Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 64187

Wyrok
Sądu Najwyższego
z dnia 29 marca 1971 r.
I CR 611/70

UZASADNIENIE

Sentencja

Po rozpoznaniu w dniu 5 marca 1971 r. sprawy z powództwa Stanisława S. i Danuty K. przeciwko Pracowniom (…) w W. o zapłatę 299 400 zł na skutek rewizji pozwanego i interwenienta ubocznego - Skarbu Państwa od wyroku Sądu Wojewódzkiego w W. z dnia 17 czerwca 1970 r., sygn. akt II C 574/68 uchyla zaskarżony wyrok w części zasądzającej powództwo oraz orzekającej o kosztach procesu i opłatach sądowych i w tym zakresie przekazuje sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w W. do ponownego rozpoznania, pozostawiając temuż Sądowi rozstrzygnięcie wniosków stron i interwenienta ubocznego o przyznanie zwrotu kosztów instancji rewizyjnej.

Uzasadnienie faktyczne

Powodowie wystąpili o zasądzenie na ich rzecz od pozwanego Przedsiębiorstwa sumy 217 777 zł z odsetkami i kosztami procesu, powołując się na umowę zawartą 18 stycznia 1961 r. z pozwanym. Przez zawarcie tej umowy powodowie oraz rzeźbiarze Teresa C., Jan C. Wacław M. i Teresa R. zobowiązali się do uzupełnienia i rekonstrukcji płaskorzeźb i wypukłorzeźb w gipsie w zamku w B. Powodowie twierdzili, że te prace nie mogły być wykonane w umówionych terminach z przyczyn leżących po stronie pozwanego i inwestora, którym było Kierownictwo Odnowienia Zamku Królewskiego na Wawelu. Mimo to inwestor odstąpił od umowy zawartej z pozwanym Przedsiębiorstwem, które w związku z tym wstrzymało roboty i zażądało od powodów rozliczenia. Powodowie złożyli rachunek, obejmujący tak wynagrodzenie za prace wykonane, jak i nie wykonane, lecz pozwany nie uregulował długu.

Jednocześnie powodowie żądali zasądzenia od pozwanego sumy 113 280 zł z odsetkami i kosztami procesu, powołując się na umowę, którą zawarli z pozwanym 30 sierpnia 1961 r. co do wykonania dodatkowych prac rzeźbiarskich w galerii tylmanowskiej i innych sal zamku w B. Jak twierdzili powodowie, pozwany wstrzymał również te prace i nie uregulował dotychczas rachunku powodów.

Obie powyższe sprawy zostały połączone w celu ich łącznego rozpoznania (k. 88 v. akt). W toku procesu powodowie ograniczyli powództwo do kwoty 299 400 zł.

Pozwane Przedsiębiorstwo wniosło o oddalenie powództwa w całości i przyznanie od powodów zwrotu kosztów procesu, przy czym zarzuciło, że powodowie przyjęli niewłaściwą metodę pracy. Powodowie usuwali mianowicie ze ściany części oryginalnych rzeźb i następnie odtwarzali całe obiekty w pracowni. Stało się to przyczyną odstąpienia przez Kierownictwo Odnowienia Zamku Królewskiego na Wawelu od umowy zawartej z pozwanym przedsiębiorstwem co do uzupełnienia i rekonstrukcji rzeźb zamku w B. W konsekwencji pozwane Przedsiębiorstwo uprawnione było, w myśl art. 6 załącznika do zarządzenia Ministra Kultury i Sztuki nr 21 z 28 lutego 1951 r., do odstąpienia od umowy z powodami. W wypadku takiego odstąpienia plastyk ma prawo do wynagrodzenia odpowiadającego sumie otrzymanych zaliczek, jednak nie wyższej niż 25% umówionego wynagrodzenia. Powodowie otrzymali tytułem zaliczek więcej.

Skarb Państwa, przypozwany przez pozwane Przedsiębiorstwo, zgłosił interwencję oboczną po stronie pozwanego. Skarb Państwa, za który podejmuje czynności procesowe Kierownictwo Odnowienia Zamku Królewskiego na Wawelu, zarzucił, że z mocy art. 646 kc roszczenia powodów uległy w stosunku do niego przedawnieniu. Przyłączając się do wywodów pozwanego Przedsiębiorstwa co do fachowej strony wykonania zlecenia, Skarb państwa podkreślił, że powodowie brali formy z elementu podlegającego konserwacji, wskutek czego "uległ zupełnemu zniszczeniu autentyk oderwany wraz z formą od podłoża". Zdaniem interwenienta ubocznego, powodom należy się zapłata jedynie za faktycznie wykonane fragmenty, a nie 25% wartości wszystkich zamówionych prac.

Sąd Wojewódzki w W. zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów kwotę 299 400 zł z 8% od 2 listopada 1963 r., umorzył postępowanie w zakresie dotyczącym żądania przewyższającego tę kwotę, o które powodowie ograniczyli powództwo, przyznał powodom od pozwanego 10 000 zł tytułem zwrotu kosztów procesu i nakazał pobranie od pozwanego 10 420 zł tytułem opłat sądowych, od których uiszczenia powodowie byli zwolnienie.

W uzasadnieniu Sąd Wojewódzki ustalił podstawę faktyczną i prawną rozstrzygnięcia, jak następuje:

Powodowie zobowiązali się do wykonania prac plastycznych, polegających na uzupełnieniu i rekonstrukcji płaskorzeźb i wypukłorzeźb gipsowych w galerii tylmanowskiej i innych pomieszczeniach zamku w B. Powodowie, którzy są rzeźbiarzami, nie zobowiązywali się do innych prac, w szczególności do prac konserwatorskich.

Na powodach ciążył obowiązek wykonania pracy zgodnie z zasadami sztuki. Decyzja, w jaki sposób prace mają być wykonane, należała do instytucji nadzorującej odbudowę, która rozporządzała środkami finansowymi i przez swoich wybitnych specjalistów mogła zbadać, jaka metoda powinna być zastosowana.

Nadzór z ramienia Kierownictwa Odnowienia Zamku Królewskiego na Wawelu sprawował w B. Ryszard J., kierownik grupy sztukatorskiej. On to decydował, które rzeźby należy uzupełnić na miejscu, a z których sztukatorzy mają zdjąć formy, które przekazywano rzeźbiarzom w celu dokonania odlewów.

Ryszard J., przesłuchany w charakterze świadka, zeznał, że stan powierzchni tynków i warstwy narzutowej, z której były wykonane rzeźby, był bardzo zły. Biegły K. wyjaśnił, że gdy w takich warunkach nie można zachować autentyku, ratuje się przynajmniej formę dzieła.

Zarówno w ocenie biegłego K., jak i biegłego G., prace wykonane przez powodów pod względem artystycznym nie budzą zastrzeżeń. Sposób wykonania tych prac odpowiada, według powołanych biegłych, zawartym przez strony umowom.

Również strona pozwana uważała za właściwy sposób wykonywania prac plastycznych przez powodów. Wynika to i z zeznań przedstawiciela strony pozwanej i z protokółu sporządzonego 23 stycznia 1964 r.

Przyczyną przedłużania się prac plastycznych był brak koordynacji robót remontowych, po których dopiero mogli przystąpić do pracy sztukatorzy, a po nich powodowie. Z akt OKA nr II .KR 8418/68/TK wynika, że pozwane Przedsiębiorstwo niejednokrotnie zwracało się do interwenienta ubocznego, ażeby przygotował front robót dla powodów.

Powodowie nie dali więc przyczyny pozwanemu do odstąpienia od umowy. Byli oni gotowi wykonać w całości prace objęte umową. Z mocy art. 478 kz pozwany jest zatem zobowiązany do zapłacenia powodom wynagrodzenia. Po odliczeniu kwot już przez powodów otrzymanych, należy się im jeszcze 299 400 zł, tj. 138 756 zł za prace wykonane i 160 644 zł za prace nie wykonane.

Pozwany niesłusznie żąda potrącenia z powyższego wynagrodzenia oszczędności, jakie powodowie mieli poczynić w związku z zaniechaniem wykończenia prac. Po odstąpieniu przez pozwanego od umowy powódka Danuta K. nie miała żadnych zamówień, a powód Stanisław S. uzyskał w latach 1964/1965 dochód wysokości około 50 000 zł. W tym stanie rzeczy nie wchodzi w rachubę zastosowanie art. 492 zd. 2

Uzasadnienie prawne

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarówno interwenient uboczny, jak i pozwany, zarzucili nieważność postępowania z powodu przeprowadzenia rozprawy w dniu 6 marca 1970 r. w nieobecności interwenienta ubocznego, którego pełnomocnik, wskutek mylnego wskazania godziny w zawiadomieniu, przybył po przesłuchaniu świadka i stron, w związku z czym żądał ponownego przeprowadzenia tych dowodów, a ponieważ Sąd Wojewódzki tego wniosku nie uwzględnił, został pozbawiony możności obrony swych praw.

Zarzut ten jest nietrafny.

Interwenient uboczny nie jest stroną procesową również w tych wypadkach, w których w myśl art. 81 kpc stosuje się odpowiednio do jego stanowiska w procesie przepisy o współuczestnictwie jednolitym. W sprawie przepisy te nie mają zresztą zastosowania, skoro zaskarżony wyrok jedynie pośrednio oddziaływał na stosunek prawny, wynikający z umowy zawartej między interwenientem ubocznym a pozwanym.

Skarb Państwa nie broni więc w sprawie własnych praw i na pozbawieniu go, jako interwenienta niesamoistnego, możności obrony nie może opierać podstawy rewizyjnej z art. 368 pkt 2 i 369 pkt 5 kpc. Niemniej uchybienia procesowe, na które się Skarb Państwa żali w swej rewizji, nie były w skutkach równoznaczne z pozbawieniem możności obrony.

Z rewizji pozwanego Przedsiębiorstwa może wynikać, że powyższe uchybienie procesowe traktuje skarżący tak jak gdyby ich skutkiem było pozbawienie samej strony (pozwanej) możności obrony praw ("strona w osobie interwenienta ubocznego została pozbawiona możności obrony swych praw").

Do przytoczonych już wyżej argumentów, które również ten zarzut odpierają, dodać wypada, że pozbawienie interwenienta ubocznego możności działania (z czym nie można jednak utożsamiać uniemożliwienia interwenientowi zadawania pytań niektórym z przesłuchanych w sprawie osób) nie pozbawia strony możności obrony jej praw. Pełnomocnik strony pozwanej był w dniu 6 marca 1970 r. obecny na rozprawie, na którą nie mógł przybyć wskutek wadliwego zawiadomienia interwenient uboczny (k. 234 akt).

Skarżący nietrafnie przytaczają jako podstawę rewizyjną z art. 368 pkt 3 kpc nieprzesłuchanie świadków Jerzego T. i Alfreda M. w celu wyjaśnienia, że powodowie wykonywali powierzone im prace sprzecznie z zasadami konserwacji. W sprawie jest niesporne, że robienie negatywów gipsowych z istniejących fragmentów rzeźb, co powoduje niszczenie pozostałości autentyków, nie odpowiada metodom przyjętym w pracach nad konserwacją zabytków. Okoliczność ta jednak mogłaby usprawiedliwiać oddalenie powództwa tylko w powiązaniu z faktem, że powodowie podjęli się w umowie zawartej z pozwaną Pracownią konserwacji zachowanych fragmentów rzeźb i ich uzupełnienia systemem konserwatorskim. Ta okoliczność jest w sprawie sporna.

O ile więc skarżący zarzucają, że nie zostało należycie wyjaśnione, do czego się powodowie zobowiązali - do uzupełnień i rekonstrukcji sposobem, jaki stosowali czy sposobem konserwatorskim - o tyle zarzut rewizji zasługuje na uwzględnienie.

Biegły Józef G. zajął w tej kwestii zdecydowane stanowisko. Przyjął mianowicie za "bezsporną prawdę" istnienie różnicy między rekonstrukcją i uzupełnieniem (do czego się powodowie zobowiązali w umowie z 18 stycznia 1961 r.) a metodą konserwacji (k. 145 akt). Niemniej uznanie przez biegłego tej różnicy za oczywistą, wskutek czego nie uzasadniał on bliżej zajętego stanowiska, nie pozwoliło Sądowi Wojewódzkiemu, aby mógł wyrobić sobie pogląd o trafności przytoczonej tezy. Na możliwość innego pojmowania rekonstrukcji i uzupełniania rzeźb wskazuje zaś treść opinii architekta Czesława W., opracowanej dla OKA w K. i w odpisie złożonej do akt sprawy (k. 44 v. akt). Również z ustnej wypowiedzi biegłego Bronisława K. na rozprawie 3 czerwca 1970 r. wynika, że uzupełnianie rzeźb nie oznacza w każdym wypadku brania ich odlewów (k. 281 v. akt).

Mimo to Sąd Wojewódzki uznał za zbędne powołanie dalszych biegłych, przy czym przytoczył, że powodowie "wykonali umowę zgodnie z jej treścią". Skarżący wnosili jednak o zasięgnięcie opinii innych biegłych, ażeby wykazać, że treścią zobowiązania powodów było właśnie wykonanie uzupełnień systemem konserwatorskim. Sąd Wojewódzki przyjął więc za przesłankę odrzucenia powyższych środków dowodowych okoliczność, która miała być przedmiotem dowodzenia (błąd petitionis principii).

Wyjaśnienie sprawy w sensie twierdzeń powodów nie usprawiedliwiało w myśl art. 217 § 2 kpc odrzucenia wniosków dowodowych strony pozwanej. W art. 217 § 2 kpc chodzi o wyjaśnienie sprawy zgodnie z twierdzeniami strony powołującej dowód (por. m.in. orz. SN z 26 września 1966 r., II CR 314/66, OSPiKA 1967 r., poz. 235).

O potrzebie zasięgnięcia opinii dalszych biegłych nie przekonują natomiast podniesione w rewizji zastrzeżenia co do bezstronności oraz zasobu wiedzy i doświadczenia biegłych Józefa G. i Bronisława K. Kandydatura Józefa G. na biegłego została wskazana Sądowi Wojewódzkiemu przez Zarząd Muzeów i Ochrony Zabytków (k. 128 akt). Biegły Józef G. od lat pracuje jako rzeźbiarz konserwator, zabezpieczył wiele rzeźb w kraju i zajmował się konserwacją zabytków wykopaliskowych w Sudanie. Jest on zatem specjalistą o kwalifikacjach, które w zaświadczeniu wydanym interwenientowi przez Zarząd Muzeów i Ochrony Zabytków (k. 259 akt) uznano za niezbędne do wydania opinii w sprawie jakości prac renowacyjno­konserwatorskich w zamku w B. Nieistotna jest wobec tego poruszona w rewizji interwenienta ubocznego okoliczność, że biegły Józef G. nie jest członkiem Sekcji Konserwatorskiej ZPAP. O znajomości przedmiotu przekonuje wreszcie lektura sporządzonych na piśmie opinii (k. 141-154, 183-184 akt).

Nie można dlatego podzielić zarzutów obu rewizji co do naruszenia przez Sąd Wojewódzki przepisu art. 233 § 1 kpc. Jednakże przekonanie, które Sąd Wojewódzki wyrobił sobie w toku przeprowadzonego dotychczas postępowania dowodowego o wartości opinii biegłych Józefa G. i Bronisława K., nie mogło wpłynąć na odrzucenie wniosku skarżących o powołanie dalszych biegłych.

Zarzucona z kolei w rewizji interwenienta ubocznego sprzeczność ustalenia, że św. Ryszard J. otrzymywał dyspozycje od interwenienta, nie wynika z powołanych w rewizji dokumentów (k. 64, 65, 326 i 330). Niemniej ta istotna dla rozstrzygnięcia sprawy kwestia nie została należycie wyjaśniona. Św. Ryszard J., do którego zeznań odwołał się Sąd Wojewódzki dokonując przytoczonego ustalenia, nie wymienił bowiem imiennie żadnej osoby, na której polecenie brano formy z rzeźb, podlegających - jak twierdzi strona pozwana - konserwacji. Z protokółu konferencji, która odbyła się 5 czerwca 1961 r., wynika, że tą osobą mógł być inż. arch. Bolesław B. (k. 242 akt). Przesłuchanie go lub także innych osób wskazanych przez św. Ryszarda J. mogło przyczynić się do dokładniejszego wyjaśnienia omawianej okoliczności. Niewykorzystanie tej możliwości znalezienia dalszych środków dowodowych, mimo skomplikowanego stanu faktycznego sprawy, uchybia przepisom art. 3 § 2 i 232 kpc.

Uzasadniony jest również zarzut naruszenia prawa materialnego (art. 3 § 1 kz) przez zasądzenie powodom całej sumy wynagrodzenia za prace przewidziane w umowie z 18 stycznia 1961 r. Wymienioną bowiem umowę zawarli z pozwaną Pracownią nie tylko powodowie, lecz ponadto czterej inni rzeźbiarze, przy czym postanowiono, że każdy z powodów otrzyma po 4/16, a każdy z pozostałych rzeźbiarzy - po 2/16 umówionego wynagrodzenia. Powodowie nie złożyli pełnomocnictwa rzeźbiarzy, wraz z którymi zawarli powyższą umowę i żądali zasądzenia spornej kwoty na swoją wyłącznie rzecz.

W tym stanie sprawy Sąd Wojewódzki powinien ustalić, jakie prace wykonali powodowie, obliczyć wynagrodzenie za wykonanie tych prac i w razie przyjęcia, że w wykończeniu zamówienia doznali powodowie przeszkody z przyczyny dotyczącej pozwanego, określić także wynagrodzenie, jakie należałoby się powodom za te prace.

Według art. 492 kz zasądzenie wynagrodzenia za nie wykonaną część dzieła uzależnione jest od stwierdzenia, że przyjmujący zamówienie był gotów do wykonania umowy. Wątpliwości co do pozytywnego w tej kwestii ustalenia Sądu Wojewódzkiego budzi podniesiona w rewizjach okoliczność, że powódka Danuta K. przed upływem proponowanego przez powodów terminu zakończenia prac (30 sierpnia 1963 r.) wyjechała do Francji na dłuższy okres czasu.

Uzasadniony jest wreszcie zarzut, że Sąd Wojewódzki nie wyjaśnił, jakie dochody mogli powodowie uzyskać dzięki temu, że zaniechali zakończenia prac zamówionych przez stronę pozwaną. Sąd Wojewódzki bowiem poprzestał na oświadczeniach powodów, że w latach 1964/1965 powódka Danuta K. nie uzyskała żadnego dochodu, a powód Stanisław S. osiągnął dochód w wysokości 50 245 zł (k. 244-245). Tymczasem powodowie proponowali przedłużenie terminu wykonania umowy z 30 sierpnia 1963 r. (k. 103 akt), a pozwany nie wypowiedziawszy się, czy przyjmuje tę propozycję, pismem z 2 listopada 1963 r. wstrzymał wykonywanie zamówionych prac (k. 7 akt). Należało zatem wyjaśnić, do kiedy powodowie pracowali nad rekonstrukcją rzeźb w B. i jakie mieli możliwości wyzyskania wolnego czasu po zaprzestaniu tych prac.

Z tych względów zaskarżony wyrok ulega z mocy art. 388 § 1 kpc uchyleniu, a sprawa zostaje przekazana do ponownego rozpoznania.

Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania rewizyjnego zostaje w myśl art. 108 § 2 kpc zastrzeżone Sądowi Wojewódzkiemu, który będzie ponownie rozpoznawał sprawę.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów Sądu Najwyższego.