Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2861745

Wyrok
Sądu Okręgowego w Sieradzu
z dnia 14 lutego 2020 r.
I C 137/17

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia Katarzyna Powalska.

Sentencja

Sąd Okręgowy w Sieradzu I Wydział Cywilny po rozpoznaniu w dniu 31 stycznia 2020 r. w Sieradzu na rozprawie sprawy z powództwa M. G. przeciwko (...) SA z siedzibą w W. przy udziale interwenienta ubocznego Szpitala Wojewódzkiego im. (...) S. W. w S. o zadośćuczynienie, odszkodowanie i rentę 1. zasądza od pozwanego (...) SA z siedzibą w W. na rzecz powoda M. G. 75.000 (siedemdziesiąt pięć tysięcy) złotych tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami za opóźnienie:

a. od kwoty 50.000 (pięćdziesiąt tysięcy) złotych od dnia 4 kwietnia 2016 r. do dnia zapłaty,

b. od kwoty 25.000 (dwadzieścia pięć tysięcy) złotych od dnia 20 maja 2019 r. do dnia zapłaty;

2. zasądza od pozwanego (...) SA z siedzibą w W. na rzecz powoda M. G. 7.790 (siedem tysięcy siedemset dziewięćdziesiąt) złotych z tytułu odszkodowania wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 21 czerwca 2017 r. do dnia zapłaty;

3. zasądza od pozwanego (...) SA z siedzibą w W. na rzecz powoda M. G. rentę z tytułu utraconych możliwości zarobkowych w wysokości:

a. 392,78 (trzysta dziewięćdziesiąt dwa 78/100) złote za czerwiec 2019 r.,

b. 645,13 (sześćset czterdzieści pięć 13/100) złotych za lipiec 2019 r.,

c. 645,13 (sześćset czterdzieści pięć 13/100) złotych za sierpień 2019 r.,

d. 696,90 (sześćset dziewięćdziesiąt sześć 90/100) złotych za wrzesień 2019 r.,

e. 645,13 (sześćset czterdzieści pięć 13/100) złotych za październik 2019 r.,

f. 696,90 (sześćset dziewięćdziesiąt sześć 90/100) złotych za listopad 2019 r., wszystkie płatne do 10 - go dnia każdego z kolejno wymienionych wyżej miesięcy (w punktach a - f) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie do dnia zapłaty;

4. oddala powództwo w pozostałym zakresie;

5. znosi wzajemnie pomiędzy stronami koszty procesu, w tym koszty zastępstwa procesowego;

6. nakazuje pobrać od pozwanego (...) SA z siedzibą w W. na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Sieradzu 3.120 (trzy tysiące sto dwadzieścia) złotych tytułem części poniesionych w toku procesu wydatków oraz kwotę 2.057 (dwa tysiące pięćdziesiąt siedem) złotych jako część brakującej opłaty, od uiszczenia której powód był zwolniony;

7. nie obciąża powoda pozostałymi kosztami sądowymi.

Uzasadnienie faktyczne

W pozwie z dnia 4 maja 2017 r. (data wpływu) powód M. G. wniósł o zasądzenie od pozwanego (...) SA w W. na swoją rzecz 50.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 23 marca 2016 r. do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w wyniku zaniedbań w toku leczenia, któremu poddał się w Wojewódzkim Szpitalu im. (...) S. W. w S. Pozwem dochodził także zwrotu poniesionych kosztów dojazdu do placówek medycznych w wysokości 200 złotych, oraz kwoty 9420 złotych jako odszkodowania za konieczną pomoc osób trzecich, a także po 1500 złotych miesięcznie z tytułu tymczasowej renty na zwiększone potrzeby i zmniejszone widoki powodzenia na przyszłość, ustalenia odpowiedzialności pozwanego za skutki na przyszłość oraz o zasądzenie od strony pozwanej kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych.

W odpowiedzi na pozew pełnomocnik pozwanego wniósł o oddalenie powództwa oraz zasądzenie na rzecz pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Zanegował aby doszło do zawinionego błędu czy zaniedbania lekarskiego podczas procesu leczenia w placówce medycznej, za którą odpowiedzialności cywilnej nie kwestionował.

W dniu 21 listopada 2017 r. do udziału w sprawie po stronie pozwanej został dopuszczony interwenient uboczny - Wojewódzki Szpital im. (...) S. W. w S., który przyłączył się do stanowiska procesowego pozwanego.

W piśmie z dnia 11 października 2017 r. powód dokonał rozszerzenia powództwa o kwotę 500 złotych z tytułu poniesionych kosztów leczenia.

Następnie doszło ponownie do rozszerzenia żądań pozwu w piśmie z dnia 23 stycznia 2018 r. o kwotę 299,73 złotych z tytułu kolejnych kosztów leczenia oraz w piśmie z dnia 26 kwietnia 2019 r., w którym podwyższono żądanie zadośćuczynienia do wysokości 100.000 złotych, podniesiono roszczenie 35.000 złotych tytułem wyłożenia sumy niezbędnej na koszty leczenia i sformułowano żądanie renty z tytułu utraconych możliwości zarobkowych w wysokości po 1500 złotych miesięcznie.

Ostateczna jednak wartość dochodzonych w sprawie roszczeń wyniosła 162.620 złotych i składały się na nią: 100.000 złotych zadośćuczynienia, 35.000 złotych na koszty leczenia, po 1500 złotych renty z tytułu uraty zdolności zarobkowych, 9420 złotych jako koszt opieki osób trzecich i 200 złotych z tytułu kosztów dojazdu do placówek medycznych (pismo k. 591-594).

Zarówno pozwany jak i interwenient uboczny wnosili o oddalenie powództwa w całości.

Sąd Okręgowy ustalił, co następuje:

Powód M. G. w dniu 26 lipca 2012 r. doznał skręcenia stawu kolanowego lewego z uszkodzeniem więzadła pobocznego przyśrodkowego, był wówczas konsultowany w poradni (...) w S. W dniu 20 sierpnia 2012 r. zdjęto założony gips, stwierdzono niestabilność przyśrodkową I stopnia, zalecono stabilizator i chodzenie w ortezie. Powód korzystał ze zwolnienia lekarskiego z tej przyczyny do dnia 26 listopada 2012 r., kiedy otrzymał skierowanie do szpitala. W dniu 21 stycznia 2013 r. przeprowadzono u powoda operację artroskopii rekonstrukcyjnej (...) z użyciem ST-G i stabilizacją śrubami interferencyjnymi, a pacjent został wypisany ze szpitala z zaleceniem chodzenia w ortezie o kulach. Dalsze konsultacje miały odbywać się w warunkach ambulatoryjnych. W czerwcu 2015 r. M. G. upadł na lewe kolano, utrzymywały się ograniczenia ruchu tego kolana i rozpoznano uszkodzenie (...) kolana lewego.

W dniu 7 września 2015 r. powoda poddano na oddziale chirurgii urazowo-ortopedycznej Szpitala Wojewódzkiego w S. zabiegowi operacyjnemu - artroskopowej rewizyjnej rekonstrukcji ACL kolana lewego. Wykonano zabieg z użyciem więzadła rzepki lewej oraz stabilizacją udową - śruba biowchłanialna, belka kostna i stabilizacją piszczelową - tytanowa śruba, usunięto uszkodzony fragment MM, usunięto dwie śruby tytanowe, stwierdzono chondromalację III stopnia przyśrodkowego kłykcia uda MCF i rzepki. Zalecono po zabiegu chodzenie o kulach w ortezie bez obciążania operowanej kończyny.

Powód po tej operacji zgłaszał dolegliwości bólowe, kolano było sztywne, mimo prowadzonej rehabilitacji. Po tym zabiegu nie wykonano badań diagnostycznych pomimo bólu i sztywności kolana. Wykonano badanie USG lewego kolana ale nie powiadomiono powoda o wyniku tego badania i nie dołączono tego badania do historii choroby. Prywatna konsultacja ortopedyczna w grudniu 2015 r. potwierdziła sztywne, opuchnięte i sine lewe kolano z rozpoznaniem zakrzepicy żylnej, a badanie RTG potwierdziło przemieszczenie śruby użytej do przymocowania przeszczepu ACL.

W dniu 14 grudnia 2015 r. przeprowadzono w Szpitalu Wojewódzkim w S. kolejny zabieg operacyjny u powoda w postaci artroskopii operacyjnej kolana lewego, stwierdzono ubytek chrzęstno-kostny przyśrodkowego kłykcia uda MCF o średnicy 2,0 x 1.5 cm, usunięto śrubę tytanową interferencyjną.

Czwartą operację M. G. przeszedł 8 lutego 2018 r. w klinice urazowo-ortopedycznej w Ł. przy rozpoznaniu: artrofibroza lewego stawu kolanowego M 12,8, przeprowadzono artroskopowe usunięcie zbliznowaciałych tkanek z lewego stawu kolanowego. Po tym zabiegu M. G. przebywał na zwolnieniu lekarskim, miał zalecenie chodzenia przy użyciu kul łokciowych z obciążaniem kończyny.

Zabieg wykonany w Szpitalu Wojewódzkim w S. w dniu 7 września 2015 r. był bezwzględnie konieczny z powodu przewlekłej niestabilności lewego kolana. Zastosowano do jego przeprowadzenia poprawną metodę leczenia ale nie został wykonany prawidłowo z powodu braku bezwzględnie koniecznego badania RTG pooperacyjnego potwierdzającego prawidłowe usytuowanie tytanowej śruby interferencyjnej piszczelowej oraz udowej, co jest szczególnie wskazane w zabiegach rewizyjnych ACL z powodu ponownego nawiercania kanałów mocujących przeszczep ścięgna i związanego z tym podwyższonego ryzyka przemieszczenia się zespolenia. Przy tym samo przemieszczenie zespolenia po operacji nie jest zaniedbaniem ponieważ jest ono objęte ryzykiem operacji, na którą pacjent musi wyrazić zgodę przed operacją. Zaniedbaniem medycznym było jednakże zaniechanie wykonania kontrolnych badań RTG lub TK w okresie pooperacyjnym - 2 -6 tygodni po zabiegu-zwłaszcza przy dużych objawach bólowych i sztywności lewego kolana.

Przy takim stanie zdrowia w końcu 2018 r. powód wymagał przeprowadzenia piątej operacji - wymiany stawu kolanowego. Zabieg ten nie byłby konieczny jeśli nie doszłoby do zaniedbania medycznego podczas drugiego zabiegu i bezpośrednio wynikającego z tego zaniedbania, poważnego ubytku chrzęstno-kostnego kłykcia przyśrodkowego uda MCF. Okres oczekiwania na taki zabieg wykonywany w ramach NFZ wynosi około 5 lat, a koszt jego przeprowadzenia komercyjnie to około 25.000 złotych, przy jednoczesnym możliwym podwojeniu tej kwoty w razie powikłań, komplikacji oraz wobec konieczności rehabilitacji przez okres około 6 miesięcy. M. G. ma obecnie trwały uszczerbek na zdrowiu wynikający z przedmiotowego zdarzenia na poziomie 40%. Wskutek przebiegu procesu leczenia po zabiegu z dnia 7 września 2015 r. M. G. ma częściowy zanik mięśnia czworogłowego uda lewej kończyny, częściowy zanik mięśnia łydki lewej kończyny, długotrwały obrzęk lewego kolana i ból oceniany w skali 10 - stopniowej na poziomie 5-6, utykał na lewą nogę, na lewym kolanie pozostały liczne blizny pooperacyjne, ograniczenie wyprostu lewego kolana do 10 stopni. Rokowania dla powoda nie są pomyślne z uwagi na brak możliwości powrotu do pełnej sprawności fizycznej sprzed operacji a także w kontekście możliwości przyspieszenia wystąpienia zmian zwyrodnieniowych lewego kolana (dowód: dokumentacja medyczna w kopiach k. 15-46, 63-68, 217-333, zeznania świadka W. S. 00:07:37 - 00:55:41 k. 173-174, opinia biegłego chirurga ortopedy i chirurga urazowego A. K. k. 383- 409)

M. G. był zatrudniony na podstawie umowy o pracę na czas określony jako robotnik drogowy w firmie (...) Roboty B. M. K. w S. w okresie od 1 kwietnia 2015 r. do 31 grudnia 2015 r. W tym czasie nie wykonywał pracy z powodu zwolnienia lekarskiego w okresie od 8 czerwca 2015 r. do 6 grudnia 2015 r. i następnie od 6 grudnia do 31 grudnia 2015 r. Powód mieszka sam w mieszkaniu usytuowanym na trzecim piętrze, jest po rozwodzie, ma na utrzymaniu syna, dla którego płaci alimenty w wysokości po 200 złotych miesięcznie. Powodowi pomoc w codziennych czynnościach świadczyły okresowo sąsiadki: J. D. i U. W. w postaci robienia zakupów, ugotowania posiłku, prania, sprzątania, czy pomocy przy zejściu ze schodów. Powód wymagał pomocy innych osób przez czas 9 miesięcy licząc od zabiegu z 7 września 2015 r. przy czynnościach codziennych: zakupy, gotowanie, sprzątanie (dowód: świadectwo pracy k. 47, zeznania świadków J. D. 00:40:30 - 00:51:25 k. 107 i verte, U. W. 00:53:45 - 00:59:48 k. 107 verte, opinia uzupełniająca biegłego A. K. k. 597- 599).

Orzeczeniem z dnia 15 lutego 2016 r. Lekarz Orzecznik ZUS uznał M. G. niezdolnym do pracy. Ponowne orzeczenie o niezdolności do pracy ten sam organ ZUS wydał w dniu 13 czerwca 2016 r. W okresie od 7 grudnia 2015 r. do 5 marca 2016 r. powodowi przyznano prawo do świadczenia rehabilitacyjnego w wysokości 90% podstawy wymiaru, zaś od 6 marca 2016 r. do 3 czerwca 2016 r. w wysokości 75% podstawy wymiaru. Następnie prawo do świadczenia rehabilitacyjnego w niższej wysokości powtórzono za okres od 4 czerwca 2016 r. do 30 listopada 2016 r. (dowód: orzeczenia i decyzje k. 123 - 129).

M. G. wrócił do pracy pod koniec lata 2016 r., mając jeszcze prawo do świadczenia rehabilitacyjnego wypłacanego przez ZUS. Od 1 stycznia 2018 r. do końca kwietnia 2018 r. M. G. pobiera zasiłek chorobowy, następnie od 1 maja 2018 r. świadczenie rehabilitacyjne do końca października 2018 r. (bezsporne - zeznania powoda, zaświadczenie o wypłaconych świadczeniach ZUS k. 581 i verte).

Poczynając od 5 listopada 2018 r. powód ponownie podjął zatrudnienie w firmie (...) Roboty Budowlano - (...) w S. na podstawie okresowej umowy o pracę trwającej do 30 listopada 2020 r. na stanowisku operator zagęszczarki - brukarz w pełnym wymiarze czasu pracy, przy miesięcznym wynagrodzeniu minimalnym 2100 złotych. W tym okresie za miesiące marzec, kwiecień i maj 2019 r. wynagrodzenie brutto powoda wynosi po 2250 złotych miesięcznie. Od dnia 18 czerwca 2019 r. M. G. korzystał ze zwolnienia lekarskiego udzielonego do dnia 12 listopada 2019 r. W tym czasie za czerwiec 2019 r. otrzymał w kolejnych miesiącach brutto: za czerwiec 2019 r. 1857,33 złote, za lipiec - 1604,87 złote, za sierpień - 1.604,87 złote, za wrzesień 1553,10 złote, za październik 1604,87 złote, za listopad 1553,10 złote (dowód: umowa o pracę k. 579, zaświadczenie k. 580, pismo k. 607).

Datą 23 marca 2016 r. opatrzono pismo powoda, w którym wezwał Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w S. do zadośćuczynienia w wysokości 50.000 złotych oraz 10.000 złotych z tytułu kosztów "potrzebnych na rehabilitację". Szkoda została jednocześnie zgłoszona do (...) SA, jako ubezpieczyciela OC SPZOZ. Ubezpieczyciel odmówił przyjęcia odpowiedzialności za ubezpieczonego wobec powoda (dowód; pismo k. 61, pisma k. 51-59).

Powyższe fakty ustalono w oparciu o przywołane przy nich dowody. Sąd dał wiarę opinii biegłego lekarza ortopedy za wyjątkiem zakresu koniecznej pomocy jakiej wymagał powód po przedmiotowym zabiegu i to w okresie od kiedy sam przyznał, że wrócił do pracy. Trudno bowiem zakładać, że był zdolny do podjęcia pracy zawodowej, zwłaszcza jako operator zagęszczarki - brukarz, a nie miał zdolności w aspekcie codziennego funkcjonowania domowego. Nadto zakres koniecznej pomocy w okresie przed wrześniem 2016 r. nawet sam powód wskazywał w mniejszym wymiarze godzinowym. Jednocześnie sąd oddalił wniosek pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego ortopedy "z tytułem profesorskim" z uwagi na to, że wnioski zaprezentowane w opinii biegłego A. K. mającego specjalizację chirurga ortopedy były nadzwyczaj jednoznaczne i pewne, nie były oparte na prawdopodobieństwie. Ponadto w katalogu środków dowodowych przewidzianych w kodeksie postępowania cywilnego nie ma zróżnicowania biegłych pod kątem posiadanych tytułów naukowych. Za wiarygodne należało uznać załączone dokumenty, dołączone wprawdzie w kopiach, ale których nie kwestionowała którakolwiek ze stron. Wreszcie wiarygodne okazały się zeznania świadków zarówno sąsiadek powoda co do zakresu świadczonej mu pomocy, jak lekarza W. S., korelujące z treścią dokumentacji medycznej i opinią biegłego A. K. Tym samym należało dać wiarę także zeznaniom samego powoda w zakresie potwierdzonym przez pozostały materiał dowodowy.

Uzasadnienie prawne

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Powództwo zasługuje na uwzględnienie w części.

Kierując przeciwko pozwanemu (...) SA w W. roszczenie o zadośćuczynienie, odszkodowanie i rentę M. G. opierał je na twierdzeniach o wyrządzeniu jemu szkody w postaci wykonania w sposób niezgodny z zasadami sztuki medycznej zabiegu operacyjnego - artroskopowej rewizyjnej rekonstrukcji ACL kolana lewego w Wojewódzkim Szpitalu im. (...) S. W. w S. Bezspornym pozostawało w toku niniejszego procesu, że pozwany jest ubezpieczycielem odpowiedzialności cywilnej tej placówki medycznej.

Zgodnie z unormowaniem art. 822 § 1 k.c. umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej nakłada na ubezpieczyciela obowiązek zapłacenia określonego w umowie odszkodowania w razie szkody wyrządzonej osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony.

Jednocześnie § 4 tego przepisu daje podstawę prawną wystąpienia przez uprawnionego do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej o naprawienie szkody bezpośrednio do ubezpieczyciela.

W toku procesu jako podstawę prawną dochodzonych roszczeń powód wskazywał oprócz przepisów kodeksu cywilnego o odpowiedzialności deliktowej także normę art. 4 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. - o prawach pacjenta i rzeczniku Praw Pacjenta - Dz. U. z 2017 r. poz. 1318. Dochodząc zadośćuczynienia pieniężnego i innych świadczeń w postaci odszkodowania i renty, pełnomocnik powoda nie precyzował podstawy prawnej każdego z nich oddzielnie. Wypada więc dla uporządkowania rozważanych zagadnień podnieść, że orzecznictwo przyjęło pogląd, zgodnie z którym roszczenia o zadośćuczynienie uregulowane w art. 445 § 1 k.c. oraz w art. 19a u.z.o.z. (art. 4 ust. 1 u.p.p.) będące następstwem zawinionego naruszenia praw pacjenta mają odrębny charakter, określając zasady odpowiedzialności sprawców za odrębne czyny bezprawne. O ile roszczenie przewidziane w art. 445 § 1 k.c. w związku z art. 444 § 1 k.c. obejmuje krzywdy będące rezultatem uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia, o tyle przedmiotem ochrony na podstawie art. 19a ust. 1 u,z,o,z, (art. 4 ust. 1 u.p.p.) nie jest zdrowie pacjenta, ale jego autonomia rozumiana jako swoboda decyzji o niepoddawaniu się interwencji medycznej nawet wtedy gdy wydaje się ona w pełni racjonalna, zgodna z zasadami wiedzy medycznej i dobrze rokująca. W pierwszym przypadku czyn bezprawny polega na spowodowaniu uszkodzenia ciała lub wywołaniu rozstroju zdrowia, w drugim zaś na naruszeniu prawa pacjenta do informacji, niezależnie od ostatecznej skuteczności przeprowadzonego zabiegu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2019 r., II CSK 279/18, Lex nr 2684149).

W przypadku alternatywnej podstawy prawnej wskazywanej przez stronę powodową w postaci przepisów ustawy cytowanej wyżej o prawach pacjenta i rzeczniku Praw Pacjenta przepis art. 4 w ust. 1 stanowi, iż w razie zawinionego naruszenia praw pacjenta sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na podstawie art. 448 k.c. Orzecznictwo utrwaliło pogląd, zgodnie z którym w ramach roszczenia o zadośćuczynienie pieniężne za naruszenie praw pacjenta, wystarczające jest wykazanie zawinionego zachowania personelu leczniczego jednostki medycznej, które naruszyło określone prawa pacjenta opisane w tej ustawie. Natomiast roszczenie z art. 445 § 1 k.c. w związku z art. 444 k.c. stanowi podstawę odpowiedzialności za szkodę powstałą na skutek wadliwego leczenia pacjenta, w postaci uszczerbku na zdrowiu. Jeżeli w wyniku leczenia pacjenta dojdzie wyłącznie do naruszenia praw pacjenta w rozumieniu przepisów ustawy o prawach pacjenta pacjent ma prawo do dochodzenia zadośćuczynienia pieniężnego bez względu na to czy wskutek tego naruszenia wystąpiły skutki w postaci uszczerbku na zdrowiu pacjenta. Jeżeli natomiast wskutek tych samych zaniedbań popełnionych przez personel medyczny wystąpi dodatkowo skutek w postaci uszczerbku na zdrowiu pacjenta, wówczas pacjentowi przysługują dwa roszczenia. (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 21 listopada 2018 r., I ACa 83/18, Lex nr 2620135).

Wydaje się więc w okolicznościach przedmiotowej sprawy, że zważywszy na charakter roszczenia deliktowego jego podstawę należy rozważać przede wszystkim w oparciu o treść art. 415 i następnych k.c. Spowodowanie szkody na osobie w warunkach błędu w sztuce medycznej jest specyficzną postacią deliktu prawa cywilnego, którego zaistnienie wymaga spełnienia przesłanek odpowiedzialności z tytułu czynu niedozwolonego: szkody, winy i adekwatnego związku przyczynowego. Zatem tylko te następstwa, które pozostają w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem winny być "oceniane i szacowane" (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 9 czerwca 2016 r., I ACa 1752/15, Lex nr 2069295). Oczywistym jest więc, że dla zaistnienia odpowiedzialności pozwanego ocenianej przez pryzmat zachowania ubezpieczonej placówki medycznej konieczne jest ustalenie spełnienia wszystkich przesłanek warunkujących jego odpowiedzialność, a zatem szkody, zawinionego zachowania placówki medycznej, odpowiadającej za lekarza wykonującego zabieg i adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy nimi. Podstawę bowiem odpowiedzialności zakładu opieki zdrowotnej za szkody wyrządzone w związku z udzielaniem świadczeń zdrowotnych stanowi art. 430 k.c., zgodnie z którym kto na własny rachunek powierza wykonanie czynności osobie, która przy wykonywaniu czynności podlega jego kierownictwu i ma obowiązek stosować się do jego wskazówek, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną z winy tej osoby przy wykonywaniu powierzonej czynności. Przyjęcie odpowiedzialności zakładu opieki zdrowotnej na podstawie art. 430 k.c. wymaga więc uprzedniego stwierdzenia, iż pracownik zakładu, któremu powierzono wykonywanie czynności, wyrządził szkodę w sposób zawiniony, a pomiędzy jego zachowaniem a szkodą istnieje związek przyczynowy - art. 415 k.c. Co istotne przesłanki te w toku procesu musi udowodnić powód, który z faktów tych wywodzi skutki prawne (art. 6 k.c.).

W przedmiotowym stanie faktycznym nie ulegało wątpliwości i było poza sporem, że u M. G. przeprowadzono w dniu 7 września 2015 r. w Wojewódzkim Szpitalu im. (...) S. W. w S. zabieg operacyjny ortopedyczny w postaci rewizji rekonstrukcji ACL lewego kolana. W oparciu o opinię biegłego chirurga ortopedy, chirurga urazowego należało przyjąć, że przeprowadzenie tego zabiegu było bezwzględnie konieczne z powodu przewlekłej niestabilności lewego kolana potwierdzonej w licznych konsultacjach w poradni ortopedycznej. Bezspornym było bowiem, że pacjent był po pierwszym zabiegu operacyjnym - artroskopii rekonstrukcyjnej ACL z użyciem ST-G i stabilizacją śrubami referencyjnymi, przeprowadzonym w tym samym szpitalu w dniu 21 stycznia 2012 r.

O ile jednak sama operacja była konieczna i zastosowano do jej przeprowadzenia poprawną metodę leczenia, a przeciwskazaniem do jej wykonania nie była sama chondromalacja rzepki, to jednak zabieg ten nie został wykonany prawidłowo z powodu braku bezwzględnie koniecznego badania RTG pooperacyjnego potwierdzającego prawidłowe usytuowanie tytanowej śruby interferencyjnej piszczelowej oraz udowej, co jest szczególnie wskazane w zabiegach rewizyjnych ACL z powodu ponownego nawiercania kanałów mocujących przeszczep ścięgna i związanego z tym podwyższonego ryzyka przemieszczenia się zespolenia. Do takiego zaś przemieszczenia po zabiegu z 7 września 2015 r. u powoda doszło. Trzeba jednak za biegłym zauważyć, że samo przemieszczenie zespolenia po operacji rewizji ACL nie jest zaniedbaniem ponieważ jest ono objęte ryzykiem operacji, na którą pacjent wyraził zgodę. Jednakże w placówce leczniczej nie wykonano także kontrolnych badań RTG lub TK w okresie pooperacyjnym (2 do 6 tygodni po zabiegu), co przy dużych objawach bólowych powoda i sztywności lewego kolana, potwierdzonej w licznych konsultacjach pooperacyjnych, również jest zaniedbaniem medycznym. Podobnie nie wykonano badań USG w okresie pooperacyjnym w celu diagnostyki zakrzepicy żylnej, co przy objawach bólowych i obrzękowych lewej kończyny dolnej powoda jest zaniedbaniem medycznym. Wszystko to spowodowało stan kwalifikujący M. G. do operacji wymiany stawu kolanowego, która nie byłaby konieczna jeśli nie doszłoby do zaniedbania medycznego podczas zabiegu z dnia 7 września 2015 r. i bezpośrednio wynikającego z tego zaniedbania poważnego ubytku chrzęstno-kostnego kłykcia przyśrodkowego uda MCF.

Przy takich wnioskach zasada odpowiedzialności pozwanego ubezpieczyciela nie pozostawiała wątpliwości zwłaszcza, iż judykatura wypracowała na gruncie tzw. spraw lekarskich pogląd, który obecnie wydaje się utrwalony. Zgodnie z tym zapatrywaniem w tzw. procesach lekarskich nie jest konieczne wykazanie związku przyczynowego o charakterze bezpośrednim i stanowczym, lecz wystarczy ustalenie odpowiedniego stopnia prawdopodobieństwa wystąpienia następstw typowych. Jednak nawet tak rozumiany związek określony w art. 361 § 1 k.c. musi zachodzić pomiędzy ewidentnie nieprofesjonalnym i niestarannym, a więc zawinionym zachowaniem pracownika placówki medycznej, a szkodą na zdrowiu powstałą u pacjenta. Nie jest zatem wystarczające istnienie jakiegokolwiek prawdopodobieństwa, że w płaszczyźnie przyczynowości jedno zdarzenie jest następstwem innego, ale wymagane jest istnienie odpowiednio wysokiego stopnia prawdopodobieństwa (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 15 kwietnia 2015 r., I ACa 816/14, Lex nr 1711377). Podobne zapatrywanie wynika z treści wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 11 czerwca 2018 r. w sprawie I ACa 409/17, Lex nr 2577960, czy też wyroku tego samego sądu z dnia 22 czerwca 2018 r. w sprawie I ACa 1571/17, Lex nr 2593571). Poglądy wyrażane w cytowanych wyrokach w pełni aprobuje Sąd Okręgowy w przedmiotowej sprawie, co oznacza, że roszczenia powoda są słuszne co do zasady w kontekście powyższych rozważań.

Podstawowym roszczeniem zgłoszonym przez powoda było żądanie zadośćuczynienia dochodzone ostatecznie w wysokości 100.000 złotych. Wobec przyjęcia w przedmiotowej sprawie za fakt doznania przez niego uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia, opisanego szczegółowo w ustaleniach faktycznych wyżej, należało uznać słuszność roszczenia o zadośćuczynienie z tytułu szkody niemajątkowej. W tym stanie faktycznym przepis art. 445 § 1 k.c. daje podstawę do zasądzenia na rzecz poszkodowanego zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę i cierpienie. Podstawową przesłanką domagania się zadośćuczynienia z art. 445 k.c. jest rozstrój zdrowia i uszkodzenia ciała i wynikająca z tego faktu szkoda niemajątkowa (krzywda) w postaci ujemnych przeżyć związanych z cierpieniami psychicznymi i fizycznymi poszkodowanego. Przesłanką żądania zadośćuczynienia za krzywdę jest również istnienie adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy naruszeniem a szkodą niemajątkową. Spełnienie tej przesłanki nie budzi wątpliwości w zakresie doznanego przez powoda uszkodzenia ciała opisanego wyżej, które zdaniem biegłego lekarza chirurga ortopedy, powoduje trwały uszczerbek na zdrowiu na poziomie około 40%, które jest następstwem działania podmiotu, za którego odpowiedzialność ponosi pozwany.

Przepisy kodeksu cywilnego nie zawierają przy tym żadnych kryteriów, którymi należy się kierować przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia pieniężnego. Wynikają one jedynie z orzecznictwa. Wysokość zadośćuczynienia musi zatem uwzględniać całokształt okoliczności sprawy, w tym rozmiar doznanych cierpień, charakter następstw naruszenia, nieodwracalność doznanego uszczerbku. Przepis art. 445 § 1 k.c. stanowi, iż kwota zadośćuczynienia ma być "odpowiednia", co oznacza, że z jednej strony nie może być nadmierna w stosunku do doznanej krzywdy, a z drugiej musi odpowiadać aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa (por. wyrok S.N. z dn. 28 września 2001 r., III CKN 427/00, Lex nr 52766).

Rację ma przy tym powód podnosząc, że zadośćuczynienie za doznaną krzywdę i cierpienie spełnia rolę kompensacyjną. Poszkodowany powinien zatem otrzymać od zobowiązanego sumę pieniężną odpowiednią w okolicznościach danego rodzaju, tak ażeby mógł za jej pomocą co najmniej złagodzić odczucie krzywdy i odzyskać równowagę psychiczną. Przy tym zdrowie jest dobrem szczególnie cennym; przyjmowanie zbyt niskich kwot zadośćuczynienia przy ciężkich uszkodzeniach ciała prowadzi do niepożądanej deprecjacji tego dobra (por. S.N. w wyroku z dnia 16 lipca 1997 r., II CKN 273/97, niepubl.)

Istotny jest przy ocenie zakresu szkody niemajątkowej doznanej przez M. G. zakres uszkodzenia ciała doznany wskutek przedmiotowego zdarzenia, kwalifikowany głównie przez biegłego lekarza chirurga ortopedę, w tym przede wszystkim w aspekcie ruchowych i dolegliwości bólowych z tym związanych kwalifikowanych na poziomie 5-6 w dziesięciostopniowej skali. Z tym wiąże się duży poziom cierpienia towarzyszącego zabiegom operacyjnym i stosowanym procedurom medycznym, których po przedmiotowym zabiegu, była konieczność wykonania trzech. To wszystko upoważnia do stwierdzenia, że cierpienia powoda były duże.

Skoro zatem zadośćuczynienie ma mieć charakter kompensacyjny, wobec czego jego wysokość nie może stanowić kwoty symbolicznej, lecz musi przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość. Jednocześnie wysokość ta nie może być nadmierna w stosunku do doznanej krzywdy, ale musi być "odpowiednia" w tym znaczeniu, że powinna być - przy uwzględnieniu krzywdy poszkodowanego - utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 8 listopada 2005 r. I ACa 329/05 LEX nr 186505, wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 24 lutego 2012 r., I ACa 84/12, LEX nr 1124827). Ponadto winna być dostosowana do poziomu i stylu życia utraconego wskutek zdarzenia szkodzącego. Nie budzi wątpliwości, że powód doznał cierpień i bólu, jednak żądana kwota 100.000 złotych byłaby nadmierna zważywszy także na styl życia, jaki powód wiódł przed zdarzeniem i jego aspekty, w jakich przejawiał swoją aktywność. Przede wszystkim bowiem z perspektywy czasu powód powrócił do pracy. Powód nie wykazał przy tym aby uprawiał intensywnie sport, czy zajmował się rekreacyjnie jakąś dziedziną, czego nie mógłby robić obecnie. Nie wykazano także aby zaistniałe zdarzenie pokrzyżowało jego plany rozwoju zawodowego, czy życia rodzinnego, bowiem jak sam powód zeznał, jeszcze przed operacją z 7 września 2015 r. mieszkał sam, był po rozwodzie.

Mając zatem na względzie obecny średni poziom życia społeczeństwa i poziom dotychczasowego życia powoda, w ocenie Sądu odpowiednią kwotą będzie kwota 75.000 zł. Zadośćuczynienie w tej wysokości rekompensuje zakres doznanych przez poszkodowanego cierpień fizycznych, a także odczucie krzywdy spowodowane trwałymi następstwami zdarzenia, za którego skutki odpowiada pozwany.

Zgodnie zaś z art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Naprawienie szkody obejmuje więc w szczególności zwrot wszelkich wydatków poniesionych przez poszkodowanego zarówno w związku z samym leczeniem i rehabilitacją (lekarstwa, konsultacje medyczne), jak i koszty opieki niezbędnej w czasie procesu leczenia oraz inne dodatkowe koszty związane z doznanym uszczerbkiem (koszty przejazdów, wyżywienia). Koszty objęte kompensacją muszą być uzasadnione ze względu na rodzaj i rozmiary poniesionego uszczerbku. Jednocześnie zakres poniesionych kosztów powód miał obowiązek udowodnić, zgodnie z art. 6 k.c., wywodząc z tego skutki prawne. W zakresie odszkodowania, po wielokrotnych modyfikacjach stanowiska, M. G. dochodził ostatecznie kwoty 44.620 złotych. W tej wielkości mieściły się: wyłożone z góry przez pozwanego w toku procesu na podstawie udzielonego zabezpieczenia koszty operacji wymiany stawu kolanowego - 35. 000 złotych, 200 złotych jako koszt dojazdów do placówek medycznych, 9.420 złotych jako koszt opieki. Zasadność wyłożenia z góry kosztów na zabieg wymiany stawu kolanowego wynikała z jednoznacznych w tej mierze wniosków biegłego, przy wskazaniu długości okresu oczekiwania na taki zabieg w ramach NFZ - 5 lat i poziomu kosztów 25.000 złotych, powiększonych o rehabilitację. Z uwagi na niesporne przekazanie tej kwoty w ramach zabezpieczenia powodowi, należności tej nie objęto wyrokiem.

W zakresie kosztów koniecznej opieki ze strony osób trzecich powód nie zdołał wykazać konieczności ponoszenia tych kosztów na poziomie określnym w pozwie i piśmie zawierającym ostateczne stanowisko w sprawie. Wprawdzie z opinii biegłego ortopedy wynika wniosek o zasadności tych kosztów przez pierwsze 12 miesięcy poczynając od września 2015 r. w wymiarze po 6 godzin dziennie, a potem przez kolejne 8 miesięcy po 3 godziny dziennie, to jednak sam powód wskazywał na mniejszy wymiar. I tak w piśmie z 14 listopada 2019 r. sprecyzował: pierwsze 4 miesiące po 3 godziny dziennie, kolejne 2 miesiące po 2 godziny i następnie kolejne 3 miesiące do wniesienia pozwu po 1,5 godziny, a później po 1 godzinie na przyszłość. Mając to stanowisko na względzie oraz dowody w postaci zeznań świadków - sąsiadek świadczących taką pomoc powodowi i wskazujących na jej zakres, a także czas kiedy powód powrócił do wykonywania pracy zawodowej, jak sam twierdził - z końcem lata 2016 r., należało uznać zasadność roszczenia w tej mierze wedle następujących zasad: przez pierwsze 4 miesiące (od 8 września 2015 r. do 29 lutego 2016 r.) po 3 godziny dziennie, co daje łącznie 522 godziny, kolejne dwa miesiące - marzec - kwiecień 2016 r. po 2 godziny dziennie, co stanowi 122 godziny, kolejne trzy miesiące (maj, czerwiec, lipiec 2016 r.) po 1,5 godziny dziennie - 135 godzin. Łączny wymiar stanowi 779 godzin (522+122+135), co przy stawce po 10 złotych za godzinę stanowi koszt 7.790 złotych.

Co do kwoty odszkodowania 200 złotych dochodzonej jako zwrot kosztów dojazdu sąd nie znalazł podstaw jej zasądzenia, bowiem w materiale dowodowym brak było podstaw do zweryfikowania potrzeby ich poniesienia, zwłaszcza, że nie wskazano konkretnie jakie były to przejazdy, kiedy miały miejsce, w jakim celu i w jaki sposób się odbywały. Okoliczności tych nie precyzuje zarówno uzasadnienie pozwu, jak i pismo z dnia 14 listopada 2019 r., a w materiale dowodowym sprawy brak jakichkolwiek w tej mierze dokumentów.

Powód dochodził także niniejszym pozwem renty, ostatecznie sprecyzowanej w wysokości po 1500 złotych miesięcznie jako świadczenie z tytułu utraconych możliwości zarobkowych, poczynając od wniesienia pozwu. Zgodnie z treścią art. 444 § 2 k.c. jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. W zakresie tego świadczenia trzeba podnieść, że istotą tego roszczenia jest wyrównanie uszczerbku w zarobkach, wynikającego z ograniczonych możliwości wykonywania pracy zarobkowej. Tymczasem M. G., co wynika z materiału dowodowego sprawy, miał zawartą umowę o pracę na czas określony od 1 kwietnia 2015 r. do 31 grudnia 2015 r., w tym czasie od 7 września 2015 r. do 18 października 2015 r. korzystał ze zwolnienia lekarskiego, które miał dalej w okresie od 18 grudnia 2015 r. do 23 stycznia 2016 r. Pozew wniesiono zaś w maju 2017 r. M. G. miał orzeczoną niezdolność do pracy przez Lekarza Orzecznika ZUS w czasie od 15 lutego 2016 r. na 6 miesięcy i następnie decyzją z 13 czerwca 2016 r. także na sześć miesięcy. Tymczasem powód twierdził, (na karcie 106), że pod koniec lata 2016 r. wrócił do pracy na poprzednich warunkach. Czyli miał wtedy jeszcze prawo do świadczenia rehabilitacyjnego, ale brak w materiale dowodowym sprawy dokumentacji na okoliczność uzyskiwanych dochodów, co zresztą z racji dochodzenia renty od maja 2017 r. nie jest szczególnie istotne. Jednakże taki brak w materiale sprawy jest aż do czasu podjęcia ponownie zatrudnienia na podstawie umowy o pracę z dnia 5 listopada 2018 r. w charakterze operatora zagęszczarki - brukarza. Jeśli zatem powód podjął zatrudnienia w końcu lata 2016 r. to oznacza, że pracował aż do czasu gdy ponownie uzyskał prawo do zasiłku chorobowego, a później świadczenia rehabilitacyjnego. Taki zasiłek zaczął pobierać od 1 stycznia 2018 r., jednak za okres od maja 2017 r. do tego czasu nie wykazano jakie osiągał dochody. Możliwość ustalenia obniżonego poziomu zarobkowania z racji stanu zdrowia zaistniała dopiero od 5 listopada 2018 r., z tym jednak że aż do czerwca 2019 r. M. G. wykonywał pracę i uzyskiwał umówione wynagrodzenie. Dopiero od czerwca 2019 r. ponownie korzystał ze świadczeń przyznawanych przez ZUS z ubezpieczenia społecznego. Tak więc skoro w okresie ostatnich trzech miesięcy przed tym okresem (marzec-maj 2019 r.) uzyskiwał wynagrodzenie po 2250 zł brutto miesięcznie, to od tej wielkości należało odliczyć wysokość uzyskiwanych w dalszym czasie świadczeń z ubezpieczenia społecznego, a uzyskana różnica stanowiła uszczerbek podlegający wyrównaniu w ramach renty. Tak więc były to kwoty: za czerwiec 2019 r. - 392,78 zł (2250 - 1857,22), za lipiec 2019 r. - 645,13 zł (2250-1604,87), za sierpień 2019 r. - 645,13 zł (2250 - 1604,87), za wrzesień 2019 r. - 696,90 zł (2250 - 1553,10), za październik 2019 r. - 645,13 (2250-1604,87), za listopad 2019 r. - 696,90 (2250 - 1553,10). Co do dalszego okresu brak podstaw do wyrokowania, bowiem przedstawiona umowa o pracę z dnia 5 listopada 2018 r. opiewa na okres zatrudnienia do 30 listopada 2020 r., ale brak danych czy powód dalej zarobkował w pełnym wymiarze wynikającym z umowy, czy też w poszczególnych okresach korzystał ze świadczeń z ubezpieczenia społecznego, a jeśli tak to w jakiej wysokości były wypłacane.

Z tych wszystkich względów roszczenia pozwu dalej idące podlegały oddaleniu.

Sąd nie ustalał odpowiedzialności pozwanego na przyszłość, wobec brzmienia art. 4421 § 1 k.c., wskazującego na to, że w razie ujawnienia dalszych szkód wynikających z przedmiotowego zdarzenia u powoda będzie on mógł dochodzić ich naprawienia na drodze dalszego procesu.

Odsetki od zasądzonych roszczeń w oparciu o treść art. 481 § 1 k.c. zasądzono w zakresie roszczeń zgłoszonych przed procesem (zadośćuczynienie w wysokości 50.000 zł) od upływu terminu na ich zaspokojenie. Zgłoszenie szkody nastąpiło pismem z dnia 23 marca 2016 r., przy 7 - dniowym terminie zapłaty i uwzględnieniu kilku dni na doręczenie, to wskazuje wymagalność od 4 kwietnia 2016 r., zaś w pozostałej części zadośćuczynienia od doręczenia odpisu pisma z rozszerzeniem, co nastąpiło w dniu 20 maja 2019 r. Co do roszczenia odszkodowawczego, które w zakresie opieki i dojazdu nie było objęte przedsądowym wezwaniem, wymagalność nastąpiła po doręczeniu odpisu pozwu 21 czerwca 2017 r.

O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c. przy zastosowaniu zasady ich wzajemnego zniesienia. Powód wygrał proces w 53%, co daje podstawę do wzajemnego zniesienia pomiędzy stronami kosztów procesu, w tym zastępstwa procesowego. W zakresie kosztów sądowych należnych Skarbowi Państwa, z racji wysokości zasądzonych dla powoda należności sąd nie obciążał jakąkolwiek ich częścią powoda. Stosownie do proporcji uwzględnionego powództwa obciążono pozwanego kosztami należnymi Skarbowi Państwa z tytułu poniesionych wydatków - 3.120 złotych, przy łącznych wydatkach 5.886,75 złotych, a także częścią opłaty sądowej w wymiarze 2.057 złotych (3.881 x 53%) na podstawie art. 113 ust. 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2018 r. poz. 300).

Z tych względów orzeczono jak w wyroku.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.