Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2721126

Wyrok
Sądu Rejonowego w Golubiu-Dobrzyniu
z dnia 18 marca 2019 r.
I C 71/18

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SR Karolina Głazińska-Izdebska.

Sentencja

Sąd Rejonowy w Golubiu-Dobrzyniu I Wydział Cywilny po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 marca 2019 r. w G.-D.

sprawy z powództwa:

A. G. przeciwko:

(...) S.A. w Ł. o zapłatę z tytułu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę i odszkodowanie

1. zasądza od pozwanego (...) S.A. w Ł. na rzecz powoda A. G. kwotę 18.440,00 zł (osiemnaście tysięcy czterysta czterdzieści złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie poczynając od dnia 9 listopada 2016 r. do dnia zapłaty,

2. w pozostałym zakresie powództwo oddala,

3. zasądza od pozwanego (...) S.A. w Ł. na rzecz powoda A. G. kwotę 1.809,14 zł (tysiąc osiemset dziewięć złotych czternaście groszy) tytułem zwrotu kosztów procesu,

4. nakazuje pobrać od pozwanego (...) S.A. w Ł. na rzecz Skarbu Państwa (Sądu Rejonowego w Golubiu - Dobrzyniu) kwotę 10,00 zł (dziesięć złotych) tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych.

sędzia

Karolina Głazińska-Izdebska

Uzasadnienie faktyczne

Powód A. G. wniósł pozew przeciwko (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w Ł. o zapłatę:

- kwoty 28.286,27 zł z ustawowymi odsetkami od 9 listopada 2016 r. do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia za krzywdę doznaną w wyniku zdarzenia drogowego zaistniałego 6 marca 2016 r.,

- kwoty 1.713,73 zł z ustawowymi odsetkami od 9 listopada 2016 r. do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów leczenia i rehabilitacji, poniesionych w związku ze zdarzeniem zaistniałym 6 marca 2016 r.

Ponadto wniósł o zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz kosztów procesu według norm przepisanych. W uzasadnieniu pozwu powód podał, że 6 marca 2016 r. w okolicach G.-D. doszło do wypadku komunikacyjnego spowodowanego przez kierującego quadem, który objęty był obowiązkowym ubezpieczeniem OC w (...) Towarzystwie (...). W wypadku tym, jako pasażer pojazdu, uczestniczył powód. W następstwie zdarzenia powód doznał uszczerbku na zdrowiu spowodowanego wieloodłamowym złamaniem rzepki prawej. W związku z doznanym urazem powód przeszedł długotrwałe leczenie, w tym leczenie w prywatnym gabinecie. Proces leczenie oraz odczuwane dolegliwości bólowe przyczyniły się co cierpień fizycznym. Obok urazów fizycznych powód doznał również urazu psychicznego wywołanego pojawianiem się bólów nocnych a następnie spoczynkowych, a także nieustające poczucie lęku po wypadku. Pozwany uznał swoją odpowiedzialność za szkodę powstałą w związku z krzywdą powoda i przyznał mu świadczenie w kwocie 11.024,69 zł, w tym 8.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, 1.487,72 zł tytułem zwrotu kosztów leczenia, 504 zł tytułem zwrotu kosztów opieki oraz 1032,97 zł tytułem zwrotu kosztów dojazdów do placówek medycznych. Data rozpoczęcia naliczania odsetek została ustalona przez powoda na dzień następujący po dniu wydania decyzji w sprawie powoda (pozew k. 3-14).

Pozwane (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w Ł. w odpowiedzi na pozew wniosło o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów procesu. Zdaniem strony pozwanej roszczenie powoda o zapłatę dochodzonej kwoty jest bezzasadne. Pozwany zwrócił uwagę, że przyznane powodowi zadośćuczynienie w kwocie 8.000 zł jest adekwatna do okoliczności faktycznych i prawnych i w całości wyczerpuje roszczenie powoda z tego tytułu. Pozwany zwrócił uwagę, że powód nie wykazał również zasadności żądania odszkodowania z tytułu kosztów leczenia i rehabilitacji. Podniesiono, że powód załączył do pozwu faktury VAT, jednakże nie wykazał, że leki, rehabilitacja bądź sprzęt medyczny z nich wynikające zostały zakupione w związku ze zdarzeniem z 6 marca 2016 r. Pozwany zakwestionował również zasadność żądania odsetek z uwagi na brak pozostawania przez niego w zwłoce ze spełnieniem jakiegokolwiek świadczenia względem powoda (odpowiedź na pozew - k. 83-86).

Sąd ustalił, co następuje:

6 marca 2016 r. w okolicach G.-D. powód spotkał się z kolegami. W trakcie spotkania wspólnie postanowili, że będą jeździć quadami. Powód wsiadł na pojazd jako pasażer, a jego kolega P. S. (1) jako kierowca. Podczas jazdy kierujący quadem zahaczył o drzewo, a w wyniku tego powód uderzył kolanem w drzewo. Po przewiezieniu do szpitala w G.-D. u powoda rozpoznano wieloodłamowe złamanie rzepki prawej. Po podaniu leków przeciwbólowych powód został przewieziony karetką na Szpitalny Oddział Ratunkowy Wojewódzkiego Szpitala (...) w T., gdzie potwierdzono rozpoznany uraz i zakwalifikowano go do wykonania zabiegu operacyjnego. Ze względu na duży obrzęk i otarcie naskórka stwierdzono przeciwwskazania do przeprowadzenia operacji. Następnie powód odbył jeszcze trzykrotnie wizyty w szpitalu, t.j. 10, 14 i 17 marca 2016 r., podczas których stwierdzono brak możliwości przeprowadzenia zabiegu. W dniach 23-26 marca 2016 r. powód przebywał na Oddziale O.-Urazowym Wojewódzkiego Szpitala (...) w T., gdzie przeprowadzono mu repozycję operacyjną z zespoleniem rzepki popręgiem Webera. Powód został wypisany z oddziału z zaleceniem chodzenia o kulach w ortezie stawu kolanowego, kontynuowania ćwiczeń, zmianą opatrunku, przyjmowania leków, w tym leków przeciwbólowych w razie konieczności. Zalecono również wizytę kontrolną za 6 tygodni. Następnie w okresie od 28 czerwca 2016 r. do 5 lipca 2016 r. powód ponownie był hospitalizowany na Oddziale O.-Urazowym, gdzie zdiagnozowano u niego wielodołamowe złamanie rzepki prawej leczone operacyjnie oraz wtórny przykurcz wyprostny stawu kolanowego w przebiegu astrofibrozy. Zastosowano wobec niego astroskopię stawu kolanowego z usunięciem rozległych zrostów wewnątrzstawowych i cheilotomię rzepki. W wypisie z oddziału powodowi zalecono kontynuowanie ćwiczeń, chodzenie z ortezą stawu kolanowego, przyjmowanie leków, usunięcie szwów w dniu 11 lipca oraz kontrolę w dniu 8 sierpnia 2016 r. W związku z brakiem poprawy powód kontynuował prywatne leczenie w gabinecie lekarskim specjalisty ortopedy traumatologa M. J., który 5 stycznia 2017 r. skierował powoda do szpitala. 25 stycznia 2017 r. powód po raz kolejny został przyjęty na Oddział (...) Urazowy z rozpoznaniem przebytego wieloodłamowego złamania rzepki prawej, wtórnej artrofibrozy stawu kolanowego leczonej operacyjnie, a także pourazowych zmian zwyrodnieniowych stawu rzepkowo-udowego po stronie prawej. Wobec powodowa ponownie zastosowano artroskopię stawu kolanowego z usunięciem zrostów wewnątrzstawowych i cheilotomię rzepki oraz usunięto popręg Webera. Podczas wypisu zalecono ćwiczenia stawu, elewację prawej kończyny dolnej, chłodne okłady na staw kolanowy, leczenie farmakologiczne i kontrolę za 10 dni, połączoną z usunięciem szwów. 6 lutego 2017 r. powód został skierowany na zabiegi fizjoterapeutyczne.

Dowody:

- dokumentacja medyczna - k. 18,

- oświadczenie P. S. - k. 26,

- opinia sądowo-lekarska - k. 214-216,

- historia choroby - k. 245-252.

- zeznania świadka K. G. - nagranie rozprawy z 23 kwietnia 2018 r. od 00:04:50 do 00:21:23,

- zeznania powoda - nagranie rozprawy z 23 kwietnia 2018 r. od 00:23:48 do 00:41:27.

Przed wypadkiem z 6 marca 2016 r. powód był osobą zdrową i w pełni sprawną. Na nic się nie leczył. Wykonywał pracę, która wymagała sprawności. Pracował i obsługiwał maszynę na wysokości. Po wypadku, do czasu przeprowadzenia pierwszej operacji powód odczuwał ból kolana. Na początku nie mógł spać, nie chciał jeść, był nerwowy i nadpobudliwy. Zażywał leki przeciwbólowe oraz leki na uspokojenie, które zalecił psycholog. Przez pół roku od wypadku korzystał z pomocy żony przy poruszaniu się. Nie potrafił chodzić o dwóch kulach. Po wykonaniu pierwszej operacji ból kolana nasilił się i zaczęły wstępować silne bóle głowy. Powód prze około miesiąc nadal zażywał leki przeciwbólowe. Dopiero po drugiej operacji mógł zginać nogę. Do sierpnia 2016 r. był w 100% zależny od swojej żony. Do tego czadu utrzymywały się dolegliwości bólowe. Miesiąc po pierwszej operacji żona powoda rozpoczęła rehabilitację prawej nogi powoda. Początkowo robiła to 3 razy dziennie, później dwa razy dziennie. W tym celu powód i jego żona wypożyczyli specjalną szynę do masażu, żeby odbudować mięśnie nogi. W związku z wypadkiem żona powoda nie mogła wrócić do pracy po urlopie macierzyńskim, gdyż musiała opiekować się mężem. Powód wrócił do pracy w lipcu 2017 r. jednak nie wykonuje pracy na wysokości, gdyż jest to praca bardzo odpowiedzialna i powód boi się, że mógłby zrobić komuś krzywdę. Obecnie poszukuje pracy. Do dnia dzisiejszego noga powoda nie zgina się do końca. Bóle kolana pojawiają się zazwyczaj wieczorami, czy przy zmianie pogody. Powód nie może biegać, grać w piłkę, jeździć motocyklem. Powód nadal kontynuuje leczenia w prywatnym gabinecie.

Dowody:

- zeznania świadka K. G. - nagranie rozprawy z 23 kwietnia 2018 r. od 00:04:50 do 00:21:23,

- zeznania powoda - nagranie rozprawy z 23 kwietnia 2018 r. od 00:23:48 do 00:41:27,

- historia choroby powoda - k. 245-252.

Uraz jakiego doznał powód w wyniku przedmiotowego zdarzenia nosi charakter urazu wysokoenergetycznego. Siła działająca prostopadle do powierzchni rzepki spowodowała nie tylko jej rozfragmentowanie, ale także poprzez uderzenie samej rzepki o położoną do tyłu od niej kość udową, doszło również do stłuczenia w obrębie chrząstki stawowej udowej. Oprócz tego doszło jeszcze do rozległych zamkniętych obrażeń tkanek miękkich około-i śródstawowych kolana prawego. Złamanie rzepki oraz stłuczenie powierzchni stawowej udowej skutkowało powstaniem zmian zwyrodnieniowych w obrębie stawu rzepkowo-udowego, a obrażenia tkanek spowodowały liczne bliznowate zrosty zarówno w obrębie samego stawu jak i poza nim. Okoliczności te spowodowały, że mimo wdrożonego leczenia, efekt końcowy nie jest zadowalający. Następstwem wypadku powoda są utrwalone dolegliwości bólowe wraz z istotnym ograniczeniem ruchomości prawego stawu kolanowego. W związku z późn. zm. w stawie rzepkowo-udowym mogą okazać się konieczne dalsze operacje polegające na wymianie uszkodzonych powierzchni samego stawu. Należy przewidywać również dalszy powolny rozwój choroby zwyrodnieniowej w obrębie nie tylko samego stawu ale i całego kolana, co w przyszłości może wymagać wymiany tego stawu. Zasadnicze leczenie zostało zakończono z przełomem stycznia i lutego 2017 r. Doznany przez powoda uraz spowodował powstanie trwałego uszczerbku na zdrowiu w wysokości 13%.

Dowody: - pisemna opinia biegłego z zakresu ortopedii i traumatologii lek. med. Z. M. wraz z opinią uzupełniającą (k. 214-216, 230).

Koszty prywatnych konsultacji lekarskich, które powód poniósł w związku z doznanym urazem w okresie do 6 lutego 2017 r. wyniosły 1.440 zł (9 wizyt po 160,00 zł).

Dowód: - faktury za konsultacje lekarskie - k. 31-40.

W dniu zdarzenia kierujący quadem, którego pasażerem był powód posiadał ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej w (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w Ł. Na skutek zgłoszenia szkody, po przeprowadzeniu postępowania likwidacyjnego zakład ubezpieczeń pismem z 8 listopada 2016 r. przyznał powodowi świadczenie w kwocie 11.024,69 zł, w tym 8.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, 1.487,72 zł tytułem zwrotu kosztów leczenia, 504 zł tytułem zwrotu kosztów opieki oraz 1032,97 zł tytułem zwrotu kosztów dojazdów do placówek medycznych. Decyzją z 27 kwietnia 2017 r. pozwany zakład ubezpieczeń przyznał powodowi dodatkowo świadczenie w kwocie 604,55 zł tytułem zwrotu kosztów leczenie.

Dowód:

- decyzja pozwanego z 8 listopada 2016 r. - k. 27-28,

- decyzja pozwanego z 27 kwietnia 2017 r. - k. 29-30

- akta szkody - k. 102-196

Uzasadnienie prawne

Sąd zważył, co następuje:

Przedstawiony powyżej stan faktyczny ustalony został w oparciu o dokumenty znajdujące się w aktach niniejszej sprawy, jak również na podstawie opinii biegłego z zakresu ortopedii i traumatologii lek. med. Z. M., zeznań świadka K. G. oraz przesłuchania powoda.

Autentyczność i prawdziwość dowodów z dokumentów nie była kwestionowana przez strony, jak też sąd nie znalazł uzasadnionych motywów, ażeby odmówić im wiarygodności, w związku z czym stanowiły one niebudzącą wątpliwości i w pełni wiarygodną podstawę ustaleń. Podobnie, na walor wiarygodności zasługiwały osobowe źródła dowodowe, albowiem zarówno zeznania świadka, jak i powoda były ze sobą spójne i korespondowały w pełni z pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym.

Sąd w pełni podzielił treść i wnioski opinii biegłego z zakresu ortopedii i traumatologii, gdyż były one jasne, kompletne i przekonujące. Ekspertyza w sposób precyzyjny i wyczerpujący udzielała odpowiedzi na zadane przez sąd pytania. Podnieść też należy, że żadna ze stron postępowania, po uzupełnieniu opinii przez biegłego, nie podważała jej, akceptując tym samym wszystkie jej ustalenia i wnioski.

Ustalone przez sąd okoliczności faktyczne co do zasady były bezsporne między stronami. Zasadniczy spór w niniejszej sprawie dotyczył natomiast wysokości szkody majątkowej oraz zakres rozmiaru krzywdy, których powód doznał w związku z wypadkiem z 6 marca 2016 r.

W myśl art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu.

Z kolei zgodnie z art. 445 § 1 k.c. w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.

W myśl art. 822 § 1 k.c., przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. Zobowiązanie ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej pokrywa się z zakresem odpowiedzialności sprawcy szkody.

W świetle okoliczności niniejszej sprawy sąd doszedł do przekonania, że z tytułu doznanej przez A. G. w wyniku zdarzenia z 6 marca 2016 r. krzywdy fizycznej i psychicznej adekwatne jest zadośćuczynienie w wysokości 25.000 zł. Na skutek wypadku powód doznał wieloodłamowego złamania rzepki prawej. W związku z przebytym urazem powód przeszedł długotrwałe leczenie (zasadnicze leczenie trwało ok. 11 miesięcy), w tym trzy zabiegi operacyjne oraz rehabilitację, co niewątpliwie wiązało się z dolegliwościami bólowymi. Przez pół roku od wypadku powód korzystał z pomocy żony przy poruszaniu się. Nie potrafił chodzić o dwóch kulach. Był nerwowy, miał problemy z zasypianiem, zażywał leki uspokajające. Następstwem wypadku powoda są utrwalone dolegliwości bólowe wraz z istotnym ograniczeniem ruchomości prawego stawu kolanowego. W związku z późn. zm. w stawie rzepkowo-udowym mogą okazać się konieczne dalsze operacje polegające na wymianie uszkodzonych powierzchni samego stawu. Należy przewidywać również dalszy powolny rozwój choroby zwyrodnieniowej w obrębie nie tylko samego stawu ale i całego kolana, co w przyszłości może wymagać wymiany tego stawu. Zasadnicze leczenie zostało zakończono z przełomem stycznia i lutego 2017 r. Ponadto, opinia biegłego ortopedy i traumatologa jednoznacznie wskazywała, że powód doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu na poziomie 13%. Do dnia dzisiejszego powód odczuwa dolegliwości przy zmianach pogodowych. Nadal kontynuuje leczenie. Przed wypadkiem powód był w pełni sprawną osobą. Pracował na wysokości. Obecnie nie może wykonywać dotychczasowej pracy. Ponadto nie może biegać, grać w piłkę. Opisane okoliczności bezsprzecznie wpłynęły również na rozmiar cierpienia psychicznego powoda.

Wskazać należy, iż zadośćuczynienie przysługuje za krzywdę, a więc za szkodę o charakterze niemajątkowym, która nie przedstawia jakiejś wartości ekonomicznej. Przepisy kodeksu nie zawierają żadnych kryteriów, jakie należy uwzględniać przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia pieniężnego. Takie kryteria wypracowała judykatura. Tak więc dokonując oceny wysokości zadośćuczynienia sąd bierze pod uwagę całokształt okoliczności sprawy, przede wszystkim nasilenie cierpień, długotrwałość choroby, rozmiar kalectwa, trwałość następstw zdarzenia oraz konsekwencje uszczerbku na zdrowiu w życiu osobistym i społecznym (wyrok SN z dnia 10 czerwca 1999 r., II UKN 681/98, OSNP 2000, poz. 626). W judykaturze podkreśla się, że zadośćuczynienie pełni funkcję kompensacyjną, co oznacza, iż ma ono z jednej strony złagodzić odczuwalność doznanej krzywdy, z drugiej zaś jednak nie może ono być źródłem wzbogacenia (wyrok SN z dnia 9 lutego 2000 r., III CKN 582/98, niepubl.). Przy czym nie jest prawidłowe stosowanie automatyzmu w ustalaniu wielkości zadośćuczynienia w zależności od stopnia utraty zdrowia. Ze względu na konkretne okoliczności sprawy przy tym samym stopniu kalectwa lub rozstroju zdrowia, zakres ujemnych doznań pokrzywdzonego może być zasadniczo różny i zależeć również od takich okoliczności, jak np. wiek, rodzaj wykonywanej pracy, szanse na przyszłość itp. (zob. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 19 października 1961 r., 2 CR 804/60, OSP 1962, Nr 6, poz. 155, orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 1972 r., II CR 57/72, OSN 1972, Nr 10, poz. 183).

Jak wyżej wskazano, zadośćuczynienie spełnia przede wszystkim funkcję kompensacyjną, wobec tego jego wysokość musi przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość. Jednocześnie wysokość ta nie może być nadmierna w stosunku do doznanej krzywdy, ale musi być "odpowiednia". Oznacza to, że przy jej ustalaniu należy wziąć pod uwagę zarówno krzywdę poszkodowanego odczuwaną w sposób subiektywny, jak i aktualne warunki i przeciętną stopę życiową społeczeństwa, co ma charakter obiektywny (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 24 lutego 2012 r., I ACa 84/2012, L..pl nr (...), wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 marca 2006 r., IV CSK 80/2005, LexisNexis nr (...), OSNC 2006 Nr 10, poz. 175).

W konsekwencji, mając na uwadze powyższe rozważania oraz doznane przez powoda obrażenia, dolegliwości bólowe z tym związane, charakter procesu leczenia, który nadal nie zakończył się i który w przyszłości może wiązać się z koniecznością przeprowadzenia kolejnych operacji, a także trwałe skutki odniesionego urazu, sąd ocenił, że należne mu zadośćuczynienie za doznaną krzywdę powinno stanowić sumę 25.000 zł. Tak oceniona krzywda, według sądu, z jednej strony nie prowadzi do bezpodstawnego wzbogacenia powoda, a z drugiej strony należycie uwzględnia charakter i trwały skutek naruszonego dobra o szczególnej wadze, jakim przecież jest zdrowie człowieka. Uwzględniając, że pozwany do tej pory wypłacił powodowi 8.000 zł tytułem zadośćuczynienia, sąd zasądził różnicę w kwocie 17.000 zł.

W zakresie żądania powoda dotyczącego odszkodowania sąd uznał je za uzasadnione co do kwoty 1.440 zł, która obejmuje koszty prywatnych konsultacji lekarskich poniesione przez powoda. Sąd nie podzielił przy tym twierdzeń, że żądanie powoda w tym zakresie jest niezasadne, gdyż powód mógł skorzystać z tych wizyt w ramach NFZ, na co wskazano w decyzji pozwanego (k. 28). Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego świadczenie ubezpieczyciela w ramach umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych obejmuje także uzasadnione i celowe koszty leczenia oraz rehabilitacji poszkodowanego niefinansowane ze środków publicznych (uchwała Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 19 maja 2016 r., III CZP 63/15, L.). W uzasadnieniu powołanego orzeczenia Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego i piśmiennictwie wskazuje się, że rygorystyczne preferowanie systemu ubezpieczeń społecznych, oferującego bezpłatne usługi medyczne, z wielu powodów jest trudne do zaakceptowania. Poszkodowany nie może być pozbawiony możliwości korzystania z leczenia lub rehabilitacji, które mogłyby doprowadzić do odpowiedniego efektu restytucyjnego w zakresie jego stanu zdrowia, nawet jeżeli realizowane świadczenia medyczne powodować mogą powstanie odpowiednich, zwiększonych kosztów. Należy pozostawić mu zatem możliwość wyboru systemu leczenia publicznego lub prywatnego, przynajmniej w takiej sytuacji, w której brak podstaw do przyjęcia istnienia pełnego wyboru alternatywnego z racji istotnego ograniczenia faktycznego dostępu do usługi medycznej oferowanej w ramach powszechnego systemu ubezpieczeń. Chodzi tu przede wszystkim o sytuacje typowe, tj. szerszy zakres prywatnych usług medycznych, niemożność skorzystania przez poszkodowanego ze świadczenia medycznego oferowanego przez publiczny system świadczeń z powodu odległego, niewskazanego medycznie czasu jego zrealizowania.

Zdaniem sądu powód wykazał, że poniesienie kosztów leczenie prywatnego było celowe. Warto zwrócić uwagę, że przed podjęciem leczenie w prywatnej placówce powód podjął leczenie w ramach NFZ. Mimo przebytych dwóch operacji stan jego zdrowia nie uległ jednak zasadniczej poprawie. Powód nadal miał problemy z poruszaniem się i zginaniem stawu kolanowego, odczuwał dolegliwości bólowe. W tych okolicznościach podjęcie przez powoda leczenia prywatnego należało uznać za zasadne. Przyjęcie odmiennego wniosku prowadziłoby do nieuzasadnionego pozbawienia powoda możliwości skorzystania z takich form leczenia czy rehabilitacji, które bardzo często przynoszą lepsze efekty w zakresie poprawy stanu zdrowia niż świadczenia w ramach publicznej opieki zdrowotnej. W tym stanie rzecz sąd przyjął, że powód wykazał, iż poniesienie kosztów leczenia poza NFZ było celowe i uzasadnione. To z kolei oznacza, że pozwany jest zobowiązany do zwrotu na rzecz powoda kosztów związanych z tym leczeniem.

W pozostałym zakresie sąd oddalił żądanie powoda o zasądzenie odszkodowania. Należy zwrócić uwagę, że powód do pozwu załączył szereg faktur na zakup leków oraz innych wyrobów medycznych. Sąd dowody te jednak pominął, uznając że powód nie wykazał, aby poniesienie wydatków stwierdzonych tymi dokumentami pozostawało w związku z uszkodzeniem ciała czy rozstrojem zdrowia powoda powstałym w wyniku wypadku z 6 marca 2016 r. Na wskazanych fakturach znajduje się szereg pozycji, które już prima facie nie były związane z leczeniem powoda. Poza tym powód przedłożył wszystkie faktury, paragony dokumentujące jego leczenie, podczas gdy wydatki te w części zostały zrefundowane przez pozwanego. W tym stanie rzeczy sąd zasądził na rzecz pozwanego tylko kwotę 1.440 zł, na którą składają się konsultacje lekarskie, które to nie zostały przez powoda uwzględnione w wysokości odszkodowania, co wynika wprost z treści decyzji.

Z powyższych względów, na podstawie powołanych powyżej przepisów, sąd zasądził na rzecz powoda kwotę 17.000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz kwotę 1.440 zł tytułem odszkodowania, tj. łącznie 18.440 zł.

Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda, zgodnie z jego żądaniem, odsetki ustawowe za opóźnienie, poczynając od dnia następnego po dniu wydania decyzji o przyznaniu odszkodowania i zadośćuczynienia, tj. od 9 listopada 2016 r. do dnia zapłaty. Początkowy termin naliczania odsetek mieści się w graniach ustalonych regulacją wynikającą z art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (j.t. Dz. U. 2013.392), zgodnie z którą zakład ubezpieczeń ma 30 dni od daty zgłoszenia szkody na wypłatę odszkodowania. Z akt szkody wynika, że zgłoszenie szkody wpłynęło do pozwanego 3 października 2016 r. (k. 183-185), zatem przyjęcie daty 9 listopada 2016 r., jako terminu początkowego naliczania odsetek, jest w pełni uzasadnione. Jeżeli bowiem zobowiązany nie płaci zadośćuczynienia w terminie wynikającym z przepisu szczególnego, to uprawniony nie ma możliwości czerpania korzyści z zadośćuczynienia, jakie mu się należy już w tym terminie. W konsekwencji odsetki za opóźnienie w zapłacie odszkodowania oraz zadośćuczynienia należnego uprawnionemu już w tym terminie powinny się należeć od tego właśnie terminu (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 16 października 2013 r., I ACa 503/13, LEX nr 1383503, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 28 stycznia 2014 r., I ACa 947/13, LEX nr 1425483). Zaakceptowanie poglądu, iż odsetki od dochodzonej kwoty w należą się dopiero od chwili wyrokowania, nie zaś od daty wymagalności roszczenia odszkodowawczego wynikającego z przepisów szczególnych, prowadziłoby do nieuzasadnionego uprzywilejowania podmiotu zobowiązanego do jej naprawienia (wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 30 października 2013 r., I ACa 816/13, LEX nr 1388898).

O obowiązku zwrotu kosztów procesu sąd orzekł zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielenia kosztów, na podstawie art. 100 k.p.c. Powód żądał zasądzenia na swoją rzecz kwoty 30.000 zł, a zasądzono kwotę 18.440 zł. Tym samym powód wygrał proces w 61,47%. Powód poniósł łącznie 5.367 zł tytułem kosztów procesu, które obejmowały: opłatę od pozwu w kwocie 1.500 zł, koszty zastępstwa procesowego przez radcę w kwocie 3.600 zł - § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. Nr 2015, poz. 1804), opłatę skarbową od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł oraz zaliczkę na biegłego w kwocie 250 zł. Pozwany poniósł koszty procesu w kwocie 3.867 zł, na które złożyły się: koszty zastępstwa procesowego przez radcę w kwocie 3.600 zł - § 2 pkt 5 wyżej wymienionego rozporządzenia, opłata skarbowa od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł oraz zaliczka na biegłego w kwocie 250 zł.

Skoro powód wygrał proces w 64,47% a pozwany w 38,53% to sąd zasądził na rzecz powoda różnicę pomiędzy kosztami należnymi na jego rzecz, tj. 3.299,09 zł a kosztami należnymi na rzecz pozwanego, tj. 1.489,96 zł, co daje kwotę 1.809,14 zł.

Jednocześnie sąd nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 10 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.