Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2633475

Wyrok
Naczelnego Sądu Administracyjnego
z dnia 11 stycznia 2019 r.
I FSK 701/16

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Maria Dożynkiewicz.

Sędziowie: NSA Hieronim Sęk, del. WSA Agnieszka Jakimowicz (spr.).

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 11 stycznia 2019 r. na rozprawie w Izbie Finansowej skargi kasacyjnej E. T. z udziałem następców prawnych B. T., K. T., D. T., K.T., D.T. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy z dnia 7 października 2015 r., sygn. akt I SA/Bd 601/15 w sprawie ze skargi E. T. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy z dnia 16 kwietnia 2015 r., nr (...) w przedmiocie podatku od towarów i usług za poszczególne miesiące od listopada 2011 r. do marca 2012 r.

1) oddala skargę kasacyjną,

2) zasądza od B.T., K.T., D.T., K.

T., D. T. solidarnie na rzecz Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Bydgoszczy kwotę 4800 (słownie: cztery tysiące osiemset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie faktyczne

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 7 października 2015 r., sygn. akt I SA/Bd 601/15 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy oddalił skargę E.T. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy z dnia 16 kwietnia 2015 r. o nr (...) w przedmiocie podatku od towarów i usług za poszczególne miesiące od listopada 2011 r. do marca 2012 r.

Z uzasadnienia powyższego orzeczenia wynika, że Naczelnik (...) Urzędu Skarbowego w T. decyzją z dnia 19 stycznia 2015 r. określił podatnikowi prowadzącemu działalność pod firmą "H.", rozliczenie podatku od towarów i usług za wskazane okresy w wysokości innej od zadeklarowanej. Organ zakwestionował obniżenie podatku należnego o podatek naliczony wynikający z trzech faktur wystawionych przez firmę C. Sp. z o.o. z siedzibą w G. na wykonanie robót budowlanych, które nie dokumentowały rzeczywistych transakcji pomiędzy wskazanymi na nich kontrahentami.

Po rozpatrzeniu wniesionego przez podatnika odwołania, Dyrektor Izby Skarbowej w Bydgoszczy utrzymał w mocy powyższą decyzję. Organ nie zakwestionował samego faktu wykonania usług budowlanych wykazanych na spornych fakturach, stwierdził jednakże, że spółka C. nie mogła być ich wykonawcą. W ocenie organu przeprowadzone postępowanie dowiodło z całą pewnością, że spółka ta nie prowadziła działalności gospodarczej w zakresie usług budowlanych na terenie miasta T. Wskazane miejsca prowadzenia działalności gospodarczej w G. i w T. były fikcyjne. Pod wskazanym adresem siedziby w G. spółka w ogóle nie prowadziła działalności, natomiast adres oddziału firmy w T. był adresem A., gdzie M. O. (występujący jako pełnomocnik spółki) świadczył usługi lotnicze. W trakcie postępowania podatkowego przesłuchano zarówno osoby bezpośrednio związane ze spółką, jak też kontrahentów skarżącego i wszystkich wskazanych przez niego pracowników. Żadna z przesłuchanych osób nie potwierdziła prowadzenia przez firmę C. działalności gospodarczej w T. na prowadzonych przez stronę budowach. Zdaniem organu odwoławczego jest rzeczą niemożliwą, żeby pracownicy, którzy bezpośrednio przez kilka czy kilkanaście tygodni wykonywali prace termomodernizacyjne na wskazanych obiektach nie pamiętali pracowników firmy, która by im w tym pomagała. Nie jest również możliwe, żeby o firmie podwykonawczej nie wiedział nic kierownik budowy, który nie potwierdził wykonywania usług przez spółkę. Ponadto jak ustalono, spółka nie posiadała żadnego zaplecza technicznego, ani nie zatrudniała pracowników. Nie miała wobec tego możliwości wykonywania usług budowlanych. Pomimo wielu prób podejmowanych przez organ podatkowy I instancji nie udało się dotrzeć do dokumentów księgowych spółki. Prezes zarządu spółki I. G. jak również M. O. twierdzili, że nie wiedzą gdzie one się znajdują. Poza tym, z przesłuchania P. N. z K., która zajmowała się dokumentacją księgową spółki, wynika, że jej działalność związana była z branżą "I..", a nie z branżą budowlaną. Zdaniem organu odwoławczego skarżący wiedział, iż C. nie jest faktycznym wykonawcą usług wskazanych na spornych fakturach.

W skardze strona wniosła o uchylenie decyzji organów obu instancji, zarzucając naruszenie art. 121 Ordynacji podatkowej oraz błędne ustalenie, że C. Sp. z o.o. nie wykonała na jej rzecz żadnych robót budowlanych. Zdaniem skarżącego ustalenia organów podatkowych są sprzeczne z materiałem dowodowym i stanowią naruszenie zasady prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie do organów podatkowych. Spółka wynajmowała biuro, prowadziła księgowość i składała deklaracje podatkowe w okresie, w którym wystawione zostały kwestionowane faktury, musiała więc w tym czasie prowadzić działalność gospodarczą. Zdaniem strony jedynym przeciwnym dowodem są zeznania M. O., który nie jest wiarygodnym świadkiem. Skarżący powołał się na zeznania innych świadków, którzy jego zdaniem potwierdzili wykonanie prac dociepleniowych przez podwykonawców i spółkę C. na obiekcie Z. Skarżący również podkreślił, że zweryfikował wiarygodność spółki, żądając przedstawienia dokumentów rejestracyjnych. Co do gotówkowej formy rozliczeń stwierdził, że jest to jego częsta praktyka.

W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy oddalając skargę przychylił się do oceny organów podatkowych co do nierzetelności faktur wystawionych przez spółkę C. Zdaniem Sądu wystawca faktur nie mógł wykonać usług wykazanych w zakwestionowanych fakturach ze względów, które zostały przytoczone powyżej. Sąd zwrócił w tym zakresie w szczególności uwagę na fikcyjność adresu, zeznania C. W., z których wynikało, że w wynajmowanym lokalu spółka nigdy nie prowadziła żadnej działalności gospodarczej i nie regulowała czynszu oraz informację uzyskaną od kancelarii księgowej obsługującej przedmiotową spółkę, z której wynika, że spółka zajmowała się branżą IT, a nie budowlaną. Również I. G., pełniący funkcję prezesa zarządu spółki C. przyznał, że prezesem tej spółki był jedynie "na papierze", za co miał otrzymywać wynagrodzenie i nie miał żadnej wiedzy na temat jej funkcjonowania. Sąd podkreślił, że organ podatkowy przeprowadził przesłuchania osób wskazanych przez skarżącego, które pracowały w tym samym czasie i na tych samych obiektach, jakie wskazane zostały na fakturach wystawionych przez C. Ich zeznania nie potwierdziły jednak wykonywania prac dociepleniowych przez C. Ponadto spółka nie posiadała żadnego zaplecza technicznego, ani nie zatrudniała pracowników, przez co nie miała wobec tego możliwości wykonywania usług budowlanych. Pomimo wielu prób podejmowanych przez organ podatkowy I instancji nie udało się dotrzeć do dokumentów księgowych spółki. W efekcie Sąd uznał, że choć sprawą niekwestionowaną jest fakt wykonania zafakturowanych czynności, to wystawca tych faktur nie mógł faktycznie wykonać wskazanych na nich robót. Oznacza to, że przedmiotowe faktury są fakturami pustymi, a skarżący miał tego świadomość. W związku z tym, organy podatkowe obu instancji zasadnie pozbawiły podatnika prawa do obniżenia podatku należnego o podatek naliczony wynikający z tych faktur, na podstawie art. 86 ust. 1 oraz art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz. U. z 2011 r. Nr 177, poz. 1054 z późn. zm.).

Odnosząc się do zarzutów skargi, Sąd I instancji ocenił, że nie zasługują na akceptację twierdzenia skarżącego, że M. O. jest osobą niewiarygodną, a celem jego zeznań jest uchronienie się od odpowiedzialności, jego zeznania korespondują bowiem z pozostałym materiałem dowodowym. Następnie Sąd wyjaśnił, że samo zebranie danych rejestracyjnych spółki nie pozwala na uznanie, że spółka w rzeczywistości funkcjonowała na rynku. Powyższe ustalenia faktyczne potwierdza dodatkowo brak zgłoszenia w Urzędzie Miasta T. faktu wykonania robót przy udziale podwykonawcy w postaci spółki C. i nieuzyskanie zgody władz miasta na udział tej firmy w wykonaniu robót budowlanych. Za chybione również Sąd uznał twierdzenie strony, że zwyczajem funkcjonującym pomiędzy wykonawcą a podwykonawcami jest regulowanie należności w gotówce. Nie jest również prawdą to, że wszystkie dokumenty zostały podpisane przez uprawnione osoby, skoro twierdzenia strony nie sposób potwierdzić z takich przyczyn, jak brak dokumentacji firmy. Na uwagę zasługuje również fakt, że protokoły odbioru prac, wyszczególnionych w zakwestionowanych fakturach zostały podpisane jakoby przez prezesa firmy I. G., podczas gdy on zatrudniony był w tym czasie przy pracach związanych z oczyszczaniem miasta. Ponadto I. G. zeznał, że był prezesem tylko formalnie i nie podpisywał żadnych dokumentów. Zatem również nie mógł nadzorować wykonania spornych prac, a mimo to jego osoba jest wymieniona jako nadzorująca nad pracami budowlanymi C.

Zdaniem Sądu w oparciu o cały zebrany materiał w sprawie należy stwierdzić, że skarżący wiedział lub powinien wiedzieć o tym, że korzysta z pustych faktur, a w takiej sytuacji istnienie świadomości naruszenia zasad odliczenia podatku naliczonego przez podatnika jest oczywiste.

Od powyższego wyroku pełnomocnik skarżącego wniósł skargę kasacyjną, w której zarzucił:

- naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w zw. z art. 187 § 1 i art. 191 Ordynacji podatkowej prowadzących do błędnego ustalenia przyjętego za podstawę rozstrzygnięcia, polegającego na uznaniu, że C. Sp. z o.o. nie wykonywała na rzecz skarżącego żadnych robót budowlanych;

- naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w zw. z art. 187 § 1 i art. 191 Ordynacji podatkowej poprzez uznanie, że w toku postępowania nie nastąpiło naruszenie zasady prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie do organów podatkowych polegające na interpretowaniu wszelkich niewyjaśnionych okoliczności na niekorzyść skarżącego.

W konsekwencji podniesionych zarzutów, autor skargi kasacyjnej wniósł o uwzględnienie skargi kasacyjnej i uchylenie zaskarżonego wyroku w całości oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz orzeczenie od strony przeciwnej na rzecz skarżącego zwrotu kosztów postępowania za obie instancje, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną Dyrektor Izby Skarbowej w Bydgoszczy wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.

W związku ze śmiercią skarżącego, która miała miejsce w dniu 24 czerwca 2016 r., Naczelny Sąd Administracyjny postanowieniem z dnia 23 lutego 2018 r. zwiesił postępowanie kasacyjne na mocy art. 124 § 1 pkt 1 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Następnie pismem z dnia 15 czerwca 2018 r. organ wniósł o podjęcie zawieszonego postępowania przedkładając odpis aktu poświadczenia dziedziczenia z dnia 5 lipca 2016 r., w związku z czym postanowieniem z dnia 22 czerwca 2018 r. Naczelny Sąd Administracyjny podjął zawieszone postępowanie z udziałem następców prawnych skarżącego.

Na rozprawie w dniu 11 stycznia 2018 r. pełnomocnik organu podtrzymał stanowisko zawarte w odpowiedzi na skargę kasacyjną, wnosząc jednocześnie o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego solidarnie od spadkobierczyń E. T.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.

Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.

Na wstępie należy podnieść, że zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1369 z późn. zm.), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, która w sprawie tej jednak nie występuje. Z tego względu, przy rozpoznaniu niniejszej sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej, która została oparta na podstawie kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, gdyż zarzuca się w niej wyłącznie naruszenie przepisów postępowania, w ramach których skarżący kwestionuje zaakceptowane przez Sąd I instancji stanowisko organów o fikcyjności faktur wystawionych na jego rzecz przez C. Sp. z o.o. z siedzibą w G.

Odnosząc się do powyższego stwierdzić należy, że autor skargi kasacyjnej nie zdołał skutecznie podważyć ustalonego w sprawie stanu faktycznego, bowiem jej uzasadnienie w tym zakresie sprowadza się w istocie do prostego zaprzeczenia tezie organów o fikcyjności faktur, bez wskazania na konkretne i weryfikowalne dowody i okoliczności, które potwierdzałby rzeczywiste wykonanie usług przez rzekomego podwykonawcę skarżącego. Całość uzasadnienia stanowi w zasadzie polemikę z prawidłowo ustalonym stanem faktycznym i jest powtórzeniem argumentacji zawartej uprzednio w skardze. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego prawidłowe jest stwierdzenie Sądu I instancji, że skarżący w sposób nieuprawniony obniżył podatek należny o podatek naliczony posługując się w tym celu tzw. pustymi fakturami. Z całokształtu prawidłowo zgromadzonego i ocenionego przez organy podatkowe obydwu instancji materiału dowodowego wynika bowiem jednoznacznie, że wystawca tychże faktur nie zrealizował opisanych w nich robót budowlanych, albowiem była to spółka faktycznie nieprowadząca działalności gospodarczej, niemająca żadnego zaplecza osobowego i technicznego.

W szczególności - wbrew twierdzeniom kasatora - ani Sąd, ani też organy nie wyrażały przekonania, że okoliczność, iż siedziba spółki C. obecnie nie mieści się w biurze pod adresem wskazanym w rejestrze przedsiębiorców świadczy o tym, że nie prowadziła działalności gospodarczej na przełomie 2011 i 2012 r. Stwierdzono natomiast, że spółka ta od samego początku nie prowadziła żadnej faktycznej działalności gospodarczej w zakresie wykonywania usług budowlanych, zaś adres zgłoszony do KRS i właściwego urzędu skarbowego był adresem fikcyjnym, na co wskazuje szereg okoliczności podniesionych w decyzjach podatkowych oraz w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Jedną z nich stanowiły wyjaśnienia C. W., z których wynika, iż wprawdzie spółka wynajęła pomieszczenie biurowe o pow. 15 m kw., ale było ono nieumeblowane, nigdy tam nie przebywała i nie uregulowała należności za wynajem, zaś korespondencja właściciela z osobami reprezentującymi spółkę, tj. z I. G. i M. O. kierowana na ich prywatne adresy zamieszkania nie była odbierana. Natomiast pod adresem oddziału firmy w T. znajdował się A., gdzie M. O. świadczył usługi lotnicze. Wbrew przekonaniu skarżącego, wskazany w KRS adres siedziby w G. nie mógł być wykorzystywany jako adres dla doręczeń, skoro z lokalu tego nie korzystano w ogóle już od połowy 2011 r.

Nie znajduje również odzwierciedlenia w aktach sprawy twierdzenie kasatora o tym, że spółka na przełomie 2011 i 2012 r. korzystała z usług firmy księgowej, a zatem musiała prowadzić działalność gospodarczą. Z zeznań P. N. z Kancelarii Księgowej A. wynika, że współpraca ze spółką odbywała się do 2011 r. do czasu, gdy jej prezesem był R. S. i wówczas spółka ta zajmowała się działalnością o całkiem odmiennym profilu (IT-konta, hostingi itp.). Po tym okresie nie pamiętał, by kontaktował się z nim ktokolwiek z nowych władz tej firmy, w szczególności prezes I. G. (który zresztą okazał się być wyłącznie figurantem udzielającym swoich danych osobowych, nic nie wiedzącym ani o działalności spółki, ani o jej ewentualnych kontrahentach), czy A. L. Zresztą żaden z przedstawicieli firmy nie był w stanie wskazać miejsca przechowywania dokumentacji księgowej spółki, co także świadczy o jej fikcyjnym działaniu.

Także samo zebranie przez podatnika dokumentów rejestracyjnych, czy składanie deklaracji podatkowych (i to w niepełnym zakresie) nie stanowi dowodu na to, że spółka funkcjonowała na rynku jako firma budowlana. Zdarza się bowiem, że - tak jak to miało miejsce w realiach niniejszej sprawy - pomimo zachowania pozorów prowadzenia działalności gospodarczej, faktycznego zarejestrowania dla celów podatku od towarów i usług oraz składania stosownych deklaracji, w istocie celem istnienia takiego podmiotu jest wyłącznie dokonywanie nadużyć podatkowych.

Prawidłowe są również argumenty organów o braku możliwości wykonania zafakturowanych prac przez C. Sp. z o.o. z uwagi na brak jakiegokolwiek zaplecza pracowniczo-technicznego. Spółka w tym czasie nie składała informacji o dochodach oraz pobranych zaliczkach na podatek dochodowy PIT-11, natomiast z deklaracji PIT-4R za 2011 r. wynika, że zatrudniała jedynie jedną osobę. Całkowicie chybione są twierdzenia kasatora o rzekomych podwykonawcach kontrahenta zważywszy na fakt, że nie ma żadnych dowodów na to, iż spółka wykonywała prace opisane na spornych fakturach poprzez podwykonawców, okoliczności tej nie potwierdzają też przedstawiciele spółki, z których prezes zarządu I. G. był prezesem tylko formalnie, a pełnomocnik M. O. zanegował wprost fakt wykonania usług na rzecz skarżącego. Przy czym wbrew stanowisku autora skargi kasacyjnej, organy, a za nimi Sąd I instancji prawidłowo oceniły wiarygodność zeznań tego świadka nie dając mu wiary w zakresie, w jakim umniejszał swoją rolę w działalności spółki, w szczególności w odniesieniu do wystawianych przez niego dokumentów. Istotne jest jednak to, że z obiektywnych okoliczności wynika, iż M. O. nie zajmował się branżą budowlaną, nie znał się na budowach, zatem nie mógł świadczyć usług z tego zakresu, w tym wykonywać prac termomodernizacyjnych. Słusznie przy tym Sąd I instancji zarzucił skarżącemu niekonsekwencję argumentacji, w której raz uznaje M.O. za osobę niewiarygodną, gdy ten zeznaje, że spółka nie wykonywała żadnych prac budowlanych, zaś przy ocenie staranności przedsiębiorcy przy doborze kontrahentów stwierdza, iż jest to osoba budząca zaufanie. Zresztą faktu wykonania prac opisanych w zakwestionowanych fakturach nie potwierdzili również jednoznacznie - wbrew przekonaniu skarżącego - zeznający w sprawie pracownicy jego firmy, a w szczególności kierownik budowy. Fragmenty zeznań świadków, na które powołuje się skarżący są na tyle ogólnikowe, że nie dają precyzyjnej odpowiedzi na pytanie o faktyczny udział C. Sp. z o.o. w procesie inwestycyjnym.

Zasadnie podnosi też organ w odpowiedzi na skargę kasacyjną, że bez znaczenia w sprawie pozostaje ustalenie kto faktycznie wykonał prace wskazane na spornych fakturach, czy byli to tylko pracownicy skarżącego, czy może inni pracownicy i inne firmy. Podstawowe znaczenie ma bowiem fakt, że dowody zebrane w sprawie pozwalają stwierdzić, że C. Sp. z o.o. nie była wykonawcą tych usług, a zatem faktury przez nią wystawione nie mogły stanowić podstawy do odliczenia podatku naliczonego w nich wykazanego. Prawidłowo bowiem zaznaczył Sąd I instancji, że takie prawo wynika jedynie z faktur dokumentujących rzeczywiste zdarzenia gospodarcze zaistniałe pomiędzy wymienionymi w nich kontrahentami.

Odnosząc się natomiast do zarzutów skarżącego kasacyjnie w kwestii zeznań świadka E. K. wskazać należy, że nie miały one kluczowego znaczenia dla sprawy. Ustalając stan faktyczny organy podatkowe oparły się bowiem o całokształt okoliczności sprawy. Poddano więc analizie całość zebranego materiału dowodowego, akcentując jego kompleksową wymowę i wzajemną koherentność. W uzasadnieniach decyzji organów obydwu instancji znajduje się szczegółowa analiza znaczenia i wymowy przeprowadzonych dowodów, omówienie kwestii ich wiarygodność oraz wzajemnych powiązań. Rozważania te są kompletne, rzeczowe i nie budzą - w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego - zastrzeżeń, zaś zarzuty skargi, co należy ponownie podkreślić, stanowią jedynie polemikę z prawidłową argumentacją organów. W tym miejscu wskazać należy, że fakt, iż organy podatkowe dokonały na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego ustaleń odmiennych od tych, które prezentuje skarżący nie świadczy jeszcze o naruszeniu reguł rządzących postępowaniem dowodowym. Sama okoliczność, że materiał dowodowy zebrany w sprawie został przez organy podatkowe oceniony odmiennie niż oczekiwała tego strona nie świadczy o naruszeniu zasad postępowania podatkowego, w szczególności zaś zasady zaufania. Wskazując natomiast, iż organy zinterpretowały wszelkie niewyjaśnione okoliczności na niekorzyść strony, skarżący nie precyzuje jakie to okoliczności i w jakim zakresie pozostały w sprawie niewyjaśnione. Powołując się na zasadę in dubio pro tributario skarżący pomija, że przewiduje ona nakaz rozstrzygania na korzyść podatnika wątpliwości, jednakże wyłącznie tych, które dotyczą prawa, nie zaś stanu faktycznego, który podlega ustaleniu zgodnie z zasadami reguł postępowania dowodowego (podobnie wyroki NSA: z dnia 22 lutego 2017 r., sygn. akt II FSK 256/15, z dnia 8 marca 2017 r., sygn. akt II FSK 3234/16, z dnia 20 grudnia 2017 r., sygn. akt II FSK 3555/150, z dnia 4 stycznia 2017 r., sygn. akt I FSK 865/15).

Jeśli natomiast chodzi o kwestię świadomości skarżącego uczestnictwa w przestępczym procederze mającym na celu wyłudzenie z budżetu państwa podatku VAT, to i w tym zakresie jako usprawiedliwioną należy uznać ocenę Sądu I instancji, że podatnik świadomie zamierzał skorzystać z pustych faktur, o czym świadczy zarówno całokształt okoliczności odnoszących się do przebiegu współpracy z rzekomym podwykonawcą, jak również brak zgłoszenia w UMT faktu wykonania robót przy udziale podwykonawcy i nie uzyskanie zgody władz miasta w tym zakresie, co potwierdza fakt, iż skarżący nie chciał dopuścić do ewentualnej kontroli kontrahenta. Także fakt regulowania należności w formie gotówkowej podważa dobrą wiarę podatnika i nie stanowi typowego zachowania w relacjach biznesowych. Samo pozyskanie dokumentów rejestrowych spółki C. jest dowodem na to, że skarżący podjął wszelkie działania jakich można od niego w sposób uzasadniony oczekiwać w celu weryfikacji kontrahenta. Stąd powoływanie się na orzeczenie TSUE z dnia 21 czerwca 2012 r. w sprawach połączonych C-80/11 i C-142/11 oraz orzecznictwa sądów krajowych jest nieuzasadnione. Zresztą skarżący nie zdołał w tym zakresie podważyć ustaleń faktycznych, gdyż brak w skardze kasacyjnej jakiejkolwiek rzeczowej argumentacji świadczącej o dochowaniu przez niego zasad należytej staranności kupieckiej i braku świadomości posługiwania się pustymi fakturami.

Mając na uwadze wszystkie przedstawione wyżej okoliczności Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, oddalił skargę kasacyjną uznając ją za bezzasadną.

O kosztach orzeczono na podstawie art. 209 oraz art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 w zw. z art. 207 § 1 cytowanej ustawy oraz § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a w zw. z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r. poz. 1804 z późn. zm.).

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.