Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2151904

Wyrok
Naczelnego Sądu Administracyjnego
z dnia 20 lutego 2015 r.
I OSK 1572/13

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Jolanta Rudnicka.

Sędziowie: NSA Wojciech Mazur, del. WSA Olga Żurawska-Matusiak (spr.).

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 20 lutego 2015 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Ł. P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 20 marca 2013 r. sygn. akt II SA/Sz 23/13 w sprawie ze skargi Ł. P. na decyzję Komendanta Wojewódzkiego Policji w S. z dnia (...) października 2012 r. nr (...) w przedmiocie wydalenia ze służby oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie faktyczne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie, wyrokiem z 20 marca 2013 r., sygn. akt II SA/Sz 23/13, oddalił skargę Ł. P. na decyzję Komendanta Wojewódzkiego Policji w S. z (...) października 2012 r. nr (...) w przedmiocie wydalenia ze służby.

Wyrok zapadł w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy:

Komendant Powiatowy Policji w S. 12 kwietnia 2012 r. około godz. 1400 został poinformowany przez anonimową osobę, że Ł. P. (dalej również jako skarżący), znany jej osobiście jako funkcjonariusz Policji ze S., wsiadł do autobusu prywatnej linii na trasie S. - B. S. na dworcu PKP po godz. 900. Funkcjonariusz był wówczas w ubiorze cywilnym, a jego zachowanie wskazywało na to, że jest nietrzeźwy. Komendant Powiatowy Policji w S.ustalił, że posterunkowy Ł. P. pełnił służbę wraz z sierżantem M. S. w godz. 2200 - 600 z 11 na 12 kwietnia 2012 r., a kolejną służbę miał rozpocząć 12 kwietnia 2012 r. o godz. 2000. Około 1945 Komendant dotarł do siedziby KPP w S. Przy okienku, gdzie wydawana jest broń zastał umundurowanego skarżącego, który wyposażony był już w kajdanki i pałkę służbową. Komendant Powiatowy Policji w S. poprosił skarżącego do swojego gabinetu celem wyjaśnienia okoliczności incydentu w autobusie, zgłoszonego przez anonimową osobę. Skarżący zaprzeczał, aby takie zdarzenie miało miejsce. W trakcie rozmowy żuł gumę. Mając na uwadze zachowanie skarżącego przełożony nabrał podejrzeń, że może on znajdować się pod wpływem alkoholu, w związku z czym poprosił o przyniesienie alkotestu. Wezwał też Z. A., pełniącego funkcję kontrolnego, do którego zadań należała m.in. odprawa patrolu do służby o godz. 2000. Policjant ten potwierdził w swoich zeznaniach przebieg rozmowy Komendanta z obwinionym, dotyczącej porannego incydentu w autobusie. Z. A. wskazał również, że skarżący zachowywał się lekceważąco w stosunku do przełożonego.

Skarżący początkowo odmawiał poddania się badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, ostatecznie jednak przeprowadzono dwa badania w odstępie 15 minut, przy których obecni byli sierż. szt. Z. B. asp. szt. Z. A. oraz insp. J. H.

Z protokołu użycia alkotestu 7410 ARMK 3819 wynika, że pierwszy pomiar (godz. 2000) wykazał 0,17 mg/I, a drugi (godz. 2015) - 0,16 mg/I alkoholu w wydychanym powietrzu. W dokumencie tym zapisano oświadczenie skarżącego o spożyciu 0,25 I wódki 12 kwietnia 2012 r. o godz. 600. W protokole zakreślono ponadto, że zażądał on ponownego badania stanu trzeźwości urządzeniem elektronicznym oraz badania krwi. Protokół został podpisany przez przeprowadzającego badanie sierż. szt. Z.B., skarżącego oraz insp. J. H.

Po dwukrotnym badaniu skarżącego alkotestem Komendant Powiatowy Policji w S. polecił przebadać go jeszcze alkometrem - urządzeniem stacjonarnym. Badanie wykonane na alkometrze A2.0/04 wykazało 0,19 mg/I alkoholu w wydychanym powietrzu. W protokole z tego badania zakreślono, że policjant nie żądał ponownego badania stanu trzeźwości urządzeniem elektronicznym oraz nie żądał badania krwi. Protokół został podpisany przez przeprowadzającego badanie sierż. szt. Z. B., skarżącego oraz asp. szt. Z. A.

Skarżący został poinformowany przez Komendanta Powiatowego Policji w S., że nie może przystąpić do służby będąc pod wpływem alkoholu.

Skarżący potwierdził taki przebieg zdarzeń. Nie podważał przy tym prawidłowości uzyskanych wyników. Oba protokoły zostały przez niego podpisane i nie kwestionował ich w zakresie braku żądania badania krwi. Ponadto składając wyjaśnienia twierdził, że czuł się dobrze i nie przypuszczał, iż może znajdować się jeszcze pod działaniem wcześniej wypitego alkoholu. Do materiałów sprawy dołączono aktualne na chwilę badań świadectwa wzorcowania obu urządzeń.

13 kwietnia 2012 r. Komendant Powiatowy Policji w S. wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko skarżącemu, obwiniając go o to, że 12 kwietnia 2012 r. będąc wyznaczonym do służby w patrolu pieszym w godz. 2000 - 400 stawił się do niej w stanie po użyciu alkoholu, czym naruszył dyscyplinę służbową w sposób określony w art. 132 ust. 3 pkt 6 ustawy o Policji. Następnie 20 kwietnia 2012 r. Komendant Powiatowy Policji w S. wystąpił z wnioskiem do Komendanta Wojewódzkiego Policji w S. o wyłączenie go od udziału w toczącym się postępowaniu dyscyplinarnym z uwagi na fakt, że był on świadkiem popełnienia przewinienia dyscyplinarnego przez skarżącego.

Komendant Wojewódzki Policji w S. postanowieniem z (...) kwietnia 2012 r. wyłączył Komendanta Powiatowego Policji w S. od udziału w postępowaniu dyscyplinarnym i wyznaczył Komendanta Powiatowego Policji w D. P. do dalszego prowadzenia przedmiotowego postępowania dyscyplinarnego.

Na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego Komendant Powiatowy Policji w D. P. (...) czerwca 2012 r. wydał orzeczenie nr (...), na podstawie którego uznał skarżącego winnym naruszenia dyscypliny służbowej i wymierzył karę wydalenia ze służby.

Od powyższego orzeczenia skarżący złożył odwołanie do Komendanta Wojewódzkiego Policji w S.

(...) lipca 2012 r. Komendant Wojewódzki Policji w S. wydał orzeczenie nr (...), którym uchylił zaskarżone orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji w D. P. z (...) czerwca 2012 r., nr (...) i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia, wskazując na potrzebę uzupełnienia materiału dowodowego.

Komendant Powiatowy Policji w D. P., po dokonaniu analizy i oceny całokształtu okoliczności oraz materiału dowodowego zebranego w postępowaniu dyscyplinarnym orzeczeniem nr (...) z (...) września 2012 r. uznał skarżącego winnym tego, że 12 kwietnia 2012 r., będąc wyznaczonym do służby w patrolu pieszym w godz. 2000 - 400 stawił się do służby w stanie po użyciu alkoholu, czym naruszył dyscyplinę służbową w sposób określony w art. 132 ust. 3 pkt 6 ustawy o Policji i wymierzył karę wydalenia ze służby.

Od wyżej wskazanego orzeczenia Ł. P.odwołał się, podnosząc błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na uznaniu, że naruszył dyscyplinę służbową, gdy tymczasem ocena zebranego materiału dowodowego, w szczególności okoliczności związanych z jego stawieniem się w Komendzie Policji Powiatowej w S. i realizowanych przez niego czynności nie wskazują na to, by podjął on działania zmierzające do wykonywania czynności służbowych. Zdaniem skarżącego brak zdefiniowania momentu rozpoczęcia służby powoduje niemożność ustalenia, czy rozpoczął on wykonywanie czynności służbowych i stawił się do ich wykonania, czy też jedynie przybył do swojej jednostki celem ewentualnego rozpoczęcia służby.

W ocenie skarżącego błędne było uznanie wyników badań jego stanu trzeźwości w sytuacji, gdy w toku badania alkotestem złożył wniosek o przeprowadzenie badań krwi na zawartość alkoholu. Ponadto podniósł, że nie zostały wyjaśnione wątpliwości dotyczące czasu badania alkometrem. Skarżący wskazał, że przepisy dotyczące obowiązku uprzedzenia bezpośredniego przełożonego o niemożności stawienia się do służby lub spóźnienia z przyczyny z góry wiadomej lub możliwej do przewidzenia nie określają czasu takiego zgłoszenia przed rozpoczęciem służby, a § 15 ust. 2 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 2 września 2002 r. w sprawie szczegółowych praw i obowiązków oraz przebiegu służby policjantów wskazuje, że do usprawiedliwienia nieobecności może dojść już po upływie terminu stawienia się do służby. Tym samym, zadaniem skarżącego, nie można tak rygorystycznie traktować powyższego zapisu, jak przedstawiono to w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia.

W ocenie skarżącego niewyjaśnione zostały wątpliwości co do tego, w którym momencie powziął wiadomość o wyznaczeniu go do patrolu na 12 kwietnia 2012 r. w godz. 2000 - 400, co świadczy na jego korzyść. Należy bowiem wziąć pod uwagę, że w momencie spożywania alkoholu nie miał on wiedzy i świadomości, iż jeszcze tego dnia będzie podejmował służbę patrolową, a więc tym samym nie miał świadomości, że skutki tego mogą mieć znaczenie dla wykonywanych zadań. Ponadto sposób powiadomienia spowodował, że nie mógł poinformować przełożonego, iż ze względu na stan, w jakim się znajduje, nie powinien podejmować obowiązków służbowych.

Zdaniem skarżącego, powstała także wątpliwość, czy alkometr prawidłowo odzwierciedla wyniki badań i rzeczywisty czas badania, pomijając kwestię nieprzestawienia zegara z czasu zimowego na letni. Ponadto prowadzący postępowanie bezpodstawnie uznali, że zgodził się z wynikiem badań na alkometrze i nie domagał się badania krwi na zawartość alkoholu. Nie zostało to jednak w żaden sposób prawidłowo udokumentowane. W tej sytuacji odstąpienie od badania krwi należy uznać za niedopuszczalne i naruszające jego prawo do obrony, a tym samym istnieje uzasadniona wątpliwość co do możliwości uznania badań na alkometrze i alkoteście za dowód przeprowadzony zgodnie z prawem.

Skarżący zwrócił uwagę, iż wymierzona kara różni się w sposób istotny od kary proponowanej w sprawozdaniu z postępowania dyscyplinarnego z 21 sierpnia 2012 r., co jego zdaniem stanowi dowód na ocenność jego zachowań.

Komendant Wojewódzki Policji w S. orzeczeniem z (...) października 2012 r. nr (...), wydanym na podstawie art. 133 ust. 8 pkt 1 i art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 z późn. zm.), utrzymał w mocy orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji w D. P. z (...) września 2012 r.

Organ odwoławczy zauważył, że niewątpliwie policjant wypełniający protokół z badania skarżącego Alkometrem A2.0/04 popełnił błąd poprzez wpisanie do protokołu godziny odczytanej z urządzenia z dodaną 1 godziną wobec różnic pomiędzy czasem letnim a zimowym i niezamieszczenie w uwagach stwierdzenia o rozbieżności czasu wyświetlanego z rzeczywistym. Jednak błąd ten nie dyskwalifikuje wyniku samego pomiaru wobec uzyskanych wcześniej na innym urządzeniu zbliżonych wyników badań na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu.

Odnosząc się do kwestii żądania przez skarżącego badania krwi na zawartość alkoholu Komendant Wojewódzki Policji w S. podał, że w sprawie ustalono, iż zrezygnował on z tej czynności po przeprowadzeniu badania na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu na urządzeniu stacjonarnym. Taki przebieg zdarzeń potwierdził sierż. szt. Z. B. Natomiast skarżący w swoich wyjaśnieniach stwierdził, że nie pamięta, czy po badaniu alkometrem wnosił o badania krwi. Za przyjęciem takiej kolejności zdarzeń, zdaniem organu, przemawiają również zapisy protokołów z użycia urządzeń do badania stanu trzeźwości skarżącego, początkowo o żądaniu badania krwi, a następnie o braku takiego żądania.

W ocenie Komendanta Wojewódzkiego, nie ulega wątpliwości, że wszystkie badania wykazały obecność alkoholu w organizmie skarżącego, a użyte do tego celu urządzenia posiadały odpowiednie świadectwa wzorcowania. Tym samym pobieranie krwi po upływie pewnego czasu celem dokonywania kolejnych badań pozostawałoby bez wpływu na ocenę już uzyskanych wyników. W związku z powyższymi ustaleniami organ odwoławczy uznał za udowodnione stawiennictwo post. Ł. P. w służbie w stanie po użyciu alkoholu.

Odnosząc się do pozostałych zarzutów odwołania wskazał, że zgodnie z treścią § 15 ust. 1 rozporządzenia MSWiA z dnia 2 września 2002 r. w sprawie szczegółowych praw i obowiązków oraz przebiegu służby policjantów, policjant jest obowiązany uprzedzić bezpośredniego przełożonego o niemożności stawienia się do służby lub spóźnieniu z przyczyny z góry wiadomej lub możliwej do przewidzenia oraz określić przewidywany czas trwania nieobecności. W kontekście powyższej regulacji na uznanie nie zasługuje wywód skarżącego o tym, że zbyt późno dowiedział się o wyznaczeniu do kolejnej służby. Zdaniem organu skarżący winien był wcześniej zgłosić taką okoliczność jako możliwą do przewidzenia, bez narażania się na zarzut stawiennictwa w służbie po spożyciu alkoholu, umożliwiając przełożonym zorganizowanie służby bez jego udziału. Sprzeczne z zasadami logicznego rozumowania i wskazaniami doświadczenia życiowego, zdaniem organu, są także sugestie, jakoby skarżący stawił się o wyznaczonej godzinie w siedzibie komendy, włożył mundur i pobrał część środków przymusu bezpośredniego oraz przygotowywał się do pobrania broni celem ewentualnego podjęcia służby, uzależnionego od wyników planowanego, lecz nikomu nie ujawnionego, zamiaru poddania się kontroli stanu trzeźwości. Zachowanie skarżącego jednoznacznie wskazywało na zamiar podjęcia służby patrolowej 12 kwietnia 2012 r.

Zdaniem organu odwoławczego bez istotnego znaczenia dla sprawy pozostaje kwestia dokonania zmian w grafiku służby i wyznaczenia do jej pełnienia skarżącego, na którym ciążył obowiązek wcześniejszego, chociażby telefonicznego poinformowania przełożonych o możliwej niedyspozycji. Mając na uwadze treść art. 1 ust. 1 oraz art. 25 ust. 1 ustawy o Policji, jak również istotę stosunku służbowego organ przypomniał, że każdy funkcjonariusz powinien liczyć się ze zwiększoną dyspozycyjnością oraz gotowością do wykonywania czynności zawodowych dla dobra społeczeństwa. Podejmując służbę, a nie zwykłą pracę najemną, każdy policjant musi akceptować zwiększoną dyspozycyjność, podporządkowanie interesom i celom formacji oraz szczególne wymagania w zakresie dyscypliny służbowej. Nie oznacza to, że w czasie wolnym od służby nie miał prawa spożywać alkoholu. Jeśli jednak został wyznaczony do jej pełnienia, to mógł i powinien zgłosić przełożonemu możliwą niedyspozycję. Skarżący miał możliwość powiadomienia przełożonego o możliwej niedyspozycji bezpośrednio po uzyskaniu informacji o zaplanowanej służbie, jak również zaraz po przyjeździe do jednostki około godz. 1935. Nie podjął jednak żadnych starań w tym kierunku, natomiast przebrał się w mundur, pobrał środki przymusu bezpośredniego i zamierzał pobrać broń.

W ocenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w S. stopień winy i szkodliwości przewinienia dyscyplinarnego dla służby jest znaczny, a postawa skarżącego, po popełnieniu przewinienia, a także jego warunki osobiste oraz dotychczasowy przebieg służby nie dają gwarancji, że w przyszłości będzie on wystrzegał się łamania zasad dyscypliny i etyki zawodowej.

Organ odwoławczy zaznaczył, że zgodnie z art. 134h ust. 2 pkt 1 ustawy o Policji na zaostrzenie wymiaru kary wobec popełnienia przewinienia dyscyplinarnego ma wpływ m.in. działanie z motywacji zasługującej na szczególne potępienie albo w stanie po użyciu alkoholu lub innego podobnie działającego środka. Podkreślił, że art. 134h ust. 2 pkt 3 ustawy o Policji stanowi, iż poważne skutki przewinienia dyscyplinarnego, zwłaszcza istotne zakłócenie realizacji zadań Policji lub naruszenia dobrego imienia Policji także wpływają na zaostrzenie kary dyscyplinarnej. Organ zwrócił również uwagę, że stawienie się do służby skarżącego spowodowało konieczność jego odsunięcia od zadań służbowych. Patrol, w którym miał pełnić służbę skarżący został rozwiązany wobec faktu, że jedna osoba nie mogła go realizować samodzielnie w porze nocnej.

Organ nie dopatrzył się w zachowaniu skarżącego okoliczności, które mogłyby wpłynąć na złagodzenie kary, a wynikających z art. 134h ust. 3 pkt 4 ustawy o Policji. Podkreślił, że skarżący nie poinformował dobrowolnie przełożonego dyscyplinarnego o okolicznościach mogących mieć wpływ na jego służbę, a tym samym o naruszeniu dyscypliny służbowej, pomimo że został przez niego wezwany do gabinetu i prowadzona była rozmowa.

Uwzględniając powyższe Komendant Wojewódzki Policji w S. uznał, że zaskarżone orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji w D. P. jest prawidłowe.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w S. skarżący wniósł o uchylenie orzeczenia Komendanta Wojewódzkiego Policji w S. z (...) października 2012 r. w całości oraz o zasądzenie kosztów postępowania sądowego wraz z kosztami zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych.

Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił:

- błąd w ustaleniach faktycznych sprawy przyjętych za podstawę wydanego orzeczenia, a mający istotny wpływ na jego treść, polegający na bezkrytycznym przyjęciu, że zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwala przyjąć, iż skarżący zasługuje na orzeczenie wobec niego najwyższej z możliwych kar przewidzianych za przewinienie dyscyplinarne, gdy tymczasem właściwa ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego, a szczególnie okoliczności wyznaczenia obwinionemu służby patrolowej 12 kwietnia 2012 r. oraz sposób poinformowania go o wyznaczonej służbie nakazuje przyjąć odmienne wnioski w niniejszej sprawie;

- naruszenie art. 134 pkt 6 w zw. z art. 134h ust. 1 ustawy o Policji, polegające na orzeczeniu przez przełożonych zbyt restrykcyjnej kary za popełnione przewinienie dyscyplinarne w zakresie wydalenia ze służby w sytuacji, gdy z okoliczności sprawy wynika, że wystarczającą sankcją byłoby zastosowanie kary nagany przewidzianej w art. 134 ww. ustawy;

- uznanie za bezsporny faktu stanu po spożyciu alkoholu w sytuacji, gdy złożył on wniosek o przeprowadzenie badania krwi na zawartość alkoholu, a nadto niewyjaśnienie wątpliwości dotyczących czasu badania Alcometrem A2.0/0 co powoduje, że wątpliwym staje się także wynik badania.

W uzasadnieniu skargi powtórzył zarzuty podniesione w odwołaniu. Niezależnie od powyższego wskazał, że pomimo okoliczności, iż spożywał w dniu służby alkohol, stawił się w Komendzie Powiatowej Policji. Na jego decyzję wpływ miał fakt, że spożył alkohol w niewielkich ilościach, od spożycia alkoholu upłynął znaczny odstęp czasu, a poza tym jego organizm funkcjonował poprawnie. Skarżący zamierzał przed rozpoczęciem służby zweryfikować swój stan organizmu za pomocą badania na alkoteście. Planowane badanie nie doszło jednak do skutku.

Zdaniem skarżącego nie pochylono się wcale nad kwestią zorganizowania mu służby 12 kwietnia 2012 r. pomimo faktu, że jego przełożeni mieli informację o tym, iż ich podwładny nie powinien w tym dniu wykonywać pracy. Uzasadnione wątpliwości wzbudza szczególnie fakt, że zmiany w grafiku pracy wprowadzono w czasie gdy do jego przełożonego dotarły informacje o prawdopodobnym spożyciu przez skarżącego alkoholu. Świadczy to o tym, że postępowanie dyscyplinarne było zaplanowane i skierowane na ukaranie podwładnego.

Organ odwoławczy rozpatrujący niniejszą sprawę właściwie wcale nie pochylił się nad kwestią sposobu powiadomienia skarżącego o wyznaczeniu mu 12 kwietnia 2012 r. w godzinach nocnych służby. Z akt sprawy wynika, że powiadomienie skarżącego o służbie dotarło do niego drogą obiegową za pośrednictwem jednego z kolegów. Nie dokonał tego ani jego przełożony, ani nawet Kierownik Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego. Z tych względów trudno zrozumieć stawianie skarżącemu zarzutu nieodpowiedzialnej postawy oraz narażania Komendy Policji na dezorganizację skoro, okoliczności niniejszej sprawy wskazują, że sposób funkcjonowania jednostki jest daleki od poprawnego.

W ocenie skarżącego orzeczenie o wydaleniu ze służby jako najwyższej z możliwych sankcji zostało wydane z pominięciem dyrektyw określonych w art. 134h ust. 1 ustawy o Policji. W orzeczeniu tym nie uwzględniono okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, a szczególnie faktu, że skarżący przybywając do Komendy Powiatowej Policji w S. 12 kwietnia 2012 r. był w błędnym przekonaniu, iż spożyty alkohol już nie działa. Nie uwzględniono również tego, że zachowaniu skarżącego nie towarzyszyły żadne negatywne pobudki, a całe zdarzenie zostało wywołane błędnie zinterpretowanymi okolicznościami. Niewątpliwie nie miał on zamiaru dopuścić się przewinienia dyscyplinarnego, jednakże nie zachowując wymaganych w danych okolicznościach środków ostrożności, dopuścił się jego popełnienia. Jego wina w tym przypadku ma stopień nieumyślności, co również nie zostało uwzględnione przy ocenie jego zachowania. Ponadto jego zachowanie nie wywołało praktycznie żadnych negatywnych skutków dla otoczenia, a w związku z zaistniałą sytuacją nikt nie poniósł szkody.

Orzeczenie pomija także fakt, że skarżący w toku postępowania dyscyplinarnego złożył obszerne wyjaśnienia oraz wyraził skruchę za zaistniałą sytuację.

Komendant Wojewódzki Policji w S. w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w treści zaskarżonej decyzji.

20 marca 2013 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie wydał powołany na wstępie wyrok.

W uzasadnieniu Sąd wskazał, że fakt popełnienia przez skarżącego przewinienia dyscyplinarnego nie budzi wątpliwości. Skarżący przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, jednak odmiennie, niż uczynił to organ dyscyplinarny, ocenia zasadność wymierzenia mu najsurowszej kary.

Analiza materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie, w ocenie Sądu, uzasadnia stanowisko organów dyscyplinarnych o wymierzeniu skarżącemu najsurowszej kary dyscyplinarnej. Stawienie się do służby po spożyciu alkoholu z zamiarem podjęcia przydzielonych obowiązków świadczy o rażącym niedbalstwie funkcjonariusza. Jak wskazał Sąd skarżący dopuścił się czynu nie tylko nieakceptowanego społecznie, ale też szczególnie zwalczanego przez formację, w której służył. Od policjantów, jako funkcjonariuszy publicznych stojących na straży porządku prawnego, wymaga się bowiem zachowania w służbie szczególnej dyscypliny i daleko idącej odpowiedzialności.

W sytuacji, gdy Policja prowadzi politykę prewencyjną zmierzającą do wyeliminowania patologicznych zachowań, w tym np. prowadzenia pojazdów mechanicznych po spożyciu alkoholu, zachowań chuligańskich po spożyciu alkoholu, niedopuszczalne jest stawienie się policjanta do pełnienia służby po spożyciu alkoholu.

Zdaniem Sądu, nie stanowi okoliczności łagodzącej fakt, że w przeświadczeniu skarżącego jego organizm funkcjonował poprawnie oraz że w związku z zaistniałą sytuacją nikt nie poniósł szkody. Skarżący swym postępowaniem stworzył niewątpliwie realne zagrożenie utraty wiarygodności Policji, co powinno spotkać się ze szczególnie dotkliwą sankcją dyscyplinarną, działającą także prewencyjnie na innych funkcjonariuszy Policji. Skarżący powinien był podjąć odpowiednie środki ostrożności zmierzające do ustalenia swego stanu trzeźwości, bądź bezpośrednio po przybyciu do jednostki powinien był zgłosić przełożonym fakt zbyt późnego powzięcia informacji o wyznaczonej w tym dniu służbie oraz to, że nie może jej pełnić z powodu wcześniej spożywanego alkoholu.

Sąd podzielił argumentację organów dyscyplinarnych odnośnie zarzutu niewyjaśnienia wątpliwości dotyczących czasu badania Alcometrem A2.0/04. Z akt sprawy wynika, że skarżący poddany został dwukrotnie badaniu Alcotestem, a dopiero później dokonano badania na Alkometrze. Skarżący nie podważył uzyskanych wyników i podpisał oba protokoły z przebiegu badania stanu trzeźwości urządzeniem elektronicznym. Organ prowadzący postępowanie wyjaśnił, że niewątpliwie policjant wypełniający protokół z badania obwinionego Alkometrem A2.0/04 popełnił błąd poprzez wpisanie w protokół godziny odczytanej z urządzenia z dodaną 1 godziną (wobec różnicy pomiędzy czasem letnim, a zimowym) i nie zamieścił w uwagach stwierdzonej rozbieżności między czasem wyświetlanym a rzeczywistym. Jednak błąd ten nie dyskwalifikuje wyniku pomiaru ww. urządzeniem wobec zbliżonych wyników wcześniejszych badań na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu na innym urządzeniu. Skoro bowiem dwa wcześniejszej badania potwierdziły fakt, że skarżący stawił się do służby będąc w stanie po spożyciu alkoholu, również i to trzecie badanie świadczy o takim stanie.

W ocenie Sądu w niniejszej sprawie materiał dowodowy został w pełni zebrany i prawidłowo oceniony przez organy wydające orzeczenia. W toku postępowania dyscyplinarnego skarżący korzystał z czynnego udziału w postępowaniu. Organ odwoławczy odniósł się do przedstawionych przez skarżącego zarzutów, przedstawiając dowody, którym dał wiarę i które przemawiają za przyjętym rozstrzygnięciem. Tym samym nie można zgodzić się z zarzutem skarżącego odnośnie do błędu w ustaleniach faktycznych sprawy przyjętych za podstawę wydanego orzeczenia.

Argumenty skarżącego w tym zakresie należy traktować w kategoriach odmiennego stanowiska co do oceny tych dowodów.

Zdaniem Sądu w okolicznościach niniejszej sprawy wymierzona skarżącemu kara nie była przejawem dowolności co do zastosowanej sankcji.

Powyższy wyrok stał się przedmiotem skargi kasacyjnej Ł.P.

Wskazanemu orzeczeniu zarzucił naruszenie art. 132 ust. 1,2, i 3 pkt 6 i art. 132a pkt 2 w zw. z art. 134 pkt 6 i art. 134h ust. 1 ustawy o Policji przez błędną ich wykładnię, a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, iż skarżący dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego kwalifikującego się do zastosowania względem niego najsurowszej z kar dyscyplinarnych w zakresie wydalenia ze służby w Policji, gdy tymczasem właściwa wykładnia wskazanych przepisów, a szczególnie ich łączne zastosowanie nakazuje przyjąć, iż wystarczającą karą dyscyplinarną w tym przypadku jest kara nagany.

Stawiając powyższe zarzuty, na podstawie art. 176 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm., dalej jako "p.p.s.a.") wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i przekazanie sprawy właściwemu sądowi do ponownego rozpoznania, przy uwzględnieniu kosztów postępowania kasacyjnego jako części kosztów postępowania, ewentualnie uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości i orzeczenie co do meritum, a nadto zasądzenie na rzecz skarżącego zwrotu kosztów postępowania wraz z kosztami zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych.

W uzasadnieniu skarżący kasacyjnie wskazał, że ustawodawca wymienił w art. 132 ust. 3 ustawy o Policji przykładowy katalog przewinień dyscyplinarnych, wśród których umieścił również stawienie się do służby w stanie po spożyciu alkoholu. Okoliczność, iż wskazanego czynu nie umieszczono na samym końcu katalogu, jako najwyższe z możliwych przewinień, świadczy o tym, iż okoliczność stawienia się w służbie w stanie po spożyciu alkoholu może być różnie ocenia. Taki wniosek nasuwa również fakt, iż zachowanie skarżącego zostało całkowicie odmiennie ocenione w toku postępowania dyscyplinarnego prowadzonego przez Komendę Powiatową Policji w D. P. Rzecznik Dyscyplinarny kom. mgr inż. T. W. uznał bowiem, iż wystarczającą karą dyscyplinującą skarżącego w niniejszej sprawie będzie zastosowanie kary nagany. Na taką ocenę sytuacji niewątpliwie wpływ miały pozostałe okoliczności sprawy, a szczególnie sposób zorganizowania oraz powiadomienia skarżącego o obowiązku pełnienia służby 12 kwietnia 2012 r. Z materiału dowodowego sprawy wynika, iż skarżącemu obowiązek pełnienia służby wyznaczył przełożony po tym, jak dowiedział się, iż w godzinach porannych mógł on spożywać alkohol. Niewątpliwie fakt ten rzuca cień na motywację działania przełożonych skarżącego i powinien mieć wpływ na wymierzony rodzaj kary.

Skarżący kasacyjnie podkreślił, iż rodzaj wymierzonej kary w przypadku dopuszczenia się przewinienia dyscyplinarnego polegającego na stawieniu się do służby po spożyciu alkoholu winien być oceniany odmiennie w zależności od ilości spożytego alkoholu. Niewątpliwie inaczej należy oceniać sytuację, gdy policjant stawi się do służby w stanie po spożyciu alkoholu, a inaczej w sytuacji gdy stawi się w stanie nietrzeźwości. Rozróżnienie na gruncie przepisów prawnych tych dwóch stanów powoduje odmienne dla każdego z nich konsekwencje prawne. Tak też powinno być w niniejszej sprawie. Tym bardziej, iż doprowadzenie się do stanu po spożyciu alkoholu niekiedy może zostać wywołany nieświadomie w drodze spożywania środków medycznych czy posiłków z dodatkiem alkoholu.

Ustawodawca przewidując różnorodność stanów faktycznych, wskazał w art. 134 ustawy o Policji katalog sześciu kar. Natomiast w art. 134h ust. 1 tej ustawy podkreślił, iż wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania i zachowania obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby.

Z przywołanych norm prawnych wynika, iż zastosowana kara powinna być adekwatna do stopnia szkodliwości czynu. Zastosowanie kary wydalenia ze służby winno być przeznaczone dla przypadków o szczególnie nagannym charakterze, sprzecznym z normami społecznymi oraz wartościami formacji jaką jest Policja. Dotyczyć to powinno sytuacji naruszenia dyscypliny służbowej w zbiegu z przestępstwem bądź wykroczeniem. Działanie naruszające przepisy prawa karnego kwalifikują się jako te o najwyższym stopniu społecznej szkodliwości, z tych względów wydalenie ze służby jest uzasadnione. W ocenie skarżącego kasacyjnie wykładnia przepisów ustawy o Policji w tym art. 132 ust. 1,2, i 3 pkt 6 i art. 132a pkt 2 w zw. z art. 134 pkt 6 i art. 134h ust. 1 oraz ich właściwe zastosowanie nie daje podstaw do wymierzenia względem skarżącego najwyższej z przewidzianych kar dyscyplinarnych. Okoliczność spożycia niewielkiej ilości alkoholu przez posterunkowego, który nie miał świadomości, iż 12 kwietnia 2012 r. zostanie wezwany na zastępstwo do pracy, nie stanowi w świetle przepisów ustawy o Policji wystarczającej podstawy do zastosowania kary wydalenia ze służby.

Pismem z 6 sierpnia 2013 r. Komendant Wojewódzki Policji w S. złożył odpowiedź na skargę kasacyjną wnosząc o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, ewentualnie przedłożonego na rozprawie zestawienia kosztów.

W uzasadnieniu stwierdził, że skarżący zarzucając WSA w Szczecinie błędną wykładnię art. 132 ust. 1,2,3 pkt 6 i art. 132a pkt 2 w zw. z art. 134 pkt 6 i art. 134h ust. 1 ustawy o Policji i w konsekwencji ich niewłaściwe zastosowanie nie wskazał, jak powinna brzmieć prawidłowa wykładnia wskazanych przepisów.

Organ stwierdził, że nie można zarzucić, iż Sąd I instancji nie brał pod uwagę argumentów skarżącego podnoszonych w skardze od orzeczenia Komendanta Wojewódzkiego Policji w S., że kara dyscyplinarna powinna być adekwatna do stopnia szkodliwości czynu. Sąd kierując się właśnie powyższą zasadą oddalił skargę Ł. P.uznając, iż orzeczona w stosunku do skarżącego kara dyscyplinarna jest adekwatna do stopnia szkodliwości jego czynu.

Organ podkreślił, że jedynym argumentem skarżącego jest jego subiektywne odczucie, że czyn, jakiego się dopuścił nie kwalifikuje się na wymierzenie mu najsurowszej z kar dyscyplinarnych.

W konsekwencji organ stwierdził, że zaskarżony wyrok nie narusza przepisów wskazanych w skardze kasacyjnej.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 183 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W sprawie nie występują, enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a., przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. Z tego względu, przy rozpoznawaniu sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej.

Skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach:

1)

naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie;

2)

naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 p.p.s.a.).

Granice skargi kasacyjnej wyznaczają wskazane w niej podstawy.

Naczelny Sąd Administracyjny, ze względu na ograniczenia wynikające ze wskazanych regulacji prawnych, nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, uściślać ich, bądź w inny sposób korygować. Do autora skargi kasacyjnej należy wskazanie konkretnych przepisów prawa materialnego lub przepisów postępowania, które w jego ocenie naruszył Sąd pierwszej instancji i precyzyjne wyjaśnienie, na czym polegało ich niewłaściwe zastosowanie lub błędna interpretacja w odniesieniu do prawa materialnego bądź wykazanie istotnego wpływu naruszenia prawa procesowego na rozstrzygnięcie sprawy przez Sąd I instancji.

W skardze kasacyjnej zarzucono naruszenie wyłącznie przepisów prawa materialnego, przez błędną ich wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Rozpoznając skargę kasacyjną w tak zakreślonych granicach, stwierdzić należy, że skarga ta nie zasługuje na uwzględnienie.

Na wstępie przypomnieć należy, że błędna wykładnia to mylne zrozumienie poszczególnego zwrotu lub treści i tym samym znaczenia przepisu lub też tylko jakiegoś określenia (zwrotu) występującego w jego treści. Natomiast niewłaściwe zastosowanie to tzw. błąd w subsumpcji, co wyraża się tym, że stan faktyczny ustalony w sprawie błędnie uznano za odpowiadający stanowi hipotetycznemu, przewidzianemu w normie prawnej albo że ustalonego stanu faktycznego błędnie nie "podciągnięto" pod hipotezę określonej normy prawnej. Istnieje także możliwość naruszenia prawa materialnego w obu jego formach, a to wówczas, kiedy niewłaściwe zastosowanie jest następstwem błędnej wykładni przepisu. Należy wówczas dokładnie wyjaśnić, w czym skarżący dopatruje się naruszenia prawa w obu postaciach. W uzasadnieniu zarzutu błędnej wykładni należy przeprowadzić wywód prawny na temat naruszonego przepisu ze stanowiskiem, jak należy ten przepis wykładać i dlaczego dokonana w zaskarżonym wyroku jego wykładnia jest błędna. W przypadku zarzutu niewłaściwego zastosowania wskazanego przepisu prawa materialnego, uzasadnieniem jest wyjaśnienie dlaczego przyjęty za podstawę prawną zaskarżonego wyroku przepis nie ma związku z ustalonym stanem faktycznym i jaki inny przepis powinien być w sprawie zastosowany, ewentualnie na czym polegała niewłaściwa subsumcja przepisu do ustalonego stanu faktycznego sprawy.

Taki wymóg wynika z art. 176 p.p.s.a., zgodnie z którym wnoszący skargę kasacyjną obowiązany jest przytoczyć nie tylko podstawy kasacyjne, ale także ich uzasadnienie. Oznacza to, że uzasadnienie jest niezbędnym elementem skargi kasacyjnej.

W przedmiotowej sprawie kasator, stawiając Sądowi pierwszej instancji zarówno zarzut błędnej wykładni, jaki i niewłaściwego zastosowania podanych w skardze kasacyjnej przepisów, nie wykazał na czym miała jego zdaniem polegać niewłaściwa interpretacja tych przepisów i w jaki sposób prawidłowo należy je wykładać. W tym zakresie powyższy zarzut nie podlega zatem kontroli Sądu drugiej instancji.

Oceniając zasadność zarzutu niewłaściwego zastosowania podanych w skardze kasacyjnej przepisów ustawy o Policji zaznaczyć należy, że skarżący kasacyjnie nie sformułował żadnych zarzutów związanych z faktem, sposobem i okolicznościami popełnienia przypisanego mu przewinienia dyscyplinarnego. Oznacza to, że ustalenia organów w tym zakresie, zaakceptowane w całości przez Sąd pierwszej instancji, są w niniejszej sprawie wiążące. Muszą być one zatem miarodajne przy ocenie zarzutów wynikających ze skargi kasacyjnej.

W istocie zarzuty skargi kasacyjnej koncentrują się wokół prawidłowości orzeczonej wobec Ł.P. kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby i adekwatności tej kary do wagi popełnionego czynu.

W pierwszej kolejności na podkreślenie zasługuje, że Ł. P., decydując się na dobrowolne przystąpienie do Policji, musiał mieć świadomość, że ze służbą w niej związane są nie tylko specjalne uprawnienia, ale i pewne ograniczenia, także w zakresie swobód obywatelskich, co łączy się z dyspozycyjnością i zależnością od władzy służbowej, nielimitowanym czasem i trudnymi warunkami służby, obowiązkiem godnego zachowania się w służbie i poza nią, troską o prawidłową realizację zadań w imieniu Państwa oraz dbałością o kształtowanie autorytetu organów Policji i zaufania do jej funkcjonariuszy. Powyższe zasady wynikają z ustawy o Policji i skarżący w momencie składania roty ślubowania zobowiązał się do ich przestrzegania.

Ze szczególnym charakterem służby w Policji związana jest odpowiedzialność dyscyplinarna, którą ponoszą policjanci.

Stosownie do art. 132 ust. 1 ustawy o Policji policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonywaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów (art. 132 ust. 2 ustawy o Policji). Zgodnie z art. 132 ust. 3 pkt 6 ww. ustawy naruszeniem dyscypliny służbowej jest stawienie się do służby w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka oraz spożywanie alkoholu lub podobnie działającego środka w czasie służby albo w obiektach lub na terenach zajmowanych przez Policję.

W rozpoznawanej sprawie nie zostało skutecznie zakwestionowane, że skarżący stawił się do służby w stanie po użyciu alkoholu, co oznacza, że naruszył dyscyplinę służbową, za które to naruszenie przepisy ustawy o Policji przewidują odpowiedzialność dyscyplinarną. Brak zatem podstaw do uznania, że powyższe przepisy zostały niewłaściwie zastosowane.

Nie można również podzielić zarzutu o niewłaściwym zastosowaniu przepisu art. 132a pkt 2 ustawy o Policji, określającego kiedy można uznać przewinienie dyscyplinarne za zawinione.

Przesłanką warunkującą poniesienie odpowiedzialności przez funkcjonariusza służby mundurowej jest przypisanie mu winy, przy czym wina związana jest z umyślnym, jak i nieumyślnym przewinieniem dyscyplinarnym. Stopień winy nie przesądza jednak o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego, lecz może mieć wpływ na formę ukarania. Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowej subsumcji ustalonego w sprawie stanu faktycznego, uznając, że stawienie się do służby po spożyciu alkoholu z zamiarem podjęcia przydzielonych obowiązków świadczy o rażącym niedbalstwie. Rażące niedbalstwo stanowi postać winy nieumyślnej. Sprawca nie mając zamiaru popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. W sprawie nie ulega wątpliwości, że skarżący będąc w dniu wezwania na służbę po spożyciu alkoholu, nie zachował szczególnej staranności i nie powiadomił przełożonych o swojej niedyspozycyjności i niemożności pełnienia służby, bezpodstawnie zakładając, że nie znajduje się w stanie po użyciu alkoholu i może pełnić przydzieloną mu służbę patrolową.

Powyższe okoliczności rozważył Sąd pierwszej instancji, nie znajdując podstaw do uznania wymierzonej skarżącemu kary za zbyt surową, a tym samym nieadekwatną do popełnionego przewinienia i stopnia zawinienia. Naczelny Sąd Administracyjny pogląd ten podziela.

W postępowaniu dyscyplinarnym dobór kary adekwatnej do przewinienia dyscyplinarnego należy do sfery uznania organów dyscyplinarnych, gdyż ustawodawca nie określił, jakiemu przewinieniu odpowiada każda z sankcji wymienionych w art. 134 ustawy o Policji. Zgodnie z postanowieniami tego przepisu karami dyscyplinarnymi są:

- nagana;

- zakaz opuszczania wyznaczonego miejsca przebywania;

- ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku;

- wyznaczenie na niższe niższe stanowisko służbowe;

- obniżenie stopnia;

- wydalenie ze służby.

Kary zostały wymienione, zaczynając od najłagodniejszej, nie jest to więc kolejność przypadkowa. W ustawie o Policji określono, jakimi kryteriami powinien kierować się organ, dokonując wymierzenia kary oraz jakie okoliczności mają wpływ na zaostrzenie i złagodzenie wymiaru kary. Zgodnie z art. 134h ust. 1 ustawy o Policji wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby.

Sądowa kontrola orzeczenia dyscyplinarnego w części dotyczącej kary sprowadza się wyłącznie do oceny czy organy przestrzegały reguł procedowania, w tym ustawowych dyrektyw wymiaru kary. Sąd nie może natomiast ingerować w uprawnienia zastrzeżone wyłącznie dla organu prowadzącego postępowanie dyscyplinarne i oceniać celowości czy słuszności zastosowanych przezeń sankcji.

W niniejszej sprawie organy prawidłowo oceniły całokształt okoliczności oraz materiał zebrany w sprawie, a orzekając o karze uwzględniły ustawowe dyrektywy jej wymiaru oraz w sposób wnikliwy i przekonujący wyjaśniły przyczyny wymierzenia skarżącemu najsurowszej kary dyscyplinarnej, tj. kary wydalenia go ze służby w Policji. Sąd pierwszej instancji nie miał zatem żadnych podstaw do uwzględnienia skargi, gdyż kontrolowane orzeczenia dyscyplinarne prawa nie naruszały.

Sąd zasadnie przy tym podkreślił, że od policjantów, jako funkcjonariuszy publicznych stojących na straży porządku prawnego, wymaga się zachowania w służbie szczególnej dyscypliny i daleko idącej odpowiedzialności. Wymogi stawiane funkcjonariuszom Policji w zakresie dyscypliny służby są zdecydowanie bardziej restrykcyjne niż w stosunku do osób wykonujących pracę w oparciu o różnego rodzaju umowy o charakterze cywilnym. Wiele uprawnień przyznanych Policji pozwala na ingerowanie w sferę obywatelskich wolności i praw, wobec czego nie do zaakceptowania są takie zachowania funkcjonariuszy tej służby, które mogłyby pozbawić ją wiarygodności w oczach opinii publicznej. Status Policji opiera się na zaufaniu społecznym, które umożliwia tej formacji efektywne wykonywanie powierzonych jej zadań.

Jednym z takich zadań jest prowadzenie polityki prewencyjnej, zmierzającej do wyeliminowania patologicznych zachowań, w tym tych, do których dochodzi po spożyciu alkoholu.

W tej sytuacji niedopuszczalne jest, aby służbę patrolową, czyli służbę na tzw. pierwszej linii, pełnił funkcjonariusz będący po spożyciu alkoholu. Odbiór społeczny takiego funkcjonariusza byłby niewątpliwie negatywny, godzący w wizerunek i autorytet Policji. I nie ma przy tym znaczenia - wbrew temu co twierdzi skarżący kasacyjnie - ilość spożytego alkoholu. Istotne jest stawienie się do służby po jego spożyciu, które to zachowanie powinno podlegać szczególnemu napiętnowaniu, zważywszy także na prewencyjne oddziaływanie wymierzonej sankcji na innych funkcjonariuszy Policji.

Nie jest przy tym właściwe, jak czyni to kasator, zrównywanie sytuacji spożycia alkoholu z nieświadomym spożyciem środków medycznych czy posiłków z dodatkiem alkoholu. Są to niewątpliwie odmienne stany faktyczne, podlegające ocenie w indywidualnej sprawie. W sprawie niniejszej nie ulega wątpliwości, że skarżący nie przypadkiem spożywał alkohol i przystąpił do służby w stanie po jego użyciu. Podkreślenia przy tym wymaga, że mając świadomość, iż spożywał alkohol, skarżący nie zachował adekwatnych w zaistniałych okolicznościach środków ostrożności, których podjęcie niewątpliwie nie pozostawałoby bez wpływu na popełnienie przewinienia dyscyplinarnego. Skarżący powinien bądź to wykonać czynności zmierzające do ustalenia swego stanu trzeźwości, bądź bezpośrednio po przybyciu do jednostki powiadomić przełożonego o zaistniałych okolicznościach, rzutujących na możliwość pełnienia przez niego służby.

Argumentacja skargi kasacyjnej wskazuje, iż skarżący w istocie relatywizuje swoje zachowanie, co jednak nie może odnieść zamierzonego rezultatu.

Ma przy tym rację, że zastosowanie kary wydalenia ze służby winno być przeznaczone dla przypadków o szczególnie nagannym charakterze, sprzecznych z normami społecznymi oraz wartościami formacji jaką jest Policja. Taki przypadek wystąpił w rozpoznawanej sprawie. Jak słusznie wskazał Sąd pierwszej instancji skarżący dopuścił się czynu nie tylko nieakceptowanego społecznie, ale też szczególnie zwalczanego przez formację, w której służył.

Nie można zgodzić się jednak z kasatorem, że kara wydalenia ze służby powinna być stosowana w sytuacji naruszenia dyscypliny służbowej w zbiegu z przestępstwem bądź wykroczeniem. Ustawodawca w art. 132 ust. 4 i 4a ustawy o Policji określił wzajemny stosunek postępowania dyscyplinarnego i postępowania karnego. Postępowanie dyscyplinarne jest postępowaniem samodzielnym i niezależnym od postępowania karnego, a funkcjonariusz Policji podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej, niezależnie od odpowiedzialności karnej. Postępowanie dyscyplinarne służy ustaleniu odpowiedzialności innego rodzaju niż odpowiedzialność karna. W wyroku z 27 lutego 2001 r., sygn. akt K 22/00 (OTK ZU nr 3/2001, s. 266-268) Trybunał Konstytucyjny wskazał, że "deontologia postępowania dyscyplinarnego jest inna niż postępowania karnego. Łączy się ona przede wszystkim ze szczególnym charakterem niektórych zawodów oraz zasadami funkcjonowania konkretnych korporacji zawodowych. Ukształtowane w ich ramach reguły deontologiczne ukierunkowane są przede wszystkim na obronę honoru i dobra zawodu. Stąd też odpowiedzialność dyscyplinarna związana może być z czynami, które nie podlegają odpowiedzialności karnej". Rodzaj zastosowanej kary należy zatem rozważać z uwzględnieniem zadań funkcjonariusza Policji. Jedną z podstawowych gwarancji realizacji obowiązków funkcjonariusza Policji jest odpowiedzialność dyscyplinarna policjantów, która oparta jest na regułach zaostrzonych, wynikających ze szczególnego rodzaju zadań: ochrony zdrowia i życia ludzi. Brak przy tym przesłanek do tego, aby uznać, że jedna z kar z katalogu zawartego w art. 134 ustawy o Policji, to jest kara wydalenia ze służby, mogła być stosowana tylko wówczas, gdy popełniony czyn wypełnia znamiona przewinienia dyscyplinarnego i przestępstwa bądź wykroczenia. Jako, że polski model odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów odrzuca zasadę ne bis in idem, możliwa jest natomiast sytuacja podwójnej odpowiedzialności (dyscyplinarnej i karnej) policjanta za ten sam czyn.

Podsumowując, stwierdzić należy, że o współmierności czeka kary dyscyplinarnej decyduje właściwa ocena prawidłowo ustalonych okoliczności faktycznych danej sprawy na tle ustawowych dyrektyw i wskazań dotyczących kwestii wymiaru kary. Ocena dokonana przez orzekające w sprawie organy dyscyplinarne, zaaprobowana przez Sąd pierwszej instancji powyższym założeniom odpowiada. Wobec tego zarzuty skargi kasacyjnej naruszenia art. 132a pkt 2 w zw. z art. 134 pkt 6 i art. 134h ust. 1 ustawy o Policji nie mogły zostać uwzględnione.

Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na zasadzie art. 184 p.p.s.a., skargę kasacyjną jako pozbawioną usprawiedliwionych podstaw oddalił.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.