Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1954623

Wyrok
Sądu Apelacyjnego w Krakowie
z dnia 18 września 2015 r.
I ACa 624/15
Powołanie się przez stronę na wykrycie nowych środków dowodowych jako podstawę wznowienia postępowania.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SA Zbigniew Ducki.

Sędziowie SA: Grzegorz Krężołek (spr.), Robert Jurga.

Sentencja

Sąd Apelacyjny w Krakowie - Wydział I Cywilny po rozpoznaniu w dniu 18 września 2015 r. w Krakowie na rozprawie sprawy z powództwa Syndyka masy upadłości (...) (...) Sp. z o.o. w Z. w upadłości likwidacyjnej przeciwko J. D. (1) o zapłatę na skutek skargi pozwanego J. D. (1) o wznowienie postępowania zakończonego prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 20 listopada 2012 r., sygn. akt I ACa 1034/12:

1.

oddala skargę;

2.

zasądza od skarżącego J. D. (1) na rzecz Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (...) - (...) upadłości likwidacyjnej w Z. kwotę 5 400 zł (pięć tysięcy czterysta złotych) tytułem kosztów postępowania skargowego.

Uzasadnienie faktyczne

Złożoną skargą, pozwany J. D. (1), objął postępowanie zakończone prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 20 listopada 2012 r., w sprawie o sygnaturze I ACa 1034/ 12, którym została oddalona, złożona przez niego apelacja od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 15 maja 2012 r., który w sprawie oznaczonej sygnaturą I C 1377/09, uwzględnił w całości roszczenie strony powodowej - syndyka masy upadłości (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością - w upadłości likwidacyjnej w Z. o zwrot pożyczki w kwocie 2 000 000 złotych wraz odsetkami.

Domagając się wznowienia postępowania, a w jego następstwie zamiany wyroku Sądu Apelacyjnego, nadania mu treści reformatoryjnej i oddalenia powództwa syndyka oraz obciążenia go kosztami postępowania, których częścią miały być koszty zastępstwa procesowego.

Powołaną przez J. D. (1) podstawą wznowienia była właściwa podstawa restytucyjna, opisana w art. 404 § 2 k.p.c., w postaci nowych środków dowodowych, które jakakolwiek istniały już w trakcie postępowania rozpoznawczego, ale zostały wykryte, w sposób umożliwiający skorzystanie z nich przez skarżącego, już po jego prawomocnym zakończeniu.

Jak wynikało z motywów skargi dowody te, w postaci oryginału umowy pożyczki z dnia 26 maja 2006 r. zawartej pomiędzy pozwanym a A. Ś. (1) oraz oryginałów niezapisanych kartek papieru z podpisami in blanco złożonymi na nich przez J. D. (2), zostały ujawnione w ramach czynności, które podjęła policja kantonalna w Z. w realizacji wystąpienia o pomoc prawna przez Prokuraturę Okręgową w Krakowie, która prowadziła przeciwko A. Ś. postępowanie przygotowawcze oznaczone sygnaturą VI Ds. 49/08/ Sp, w związku z jego działalnością w ramach spółek z ograniczoną odpowiedzialnością (...) (...) w Z.

W ramach tych czynności, mających miejsce w roku 2014, nadzorowanych przez Prokuraturę kantonu (...) w Z. ujawniono oryginały tych dokumentów, w skrytce A. Ś. (1) w jednym z banków tym mieście.

Ujawnienie tych dokumentów z których pozwany dotąd nie mógł skorzystać, miało, w ocenie skarżącego, zasadnicze znaczenie dla wyniku prawomocnie zakończonego postępowania. Oto bowiem, ponieważ ustalenia faktyczne, które były podstawą wydania wyroku przez Sąd I instancji jak i Sądu Apelacyjnego w prawomocnie zakończonym postępowaniu, opierały się w istocie na dwóch dowodach: potwierdzeniu bankowego przelewu na rzecz pozwanego sumy 2000 000 złotych z konta spółki (...) (...) z daty 26 maja 2006 r. ze wskazaniem jego tytułu jako pożyczki oraz relacji A. Ś. (1), przesłuchanego w charakterze świadka.

Zgodnie z jej treścią do zawarcia umowy pożyczki pomiędzy J. D., a nim jako prezesem zarządu spółki (...) zawartej w imieniu i ze skutkiem dla podmiotu korporacyjnego, miało dojść w formie ustnej. Nadto świadek przeczył aby miał w swojej dyspozycji niezapisane kartki papieru z podpisami in blanco J. D. i aby kiedykolwiek miał je wykorzystywać.

Tymczasem, jak wskazywał autor skargi, ujawnienie wskazanych wyżej dowodów zaprzecza w zupełności tym konstatacjom, wskazując przy tym, że przy wykorzystaniu tych dokumentów doszło do spreparowania przez świadka samej umowy z 26 maja 2006 r., co potwierdzić by mogło stanowisko pozwanego, iż taka umowa nigdy nie została pomiędzy stronami sporu zawarta, zatem nie mogła być podstawą dla obowiązku, który został nałożony na J. D. w zakończonym prawomocnie postępowaniu.

Z cała pewnością, jak wskazywał dalej skarżący, ujawnienie ich wyklucza możliwość obdarzenia wiarygodnością relacji A. Ś. (1), nawet w takim zakresie, w jakim walor ten przypisał jej Sąd Apelacyjny, zmieniając w tym zakresie ocenę zeznań tego świadka dokonana przez Sąd niższej instancji.

Ocena ta jest, jego zdaniem, tym bardziej usprawiedliwiona, że świadek, powołując się na grożącą mu odpowiedzialność karną, odmówił odpowiedzi na kluczowe pytania, odnoszące się do faktów na jakich m.in. opierał swoje stanowisko procesowe pozwany, w tym zawarcia umowy pożyczki z dnia 26 maja 2006 r. na piśmie, pomiędzy A. Ś. (1) jako osobą fizyczną i pozwanym, mającej mieć miejsce w dniu 2 maja 2006 r. umowy pożyczki na sumę 2 000 000 złotych pomiędzy spółkami (...) - (...) czy też okoliczności wydania polecenia przelewu tych środków z konta spółki (...) (...) skarżącemu, datowanego na 4 maja 2006 r.

Skoro dowód ten (poza dowodem z dokumentu przelewu, który został uznany przez Sąd II instancji za taki, którego znaczenie dla rozstrzygnięcia zostało przez Sąd Okręgowy przecenione ), miał tak podstawowe znaczenie nie tylko dla poczynionych w sprawie ustaleń ale także dla oceny prawnej roszczenia syndyka, pominiecie go, jako pozbawionego wiarygodności, każe, w ocenie skarżącego, ponownie dokonać oceny (innych ) zgormadzonych dowodów, a jej prawidłowe przeprowadzenie powinno doprowadzić do konkluzji, że wobec nie zawarcia umowy pożyczki pomiędzy pozwanym a (...) (...) - spółką z o.o. w Z. (obecnie w upadłości likwidacyjnej ) nałożenie na niego obowiązku zwrotu pożyczonych pieniędzy do masy upadłości nie było, w jakimkolwiek zakresie, uzasadnione.

Odpowiadając na skargę jej przeciwnik domagał się w pierwszej kolejności jej odrzucenia jako nieopartej na ustawowej podstawie wznowienia, wskazanej przez art. 403 § 2 w postaci nowych środków dowodowych z których J. D. nie mógł skorzystać w dotychczasowym postepowaniu.

Na wypadek nie podzielenia tego stanowiska domagał się jej oddalenia, jako merytorycznie nietrafnej albowiem ujawnione w skrytce bankowej A. Ś. (1) dokumenty pozbawione są znaczenia dla ustalenia okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia, a w szczególności, ich treść nie może prowadzić, jak nietrafnie uważa skarżący, do całkowitego zdeprecjonowania wartości dowodowej jego relacji złożonej w charakterze świadka, a tym bardziej nie może stanowić podstawy do odmiennej oceny wszystkich pozostałych dowodów, w oparciu o które Sąd Apelacyjny uznał roszczenie syndyka skierowanego przeciwko J. D. za uzasadnione w całości.

Powód wskazywał na to, że niezależnie od tego czy dowody ujawnione obecnie na które powołuje się pozwany, a to podpisane i in blanco przez pozwanego kartki papieru, mogły być przezeń powołane w zakończonym prawomocnie postępowaniu, których istnieniu w swojej relacji A. Ś. (1) zaprzeczał, nie są dostateczną podstawą do tego by całkowicie odmówić wiarygodności jego depozycjom, w takim ich zakresie, w jakim Sąd II instancji uznał za wiarygodne z tej przyczyny, iż znajdują one potwierdzenie w treści innych dowodów zgromadzonych w sprawie, a których walor dowodowy nie jest negowany przez skarżącego.

Po wtóre syndyk zwracał uwagę, że będąc obciążany obowiązkiem dowodzenia, J. D. (1) nie skorzystał z możliwości złożenia zeznań w charakterze strony, a jego zmienne merytorycznie stanowisko, co rzeczywistej podstawy prawnej dokonania przelewu na jego konto kwoty 2 000 000 złotych (któremu nie przeczył ) zostało trafnie przez Sąd Apelacyjny ocenione, w kontekście treści innych dowodów, jako argument za uznaniem, że syndyk zdołał dowieść zasadności swojego roszczenia.

Po trzecie, odwołując się do normy art. 412 § 1 k.p.c., przeciwnik skargi podnosił, że rozpoznając skargę Sąd rozpoznaje sprawę wprawdzie na nowo ale w granicach skargi, granicach jakie wyznacza powołana przez jej autora podstawa wznowienia. Wyklucza to trafność stanowiska J. D. zgodnie z którym należy w ramach rozstrzygania o skardze ponownie przeprowadzać ocenę całości zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Ocena ta musi być ograniczona tylko do stwierdzenia czy wskazana podstawa rzeczywiście zachodzi, a w razie pozytywnej odpowiedzi na to pytanie - czy rzeczywiście, jak w rozstrzyganej skardze, dowody mające cechy " nowości " w rozumieniu art. 403 § 2 k.p.c. miały wpływ na treść rozstrzygnięcia zapadłego w prawomocnie zakończonym postępowaniu.

Syndyk podniósł także, iż okoliczności dotyczące istnienia kartek podpisanych in blanco przez skarżącego i dysponowanie nimi przez A. Ś. (1) były w zakończonym postępowaniu pozwanemu znane skoro na fakty te powoływał się w ramach postępowania rozpoznawczego, a kserokopie ich, podobnie jak i samej umowy pożyczki datowanej na 26 maja 2006 r., znajdowały się już uprzednio w aktach Prokuratury, prowadzącej postępowanie przygotowawcze w sprawie IV Ds. 49/08/ Sp. Przy tym fakt dysponowania nimi przez A. Ś. samo przez się nie stanowi jeszcze dostatecznego dowodu, iż ujawniona w skrytce bankowej umowa pożyczki została przez świadka spreparowana, co było zasadniczym argumentem J. D. twierdzącego, że podstawa przelewu na jego rzecz kwoty 2 000 000 zł była inna, w szczególności była nią dywidenda należna mu z racji dysponowania udziałami w kapitale zakładowym spółki (...).

Konkludując, syndyk twierdził, że wskazane przez skarżącego, jako nowe, dowody nie miały znaczenia dla ustaleń faktycznych i treści rozstrzygnięcia albowiem nawet ujawnione w prawomocnie zakończonym postępowaniu nie zdecydowałyby o innej, postulowanej przez J. D. (1), jego treści.

Przeciwnik skargi domagał się również obciążenia pozwanego kosztami postępowania skargowego.

Rozpoznając skargę, Sąd Apelacyjny ustalił następujące fakty istotne dla rozstrzygnięcia.

Wyrokiem z dnia 15 maja 2012 r., Sąd Okręgowy w Krakowie zasądził od pozwanego J. D. (1) na rzecz syndyka masy upadłości (...) (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością - w upadłości likwidacyjnej - w Z. kwotę 2 000 000 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 11 sierpnia 2009 r.

Obciążył także pozwanego kosztami procesu oraz kosztami sądowymi od których powód był zwolniony.

Rozstrzygając w ten sposób, ocenił roszczenie syndyka domagającego się zwrotu pożyczki zaciągniętej wobec spółki przez pozwanego, na podstawie umowy z dnia 26 maja 2006 r., którą - obecnie upadła-skutecznie wypowiedziała w roku 2009 r. za, w całości, uzasadnione.

Sąd I instancji ustalił, że K. (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w Z. (na datę orzekania w upadłości likwidacyjnej ) przekazała w dniu 26 maja 2006 r., za pośrednictwem przelewu bankowego ze swojego konta na rzecz J. D. (1), kwotę dwóch milionów złotych, wskazując jako tytuł tej operacji pożyczkę. W księgach handlowych spółki zaksięgowywano ten dług pozwanego jako należność spółki by następnie zapis ten zmienić w taki sposób, iż widniał on jako należność spółki - matki K. (...) z siedzibą w Z. Zmiana ta nie znalazła się-formie stosownego zapisu - w księgach spółki wierzycielki.

W mającej miejsce później korespondencji e-mailowej pomiędzy J. D. (1) a A. Ś. (1), pozwany uznawał swoje zobowiązanie, prosząc jedynie o potwierdzenie zawarcia umowy poprzez nadesłanie dokumentu umowy i zabiegając o możliwość zwrotu pożyczonych pieniędzy w formie rat, odwołując się do przyjacielskich relacji pomiędzy nim a A. Ś.

W ramach oceny dowodów Sąd I instancji uznał za w pełni wiarygodna treść tej korespondencji oraz dokumentu przelewu, odmówił wiarygodności relacji, przesłuchanego w charakterze świadka A. Ś. (1), powołując się na okoliczność odmowy przezeń odpowiedzi na szereg pytań, w odwołaniu się grożącą mu odpowiedzialność karną, dotyczących okoliczności związanych z dokumentami datowanymi na 20 i 29 kwietnia 2006, oraz 4 i 26 maja 2006 r. Jako niedoniosłe dla poczynienia ustaleń istotnych w sprawie uznał Sąd Okręgowy także pozostałe dowody zgromadzone w sprawie.

Przypisując dokumentowi przelewu bankowego oraz stwierdzeniom zawartym w korespondencji elektronicznej decydujące znaczenie ocenił, że strony, (...) spółka z o.o. oraz J. D., uzgodniły treść umowy pożyczki, którą zrealizowano poprzez dokonanie przez K. (...) - spółka z o.o. przelewu dochodzonej obecnie sumy na konto pozwanego, a która to umowa została skutecznie wypowiedziana przez A. Ś. (1), naówczas prezesa zarządu (...) (...), w roku 2007 r., kiedy zażądał od pożyczkodawcy po raz pierwszy zwrotu pożyczonego kapitału.

Zdaniem Sądu I instancji pozwany nie dowiódł w sporze ażeby, jak twierdził, w swoim stanowisku procesowym, do umowy pożyczki nie doszło, a kwota, którą otrzymał stanowiła należność z tytułu dywidendy jaka była mu należna z tytułu zysku w spółce (...) - spółka z o.o., której był wspólnikiem dysponując udziałami w jej kapitale zakładowym.

Apelację od tego rozstrzygnięcia, złożoną przez J. D. (1), Sąd Apelacyjny w Krakowie, wyrokiem z dnia 20 listopada 2012 r., w sprawie o sygnaturze I ACa 1034/12 oddalił, prostując jedynie oczywistą niedokładności w zakresie oznaczenia strony powodowej.

Ponadto obciążył pozwanego kosztami postępowania apelacyjnego.

Sąd II instancji aprobując ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy, uznając to za niezbędne dla właściwego rozpoznania zarzutów apelacyjnych, dokonał samodzielnej oceny zgromadzonych w sprawie dowodów i w oparciu o nią uzupełnił te ustalenia o następujące konstatacje faktyczne:

W okresie doniosłym dla rozstrzygnięcia sporu stron, prezesem jednoosobowego zarządu K. (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w Z. był A. Ś. (1). Jedynym jej wspólnikiem była spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (...) z siedzibą w tej samej miejscowości, której udziałowcami byli m.in. J. D. (1) i A. Ś. (1), który pełnił funkcję prezesa zarządu także i tej spółki.

W tym czasie obaj pozostawali w dobrych, przyjacielskich relacjach, co miało wpływ także na ich relacje finansowe powiązane z działalnością operacyjną obu podmiotów korporacyjnych.

W maju 2006 r. pozwany, jako wspólnik K. (...), zwrócił się do A. Ś. (1) o udzielenie mu krótkoterminowej pożyczki w wysokości dwóch milionów złotych, której ten, działając imieniem K. (...) jako prezes jednoosobowego zarządu, udzielił pozwanemu. Umowa przybrała, jak ustala Sąd II instancji, formę ustną.

W dniu 26 maja 2006 r. z konta (...) spółki (...) (...) został dokonany przelew tej kwoty na konto J. D. (1), a suma ta została przezeń przyjęta. Dyspozycję dokonania przelewu tej sumy, ze wskazaniem jej tytułu jako pożyczki, przeprowadził pracownik księgowości spółki, P. K. na wyraźne i bezpośrednie polecenie prezesa A. Ś. (1). W tym samym w dniu, w oparciu o dokument potwierdzający fakt dokonania tej operacji, ujawniono ją w księdze rachunkowej (...) (...) jako " pożyczka dla J. D. (1)".

W dniu 31 maja 2006 r. na polecenie prezesa A. Ś. (1), w formie tzw. dekretu, dokonano zmiany tego zapisu w ten sposób, że zobowiązanie to w całości przeksięgowano na konto spółki (...). Według tego nowego zapisu to ta spółka była zobowiązana z tytułu udzielonej pożyczki do kwoty 2 000 000 złotych. Zmiana ta, która funkcjonowała w zapisach księgowych (...) w kolejnych latach obrotowych, nie miała żadnej innej podstawy aniżeli jednostronna decyzja (dekret ) A. Ś. (1). Zmiana nie została przy tym objęta zaewidencjonowaniem w księgach rachunkowych (...). Nie ujawniono w nich także żadnego innego zdarzenia w oparciu o które KBP-1 miałaby udzielić pożyczki swojemu jedynemu wspólnikowi. W praktyce gospodarczej istniejącej pomiędzy obydwoma tymi podmiotami, to spółka matka - (...) udzielała pożyczek spółce córce czyli (...) (...)

W dalszej części uzupełnionych ustaleń faktycznych, Sąd Apelacyjny skonstatował, że w okresie lat 2007-2008, pomiędzy pozwanym a A. Ś. (1) miała miejsce korespondencja e-mailowa, a z treści zawartych w niej wypowiedzi J. D. (1) wynikało, że uznawał swoje zobowiązanie z tytułu zaciągniętej pożyczki, przepraszając za nie zachowanie terminu jej zwrotu (e-mail z 12 kwietnia 2007 r). Później domagał się od A. Ś. nadesłania dokumentu umowy (e-mail 19 lipca tego roku).

Z kolei (e-mail z 26 marca 2008 r. ) zarzucał, że umowa jest nieważna, a w istocie przekazana suma 2 000 000 złotych nie była pożyczką ale świadczeniem należnym mu z tytułu dywidendy z zysku jaki osiągnęła K. (...) w której miał udziały. W kolejnej części korespondencji wnosił także o możliwość zwrotu tych pieniędzy do tej właśnie spółki.

E- mailu z dat 28 marca 2008 r., zapewniając o przyszłym zwrocie pożyczki zwrócił się do Ś. o wskazanie wysokości należnej kwoty, na co odpowiedzią było przekazanie stosownego rozliczenia obejmującego kwotę pożyczki przekazanej 26 maja 2006 r. W kolejnym, datowanym na 31 marca 2008 r. J. D. zapewniał o zwrocie pieniędzy czy to (...) lub bezpośrednio A. Ś. (1).

Poza sporem pomiędzy stronami było to, iż do zwrotu pożyczonej kwoty nie doszło.

W połowie 2009 r. na polecenie ówczesnego prezesa zarządu (...), dokonanego z porozumieniu z zarządcą przymusowym spółki, doszło do kolejnej zmiany zapisów w księgach (...) spółki (...) (...) na podstawie którego jako zobowiązanego z tytułu pożyczki ponownie wskazano J. D. (1), wobec braku podstawy dla dokonania uprzedniej zmiany ujawnionej na podstawie polecenia A. Ś. z 31 maja 2006 r.

W mających w tym czasie miejsce rozmowach pozwanego z zarządcą przymusowym, obecnie upadłej, J. D. utożsamiał te 2 000 000 złotych z jego należnością z tytułu dywidendy w (...) spółka z o.o., chociaż w czasie zawierania umowy i dokonywania przelewu bankowego na jego rzecz ani też kiedykolwiek w innym terminie, spółka takiej dywidendy nie wypłacała.

Z pozostałych ustaleń poczynionych przez Sąd Apelacyjny wynikało, że w ramach prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Krakowie postępowania przygotowawczego wobec A. Ś. (1), w związku jego działalnością w odniesieniu do m.in. obu spółek matki i córki zostały ujawnione dokumenty w postaci umowy pożyczki, zawartej pomiędzy (...) (...) jako pożyczkodawcą i (...) jako pożyczkobiorcą z daty 2 maja 2006 r. na kwotę 2 000 000 złotych, która miała być przekazana bądź na jej rzecz lub na rzecz osoby trzeciej wskazanej przez (...) za którą umowę tę podpisał A. Ś. (1), polecenia przelewu tej kwoty przez (...) (...) na konto pozwanego z daty 4 maja 2006 r., podpisanego także przez A. Ś. Trzecim dokumentem, chociaż tylko w technicznej kserokopii, odróżnieniu od pozostałych, które były oryginałami, była umowa pożyczki datowana na 26 maja 2006 r., podpisana przez A. Ś. (1) jako pożyczkodawcy i J. D. (1) jako pożyczkobiorcą, także na sumę na kwotę 2 milionów złotych, która miała zostać przekazana na rachunek wskazany przez pozwanego. Jako zabezpieczenie zwrotu kapitału było przewidziane w niej przewłaszczenie (...) udziałów pozwanego w spółce (...), którymi dotąd dysponował A. Ś. na podstawie ustnej umowy powierniczej.

Ponieważ dokument tej umowy był jedynie techniczną kopią biegły grafolog, sporządzający opinię na potrzeby postępowania przygotowawczego nie był w stanie potwierdzić autentyczności podpisów osób wskazanych jako pożyczkobiorca i pożyczkodawca.,

Tak uzupełnione ustalenia Sąd Apelacyjny oparł na nieco odmiennej od Sądu I instancji ocenie zgromadzonych w sprawie dowodów, w pierwszej kolejności wskazując, że wbrew stanowisku tego Sadu doniosłe dla tych ustaleń były zarówno niekwestionowane przez strony zeznania świadków (za wyjątkiem depozycji A. Ś. (1) ), opinia biegłego grafologa oraz biegłych z zakresu księgowości i rachunkowości.

W odniesieniu do relacji A. Ś. (1), Sąd II instancji uznał, że wobec ich fragmentaryczności spowodowanej obawą o skutki jakie odpowiedzi na poszczególne pytania mogą przynieść dla ewentualnej jego odpowiedzialności karnej, wobec toczącego się z jego udziałem postępowania przygotowawczego jego stwierdzenia o faktach mogą być uznane za wiarygodna tylko w tej ich części, która została pozytywnie zweryfikowana przez treść innych dowodów, które Sąd obdarzył walorem wiarygodności w całości, a przy tym relacja ta jest logiczna i racjonalnie uzasadniona przez zeznającego. Taki walor, zdaniem Sądu Apelacyjnego ma wypowiedź A. Ś. dotycząca wzajemnych relacji finansowych pomiędzy obydwoma spółkami, w czasie kiedy był ich prezesem, oraz faktów dotyczących udzielenia pozwanemu pożyczki gdyż pozostaje ona zgodną z treścią korespondencji e-mailowej pomiędzy J. D. i świadkiem.

Z kolei Sąd w ramach dokonywanej oceny stwierdził, że jakkolwiek pozwany słusznie zakwestionował autentyczność dokumentu umowy pożyczki z 26 maja 2006 r. tym nie mniej za jego stanowiskiem, iż wówczas taka umowa nie została pomiędzy nim i spółką (...) - 1 zawarta, nie przemawia, w sposób dostateczny, analiza dokumentów datowanych na 2 maja 2006 r. (umowa pożyczki na tę samą kwotę 2 000 000 złotych, pomiędzy (...) (...) i (...) ) oraz dokument datowany na 4 maja tego roku, polecenie przelewu środków z niej przez KBP - 1 na konto J. D.).

Zdaniem Sądu treść obu nie zaprzecza temu, że umowa z 26 maja 2006 r. rzeczywiście została zawarta skoro operacje z umowy pożyczki pomiędzy spółkami w zupełności nie zostały zaewidencjonowane w księgach handlowych spółki (...), a stosowne zapisy o takiej operacji finansowej pojawiły się dopiero w księgach handlowych spółki (...) (...) we dacie 31 maja 2006, w oparciu o wskazany wyżej dekret A. Ś. To, przy uwzględnieniu części jego zeznań o tym, iż to (...) finansowała spółki córki, a fakt ten został potwierdzony nie kwestionowanymi przez strony wnioskami opinii biegłych z zakresu księgowości, tym bardziej upewniało Sąd II instancji w poprawności takiej oceny.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy nadmierną wagę, w ramach oceny roszczenia syndyka przypisał samemu dokumentowi prywatnemu, przelewu kwoty 2 000 000 złotych z daty 26 maja 2006 r., w tym uwidocznionemu na nim tytułowi jego dokonania tym bardziej, iż o tym tytule zdecydował sam zlecający jego realizację. Tym nie mniej dowód ten w całokształcie treści innych dowodów uznawanych za wiarygodne, także tworzy część stanu faktycznego, który stanowi dostateczną podstawę do uznania, że roszczenie stracony powodowej jest usprawiedliwione.

Tak też konkludując ocenę prawną dochodzonego roszczenia, Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę, że pozwany nie zdołał, mimo ciążącego na nim obowiązku dowodowego, wykazać innej podstawy przysporzenia na jego rzecz kwoty 2 000 000 złotych (której otrzymania nie negował ) aniżeli ta, której w umowie pożyczki z dnia 26 maja 2006 r., zawartej pomiędzy (...)1 i pozwanym, konsekwentnie upatrywała strona powodowa.

W sposób szczególny zaakcentował przy tym fakt nie złożenia przez J. D. zeznań w charakterze strony, jako następstwa jego niestawiennictwa na termin w którym dowód ten miał być przeprowadzony, co z przyczyn odeń zależnych pozbawiło pozwanego możliwości wyjaśnienia okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia. Sąd zwrócił także uwagę na jego niestabilność w określaniu samej podstawy uzyskania przezeń tej sumy. W tym zakresie Sąd przedstawił motywach rozstrzygnięcia rozbieżne i wzajemnie się wykluczające wypowiedzi pozwanego na ten temat, formułowane na różnych etapach postępowania rozpoznawczego.

W tym kontekście wykluczył - odwołując się do uzupełnionych w postępowaniu apelacyjnym ustaleń, zasadność stanowiska pozwanego, iż podstawą tego przysporzenia była należność z tytułu dywidendy należnej J. D. ze spółki (...), tym bardziej, iż nie przedstawił w sporze uchwały upoważniającej do jej wypłaty na rzecz wspólników.

Za nie wykazane uznał także, iż podstawą taką była umowa pożyczki zawarta pomiędzy pozwanym A. Ś. (1) (jako osoba fizyczną a działającym w imieniu i na rzecz spółki (...) (...)), skoro w takiej sytuacji poza kwotą przelaną przez (...) (...) na jego rzecz, w ocenie Sądu powinna się pojawić na jego koncie kolejna suma 2000 000 złotych, czego J. D. w procesie nie twierdził.

Nie można także uznać, ze podstawą tego przelewu jest umowa z dnia 2 maja 2006 r. pomiędzy obydwiema spółkami oraz polecenie przelewu datowane na 4 maja 2006 r., podpisane przez A. Ś. albowiem w tej sytuacji nie można logicznie uzasadnić dlaczego przelew ten miałaby realizować spółka (...) - pożyczkodawca nie mając ku temu (po wykluczeniu, iż jest należność z tytułu dywidendy ) jakikolwiek wobec pozwanego tytułu do tego świadczenia, a co więcej przelew ten zrealizować dopiero po trzech tygodniach bo 26 maja 2006 r. i to ze wskazaniem innego podmiotu jako dokonującego tego przelewu.

Skarga kasacyjna wniesiona przez J. D. (1) od tego wyroku nie została przez Sąd Najwyższy przyjęta do rozpoznania.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny rozważył:

Skarga pozwanego nie jest uzasadniona i podlega oddaleniu.

W pierwszej kolejności wobec zarzutu sformułowanego przez przeciwnika skargi w odpowiedzi na nią, rozważyć należy czy spełnia ona wymagania formalne, a w szczególności, czy opiera się na ustawowej podstawie wznowienia wskazanej przez J. D. (1).

Jest to właściwa przyczyna restytucyjna, opisana w normie art. 403 § 2 k.p.c., w postaci wykrycia po prawomocnym zakończeniu postępowania nowych środków dowodowych, a to oryginału dokumentu umowy pożyczki z dnia 26 maja 2006 r. oraz oryginałów podpisów in blanco skarżącego na czystych kartkach, które miały być wykryte w skrytce bankowej A. Ś. (1) w Szwajcarii.

Jak wynika z analizy materiału dowodowego zgromadzonego w prawomocnie zakończonym postępowaniu obydwa te rodzaje dokumentów były znane stronom sporu, jakkolwiek nie były wówczas dostępne ich oryginały.

W swoim stanowisku procesowym formułowanym wówczas, obecnie skarżący, odwoływał się do ich treści wskazując na dysponowanie przez A. Ś. niezapisanymi kartkami z jego, złożonymi in blanco, podpisami.

Zgodność tego twierdzenia z rzeczywistością potwierdziły wyniki późniejszego postępowania dowodowego w zakończonej sprawie, w tym treść korespondencji e-mailowej jaka miała miejsce pomiędzy, obecnie skarżącym a A. Ś.

W e-mailu z dnia 18 kwietnia 2008 (k. 283 akt) o tego rodzaju dokumentach, które pozostawały w jego dyspozycji mówi A. Ś., stwierdzając, iż zostały one wykorzystane przy czynnościach podejmowanych z (...) Bankiem.

Negując natomiast autentyczność, dostępnego wówczas w technicznej kserokopii, dokumentu umowy pożyczki z 26 maja 2006 r. (k. 553 akt) J. D. (1) kwestionował samą umowę jako źródło stosunku prawnego z którego syndyk wywodził swoje roszczenie. Stanowisko to podlegało ocenie Sądów obu instancji.

Prima facie zatem należałoby podzielić, wyrażone w odpowiedzi na skargę stanowisko syndyka zgodnie z którym, jakkolwiek skarga powołuje ustawową podstawę wznowienia tym nie mniej w istocie na niej się nie opiera, albowiem powołane jako nowe w rozumieniu art. 403 § 2 k.p.c., wskazane wyżej środki dowodowe były stronom, w tym skarżącemu, znane w uprzednio zakończonym postępowaniu a ich treść i znaczenie dla rozstrzygnięcia były objęte oceną Sądów rozstrzygających spór stron.

Uznanie tego stanowiska za uzasadnione powinno prowadzić do odrzucenia skargi na podstawie art. 410 § 1 k.p.c.

Tak jednak nie jest.

Zgodnie z mogącym być uznanym za utrwalone stanowiskiem doktryny prawa procesowego oraz orzecznictwa Sądu Najwyższego, które Sąd Apelacyjny rozstrzygający o skardze podziela, strona może skutecznie powołać się na właściwą przyczynę restytucyjną wskazaną w art. 403 § 2 k.p.c., w postaci wykrycia nowych środków dowodowych jeżeli środki te, istniejąc uprzednio, nie były skarżącemu dostępne, a tym samym za ich pośrednictwem nie był w stanie wówczas dowodzić okoliczności faktycznych, w jego ocenie doniosłych dla rozstrzygnięcia, chociaż były mu one już wówczas, w czasie trwania ukończonego prawomocnie postępowania, znane. (por w tej materii stanowisko K. Flagi - Gieruszyńskiej w komentarzu do k.p.c. pod red. A. Zielińskiego, wydawnictwo CH. B. 2014 oraz judykat Sądu Najwyższego z dnia 11 kwietnia 2008, sygn. I UZ 41/07, powołany za zbiorem Legalis).

Taka sytuacja ma miejsce właśnie w rozpoznawanej sprawie skoro J. D. odwołuje się do wykrycia właśnie po tej dacie oryginałów wskazanych wyżej dokumentów.

W ocenie Sądu Apelacyjnego nie ma innych przeszkód formalnych dla merytorycznego rozpoznania skargi, a szczególności zachowany został termin do jej wniesienia, którego dotrzymanie (czego nota bene przeciwnik skargi nie kwestionował), zostało dostateczny sposób przez autora skargi wykazane.

Przechodząc do takiej oceny skargi J. D. (1) wskazać na wstępie trzeba, skarga o wznowienie postępowania może zostać uwzględniona jedynie wówczas, jeżeli powołana w niej podstawa (podstawy) rzeczywiście miała (miały) wpływ na treść zapadłego, w prawomocnie zakończonym postępowaniu, rozstrzygnięcia.

Natomiast w sytuacji, gdy tą podstawą jest właściwa przyczyna restytucyjna, wskazana przez art. 403 § 2 k.p.c., w postaci wykrycia nowych faktów lub środków dowodowych, uznanie opartej na nie skargi za usprawiedliwioną jest możliwe jedynie wówczas, gdy skarżący za jej pośrednictwem dowiedzie, że okoliczności, które stanowiły podstawę faktyczną uprzednio wydanego, prawomocnego wyroku były ustalone wadliwe. (por. w tej materii także, wyrażające tę sama myśl, powołane jedynie dla przykładu, wyroki Sądu Najwyższego z dnia 10 kwietnia 1973 r., sygn. II CR 104/73, publ. OSNC 1974 nr 2 poz. 29 i z dnia 30 września 1998 r., sygn. I CKN 475/98- nie publ).

W rozpoznawanej sprawie skarżący nie zdołał dowieść, że powołana przezeń podstawa wznowienia ma takie konsekwencje dla treści uprzednio wydanego przez Sąd Apelacyjny orzeczenia, w tym w szczególności, by za jej pośrednictwem można było skutecznie podważyć dokonane przez Sąd II instancji ustalenia, które doprowadziły do oceny prawnej, iż apelacja J. D. nie jest zasadna.

Jak wynika z motywów skargi jej autor przyjmuje założenie, że jedynymi dowodami, które stanowiły podstawę ustalenia, w postępowaniu prawomocnie zakończonym, iż pomiędzy spółką (...) (...) a pozwanym doszło do zawarcia umowy pożyczki sumy 2 000 000 zł są zeznania złożone w charakterze świadka przez A. Ś. (1) oraz dokument przelewu tej kwoty z rachunku spółki na konto J. D. z daty 26 maja 2006 r Dalszym elementem konstrukcyjnym skargi jest depozycja, iż ujawnienie oryginałów tak umowy pożyczki z 26 maja 2006 r. jak i pustych kartek papieru z podpisami złożonymi na nich in blanco przez skarżącego stanowią podstawę do całkowitej zmiany oceny zeznań A. Ś. (1),uznanie jego relacji za zupełnie pozbawioną wiarygodności, a wykluczenie jej jako doniosłej dowodowo powinna prowadzić do dokonania ponownej, oceny wszystkich innych, dotąd zgromadzonych dowodów, oceny która będzie podstawą do sformułowania wniosków prawnych afirmujących żądanie skargi pozwanego postulujące, w następstwie wznowienia postępowania, zreformowanie wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 20 listopada 2012 r. i oddalenia powództwa syndyka.

Tak umotywowana skarga nie może być uznana za merytorycznie trafną Na wstępie należy, w odwołaniu się do normy art. 412 § 1 k.p.c. wskazać, że istotą postępowania wznowieniowego nie jest rozpoznanie prawomocnie zakończonej sprawy na nowo, od początku. Zakres tego rozpoznania warunkowany jest przyczynami w oparciu o które autor skargi domaga się wznowienia. Jego granicami zatem jest uzyskanie danych w oparciu o które Sąd rozstrzygający skargę może uzyskać odpowiedź na pytanie czy wskazane podstawy (podstawa ) rzeczywiście wystąpiły, (wystąpiła ), a występując, czy miały (miała ) wpływ na treść rozstrzygnięcia. (por. w tej kwestii także judykaty Sądu Najwyższego z 16 maja 2007 sygn. III CSK 56/07 i z 25 lutego 2009, sygn. II CSK 501/08, obydwa powołane za zbiorem Legalis.)

W konsekwencji ustalenia poczynione przez Sąd Apelacyjny w postępowaniu objętym skargą mogą podlegać tylko o tyle i w takim zakresie weryfikacji, w ramach postępowania skargowego w jakim może tej weryfikacji posłużyć fakt istnienia oryginałów dokumentów na które powołuje się J. D. (1).

Fakt ujawnienia oryginałów kartek papieru z jego podpisami in blanco jest z rozważanego punktu widzenia pozbawiony znaczenia.

Oto bowiem, pomijając już nawet okoliczność, że na brak ich w oryginale żadna ze stron w toku zakończonego postępowania nie powoływała się, to fakt dysponowania nimi przez A. Ś., w relacjach z J. D. (1) wynikał m.in. z treści korespondencji e-mailowej pomiędzy nimi (k. 283-305 akt), którą Sąd Apelacyjny, zakończonym prawomocnie postępowaniu uznał w całości za dowód wiarygodny.

W tym kontekście odeprzeć należy argument skarżącego, że odszukanie ich w skrytce bankowej A. Ś. powoduje, że jego relacja w charakterze świadka złożona w postępowaniu rozpoznawczym przed Sądem I instancji z tego powodu jest całości niewiarygodna.

Formułując ten argument skarżący pomija, że Sąd Apelacyjny ocenił depozycje tego świadka jako tylko w części obdarzone tym walorem, a w granicach tych, które Sąd uznał za prawdziwe nie znalazło się stwierdzenie świadka, iż nie dysponował niezapisanymi kartkami papieru z podpisami in blanco autorstwa J. D. Że było inaczej przekonuje treść wskazanej już korespondencji e-mailowej.

Nie można także nie zwrócić uwagi, że ich odszukanie nie potwierdza w żaden sposób tezy skarżącego, który w zakończonym postępowaniu, negując autentyczność umowy pożyczki z 26 maja 2006 r., stał na stanowisku, że została ona przez Ś. spreparowana przy wykorzystaniu właśnie tego rodzaju pustej kartki z podpisem skarżącego. Przy tym faktu tego wówczas J. D., mając taką możliwość nie dowodził także na podstawie innych dowodów, co tym bardziej wyklucza wpływ faktu ujawnienia oryginałów dla usprawiedliwionego podważania dokonanych przez Sąd Apelacyjny ustaleń i w konsekwencji dla ostatecznego wyniku sprawy.

Podobnie należy ocenić fakt znalezienia w skrytce bankowej oryginału umowy pożyczki z dnia 26 maja 2006 r.

Na wstępie należy wskazać, iż nie ma racji skarżący przyjmując w konstrukcji skargi założenie, że fakt zawarcia umowy pożyczki pomiędzy J. D. a spółka (...) (...) został potwierdzony jedynie przez dwa dowody; a to dokument przelewu bankowego z 26 maja 2006 r. oraz relację świadka A. Ś. Lektura uzasadnienia Sądu Apelacyjnego dowodzi czegoś innego, a mianowicie, że podstawą tego ustalenia była analiza treści wszystkich dowodów, wskazanych przez Sąd II instancji, w ich całokształcie, którego elementy składowe tworzą łącznie logicznie ułożoną całość, pozwalającą konstatacje faktyczną tej treści. Tylko dwoma spośród tych elementów była (w części ) relacja A. Ś. i dokument przelewu.

Natomiast w ramach oceny prawnej Sąd podaje przyczyny dla których, oceniając dokument umowy z 26 maja 2006 r. (dostępny wówczas w technicznej kserokopii) jako nieautentyczny, uważa jednak, że umowa taka została jednak pomiędzy (...) (...) i J. D. zawarta (w formie ustnej), a także dlaczego podstawą świadczenia na rzecz pozwanego kwoty 2 000 000 złotych nie mogły być inne, potencjalnie wchodzące w grę, w tym identyfikowane przez niego zdarzenia prawne, w tym umowa z dnia 2 maja 2006 r. czy umowa pożyczki zawarta pomiędzy skarżącym, a A. Ś. (jako osoba fizyczną ), przy tym nie opiera tej oceny li tylko na relacji świadka Ś.

W związku z tym ujawnienie dokumentu umowy z dnia 26 maja 2006 r. w oryginale i odwołanie się do tego faktu jako podstawy wznowienia przez skarżącego; po pierwsze; nie stanowi dostatecznej podstawy do całkowitej zmiany oceny relacji tego świadka, jak postuluje autor skargi.

Przypominając, że depozycje świadka stanowiły tylko jeden z elementów źródłowych poczynionych ustaleń, należy dodać tej całkowitej deprecjacji ich waloru dowodowego nie może posłużyć w sposób skuteczny odwołanie się w motywach skargi do argumentu, że świadek nie odpowiedział na kilka kluczowych pytań Sądu (I instancji), dotyczących okoliczności w jakich powstały dokumenty z maja 2006 r. w tym także ten, mający obejmować umowę pożyczki, datowany na 26 maja 2006 r.

Fakt że w obawie przed grożącą mu odpowiedzialnością karną świadek odmówił odpowiedzi, odwołując się do uprawnienia ustawowego z art. 261 § 2 k.p.c., nie może rzutować na ocenę dowodową jego relacji.

Po wtóre ujawnienie oryginału (w sytuacji gdy dokument ten, chociaż w formie kopii, był uprzednio przedmiotem oceny przez Sąd w postępowaniu prawomocnie zakończonym) nie jest podstawą do ponownej oceny w postępowaniu skargowym treści innych dowodów w tym korespondencji e-mailowej pomiędzy J. D. i A. Ś., oceny, którą nota bene skarżący sam przeprowadza wypełniając nią znaczną część motywów skargi o wznowienie postępowania.

Ujawnienie oryginału nie potwierdza także (uwzględniwszy wyeksponowaną przez Sąd II instancji zmienność stanowiska procesowego obecnie skarżącego ), zasadniczej w tym stanowisku tezy J. D. (1) o tym, że dokument ten został spreparowany przez świadka, a kwota przekazana mu w dniu 26 maja 2006 r. z rachunku spółki (...) (...) była świadczeniem z tytułu dywidendy należnego mu ze spółki matki - (...) spółka z o.o.

Wobec tego usprawiedliwianym jest przyjęcie, że ujawnienie w skrytce bankowej A. Ś. oryginałów dokumentów na które jako podstawę wznowienia powoływał się J. D. nie stanowi dostatecznej przyczyny służącej usprawiedliwionemu podważeniu prawidłowości ustaleń stanowiących postawę faktyczną rozstrzygnięcia wydanego przez Sąd Apelacyjny w dniu 20 listopada 2012 r. w sprawie I ACa 1034/12, Tym samym powoływana przezeń w skardze podstawa nie miała wpływu na jego treść.

Taka ocena powoduje oddalenie skargi o wznowienie postępowania, o którym Sąd Apelacyjny orzekł na postawie art. 412 § 2 k.p.c.

Orzeczenie o kosztach postępowania skargowego Sąd Apelacyjny oparł na normie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 406 k.p.c. i wynikającej z niej, dla wzajemnego rozliczenia stron z tego tytułu, zasady odpowiedzialności za wynik sprawy.

Kwota należna z tego tytułu masie upadłości spółki (...) (...) od skarżącego, zamykając się w sumie wynagrodzenia profesjonalnego pełnomocnika syndyka (radcy prawnego ), została ustalona, uwzględniwszy wartość przedmiotu sporu, na podstawie § 6 pkt 7 w zw. z § 12 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia MS w sprawie opłat za czynności radców prawnych (...) z dnia 28 września 2002 r. (tekst jedn.: Dz. U. z 2013 poz. 490).

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.