Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2691537

Wyrok
Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu
z dnia 19 lipca 2018 r.
I AGa 239/18

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SA Jolanta Solarz (spr.).

Sędziowie SA: Andrzej Niedużak, Sławomir Jurkowicz.

Sentencja

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny po rozpoznaniu w dniu 13 lipca 2018 r. we Wrocławiu na rozprawie sprawy z powództwa (...) spółki z o.o. w C. przeciwko P. K. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Opolu z dnia 16 stycznia 2018 r. sygn. akt VI GC 31/17

1. oddala apelację;

2. zasądza od pozwanego na rzecz strony powodowej 4050 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

Uzasadnienie faktyczne

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w Opolu zasądził od pozwanego P. K. na rzecz powoda (...) Spółki z o.o. w C. kwotę 109.470 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 15 lutego 2015 roku do 31 grudnia 2015 roku i ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty oraz kwotę 10.891 zł tytułem kosztów postępowania, w tym 5400 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego.

Sąd ten ustalił, że pozwany prowadzący działalność gospodarczą pn. (...) w Ż. zawarł w dniu 28.12.2011 r. z A. M. prowadzącym (...) w D., umowę o roboty budowlane nr 1/12/2011 na wykonanie zadania pn. "budowa nowoczesnego centrum rehabilitacji z basenem" w ostatecznym terminie do dnia 31.12.2013 r., zgodnie z projektem RPOP.01.01.02-16-066/10-00.

W trakcie realizacji powyższej inwestycji, pozwany P. K. zawarł z A. C. reprezentującym powoda "(...)" spółkę z o.o. w C., ustną umowę o roboty budowlane w przedmiocie wykonania instalacji wentylacyjnej w stworzonym budynku NZOZ Centrum Rehabilitacji, z basenem. Powód i pozwany znają się od wielu lat.

Na potrzeby wykonania niniejszego zadania powód sporządził wycenę wentylacji mechanicznej, którą pozwany zaakceptował.

W okresie od 16.06.2013 r. do 28.11.2013 r. A. M. prowadzący (...) w D. wystawił na rzecz pozwanego pięć faktur VAT w sumie na kwotę 743.494,67 zł.

Dokumenty te zawierały wskazanie, że dotyczą wykonanych robót budowlanych, w tym sanitarnych i wentylacyjnych, zgodnie z umową.

Pod koniec grudnia 2013 r. A. M. zakończył współpracę z pozwanym. Mimo, iż faktycznie pozwany P. K. był stroną umowy zawartej z powodem, to faktury VAT sporządzone przez "(...)" sp. z o.o., przed końcem 2013 r. wystawiane były na przedsiębiorstwo: (...). Dla potrzeb rozliczeń inwestycji finansowanej w ramach umowy pozwanego z (...) Centrum Rozwoju Gospodarki na rzecz i od A. M. wystawiana była wszelka dokumentacja dotycząca budowy, A. M. był odbierany przez wykonawców jako inwestor zastępczy.

Do końca 2013 r. pozwany P. K. przekazywał A. M. pieniądze potrzebne na przelewy dla wykonawców, w tym dla powoda. W ten sposób dwie wystawione przez powoda faktury VAT za częściowe wykonanie robót zostały uregulowane.

W dzienniku budowy z 4.01.2012 r. nr 6743.3.5.2012 widnieje wpis, iż 30.12.2013 r. zakończono prace budowlane. Po tej dacie jednak drobne prace nadal trwały. Między innymi na budowie pozostała powodowa spółka oraz PUH (...) s.c. (...), (ta ostatnia wykonując swoje prace do maja 2015 r.) Niniejsze spowodowane dokonywanymi zmianami projektowymi w trakcie realizacji prac (w zakresie kotłowni i instalacji gazowej), ale też przez opóźnienia w płatności.

Niezależnie od powyższego, w dniu 10.02.2014 r. pozwany złożył (...)

Centrum Rozwoju Gospodarki dokumentację dotyczącą wydania pozwolenia na użytkowanie. Pozwolenie na użytkowanie budynku NZOZ Centrum Rehabilitacji z basenem oraz wewnętrzną infrastrukturą techniczną udzielone zostało decyzją z dnia 28.08.2014 r.

Całość zleconych robót budowlanych powód zakończył w pierwszej połowie 2014 r., bez zastrzeżeń. Z tego tytułu w lipcu 2014 r. zlecił sporządzenie metryki projektu instalacji wentylacji mechanicznej. Jednocześnie, powód wystawił na rzecz pozwanego fakturę VAT nr BF00503/1/2014 w kwocie 30.000 zł netto (36.900 zł brutto). Fakturę tą pozwany podpisał. Wystawienie faktury tym razem na stronę pozwaną podyktowane było datą jej sporządzenia (30.06.2014 r.), i faktem, że w tym czasie realizacja projektu objęta dofinansowaniem z (...) uznana była za zakończoną, podobnie jak współpraca pozwanego z A. M..

Pozwany nie uregulował płatności z faktury powoda oraz zakwestionował potwierdzenie salda, sporządzone przez powoda w piśmie z 27.11.2014 r.

Powód wystąpił zatem do Sądu Rejonowego w Opolu z pozwem o zapłatę.

Sprawa zakończyła się ugodą stron, na mocy której pozwany zobowiązał się do zapłaty na rzecz powoda kwoty 28.000 zł. Dodatkowo, w lipcu 2014 r. pozwany złożył powodowi oświadczenie, iż po zafakturowaniu należności w kwocie 30.000 zł do zapłaty pozostała dalsza część należności powoda tj. 89.000 zł.

Powyższą niezapłaconą należność powód zafakturował dnia 3.02.2015 r., doliczając do niej należny podatek VAT, tj. łącznie w wysokości 109.470 zł brutto.

Mimo przesłania pozwanemu w/w faktury, ten nie uregulował należności.

Powód w dniu 17.05.2016 r. wystąpił do Sądu Rejonowego w Opolu z wnioskiem o zawezwanie pozwanego do próby ugodowej, do zapłaty kwoty 109.470 zł. Pozwany zakwestionował potwierdzenie salda sporządzone na dzień 30.11.2016 r.

Przy tak ustalonym stanie faktycznym Sąd pierwszej instancji uznał powództwo za zasadne, wskazując, że skoro powód miał wykonać od podstaw całą instalację wentylacji mechanicznej w budynku NZOZ Centrum Rehabilitacji, na jego trzech kondygnacjach (piwnicy, parterze i piętrze) ze wszystkimi układami, wykonaniem niezbędnych kanałów, izolacji, doborem i montażem centrali - na podstawie rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12.04.2012 r. oraz dokumentacji technicznej, w tym projektowej, należy przyjąć, że były to roboty budowalne. Poglądu powyższego nie zmienia przy tym fakt, że umowa zawarta została w formie ustnej.

W ocenie Sądu Okręgowego, wbrew twierdzeniom pozwanego, to nie z przedsiębiorstwem (...) w D., powód zawarł umowę, lecz z P. K.. Okoliczność tę potwierdził poza powodem i A. M., świadek D. P.. Wyjaśnił on, iż A. M. uważany był przez wykonawców jako inwestor zastępczy, nie zaś generalny wykonawca zawierający umowy podwykonawcze, nawet jeśli dokumentacja mogłaby świadczyć odmiennie. Logiczne jest stanowisko powoda i znajdujące swoje potwierdzenie w zgromadzonym materialne dowodowym - iż wystawianie faktur na rzecz firmy A. M., zamiast P. K. uzasadnione było potrzebą dofinansowania inwestycji ze środków unijnych realizowanych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa (...) za lata 2007 - 2013, zgodnie z umową z (...) z dnia 17.05.2011 r.

Powód swoje prace wykonał w całości, a pozwany nie zgłaszał do nich jakichkolwiek zastrzeżeń. Brak jest jakiegokolwiek dowodu na okoliczność by pozwany korzystał z reżimów rękojmi czy też wzywał go do poprawy prac, składał roszczenia reklamacje, gwarancyjne lub jakiekolwiek inne w zakresie zrealizowanych robót.

Rozstrzygając, kiedy powód wykonał swoje prace i czy zasadnie domaga się reszty wynagrodzenia w wysokości 109.470 zł. Sąd Okręgowy wskazał, że mimo iż brak jest w niniejszej sprawie dowodu na dokonanie odbioru końcowego, to nie ulega wątpliwości, iż wszystkie roboty musiały zostać wykonane, skoro pozwany w sierpniu 2014 r. otrzymał decyzję o pozwoleniu na użytkowanie budynku NZOZ Centrum Rehabilitacji, a z wnioskiem o takie pozwolenie wystąpił już w lutym 2014 r., i w toku postępowania przyznał, że prace zakończone zostały pod koniec grudnia 2013 r. (co wynika zresztą z wpisów w dzienniku budowy i dokumentacji przedłożonej do (...)). O ile Sąd I instancji uznał, iż po tej dacie w dalszym ciągu trwały prace, to te były drobne i nie wpływały ani na możliwość odbioru obiektu budowlanego ani na jakość wykonanych robót. Pozwany nie przedłożył jakiegokolwiek dowodu na poparcie twierdzeń co do niewłaściwego wykonania prac, a jednocześnie stwierdził, że w czerwcu 2014 roku wszystko działało.

Co istotne, pozwany nie kwestionował kwoty dochodzonej w pozwie, a także końcowego rozliczenia finansowego sporządzonego przez powoda. Nie ulega też wątpliwości, iż pozwany potwierdził, że to on złożył powodowi oświadczenie z lipca 2014 r. w którym potwierdził wysokość dochodzonej przez powoda kwoty. Fakt tymczasem, iż nie doszło do uruchomienia gwarancyjnego obiektu (instalacji mechanicznej wykonanej przez powoda), podyktowane było opóźnieniami pozwanego z zapłacie (okoliczność tę potwierdził m.in. świadek D. P.). Wobec tego, Sąd Okręgowy przyznał rację stronie powodowej, iż prace wykonała w sposób należyty i w wysokości wskazanej w fakturach VAT.

Pozwany w apelacji zaskarżył powyższy wyrok w całości i zarzucił:

1. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 647 k.c. przez błędną subsumpcję stanu faktycznego do podstawy materialnej, polegającą na stwierdzeniu, że strony łączyła umowa o roboty budowalne, zawarta w sposób konkluentny, podczas gdy: - pozwany nie był stroną tej umowy a jedynie inwestorem, i do umowy wyłącznie wstąpił wtórnie, - podmioty kooperujące z pierwotnym wykonawcą w ramach umowy o roboty budowalne miały te umowy wprost zawarte na piśmie, - ocena charakteru prac powoda nie została potwierdzona żadnym dowodem;

2. sprzeczność istotnych ustaleń z treścią zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, polegające na przyjęciu, że: - powód faktycznie wykonał prace objęte dokumentem: "rozliczenie końcowe" oraz projekt powykonawczy, podczas gdy sam powód przyznał, że nie wykonał rozruchów i pomiarów oraz całej instalacji wentylacyjnej w kondygnacji piwnicznej; - pozwany uznał roszczenie co do kwoty 20.470 zł podczas gdy oświadczenie z dnia 11.07.2014 r. obejmowało wyłącznie kwotę 89.000 zł;

3. naruszenie prawa procesowego które miało istotny wpływ na treść orzeczenia, a to:

- art. 278 § 1 k.p.c. przez jego niezastosowanie i pominięcie ustalenia za pomocą wiadomości specjalnych zakresu prac faktycznie wykonanych przez powoda w sytuacji, gdy twierdził on, że prace zostały wykonane zgodnie z projektem, podczas gdy prace co najmniej w kondygnacji piwnicznej nie były wykonane, a równocześnie pozostaje to bez związku z oddaniem budynku do użytkowania, co w konsekwencji wymagało uzyskania za pośrednictwem biegłego informacji o wartości tych prac;

- art. 1302 k.p.c. w zw. z art. 130 § 2 k.p.c. przez jego niezastosowanie i przyjęcie, że złożenie nieopłaconego wniosku przez profesjonalnego pełnomocnika nie wywołuje bezskuteczności w oparciu o art. 83 uksc, podczas gdy przepis ten stanowi o wydatkach, a nie o opłatach.

W oparciu o takie zarzuty pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji oraz zasądzenie na jego rzecz od powoda koszów postępowania za obie instancje.

W odpowiedzi na apelację strona powodowa wniosła o jej oddalenie oraz zasądzenie na od pozwanego na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.

Sąd Apelacyjny podziela w całości ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji, jak i dokonaną przez ten Sąd ocenę prawną do zasadności roszczenia.

Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutów naruszenia prawa procesowego, Sąd Apelacyjny uznał je w całości za niezasadne.

Po pierwsze, jak słusznie wskazywał Sąd pierwszej instancji, nie zachodziła konieczność przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego na okoliczność zakresu, czy też wartości prac wykonanych przez stronę powodową. Należy mieć na względzie, że pozwany nie kwestionował końcowego rozliczenia finansowego kosztów wykonania instalacji wentylacji (k. 7 akt), a nadto złożył powodowi oświadczenie z 11 lipca 2014 r., w którym potwierdził wysokość pozostałej do rozliczenia za wykonaną pracę kwoty. Nie ma zatem podstaw by uznać, że Sąd pierwszej instancji naruszył art. 278 k.p.c. Nie zachodziły też podstawy od dopuszczenia dowodu z prywatnej opinii rzeczoznawcy w postępowaniu apelacyjnym, o co wnioskował apelujący.

Abstrahując od wartości dowodowej tego rodzaju opinii, wskazać należy, że wniosek ten nie dotyczył okoliczności stanowiących podstawę sporu. Opinia ta wskazywała na wady w wykonaniu sytemu wentylacyjnego, a zatem nowe okoliczności, które nie były przedmiotem rozpoznania przez Sąd I instancji. Dlatego na tym etapie postępowania zgłoszony wniosek dowodowy podlegał oddaleniu jako spóźniony.

Przechodząc do kwestii charakteru łączącej strony umowy, wskazać należy, że Sąd Apelacyjny zgadza się ze stanowiskiem Sądu pierwszej instancji w tym przedmiocie. Skoro strona powodowa wykonać miała od podstaw całą instalację wentylacji mechanicznej w budynku NZOZ Centrum Rehabilitacji, na jego trzech kondygnacjach (piwnicy, parterze i piętrze) ze wszystkimi układami, izolacją, doborem i montażem centrali na podstawie szczegółowej dokumentacji technicznej, w tym projektowej, nie sposób uznać, że umowa ta miała charakter umowy o dzieło.

Zasadniczym kryterium rozróżnienia pomiędzy umową o dzieło a umową o roboty budowlane jest bowiem ocena realizowanego zmierzenia stosownie do wymogów prawa budowlanego (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 07.12.2005 r., V CK 423/05).

Przedmiotem umowy o roboty budowlane jest przedsięwzięcie o większych rozmiarach niż umowy o dzieło, zindywidualizowanych właściwościach, zarówno fizycznych jak i użytkowych, połączone z wymogiem projektowania i nadzorem. Taki charakter miały niewątpliwe prace wykonane przez stronę powodową. Nie jest przy tym zasadne stanowisko pozwanego, że prace te były marginalne, nie wpływały na funkcjonalność budynku, a jej brak nie stanowił przeszkody do uzyskania pozwolenia na użytkowanie całego obiektu. Skoro strona powodowa miała wykonać kompletną instalację wentylacyjną mechaniczną, na podstawie projektu przekazanego jej przez pozwanego, to bez konieczności posłużenia się wiadomościami specjalnymi, kierując się doświadczeniem życiowym można uznać, że wykonanie tego rodzaju prac stanowiło istotny i niezbędny funkcjonalnie element inwestycji.

Poglądu powyższego nie zmienia okoliczność, że umowa zawarta została w formie ustnej. Jak słusznie uznał Sąd pierwszej instancji, art. 648 § 1 k.c. nie przewiduje dla zawarcia umowy o roboty budowlane formy pisemnej pod rygorem nieważności. Poza sporem pozostawało, że strony zawarły ustną umowę na wykonanie określonego zakresu robót w realizowanej inwestycji budowlanej. Skoro po obu stronach umowy o roboty budowlane występują podmioty o statusie przedsiębiorców, to fakt zawarcia umowy o roboty budowlane i jej treść może być dowodzony wszelkimi środkami dowodowymi, bez żadnych ograniczeń (art. 74 § 4 k.c.). Bez znaczenia jest przy tym okoliczność, że inne roboty budowalne na tej inwestycji zostały z innymi wykonawcami ujęte w formie pisemnej.

Nie sposób też uznać za prawidłowe stanowiska apelującego, że powód nie był stroną umowy o roboty budowalne, a do umowy zawartej pomiędzy pozwanym a A. M. "wstąpił wtórnie". Kwestię tę szczegółowo przeanalizował i omówił Sąd pierwszej instancji, wskazując na bliską znajomość A. C. i pozwanego, a nadto, że wystawianie faktur na rzecz firmy A. M., zamiast P. K. wynikało z dofinansowania inwestycji ze środków unijnych realizowanych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa (...) za lata 2007 - 2013, zgodnie z umową z (...) z dnia 17.05.2011 r. Natomiast z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, że to pomiędzy stroną powodową i pozwanym doszło do ustalenia zakresu prac, to strona powodowa jako strona umowy ustaliła wysokość wynagrodzenia za prace wentylacyjne, co zostało zaakceptowane przez pozwanego. Nie sposób zatem uznać, że nie była ona stroną stosunku prawnego, którego kształt ustaliła w zakresie postanowień przedmiotowo istotnych.

Nie można więc podzielić zarzutów pozwanego co do błędnego zastosowania przez Sąd pierwszej instancji prawa materialnego (art. 647 k.c.)

Sąd pierwszej instancji przeprowadził prawidłowe ustalenia faktyczne w sprawie, tak w zakresie zakresu wykonanych prac, jak i uznania roszczenia.

Słusznie, zdaniem Sądu Apelacyjnego, przyjął, że z materiału dowodowego zgormadzonego w sprawie wynika, że powód prace wykonał w całości, a pozwany nie zgłaszał do nich jakichkolwiek zastrzeżeń.

W czerwcu 2014 roku na zlecenie strony powodowej została wykonana dokumentacja projektowa obrazująca rozmieszczenie wentylacji (k.12-14), 30.06.2014 r. wystawiona została faktura częściowa nr 1 na 36 900 zł brutto (30.000 zł netto) za wykonane prace, która pozwany podpisał, zaś 11.07.2014 roku pozwany podpisał oświadczenie, że po odjęciu 30 000 zł pozostaje do zapłaty 89.000 zł. Sporządzone przez stronę powodową końcowe rozliczenie (k. 7), obejmuje wszystkie faktury zapłacone stronie powodowej, niezapłaconą fakturę z 30.06.2014 r. nr BF 00503/2014 oraz kwotę z oświadczenia z 11.07.2014 r. Sąd Okręgowy wskazał powody, dla których uznał niewykonanie przez wykonawcę uruchomienia gwarancyjnego urządzeń za dopuszczalne, co znajdowało podstawę w art. 488 § 2 k.c., bowiem strona powodowa powstrzymała się z tym do momentu przystąpienia do odbioru końcowego oraz zapłaty przez pozwanego faktury VAT nr BF 00503/2014,

Trafnie też Sąd pierwszej instancji ocenił zeznania pozwanego za niewiarygodne. Zmieniał on kilkakrotnie swoje stanowisko w przedmiocie prawidłowego wykonania robót i ich zakończenia, w zależności od skutku, jaki zamierzał osiągnąć albo twierdził, że roboty wykonywane przez powoda nie zostały zakończone, albo że całość robót zakończona została w grudniu 2013 roku. Istotne jest, że w sierpniu 2014 r. pozwany otrzymał decyzję o pozwoleniu na użytkowanie budynku NZOZ Centrum Rehabilitacji wraz z jego wewnętrzną infrastrukturą techniczną, a z wnioskiem o pozwolenie na użytkowanie wystąpił już w lutym 2014 roku, bowiem prace budowlane zakończone zostały pod koniec grudnia 2013 r., co potwierdzają wpisy w dzienniku budowy. Oznacza to, że w sierpniu 2014 roku inwestycja była zakończona, co zgodne jest z twierdzeniami strony powodowej i złożonymi przez nią dowodami, że prace ukończyła w pierwszej połowie 2014 roku.

Wywodzenie zatem obecnie, że prace nie zostały wykonane w terminie i że były wadliwe, należy uznać za gołosłowne, zwłaszcza, że pozwany nie wykazał, by podjął akty staranności w chwili ujawnienia wad.

Za oczywiście niezasadne uznał Sąd Apelacyjny próby podważenia stanowiska co do treści oświadczenia pozwanego z 11 lipca 2014 r., w którym wskazał on, że uznaje kwotę 89.000 zł, a nie jak zarzucał apelujący kwotę 109.470 zł. Oczywistym jest, że kwota wskazana w oświadczeniu jest kwotą netto, a na fakturze ujęto tę kwotę powiększoną o VAT. Taki mechanizm został zastosowany konsekwentnie co do kwoty 30.000 zł z faktury częściowej i pozostałych, już zapłaconych, a wykazanych w końcowym rozliczeniu.

Podnoszony tylko w uzasadnieniu apelacji zarzut przedawnienia i powiązany z tym zarzut co do skuteczności wniosku o zawezwanie do próby ugodowej z 1 czerwca 2016 r. dla przerwania biegu przedawnienia, nie mógł odnieść skutku.

Za rozpoczęcie biegu przedawnienia należy bowiem przyjąć moment uznania przez pozwanego wysokości zadłużenia w oświadczeniu z 11 lipca 2014 r. W momencie wniesienia pozwu (w lutym 2017 roku) nie upłynął jeszcze trzyletni termin przedawnienia z art. 118 k.c., jaki należy przyjmować przy umowie o roboty budowlane.

Wobec braku podstaw do zmiany zaskarżonego orzeczenia, apelacja podlegała oddaleniu, o czym orzeczono na podstawie art. 385 k.p.c.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 108 k.p.c., a składa się na nie wynagrodzenie pełnomocnika powoda, zgodnie z § 10 ust 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.