Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2947369

Wyrok
Sądu Okręgowego w Sieradzu
z dnia 6 marca 2020 r.
I C 353/17

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia Katarzyna Powalska.

Sentencja

Sąd Okręgowy w Sieradzu I Wydział Cywilny po rozpoznaniu w dniu 28 lutego 2020 r. w Sieradzu na rozprawie sprawy z powództwa P. R. (1) przeciwko Gminie P. o ochronę dóbr osobistych

1. oddala powództwo;

2. zasądza od powódki P. R. (1) na rzecz pozwanej Gminy P. 3600 (trzy tysiące sześćset) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego;

3. przyznaje adwokat A. K. kwotę 1.845 (jeden tysiąc osiemset czterdzieści pięć) złotych brutto tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powódce z urzędu, którą nakazuje wypłacić ze Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Sieradzu;

4. przyznaje adwokatowi Ł. Z. kwotę 1.845 (jeden tysiąc osiemset czterdzieści pięć) złotych brutto tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powódce z urzędu, którą nakazuje wypłacić ze Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Sieradzu;

5. przyznaje adwokat M. B. kwotę 738 (siedemset trzydzieści osiem) złotych brutto tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powódce z urzędu, którą nakazuje wypłacić ze Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Sieradzu;

6. nie obciąża powódki kosztami sądowymi, które przejmuje na rachunek Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Sieradzu.

Uzasadnienie faktyczne

W pozwie z dnia 11 września 2017 r. (data wpływu) R. F. wnosił o zasądzenie od pozwanych Burmistrza P. i Kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w P. na swoją rzecz zadośćuczynienia pieniężnego w wysokości 50.000 zł, 20.000 złotych tytułem "nawiązki", 2500 złotych jako "rekompensatę za ksero, listy itp.", 42.500 złotych tytułem grzywny. Uzasadnieniem tych roszczeń było wskazywane niewykonanie prawomocnego wyroku wydanego przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Ł. w dniu 15 lutego 2017 r. w zakresie punktu 1, uchylającego decyzję Kierownika USC w P. co do odmowy zmiany nazwiska. Ponadto strona powodowa zarzucała Kierownikowi USC w P. ujawnienie "osobom postronnym danych wrażliwych, nietolerancję, pogardę dla mojej osoby, celowe działanie do upodlenia, doprowadzenia do rozpaczy mnie, dyskryminację mojej osoby w oczach innych, napiętnowanie społeczne mojej osoby wśród urzędów i urzędników czym zdyskryminowała mnie w oczach innych jako osobę niepełnowartościową, zepsutą moralnie, z pogardą traktując moją wolę o zmianę". Uzasadnienie pozwu argumentowało, iż "w ten sposób doprowadziła mnie do silnego rozstroju zdrowia, niewiarę w urząd, jak i zabrała mi dożywotnio widoki na lepsze jutro, gdyż zabraniając mi Kierownik USC w P. pozbawiła mnie na przyszłość dokonania zmiany nazwiska mimo tego, że otrzymała prawomocny wyrok sądu, którego nie chce wykonać. "Celowo i haniebnie niemal doprowadziła mnie do utraty zdrowia i działała przy tym umyślnie i z pogardą".

W odpowiedzi na pozew zarówno Kierownik USC w P., jak i Burmistrz P. wniósł przede wszystkim o odrzucenie pozwu, podnosząc zarzut braku zdolności sądowej zarówno Burmistrza P., jak Kierownika USC. W zakresie żądań pozwu wnosił o ich oddalenie i przedstawił przebieg czynności administracyjnych podejmowanych przez pozwana jednostkę w relacji ze stroną powodową.

Po ustanowieniu dla R. F. pełnomocnika z urzędu, działający na tej zasadzie adwokat w piśmie z 26 kwietnia 2018 r. sprecyzował oznaczenie strony pozwanej, wskazując, że podmiotem tym jest Gmina P., o której dopozwanie w trybie art. 194 k.p.c. wnosił i popierał powództwo w całości, wnosząc o zasądzenie kosztów udzielonej z urzędu pomocy prawnej.

Postanowieniem z dnia 14 maja 2018 r. Gmina P. została wezwana do udziału w sprawie po stronie pozwanej, zaś w pismach z dnia 1 czerwca 2018 r. (data wpływu) obaj dotychczasowi pozwani wyrazili zgodę na wstąpienie do procesu Gminy P. i wnosili o zwolnienie ich od udziału w sprawie.

W dniu 20 lipca 2018 r. na rozprawie za zgodą pełnomocnika powoda Burmistrz P. i Kierownik USC w P. zostali zwolnieni z udziału w sprawie.

W piśmie z dnia 6 sierpnia 2018 r. pełnomocnik P. F. wskazała jako podstawę prawną roszczeń pozwu w zakresie zadośćuczynienia i nawiązki przepisy art. 23 i 24 § 1 k.c. w związku z art. 448 k.c., zaś co do dalszych roszczeń określonych jako odszkodowanie - przepisy art. 24 § 2 w związku z art. 361 k.c., 363 k.c. i art. 444 § 1 k.c.

W piśmie z dnia 13 sierpnia 2018 r. P. F. dokonała rozszerzenia pozwu w zakresie zadośćuczynienia do wysokości 150.000 złotych i zażądała tytułem odszkodowania (koszty) 52.095 złotych, dochodząc łącznie 202.095 złotych. Jednocześnie wypowiedziała pełnomocnictwo dotychczasowemu pełnomocnikowi z urzędu, żądając wyznaczenia innego adwokata.

Pozwana Gmina P. w odpowiedzi na pozew wnosiła o oddalenie powództwa, argumentowała, że podczas postępowania administracyjnego prowadzonego w USC w P. nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powódki oraz wnosiła o zasądzenie od powódki kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Kolejnym pełnomocnikiem z urzędu dla strony powodowej wyznaczono adwokat M. B., która popierała żądania pozwu rozszerzone przez powódkę i precyzowała, że ich podstawą jest naruszenie jej dóbr osobistych w postaci dobrego imienia, godności, czci.

W piśmie z dnia 4 lutego 2019 r. powódka ponownie wypowiedziała pełnomocnictwo pełnomocnikowi z urzędu.

Kolejnego pełnomocnika wyznaczono w osobie adwokata Ł. Z., który podtrzymał zakres zgłoszonych dotąd roszczeń i ich uzasadnienie.

Sąd Okręgowy ustalił, co następuje:

R. F. złożył w dniu 2 czerwca 2016 r. do Urzędu Stanu Cywilnego w P. wniosek o dokonanie w trybie administracyjnym zmiany jego nazwiska na (...) i imienia na (...). Z uzasadnienia wniosku wynikało, że wnioskodawca ma "wygląd i kształt ciała kobiecy", zmienioną twarz "rysy kobiece po terapii lekowej", a ponadto "W domu i wśród znajomych posługuje się imieniem P. W otoczeniu w społeczeństwie, w urzędach zwracają się do mnie jako Pani. Dowód osobisty i prawo jazdy przeczy mojemu wyglądowi z uwagi na imię i nazwisko nie pasujące do wyglądu osobistego zewnętrznego." Do wniosku załączono zaświadczenie lekarza psychiatry z dnia 19 lutego 2015 r. wskazujące na rozpoznanie transseksualizmu typu M/K i wskazujące na niezgodność wyglądu z danymi osobistymi. W oparciu o taki wniosek w dniu jego wpływu wszczęto postępowanie administracyjne w przedmiocie zmiany imienia i nazwiska i w ramach procedury tego postępowania wezwano wnioskodawcę do usunięcia braków wniosku poprzez podanie brakujących danych wynikających z treści art. 11 ustawy z dnia 17 października 2008 r. - o zmianie imienia i nazwiska (Dz. U. z 2016 r. poz. 10 z późn. zm.), a szczegółowo wymienionych w wezwaniu. Wezwanie to zawierało jednocześnie pouczenie dla wnioskodawcy w zakresie przysługujących mu uprawnień wynikających z udziału w postępowaniu administracyjnym. Ponadto wezwano wnioskującego do uiszczenia opłaty skarbowej wniosku (dowód: wniosek k. 41 i verte, zaświadczenie k. 42, wezwania k. 43-44).

W dniu 29 czerwca 2016 r. Kierownik USC w P. wydał decyzję ((...), na mocy której odmówił R. F. wnioskowanej zmiany. W uzasadnieniu decyzji wskazano, że zgodnie z treścią art. 4 ust. 1 ustawy - cytowanej wyżej-zmiana imienia i nazwiska może zostać dokonana w trybie administracyjnym wyłącznie z ważnych powodów wskazanych tam enumeratywnie. Którakolwiek z tych podstaw w przypadku R. F. nie miała miejsca, a sama wola wnioskującego i jego subiektywne przekonanie co do zaistnienia podstaw zmiany nie jest wystarczające. Podniesiono także okoliczność, iż jeśli doszło do zmiany płci, to zmiana taka musi wynikać z prawomocnego orzeczenia sądu w tym względzie (dowód: decyzja k. 45 i verte, zeznania świadka E. G. (1) 00:12:49, protokół k. 160 verte).

Powyższa decyzja została zaskarżona przez wnioskodawcę do Wojewody (...), który w dniu 10 sierpnia 2016 r. wydał decyzję utrzymującą w mocy zaskarżoną decyzję Kierownika USC w P. Ta decyzja z kolei została przez R. F. zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Ł., który wyrokiem z dnia 15 lutego 2017 r. w sprawie (...) SA (...) uchylił zaskarżoną decyzję Wojewody (...) w części utrzymującej w mocy decyzję Kierownika USC w P. z dnia 29 czerwca 2016 r., w zakresie odmowy zmiany nazwiska, zaś co do odmowy zmiany imienia oddalił skargę (dowód: decyzja Wojewody (...) k. 47-49, odpis wyroku k. 12).

Następnie Wojewoda (...) wydał w dniu 25 lipca 2017 r. decyzję, którą ponownie utrzymał w mocy decyzję Kierownika USC w P. z dnia 29 czerwca 2016 r. w części dotyczącej odmowy zmiany nazwiska z (...) na (...), która stała się ostateczna (dowód: decyzja k. 51-56).

W trakcie podejmowanych czynności administracyjnych przez USC w P. wnioskodawca prowadził także z urzędnikami rozmowy telefoniczne, przy których krzyczał, był podenerwowany i żądał spotkania z Burmistrzem. Taka rozmowa odbyła się z pracownikiem biurowym E. K. (1), wobec której rozmówca przedstawił się jako R. F. Wniosek o zmianę imienia i nazwiska powódki był także przedmiotem postępowania administracyjnego w USC w K., w trakcie którego powódka składała skargi do nadrzędnych organów na decyzje podejmowane przez Kierownika USC (dowód: zeznania świadka E. K. 00:06:20 protokół rozprawy k. 178 verte, zeznania świadka D. M. 00:10:55, protokół k. 215 verte - 216).

W dniu 24 sierpnia 2017 r. do Kierownika USC w P. wpłynęło pismo z oznaczeniem wnioskodawcy "P. R. (1) (R. F.)" zatytułowane "pismo ugodowe przedprocesowe". Z treści tego dokumentu wynikało wezwanie organu, do którego zostało skierowane, do wykonania w trybie natychmiastowym wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Ł. w sprawie (...) SA (...) z dnia 15 lutego 2017 r. w zakresie jego punktu 1. W odpowiedzi na powyższe skierowano do wnioskującego pismo z dnia 30 sierpnia 2017 r., w którym wyjaśniono, że uchylenie decyzji organów administracji dotyczyło wyłącznie odmowy zmiany nazwiska, zaś odmowa zmiany imienia stała się prawomocna. W aspekcie zaś uchylonej części decyzji, Wojewoda (...) ponownie rozpoznał odwołanie i wydał w tym względzie decyzję z dnia 25 lipca 2017 r., na mocy której decyzja Kierownika USC w P. z 29 czerwca 2016 r. stała się ostateczna (dowód: pismo k. 58 - 60, k. 62).

Po tej korespondencji do Urzędu Stanu Cywilnego w P. powódka nie składała już wniosków, z urzędu zaś po otrzymaniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 15 grudnia 2017 r. w przedmiocie zmiany płci dokonano także zmiany numeru PESEL (dowód: zeznania świadka E. G. 00:31:50, protokół rozprawy k. 161,zeznania świadkaJ. L.00:19:36 protokół rozprawy k. 178 verte i 179.

Wyrokiem z dnia 15 grudnia 2017 r. wydanym w sprawie I ACa 531/17 Sąd Apelacyjny w Łodzi ustalił, że R. F. jest osobą płci żeńskiej (dowód: wyrok k. 254).

Na tej podstawie Kierownik USC w P. w dniu 22 lutego 2018 r. dokonała adnotacji zmieniającej płeć R. F. w akcie urodzenia z "mężczyzna" na "kobieta". Następnie w dniu 6 kwietnia 2018 r. Kierownik USC w S. dokonał adnotacji w akcie urodzenia zmieniającej imię z (...) na (...). Na rozprawie w dniu 18 września 2018 r. w niniejszej sprawie okazano sądowi dowód osobisty seria (...) wydany przez Wójta Gminy B., z którego wynikało, że powódka nosi nazwisko (...) i imiona (...) (dowód: treść odpisu zupełnego aktu urodzenia k. 123 i verte, protokół rozprawy z dnia 18 września 2018 r.k. 151)

Powyższy stan faktyczny ustalono w przeważającej części na podstawie dokumentów, nie budzących wątpliwości co swojej autentyczności i nie kwestionowanych przez strony, a także w oparciu o zeznania świadków E. G. J. L., E. K., D. M. w zakresie przebiegu prowadzonych czynności administracyjnych i ich okoliczności, jako logicznym, spójnym i nie zwierającym sprzeczności. W zakresie korelującym z tym materiałem dowodowym, na wiarę zasługiwały także zeznania samej powódki.

Zeznania świadka M. F. nie są wiarygodne z racji relacji łączącej ją z powódką (była żona), co do okoliczności lekceważącego odnoszenia się do zainteresowanej i braku należnego jej szacunku przy załatwianiu spraw urzędowych, bo nie zostały potwierdzone w pozostałym materiale dowodowym sprawy. Jedynie powódka wskazywała bowiem na zachowania mające w jej odczuciu naruszać jej dobre imię, część i godność, co z racji jej zainteresowania wynikiem sprawy samo w sobie nie ma waloru wiarygodności.

Uzasadnienie prawne

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie.

Zgodnie z art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Art. 24 § 1 zd. 2 k.c. stanowi, że w razie dokonanego naruszenia można żądać, żeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie można żądać także zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Kodeks cywilny odsyła w tym przypadku do jego art. 448. Przepis ten stanowi bowiem, że w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Nadto z treści art. 24 § 2 k.c wynika, że jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych, czyli również w oparciu o art. 415 i następne k.c.

W przedmiotowej sprawie powódka dochodziła zadośćuczynienia pieniężnego i odszkodowania w konsekwencji naruszenia jej dóbr osobistych. Precyzowała, że wskutek zachowania Kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w P., za którego odpowiada Gmina P. doszło do naruszenia jej godności osobistej, dobrego imienia i zdrowia poprzez zaniechanie wykonania prawomocnego wyroku wydanego przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Ł. w dniu 15 lutego 2017 r. w zakresie punktu 1, uchylającego decyzję Kierownika USC w P. co do odmowy zmiany nazwiska.

Sąd rozpoznający sprawę o ochronę dóbr osobistych w pierwszej kolejności winien poddać ocenie czy i jakie dobro osobiste zostało naruszone, a następnie ocenić na zarzut pozwanego czy pomimo naruszenia tych dóbr nie zachodzi podstawa do wyłączenia jego odpowiedzialności ze względu na brak bezprawności działania (por. orzecz. S.N. z dnia 19 grudnia 2002 r.,II CKN 167/01, L.). Przepis art. 24 § 1 k.c., wymieniając przesłanki ochrony dóbr osobistych, którymi są: istnienie dobra osobistego, zagrożenie lub naruszenie tego dobra oraz bezprawność zagrożenia lub naruszenia, determinuje jednocześnie w sposób logiczny kolejność rozpatrywania wystąpienia tych przesłanek. Każda z kolejno wymienionych wyżej przesłanek ma wobec wcześniejszej charakter wtórny, co oznacza, że potrzeba jej badania zachodzi dopiero po kategorycznym stwierdzeniu wystąpienia przesłanki wcześniejszej. Tym samym warunkiem badania naruszenia dóbr osobistych jest uprzednie stwierdzenie ich istnienia, z kolei stwierdzenie naruszenia dóbr otwiera drogę do rozważań w zakresie obalenia domniemania bezprawności tego naruszenia (por. wyrok S.A. w Białymstoku z dnia 31 sierpnia 2017 r., I ACa 212/17, LEX nr 2369642).

Artykuł 24 k.c. stanowiący podstawę roszczeń z tytułu naruszenia dóbr osobistych nie wymaga dla odpowiedzialności winy sprawcy oraz przewiduje domniemanie bezprawności działania naruszającego dobra osobiste. Powoduje to, iż dochodzący ochrony nie musi tej przesłanki udowadniać, bo na sprawcy ciąży obowiązek wykazania, że jego działanie było zgodne z prawem. Jednakże dla samego uzyskania ochrony konieczne jest udowodnienie przez domagającego się ochrony, że miało miejsce zachowanie sprawcy, w wyniku którego doszło do naruszenia (art. 6 k.c.).

Dochodząc w przedmiotowej spawie zarówno zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, jak i odszkodowania strona powodowa budowała swoje roszczenia na gruncie twierdzeń o naruszeniu jej dóbr osobistych określanych jako dobre imię, godność i zdrowie, a faktu naruszenia upatrywała w sposobie realizacji jej roszczeń kierowanych do Urzędu Stanu Cywilnego w P. Zachowanie, które miało prowadzić do naruszenia tych dóbr osobistych powódka opisywała w pozwie jako niewykonanie prawomocnego wyroku wydanego przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Ł. w dniu 15 lutego 2017 r. w zakresie punktu 1, uchylającego decyzję Kierownika USC w P. co do odmowy zmiany nazwiska.

Nie budzi wątpliwości, że odpowiedzialność za wszelkie działania tego organu ponosi jednostka samorządowa którą jest Gmina P. i co do tego w sprawie nie było żadnego sporu.

Niezależnie jednak od tego trzeba podnieść, iż kwestia naruszenia dóbr osobistych powinna być ujmowana na płaszczyźnie faktycznej i prowadzić do ustalenia, czy dane zachowanie, biorąc pod uwagę przeciętne reakcje ludzkie, mogło obiektywnie stać się podstawą do negatywnych odczuć po stronie pokrzywdzonego. Abstrahuje się tu od subiektywnych odczuć osób nadwrażliwych oraz takich, które z różnych względów (np. choroba psychiczna, wiek) nie mają zdolności do reagowania emocjonalnego na określone zachowania innych podmiotów (por. wyr. SN z 23 maja 2002 r., IV CKN 1076/00, OSN 2003, Nr 9, poz. 121; wyr. SN z 26 października 2001 r., V CKN 195/01, niepubl.; wyr. SN z 11 marca 1997 r., III CKN 33/97, OSN 1997, Nr 6-7, poz. 93; wyr. SN z 5 kwietnia 2002 r., II CKN 953/00, niepubl.). Dlatego przy ocenie, czy doszło do naruszenia dobra osobistego decydujące znaczenie nie ma subiektywne odczucie osoby, jej indywidualne wartości uczuć i stanu psychicznego, ale to, jaką reakcję wywołuje naruszenie w społeczeństwie. Należy więc przyjmować koncepcję obiektywną naruszenia dobra osobistego w kontekście całokształtu okoliczności sprawy (por. wyr. SN z 26 października 2001 r., V CKN 195/01, niepubl.).

Nie budziło jakichkolwiek wątpliwości w przedmiotowej sprawie, że nie zaistniała nawet podstawa faktyczna, którą należałoby rozpatrywać w kategoriach zachowania bezprawnego urzędnika pozwanej gminy. Ustalone w sprawie fakty pokazują, że gdy R. F. złożył wniosek o dokonanie administracyjnej zmiany jego imienia i nazwiska w dniu 2 czerwca 2016 r. bezzwłocznie podjęto czynności, wszczynając właściwe postępowanie, które toczyło się wedle reguł ustalonych w przepisach prawa. Wydana zaś w efekcie tych czynności decyzja podlegała w toku instancji zaskarżeniu, o czym wnioskodawca był skutecznie pouczany i z czego korzystał. Właśnie w wyniku zaskarżania kolejnych wydawanych decyzji ostatecznie doszło do wydania wyroku przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Ł. w sprawie z dnia 15 lutego 2017 r. w sprawie (...) SA (...), uchylającego zaskarżoną decyzję Wojewody (...) w części utrzymującej w mocy decyzję Kierownika USC w P. z dnia 29 czerwca 2016 r., w zakresie odmowy zmiany nazwiska. Niezależnie od tego, że wyrok był prawomocny z dniem 27 maja 2017 r., to nie rodził on jakiegokolwiek obowiązku działania po stronie pozwanej gminy. Uchylono bowiem decyzję Wojewody (...) w powyższym zakresie, a zatem ten organ musiał ponownie zająć się sprawą i wydać kolejny akt administracyjny w odniesieniu do zaskarżonej decyzji, co zresztą uczynił z dniem 25 lipca 2017 r. i ta decyzja uprawomocniła się. Nie ma zatem płaszczyzny działania Kierownika USC w P., na której można by dokonywać oceny w kontekście tego czy zarzucane przez stronę powodową zaniechanie organów pozwanej kwalifikuje się jako zarzucalne naruszenie sfery prawnie chronionych dóbr osobistych powódki. Decyzja z dnia 29 czerwca 2016 r. odmawiająca dokonania zmiany imienia i nazwiska stała się bowiem po wyczerpaniu toku instancji prawomocna. Oznacza to jednocześnie, że urzędnicy USC w P. działali w sposób legalny w oparciu w obowiązujące w tej mierze przepisy prawa zarówno materialnego, jak i zgodnie z obowiązującą procedurą administracyjną.

Tymczasem formułowane przez stronę powodową wywody uzasadnienia pozwu, podtrzymywane w toku całego procesu, zdają się wskazywać, że naruszenia godności i dobrego imienia powódka upatruje w sferze merytorycznej podjętej decyzji odmawiającej jej usankcjonowania żądanej zmiany. Takie rozumowanie w jakiejkolwiek mierze nie może stanowić podstawy rozważania czy doszło do naruszenia wskazywanych dóbr osobistych. Przeciwny wniosek oznaczałby podważanie legalnych kompetencji tych organów do realizowania ich ustawowych zadań.

Strona powodowa zarzucała także Kierownikowi USC w P. ujawnienie "osobom postronnym danych wrażliwych, nietolerancję, pogardę dla mojej osoby, celowe działanie do upodlenia, doprowadzenia do rozpaczy mnie, dyskryminację mojej osoby w oczach innych, napiętnowanie społeczne mojej osoby wśród urzędów i urzędników czym zdyskryminowała mnie w oczach innych jako osobę niepełnowartościową, zepsutą moralnie, z pogardą traktując moją wolę o zmianę". Zgodnie z obowiązującym ciężarem dowodowym (art. 6 k.c.) aby mówić o tym czy istotnie doszło do takiego ujawnienia strona powodowa winna przedstawić sądowi w tej materii dowody. Tymczasem przy wyraźnym i konsekwentnym kwestionowaniu takiego faktu, w materiale dowodowym brak jest podstaw aby uznać, że doszło do naruszenia w tym względzie. Trudno zresztą ocenić komu owe "dane wrażliwe" miałyby zostać ujawnione i w jaki sposób, bo tego w sprawie nie sprecyzowano. Natomiast powoływanie się w wydawanych decyzjach administracyjnych na okoliczności, które w tym przypadku muszą opisywać sytuację osobistą wnioskodawcy w kontekście prowadzenia aktów stanu cywilnego mieści się w zakresie koniecznym do rozpoznania wniosku i nie jest zachowaniem kwalifikowanym jako nieuprawnione ujawnianie. Skoro nie ma podstaw przyjęcia faktu "ujawnienia" tym samym nie ma potrzeby rozważać wyimaginowanych skutków takiego faktu.

W czym zaś powódka upatruje nietolerancji, pogardy dla jej osoby, "celowego działanie do upodlenia czy doprowadzenia do rozpaczy" trudno wywnioskować z całej argumentacji pozwu i jego uzasadnienia, a także pism kolejnych pełnomocników. Podobnie trudno dopatrzyć się w całej sytuacji dyskryminacji powódki w oczach innych, napiętnowania społecznego i budowania obrazu powódki w oczach innych jako osoby niepełnowartościowej, zepsutej moralnie, z pogardą traktując jej wolę o zmianę. Takiej pogardy czy pozostałych zarzucanych zachowań trudno doszukiwać się w wiarygodnym materiale dowodowym sprawy.

W przypadku roszczeń o ochronę dóbr osobistych subiektywny odbiór danej wypowiedzi czy zachowania nie ma znaczenia pierwszorzędnego. Sąd w przedmiotowej sprawie podziela w pełni stanowisko zawarte w wyroku S.A. w Warszawie z dnia 27 czerwca 2017 r. wydanego w sprawie VI ACa 293/16, Lex nr 2361922, zgodnie z którym "W sprawie o ochronę dóbr osobistych nie jest konieczne badanie jaki był faktyczny odbiór danej wypowiedzi. Tak samo jak nie jest konieczne powoływanie opinii biegłego językoznawcy na okoliczność jakie znaczenie należy przypisać określonym stwierdzeniom naruszyciela. Istotna jest natomiast dokładna analiza tekstu spornej wypowiedzi pod kątem ewentualnego naruszenia danego dobra osobistego, którego ochrony domaga się zainteresowany podmiot. To bowiem sąd dokonuje oceny, czy do naruszenia dobra osobistego doszło i jest to ocena zobiektywizowana, niezależna zatem od subiektywnych odczuć zarówno podmiotu bezpośrednio zainteresowanego, jak i jakiejś grupy osób, do której stwierdzenie naruszające dobra osobiste dotarło. Ocena ta ma na względzie obiektywnie oczekiwaną reakcję ze strony przeciętnego odbiorcy". Rozumując w tych kategoriach trudno uznać aby zachowanie urzędnika pozwanej gminy miało choćby w sensie ogólnym znaczenie naruszenia jakiejkolwiek zasady wzajemnego funkcjonowania obywatela i urzędnika.

Tym bardziej nie można nawet w kategoriach potencjalnego uszczerbku wiązać podawanych w pozwie faktów z jakimkolwiek "silnym rozstrojem zdrowia", na który powoływała się strona powodowa, bo okoliczności nawet jego zaistnienia nie wynikają w żadnej mierze z przedstawionych dowodów, a tym bardziej aby miał wynikać z domniemanego postępowania urzędników pozwanej gminy.

Ocena naruszenia dóbr osobistych musi abstrahować od subiektywnych odczuć osób nadwrażliwych oraz takich, które z różnych względów upatrują naruszenia swoich dóbr osobistych, opartego wyłącznie na niezadowoleniu wynikającym z faktu napotkania odmowy zgłoszonemu żądaniu. Nie ma więc w przedmiotowej sprawie jakichkolwiek podstaw faktycznych, aby twierdzić, że wyrok WSA w Łodzi, na który powołuje się powódka nie został wykonany, a w konsekwencji aby można rozważać ocenę faktu, który nie nastąpił w kategoriach naruszycielskich. Brak także wiarygodnego materiału dowodowego, aby uznać, że przy podejmowaniu opisywanych czynności urzędnicy pozwanej gminy dopuścili się zachowań uchybiających godności czy naruszających dobre imię powódki.

Z tych względów powództwo jako nieuzasadnione podlegało oddaleniu w całości.

O kosztach należnych stronie pozwanej orzeczono na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. przy zastosowaniu zasady odpowiedzialności za wynik sprawy. Wbrew wnioskowi pełnomocnika powódki sąd nie znalazł podstaw aby zastosować dobrodziejstwo z art. 102 k.p.c. i uznać, że powódka nie powinna ponosić kosztów należnych stronie przeciwnej z uwagi na wypadek szczególnie uzasadniony. Zgodnie z utrwaloną już linią orzecznictwa Sądu Najwyższego pojęcie "wypadku szczególnie uzasadnionego" oznacza sytuacje procesowe odbiegające od normy, zawierające w sobie elementy społecznie uzasadnionego pokrzywdzenia i naruszające poczucie sprawiedliwości (por. postanowienie S.N. z dnia 11 sierpnia 2011 r. I CZ 52/11, LEX nr 1084690). Dla oceny istnienia przesłanek zastosowania normy art. 102 k.p.c istotne jest uwzględnienie całokształtu okoliczności sprawy. Chodzi tu nie tylko o okoliczności związane z przebiegiem procesu ale również pozostające poza jego obszarem czyli dotyczące stanu majątkowego stron, ich sytuacji życiowej. Te właśnie okoliczności należy zestawiać z płaszczyzną zasad współżycia społecznego. Przy tym ocena sądu, czy zachodzi wypadek szczególnie uzasadniony, o którym mowa w art. 102 k.p.c. ma charakter dyskrecjonalny, oparty na swobodnym uznaniu sądu, kształtowanym własnym przekonaniem oraz oceną okoliczności sprawy. W tej sprawie powódka korzystała wprawdzie ze zwolnienia od kosztów, ale samo zwolnienie i sytuacja majątkowa nie zwalnia od obowiązku zwrotu kosztów należnych przeciwnikowi, który był zmuszony je ponosić przez toczenie procesu pozbawionego jakiejkolwiek zasadności, opartego wyłącznie na subiektywnych odczuciach powódki i przedłużanego przez kilkukrotne wypowiadanie pełnomocnictw dla pełnomocników z urzędu reprezentujących P. R. (2).

W zakresie zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej w toku procesu powódce, sąd przyjmując w oparciu o treść § 8 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz. U. z 2019 r. poz. 18) stawkę 3600 złotych (liczoną od wartości przedmiotu sporu wskazaną pierwotnie z racji unormowania § 4 ust. 4 cytowanego wyżej rozporządzenia), przyznał każdemu z trzech pełnomocników część tej kwoty powiększoną o stawkę podatku od towarów i usług. Pierwotnie powódkę reprezentowała z urzędu adwokat A. Ś., która złożyła dwa krótkie pisma i nie była obecna osobiście na żadnej rozprawie. Następnie adwokat M. B. miała jeszcze mniejszy udział w toku postępowania, ograniczający się do złożenia wniosku o wykonanie fotokopii dokumentów i udział w jednej rozprawie bez czynności merytorycznych. Pozostałe czynności związane z reprezentacją podejmował już adwokat Ł. Z. Jeśli przepisy rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości przewidują dla tego typu sprawy stawkę minimalną w wysokości 3600 złotych to obejmuje ona wszystkie czynności konieczne do podjęcia w tej sprawie. Kilkukrotne wypowiadanie pełnomocnictwa pełnomocnikowi z urzędu w toku jednego procesu, przy tym bez oczywistych ważnych powodów przez stronę reprezentowaną z urzędu, nie może powodować generowania po stronie Skarbu Państwa, ponoszącego finalnie te koszty wobec przegrania sprawy, ponad ich granice przewidziane dla danego rodzaju postępowania. Zgodnie bowiem z linią orzecznictwa jeśli strona reprezentowana z urzędu składa oświadczenie o wypowiedzeniu pełnomocnictwa, to sąd nie jest właściwy do oceny takiego oświadczenia i orzekania o zmianie ustanowionego pełnomocnika z urzędu, ale stosowny wniosek winien skierować do właściwego organu samorządu adwokackiego czy radcowskiego (por. wyrok SA w Krakowie z dnia 13 września 2017 r., I ACa 1302/16, Lex nr 2449769). Przy takim stanowisku nie ma powodu aby każdy z pełnomocników kolejno zmieniany przez składanie oświadczenia samej strony nabywał prawo do pełnego wynagrodzenia przewidzianego w stawce właściwymi przepisami. Trzeba bowiem zauważyć, iż w takiej sytuacji przy wygraniu sprawy, przeciwnika procesowego można byłoby obciążyć kosztami udzielonej pomocy w jednej stawce przewidzianej w tych przepisach. Zatem dbałość o interes publiczny powoduje w tej sprawie podział przewidzianego wynagrodzenia pomiędzy trzech pełnomocników przy uwzględnieniu nakładu pracy włożonej przez każdego z nich.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.