I C 178/19 - Wyrok Sądu Okręgowego w Sieradzu

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 3061267

Wyrok Sądu Okręgowego w Sieradzu z dnia 3 września 2020 r. I C 178/19

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia Przemysław Majkowski.

Sentencja

Sąd Okręgowy w Sieradzu I Wydział Cywilny po rozpoznaniu w dniu 3 września 2020 r. w Sieradzu na rozprawie sprawy z powództwa J. P. (1) przeciwko (...) S.A. z siedzibą w W. o zadośćuczynienie i odszkodowanie uznaje powództwo J. P. (1) za usprawiedliwione co do zasady.

Uzasadnienie faktyczne

wyroku wstępnego z dnia 3 września 2020 r.

Pozwem z dnia 21 czerwca 2019 r. powódka J. P. (1) wystąpiła do Sądu Okręgowego w Sieradzu przeciwko (...) S.A. z siedzibą w W. o zasądzenie łącznej kwoty 118.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia i odszkodowania za cierpienia powódki, pogorszenie jej sytuacji życiowej i koszty pogrzebu w następstwie śmierci męża na skutek wypadku z dnia 11 września 2017 r.

W odpowiedzi na pozew złożonej do akt sprawy w dniu 11 września 2019 r. pozwany - (...) S.A. z siedzibą w W. nie uznał powództwa i wniósł o jego oddalenie podnosząc, że w ocenie strony pozwanej analiza stanu faktyczno - prawnego wskazuje, że objęte pozwem zdarzenie jest wypadkiem, za który pozwany nie odpowiada w ramach odpowiedzialności ubezpieczenia OC pojazdu. W szerokiej odpowiedzi na pozew strona pozwana przytoczyła fakty i okoliczności świadczące jej zdaniem za brakiem podstaw do odpowiedzialności pozwanego w niniejszym procesie. Takie stanowisko podtrzymał pełnomocnik pozwanego na kolejnych rozprawach.

Z uwagi na okoliczność, że w sprawie obok wysokości żądania, jest sporna sama zasada dochodzonego roszczenia sąd na rozprawie w dniu 3 września 2020 r. wydał wyrok wstępny.

Sąd Okręgowy ustalił, co następuje:

W dniu 11 września 2017 r., w miejscowości B., doszło do wypadku w trakcie, którego jadący rowerem J. P. (2) - mąż powódki został potrącony przez kierującego samochodem osobowym R., ubezpieczonym w pozwanym Towarzystwie (...). Wskutek potrącenia kierujący rowerem odniósł obrażenia, które spowodowały jego śmierć w dniu 28 września 2017 r. (bezsporne)

Do zdarzenia doszło bowiem kierujący rowerem J. P. (2) wykonał skręt w lewo, co spowodowało, że wymijający go samochodem E. B. potracił rowerzystę.

Wobec zaistnienia wypadku Prokuratura Rejonowa w Łasku prowadziła czynności w sprawie (...). W toku prowadzonego postępowania dopuszczono dowod z opinii biegłego, który wskazał, że technika jazdy kierującego rowerem była nieprawidlowa ponieważ podjął manewr skrętu bez zasygnalizowania zamiaru tego manewru i upewnienia się czy ten manewr nie spowoduje zagrożenia w bezpieczeństwie w ruchu drogowym. Biegły wskazał także, że kierujący samochodem osobowym podjął prawidłowe działania obronne i nie miał możliwości uniknięcia potrącenia rowerzysty oraz, że nieprawidłowe zachowanie rowerzysty pozostawało w bezpośrednim związku przyczynowym z zaistniałym wypadkiem. Biegły w treści opinii podniósł także, że podczas wyprzedzania rowerzysty kierowca samochodu przekroczył podwójną linię ciągłą co było naruszeniem zasad ruchu drogowego, ale nie miało związku przyczynowego z wypadkiem. W trakcie prowadzonego postępowania Prokurator nie dopatrzył się znamion czynu zabronionego po stronie kierującego pojazdem mechanicznym i postanowieniem z dnia 5 grudnia 2017 r. umorzył postępowanie w sprawie. (bezsporne)

Postanowieniem z dnia 23 czerwca 2018 r. Sąd Rejonowy w Łasku w sprawie sygn. akt II k.p. 248/17 orzekając w przedmiocie zażalenia na postanowienie Prokuratora Rejonowego w Łasku w sprawie PR Ds. 817.2017 o umorzeniu śledztwa utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie. (bezsporne)

W dniu zdarzenia pozwany udzielał ochrony ubezpieczeniowej posiadaczowi pojazdu osobowego marki R. w zakresie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych. (bezsporne)

Wobec braku prawomocnego skazania sprawcy wypadku Sąd w niniejszej sprawie prowadził własne ustalenia co do zaistniałego zdarzenia. Postanowieniem z dnia 17 stycznia 2020 r. Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego z dziedziny techniki samochodowej, analizy i rekonstrukcji wypadków drogowych G. A. (1). W sporządzonej opinii pisemnej, biegły stwierdził, że bezpośrednią przyczyną zaistnienia wypadku był podjęty przez kierującego rowerem J. P. (2) manewr zmiany kierunku jazdy - skrętu w lewo jeszcze przed skrzyżowaniem w miejscu zabronionym, tj. w miejscu, w którym os jezdni wyznaczona była podwójną linią ciągłą P-4. Zachowanie rowerzysty stanowiło naruszenie co najmniej zasady zachowania szczególnej ostrożności i zakazu przejeżdżania linii podwójnej ciągłej. Biegły wskazał także, że zebrany w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw technicznych do weryfikacji tych zeznań kierowcy samochodu R., z których wynika, że kierujący rowerem wykonał manewr skrętu w lewo bez uprzedniej sygnalizacji i nagle. Biegły podniósł także, że z uwagi na miejsce wyprzedzania tzn. dojazd do skrzyżowania i podwójną linię ciągłą oraz widoczny najprawdopodobniej podeszły wiek rowerzysty kierujący samochodem R. winien ograniczyć zaufanie do tego rowerzysty i zaniechać jego wyprzedzania, co najmniej do chwili przejechania skrzyżowania i zaistnienia możliwości wyprzedzenia rowerzysty z zachowaniem bezpiecznego odstępu. Ponieważ zaniechanie wyprzedzania rowerzysty bezpośrednio przed skrzyżowaniem pozwoliłoby kierowcy R. uniknąć wypadku. Pomiędzy sposobem jazdy kierowcy, a zaistnieniem wypadku mógł zachodzić związek przyczynowy. (dowód opinia biegłego k. 104 - 112)

Obie strony zostały zapoznane z treścią złożonej opinii i nie wniosły do niej zastrzeżeń. (bezsporne)

Analizując treść opinii biegłego sądowego, jak i treść opinii złożonej w toku postępowania przygotowawczego przed organami Prokuratury Sąd doszedł do przekonania, że w zasadniczych punktach są one ze sobą zbieżne wskazując na naruszenie zasad ruchu drogowego zarówno przez kierującego rowerem jak i kierującego pojazdem mechanicznym.

Swoje rozstrzygnięcie Sąd oparł na opinii sporządzonej przez biegłego G. A. Sporządzoną przez niego opinię Sąd uznał za wiarygodną, albowiem jest jasna, wewnętrznie niesprzeczna oraz naukowo i logicznie uzasadniona. Treść tej opinii oparta została na badaniu dokumentacji z miejsca wypadku, przy czym sporządzono ją z uwzględnieniem zasad fachowej wiedzy i doświadczenia. Nie dostrzeżono przy tym żadnych czynników osłabiających zaufanie do wiedzy biegłego i jego bezstronności, ani żadnych ważnych powodów, które zmuszałyby do dopuszczenia dowodu z opinii innych biegłych.

@R

Uzasadnienie prawne

Sąd Okręgowy zważył co następuje:

Powództwo J. P. (1) jest usprawiedliwione co do samej zasady. Zakres odpowiedzialności zakładów ubezpieczeń z tytułu obowiązkowych ubezpieczeń OC posiadaczy pojazdu reguluje ustawa z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych oraz właściwe normy kodeksu cywilnego. Z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym jest obowiązany do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia. Przytoczony przepis art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. nie reguluje zakresu odpowiedzialności ubezpieczyciela w sposób samodzielny, a odwołuje się do odpowiedzialności posiadacza pojazdu mechanicznego na podstawie przepisów prawa cywilnego. Zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela jest zatem określony przez zakres odpowiedzialności sprawcy szkody. Podstawą odpowiedzialności cywilnej posiadacza mechanicznego środka komunikacji za szkody wyrządzone ruchem takiego pojazdu jest przepis art. 436 § 1 k.c., statuujący - przy zastosowaniu art. 435 § 1 k.c. - odpowiedzialność opartą na zasadzie ryzyka. Istota zasady ryzyka sprowadza się do nałożenia na dłużnika odpowiedzialności odszkodowawczej niezależnej od istnienia po jego stronie winy i bezprawności, co oznacza, że dowód braku winy (ekskulpacja) nie zwalnia go z odpowiedzialności. Równocześnie drugą cechą odpowiedzialności na zasadzie ryzyka, jest jej wyłączenie w ustawowo wymienionych przypadkach, określanych mianem okoliczności egzoneracyjnych. Okoliczności te wymieniono w art. 435 k.c., gdzie wyłączono odpowiedzialność m.in. w przypadku powstania szkody wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą obowiązany nie ponosi odpowiedzialności. Konstrukcja przepisów art. 435 i 436 § 1 k.c. polega na przeciwstawieniu przyczyn powstania szkody w płaszczyźnie przyczynowości, a nie winy. Wyłączna wina w spowodowaniu szkody, przewidziana w art. 435 § 1 k.c. występuje tylko wtedy, gdy zawinione działanie poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą obowiązany nie ponosi odpowiedzialności było jedyną przyczyną wypadku. W takiej sytuacji ruch pojazdu uważany jest z punktu widzenia przyczynowego za przypadkową okoliczność, nie stanowiącą przyczyny szkody. Tylko taki wyłączny związek między tym zawinionym postępowaniem, a szkodą zwalnia od odpowiedzialności posiadacza mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody (art. 436 § 1 k.c.), bądź jego ubezpieczyciela. Jeżeli posiadacz pojazdu (ubezpieczyciel) broni się wykazywaniem, że szkoda nastąpiła wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, nadal przyjmuje się jego odpowiedzialność, gdy udowodnione zostanie, że obok tej przyczyny działała jeszcze inna, która zaszła po jego stronie (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 lipca 1973 r., II CR 233/73, OSPiKA 1974/9/190). Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie, zdaniem Sądu, wskazuje, że brak jest podstaw do przyjęcia, iż wyłączną przyczyną wypadku z dnia 11 września 2017 r. było zawinione zachowanie rowerzysty J. P. (2) W tym miejscu zaznaczyć trzeba, że Sąd przy ustalaniu przyczyn przedmiotowego wypadku oraz stopnia zawinienia jego uczestników nie jest związany postanowieniem Prokuratury Rejonowej w Łasku z dnia 5 grudnia 2017 r., umarzającym postępowanie wobec braku znamion czynu zabronionego po stronie kierującego pojazdem mechanicznym Zgodnie bowiem z art. 11 k.p.c. sąd w postępowaniu cywilnym wiążą jedynie ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa. Jak wskazuje się w orzecznictwie, ani decyzja o umorzeniu postępowania przygotowawczego, ani wyrokuniewinniający, ani przesłanki, którymi kierowano się przy wydawaniu tych rozstrzygnięć, nie wiążą sądu cywilnego, który obowiązany jest we własnym zakresie poczynić ustalenia i ocenić zebrany w sprawie materiał dowodowy (por. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26 lutego 1974 r., I CR 461/73, Legalis nr 17792). Analizując i oceniając całokształt okoliczności sprawy Sąd doszedł do przekonania, że J. P. (2) jadący po jezdni na rowerze i podejmujący manewr skrętu w lewo jeszcze przed skrzyżowaniem w miejscu zabronionym, tj. w miejscu, w którym oś jezdni wyznaczona była podwójną linią ciągłą P-4. co stanowiło naruszenie co najmniej zasady zachowania szczególnej ostrożności i zakazu przejeżdżania linii podwójnej ciągłej, swoim zachowaniem spowodował zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowymi. Z obiektywnego punktu widzenia jego zachowanie nie było prawidłowe. Sam ten fakt nie był jednak wyłączną przyczyną wypadku i zdaniem Sądu z całokształtu okoliczności sprawy płynie także wniosek, że również kierowca samochodu marki R. swoim zachowaniem spowodował zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, gdyż nie zachował szczególnej ostrożności, podejmując manewr wyprzedzania dojeżdżając do skrzyżowania w miejscu wyznaczonym przez podwójną linię ciągłą na jezdni. Zgodnie z treścią art. 24 ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. prawo o ruchu drogowym kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować szczególną ostrożność, a zwłaszcza bezpieczny odstęp od innego uczestnika ruchu. Obowiązek zachowania ostrożności, a w określonych przypadkach szczególnej ostrożności, nakłada na kierującego pojazdem także przepis art. 3 ust. 1ustawy prawo o ruchu drogowym. Artykuł ten stanowi, że każdy uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przy czym przez działanie rozumie się również zaniechanie. Obowiązek zachowania szczególnej ostrożności przy wykonywaniu manewru wyprzedzania wynika z faktu, iż jest to jedna z sytuacji w ruchu drogowym, którym towarzyszy niebezpieczeństwo większe niż przeciętne. Właśnie w tego typu sytuacjach ustawa prawo o ruchu drogowym nakłada na uczestników ruchu obowiązek zachowania szczególnej ostrożności. Istota szczególnej ostrożności sprowadza się do zwiększenia uwagi oraz dostosowania zachowania uczestników ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie. Chodzi tu zatem o wyższy stopień ostrożności, przy którym uczestnik ruchu powinien zwiększyć uwagę i tak postępować, by móc odpowiednio szybko zareagować na zmieniające się warunki i sytuacje na drodze. W wyroku z dnia 19 lutego 1974 r. (sygn. akt RW 53/74) Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że zachowanie szczególnej ostrożności to "rozważne prowadzenie pojazdu mechanicznego, polegające na przedsiębraniu ze strony kierującego pojazdem takich czynności, które zgodnie ze sztuką i techniką prowadzenia pojazdów mechanicznych są obiektywnie niezbędne dla zapewnienia maksymalnego bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a także powstrzymaniu się od czynności, które mogłyby to bezpieczeństwo zmniejszyć. Z tym wiąże się obowiązek - dla kierującego pojazdem - bacznego i ciągłego obserwowania całej jezdni, zmniejszenia szybkości jazdy do bezpiecznej w warunkach ograniczonej widoczności (włącznie z całkowitym zaprzestaniem kontynuacji jazdy w razie utraty możliwości obserwacji jezdni), rezygnacji z wyprzedzania, omijania i wymijania innych uczestników ruchu drogowego w nie sprzyjających takim manewrom warunkach drogowych oraz powstrzymania się od używania napojów o zawartości alkoholu, który ma, jak wiadomo, wpływ na ograniczenie postrzegania, szybkość reakcji oraz przewidywanie wystąpienia dających się przewidzieć skomplikowanych sytuacji drogowych". Podobnie stanowisko zajął Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia12 sierpnia 2009 r. (sygn. akt V KK 34/09). Zdaniem tego Sądu, które tutejszy Sąd w pełni podziela, warunkiem bowiem sprostania obowiązkowi szczególnej ostrożności, nałożonemu na uczestnika ruchu drogowego w sytuacjach wskazanych w ustawie jest nieustająca obserwacja sytuacji na drodze umożliwiająca percepcję wszystkich zmian i odpowiednie dostosowanie się do nich. Odnosząc się do samego manewru wyprzedzania warto zwrócić uwagę na stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 27 stycznia 2006 r. (sygn. akt WA 39/05), w którym Sąd Najwyższy uznał, że: "kierujący może podjąć manewr wyprzedzania w sytuacji pełnej widoczności całego odcinka, potrzebnego do bezpiecznej realizacji wszystkich trzech faz (fazy dojeżdżania do pojazdu wyprzedzanego, fazy przejeżdżania obok pojazdu wyprzedzanego i fazy zjeżdżania na dotychczas zajmowany pas ruchu) składających się na ten manewr wyprzedzania". Z kolei w wyroku z dnia 14 maja 2013 r. (sygn. III KK 18/13), Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że " przy wykonywaniu manewru wyprzedzania kierującego obowiązuje nie tylko zasada szczególnej ostrożności związanej ze zmianą pasa ruchu, lecz dalej idący obowiązek upewnienia się, że przystępując do wykonywania tego manewru, kierujący pojazdem przystępującym do manewru wyprzedzania nie zajedzie drogi pojazdowi poruszającemu się po pasie, na który zamierza wjechać ". Podejmując się manewru wyprzedzania, a zatem jednego z najtrudniejszych manewrów drogowych, obarczonego poważnym ryzykiem, kierujący samochodem marki R. powinien, zdaniem Sądu, podjąć działania umożliwiające mu upewnienie się w sposób należyty czy nie zachodzą jakiekolwiek przeszkody dla bezpiecznego wykonania manewru, zwłaszcza, że wbrew zasadom podjął się go w strefie skrzyżowania i rozdzielenia pasów ruchu podwójną linią ciągłą. Był on zatem zobowiązany zachować bezpieczną odległość od rowerzysty. Mając powyższe na uwadze nie budzi wątpliwości, że na drodze wojewódzkiej, w obrębie skrzyżowania podjęcie przez kierowcę samochodu R. manewru wyprzedzania, bez uprzedniego należytego upewnienia się czy na drodze nie znajdują się jakiekolwiek przeszkody uniemożliwiające jego bezpiecznie wykonanie, było błędem i stanowiło naruszenie przepisów ustawy prawo o ruchy drogowym. Kierującym pojazdem powinien bowiem, jeszcze przed podjęciem manewru wyprzedzania upewnić się czy może podjąć ten manewr zwłaszcza, że na drodze przed nim jechał rowerzysta i zważywszy, że spoczywał na nim obowiązek zachowania szczególnej ostrożności. W opinii Sądu kierujący samochodem R. dojeżdżając do skrzyżowania i widząc przed sobą rowerzystę powinien zaniechać manewru wyprzedzania, bądź go przerwać. Podejmując i kontynuując manewr wyprzedzania kierowca istotnie przyczynił się do wypadku, a tym samym dopuścił się naruszenia zasad ruchu drogowego.

W ocenie Sądu w sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności egzoneracyjnych. Do zdarzenia nie doszło wskutek działania siły wyższej, ani nie spowodowało go działanie osoby trzeciej. W świetle opinii biegłego G. A., ale i także opinii z postępowania przygotowawczego w Prokuraturze, wynika niespornie, że zarówno rowerzysta jak i kierujący pojazdem mechanicznym uchybili zasadom ruchu drogowego, a zatem nie można w niniejszej sprawie przyjąć, jak chce tego strona pozwana, że do zdarzenia doszło tylko i wyłącznie z winy kierującego rowerem. Stopień przyczynienia się J. P. i kierującego pojazdem do zaistnienia wypadku będzie w toku dalszego procedowania przedmiotem odrębnej analizy w zakresie przyczynienia ocenianego w kontekście przesłanek opisanych w art. 362 k.p.c.

Wskazać przy tym należy, że dla powstania odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu (opartej na art. 436 § 1 k.c.) konieczne jest istnienie związku przyczynowego między ruchem pojazdu, a szkodą. Chodzi tu o adekwatny związek przyczynowy w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. W doktrynie i orzecznictwie znajduje aprobatę stanowisko, że dla stwierdzenia w określonym stanie faktycznym adekwatnego związku przyczynowego należy ustalić:

1) czy zdarzenie stanowi warunek konieczny wystąpienia szkody (test conditio sine qua non);

2) czy szkoda jest normalnym następstwem tego zdarzenia.

Na gruncie przedmiotowej sprawy stwierdzić należy, że gdyby kierowca pojazdu marki R. nie podjął manewru wyprzedzania w pobliżu skrzyżowania i strefie pasów ruchu rozdzielonych podwójną linią ciągłą, to z całą pewnością nie wystąpiłaby szkoda w postaci uszczerbku na zdrowiu rowerzysty, natomiast całe zachowanie J. P., jak to już powyżej wskazywano, może mieć natomiast znaczenie przy ocenie jego ewentualnego przyczynienia się do powstania szkody, a zatem może zostać ocenione w aspekcie art. 362 k.c. Przy dokonywaniu oceny normalności nie jest konieczne ustalenie, że każdorazowemu zaistnieniu danej przyczyny towarzyszy badany skutek (por. wyrok SN z 28 lutego 2006 r., III CSK 135/05, LEX nr 201033). Nie jest też konieczne stwierdzenie, że jest to skutek typowy, zazwyczaj występujący. Wystarczy stwierdzenie, że zwiększa się prawdopodobieństwo jego wystąpienia. W konkretnych okolicznościach nawet wysoce prawdopodobny skutek nie musi wystąpić, będzie jednak normalnym następstwem, jeżeli zaistnieje (np. śmierć lub poważne uszkodzenie ciała jako skutek katastrofy lotniczej). Za normalne mogą być uznane tylko takie następstwa, których prawdopodobieństwo wystąpienia zawsze wzrasta, ilekroć pojawi się przyczyna danego rodzaju.

Mając na uwadze powyższe rozważania oraz cytowane przepisy - Sąd orzekł jak w sentencji.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.