pomoc przy prowadzeniu gospodarstwa, zważywszy że świadkowie zgodnie zeznają, iż zainteresowany pracę tę wykonywał.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł Komendant Stołeczny Policji, zarzucając naruszenie art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy oraz art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej wskazano, że przyjmując wykładnię dokonaną przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie należałoby zaliczać do stażu pracowniczego każdej osobie mieszkającej w gospodarstwie rolnym, uczącej się i pomagającej w tymże gospodarstwie, jako okres pracy, jako okres pracy w gospodarstwie rolnym po ukończeniu 16 roku życia do czasu podjęcia pracy zawodowej, co z punktu widzenia sprawiedliwości społecznej byłoby nieuzasadnione. Dokonując wykładni przepisów ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, jak i ustaw o ubezpieczeniu społecznym rolników należy wskazać, że celem ustawodawcy było zrównanie okresów pracy w gospodarstwie rolnym z okresami zatrudnienia. Nie można natomiast utożsamiać pomocy rodzicom w ich pracy z zatrudnieniem.

W oparciu o powyższe zarzuty skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: stosownie do treści art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnym (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm.), dalej powoływanej jako "p.p.s.a.", Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki zostały określone w § 2 cytowanego przepisu. W rozpoznawanej sprawie żadna z tych przesłanek nie zachodzi, zatem sprawa mogła być przez Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznana tylko w granicach zakreślonych skargą kasacyjną.

W skardze kasacyjnej, pomimo powołania się na obie podstawy określone w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., Komendant Stołeczny Policji zarzucił Sądowi I instancji tylko naruszenie prawa materialnego, nie formułując zarzutów procesowych, przy czym zaskarżony wyrok został oparty wyłącznie na przepisie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. Oznacza to, że uchylenie obu decyzji nastąpiło z uwagi na stwierdzone naruszenie przez organ przepisów prawa materialnego. Sąd I instancji nie ustalał stanu faktycznego sprawy, lecz w jego kontekście dokonał wykładni art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników.

Naruszenia przez organ prawa materialnego Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie dopatrzył się w błędnej wykładni pojęcia "domownik" zdefiniowanego w art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. Kluczowym zagadnieniem w sprawie było zatem ustalenie, czy C. M. ubiegający się o ustalenie wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym spełnia wymogi ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy.

W myśl art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, ilekroć przepisy prawa lub postanowienia układu zbiorowego pracy albo porozumienia w sprawie zakładowego systemu wynagradzania przewidują wliczanie do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownika wynikające ze stosunku pracy, okresów zatrudnienia w innych zakładach pracy, do stażu tego wlicza się pracownikowi także przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Przepis art. 1 ust. 1 pkt 3 powołanej ustawy, przewidując zaliczanie do stażu pracowniczego okresów pracy w gospodarstwie rolnym, odwołuje się do pojęcia domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Z uwagi na podany przez skarżącego okres wykonywanych prac w gospodarstwie (25 sierpnia 1991 r. do dnia 10 lipca 1995 r.) zastosowanie w sprawie znajdą przepisy ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników.

Zgodnie z art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r., ilekroć w ustawie jest mowa o domowniku, rozumie się przez to osobę bliską rolnikowi, która: a) ukończyła 16 lat, b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy. Z konstrukcji cytowanego przepisu wynika, że wszystkie przesłanki definiujące domownika muszą być spełnione łącznie. Należy zauważyć, że ustawodawca nie zawarł w tym przepisie wymogu, aby praca w gospodarstwie rolnym miała stanowić główne źródło utrzymania. Przesłanka ta stanowiła natomiast jeden z elementów składowych pojęcia "domownik" zdefiniowanego w art. 2 pkt 2 obowiązującej poprzednio ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i ich rodzin (Dz. U. z 1989 r. Nr 24, poz. 133 z późn. zm.), która nie miała już jednak zastosowania w sprawie.

W orzecznictwie przyjmuje się, że wykonywanie stałej pracy w gospodarstwie rolnym nie wyklucza jeszcze innych form aktywności domownika. Przepisy ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. nie przewidują wymogu, aby praca w gospodarstwie rolnym stanowiła jedyne zajęcie domownika. Należy zatem podzielić pogląd Sądu I instancji, że samo kształcenie się w dziennej, wieczorowej czy zaocznej szkole ponadpodstawowej nie eliminuje możliwości zakwalifikowania pracy wykonywanej w gospodarstwie rolnym jako pracy stałej. O świadczeniu stałej pracy w gospodarstwie rolnym z pewnością nie może być mowy jedynie wówczas, gdy osoba bliska rolnikowi pobiera naukę w szkole znajdującej się w znacznej odległości od miejsca położenia gospodarstwa, co może wiązać się z późnymi powrotami do domu albo koniecznością zamieszkania w internacie, akademiku itp. Samo łączenie nauki w szkole ponadpodstawowej z pracą w gospodarstwie rolnym nie stanowi zatem przeszkody do zaliczenia okresu pracy wykonywanej w gospodarstwie do pracowniczego stażu, o ile zostanie wykazane, że stała praca rzeczywiście w gospodarstwie rolnym była wykonywana.

Jednakże dla oceny czy praca w gospodarstwie rolnym miała charakter stały nie wystarczy tylko ustalenie, że osoba bliska rolnikowi wykonywała czy mogła wykonywać jakiekolwiek zabiegi agrotechniczne związane z produkcją rolną. W omawianym zakresie chodzi wyłącznie o stałą pracę a nie o jakąkolwiek pomoc świadczoną na rzecz rolnika. O możliwości zakwalifikowania pomocy jako stałej pracy i o obowiązku zaliczenia okresu wykonywania takich czynności do stażu służby (pracy) decydować musi również zakres pomocy świadczonej przez domownika. Nie ma racjonalnych przesłanek do tak liberalnego traktowania osób bliskich rolnika, by nawet drobne prace wykonywane przez domownika w gospodarstwie rolnym bezwzględnie uznawać za stałą pracę w omawianym znaczeniu. Stanowiłoby to nadmierne uprzywilejowanie osób świadczących jakąkolwiek pomoc w gospodarstwie rolnym w stosunku do pracowników (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 1997 r., sygn. akt II UKN 318/97 lex 33101 i z dnia 15 czerwca 2010 r., sygn. akt II CSK 37/10 lex 852536 oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 maja 2014 r., sygn. akt I OSK 1234/13 lex 1578853). W warunkach wiejskich dzieci rolnika na ogół pomagają swym rodzicom czy dziadkom w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Nie oznacza to jednak, że każde z nich może w przyszłości skorzystać z omawianego przywileju. Gdyby taki był cel przedmiotowych regulacji, to określone profity pracownicze ustawodawca połączyłby nie ze stałą pracą w gospodarstwie lecz z samym zamieszkiwaniem na terenie gospodarstwa rolnego.

Organ rozstrzygając, czy w danej sprawie osoba bliska rolnika faktycznie wykonywała stałą pracę w gospodarstwie rolnym, powinien zatem przeanalizować przebieg pracy wnioskodawcy w gospodarstwie oraz ustalić, jaki był charakter gospodarstwa, ile osób faktycznie świadczyło w nim pomoc na rzecz rolnika oraz jakie konkretnie czynności w gospodarstwie wykonywał wnioskodawca. Dopiero po dokonaniu takich ustaleń możliwa jest ocena czy pomoc domownika świadczona była w zakresie znaczącym dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego, a jeżeli tak to, czy była wykonywana w takim rozmiarze przez cały rok czy tylko w pewnych okresach, a także czy z uwagi na profil gospodarstwa, stopień zmechanizowania gospodarstwa i liczbę członków rodziny rolnika rzeczywiście w całym wnioskowanym okresie zachodziła potrzeba wykonywania pracy o deklarowanym przez wnioskodawcę charakterze i rozmiarze. W przypadku osoby, która miała stale pracować w gospodarstwie rolnym i jednocześnie w tym samym okresie pobierać naukę w szkole znajdującej się w innej miejscowości niż miejsce położenia gospodarstwa rolnego, na ogół celowym także jest ustalenie, ile faktycznie czasu uczeń musiał poświęcić na dojazd do szkoły i ze szkoły. Oczywistym bowiem jest, że niejednokrotnie z uwagi na rzadkie połączenia komunikacyjne czas dojazdu do innej miejscowości był znacznie dłuższy niż sama podróż publicznymi środkami transportu. Takie ustalenia mogą być również pomocne przy ocenie charakteru pracy, którą uczeń mógł wykonywać w gospodarstwie rolnym po powrocie ze szkoły.

Nie można ponadto zgodzić się ze skarżącym kasacyjnie, że do zaliczenia okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym na podstawie ustawy z 20 lipca 1990 r. zachodzi również konieczność wykazania faktu uiszczania składek na ubezpieczenie społeczne domownika. W art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. ustawodawca nie zamieścił warunku podlegania ubezpieczeniu społecznemu i opłacania składek na to ubezpieczenie. Skład orzekający w niniejszej sprawie podziela pogląd wyrażony przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 22 października 2010 r., sygn. akt I OSK 650/10, że analiza ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. wskazuje, iż to właśnie podleganie ubezpieczeniu społecznemu i w jego konsekwencji opłacanie składek odniesione zostało m.in. do domowników gospodarstwa rolnego, pracujących w tym gospodarstwie (art. 1 ust. 1 ustawy). To zatem dla podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu społecznemu i opłacania z tego tytułu składek w ramach powołanej ustawy, należy najpierw spełniać ustawowe kryterium bycia domownikiem wykonującym pracę w gospodarstwie rolnym. Pojęcie "domownika" zostało w powołanej ustawie zdefiniowane na potrzeby ustalenia obowiązku podlegania ubezpieczeniu społecznemu i nie obejmuje obowiązku opłacania składek na ubezpieczenie społeczne. Do takiego właśnie rozumienia tego pojęcia ustawodawca odesłał w art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 30 lipca 1990 r. (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 lipca 2010 r., sygn. akt I OSK 244/10 i z dnia 26 października 2012 r., sygn. akt I OSK 240/12). Zatem gdy chodzi o prawo do świadczeń gwarantowanych ustawą z dnia 20 grudnia 1990 r., dla wykładni pojęcia domownika niewątpliwe niezbędne będzie odwołanie się do innych przepisów tej ustawy, w tym np. do art. 5a, który określa warunki dalszego podlegania przez domownika ubezpieczeniu, w sytuacji rozpoczęcia prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej. Takiej sytuacji dotyczy powołany w skardze kasacyjnej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2006 r., sygn. akt II UK 42/06, którego przedmiotem było rozstrzygnięcie sprawy dotyczącej wyłączenia z ubezpieczenia społecznego domownika rolnika z uwagi na podjęcie przez niego pozarolniczej działalności gospodarczej. Nie oznacza to jednak automatycznego zastosowania wymogów ustanowionych dla celów świadczeń z ubezpieczenia społecznego do spraw związanych z zaliczaniem okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do wysługi lat, od której zależy wysokość uposażenia zasadniczego policjanta, w sytuacji, kiedy przepisy na podstawie których zaliczenie to następuje, takiego odesłania nie zawierają.

Z powyższych względów, skoro skarga kasacyjna okazała się być oparta na nieusprawiedliwionych podstawach, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.