I ACa 942/15, „Twórczość” w dziedzinie fotografii artystycznej. Współtwórczość w rozumieniu Prawa autorskiego. Przesłanki prawnoautorskiej ochrony fotografii. Usunięcie skutków naruszenia autorskich dóbr osobistych. - Wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2209926

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 12 września 2016 r. I ACa 942/15 „Twórczość” w dziedzinie fotografii artystycznej. Współtwórczość w rozumieniu Prawa autorskiego. Przesłanki prawnoautorskiej ochrony fotografii. Usunięcie skutków naruszenia autorskich dóbr osobistych.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SA Magdalena Kuczyńska.

Sędziowie SA: Bożena Oworuszko (spr.), Zbigniew Grzywaczewski.

Sentencja

Sąd Apelacyjny w Lublinie, I Wydział Cywilny w po rozpoznaniu w dniu 7 września 2016 r. w Lublinie na rozprawie sprawy z powództwa T. C. przeciwko Powiatowi (...) w Ś. o ochronę praw autorskich na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Lublinie z dnia 27 lipca 2015 r., sygn. akt I C 115/12

I.

zmienia częściowo zaskarżony wyrok w punkcie III w ten sposób, że zasądza od pozwanego Powiatu (...) w Ś. na rzecz powoda T. C. odszkodowanie w kwocie 4800 (cztery tysiące osiemset) złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 17 września 2012 r. do dnia zapłaty;

II.

oddala apelację w pozostałej części;

III.

zasądza od powoda T. C. na rzecz pozwanego Powiatu (...) w Ś. kwotę 866 (osiemset sześćdziesiąt sześć) złotych tytułem kosztów procesu za II instancję.

Uzasadnienie faktyczne

Wyrokiem z dnia 27 lipca 2015 r. Sąd Okręgowy w Lublinie nakazał pozwanemu Powiatowa (...) w Ś. usunięcie ze strony internetowej www....będących autorstwem powoda T. C., przedstawiających generała T. G. (1) zdjęć, oznaczonych na dołączonym do pozwu wydruku na k. 25 akt sprawy, który czyni integralną częścią niniejszego wyroku numerami: 2, 7, 9, 12, 14, 15 18 i 19. Zasądził od pozwanego Powiatu (...) w Ś. na rzecz powoda T. C. kwotę 2.000 zł tytułem zadośćuczynienia. W pozostałym zakresie powództwo oddalił, a koszty procesu pomiędzy stronami wzajemnie zniósł.

Podstawą powyższego rozstrzygnięcia były następujące ustalenia i wnioski: T. C. pracował jako kierownik sekcji śmigłowców w Wytwórni (...) w Ś., a później jako publicysta, reporter. W wytwórni nawiązał bliższą znajomość z T. G. (1), który był kierownikiem lotów. Obaj często wyjeżdżali na złoty szybowcowe, które odbywały się między innymi w kolebce polskiego szybownictwa - B. T. G. (1) w okresie międzywojennym wykonał najdłuższy w swobodnym lot szybowcem, za co został mu przyznany medal L. W czasie wspólnych wyjazdów T. C. fotografował T. G. (1), zajmował się również spisywaniem jego wspomnień, oraz gromadził pamiątki o nim. T. C., był uważany przez rodzinę, jak i przyjaciół Generała za jego "adiunkta" oraz bliskiego przyjaciele. Wspomnienia o Generale zostały zawarte w książki p t... a u t o r s t w a T. C. T. C. posiadał duży zbiór pamiątek i materiałów związanych z osobą Generała T. G. (1). Od wielu lat interesuje się lotnictwem, gromadzi i publikuje informacje dotyczące lotnictwa i Generała T. G. (1).

W związku z planami wydawniczymi dotyczącymi książki pt.(...). Generał T. G. (1) przekazał T. C. kilkanaście starych zdjęć, które ten po wykorzystaniu miał zwrócić. T. C. dokonał reprodukcji tych zdjęć, poprawił ich jakość, niektóre wykadrował. Nie jest znany autor tych zdjęć. Stare zdjęcia przedstawiające Generała już w poprawionej formie zostały wykorzystane przez Powiat (...) w folderze zatytułowanym " (...) Ponadto w tym folderze znalazły się również nowsze zdjęcia autorstwa T. C., przedstawiające Generała T. G. (1) przy śmigłowcu (k.19), generała przy tablicy w B. upamiętniającej miejsce startu do rekordowego przelotu szybowca (k.20), dokument nominacji na stopień pułkownika (k. 21), tablicę pamiątkową w... (k.22), Generała na planie zdjęciowym filmu (k. 23), Generała w kokpicie szybowca (k. 24). W folderze tym została również użyta reprodukcja mapki, obrazującej trasę przelotu szybowcem przez Generała T. G. (1) z M. do B. (k. 10). Autorem linii przedstawiającej na mapie trasę przelotu jest T. C., a została ona wcześniej opublikowana w jego książce "..." Ponadto T. C. jest autorem zdjęć zamieszczonych na stronie internetowej www. oznaczonych przez niego numerami 2, 7, 9,12,14,15,18 (k. 25). T. C. nie wyrażał zgody na udostępnienie zdjęć i mapki do projektu T. G. (1)". W folderze (...) tradycje lotnicze brak jest oznaczenia autorstwa tych zdjęć.

W dniu 24 kwietnia 2009 r. Powiat (...), Gmina M. Ś., Gmina R. S. oraz Aeroklub (...) zawarły umowę o wspólnej realizacji przedsięwzięcia - projektu pod nazwą "Rajd...T. G. (1), zgłoszonego do Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa L. Liderem projektu został powiat (...), który uzyskał do niego dofinansowanie w ramach środków UE. W ramach tego projektu dokonano zlecenia druku folderu zawierającego informacje promujące rajd, sporządzenie strony internetowej rajdu.

Pismem z dnia 20 maja 2010 r. skierowanym do Burmistrza Ś. L. G. - wdowa po Generale, wyraziła zgodę bez roszczeń co do praw autorskich na udostępnienie w celach niekomercyjnych znajdujących się w domowym archiwum, publikacji książkowych, prasowych, internetowych oraz prezentacji służących popularyzacji osoby i osiągnięć gen. T. G. (2) Miejskiej Ś. (...) te zostały przekazane na ręce P. J., przez córkę L. G., E. F. w formie elektronicznej płyty CD. (...) te P. J. przekazał M. P., zostały one później wykorzystane przy realizacji projektu. M. P. otrzyma! informację, ze zdjęcia te pochodzą z rodzinnego zbioru gen. T. G. (1).

W tym stanie rzeczy Sąd I instancji uznał, że powództwo zasługuje na uwzględnienie, ale tylko w niewielkim zakresie. Podstawowe znaczenie dla oceny stanu prawnego niniejszej sprawy mają przepisy ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych Już w art. 1 ust. 1 tej ustawy wskazano, że przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia - określany jako utwór. Przepis ten posługuje się syntetyczną definicją utworu, określając w sposób generalny konieczne cechy, które miałyby wyróżniać utwór od innych rezultatów działalności człowieka. Przedmiotowy zakres ochrony w prawie autorskim, wyznaczony wspomnianą definicją, opisany został w art. 1 ust. 2 poprzez wyliczenie "podstawowych" kategorii utworów. Wyliczenie to ma charakter przykładowy, niewyczerpujący. Każde dobro niematerialne spełniające cechy podane w art. 1 ust. 1, podlega - z zastrzeżeniem art. 4 - ustawie. Aby zatem wytwór niematerialny mógł uzyskać kwalifikację "utworu" w rozumieniu art. 1 ust. 1 Prawa autorskiego, powinien spełniać łącznie następujące warunki:

a)

stanowić rezultat pracy człowieka (twórcy),

b)

stanowić przejaw działalności twórczej,

c)

mieć indywidualny charakter,

d)

zostać ustalony.

W katalogu utworów będących przedmiotem prawa autorskiego są utwory fotograficzne (art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy).

Ochrona twórcy przysługuje niezależnie od spełnienia jakichkolwiek formalności (art. 1 ust. 4 ustawy), ponieważ stworzenie utworu jest czynnością faktyczną. O tym jednak czy dane dzieło jest utworem w rozumieniu cytowanej ustawy nie decyduje wola strona, lecz ustalenia faktyczne.

W przypadku utworów fotograficznych istnieje szczególnie wiele elementów, które mogą przesądzić o ich twórczym charakterze. Za utwór fotograficzny można uznać "świadomy moment fotografowania, punktu widzenia, kompozycji obrazu (kadrowania), oświetlenia, ustalenia głębi, ostrości i perspektywy, zastosowania efektów specjalnych oraz zabiegi zmierzające do nadania fotografii określonego charakteru.

W ocenie Sądu I instancji okolicznością niesporną w niemniejszej sprawie jest, że zdjęcia oznaczone przez powoda nr 20, 21, 24 i 25 (k. 20-25), jak również zespół zdjęć znajdujących się na k. 25, oznaczonych nr. 2,7,9,12,14,15,18 i 19 stanowią utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, co jednak nie wystarcza do uwzględnienia powództwa w zakresie dotyczącym tych zdjęć. Wszystkie objęte pozwem zdjęcia, reprodukcje i mapa stanowią niewątpliwie rezultat pracy człowieka, ich autorstwo zostało w procesie udowodnione, postać, czy też obiekty, które przedstawiają nie mają dla oceny istnienia tego elementu definicji utworu istotnego znaczenia. Pozwany nie zarzucał, aby którykolwiek z elementów składających się na podstawę faktyczną powództwa był "tworem przyrody", gawiskiem, a nie przejawem pracy twórcy. Podobnie oczywiste jest stwierdzenie, że każdy z rezultatów pracy powoda został ustalony, a nawet utrwalony. Strony nie kwestionowały, że wszystkie zdjęcia, reprodukcje i mapa mają postać utrwaloną, zatem istnieją poza świadomością twórcy, zostały uzewnętrznione i utrwalone na nośnikach. Rodzaj i ilość nośników, na których zostały one zapisane nie mają znaczenia prawnego. Spór dotyczył istnienia podstaw do przypisania wskazanym przez powoda utworom cech twórczości i indywidualności.

Fotografie i utwory o podobnym charakterze mogą co do zasady korzystać z ochrony prawnoautorskiej, o ile posiadają wymagane prawem cechy utworu.

Z natury tego rodzaju dzieła wynika, że posiada ono zawsze postać ustaloną i utrwaloną i jest wytworem człowieka. Ta sama natura dzieła powoduje jednak często wątpliwości co do cech twórczości, a niekiedy, zwłaszcza jeżeli chodzi o reprodukcje fotograficzne, indywidualności. Skoro fotografia jest odzwierciedleniem postrzegalnego świata to występują fotografie o charakterze reporterskim, które nie mają cech twórczości oraz takie, które stanowią dzieło chronione. Nie ma wątpliwości co do oryginalności utworu wtedy, gdy to fotograf kreuje rzeczywistość, którą następnie fotografuje. Wątpliwości powstają wtedy, gdy fotografowany obraz nie jest wynikiem działania autora, który utrwala to co spostrzegł. W takim wypadku cech kreatywności należy doszukiwać się w sposobie fotografowania.

W pkt 16 preambuły do dyrektywy 2006/116/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 12 grudnia 2006 r. w sprawie czasu ochrony prawa autorskiego i niektórych praw pokrewnych (wersja ujednolicona) stwierdzono: "Utwór fotograficzny w rozumieniu konwencji berneńskiej, uważany jest za oryginalny, jeżeli stanowi on własną intelektualną twórczość autora, odzwierciedlającą jego osobowość, nie biorąc pod uwagę innych kryteriów, takich jak wartość lub cel utworu." Chodzi zatem 0 określenie "osobista twórczość", "oryginalność", "osobiste piętno" twórcy, ustalenie, czy w konkretnej fotografii odbija się osobowość autora. Jest to istotny element określenia cechy twórczości dzieła fotograficznego, należy jednak podkreślić, że wskazane "odzwierciedlenie osobowości autora" nie oznacza konieczności odszukania w dziele jego cech charakteru, chodzi raczej o wskazanie na czym polega oryginalność danego utworu, jego wyjątkowość pochodząca od autora. Mówiąc najprościej utwór może podlegać ochronie, jeżeli jest oryginalny tzn. inna osoba nie byłaby w stanie wykonać takiego samego dzieła.

W przypadku fotografii o oryginalności dzieła nie decyduje obraz, który utrwalano, lecz sposób utrwalenia, co pozwala stwierdzić, że fotografia nie będzie mieć zazwyczaj cech twórczości i indywidualności wtedy, gdy sposób ujęcia, fotografowania lub opracowania nie jest oryginalny. Jeżeli zatem nie zostanie wykazane, że konkretna fotografia "odzwierciedla osobowość twórcy", a więc tylko ten twórca mógł ją wykonać, nie będzie ona uznana za utwór. Wykazanie, że inna osoba, która znalazłaby się w tym samym miejscu i w tym samym czasie wykonałaby identyczną fotografię pozwala zazwyczaj stwierdzić, że fotografia nie ma cech twórczości i indywidualności.

Wymóg indywidualności dzieła przesądza o tym, że w zasadzie dany utwór może pochodzić tylko od jednej osoby 1 nie może dochodzić do paralelnej twórczości, której wynikiem byłoby powstanie dwóch lub więcej identycznych utworów pochodzących od różnych osób. Jeżeli efekt działalności ma taki charakter, że możliwe jest wytworzenie takiego samego dzieła przez różne osoby niezależnie od siebie, to utwór taki nie będzie miał cech indywidualności i twórczości. Ta reguła ma szczególne znaczenie przy fotografii.

Ustalenia tego rodzaju bywają trudne, niekiedy wymagają wiedzy specjalnej, a więc przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego. Z większą uwagą należy podchodzić do zarzutu braku cech twórczości fotografii wykonanych przez profesjonalnego fotografa, co ma miejsce w sprawie niniejszej. Nie można jednak stwierdzić, że każda fotografia wykonana przez zawodowego fotografa ma cechy twórczości, bowiem zdarza się, że oryginalność fotografii sprowadza się tylko do tego co na niej przedstawiono, a nie sposobu przedstawienia. Ustalenia te należą do sfery ustaleń faktycznych, wola twórcy nie ma istotnego znaczenia.

Minister Kultury i Sztuki w wyjaśnieniu z dnia 16 lipca 1998 r. (zn. BP/ (...).024/i76/98) stwierdził: "Przy kwalifikowaniu określonych prac jako twórczych w rozumieniu pr. aut. Nie ma znaczenia wykształcenie osoby twórcy i posiadane przez niego kwalifikacje fachowe".

Jak chodzi o wskazane przez powoda na k. 25 akt sprawy fotografie oznaczone numerami: 2, 7, 9,12,14,15,18 i 19 mają one ewidentne cechy twórczości i indywidualności, przy czym przejawiają się one nie tylko w sposobie ujęcia, fotografowania, ale też wykreowaniu ujęcia. Są to ujęcia pozowane, zaś fotografie takie z natury swej noszą cechy oryginalności i twórczości. Pozwany nie zgłosił zarzutów, które pozwoliłyby uznać, że objęte wyrokiem fotografie nie podlegają ochronie autorskiej. Z tego względu, we wskazanym zakresie powództwo zasługiwało na uwzględnienie.

Pozostałe objęte pozwem fotografie stanowią bądź to reprodukcje, bądź fotografie lub skany dokumentów i nie stanowią, zdaniem Sądu Okręgowego, indywidualnych i oryginalnych utworów, które podlegałyby ochronie autorskiej. Podobnie należy ocenić fotografię tablicy pamiątkowej na k. 22, gdyż także w przypadku tej fotografii sposób ujęcia, fotografowany przedmiot i cel twórcy były bardzo podobne jak w przypadku fotografii przedstawiających stare fotografie i dokumenty. Można zatem mówić o reprodukcji - kopii oryginału będącego dziełem innej osoby. Powód nie udowodnił, że przedstawione w pozwie reprodukcje i fotografie mają cechy twórczości i indywidualności. Nie twierdził nawet, że czynności, które wykonał przy wytworzeniu reprodukcji miały charakter artystyczny, a nie wyłącznie techniczny. Powód nie twierdził, że którakolwiek z reprodukcji lub fotografii dokumentów, czy też tablicy na k. 22 nosi w sobie "osobiste piętno" autora rozumiane według opisanych wyżej reguł. Podał wprawdzie na czym polegają czynności wykonywane przy tworzeniu reprodukcji, nie przedstawił jednak dowodów ani nawet argumentów pozwalających stwierdzić, że czynności te lub ich końcowy efekt mają charakter niepowtarzalny. Nie ma dowodów pozwalających przyjąć, że inna osoba, która podjęłaby się wykonania takiej fotografii uzyskałaby efekt inny niż powód, wykonywała inne czynności.

Sąd Okręgowy nie podzielił twierdzeń strony powodowej, że za utwór można uznać dokonanie przez powoda reprodukcji - kadrowania i ulepszenia dawnych zdjęć lub dokumentów, które powód otrzymał od generała T. G. (i), celem wykorzystania ich w swojej publikacji, a których autorstwo nie zostało ustalone. Jest przy tym oczywiste, że w publikacji wskazanej w pozwie nie zostały użyte kopie zdjęć wydrukowanych w książce autorstwa powoda. Zasadnie zarzuca strona pozwana, że byłoby to trudne technicznie, bowiem jakość kopii wydrukowanych w stosunkowo małej rozdzielczości zdjęć byłaby niewystarczająca do dalszej publikacji, ale przede wszystkim niecelowe, skoro zostało udowodnione, że pozwany dysponował oryginałami lub cyfrowymi odbitkami wskazanych w pozwie zdjęć.

Zgodnie z art. 2 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie, przeróbka, adaptacja, jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego. Prawo autorskie rozróżnia utwory samoistne i zależne. Dziełem zależnym (opracowaniem) jest utwór, który:

zawiera wkład twórczy autora opracowania, w istotnym zakresie przejmuje elementy twórcze (rozumieniu pr. aut.) z utworu innego autora (utworu macierzystego).

Opracowanie, przeróbka, aby mogło stać się przedmiotem prawa autorskiego, musi wykazywać własne cechy twórcze, a zakwalifikowanie reprodukcji starych fotografii, jako utworu zależnego wzbudza istotne trudności. Należy wskazać, że sam zamiar po stronie powoda poddania rezultatu swej pracy ochronie autorskiej nie ma znaczenia dla kwalifikacji określonego wytworu intelektualnego, jako utworu podlegającego ochronie prawa autorskiego. Co więcej, należy wskazać, że to czy określone dzieło zostało stworzone na bazie innego dzieła, jest opracowaniem dzieła w rozumieniu art. 2 u.p.a.p.p., czy też innego rodzaju dziełem niesamoistnym, należy do sfery ustaleń faktycznych, których z natury rzeczy można dokonać przy pomocy opinii biegłego. Sąd jest zdania, że dokonanie powyższych ustaleń jest niemożliwe bez uzyskania wiadomości specjalnych.

Sąd I instancji wskazał, że analizując same tylko odbitki zdjęcia nie można ocenić jakiego rodzaju i jak duży był wkład powoda w dokonanie ich przeróbek, co mogłoby się przełożyć na nadanie im cech utworu. Zgodnie z zasadą rozkładu ciężaru dowodu to na powodzie spoczywał ciężar udowodnienia powyższej okoliczności i zawnioskowania o wywołanie opinii biegłego w tej sprawie.

W literaturze znaleźć można metodę weryfikacji spełnienia przesłanki indywidualności dzieła z odwołaniem się do cechy statystycznej jednorazowości sformułowanej przez M. K. Chodzi o badanie, czy wcześniej takie dzieło powstało oraz czy jest statystycznie prawdopodobne stworzenie go w przyszłości przez inną osobę. Jak chodzi o reprodukcje cudzego dzieła, a zwłaszcza starego dokumentu lub fotografii, gdzie celem twórcy jest uczynienie kopii dokumentu lub fotografii jak najlepiej czytelnymi, widoczna jest przede wszystkim strona techniczna pracy autora. Czyszczenie, usuwanie zabrudzeń, korekta przebarwień to czynności powtarzalne, a tym samym możliwości stworzenia takich samych reprodukcji przez inne osoby są nieograniczone. Do problematyki statystycznej jednorazowości dzieła odwołał się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 30 czerwca 2005 r., gdzie stwierdził: "Indywidualny charakter dzieła wyraża się w tym, że odbiega ono od innych przejawów podobnego działania w sposób świadczący o jego swoistości i niepowtarzalności. Ta cecha - niepowtarzalność - bywa rozumiana w sposób rygorystyczny jako rezultat statystycznie jednorazowy. Częściej jednak przyjmuje się (...), że możliwość uzyskania analogicznego rezultatu przez różnych autorów nie stanowi samodzielnej przesłanki wykluczającej przypisanie danemu przejawowi działalności twórczej charakteru indywidualnego w rozumieniu art. 1 ust. 1 Pr.aut. Nawet wtedy, gdy możliwe jest, że różne osoby zdołają osiągnąć taki sam rezultat, cecha indywidualnego charakteru dzielą nie powinna być zanegowana, jeżeli poszczególne elementy twórczego wyboru i przedstawienia nie są tożsame, zwłaszcza gdy przy kształtowaniu treści i formy dzieła twórca korzystał z obszaru swobody, a niezależnie od pewnych wymogów z góry postawionych, rezultat pracy nie był przez te wymagania całkowicie zdeterminowany i występują w nim elementy, których kształt zależał od osobistego ujęcia."

Wedle wyjaśnień Ministerstwo Kultury dotyczących ochrony prawnoautorskiej celowe jest odwalanie się przy ocenie indywidualnych cech utworu do koncepcji tzw. statystycznej jednorazowości. W przypadku zdjęć dokumentacyjnych wykonawca nie powinien wkraczać w sferę twórczości, gdyż oznaczałoby to zastępowanie walorów dokumentacyjnych, ściśle rejestracyjnych, walorami twórczymi. Takie postępowanie mogłoby przekreślić zaistnienie wymaganych walorów dokumentacyjnych i zastąpienie lub zatarcie precyzyjnej rejestracji walorami kreacyjnymi. Jest w sprawie niniejszej niesporne, że powód wykonując omawiane zdjęcia miał zamiary wyłącznie dokumentacyjne, sam powód nie podał na czym miałaby polegać jego kreacja w zakresie zdjęć, starych materiałów, które zamierzał utrwalić. Jak chodzi o fotografie dokumentów sam powód (k. 134) podkreślał ich dokumentalny charakter i podał, że nie były dopuszczalne jakiekolwiek poprawia i poprawek takich nie dokonywał.

Z wyjaśnień Ministerstwa dotyczących czynności konserwatorów wynika, że czynności konserwatora zmierzające do odtworzenia dawnego wyglądu dzieła mają zazwyczaj charakter techniczny, zaś cechy twórcze pojawiają się w przypadku dzieł skomplikowanych, wymagających opracowania projektu lub bardzo cennych, wymagających wyjątkowych kwalifikacji.

Nie podlegają autorsko prawnej ochronie rekonstrukcje utworu w tym zakresie, w jakim badacz odtwarza (często dzięki niewątpliwemu procesowi twórczemu) uprzednio istniejący, pierwotny kształt utworu (...) Wysiłek skierowany jest tu nie na kreację nowej twórczej zawartości łub planu wyrażenia, nie na uwidocznienie własnej indywidualności, lecz - przeciwnie - na "usunięcie się w cień" i wyszukiwanie (rekonstrukcję) elementów cudzej twórczości.

Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 6 września 1937 r., gdzie stwierdził, że: "istnienie w utworze cech indywidualnych twórczości zależne jest od tego (...), czy utwór jest tylko odtworzeniem istniejącego już kształtu artystycznego".

W wyroku z dnia 15 listopada 2001 r. Sąd Najwyższy stwierdził: "Wymaganie przejawowi działalności twórczej określa się często mianem "oryginalności", a wymaganie indywidualnego charakteru - terminem "indywidualność", łącznie zaś terminem "twórczość". Twórczość - tak rozumiana - jest zawsze przejawem indywidualnego ujęcia i w następstwie tego prowadzi do powstania rezultatu niepowtarzalnego i to bez względu na to, jaki jest rozmiar oryginalności rezultatu oraz jaka jest jego użyteczność lub wartość. Nie są przejawem indywidualnego ujęcia rozwiązania rutynowe, stosowane w podobnych sytuacjach, w szczególności wynikające z przyjętych w danej sytuacji reguł postępowania. Indywidualnym ujęciem może być swoista kombinacja zastosowania tych reguł, podporządkowana oryginalnej koncepcji całości." Problemem kwalifikowania fotografii dzieł sztuki, zwłaszcza dwuwymiarowych (obrazów, rysunków) jako utworów zajął się Sąd Apelacyjny w Warszawie (I ACr 453/95 - niepubl.), który stwierdził, że: "Przeciwstawieniem działalności technicznej jest taka działalność mająca na celu osiągnięcia określonego rezultatu, którego co najmniej niektóre elementy nie mogą być w całości przewidziane, jako że są pozostawione osobistemu ujęciu (interpretacji, wizji) wykonującego ten rezultat. Istota barwnej reprodukcji fotograficznej obrazów zakłada w istocie (uwzględniając techniczne możliwości w zakresie wydajności zastosowanej techniki) oddanie konkretnego zestawu kolorystycznego bez jakiejkolwiek ingerencji w ich wewnętrzną charakterystykę. Ingerencja taka stanowiłaby przejaw interpretacji treści reprodukowanego malowidła, a tylko dokonanie interpretacji dawałoby pole dla twórczej działalności - abstrahując od szczegółowego ujęcia pojęcia twórczości".

Wskazuje się nadto, że przyznanie autorsko prawnej ochrony fotografiom innych utworów w istocie wprowadziłoby do przesłanek uznania za utwór elementy związane z umiejętnościami i know how fotografującego. W sprawie niniejszej powód podkreśla swoje umiejętności i doświadczenie jako element przydatny do określenia cech utworu, do czego prawo nie daje podstaw.

Powód nie przedstawił dowodów na potwierdzenie, że wykonywane przez niego, przy tworzeniu reprodukcji czynności lub ostateczny efekt, do którego doprowadziły, mają cechy indywidualne, niepowtarzalne. Czynności autora reprodukcji mają charakter techniczny, a nie artystyczny i dlatego w braku dowodów na istnienie cech indywidualnych i artystycznych Sąd powództwo w zakresie dotyczącym wskazanych wyżej fotografii oddalił.

Za utwór nie można też uznać mapki, obrazującej trasę przelotu generała T. G. (i) (k. 10).

Jakkolwiek dopuszczalność uznania co do zasady mapy za dzieło, które może posiadać cechy indywidualności twórczości nie powinna budzić zastrzeżeń, to zauważyć należy, że powód nie tylko nie udowodnił, że wykonał mapkę przedstawioną na str. 10, ale nawet nie twierdził nawet, że tak było, bowiem wyjaśnił, że jego wkład polegał na naniesieniu na mapę innego autora linii przebiegającej od punktu oznaczonego jako (...) do punktu oznaczonego jako (...). Z twierdzenia powoda wynika zatem, że również w przypadku spornej mapki mamy do czynienia z utworem zależnym, zaś ocenie Sądu podlega - tak jak w przypadku omówionych wyżej reprodukcji - to, czy efekt pracy powoda ma cechy twórczości i indywidualności.

Sam powód nie wskazał jednoznacznie, czy za utwór uznaje rysunek naniesiony na mapę, a więc linię, którą nakreślił, czy też informacje, które pozwoliły tę linię narysować w określony sposób. Powód nie wykazał, aby miał jakiekolwiek prawa do informacji o przebiegu lotu, który obrazuje omawiana linia. Nie zostało udowodnione w procesie, że powodowi przysługują prawa autorskie do tych informacji. Nawet jeżeli to powód wysłuchał opowieści generała T. G. (i) na temat trasy lotu, to nie udowodnił, że były to informacje nowe, nieznane innym osobom ani, że zostały przez niego ustalone i utrwalone. Pozwany zarzucał, że informacje o trasie przelotu były dostępne przed wykonaniem mapki, istniała nawet "barogramka przelotu", którą generał sporządził własnoręcznie. Ciężar udowodnienia, że wytwór pracy określony w pozwie jako utwór ma określone w art. i pr. aut. cechy, w tym cechę oryginalności spoczywa na powodzie. Powód, pomimo zarzutu pozwanego nie wykazał, że wykonana przez niego linia ma cechy twórczości i indywidualności, rozumiane tak samo jak to zostało omówione w zakresie dotyczącym reprodukcji. Nie zostało wykazane, że takiej samej mapki nie mogła wykonać inna osoba, a wręcz każdy kto podjąłby się takiego zadania i dołożył szczególnej staranności. Nie zmienia powyższej oceny fakt, że powód oznaczył sporządzoną przez siebie mapkę oznaczeniem praw autorskich "T. C.", gdyż samo to oznaczenie nie czyni z mapki utworu. Jak podkreślono wyżej, o tym czy dany wytwór człowieka jest utworem chronionym prawem autorskim decydują jego cechy, a nie wola twórcy.

Z tych też względów, powództwo w zakresie obejmującym ochronę praw autorskich do omawianej mapki również musiało być oddalone.

W świetle powyższych ustaleń powództwo okazało się zasadne jedynie w części dotyczącej ochrony praw autorskich powoda do wykonanych przez niego fotografii przedstawiających Generała T. G.

Sąd Okręgowy mając na uwadze zeznania świadków, pomimo przeciwnych twierdzeń strony pozwanej przyjął, że autorem fotografii znajdujących się na k. 19, 20, 23 i 24, oraz zdjęć nr 2,7, 9, 12, 14, 15, 18 i 19 (k. 25) jest powód. T. C. i są one utworami w rozumieniu prawa autorskiego. W związku z powyższym powód mógł się domagać ochrony swoich prawa autorskich. W myśl art. 16 cytowanej ustawy autorskie prawa osobiste chronią nieograniczoną w czasie i niepodlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź twórcy z utworem, a w szczególności prawo do: autorstwa utworu; oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem albo do udostępniania go anonimowo; nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania; decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności; nadzoru nad sposobem korzystania z utworu. Z kolei art. 17 ww. ustawy stanowi, że twórcy przysługuje wyłączne prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu.

Mając na uwadze powyższe przepisy powód może zdaniem Sądu I instancji domagać się ochrony swoich praw autorskiego osobistych i majątkowych w stosunku do zdjęć wykorzystanych przez stronę pozwaną. Jako podstawię roszczenia należy wskazać art. 78 i 79 cytowanej ustawy. Zgodnie z art. 78 ust. 1 cytowanej ustawy twórca, którego autorskie prawa osobiste zostały zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania. W razie dokonanego naruszenia może także żądać, aby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności, aby złożyła publiczne oświadczenie o odpowiedniej treści i formie. Jeżeli naruszenie było zawinione, sąd może przyznać twórcy odpowiednią sumę pieniężną tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę lub - na żądanie twórcy - zobowiązać sprawcę, aby uiścił odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez twórcę cel społeczny.

Natomiast art. 79 ust. 1 cytowanej ustawy stanowi, iż uprawniony, którego autorskie prawda majątkowa zostały naruszone, może żądać od osoby, która naruszyła te praw-a:

1)

zaniechania naruszania;

2)

usunięcia skutków naruszenia;

3)

naprawienia wyrządzonej szkody:

a)

na zasadach ogólnych albo

b)

poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności, a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione - trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu;

4)

wydania uzyskanych korzyści.

Z ust. 2 tego przepisu wynika, że niezależnie od roszczeń, określonych w ust. 1, uprawniony może się domagać:

1)

jednokrotnego albo wielokrotnego ogłoszenia w prasie oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie lub podania do publicznej wiadomości części albo całości orzeczenia sądu wydanego w rozpatrywanej sprawie, w sposób i w zakresie określonym przez sąd;

2)

zapłaty przez osobę, która naruszyła autorskie prawa majątkowa, odpowiedniej sumy pieniężnej, nie niższej niż dwukrotna wysokość uprawdopodobnionych korzyści odniesionych przez sprawcę z dokonanego naruszenia, na rzecz Funduszu (...), gdy naruszenie jest zawinione i zostało dokonane w ramach działalności gospodarczej wykonywanej w cudzym albo we własnym imieniu, choćby na cudzy rachunek.

Sąd może nakazać osobie, która naruszyła autorskie prawa majątkowa, na jej wniosek i za zgodą uprawnionego, w przypadku gdy naruszenie jest niezawinione, zapłatę stosownej sumy pieniężnej na rzecz uprawnionego, jeżeli zaniechanie naruszania lub usunięcie skutków naruszenia byłoby dla osoby naruszającej niewspółmiernie dotkliwe (art. 79 ust. 3 ustawy). Jak wynika z powyższych przepisów ochrona prawna przysługuje twórcy, którego prawa autorskie zarówno osobiste jak i majątkowe zostały zagrożone bądź naruszone, niezależnie od tego czy dany utwór został w odpowiedni sposób zindywidualizowany czy też nie.

Strona pozwana naruszyła autorskie prawa osobiste powoda poprzez wykorzystanie bez jego wiedzy i zgody na stronie internetowej www,". oraz w folderze " (...)" przedmiotowych fotografii, ponadto utwory te zostały opublikowane bez wskazania ich autora. Wobec tego roszczenie dotyczące zakazania rozpowszechniania spornych fotografii Sąd Okręgowy uznał za w pełni uzasadnione i nakazał usunięcie zdjęć ze strony internetowej.

Natomiast odnosząc się do roszczenia powoda dotyczącego nakazania pozwanemu umieszczenia ogłoszenia oświadczanie o wskazanej w pozwie treści, Sąd Okręgowy uznał, że jest ono niezasadne. Wskazać należy, że o dopuszczalności uwzględnienia sformułowanej przez uprawnionego każdej postaci roszczenia o usunięcie skutków decyduje sąd orzekający w sprawie. Kontrola dokonywana przez sąd jest niezbędna z uwagi na przesądzenie nie tylko samej zasady, czy w danej sprawie doszło do naruszenia autorskich praw osobistych, lecz także w związku z potrzebą zbadania adekwatności i proporcjonalności środków polegających na usunięciu skutków w rozpoznawanej sprawy. W przypadku roszczeń, które zostały sformułowane w ten sposób, że zawierają nakaz opublikowania treści przeprosin, sąd powinien kontrolować w sposób uważny zarówno treść, jak i formę ogłoszenia. W tym zakresie oświadczenie powinno obejmować m.in. ściśle zindywidualizowane określenie czynności, która ma być dopełniona. Treść przeprosin powinna być rzeczowa i zawierać wyłącznie elementy opisowe, które zmierzają do identyfikacji zdarzenia, które dotyczy rozpoznawanej sprawy. Przeprosiny powinny mieć wyraz jednoznacznej wypowiedzi i dążyć do zapewnienia skutków polegających na odwróceniu stanu sprzed naruszenia.

Co więcej powód, domagając się opublikowania oświadczenia, powinien również szczegółowo podać, w jakiej formie ma zostać ono opublikowane. Chodzi w tym przypadku nie tylko o ogólne podanie miejsca publikacji (prasa, w tym dzienniki i czasopisma, telewizja, radio, Internet), ale o skonkretyzowanie w zależności od specyfiki środków publicznego przekazu: np. dnia wydania gazety, strony, wielkości ogłoszenia, rodzaju czcionki, w tym jej koloru i tła, czasu emisji w programie telewizyjnym, w tym wskazania, pomiędzy jakimi audycjami ma być publikowane ogłoszenie, długości emisji ogłoszenia, słownego lub graficznego sposobu jego przedstawienia, czasu i postaci wyświetlenia ogłoszenia na stronach internetowych itp.). W ocenie Sądu Okręgowego sformułowanie w pkt IV pozwu nie spełnia tych kryteriów. Przede wszystkim oświadczenie, którego zamieszczenia żąda powód nie określa precyzyjnie, które fotografie zostały wykonane przez powoda.

Co więcej w oświadczeniu powód odnosi się do dokonanych reprodukcji, które - jak już zostało ustalone - nie stanowią utworu podlegającego ochronie w rozumieniu prawa autorskiego. Powód użył w pozwie (pkt IV) określenia "większość fotografii", które nie mogło być uwzględnione, bowiem wedle ustaleń Sądu naruszenie nie dotyczy większości fotografii znajdujących się na stronie internetowe, a nadto znaczna część pozwu dotyczy nie fotografii, lecz reprodukcji, czego powód nie doprecyzował w swym żądaniu. Sąd nie ma możliwości ingerowania w treść oświadczenia i dostosowanie go do poczynionych ustaleń. W związku z tym roszczenie powoda w tym zakresie będzie podlegać oddaleniu.

W przypadku zawinionego naruszenia autorskich praw osobistych, oprócz nakazania sprawcy usunięcia skutków naruszenia, sąd może przyznać twórcy odpowiednią sumę pieniężną tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Redakcja tego przepisu wskazuje, że wymienione w nim roszczenie o zadośćuczynienie ma charakter fakultatywny, co oznacza, iż ustawodawca do uznania sądu pozostawił kwestię oceny jego zasadności. Nie oznacza to oczywiście dowolności sądu, który musi uwzględnić, iż celem zadośćuczynienia jest złagodzenie skutków negatywnych doznań wynikających z naruszenia dóbr osobistych. Dlatego ocena możliwości zasądzenia zadośćuczynienia musi być dokonywana z punktu widzenia kompensacyjnego, a nie represyjnego charakteru zadośćuczynienia (por. wyrok SN z dnia 19 kwietnia 2006 r., II PK 245/05 i powołane tam orzecznictwo). Nie każde naruszenie autorskich praw osobistych rodzi zatem prawo do żądania zadośćuczynienia na podstawie art. 78 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Sąd ma obowiązek zasądzić odpowiednią kwotę pieniężną tytułem zadośćuczynienia tylko wtedy, gdy ze względu na stopień winy sprawcy naruszenia oraz rozmiar doznanej krzywdy przez autora, samo tylko usunięcie skutków naruszenia będzie niewystarczające do zrekompensowania ujemnych przeżyć psychicznych wywołanych faktem naruszenia autorskich praw osobistych. Zadośćuczynienie nie może natomiast stanowić dla autora dodatkowego źródła dochodu z tytułu bezprawnego rozpowszechniania jego utworu.

Oceniając zasadność roszczenia powoda o zadośćuczynienie Sąd I instancji zważył, iż przedmiotowo zdjęcia znajdowały się również w zasobach rodziny Generała G. Jak wynika z ustalonego w sprawie stanu faktycznego Generał G. otrzymywał do rodzinnego zbioru zdjęcia wykonywane przez powoda. Generał G., jak i później wdowa po nim nieodpłatnie udostępniała, materiały znajdujące się w domowych zbiorach różnych organizacjom i osobom prywatnych. Sam powód przyznaje, że zdjęć, które przekazywał Generałowi nie opisywał swoim imieniem i nazwiskiem, ponieważ tak mu wypadało. Pozwany zamieszczając zdjęcie w folderze, jak i na stronie internetowej nie miał więc podstaw aby przypuszczać, że to powód jest autorem spornego zdjęcia. Co prawda pracownikom strony pozwanej znana była osoba powoda, jako bliskiego przyjaciel, biografa jak również fotografa generała i z łatwością mogli oni ustalić autorstwo fotografii, należy jednak zauważyć, że powód nie miał wyłącznych praw do fotografowania osoby Generała. W książce której autorem był powód, ze strony tytułowej wynika, że znalazły się fotografie autorstwa I. B., W. G., R. W., jak również samego T. C. Strona pozwana, posiadając pisemną zgodę wdowy po Generale na niekomercyjne wykorzystanie materiałów fotograficznych zlokalizowanych w domowym archiwum, działała w zaufaniu uzyskanych w ten sposób informacji. W korespondencji z Miastem przed wytoczeniem powództwa powód nie przedstawił także wystarczającego dowodu potwierdzającego jego autorstwo zdjęć. Dopiero przeprowadzone w niniejszej sprawie postępowanie dowodowe pozwoliło na ustalenie, że jest autorem niektórych egzemplarzy spornych fotografii. Powód, co sam przyznaje zaniechał oznaczenia zdjęcia w sposób umożliwiający identyfikację jego autora. A znając sposób postępowania Generała T. G. (i), który jemu, jak i innym osobom udostępniał materiały ze swoich domowych zbiorów, mógł liczyć się z tym, że zdjęcia te mogą zostać kiedyś opublikowane. Specyfika twórczości polegającej na wykonywaniu fotografii wymaga oznaczania dziel przez ich twórców, gdyż w przeciwnym wypadku identyfikacja autora jest utrudniona lub nawet niemożliwa.

Celem zamieszczenia przez pozwaną przedmiotowych zdjęć czy mapki była promocja osoby generała T. G. (1) przestrzeni historyczno - kulturowej, przez podkreślanie jego dokonań. Pozwana, jako osoba prawna nie czerpała zatem żadnych korzyści ekonomicznych związanych z publikacją zdjęć w folderze " (...)" czy na stronie internetowej - www (...) zdjęć służyło wszystkim mieszkańcom tego regionu, a więc było także w interesie powoda. Działania takie przyczyniają się bowiem do zainteresowania opinii publicznej w kraju i za granicą osobą Generała i pozwalają popularyzować jego dokonania, oraz podtrzymywać pamięć jego osoby. Z tego punktu widzenia czas eksploatacji zdjęcia przez pozwaną nie wywołał dotkliwych skutków dla powoda.

Stwierdzić więc należy, iż fakt zamieszczenia przez pozwaną zdjęć autorstwa powoda nie był podyktowany chęcią wyrządzenia mu przykrości, a Powiat (...) z faktu publikacji nie czerpał korzyści majątkowych, lecz działał w interesie wszystkich swoich mieszkańców. W żadnym stopniu nie zostało ograniczone zostało też w ten sposób prawo powoda do dysponowania przedmiotowymi zdjęciami, w tym także jego opublikowania w kraju i za granicą oraz czerpania z tego tytułu dochodów. Należy również zauważyć, że powód wykonał zdjęcia Generała hobbystycznie, będąc jego przyjacielem, jak to świadkowie określają adiunktem. Powód nie miał zamiaru czerpać korzyści majątkowych z tego tytułu. Oprócz tego, w ocenie Sądu Okręgowego niewątpliwe ujemne przeżycia psychiczne, których powód doznał, w znacznej części rekompensuje zobowiązanie pozwanej do usunięcia zdjęć ze strony internetowej. Z tego względu za kwotę odpowiednią w rozumieniu powołanego przepisu Sąd Okręgowy uznał 2.000 zł.

Zgodnie z art. 79 ust. 3 pkt a) ww. ustawy powód, którego autorskie prawa majątkowo zostały naruszone, może żądać od pozwanego naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych. Zastosowanie znajdują więc zasady odpowiedzialności odszkodowawczej określone w art. 361 k.c. oraz przesłanki odpowiedzialności deliktowej opisane w art. 415 k.c. Odesłanie do przepisów kodeksu cywilnego oznacza, że w odniesieniu do roszczenia odszkodowawczego pojawia się konieczność wykazania przez powoda podstawowych elementów odpowiedzialności deliktowej. Dochodzenie roszczeń odszkodowawczych będzie opierało się na ogólnej konstrukcji odpowiedzialności za czyn niedozwolony, która wymaga wykazania szkody oraz jej wysokości, winy i związku przyczynowego.

W ocenie sądu, powód nie wykazał, aby w skutek działania strony pozwanej poniósł szkodę, w związku z powyższym, jego roszczenie w tym zakresie nie zasługuje na uwzględnienie.

Orzeczenie o kosztach procesu Sąd I instancji oparł na dyspozycji art. 102 k.p.c.

Apelację od powyższego rozstrzygnięcia wniósł powód T. C., zaskarżając wyrok w części oddalającej powództwo, zarzucając:

1.

Naruszenie prawa materialnego - art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych poprzez jego niezastosowanie oraz art. 78 ust. 1 cyt. wyżej ustawy przez jego błędną wykładnię i niezastosowanie w sytuacji, gdy powód popierał żądanie zobowiązania pozwanego do złożenia stosownego oświadczenia;

2.

Naruszenie prawa procesowego - art. 233 § 1 k.p.c. przez wybiórczą ocenę materiału dowodowego i nieuwzględnienieniu dowodu z okazanej barogramki, charakteru zdjęcia tablicy pamiątkowej, konfliktu powoda z pracownikami pozwanego, co dowodziło chęci wyrządzenia skarżącemu, pominięciu charakterystycznych elementów reprodukcji wykonanych przez powoda, co dowodziło jego autorstwa, pominięciu faktu zawezwania pozwanego do próby ugodowej, a nadto błędnego ustalenia dotyczącej daty nawiązania znajomości powoda i T. G. (1) i bezpodstawne przyjęcie, że broszura z 2007 r. została opracowana przez T. C., podczas, gdy przez powoda była opracowana jedynie treść biografii.

Wskazując na powyższe skarżący domagał się zmiany wyroku i uwzględnienia powództwa poprzez nakazanie pozwanemu usunięcia wszystkich zdjęć zamieszczonych na k. 25 akt sprawy, nakazanie umieszczenia przez pozwanego stosownego oświadczenia we wskazanych bliżej tytułach prasowych oraz na sprecyzowanej stronie internetowej, zasądzenia odszkodowania w wysokości 17 600 zł, podwyższenia zasądzonego zadośćuczynienia do kwoty 10 000 zł, zasądzenia kosztów zawezwania do próby ugodowej w kwocie 40 zł oraz kosztów procesu za obie instancje.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny zważył co następuje:

Apelacja częściowo jest uzasadniona, jeżeli chodzi o odszkodowanie należne powodowi za bezprawne naruszenie jego praw autorskich w odniesieniu do wykonanych zdjęć, będących jego autorstwem. Rozważania tej kwestii jednak poprzedzone powinno być analizą podstawowych zagadnień spornych, jakie pojawiły się na tle rozpoznawanej sprawy, a mianowicie autorstwa zdjęć kwestionowanych przez powoda oraz cech fotografii determinujących uznanie jej za utwór w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2016 r. poz. 666), które to zagadnienia były w różny, a często i sprzeczny sposób oceniane przez doktrynę i orzecznictwo.

W okolicznościach rozpoznawanej sprawy bezspornym jest, że powód nie jest autorem szeregu tzw. zdjęć dawnych (T. C. k. 396-398), co, do których wykonywał retusze, naprawy zdjęć zniszczonych i uszkodzonych, skanował je, powiększał i dokonywał innego rodzaju obróbek fotograficznych. Bezsprzecznie zatem nie jest twórcą (autorem) tego rodzaju zdjęć, które-jak wynika z okoliczności sprawy - zostały wykonane przez nieznane osoby. Zgodzić się więc należ} z Sądem I instancji co tego, że powód nie może być uznany za ich twórcę, któremu przysługują jakiegokolwiek rodzaju prawa autorskie do powyższych zdjęć fotograficznych.

W dziedzinie fotografii z uwagi na jej zasadniczo odtwórczy charakter, za "twórczość" w rozumieniu art. i ust. i u.p.a.p.p. można uznać świadomy wybór momentu fotografowania, punktu widzenia, kompozycji obrazu, oświetlenia, itp., które to działania nadają fotografii indywidualne piętno (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 lipca 2002 r., III CKN 1096/00, OSNC 2003/11/150). Już z tego punktu widzenia można mieć wątpliwości w uznaniu omawianych wyżej fotografii (retuszowanych i naprawianych i kadrowanych przez powoda), za utwór. Czynienie w tym miejscu głębszych rozważań wydaje się jednak zbędne, zważywszy na fakt niewykazania przez powoda, aby przysługiwały mu autorskie prawa majątkowe do fotografii. Takowe przysługiwałyby niewątpliwie twórcy, stosownie do art. 8 ust. 2 u.p.a.p.p.

Zgodnie z art. 1 ust. 1 Pr. aut., jedynie przejawy działalności twórczej o indywidualnym charakterze mogą być uznane za dzieła i podlegają ochronie tego prawa. Chodzi zatem o kreacyjny, subiektywnie nowy, oryginalny wytwór intelektu, wywołany niepowtarzalną osobowością twórcy, który - wykonany przez kogoś innego - wyglądałby inaczej. W dziedzinie fotografii należ} odróżnić przedmiot fotografii, który sam może być dziełem i to innego autorstwa, od wykonania nośnika tego dzieła, jakim jest jego fotografia. Może być również tak, jak w rozpoznawanej sprawie, że fotografia jest wybranym przez twórcę dzieła sposobem jego utrwalenia. Fakt, że w takiej sytuacji ktoś inny jest autorem dzieła fotografowanego nie wyklucza możliwości uznania za współautora powstałego fotogramu wykonawcy zdjęcia fotograficznego dzieła. Jednakże, jak w każdym innym przypadku twórczości, konieczne jest wykazanie istnienia wkładu twórczego i indywidualnego wykonawcy fotografii w powstanie końcowego dzieła. Przyjmuje się, że za "twórczość"

w rozumieniu art. 1 ust. 1 Pr. aut. można uznać w dziedzinie fotografii artystycznej świadomy wybór momentu fotografowania, punktu widzenia, kompozycji obrazu (kadrowania), oświetlenia, ustalenia głębi, ostrości i perspektywy, zastosowania efektów specjalnych oraz zabiegi zmierzające do nadania fotografii określonego charakteru, elementy te bowiem nadają fotografii indywidualne piętno, konieczne dla uznania istnienia utworu w rozumieniu Prawa autorskiego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 lipca 2002 r., III CKN 1096/00, OSNC 2003/11/150).

W rozpoznawanej sprawie żaden z powyższych elementów twórczych nie zależał od decyzji lub wyboru powoda. Wykonywał on jedynie obsługę sprzętu technicznego. Czynił to bez wątpienia według swoich najlepszych umiejętności i wiedzy, jednak jego nie decydowała o ostatecznym kształcie dzieła, a czynności, które przy jego powstawaniu wykonywali, mógł wykonać ktoś inny z takim samym skutkiem dla efektu końcowego. Nie można go również uważać za współtwórcę utworu fotograficznego.

W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 19 lipca 1972 r., II CR 575/71 (OSNC 973/4/67), wydanym w sprawie dotyczącej także współtwórstwa w dziełach fotograficznych, wyrażone zostało stanowisko, że współtwórczość w rozumieniu Prawa autorskiego nie zachodzi, gdy współpraca określonej osoby nie ma charakteru twórczego, lecz pomocniczy, chociażby umiejętność wykonywania czynności pomocniczych wymagała wysokiego stopnia wiedzy fachowej, zręczności i inicjatywy osobistej. Stanowisko to należ} podzielić i odnieść do udziału powoda w powstaniu spornych dzieł, któiy aczkolwiek znaczny i wysoce profesjonalny, nie byl udziałem twórczym w rozumieniu art. 9 ust. 1 w związku z art. 1 ust. 1 Pr. aut. W. - w rozumieniu praw-a autorskiego - nie zachodzi, gdy współpraca określonej osoby nie ma charakteru twórczego, lecz pomocniczy, chociażby umiejętność wykonywania czynności pomocniczych wymagała wysokiego stopnia wiedzy fachowej, zręczności i inicjatywy osobistej.

O tym, kiedy współpracę kilku osób można uważać za współtwórczość, decyduje konkretny stan faktyczny, w każdym razie jednak współtwórczość ma miejsce tylko przy istnieniu porozumienia współtwórców co do stworzenia wspólnym wysiłkiem wspólnego dzieła. Porozumienie takie może wynikać z umowy albo z czynności konkludentnych. Prawo autorskie nie zna natomiast wypadku powstania ex lege wspólnych, łączących praw autorskich, niezależnie od woli twórców.

W świetle powyższego, odmienne wywody apelacji odnośnie tego, że pozwany nie wykazał, żeby to on lub na jego zlecenie dokonywali powyższej obróbki zdjęć niczego w tej mierze nie zmienia. Niniejszy proces nie ma bowiem za zadanie ustalić kto dokonywał powyższej obróbki (naprawy) zdjęć, skoro - jak wyżej wskazano - bez względu na osobę dokonująca tego rodzaju czynności, nie można jej uznać za twórcę (autora) zdjęcia, któremu przysługiwałyby do niego prawa autorskie.

Zgodzić się także należy zgodzić ze stanowiskiem Sądu Okręgowego, że nie każda fotografia jest utworem w rozumieniu art. i ust. 2 pkt 3 prawa autorskiego.

Utwór fotograficzny należy definiować jako spełniający przesłanki ochrony prawnoautorskiej obraz realnych osób, rzeczy lub zjawisk utrwalany za pomocą określonej techniki wizualnej, a konkretnie techniki wykorzystującej efekt działania promieniowania na materiał zdolny do rejestracji obrazu. O jego zdolności bycia przedmiotem prawa autorskiego decyduje wyłącznie charakter obrazu. W celu wyodrębnienia utworu fotograficznego decydujące znaczenie ma zasadniczo sposób utrwalenia.

W doktrynie podnosi się, że prawnoautorska ochrona fotografii "powstaje tylko wówczas, gdy spełnione są ogólnie wymagane kryteria, a więc gdy fotografia jest rezultatem pracy twórczej, gdy cechuje ją inwencja i samodzielność artystyczna". Wykluczona jest ochrona fotografii "czysto rejestracyjnych" oraz fotografie innych obiektów "nastawione na wierne odtworzenie oryginału". "Oryginalność fotografii" - wskazują J. B. i R. M. - "może znajdować oparcie też w samym zestawieniu (ułożeniu) fotografowanych osób czy przedmiotów, w kompozycji obrazu, w zastosowanej »oprawie« (tle), jak i w uzyskiwanych efektach barwnych itp. Cech oryginalności dopatrzyć się można również w połączeniu kilku fotografii (fotomontaż)" (por. J. Barta, R. Markiewicz, w: System prawa prywatnego. Tom 13. Prawo autorskie, red. J. Barta, wyd. 2, Warszawa, s. 31).

Utwór fotograficzny jest subiektywną wizją rzeczywistości, albowiem oddaje sposób widzenia świata przez autora. Obraz fotograficzny jest zależny od jego osobowości i uwarunkowanych nią preferencji estetycznych i ideowych. Elementem twórczym utworu fotograficznego jest wybór, gdyż to w jego wyniku dochodzi do nadania obrazowi fotograficznemu piętna osobowości autora. Cesze (elementowi) obrazu fotograficznego (wybór w znaczeniu przedmiotowym) odpowiada stanowiąca jego źródło czynność twórcy tego obrazu (wybór w znaczeniu funkcjonalnym). Nie istnieje twórczość fotograficzna tam, gdzie nie ma wyboru, tzn. w sytuacji gdy dany element obrazu fotograficznego nie jest wynikiem twórczego wyboru autora, lecz okoliczności od niego niezależnych, a mogących mieć swoje źródło zarówno w przeznaczeniu danej fotografii, jak i w uwarunkowaniach czysto technicznych. Wybór jako element twórczy dotyczy w szczególności uporządkowania i aranżacji przedmiotu fotografowania, kompozycji obrazu (kadr), momentu fotografowania, przestawienia ruchu, odtworzenia wrażenia głębi (perspektywa), ostrości obrazu i głębi ostrości, barwy i jasności. Twórcze kształtowanie obrazu fotograficznego może mieć miejsce nie tylko w momencie zwolnienia spustu migawki aparatu fotograficznego, lecz także przed tą chwilą (w zakresie aranżacji przedmiotu fotografowania) i po niej (tradycyjna obróbka laboratoryjna albo cyfrowa) (por. R.M. Sarbiński, Utwór fotograficzny i jego twórca w prawie autorskim, Kraków 2004, s. 113 i n.).

Zatem zdjęcia dokumentów (świadectw, licencji, dyplomów), mapy, tablicy pamiątkowej, karykatury, medalu nie mogą być - w ocenie Sądu Apelacyjnego - uznane za utwór w rozumieniu prawa autorskiego, z przyczyn wskazanych wyżej.

Jeżeli chodzi o fotografie dzieł sztuki, a za takie niewątpliwie należy uznać pamiątkowe medale, tablice, karykatury i rysunki, dwa sądowe dotyczące tej kwestii zgodnie udzielają tu negatywnej odpowiedzi.

Sąd Apelacyjny w Warszawie w orzeczeniu z dnia 5 lipca 1995 r., (I ACr 453/95, Prawo autorskie w orzecznictwie..., red. T. Grzeszak) wypowiedział się, że "istota barwnej reprodukcji fotograficznej obrazów zakłada w istocie (uwzględniając techniczne możliwości w zakresie wydajności zastosowanej techniki) oddanie konkretnego zestawu kolorystycznego bez jakiejkolwiek ingerencji w ich wewnętrzną charakterystykę. Ingerencja taka stanowiłaby przejaw interpretacji treści reprodukowanego malowidła, a tylko dokonanie interpretacji dawałoby pole dla twórczej działalności - abstrahując od szczegółowego ujęcia pojęcia twórczości. Wskazane przez nich cechy służyć więc mogły jedynie do wiernego oddania fotografowanych obrazów, samodzielność zaś w wyborze stosowanej techniki miała na celu osiągnięcie powyższego rezultatu".

Podobne stanowisko zajął SN - Izba Administracyjna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w orzeczeniu z dnia 26 czerwca 1998 r., I PKN 196/98, OSP 1999, z. ii, poz. 207, s. 577, z glosą T. K. Czytamy w nim: "Według art. 1 ust. 2 (...) utworem może być także fotografia, jeżeli jest «przejawem działalności twórczej o indywidualnym charakterze». Tak sformułowana definicja zakłada, że przejaw działalności twórczej wtedy może być uznany za utwór, gdy nosi piętno właściwe danej jednostce, znamiona odróżniające go od innych. (...) W czynnościach powoda jako fotografa (renowatora) nie mieszczą się elementy twórcze, lecz odtwórcze. Jego obowiązkiem nic było bowiem wykonywanie zdjęć obrazów i innych przedmiotów sztuki w sposób oddający wrażenia artystyczne powoda czy też wyrażający jego wizję artystyczną, lecz wykonywanie zdjęć odtwarzających przy pomocy fotografii rzeczywisty stan zbiorów muzealnych i obiektów budowlanych".

Natomiast gdy fotografia spełnia funkcję wyłącznie rejestracyjną, wykonana jest według wyraźnie dla autora określonego sposobu, przy zastosowaniu ściśle określonych norm, co pozbawia fotografię cech twórczości osobistej; tak wyrok SN z dnia 10 maja 1976 r., IV CR 127/76, OSNC 1977, Nr 4, poz. 69.

W konsekwencji przykładem zdjęć, którym odmówiono waloru twórczości są fotografie o charakterze reprodukcyjnym, których istota wyczerpuje się w wiernym odwzorowaniu fotografowanego obiektu (wyrok SA w Warszawie z dnia 5 lipca 1995 r., I ACr 453/95, LEX nr 62609; podobnie wyrok SN z dnia 26 czerwca 1998 r., I PKN 196/98, OSP 1999, z. 11, poz. 207), zdjęcia biżuterii przeznaczonej do sprzedaży na aukcji internetowej (wyrok SA w Lublinie z dnia 18 grudnia 2008 r., I ACa 602/08, niepubl.) czy ujęcia elementów budowlanych, np. drzwi, kominków, mające charakter wyłącznie faktograficzny (wyrok SA w Lublinie z dnia 26 maja 2010 r., I ACa 206/10, orzecznictwo.net).

Jeżeli zaś chodzi o zdjęcia dokumentów i rysunków, to ich przedmiot i funkcja fotografii (utrwalenie wyglądu dokumentu, rysunku) zbliżają je do zdjęć technicznych, wykonanych wg ściśle ustalonych lub ogólnie przyjętych założeń o cechach wyłącznie dokumentacyjnych lub rejestracyjnych. Nie pozwalają na osobiste piętno i ujęcie fotografującego (autora). Punkt fotografowania leży w nich centralnie naprzeciwko powierzchni obrazu, a materiał światłoczuły musi być do niej równoległy. Niedopuszczalne są tu efekty specjalne, a wybór metody fotografowania pozostaje bez wpływu na obraz fotograficzny. Trudno też wskazać na element wyboru, indywidualizm czy oryginalność twórcy. Wytwór taki, który stanowi jedynie powielenie istniejących już wytworów nie może być uznany za dzieło autorskie, bo nie wykazuje cech oryginalności.

Podzielić należy także rozważania Sądu I instancji co do kwestii powstania mapy obrazującej linię rekordowego przelotu szybowcem na trasie B. - M. S. Bezsprzecznie powód, wykorzystując stosowną mapę obrazującą Rzecząpospolitą z okresu przelotu, dokonał wyróżnienia na niej dużymi literami (kapitalikami) w-skazanych wyżej miejscowości startu i mety przelotu, a na podstawie uzyskanych informacji, posiadanych dokumentów, dokonał połączenia tych linii, wyznaczając przebieg rekordowego lotu. Niezależnie od wykorzystania mapy, niebędącej dziełem powoda, tego rodzaju mapa przelotu stanowi utwór w rozumieniu prawa autorskiego, jako nowy, dotychczas nieistniejący przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, utrwalony w jakiejkolwiek postaci. Tyle tylko, że skarżący domagał się ochrony nie tej szczególnej mapy, a zdjęcia mapy, które wykonane zostało z zachowanie reguł zdjęcia technicznego. Także tym regułom podlega, a wiec, jak to wyżej wskazano, nie ma cech utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 prawa autorskiego i nie podlega ochronie przewidzianej w jego przepisach. Reasumując, wszystkie wskazane wyżej argumenty i rozważania, prowadza do wniosku, że Sąd I instancji prawidłowo uznał zdjęcia umieszczone na stronie internetowej www... i oznaczone na dołączonym do akt wydruku z k. 25 akt sprawy w ilości ośmiu sztuk i oznaczone nr 2, 7, 9, 12, 14, 15, 18 i 19 oraz czterech na k. 19, 20, 23, i 24 akt sprawy (łącznie 12), za będące jednocześnie autorstwa powoda i spełniające cechę utworu fotograficznego w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 3 prawa autorskiego.

Wreszcie bezzasadne są zarzuty naruszenia prawa procesowego polegające w ocenie skarżącego na wadliwy ustaleniu daty początkowej znajomości pomiędzy powodem a T. G. (1), charakterystycznych elementów reprodukcji dokonanych przez powoda, przed procesowych prób ugodowych, czy tez częściowego jedynie autorstwa powoda w odniesieniu do broszury z 2007 r. Są to okoliczności pozostające bez znaczenia dla rozstrzygnięcia spraw}. Zatem nie można tez uznać za usprawiedliwiony zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.

Przechodząc do roszczeń odszkodowawczych zgłaszanych przez powoda, należy wskazać, że Sąd Apelacyjny nie podziela stanowiska Sądu 1 instancji co do tego, że utrata mocy obowiązującej art. 79 ust. 3 pkt b in fine (w zakresie możności żądania przez uprawnionego w przypadku gdy naruszenie jest zawinione - trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu), pociągnęła za sobą możliwość dochodzenia odszkodowania jedynie na zasadach ogólnych (art. 415 k.c., art. 361 k.c.). Przeciwnie, wciąż obowiązującym jest art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b w zakresie, w jakim wskazuje na możliwość domagania się dwukrotności stosownego wynagrodzenia.

Przez "stosowne wynagrodzenie" należy rozumieć takie wynagrodzenie, jakie otrzymałby podmiot prawa autorskiego gdyby pozwany zawarł z nim umówię o korzystanie z utworu w zakresie dokonanego naruszenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 2004 r., II CK 90/03, OSNC 2005, Nr 4, poz. 66, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 listopada 2006 r., II CSK 245/06, LEX nr 233063). Powyższe zatem oznacza, że powód - wbrew przyjętej przez Sąd Okręgowy tezie - nie musiał wykazywać wysokości poniesionej szkody, czy wykazywać, że żądana kwota rzeczywiście uwzględnia stosowne wynagrodzenie, a jedynie winien był wykazać fakt naruszenia autorskich praw majątkowych. Obowiązkom w tym zakresie powód w ocenie Sądu Apelacyjnego sprosta! w całości. Przyjmując niekwestionowaną, a jednocześnie uzasadnioną i niewygórowaną wskazywana przez powoda kwotę 200 zł wynagrodzenia za jedno zdjęcie i uznając, za Sądem I instancji, że ochronie podlega łącznie 12 zdjęć (8 umieszczonych na stronie internetowej i 4 w wydaniu wersji papierowej) łączna wysokość wynagrodzenia sprowadza się do kwoty 4 800 zł. (12 x 200 zł x 2).

Odsetki od tej kwoty należą się od dnia 17 września 2012 r., kiedy to tego rodzaju żądanie zostało zgłoszone i doręczone stronie przeciwnej. Nie ma podstaw by podzielić stanowisko powoda, by odsetki od odszkodowania były należne od wcześniejszej daty, zwłaszcza wskazywanej przez skarżącego odpowiedzi pozwanego na żądanie powoda w zakresie zaniechania naruszania jego niemajątkowych praw autorskich.

Zważyć należy, że powód nie domagał się odsetek od odszkodowania ani w zawezwaniu do próby ugodowej, pomimo, że formułował analogiczne roszczenia pieniężne skierowane wobec pozwanego, ani w pozwie. Po raz pierwszy żądanie zapłaty odsetek (i to jedynie od odszkodowania) pojawiło się w dniu 17 września 2012 r. w piśmie złożonym przez pełnomocnika powoda na rozprawie i doręczonym jego przeciwnikowi procesowemu. Za wcześniejsze żądanie zapłaty odsetek nie może być uznane pismo pozwanego odmawiające spełnienia niemajątkowych żądań powoda, gdyż żądanie skierowane do pozwanego nie mówiło nic o roszczeniach finansowych. Tym bardziej nie można więc uznać, by stanowiło ono o wymagalności odsetek.

Nie znalazł Sąd II instancji podstawy, by zakwestionować stanowisko Sądu Okręgowego co do wysokości zadośćuczynienia. Podzielając w całości argumenty przytoczone w pisemnych motywach tego stanowiska (k. 20 - 21 uzasadnienia) wskazać też należy, że ochrona prawnoautorska nie została udzielona co do przeważającej części kwestionowanych przez powoda zdjęć. Zważyć należy, że na 44 zdjęcia, jakie były wskazywane przez powoda (łącznie), ochrona została udzielona jedynie co do 12, (w tym 4 opublikowanych dwukrotnie - tak w formie papierowej jak i internetowej). Również i ta ilościowa okoliczność, obok kwestii poruszonych przez Sąd I instancji, również rzutuje na wysokość zadośćuczynienia. Nie jest bowiem obojętne dla jego wymiaru, że żądana kwota 10 000 zł. dotyczyła wszystkich 44 zdjęć, podczas, gdy ochrony udzielono jedynie ok. 25% z nich. Nie może fakt ten pozostawać bez wpływu na wysokość zadośćuczynienia.

Przechodząc z kolei do podniesionego w apelacji zarzutu dotyczącego nie zasądzenia przez Sąd Okręgowy zadośćuczynienia w żadnym rozmiarze wskazać należ), że redakcja art. 78 ust. 1 ustawy wskazuje, że wymienione w nim roszczenie o zadośćuczynienie ma charakter fakultatywny, co oznacza, iż ustawodawca do uznania sądu pozostawi! kwestię oceny jego zasadności. Powyższa konkluzja nie oznacza oczywiście dowolności sądu, który musi uwzględnić, iż celem zadośćuczynienia jest złagodzenie skutków negatywnych doznań wynikających z naruszenia dóbr osobistych. Dlatego ocena możliwości zasądzenia zadośćuczynienia musi być dokonywana z punktu widzenia kompensacyjnego, a nie represyjnego charakteru zadośćuczynienia (por. wyrok SN z dnia 19 kwietnia 2006 r., II PK 245/05 i powołane tam orzecznictwo). Nie każde naruszenie autorskich praw osobistych rodzi zatem prawe do żądania zadośćuczynienia na podstawie art. 78 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

W ocenie Sądu Apelacyjnego w niniejszym postępowaniu powód w ramach zaoferowanego materiału dowodowego nie wykazał w żaden sposób zaistnienia krzywdy, która powodowałaby konieczność zasądzenia na jego rzecz stosowniejszego (wyższego) zadośćuczynienia. Przede wszystkim powód nie wykazał, nawet nie powoływał się na jakiekolwiek okoliczności, które umożliwiałyby przyjęcie, że wskutek działania pozwanych naruszone zostało dobre imię powoda, nadszarpnięte zostało zaufanie do niego, które powodowałoby ujemne przeżycia psychicznych powoda, a tym samym krzywdę. Sąd ma obowiązek zasądzić odpowiednią kwotę pieniężną tytułem zadośćuczynienia tylko wtedy, gdy ze względu na stopień winy sprawcy naruszenia oraz rozmiar doznanej krzywdy przez autora, samo usunięcie skutków naruszenia będzie niewystarczające do zrekompensowania ujemnych przeżyć psychicznych wywołanych faktem naruszenia autorskich praw osobistych. Zadośćuczynienie nie może natomiast stanowić dla autora dodatkowego źródła dochodu z tytułu bezprawnego rozpowszechniania jego utworu. W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy słusznie nie dopatrzył się zaistnienia po stronie powoda krzywdy, która uzasadniałaby zasądzenie na jego rzecz kwoty wyższej niż 2000 zł. tytułem zadośćuczynienia. Tym samym zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 78 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych w zakresie nie zasądzenia zadośćuczynienia uznać należało za bezzasadny.

Nie znalazł Sąd Apelacyjny podstaw, by zmienić zaskarżony wyrok w zakresie żądania opublikowania przez pozwanego stosownego oświadczenia. Celem umożliwienia powodowi skuteczną możliwość realizacji tego roszczenia, dostrzegając jednocześnie niedostatki takiej treści oświadczenia, jakie zostało zgłoszone w pozwie i podzielając zastrzeżenia i wnioski Sądu Okręgowego, zobowiązał pełnomocnika pozwanego do uzupełnienia braków apelacji w tym zakresie. Stanowisko takie uzasadnione jest tak poglądami doktryny jak i praktyki.

Występując z żądaniem złożenia oświadczenia, twórca powinien określić jego treść w pozwie (por. wyrok SN z 22 grudnia 1997 r., II CKN 546/97. LexisNexis nr (...), OSNC 1998, nr 7-9, poz. 119). Wymóg ten wynika z art. 187 § 1 pkt 1 k.p.c., zgodnie z którym pozew powinien zawierać dokładnie określone żądanie. Zaniechanie sprecyzowania treści żądanego oświadczenia powinno być traktowane jako brak formalny pozwu, podlegający uzupełnieniu w trybie art. 130 k.p.c. (J. Sadomski, Naruszenie dóbr osobistych przez media, Warszawa 2003, s. 91).

W doktrynie pojawiają się opinie, w myśl których sentencja wyroku może ograniczyć się do nakazania złożenia "oświadczenia w formie odpowiedniego przeproszenia" (A. S., Glosa do wyroku SN z 19 stycznia 19821\, IV CR 500/81, LexisNexis nr (...), cyt. za: System Prawa Prywatnego, Prawe Autorskie, 1.13, ted. J. B., W. 2007, s. 710). Stanowisko to nie przyjęło się jednak szerzej w praktyce. Obowiązek sprecyzowania przez dochodzącego ochrony treści żądanego oświadczenia nie oznacza, że Sąd jest nią bezwzględnie związany. Do sądu należy ostateczna ocena, czy żądana przez powoda treść oświadczenia jest odpowiednia do usunięcia skutków naruszenia, dlatego sąd może ingerować w postulowaną treść oświadczenia przez ograniczenie jej zakresu czy uściślenie określonych sformułowań (por. wyrok SN z 2 lutego 2011 r., II CSK 393/2010, LexisNexis nr (...)).

Zarówno z art. 24 k.c., jak i art. 78 ust. 1 u.p.a.p.p. wynika, iż w przypadku naruszenia autorskich dóbr osobistych, niezależnie od zawinienia sprawcy, twórca może wystąpić z roszczeniem o usunięcie skutków naruszenia. Wybór odpowiedniej formy i ustalenie treści środka służącego do usunięcia skutków naruszenia są związane z okolicznościami konkretnej sprawy. Ostateczna ocena w kwestii odpowiedniości treści i formy oświadczenia, jako czynności potrzebnej do usunięcia skutków naruszenia autorskich praw osobistych należy do sądu orzekającego. Jej kryteria stanowią: zakres i skutki naruszenia, zasięg publikacji powodującej naruszenie. W razie naruszenia dóbr osobistych celem ochrony udzielonej pokrzywdzonemu jest dążenie do usunięcia skutków tego naruszenia i kompensata doznanej krzywdy bez elementu represji podmiotu odpowiedzialnego za naruszenie dóbr osobistych.

Choć braki apelacji w tym zakresie zostały uzupełnione, to jednak ostateczna treść oświadczenia, która sprowadza się do stwierdzenia, że większość zdjęć zamieszczonych przez pozwanego w wersji papierowej i internetowej wykonanych przez niego wydań są autorstwa powoda lub pochodzi ze zbiorów jego reprodukcji (por. pismo z dnia 7 czerwca 2016 r.) nie spełnia zdaniem Sądu Apelacyjnego wymogów konkretnego, stanowczego i ścisłego w takim stopniu, że nie może podlegać korekcie sądowej. Korekta ta bowiem prowadziłaby bowiem do całkowitej zmiany jego treści, zastępując treść wskazaną w sposób niemalże całkowity a nie tylko ograniczając jej zakres czy precyzując szczegóły.

Pożądana jego treść winna się koncentrować wokół tego, które ze zdjęć umieszczonych przez pozwanego w jego publikacjach papierowych i internetowych było autorstwa powoda (niezależnie od kwestii spornych w tym zakresie, o jakich była mowa wyżej w zakresie prawnoautorskiej ochrony tych utworów), na jakich kartach są umieszczone lub poprzez ich inne zindywidualizowanie. Zważyć przy tym należy, że powodowi chodziło o udzielenie ochrony w zakresie 44 zdjęć, a żądana treść oświadczenia nie tylko się do nich nie odnosi w jakikolwiek sposób, ale sama wykracza poza autorstwo powoda, odwołując się do posiadanych reprodukcji 1 zbiorów. Ostatecznie zatem nie spełnia kryteriów opisywanych wyżej, co skutkowałoby ostatecznie samodzielnym formułowaniem merytorycznej treści oświadczenia przez Sąd, a nie jedynie ingerencją przez ograniczenie jej zakresu czy uściślenie określonych sformułowań. Przeciwne argumenty skutkowałyby przyjęciem, że jedynie techniczne zagadnienia publikacji oświadczenia, które zostały sformułowane jednoznacznie i stanowczo, pozwalają na publikację a nie sama jej merytoryczna treść.

Podkreślić należy, że nie chodzi tu o to, by oświadczenie było zgodne co do ilości zdjęć z wynikami postępowania dowodowego. Chodzi natomiast o to, by powód określił wyraźnie i stanowczo poprzez indywidualizację ilościową i jakościową tych zdjęć, które zostały użyte bez jego wiedzy i zgoda i co do których rości sobie prawo autorstwa. Stwierdzenia, które odnoszą się do publikacji i odwołują się do "niektórych", "prawie wszystkich", "większości" zdjęć tam umieszczonych, nie spełniają kryterium. A winno być ono oceniane z punktu widzenia usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych powoda jako ich autora. Jednocześnie poza te granice nie może wykraczać.

Skoro sąd ma wybierać z większości, dokonywać selekcji pod kątem widzenia autorstwa i kryterium posiadania zbiorów reprodukcji jest to tak głęboka ingerencja w treść oświadczenia, że prowadzi do konieczności samodzielnego formułowania jego merytorycznej treści przez sąd, a nie jego korekty. Dlatego żądanie apelacji w tej części oddalono.

Ostatecznie krytycznie odnieść się należy do niedopuszczalnej na etapie postępowania apelacyjnego zmianie powództwa i apelacji. Zgodnie z art. 383 k.p.c. w postępowaniu apelacyjnym nie można rozszerzyć żądania pozwu ani występować z nowymi roszczeniami. Jednakże w razie zmiany okoliczności można żądać zamiast pierwotnego przedmiotu sporu jego wartości lub innego przedmiotu, a w sprawach o świadczenie powtarzające się można nadto rozszerzyć żądanie pozwu o świadczenia za dalsze okresy.

W postępowaniu apelacyjnym sąd drugiej instancji co prawda nie ogranicza się do kontroli prawidłowości zaskarżonego wyroku sądu pierwszej instancji i ponownie - w granicach apelacji - rozpoznaje sprawę w jej aspekcie merytorycznym, jednakże punktem wyjścia są dla niego skonkretyzowane już wcześniej żądania oraz twierdzenia obronne stron. Niemniej jednak w postępowaniu apelacyjnym strony mogą podejmować pewne akty dyspozycyjne. Dopuszczalne jest mianowicie cofnięcie lub ograniczenie powództwa, a także uznanie pozwu i zawarcie ugody. We wszystkich tych wypadkach dochodzi bowiem do ograniczenia zakresu kognicji sądu drugiej instancji w stosunku do tego, co było przedmiotem postępowania przed sądem pierwszej instancji, stąd też uwzględnienie wymienionych czynności nie koliduje z charakterem postępowania apelacyjnego.

Inaczej musi kształtować się kwestia rozszerzenia powództwa, skoro prowadziłoby ono do rozpoznania w postępowaniu apelacyjnym roszczenia nieobjętego dotychczasowym postępowaniem. Wzgląd na istotę postępowania przed sądem drugiej instancji legł u podstaw obowiązywania generalnej reguły, że nie można w nim rozszerzać żądania pozwu ani występować z nowymi roszczeniami (art. 383 zdanie pierwsze k.p.c.). Jednakże w razie zmiany okoliczności można żądać zamiast pierwotnego przedmiotu sporu jego wartości lub innego przedmiotu, a w sprawach o świadczenie powtarzające się można nadto rozszerzyć żądanie pozwu o świadczenia za dalsze okresy (art. 383 k.p.c. zdanie drugie). Komentowany artykuł wyznacza więc stosunkowo wąski zakres dopuszczalności zmiany powództwa.

W procesie cywilnym zmiana powództwa może mieć także postać zmiany jego podstawy faktycznej (art. 187 § 1 pkt 1 k.p.c.). Regulacja zawarta w art. 383 k.p.c. sprawia, że tego rodzaju zmiana w postępowaniu apelacyjnym nie jest dopuszczalna. Przedmiotem rozpoznania apelacyjnego może być zatem tylko to roszczenie, które było rozpoznane przez sąd pierwszej instancji. Zmiana podstawy roszczenia stanowi w istocie wystąpienie z nowym żądaniem w miejsce dotychczasowego, dlatego też zgłoszenie tego żądania dopiero przed sądem drugiej instancji powinno prowadzić - wobec jego niedopuszczalności - do wydania postanowienia o przekazaniu sprawy w tym zakresie właściwemu sądowi.

Niezależnie od poczynionych wyżej uwag wskazać należy, że podstawą jakościowej zmiany powództwa mają być "zmienione okoliczności". Skoro tym samym chodzi o "nowe fakty", to wylania się kwestia, czy zmianę tę należy poddawać ocenie z punktu widzenia art. 381 k.p.c.

Powstaje także pytanie, czy sąd drugiej instancji może pominąć te "nowe fakty". Ewentualność taka wchodziłaby w rachubę, jeżeli strona nowe fakty mogła powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji. Winna ona zatem ona okoliczności na uzasadnienie powyższej nowości wskazać w sposób konkretny i odnoszący się do wymogów powyższego przepisu. Stanowi on, iż Sąd drugiej instancji może pominąć nowe fakty i dowody, jeżeli strona mogła je powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, chyba że potrzeba powołania się na nie wynikła później. Skoro tego nie uczyniła, art. 383 k.p.c. i art. 381 k.p.c. nie pozwalają co do zasady w okolicznościach rozpoznawanej sprawy uwzględnić tegoż zmienione żądania.

Te same wywody i argumenty jak powołane wyżej na tle art. 383 k.p.c. odnieść należy do podniesionego dopiero w apelacji żądania zasądzenia na rzecz powoda kosztów postępowania poniesionych przez niego w związku z zawezwaniem do próby ugodowej. Dodatkowo zwrócić należy uwagę skarżącego na dyspozycję art. 109 § 1 k.p.c. w świetle której żądanie takie jest dopuszczalne tylko w tym postępowaniu, w związku z którym koszty te zostały poniesione, o ile zgłoszone zostały w przewidzianym terminie. Jeżeli nie orzeczono w nim o kosztach, zastosowanie ma regulacja z art. 108 k.p.c. Nie ma natomiast możliwości zasądzenia tego rodzaju kosztów w innym postępowaniu toczącym się z udziałem stron.

Koszy procesu rozliczono pomiędzy stronami na zasadzie art. 100 k.p.c. stosunkowo je rozdzielono i mając na uwadze, że powód wygrał apelację tylko w niespełna 20%. Tak więc 80% poniesionych przez obie strony kosztów za II instancję musi ponieść on. Powód uiścił wpis (i 880 zł.) i poniósł wynagrodzenie adwokata w II instancji 270 + 1 800 zł. Pozwany poniósł wynagrodzenie swego pełnomocnika - w tej samej wysokości (2070 zł.). Łączna wysokość kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym wynosi 6 020 zł, a powoda obciąża ich 80%, czyli 4 816 zł. Skoro do tej pory powód uiścił 3 950 zł. (1 880+1800+270), to winien pozwanemu dopłacić różnicę (4 816-3 950), czyli 866 zł.

Mając powyższe na uwadze na zasadzie art. 385 k.p.c. i art. 386 § 1 k.p.c. oraz art. 100 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. orzeczono jak w sentencji.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.