Orzeczenia sądów
Opublikowano: OSNC 2016/11/134

Wyrok
Sądu Najwyższego
z dnia 22 stycznia 2016 r.
I CSK 1049/14
Dopuszczalność umownej klauzuli waloryzacyjnej.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SN Dariusz Dończyk.

Sędziowie SN Mirosław Bączyk (sprawozdawca), Katarzyna Tyczka-Rote.

Sentencja

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Marty R. i Aleksandra W. przeciwko Bankowi D.N.P. S.A. w W. o uznanie postanowienia wzorca umowy za niedozwolone, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 14 stycznia 2016 r. skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 25 czerwca 2014 r. oddalił skargę kasacyjną.

Uzasadnienie faktyczne

Powodowie Marta R. i Aleksander W. domagali się w pozwie przeciwko Bankowi D.N.P. S.A. w W. uznania za niedozwoloną m.in. klauzuli o następującej treści: "Do określenia własnego kursu kupna i sprzedaży waluty w Tabeli Bank stosuje odchylenia od średniego kursu danej waluty, określonej przez Narodowy Bank Polski. Różnica pomiędzy kursem kupna waluty, a kupnem sprzedaży wynosi maksymalnie 10% od wartości obu kursów waluty. Różnica ta stanowi spread walutowy". Klauzula ta była zamieszczona w załączniku do umowy kredytu hipotecznego, którymi posługuje się pozwany Bank. W ocenie powodów, klauzula jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i narusza interesy konsumentów (art. 3851 § 1 k.c.), a ponadto spełnia także przesłanki klauzuli stypizowanej w art. 3853 pkt 20 k.c.

Sąd Okręgowy oddalił powództwo, ustalając, że pozwany Bank prowadzi działalność gospodarczą polegającą na świadczeniu usług finansowych. W związku z taką działalnością posługuje się w obrocie umownym wzorcem umowy "Załącznik do umowy kredytu hipotecznego", zawierającego wspomniane postanowienie umowne dotyczące tzw. spreadu walutowego. Analizując kryteria abuzywności postanowień wzorca umownego przewidziane w art. 3851 § 1 k.c., Sąd Okręgowy stwierdził, że omawiane postanowienie nie reguluje głównych świadczeń stron, które polegają na świadczeniu usług finansowych, natomiast świadczenie konsumenta - kredytobiorcy na zapłacie Bankowi wynagrodzenia. Sąd Okręgowy powołał się na "Rekomendację SII dotyczącą praktyk w zakresie ekspozycji kredytowych zabezpieczonych hipotecznie KNF" i stwierdził, że podane w tym dokumencie zalecenia nie mają charakteru wiążącego i ich stosowanie zależy od uznania banków (art. 137 ust. 5 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe, jedn. tekst: Dz.U. z 2012 r., poz. 1376 ze zm. - dalej: "Pr.bank.").

Zakwestionowana przez powodów klauzula umowna w sposób właściwy określa sposób obliczania kursu kupna i sprzedaży waluty indeksowanego kredytu, opierając się na średnim kursie danej waluty ogłaszanym w poprzednim dniu roboczym w Narodowym Banku Polskim. Nastąpiło tu właściwe określenie sposobu ustalania kursów wymiany walut oraz ich terminów. Odwołanie się do kursu ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski świadczy o tym, że są to informacje ogólnodostępne dla konsumenta. Z samego faktu, że kurs ustalany jest na podstawie kursu średniego Narodowego Banku Polskiego w poprzednim dniu roboczym wynika realizacja obowiązku wskazania także terminów kursu, pozwany Bank bowiem nie może sam wybierać najbardziej korzystnej pory dnia dla ustalania kursu.

W wyniku apelacji powodów Sąd Apelacyjny zmienił wyrok w odniesieniu do kwestionowanej klauzuli i uznał ją za niedozwoloną oraz zakazał wykorzystania jej w obrocie z konsumentami, zarządzając publikację tego rozstrzygnięcia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. Stwierdził, że nie można podzielić stanowiska pozwanego Banku, iż w postanowieniu tym określono w sposób wyczerpujący sposób obliczania kursu kupna i sprzedaży waluty indeksacji kredytu, opierając się na średnim kursie danej waluty ogłaszanym w poprzednim dniu roboczym przez Narodowy Bank Polski. W toku postępowania rozpoznawczego Bank nie wyjaśnił, w jaki sposób liczony jest spread walutowy. Już samo określenie górnej granicy na poziomie 10% jest znacznie wygórowane. We wzorcu nie wskazano, w jaki sposób pozwany stosuje kurs średni Narodowego Banku Polskiego do wyznaczania własnego kursu, nie określono bowiem, w którą stronę następuje odchylenie kursu własnego od kursu średniego Narodowego Banku Polskiego. Nie wskazano też, o którą średnią, ogłaszaną przez Narodowy Bank Polski, w istocie chodzi; czy jest to osobno średnia kursu kupna sprzedaży z tabeli C, czy też jedna średnia obu kursów. Formuła o maksymalnej różnicy kursu jest nieprecyzyjna i dowolna, nie można bowiem ustalić, jaki ma być ten kurs. Sąd posłużył się obliczeniami matematycznymi i doszedł do wniosku, że w formule stosowanej przez pozwanego we wzorcu umowy zachodzi sprzeczność i nie można określić, którego kursu dotyczy wskaźnik 10%. Jeśli nawet możliwe jest wyliczenie takiego kursu walut, to wymaga to odwołania się do wiedzy specjalisty. Wbrew sugestii pozwanego Banku, opracowany przez niego sposób ustalania kursów wymiany walut nie spełnia oczekiwań Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyrażonych w załączonej do akt opinii tego organu, a więc nie jest oparty na obiektywnych i przejrzystych kryteriach.

W konsekwencji wspomniany mechanizm ustalania kursów waluty przez pozwanego jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta (art. 3851 § 1 k.c.). Kwestionowana klauzula nie zawiera jednoznacznej treści, pozwala bowiem na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej bowiem kosztów kredytu. W istocie więc tak niezrozumiałe i niepoddające się weryfikacji określenie sposobu ustalania kursów wymiany walut stanowi dodatkowe, ukryte wynagrodzenie Banku, które może mieć duże znaczenie dla kontrahenta.

Sąd Apelacyjny wyjaśnił też, że dla uwzględnienia powództwa wystarczy spełnienie przesłanek abuzywności kwestionowanej klauzuli określonych w art. 3851 § 1 k.c. Nie jest zatem potrzebne i wskazane odwoływanie się do regulacji zawartej w art. 3853 pkt 20 k.c.

W skardze kasacyjnej pozwanego Banku podniesiono zarzuty naruszenia art. 378 § 1 w związku z art. 328 § 2 i w związku z art. 391, art. 382 oraz art. 328 § 2 k.p.c. Skarżący zarzucił także naruszenie art. 3851 § 1 k.c., art. 69 ust. 2 pkt 4a i art. 75b Pr.bank., w związku z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe (Dz.U. z 2011 r. Nr 165, poz. 984 - dalej: "ustawa z dnia 29 lipca 2011 r."), art. 137 ust. 5 w związku z art. 9f i art. 104 ust. 1 i 2 pkt 1 Pr.bank. w związku z art. 22 dyrektywy 2006/48/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 14 czerwca 2006 r. w sprawie podejmowania i prowadzenia działalności przez instytucje kredytowe (Dz.U. UE.L.2006.177.1), art. 189 k.c. oraz art. 3851 § 1 k.c. w związku z art. 69 ust. 2 pkt 4a Pr.bank. w związku z art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r., a także art. 65 k.c. Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w określonej części i oddalenie apelacji powodów, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Uzasadnienie prawne

Sąd Najwyższy zważył, co następuje: (...)

Z ustaleń wynika, że Sądy meriti brały pod uwagę wskazywane w skardze kasacyjnej dokumenty, które - zdaniem skarżącego - miałyby świadczyć o prawidłowej (nieabuzywnej) treści kwestionowanej klauzuli umownej. Chodzi o rekomendację S II Komisji Nadzoru Finansowego i Raport dotyczący spreadów, sporządzony przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (Warszawa, wrzesień 2009). Należy przyjąć, że treść tych dokumentów nie mogła mieć decydującego znaczenia dla oceny charakteru (prawidłowości) postanowienia zawartego w załączniku do umowy kredytu hipotecznego, Sąd Apelacyjny mógł bowiem dokonać wspomnianej oceny samodzielnie na podstawie kryteriów przewidzianych w art. 3851 § 1 k.c.

Należy także zwrócić uwagę na czas wydania i opublikowania tych dokumentów. Odnoszą się one przed wszystkim do okresu, w którym dominowała określona praktyka posługiwania się przez banki udzielające kredytu hipotecznego odpowiednimi tzw. spreadami walutowymi. Informacje o spreadach zamieszczane były na ogół w odrębnych tabelach obejmujących kursy walut, do których odsyłały odpowiednie postanowienia umów kredytu hipotecznego. Jeżeli obecnie klauzule zawierające spread umieszczane są wprost w treści umowy kredytowej, nie wyłącza to możliwości dokonywania przez sąd samodzielnej oceny takich klauzul z punktu widzenia kryteriów określonych w art. 3851 § 1 k.c. Co więcej, omawiane dokumenty pochodzą z okresu przed zmianami art. 69 ust. 1 pkt 4a i art. 75b Pr.bank., zgodnie z którymi postanowienia dotyczące spreadów powinny znaleźć się w treści umowy kredytowej i ponadto zawierać szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut.

Wbrew sugestii skarżącego, z wywodów Sądu Apelacyjnego nie wynika, że błędnie ustalono wysokość spreadu walutowego na poziomie 10%, przyjęto bowiem maksymalny poziom kursu sprzedaży waluty zgodnie z treścią formuły użytej w kwestionowanej klauzuli. Istotnie, niezbyt są jasne wyliczenia Sądu Apelacyjnego, ale nie wpływają one na ostateczne rozstrzygnięcie dotyczące charakteru kwestionowanej klauzuli. (...)

Nie można podzielić stanowiska skarżącego, że kwestionowane przez powodów postanowienie załącznika do umowy kredytu hipotecznego z dnia 13 października 2010 r. należy do postanowień określających główne świadczenia stron w rozumieniu art. 3851 § 1 zdanie drugie k.c. Umowa kredytu bankowego jest umową nazwaną (art. 69 Pr.bank.). (...) Jej elementów konstrukcyjnych należy poszukiwać w art. 69 ust. 1 Pr.bank., zgodnie z którym bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej i zwrotu wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty. Oznacza to, że - używając syntetycznej formuły - bank zobowiązuje się do wydania określonej sumy pieniężnej, a kredytobiorca do zwrotu wykorzystanej sumy kredytu i zapłacenia odsetek kapitałowych.

Zawarta przez strony umowa kredytu hipotecznego stanowi - jak określił ją pozwany Bank - "umowę kredytu indeksowanego". Bank wydaje kredytobiorcy określoną sumę kredytową w złotych, przy czym jej wysokość jest określana (indeksowana) według kursu danej waluty (np. euro) w dniu wydania (indeksowanie do waluty obcej po cenie kupna). Ustalenie takie następuje też w celu określenia wysokości rat kredytowych, do których kredytobiorca będzie zobowiązany w okresie trwania stosunku kredytowego. W dniu płatności konkretnych rat taka rata jest przeliczana zgodnie z umową na złote stosownie do kursu danej waluty, tj. po kursie jej sprzedaży kontrahentowi banku.

Tak ujęta umowa kredytu indeksowanego mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 3531 k.c. w związku z art. 69 Pr.bank.). Nie ma zatem podstaw do twierdzenia i tak też nie twierdzi pozwany Bank, że w obrocie prawnym doszło do wykształcenia się jakiegoś odrębnego, oryginalnego typu umowy bankowej, powiązanej w sposób szczególny z kursem złotego do walut obcych w chwili wydania i zwrotu sumy kredytowej i tym samym zakładającej szczególny sposób określania wysokości zadłużenia kredytobiorcy w stosunku kredytowym.

W zakresie umowy kredytu indeksowanego także dochodzi do wydania sumy kredytu kredytobiorcy i zwrotu wykorzystanej sumy kredytu z reguły w ratach kredytowych w dłuższych odcinku czasowym. Dla kredytobiorcy istotne znaczenie ma z reguły wysokość rat spłacanych w poszczególnych okresach ich spłat. Kredytobiorca zwraca kredytodawcy wykorzystaną sumę kredytu, przy czym w związku z kursem waluty obcej suma ta może być wyższa odpowiednio do relacji do waluty obcej, gdyż suma wykorzystana w dniu wykonywania umowy kredytu hipotecznego może mieć inną wartość rynkową w wyniku indeksacji walutowej. Innymi słowy, kredytobiorca może być zobowiązany do zwrotu bankowi sumy pierwotnie wykorzystanego kredytu, ale taka wykorzystana suma - w całości lub części - może mieć inną (wyższą) wartość rynkową w okresie spłaty kredytu.

W takiej sytuacji nie można twierdzić, że klauzula regulująca tzw. spread walutowy, zawarta w załączniku do umowy kredytu hipotecznego, określa główne świadczenia stron umowy kredytu bankowego (indeksowanego) w rozumieniu art. 3851 § 2 zdanie drugie k.c., odnosi się ona bowiem bezpośrednio nie do samych elementów przedmiotowo istotnych umowy kredytu bankowego, tj. nie do oddania i zwrotu podstawowej sumy kredytowej. Kształtuje ona jedynie dodatkowy, zawarty we wzorcu umownym, mechanizm indeksacyjny wspomnianych głównych świadczeń stron stosunku kredytowego, tj. sposób określania rynkowej wartości wydanej i wykorzystywanej sumy kredytu w złotych w relacji do walut obcych. (...)

W orzecznictwie Sądu Najwyższego zwrócono uwagę, że umowna klauzula waloryzacyjna nie jest objęta wyłączeniem zawartym w art. 3851 § 1 zdanie drugie k.c., nie określa ona bowiem bezpośrednio świadczenia głównego, lecz wprowadza jedynie umowny reżim jego podwyższenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 lutego 2015 r., I CSK 257/14, nie publ.). Cel abstrakcyjnej kontroli postanowień wzorców umownych nie przemawia za szerokim rozumieniem formuły "postanowień określających główne świadczenie stron".

W tej sytuacji należy stwierdzić, że postanowienia bankowego wzorca umownego, zawierającego uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę kredytu do waluty obcej (klauzula tzw. spreadu walutowego), nie dotyczą głównych świadczeń stron w rozumieniu art. 3851 § 1 zdanie drugie k.c. (...)

Wbrew twierdzeniu skarżącego, Sąd Apelacyjny wskazał na niejednoznaczność kwestionowanego wzorca umownego. (...) Niezależnie jednak od tego trzeba przyznać rację skarżącemu, że wzorzec umowny może mieć treść jednoznaczną i zrozumiałą nawet wtedy, gdy wystąpią kryteria abuzywności tego wzorca przewidziane w art. 3851 § 1 zdanie pierwsze k.c. Analiza treści załącznika do umowy kredytu hipotecznego z dnia 13 października 2010 r., w powiązaniu z innymi postanowieniami tego wzorca, może - zdaniem Sądu Najwyższego - prowadzić do wniosku, że zawarto w niej informacje dostatecznie komunikatywne i zrozumiałe dla przeciętnego kredytobiorcy-konsumenta.

Po pierwsze, istnieje nieskomplikowana możliwość zapoznania się z tzw. średnim kursem danej waluty, określonym przez Narodowy Bank Polski. Wyjaśniono też, że własny kurs kupna i sprzedaży waluty ogłaszany jest w tabeli opracowywanej przez pozwany Bank.

Po drugie, wyjaśniono także pojęcia "kurs kupna" oraz "kurs sprzedaży" waluty obcej i powiązano je z odpowiednimi zdarzeniami następującymi w ramach umowy kredytowej, tj. uruchomieniem (wypłatą) sumy kredytowej i jej spłatą. Z uruchomieniem sumy kredytowej wiąże się przeliczenie sumy kredytu po kursie kupna waluty obcej, określonej w tabeli kursów, dostępnej w Banku, natomiast raty kredytowe i odsetki określane są w harmonogramie spłat w walucie obcej i w dniu spłaty przelicza się je na złote według obowiązującego w tej dacie kursu sprzedaży waluty obcej.

Po trzecie, z kwestionowanej klauzuli wynika informacja, że własny kurs kupna i sprzedaży waluty może się różnić od kursu średniego Narodowego Banku Polskiego, przy czym różnica ta nie może przekroczyć poziomu 10% od wartości obu kursów. Oznacza to zapowiedź niestosowania różnicy kursów powyżej tego poziomu.

Z przedstawionych względów należy podzielić stanowisko strony skarżącej, że doszło do naruszenia art. 3851 § 1 zdanie drugie k.c., nie było bowiem podstaw do przyjęcia niejednoznaczności w sformułowaniu kwestionowanej klauzuli w rozumieniu tego przepisu.

Zasadnicze znaczenie w rozpoznawanej sprawie miało to, czy klauzula umowna zawarta w załączniku mogła być uznana za abuzywną w świetle art. 3851 § 1 zdanie pierwsze k.c. Wspomniano wcześniej, że takiej oceny sąd może dokonać samodzielnie, niezależnie od tego, czy kwestionowana klauzula odpowiada rekomendacjom nadzorczym, tworzonym na podstawie art. 137 ust. 5 Pr.bank. W związku z tym, że chodzi o kontrolę abstrakcyjną wzorca umownego, którego treść decyduje o poziomie zadłużenia kredytowego kredytobiorcy-konsumenta, powstaje pytanie, czy klauzula ta, w powiązaniu z innymi postanowieniami załącznika, pozwala na zajęcie stanowiska, iż przyjęto w niej dostatecznie wystarczające elementy (parametry), pozwalające na ustalenie i zweryfikowanie przez kredytobiorcę jego zadłużenia w każdym czasie trwania stosunku kredytowego.

Wprowadzenie do treści klauzuli kilku istotnych parametrów w postaci średniego kursu walut Narodowego Banku Polskiego i maksymalnego poziomu odchylenia od tego kursu może świadczyć oczywiście o obiektywizacji tych kursów i eliminacji arbitralności ze strony pozwanego Banku. Nie przesądza jednak właściwej szczegółowości omawianej klauzuli w zakresie analizowanego typu stosunku obligacyjnego. Nie można przy tym podzielić stanowiska skarżącego, że prawo nie ustanawia wymagania szczegółowości w formowaniu postanowień wzorców umowy, do kompetencji bowiem sądu należy zbadanie, czy w świetle art. 3851 § 1 zdanie pierwsze k.c. odpowiedniej klauzuli dotyczącej tzw. spreadu walutowego nadano treść pozwalającą w sposób istotny określić sytuację prawną kredytobiorcy-konsumenta wobec banku-kredytodawcy, przede wszystkim w okresie spłaty zadłużenia kredytowego.

W ocenie Sądu Najwyższego, szczegółowość treści analizowanej klauzuli nie jest jednak wystarczająca. Nietrudno zauważyć, że pozwanemu Bankowi znane są wszystkie parametry pozwalające określić poziom spłacanej raty kredytowej w odpowiednim czasie. Bank nie tylko zna średni kurs Narodowego Banku Polskiego - z dnia poprzedniego i obecny - ale tworzy dziennie zmieniające się własne tabele kursów i sam określa, jaka tabela kursów będzie obowiązująca w chwili dokonania spłaty raty kredytu przez kredytobiorcę. Tymczasem w odniesieniu do średniego kursu walut Narodowego Banku Polskiego (tzw. fixingu) wiedza kontrahenta banku ma już charakter historyczny, ponieważ może on poznać jedynie fixing z dnia poprzedzającego spłatę kredytu. O poziomie zadłużenia ratalnego, już spłaconego, konsument dowiaduje się więc post factum, dochodzi bowiem najczęściej do podjęcia odpowiedniej sumy z jego rachunku, służącego obsłudze zaciągniętego kredytu hipotecznego. Ten stan rzeczy oznacza wyraźną nierówność informacyjną obu partnerów. Szczegółowy sposób określenia kursu Bank zachowuje dla siebie w celu zachowania tajemnicy przedsiębiorstwa bankowego i utrzymania jego konkurencyjności na rynku w obszarze usług związanych z obrotem walutowym. W treści kwestionowanej klauzuli pozostawia się dla konsumenta elementy pozwalające tylko w przybliżeniu określić aktualny poziom zadłużenia ratalnego. Wspo-mniany czynnik informacyjny może być istotny przy wyższych różnicach kursów walut, dodatkowe bowiem obciążenie kontrahenta w wyniku wzrostu wartości wykorzystanej w złotych kwoty kredytu w stosunku do waluty obcej wpływa na jego sytuację w stosunku kredytowym. Wcześniejsza informacja pozwala na odpowiednią kalkulację i uruchomienie ewentualnych działań konsumenta, pozwalających na uniknięcie lub ograniczenie konsekwencji wzrostu kursu waluty kredytu indeksowanego, jeżeli umowa kredytu hipotecznego otwiera możliwości podejmowania takich działań. Ponadto brak szczegółowych elementów pozwalających także kredytobiorcy na określenie i weryfikację wysokości kursu waluty obcej tworzy istotną niejasność co do tego, w jakim stopniu stosowany przez Bank spread walutowy spełnia wyłącznie funkcję waloryzacyjną, a w jakim stopniu pozwala także na osiągnięcie przez banki dodatkowego wynagrodzenia, obok innych klasycznych jego postaci, tj. odsetek kapitałowych i prowizji.

Za koniecznością utrzymania kwestionowanej klauzuli dotyczącej spreadu walutowego nie przemawia wskazywana w skardze praktyka tworzenia przez pozwany Bank uniwersalnych podmiotowo tabel kursów walut, skierowanych zarówno do konsumentów, jak i innych podmiotów, aktualnych w zakresie wszystkich transakcji handlowych. Wspomniane względy potrzeby właściwego określenia sytuacji prawnej kredytobiorcy-konsumenta w umowie kredytu indeksowanego może otwierać drogę właśnie do odpowiedniej dywersyfikacji tych tabel i ich ściślejszego powiązania z klauzulami dotyczącymi spreadu walutowego, charakterystycznymi dla tego typu umów bankowych.

W konsekwencji należy stwierdzić, że postanowienia umowne zawarte w załączniku do umowy kredytu hipotecznego kształtują prawa i obowiązki kontrahenta banku w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jego interesy w omawianym typie stosunków kredytowych (art. 3851 § 1 zdanie pierwsze k.c.).

Przedmiotem obecnego postępowania jest stwierdzenie abuzywności kwestionowanej klauzuli umownej przy zastosowaniu kryteriów przewidzianych w art. 3851 § 1 zdanie pierwsze k.c. i orzeczenie zakazu jej stosowania. W uchwale Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 2013 r., III CZP 79/13 (OSNC 2014, nr 10, poz. 97) przyjęto, że istnienie uzasadnionego interesu nie stanowi przesłanki materialnej wytoczenia powództwa o uznanie postanowień wzorca za niedozwolone, powództwo takie bowiem, mające na celu abstrakcyjną kontrolę wzorca, nie jest powództwem o ustalenie w rozumieniu art. 189 k.p.c.

Możliwość wytoczenia powództwa o uznanie postanowienia wzorca za niedozwolone istnieje tak długo, jak długo wzorzec ten jest stosowany przez pozwanego przedsiębiorcę i nie nastąpiła sytuacja, w której doszło do prawnej eliminacji postanowień z treści wzorca. Do takiej eliminacji oczywiście nie doszło w wyniku samych tylko zmian dokonanych w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 165, poz. 984). W konsekwencji tych zmian w Prawie bankowym pojawiły się nowe przepisy art. 69 ust. 2 pkt 4a i art. 75b, które mają zastosowanie także do umów zawartych przed wejściem w życie wspomnianej ustawy w odniesieniu do niespłaconej jeszcze części kredytu (art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r.). W przepisie tym wyjaśniono, w jaki sposób mogą być dokonane zmiany w zawartej i wykonywanej już umowie kredytowej.

Z dokonanych przez Sądy meriti ustaleń faktycznych nie wynika, czy powodowie skorzystali z takiego prawnego mechanizmu eliminowania kwestionowanej klauzuli umownej w chwili orzekania. Istnienie możliwości uruchomienia takiego mechanizmu w sposób przewidziany w art. 75b Pr.bank. w związku z art. 4 i art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. nie pozbawia powodów legitymacji czynnej w niniejszej sprawie (art. 47938 § 1 k.p.c.) i tym samym nie wyłącza - wbrew stanowisku skarżącego - możliwości kontroli kwestionowanej klauzuli na podstawie art. 3851 § 1 zdanie pierwsze k.c. Sąd Apelacyjny istotnie nie odniósł się do prawnego znaczenia nowej regulacji przewidującej odpowiedni mechanizm ochronny dla kredytobiorców w związku ze stosowaniem przez banki spreadu walutowego, jednakże samo rozstrzygnięcie w tym zakresie okazało się ostatecznie trafne.

Z tych względów Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną pozwanego jako nieuzasadnioną (art. 39814 k.p.c.). (...)