Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2754500

Wyrok
Sądu Apelacyjnego w Szczecinie
z dnia 26 czerwca 2018 r.
I ACa 503/17
Związek roszczenia z działalnością gospodarczą w kontekście przedawnienia roszczeń. Działalność gospodarcza w rozumieniu art. 118 k.c. Zasądzanie odsetek od dłużników in solidum. Interes prawny w powództwie o ustalenie.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SA Edyta Buczkowska-Żuk.

Sędziowie SA: Krzysztof Górski (spr.), Agnieszka Sołtyka.

Sentencja

Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny po rozpoznaniu w dniu 13 czerwca 2018 roku na rozprawie w Szczecinie sprawy z powództwa A. B. i K. P. przeciwko K. C. (1), (...) Spółce Akcyjnej w W. i Towarzystwu (...) Spółce Akcyjnej w W. o zapłatę i ustalenie na skutek apelacji powodów i pozwanych od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 15 marca 2017 roku, sygn. akt I C 1235/15

1. zmienia zaskarżony wyrok w punktach I. II. i III. nadając im treść:

I. zasądza na rzecz powoda A. B.:

- od pozwanych K. C. (1) i (...) Spółki Akcyjnej w W. kwotę 59.860,98 zł (pięćdziesięciu dziewięciu tysięcy ośmiuset sześćdziesięciu złotych, dziewięćdziesięciu ośmiu groszy) z ustawowymi odsetkami w odniesieniu do pozwanej K. C. (1) od dnia 28 kwietnia 2016 roku, zaś w odniesieniu do pozwanego (...) Spółki Akcyjnej w W. od dnia 18 stycznia 2016 roku, z zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia drugiego;

- od pozwanych K. C. (1) i Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej w W. kwotę 25.654,70 zł (dwudziestu pięciu tysięcy sześciuset pięćdziesięciu czterech złotych, siedemdziesięciu groszy) z ustawowymi odsetkami w odniesieniu do pozwanej K. C. (1) od dnia 28 kwietnia 2016 roku, zaś w odniesieniu do pozwanego Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej w W. od dnia 18 stycznia 2016 roku, z zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia drugiego;

II. zasądza na rzecz powódki K. P.:

- od pozwanych K. C. (1) i (...) Spółki Akcyjnej w W. kwotę 59.860,98 zł (pięćdziesięciu dziewięciu tysięcy ośmiuset sześćdziesięciu złotych, dziewięćdziesięciu ośmiu groszy) z ustawowymi odsetkami w odniesieniu do pozwanej K. C. (1) od dnia 28 kwietnia 2016 roku, zaś w odniesieniu do pozwanego (...) Spółki Akcyjnej w W. od dnia 18 stycznia 2016 roku, z zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia drugiego;

- od pozwanych K. C. (1) i Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej w W. kwotę 25654,70 zł (dwudziestu pięciu tysięcy sześciuset pięćdziesięciu czterech złotych, siedemdziesięciu groszy) z ustawowymi odsetkami w odniesieniu do pozwanej K. C. (1) od dnia 28 kwietnia 2016 roku, zaś w odniesieniu do pozwanego Towarzystwa (...) spółki akcyjnej w W. od dnia 18 stycznia 2016 roku, z zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia drugiego;

III. oddala powództwa w pozostałym zakresie;

2.

oddala apelacje powodów i pozwanych w pozostałym zakresie;

3.

znosi koszty postępowania apelacyjnego pomiędzy powodami a pozwanymi K. C. (1) i Towarzystwem (...) Spółką Akcyjną w W.;

4. zasądza od pozwanego (...) Spółki .Akcyjnej w W. na rzecz każdego z powodów kwoty po 1350 zł (jednego tysiąca trzystu pięćdziesięciu złotych) tytułem kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym.

Uzasadnienie faktyczne

Powodowie A. B. i K. P. w pozwie przeciwko K. C. (1), (...) S.A. z siedzibą w W. oraz Towarzystwu (...) S.A. z siedzibą w W. wnieśli o:

1. zasądzenie od pozwanych solidarnie na rzecz każdego z powodów kwoty:

a) po 138.789,86 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 31 października 2011 r. do dnia zapłaty;

b) po 2.700,00 złotych wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 1 sierpnia 2014 r.;

c) 8.489,00 złotych przy czym kwota ta podlega zasądzeniu na rzecz powodów solidarnie wraz z A. N., A. B., B. B. (1) oraz K. P.;

2. ustalenie odpowiedzialności pozwanych w przyszłości,

3. zasądzenie od pozwanych solidarnie na rzecz powodów kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych;

4. zwolnienie powodów od kosztów sądowych w całości.

W uzasadnieniu pozwu powodowie wskazali, iż w dniu 8 sierpnia 1996 r. (...) sp. z o.o. z siedzibą w M. zawarła umowę kredytową z (...) Bankiem (...) S.A. Oddział w D. na zakup maszyn do zbioru i przygotowywania pasz niezbędnych przy hodowli bydła mlecznego. Kwota kredytu wynosiła 647.000 złotych i była zabezpieczona przewłaszczeniem maszyn oraz poręczeniami osobistymi A. N., E. N., A. B., B. B. (1), K. P., J. P. oraz (...) Spółdzielni (...) w S.. Przy czym (...) sp. z o.o. ogłosiła upadłość obejmującą likwidację majątku. Następnie z powództwa następcy prawnego banku - Banku (...) S.A. toczyło się powystępowanie sądowe przeciwko (...) Spółdzielni (...) w S., w której bank domagała się od Spółdzielni jako poręczyciela kredytu zapłaty należnych mu kwot. Sprawa została zarejestrowana pod sygn. akt: V GC 180/00 Sadu Rejonowego w Zielonej Górze. W dalszej kolejności powodowie wskazali, iż w dniu 26 lutego 2001 r. Bank (...) S.A. z zawarł z (...) Spółdzielnią (...) w S. umowę mającą na celu rozłożenie na raty, płatności wynikających z zadłużenia Spółdzielni z tytułu poręczeń kredytów udzielonych (...) sp. z o.o. oraz S. S. (2). Raty byty spłacane do 24 marca 2010 r. Następnie powodowie wskazali, iż pozwem z dnia 31 października 2011 r. następca prawny Spółdzielni - Spółdzielnia (...) z siedzibą w G. wystąpiła przeciwko powodom jako współporęczycielom kredytu (...) sp. z o.o., z pozwem o zapłatę kwoty po 138.789,86 złotych wraz z odsetkami z tytułu zwrotu spełnionego świadczenia na rzecz (...) S.A. Sprawa została zarejestrowana przez Sąd Okręgowy w Łomży pod sygnaturą I Nc 32/11 i w dniu 15 listopada 2011 r. został wydany nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym zgodny z żądaniem pozwu. W związku z powyższym w dniu 2 grudnia 2011 r. powodowie zawarli z M. Ł. (1) umowę na zastępstwo procesowe w powyżej opisanej sprawie, przy czym M. Ł. (1) działał w imieniu własnym, co do E. N. i J. P. oraz w imieniu adwokat K. C. (1), co do powodów, a także w imieniu adwokat Ż. F., co do B. B. (1) i A. N.. Tytułem wynagrodzenia za prowadzenie sprawy powodowie wpłacili gotówką łącznie kwotę 15.600 zł tj. po 2.600,00 zł na każdego z powodów.

W dniu 3 grudnia 2011 roku pozwana złożyła zarzuty od nakazu zapłaty wraz z wnioskiem o zwolnienie od kosztów oraz przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w Szczecinie. W zarzutach zgłoszono m.in. zarzut odnowienia oraz przedawnienia roszczenia. Sąd Okręgowy w Łomży przekazał sprawę do Sądu Okręgowego w Szczecinie, a ten zwolnił powodów od kosztów sądowych w postaci opłaty sądowej od zarzutów powyżej kwoty 100 złotych. Powodowie podali, iż zarzuty od nakazu zapłaty zostały odrzucone z uwagi na nieopłacenia ich w terminie. Czynności tej miał dokonać M. Ł. (1), a środki pieniężne miały pochodzić z przekazanej mu uprzednio kwoty 15.600 złotych. Dalsze działania adwokata M. Ł. (1) sprowadzające się do składania zażaleń oraz wniosków o przywrócenie terminu, lecz nie przyniosły one spodziewanych efektów, a jedynie dalsze koszty zastępstwa procesowego zasądzane na rzecz Spółdzielni. Po uprawomocnieniu się nakazu zapłaty Spółdzielnia wystąpiła do komornika sądowego przy Sądzie Rejonowym w Choszcznie M. K. z wnioskiem o wszczęcie egzekucji na podstawie nakazu zapłaty z dnia 15 listopada 2012 roku, a następnie, dodatkowo na podstawie: postanowienia Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 15 listopada 2012 r., postanowienia Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 4 stycznia 2013 r., postanowienia Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 20 marca 2013 r., postanowienia Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 2 grudnia 2013 roku, postanowienie Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 28 stycznia 2014 r., postanowienia Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 28 maja 2013 r., postanowienia Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 14 czerwca 2013 r. oraz postanowienia Sądu Okręgowego w Łomży z dnia 19 grudnia 2013 r. Postępowanie egzekucyjne nadal jest prowadzone, a komornik dokonał zajęć m.in. wynagrodzeń za pracę i świadczeń rentowych. Ponadto komornik pobiera opłatę egzekucyjną, która zwiększa wartość szkody, a która obecnie nie jest możliwa do określenia. Stąd wniosek o ustalenie odpowiedzialności pozwanych w przyszłości.

W dalszej kolejności powodowie podnieśli, iż M. Ł. (1) wskazał powodom na celowość wniesienia skargi o wznowienie postępowania zakończonego nakazem zapłaty, którą następnie złożył działając jako pełnomocnik oraz substytut pełnomocników pozostałych współporęczycieli. Skarga o wznowienie postępowania została odrzucona postanowieniem Sądu Okręgowego w Łomży z dnia 19 grudnia 2013 r., a Sąd Apelacyjny w Białymstoku nie uwzględnił zażalenia pozwanych, nadto postanowieniem z dnia 13 maja 2014 r. zasądził na rzecz Spółdzielni kwotę 3.600 złotych tytułem kosztów postępowania zażaleniowego, oraz 72,00 zł złote tytułem kosztów nadania klauzuli wykonalności. Kwoty te zwiększają zdaniem powodów wysokość szkody. Z uwagi na powyższe powodowie definitywnie utracili zaufanie do pełnomocnika procesowego, a ponadto pismem z dnia 1 sierpnia 2014 r. zwrócili się do pozwanego z wezwaniem do zapłaty, wskazania numerów polis ubezpieczeniowych oraz propozycją polubownego zakończenia sporu. Powodowie dodali, iż pismem z dnia 8 października 2014 r. Okręgowa Rada Adwokacka w S. poinformowała ich o fakcie posiadania przez pozwanego obowiązkowego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej i nazwie zakładów ubezpieczeń, określając tym samym krąg pozwanych w niniejszej sprawie. Następnie powodowie działając przez pełnomocnika zgłosili roszczenie w zakładzie ubezpieczeń, jednakże ostatecznie (...) S.A. odmówiła wypłaty odszkodowania, powołując się na brak dowodów wskazujących na możliwość uzyskania przez powodów pozytywnego rozstrzygnięcia w sprawie, ubezpieczyciel powoływał się przy tym na wyrok zapadły przed Sądem Rejonowym w Choszcznie pod sygn. akt: I C 107/10.

Z ostrożności procesowej powodowie wskazali, iż roszczenie regresowe wobec współdłużników solidarnych przysługujące Spółdzielni z tytułu spłaty umowy kredytu z dnia 8 sierpnia 1996 r. ulegało przedawnieniu w terminie trzyletnim i powołali się na wyrok z dnia 14 lutego 2013 r. sygn. akt: I ACa 757/12 Sądu Apelacyjnego w Białymstoku zapadły w sprawie z powództwa Spółdzielni. Powodowie nie zgodzili się również z przedprocesowym, stanowiskiem pozwanych, jakoby zasadność roszczenia odszkodowawczego dochodzonego obecnie, niweczył wyrok Sądu Rejonowego w Choszcznie z dnia 28 grudnia 2010 r. sygn. akt: I C 107/10, bowiem roszczenie objęte tym postępowaniem dotyczyło wyłącznie jednej raty kredytu spłaconego przez Spółdzielnię i nie spowodowało przerwania biegu terminu przedawnienia wobec pozostałej części roszczenia Spółdzielni, zaś przysługujące Spółdzielni roszczenie o zwrot spełnionego świadczenia nabywało swój odrębny byt prawny z każdą spłatą. Zdaniem pozwanych wszystkie raty wskazane w zaświadczeniu Banku (...) S.A. z dnia 20 października 2008 r. uległy przedawnieniu - ostatnia z rat przedawniła się w dniu 30 września 2011 r. Tymczasem pozew Spółdzielni przeciwko powodom wpłynął do Sądu Okręgowego w Łomży w dniu 31 października 2011 r., a zatem już po upływie terminu przedawnienia. W odniesieniu do rat późniejszych wyspecyfikowanych w piśmie informacyjnym Banku (...) S.A. za nieprzedawnione należy uznać jedynie raty uiszczone po dniu 31 października 2008 roku tj. łącznie 342.837,89 złotych. Na każdego ze współporęczycieli przypadałoby zatem jedynie 57.139,64 złotych, a powództwo w pozostałym zakresie winno podlegać oddaleniu. Ponadto powodowie wskazują, że w zarzutach od nakazu zapłaty podnieśli zarzut wadliwego rozliczenia przez Bank (...) S.A. umowy kredytu, przez co kwota uiszczona przez Spółdzielnię i jej następców prawnych jest znacznie zawyżona. Zdaniem powodów zaświadczenia jakimi posługiwała się Spółdzielnia i jej następcy prawni nie uwzględniała bowiem wartości mienia przewłaszczonego na zabezpieczenie kredytu, a wyłączonego z masy upadłości i następnie sprzedanego przez bank w nieznanej dacie i nieznanej cenie. Z akt sprawy upadłościowej XII GUp 207/01 wynika, zaś że wartość maszyn i urządzeń rolniczych oraz stada jałówek była równa zaciągniętemu kredytowi, co oznacza, że Spółdzielnia i jej następcy prawni, a tym samym również powodowie jako współporęczyciele nie byli zobowiązani do spełnienia świadczenia w takim zakresie, w jakim wynika to z ugody zawartej przez Spółdzielnię z Bankiem (...) S.A. Z uwagi na powyższe okoliczności w ocenie powodów, wobec treści zarzutów od nakazu zapłaty Sąd meriti winien uwzględnić zarzut przedawnienia oraz braku istnienia zobowiązania w pozostałej części, co doprowadziłoby do oddalenia powództwa w stosunku do wszystkich pozwanych współporęczycieli.

Pozwany (...) S.A. z siedziba w W. w odpowiedzi na pozew z dnia 28 grudnia 2015 r. (k. 96-97) wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie solidarnie od powodów na rzecz pozwanego (...) S.A. kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz kosztów opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w wysokości 17 złotych.

Pozwany wskazał, iż postępowanie dotyczące likwidacji szkody zgłoszonej przez powodów w ramach ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej adwokata M. Ł. (1), który reprezentował powodów jako pełnomocnik procesowy w sprawie toczącej się przed Sądem Okręgowym w Szczecinie pod sygn. I C 60/12 przeprowadziło Towarzystwo (...) S.A. z siedzibą w W., które w koasekuracji z pozwanym (...) S.A. ubezpieczało w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności adwokata M. Ł. (1). Pozwany wskazał, iż z treści łączącej ubezpieczycieli umowy koasekuracyjnej wynika, iż wszelkie czynności związane z likwidacją przedmiotowej szkody spoczywały na pozwanym (...) S.A. W toku postępowania likwidacyjnego ubezpieczyciel ustalił, że M. Ł. (1) złożył zarzuty od nakazu zapłaty, które zostały odrzucone z uwagi na ich nieopłacenie w terminie. Po przeanalizowaniu okoliczności sprawy (...) S.A. odmówiła przyjęcia odpowiedzialności za szkodę wskazując, iż odpowiedzialność pozwanych ubezpieczycieli za ewentualną szkodę wyrządzoną przez M. Ł. (1) ma charakter akcesoryjny w stosunku do odpowiedzialności ubezpieczonego, zaś w ocenie ubezpieczyciela mimo uchybienia przez adwokata M. Ł. (1) terminowi do uiszczenia opłaty zarzutów od nakazu zapłaty nie można ustalić, iż na skutek zaniechania adwokata doszło do wyrządzenia powodom szkody. Pozwany podniósł, iż w pełni podziela powyższe stanowisko oraz wskazał, iż aby mogło dojść do uznania odpowiedzialności cywilnej adwokata za wystąpienie szkody, a co za tym idzie do wystąpienia odpowiedzialności gwarancyjnej pozwanego ubezpieczyciela i wypłaty odszkodowania spełnione muszą zostać łącznie następujące przesłanki odpowiedzialności: działanie bądź zaniechanie, które doprowadziło do powstania szkody, fakt powstania szkody, związek przyczynowy między powstaniem szkody, a zachowaniem dłużnika.

Zdaniem pozwanego powodowie nie wykazali w sposób należyty żadnej z wymienionych przesłanek. Pozwany podniósł ponadto, iż szkoda powodów ma charakter hipotetyczny. Pozwany nie zakwestionował tego, iż uchybienie terminowi do uiszczenia opłaty od zarzutów od nakazu zapłaty stanowiło naruszenie reguł należytej staranności przy prowadzeniu obsługi prawnej, jednakże jego zdaniem działania M. Ł. (1) nie doprowadziły do narażania powodów na szkodę w wysokości dochodzonej pozwem. W dalszej kolejności pozwany wskazał, iż dla ustalenia czy powodowie faktycznie doznali szkody wskutek zaniechania ze strony adwokata niezbędne jest rozstrzygnięcie czy w przypadku, gdyby adwokat M. Ł. (1) w terminie uiścił opłatę od zarzutów od nakazu zapłaty, to powodowie mieliby szanse na uzyskanie korzystnego wyroku w sprawie o sygn. IC 60/12. Pozwany podniósł, iż we wskazanym wyroku Sąd Rejonowy w Choszcznie, a następnie Sąd Okręgowy w Szczecinie, II Wydział Cywilny Odwoławczy nie podzieliły argumentów pozwanych - powodów w niniejszej sprawie - odnośnie zarzutu przedawnienia roszczenia banku, przez co wydany w sprawie nakaz zapłaty został utrzymany w mocy. Pozwany dodał, iż powództwo, z którego aktualnie powodowie wywodzą swoje roszczenia w niniejszym procesie obejmowało pozostałe raty wynikającej z zawartej umowy kredytu poręczonego przez powodów w zarzutach od nakazu zapłaty w sprawie I Nc 32/11 sformułowane zostały analogiczne zarzuty jak te podnoszone w postępowaniu toczącym się przed Sądem Rejonowym w Choszcznie. Oznacza to zatem, że z bardzo wysokim prawdopodobieństwem można uznać, iż nawet w przypadku terminowego uiszczenia opłaty od zarzutów od nakazu zapłaty przez adwokata M. Ł. (1) sprawa zakończyłaby się przegraną powodów. Pozwany wskazuje, że powodowie po myśli art. 6 kc nie wykazali także wysokości dochodzonego roszczenia w wysokości 149.979 złotych.

Pozwane Towarzystwo (...) S.A. z siedzibą w W. wniosło o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powodów solidarnie na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz opłaty uiszczonej od pełnomocnictwa.

W uzasadnieniu swojego stanowiska zarzucił, iż strona powodowa nie wskazała, na jakiej podstawie faktycznej domaga się zapłaty kwoty: po 2.700,00 złotych na rzecz każdego z powodów - w uzasadnieniu pozwu jako kwotę wynagrodzenia uiszczonego przez każdego z powodów wskazano bowiem kwotę 2.600 złotych, a także kwoty po 138.789,86 złotych na rzecz każdego z powodów - z uzasadnienia pozwu nie wynika bowiem w żaden sposób, jakiej kwoty strona powodowa domaga się z uwagi na toczące się postępowania egzekucyjne, jakiej z tytułu samego przegrania sprawy na skutek wydania przez Sąd Okręgowy w Łomży nakazu zapłaty z dnia 15 listopada 2011 r., sygn. akt: I Nc 32/11, jakiej natomiast kwoty powodowie żądają w związku z poniesionymi kosztami związanymi z dalej prowadzonymi postępowaniami zażaleniowymi.

W dalszej kolejności pozwany podniósł zarzut braku po swojej stronie legitymacji procesowej biernej ze względu na akcesoryjny charakter swojej odpowiedzialności względem pozwanej K. C. (1) i brakiem legitymacji procesowej biernej po stronie tej pozwanej. Pozwany podniósł, iż powodowie pełnomocnictwa do prowadzenia sprawy z powództwa Spółdzielni (...) z siedzibą w G. udzielili adwokatowi M. Ł. (1), w związku z powyższym nie jest możliwym stwierdzenie jakoby pozwana K. C. (1) dopuściła się jakichkolwiek zaniedbań w prowadzeniu sprawy w imieniu oraz na rzecz powodów.

Ponadto pozwany wskazał, iż nawet gdyby uznać, że adwokat M. Ł. (1) działał z substytucji pozwanej K. C. (1) to w sprawie winien znaleźć zastosowanie art. 738 § 1 k.c. Zdaniem pozwanego nie może ulegać wątpliwości, że powodowie wiedzieli kto de facto reprezentuje ich w sprawie z powództwa Spółdzielni (...) z siedzibą w G. i znali miejsce wykonywania działalności adwokata M. Ł. (1). Z uwagi na powierzenie wykonania czynności profesjonaliście, pozwanej K. C. (1) nie można przypisać braku należytej staranności w wyborze zastępcy.

Odnosząc się do roszczenia o zapłatę kwoty 2.600 złotych pozwany wskazał też, iż bez wątpienia umowa łącząca adwokata z klientem jest umową zlecenia uregulowaną w przepisach kodeksu cywilnego. Pozwany powołał się na treść art. 734 § 1 k.c. oraz podniósł, iż umowa zlecenia nie jest umową rezultatu, lecz umową starannego działania, jej wykonanie polega na dołożeniu wymaganej prawem oraz zasadami współżycia społecznego staranności w celu wykonania spoczywającego na przyjmującym zlecenie zobowiązania.

Strony umowy nie mogą zatem umówić się, co do rezultatu jaki odniosą działania adwokata w konkretnej sprawie. Rezultat ten nie zależy bowiem tylko i wyłącznie od działań bądź zaniechań adwokata, ale również od działań jakie podejmie w sprawie strona przeciwna jak również od przyjętej przez sąd oceny materiału dowodowego. Pozwany powołał się ponadto na treść: art. 735 k.c.; rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu, które określa minimalną stawkę adwokacką oraz art. 8a i 4 ust. 1 ustawy Prawa o adwokaturze oraz art. 822 § 4 k.c., a następnie wskazał, iż wynagrodzenia adwokata nie będzie częścią powstałej szkody, albowiem przepisy prawa wyraźnie rozróżniają szkodę od świadczenia strony umowy, na co wskazuje art. 494 k.c. Roszczenie zwrotne, o uiszczone wcześniej wynagrodzenie adwokata zdaniem pozwanego jest zatem innym roszczeniem od roszczenia o naprawienie szkody. Tylko w jednym przypadku możliwe jest żądanie zwrotu wypłaconego wynagrodzenia - został on określony w art. 746 k.c. Pozwany wskazał ponadto, iż wynagrodzenie zapłacone adwokatowi M. Ł. (1) nie może być objęte ochroną ubezpieczeniową z uwagi na to, iż w odmiennym przypadku ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej pełniłoby funkcję ubezpieczenia szkody własnej, co jest absolutnie niedopuszczalne. W uzasadnieniu powyższego stanowiska pozwany powołał się na treść art. 822 § 1 k.c. oraz podniósł, iż do zwrotu wynagrodzenia, przy spełnieniu właściwych przesłanek określonych w kodeksie cywilnym, zobowiązany jest przyjmujący zlecenie. Przy czym pozwany wskazał, iż w jego ocenie powodowie nie udowodnili w żadne sposób, aby w rzeczywistości uiścili na rzecz adwokata M. Ł. (1) wynagrodzenie w wysokości 2.600 złotych. Odnosząc się do żądania ustalenia odpowiedzialności pozwanych na przyszłość, pozwany powołał się na wyroki Sąd Apelacyjnego w Katowicach z dnia z dnia 14 lipca 2015 roku, sygn. akt I ACa 268/15 oraz Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 24 marca 2015 roku, sygn. akt I ACa 55/15 oraz wskazał, iż strona powodowa w ogóle nie wykazała przesłanek-umożliwiających uznanie za uzasadnione roszczenia o ustalenie odpowiedzialności pozwanych na przyszłość. Odnosząc się do żądania zasądzenia odsetek ustawowych od kwoty 138.789.86 PLN od dnia 31 października 2011 roku oraz od kwoty 2.700.00 PLN od dnia 01 sierpnia 2014 roku, pozwany wskazał, iż jak wynika z treści uzasadnienia postanowienia Sądu Apelacyjnego w Szczecinie I Wydział Cywilny z dnia 28 maja 2013 roku (sygn. akt I ACz 445/13), ostatnim dniem do uiszczenia opłaty sądowej w wysokości 100,00 złotych od zarzutów od nakazu zapłaty z dnia 15 listopada 2011 r. wydanego przez Sąd Okręgowy w Łomży był dzień 9 marca 2012 r. Zatem do zarzucanego adwokatowi M. Ł. (1) uchybienia doszło w dniu 9 marca 2012 r. Zgłoszenie roszczenia względem adwokata M. Ł. (1) zostało natomiast doręczone pozwanemu w dniu 29 grudnia 2014 r. Pozwany powołał się na treść art. 481 § 1 k.c. i 817 k.c. oraz podniósł, iż wobec powyższych okoliczności nie jest możliwe stwierdzenie, że pozostawał on w zwłoce ze spełnieniem świadczenia od dnia 31 października 2011 r. bądź też od dnia 1 sierpnia 2014 r. pozwany podkreślił, iż w dniu 31 października 2011 r. nie doszło nawet do zarzucanego adwokatowi M. Ł. (1) uchybienia - miało ono bowiem miejsce dopiero w dniu 9 marca 2012 r. Dodatkowo pozwany wskazał, że pełną dokumentację umożliwiającą zajęcie stanowisko w kwestii zasadności zgłoszonych roszczeń uzyskał dopiero w dniu 27 lutego 2015 r. Na zakończenie pozwany wskazał, iż w jego ocenie nieuzasadnione jest żądanie pozwu dotyczącego solidarnego zasądzenia dochodzonego pozwem roszczenia od wszystkich pozwanych. Pomiędzy pozwanymi ad. 1 i ad. 2 oraz ad. 1 i ad. 3 nie zachodzi bowiem odpowiedzialność solidarna, a jedynie solidarność niewłaściwa (in solidum).

Ponadto pozwany podniósł, iż pomiędzy pozwanymi ad. 2 i ad. 3 również brak jest przymiotu odpowiedzialności solidarnej. Zgodnie z brzmieniem strony 1 Umowy Generalnej w sprawie programu ubezpieczeniowego dla adwokatów zawartej w dniu 21 grudnia 2011 roku pomiędzy (...) S.A. z siedzibą w W., (...) S.A. z siedzibą w W. (obecnie Towarzystwem (...) S.A. z siedzibą w W.) oraz Naczelną Radą Adwokacką z siedzibą w W. oraz strony 1 Porozumienia o koasekuracji zawartego w dniu 23 kwietnia 2012 roku pomiędzy (...) S.A. z siedzibą w W., (...) SA z siedzibą w W. (obecnie Towarzystwem (...) S.A. z siedzibą w W.) udział pozwanego ad. 3 w ryzyku odszkodowawczym w związku z zarzucanymi adwokatowi M. Ł. (1) uchybieniami wynosi 30%. W związku z powyższym powództwo w zakresie 70% dochodzonego roszczenia ulec winno oddaleniu względem pozwanego, ze względu na brak odpowiedzialności akcesoryjnej po jego stronie w tym zakresie.

Pozwana K. C. (1) wniosła o oddalenie powództwa w całości.

Pozwana podniosła, iż jej odpowiedzialność za upatrywana jest przez stronę powodową w fakcie nieuiszczenia przez działającego w charakterze substytuta pełnomocnika strony powodowej - adw. M. Ł. (1), opłaty sądowej od zarzutów zgłoszonych wobec nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym z powództwa Spółdzielni (...) w G. wydanego przez Sąd Okręgowy w Łomży w sprawie I Nc 32/11 w dniu 15 listopada 2011 r., w konsekwencji czego doszło do prawomocnego odrzucenia rzeczonych zarzutów przez Sąd Okręgowy w Szczecinie w sprawie I C 60/12. Następnie pozwana opisała stosunki łączące powodów ze Spółdzielnią (...) w G. oraz wskazał, iż zaprzecza temu, aby fakt odrzucenia zarzutów skutkował w jakikolwiek sposób poniesieniem przez stronę powodową szkody. Dla poparcia swoich twierdzeń pozwana powołała się na wynik postępowania toczącego się przed Sądem Rejonowym w Choszcznie, sygn. akt: I C 107/10, w którym obecni powodowie podnosili tożsame zarzuty, a wynik sprawy był dla nich niekorzystny. Zdaniem pozwanej orzeczeniem w powyższej sprawie przesądzona została zasada - negatywna dla strony powodowej i ma fundamentalne znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, zaś zagadnienie prawne rozstrzygnięte w sprawie sygn. akt I C 107/10 Sądu Rejonowego w Choszcznie nie mogło być odmiennie ocenione w sprawie o sygn. akt I Nc 32/11, za czym przemawia treść przepisu art. 675 k.c. Pozwana dodała, iż jakkolwiek w sprawie o roszczenie cząstkowe nie jest wyrażany ekspressis verbis pogląd w przedmiocie okresu przedawnienia, nie może ulegać wątpliwości, że roszczenia SM (...) względem powoda A. B. i powódki K. P. nie mogą zostać uznane za związane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Poręczenia udzielone przez wszystkich poręczycieli zobowiązań upadłej spółki z o.o. (...) miały charakter absolutnie autonomiczny i integralny zarówno w odniesieniu do działalności prowadzonej przez beneficjenta owych poręczeń (upadłą spółkę z o.o, (...)), jak i działalności wierzyciela (Banku (...) SA). Poręczenia te miały również zupełnie osobisty charakter (co zresztą dostrzega się w treści uzasadnienia pozwu). W tej sytuacji udzielone przez wszystkich poręczycieli poręczenia nie miały związku z prowadzeniem przez kogokolwiek działalności gospodarczej, podlegając tym samym dziesięcioletniemu reżimowi przedawnienia. Momentem inicjującym wymagalność poszczególnych rat należności dochodzonych przez SM. (...) w sprawie I Nc 32/11, był moment spłaty każdej z rat, od którego rozpoczynał bieg dziesięcioletni okres przedawnienia roszczeń możliwych do dochodzenia od solidarnie zobowiązanych współporęczycieli spłacanego długu, w tym powoda i powódki. W tych warunkach w ocenie pozwanej nie można mówić o zaistnieniu szkody, której naprawienia żąda się w pozwie, a która miałaby stanowić efekt odrzucenia zarzutów zgłoszonych wobec nakazu zapłaty wydanego przez Sąd Okręgowy w Łomży w sprawie I Nc 32/11. Przy istnieniu niekorzystnego dla strony powodowej prejudykatu opartego o tożsamy stan faktyczny i prawny, po merytorycznym rozpoznaniu sprawy zasadniczej niemożliwym było rozstrzygnięcie inne niż utrzymujące nakaz zapłaty w mocy, a zatem odrzucenie zarzutów strony powodowej nie pozostaje w związku ze szkodą, której wyrównania dochodzi się w niniejszej sprawie. Pozwana dodała, iż sama strona powodowa przyznała, iż co najmniej w części roszczenie w sprawie I Nc 32/11 nie było przedawnione, powództwo Spółdzielni w tym zakresie nie mogło być zatem skutecznie zwalczane zarzutem przedawnienia.

W dalszej kolejności pozwana zaprzeczyła aby powód i powódka uiścili na rzecz kancelarii adw. M. Ł. (1) należności wykazywane w pozwie tj. po 2.600 złotych. Z wiedzy pozwanej wynika, iż na poczet honorarium adwokackiego uiszczono jedynie zaliczki, nie odpowiadające w żadnym wypadku równowartości kwoty 2.600 złotych, natomiast środków na zabezpieczenie opłat sądowych nigdy nie wpłacono. Nadto pozwana wskazała, iż brak jest jakichkolwiek podstaw dla obejmowania zakresem odszkodowania dochodzonego przez stronę powodową wobec niej kosztów wygenerowanych w efekcie podjętych przez adw. M. Ł. (1), działającego w charakterze pełnomocnika substytucyjnego pozwanej działań zmierzających do przywrócenia terminów. Czynione to było za pełną akceptacją strony powodowej. To samo dotyczy kosztów postępowania w przedmiocie wznowienia postępowania w sprawie I C 60/12 Sądu Okręgowego w Szczecinie ostatecznie zakończonej odrzuceniem zarzutów. Pozwana podniosła, iż strona powodowa w pełni akceptowała wszelkie działania w tym zakresie. Pozwana wskazała również, iż brak jest jakichkolwiek podstaw uznania za zasadne żądania strony powodowej o ustalenie odpowiedzialności pozwanej za szkody mogące ujawnić się w przyszłości. Zdaniem pozwanej, argumentacja zgłoszona w uzasadnieniu pozwu, okoliczności i dowody tam przytaczane i zgłaszane żadną miarą nie uzasadniają interesu prawnego strony powodowej w uwzględnieniu tego żądania. Ponadto w ocenie pozwanej zakres szkody strony powodowej implikowany jest wartością należności skutecznie wyegzekwowanych przez SM (...). Na zakończenie z ostrożności procesowej pozwana podniosła, że w okresie którego dotyczą wszystkie żądania powództwa, w granicach ewentualnej odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanej objęta ona była ochroną ubezpieczeniową, wynikającą z posiadanej polisy ubezpieczeniowej, której podstawę stanowi umowa generalna w sprawie programu ubezpieczeniowego dla adwokatów zawarta dnia 21 grudnia 2011 r. w W., której stronami jako koasekuranci są pozwani ad 2 - (...) SA. i ad 3 - Towarzystwo (...) SA oraz Naczelna Rada Adwokacka.

Na rozprawie w dniu 11 stycznia 2017 r. powodowie cofnęli pozew i zrzekli się roszczenia w zakresie kwoty 100 zł przypadającego na każdego z powodów, która to kwota wymieniona była w punkcie 1 litera b pozwu, a ponadto wskazali, iż kwoty wymienione w punkcie 1 litera a i b powinny być zasądzone osobno na każdego powoda, powodowie nie są bowiem wierzycielami solidarnymi w tym zakresie.

Ponadto powodowie sprecyzowali żądanie zawarte w punkcie 1 litera c pozwu, bez dokonywania zmiany powództwa w rozumieniu art. 193 § 21 k.p.c. w ten sposób, że wnieśli o zasądzenie kwoty wskazanej w punkcie 1 litera c pozwu od pozwanych solidarnie na rzecz powodów z tym zastrzeżeniem, że zapłata tej kwoty na rzecz któregokolwiek z powodów lub na rzecz A. N., E. N., B. B. (1) zwalnia pozwanych od zapłaty tej kwoty na rzecz pozostałych osób.

Wyrokiem z dnia 15 marca 2017 r Sąd Okręgowy zasądził od pozwanych na rzecz powoda A. B. kwotę 83 715,68 złotych z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 31 października 2011 r. z zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez któregokolwiek z pozwanych zwalnia pozostałych, a ponadto z ograniczeniem odpowiedzialności (...) S.A. z siedziba w W. do 70% zasądzonego roszczenia oraz z ograniczeniem odpowiedzialności pozwanego Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W. do 30% zasądzonego roszczenia.

Nadto Sąd zasądził taką samą kwotę z analogicznymi zastrzeżeniami i ograniczeniami od pozwanych na rzecz powódki K. P..

W pozostałym zakresie Sąd oddalił powództwo i zniósł koszty procesu pomiędzy stronami oraz rozstrzygnął o nieuiszczonych kosztach sądowych.

Orzeczenie to Sąd oparł o następujące ustalenia faktyczne:

W dniu 8 sierpnia 1996 r. (...) Bank (...) S.A. Oddział w D. zawarł z (...) sp. z o.o. z siedzibą w M. reprezentowaną przez A. N. umowę kredytu, na mocy której bank udzielił spółce kredytu w wysokości 647.000 złotych na zakup maszyn do zbioru i przygotowania pasz niezbędnych przy hodowli bydła mlecznego, tj. na zakup wozu paszowego (...), prasy do słomy (...) i sieczkarni polowej. Zgodnie z umową (...) sp. z o.o. otrzymywała dopłaty do oprocentowania kredytu od Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (zwanej dalej (...)).

W celu zabezpieczenia zwrotu kredytu przez (...) sp. z o.o. solidarnego poręczenia udzielili: B. B. (1), A. B., E. N., A. N., K. P.,

J. P., a także (...) Spółdzielnia (...) w S.. Ponadto celem zabezpieczenia kredytu ustanowiono przewłaszczanie: maszyn rolniczych będących przedmiotem kredytu oraz jałówek w ilości 155 sztuk.

W dniu 18 grudnia 1996 r. zawarto aneks nr (...) do umowy kredytu z dnia 8 sierpnia 1996 r. zgodzie, z którym zmniejszono kwotę kredytu do kwoty 629.944,99 złotych.

A. N., E. N., A. B., B. B. (1), J. P., K. P. oraz (...) Spółdzielnia (...) w S. udzielili solidarnego poręczenia dla (...) sp. z o.o. również w zakresie kwoty kredytu zmniejszonej aneksem nr (...) z dnia 18 grudnia 1996 r.

Udzielone poręczenia obejmowały zobowiązania kredytobiorcy istniejące w chwili udzielania poręczenia, jak i mogące powstać w przyszłości z tytułu umowy kredytu na wypadek gdyby kredytobiorca nie wykonał tych zobowiązań w oznaczonym terminie.

W dniu 22 listopada 1999 r. Bank (...) S.A. z siedzibą w W. - następca prawny (...) Banku (...) S.A. Oddziału w D. - wniósł pozew przeciwko (...) Spółdzielni (...) w S. o zapłatę kwoty 849.772,41 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty. Ponadto powód wniósł o zasądzenie od pozwanego na jego rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 12.000 złotych. W uzasadnieniu pozwu bank wskazał, iż w dniu 5 sierpnia 1996 r. zawarł z (...) sp. z o.o. w M. umowę kredytu, którą poręczyła pozwana Spółdzielnia. Kredyt ten został wypowiedziany, a (...) sp. z o.o. wniosła o otwarcie postępowania układowego, który to układ został otwarty postanowieniem Sądu z dnia 28 czerwca 1999 r. W tym stanie rzeczy Bank wezwał Spółdzielnię do zapłaty kwot objętych umowami poręczenia, zaś pozwana Spółdzielnia bezzasadnie odmówiła zapłaty.

W odpowiedzi na pozew z dnia 28 stycznia 2000 r. pozwana (...)Spółdzielnia (...) w S. wniosła o oddalenie powództwa, a ponadto o zasądzenie od powoda na jej rzecz kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Ponadto pismem z dnia 28 stycznia 2000 r. Spółdzielnia wniosła o zawiadomienie o toczącym się sporze (...) sp. z o.o. z siedzibą w M. oraz o wezwanie jej do wzięcia udziału w sprawie.

W konsekwencji powyższego jako interwenient uboczny po stronie pozwanego zgłosiła się (...) sp. z o.o.

Wyrokiem z dnia 29 września 2000 r., sygn. akt: V GC 180/00 Sąd Okręgowy w Zielonej Górze zasądził od (...) Spółdzielni (...) w S. na rzecz Banku (...) S.A. kwotę 758.673,11 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 22 listopada 1999 r. oraz kosztami procesu w wysokości 49.430,55 złotych, w pozostałym zakresie powództwo zostało umorzone.

Apelację od powyższego rozstrzygnięcia wniosła pozwana Spółdzielnia, jednakże postanowieniem z dnia 21 marca 2001 r., sygn. akt: V GC 180/00 została ona odrzucona.

W dniu 26 lutego 2001 r. Bank (...) S.A. i (...) Spółdzielnią (...) w S. - będąca następcą prawnym (...) Spółdzielni (...) w S. - zawarli umowę dotyczącą spłaty zadłużenia z tytułu umowy kredytowej zawartej przez (...) Bank (...) S.A. Oddział w D. z (...) sp. z o.o. Przy czym wysokość tego zadłużenia została ustalona w oparciu o wyrok wydany przez Sąd Okręgowy w Zielonej Górze w sprawie sygn. akt: V GC 180/00 i wynosiła 758.673,11 złotych z dodatkowymi odsetkami ustawowymi od 22 listopada 1999 r. w wysokości 223.548,75 złotych oraz kosztami procesu w wysokości 49.430,55 złotych. Na dzień podpisywania umowy zadłużenie Spółdzielni wobec banku wynosiło łącznie 1.031.652,41 złotych. Bank dodatkowo oświadczył, iż powyższa kwota obejmuje swym zakresem dopłaty udzielone przez (...) w wysokości 228.935,99 złotych oraz odsetki ustawowe od tych dopłat w wysokości 209.081,69 złotych.

W § 2 umowy strony zgodnie wskazały, iż umowa została zawarta w celu rozłożenia powyższych należności na raty i uniknięcia postepowania egzekucyjnego.

W § 3 umowy strony ustaliły, iż zadłużenie (...) sp. z o.o. zostanie spłacone w ratach. Pierwsza rata w wysokości 40.000 złotych miała zostać zapłacona przez Spółdzielnię do końca lutego 2001 r., kolejne raty miały być płatne od maja 2001 r. w wysokości po 5.000 złotych. Płatność rat miała następować do ostatniego dnia każdego miesiąca.

W § 5 umowy Bank zobowiązał się do zawieszania naliczania odsetek od dnia podpisania umowy.

Oprócz zadłużenia dot. (...) sp. z o.o. umowa Banku ze Spółdzielnią obejmowała także dług Gospodarstwa Rolnego (...), którego Spółdzielnia także była poręczycielem.

W toku postępowania upadłościowego (...) sp. z o.o. z siedzibą w M. prowadzonego przez Sąd Rejonowy w Szczecinie pod sygn. akt: XIII U 207/01, Bank (...) S.A. pismem z dnia 6 marca 2002 r. wystąpił z wnioskiem o wyłącznie z masy upadłości (...) sp. z o.o. z siedziba w M. stanowiących własność banku następujących ruchomości:

* przewłaszczonej prasy wysokiego zgniotu (...), nr fabr. (...) o wartości 230.000,00 zł na podstawie umowy przewłaszczenia z dnia 19 sierpnia 1996 r. - stanowiących zabezpieczenie umowy kredytowej z dnia 8 sierpnia 1996 r.

* przewłaszczonego wozu paszowego (...) nr fabr. (...) o wartości 66.808,00 zł na podstawie umowy przewłaszczenia z dnia 30 września 1996 r. - stanowiących zabezpieczenie umowy kredytowej z dnia 8 sierpnia 1996 r.

* przewłaszczonych jałówek hodowlanych w ilości 155 sztuk o wartość 134.850,00 zł na podstawie umowy przewłaszczenia z dnia 8 sierpnia 1996 r. - stanowiących zabezpieczenie umowy kredytowej z dnia 8 sierpnia 1996 r.

* przewłaszczonej sieczkami (...), nr fabr. (...) rok prod. 1996, adapter do zbioru kukurydzy 6 rzędowy, nr fabr. (...) o wartości 500.000,00 zł na podstawie umowy na podstawie umowy przewłaszczenia z dnia 21 sierpnia 1996 r. - stanowiących zabezpieczenie umowy kredytowej z dnia 8 sierpnia 1996 r.

Wnioskiem banku objęte były ponadto ruchomości przewłaszczone na zabezpieczenie innych umów kredytu zawartych przez bank z (...) sp. z o.o. tj. umów z dni: 5 lipca 1996 r., 30 grudnia 1997 r. i 5 stycznia 1998 r.

Postanowieniem z dnia 6 sierpnia 2002 r., sygn. akt: XIII U 207/01 Sąd Rejonowy w Szczecinie wyłączył z masy upadłości wskazywane przez bank ruchomości.

Umowa z dnia 26 lutego 2001 r. dotycząca spłaty zadłużenia z tytułu umowy kredytowej zawartej przez (...) Bank (...) S.A. Oddział w D. z (...) sp. z o.o., była realizowana przez (...) Spółdzielnię (...) w S., a następnie przez jej następców prawnych: (...) Spółdzielnię (...)w T. oraz Spółdzielnię (...) w G..

Ostatecznej spłaty zadłużenia (...) sp. z o.o. dokonali następcy prawni poręczyciela - (...) Spółdzielni (...) w S. z dniem 24 marca 2010 r., w tym dokonali na rzecz banku spłaty 49.430,55 złotych tytułem kosztów procesu oraz 993.765,08 złotych tytułem spłaty poręczonej umowy kredytu z dnia 8 sierpnia 1996 r.

Spółdzielnie dokonały na rzecz banku następujących płatności:

- 40.000 złotych w dniu 28.02.2001 r. - wpłata została zarachowana przez bank na poczet kosztów procesu,

- 5.000 złotych w dniu 30 maja 2001 r. - wpłata została zarachowana przez bank na poczet kosztów procesu,

- 4.430,55 złotych w dniu 29.06.2001 r. - wpłata została zarachowana przez bank na poczet kosztów procesu,

- 569,45 złotych w dniu 29.06.2001 r.,

- po 5.000 złotych w dniach: 30.07. 2001 r., 30.08. 2001 r., 28.09. 2001 r., 31.10. 2001 r., 29.11. 2001 r., 17.12. 2001 r.,

- po 6.700 złotych w dniach: 28.01.2002 r., 26.02.2002 r., 28.03.2002 r., 29.04.2002 r., 27.05.2002 r., 27.06.2002r., 30.07.2002r., 29.08.2002r., 30.09.2002r., 28.10.2002 r., 28.11. 2002 r., 30.12. 2002 r.,

- po 6.666,67 złotych w dniach: 31.01.2003r., 28.02.2003r., 31.03.2003r., 30.04.2003r., 30.05.2003r.,

- po 8.333,33 złotych w dniach: 30.06. 2003 r., 31.07. 2003 r., 28.08. 2003 r., 30.09. 2003 r.,

- po 6.666,67 złotych w dniach: 30.10. 2003 r., 28.11. 2003 r., 30.12. 2003 r., 30.01.2004r., 27.02.2004r., 31.03. 2004r., 30.04. 2004r., 31.05. 2004r.,

- po 8.333,33 złotych w dniach: 30.06. 2004r., 30.07. 2004r., 1.09. 2004r., 30.09. 2004r.,

- po 6.666,67 złotych w dniach: 28.10. 2004r., 29.11. 2004r., 30.12. 2004r., 28.01. 2005 r., 25.02. 2005 r., 30.03. 2005 r., 29.04. 2005 r., 30.05. 2005 r.,

- po 8.333,33 złotych w dniach: 29.06. 2005 r., 29.07. 2005 r., 30.08. 2005 r., 30.09.2005 r.,

- po 6.666,67 złotych w dniach: 28.10. 2005 r., 29.11. 2005 r., 29.12. 2005 r., 31.01.2006 r., 28.02.2006 r., 31.03. 2006 r., 28.04.

2006 r., 30.05. 2006 r.,

- po 8.333,33 złotych w dniach: 3.07. 2006 r., 31.07. 2006 r., 31.08. 2006 r., 29.09. 2006 r.,

- po 6.666,67 złotych w dniach: 31.10.2006 r., 29.11.2006, 28.12. 2006 r., 30.01. 2007 r., 28.02. 2007 r., 30.03. 2007 r., 30.04.

2007 r., 30.05. 2007 r.,

- po 8.333,33 złotych w dniach: 28.06.2007 r., 31.07.2007 r., 30.08.2007 r., 28.09.2007 r., 30.10.2007 r.,

- 6.666,67 złotych w dniu 3.12.2007 r.,

- 5.000 złotych w dniu 31.12.2007 r.,

- po 6.666,67 złotych w dniach: 30.01.2008 r., 29.02.2008 r., 28.03.2008 r., 29.04.2008 r., 30.05.2008 r.,

- po 8.333,33 złotych w dniach: 27.06. 2008 r., 30.07.2008 r.,

- 11.624, 34 złotych w dniu 29.08.2008 r.,

- 25.000 złotych w dniu 30.09.2008 r., - po 20.000 złotych w dniach: 30.10.2008 r., 28.11.2008 r., 31.12.2008 r., 21.01.2009 r., 27.02. 2009 r., 30.03. 2009 r., 29.04,2009 r., 29.05. 2009 r.

- po 25.000 złotych w dniach: 30.06. 2009 r., 30.07. 2009 r., 28.08. 2009 r., 30.09 2009 r.,

- po 20.000 złotych w dniach: 30.10. 2009 r., 30.11. 2009 r., 30.12. 2009 r., 29.01. 2010 r.,

- 21.837,38 złotych w dniu 3.02.2010 r.,

- 1.00,51 złotych w dniu 24.03.2010 r.

Spółdzielnia (...) w G. - następca prawny (...) Spółdzielni (...) w T. - pozwem w postępowaniu nakazowym z dnia 29 stycznia 2010 r. wystąpiła do Sądu Rejonowego w Choszcznie przeciwko A. B., B. B. (1), J. P., K. P., E. N., A. N. o zapłatę od każdego z pozwanych kwoty po 952,38 złotych każdy wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 23 grudnia 2008 r. do dnia zapłaty oraz kosztami postępowania, w tym kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych powiększonych o opłatę od pełnomocnictwa. W uzasadnieniu pozwu Spółdzielnia wskazała, iż pozwani wraz z poprzednikiem prawnym powódki poręczyli kredyt zaciągnięty przez (...) sp. z o.o., który to kredy jest spłacany przez powódkę, a wcześnie był spłacany przez jej poprzednika prawnego. Przy czym strona powodowa wskazała, iż w niniejszym postepowaniu dochodzi zapłaty raty uiszczonej w dniu 30 stycznia 2007 r. w wysokości 6.666,67 złotych, która obciąża wszystkich współporęczycieli w częściach równych tj. po 952,38 złotych. Dla wykazania sowich roszczenie strona powodowa dołączyła zaświadczenie wystawione przez Bank (...) S.A. o dokonaniu spłaty części roszczeń. Sprawa została zarejestrowana pod sygn. akt: I Nc 125/10.

W dniu 16 kwietnia 2010 r. w sprawie sygn. akt: I Nc 125/10 Sąd Rejonowy w Choszcznie wydał nakaz zapłaty w postepowaniu nakazowym, w którym nakazał każdemu z pozwanych, tj. A. B., B. B. (1), J. P., K. P., E. N. i A. N., aby zapłacił na rzecz powoda kwotę po 952,38 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 23 grudnia 2008 r. do dnia zapłaty. Ponadto Sąd zasądził solidarnie od pozwanych na rzecz powoda kwotę 1.280 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu.

W stosunku do K. P. i J. P. nakaz zapłaty uprawomocnił się, zaś pozostali pozwani tj. A. B., B. B. (1), A. N. i E. N. reprezentowani przez adwokata M. Ł. (1) złożyli (każdy z osobna) zarzuty do nakazu zapłaty o tożsamej treści, w których każdy z nich domagał się uchylenia nakazu zapłaty co do jego osoby i oddalenia powództwa w całości co do jego osoby, a ponadto zasądzenia od powódki na swoją rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Pozowani argumentowali swoje stanowisko tym, iż roszczenia wobec nich są przedawnione, a także przedawnione są roszczenia wierzyciela w stosunku do spółki (...). Jednocześnie pozwani wskazywali, iż w sprawie zawisłej przed Sądem Okręgowym w Szczecinie pozwani dochodzili od wierzyciela - (...) S.A. pozbawienia wykonalności tytułu wykonawczego w postaci(...)zaopatrzonego w klauzulę wykonalności, którego materialno-prawna podstawa było udzielone przez nich poręczenie. Powództwo to zostało przez nich jednak z przyczyn pragmatycznych cofnięte, co pozwoliło bankowi uniknąć kosztów sądowych wymiarze przekraczającym 100 tys. złotych. Pozwani podnieśli, iż w umowie zawartej z bankiem, potwierdził on fakt przedawnienia swoich roszczeń. Jednoczenie strona powodowa powołała się na treść art. 375 § 1 k.c. oraz wskazał, iż w takiej sytuacji skuteczność zarzutu przedawnienia poręczonych roszczeń, jak i przedawnienia roszczenia z umowy poręczenia niweczy solidarność, która mogłaby powstać na mocy regulacji przewidzianej przepisem art. 881 k.c. Ponadto strona pozwana wskazała, iż w jej ocenie dochodzone pozwem roszczenie uległo przedawnieniu w okresie 3 letnim, jako że jest związane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Dodatkowo pozowani podnieśli zarzut odnowienia zobowiązania z tytułu wcześniej udzielonego przez powódkę poręczenia, ich zdaniem nowacja pomiędzy spółdzielnią a bankiem stosownie do art. 174 § 1 k.c. zwolniła ich jako współdłużników solidarnych ze zobowiązania.

Pismem z dnia 8 lipca 2010 r. powodowa Spółdzielnia wniosła o nie uwzględnienie zarzutów pozwanych A. B., B. B. (1), A. N. i E. N..

Po rozważeniu argumentów stron wyrokiem z dnia 28 grudnia 2010 r., sygn. akt: I C 107/10 Sąd Rejonowy w Choszcznie utrzymał nakaz zapłaty wydany w dniu 16 kwietnia 2010 r., sygn. akt: I Nc 125/10 w całości w mocy w stosunku do pozwanych A. B., B. B. (1), A. N. i E. N.. Sąd nie podzielił argumentacji pozwanych przedstawionej w zarzutach od nakazu zapłaty, przy czym wskazał, iż bez znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy jest okoliczność czy roszczenie Spółdzielni związane jest z prowadzeniem przez nią działalności gospodarczej i ulega trzyletniemu, czy też dziesięcioletniemu terminowi przedawnienia, albowiem datą wniesienia pozwu był 29 stycznia 2010 r., zaś trzyletni termin przedawnienia w stosunku do raty objętej pozwem upływałby 20 stycznia 2010 r. Z porównania dat wynika zatem, iż w sprawie nie upłynął ani trzyletni, ani dziesięcioletni termin przedawnienia.

Pismem z dnia 15 marca 2011 r. pozwani A. B., B. B. (1), A. N. i E. N. reprezentowani przez adwokata M. Ł. (1) wnieśli apelację od powyższego wyroku wnosząc o jego zmianę w całości przez uchylenie nakazu zapłaty w zakresie dotyczącym pozwanych A. B., B.

B. (1), A. N. i E. N. i oddalenie powództwa wobec każdego z wymienionych pozwanych w całości przy jednoczesnym zasądzeniu od powódki na rzecz każdego z pozwanych kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu przed Sądem I instancji według norm przepisanych. Ponadto wymienieni pozwani wnieśli o zasądzenie od powódki na rzecz każdego z pozwanych kosztów procesu za postępowanie apelacyjne, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W odpowiedzi na apelację z dnia 26 kwietnia 2011 r. powodowa Spółdzielnia wniosła o oddalenie apelacji w całości oraz o zasądzenie od pozwanych na rzecz powoda zwrotu koszów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Wyrokiem z dnia 16 lutego 2012 r., sygn. akt: II Ca 1146/11 Sąd Okręgowy w Szczecinie II Wydział Cywilny Odwoławczy oddalił apelację pozwanych i zasądził od każdego z apelujących po 90 złotych na rzecz Spółdzielni (...) w G. tytułem kosztów zastępstwa procesowego przed sądem II instancji. Sąd Okręgowy w Szczecinie w całości podzielił argumentację zawartą w wyroku Sądu I instancji.

Pismem z dnia 23 maja 2012 r. pozwani K. P. i J. P. wnieśli do Sądu Rejonowego w Choszcznie wniosek o przywrócenie im terminu do wniesienia zarzutów od nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym z dnia 16 kwietnia 2010 r., sygn. akt: I Nc 125/10. Powyższy wniosek został oddalony postanowieniem Sądu Rejonowego w Choszcznie z dnia 2 lipca 2012 r., sygn. akt: I C 107/10, ponadto Sąd w pkt. II postanowienia odrzucił zarzuty K. P. i J. P. od nakazu zapłaty oraz w pkt. III oddalił wniosek pozwanych o zabezpieczenie roszczenia poprzez zawieszenie postępowania egzekucyjnego prowadzonego przez komornika sądowego przy Sądzie Rejonowym w Choszcznie M. K. w sprawie KM 412/12.

W dniu 31 października 2011 r. Spółdzielnia (...) w G. wystąpiła do Sądu Okręgowego w Łomży z pozwem w postępowaniu nakazowym przeciwko A. B., B. B. (1), J. P., K. P., E. N., A. N.. W pozwie strona powodowa domagała się zapłaty kwoty po 138.789.86 złotych od każdego z pozwanych wraz z odsetkami ustawowymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty i kosztami procesu, w tym kosztami zastępstwa procesowego wg. norm przepisanych, powiększonych o opłatę od pełnomocnictwa.

Spółdzielnia wskazała, iż jest następcą prawnym (...) Spółdzielni (...) w S. oraz (...)Spółdzielni (...) w R., zaś pozwani wspólnie z poprzednikiem prawnym powódki poręczyli kredyt zaciągnięty przez (...) sp. z o.o. z siedzibą w M., który został spłacony przez Spółdzielnię, a wcześniej był spłacany przez jej poprzednika prawnego w kwocie 1.042.195,16 złotych. Przy czym po odjęciu kosztów procesu kwota spłacona przez powoda i jego poprzedników prawnych wyniosła 993.765,12 złotych. Z tym, że powódka wskazała, iż w niniejszym postępowaniu nie dochodzi zapłaty z tytułu dokonanej w dniu 30 stycznia 2007 r. wpłaty w wysokości 6.666,67 złotych, i po pomniejszeniu o nią kwota ta wynosi 987.098,45 złotych. Strona powodowa wskazała, iż zgodnie z art. 376 § 1 k.c. pozwani jako współporęczyciele winni zwrócić jej zapłacona kwotę w częściach równych tj. po 141.014,07 złotych, z tym że powódka wedle własnego uznania ograniczyła powyższą kwotę do wysokości wskazanej w pozwie.

Nakazem zapłaty wydanym w postepowaniu nakazowym w dniu 15 listopada 2011 r. w sprawie I Nc 32/11 Sąd Okręgowy w Łomży I Wydział Cywilny nakazał pozwanym: A. B., B. B. (1), J. P., K. P., E. N. i A. N., aby zapłacili Spółdzielni (...) w G. kwoty po 138.789.86 złotych każdy wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 31 października 2011 r. do dnia zapłaty, a także kwoty po 1.735 złotych każdy tytułem zwrotu kosztów sądowych oraz solidarnie kwotę 3.617 złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego - w terminie dwóch tygodni od doręczenia nakazu zapłaty albo w terminie tym wnieśli zarzuty.

Nakaz zapłaty został doręczony A. B. i K. P. w dniu 24 listopada 2011 r.

A. B., B. B. (1), J. P., K. P., E. N. i A. N. powierzyli prowadzenie sprawy z powództwa Spółdzielni (...) w G. adwokatowi M. Ł. (1).

Po otrzymaniu nakazu zapłaty małżonkowie B. i małżonkowie P. umówili się na spotkania z adwokatem M. Ł. (1) - spotkania odbyły się niezależnie od siebie w różnych dniach.

M. Ł. (1) zaproponował, aby każdego z małżonków formalnie reprezentował inny zaproponowany przez niego pełnomocnik. Ówcześni pozwani przystali na tę propozycję. Uzgodnili oni z adwokatem M. Ł. (1) wysokość wynagrodzenia za prowadzenie sprawy w wysokości po 2.600 złotych od osoby. Na kolejnym spotkaniu adwokata M. Ł. (1) przekazał małżonkom pełnomocnictwa dla poszczególnych adwokatów, zaś małżonkowie przekazali adwokatowi M. Ł. (1) umówione wynagrodzenie.

Pełnomocnikiem A. B. i K. P. została adwokat K. C. (1), przy czym wszystkie czynności w sprawie faktycznie wykonywał adwokata M. Ł. (1) jako pełnomocnik substytucyjny adwokat K. C. (1).

W toku całego postępowania sądowego, w tym postępowania o wznowienie żaden z mocodawców nie miał kontaktu z adwokat K.

C. (1), a jedynie z adwokatem M. Ł. (1).

Adwokat M. Ł. (1) dla każdego z pozwanych sporządził zarzuty od nakazu zapłaty z dnia 15 listopada 2011 r., które następnie zostały przekazane do podpisu pełnomocnikom głównym, pozostałe pisma były zaś podpisywane bezpośrednio przez adwokata M. Ł. (1), do którego trafiała również cala korespondencja w sprawie.

A. B. reprezentowany przez pełnomocnika - adwokat K. C. (1) pismem wniesionym dnia 6 grudnia 2011 r. złożył zarzuty do nakazu zapłaty, w których wniósł o uchylenie zaskarżonego nakazu zapłaty w części dotyczącej jego osoby oraz o oddalenie wobec niego powództwa w całości. Jednocześnie A. B. wniósł o zasądzenie na jego rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 3.617 złotych oraz o zwolnienie go od obowiązku podnoszenia kosztów sądowych w sprawie.

W zarzutach od nakazu zapłaty A. B. podniósł, iż powództwo oparte jest o dokumenty, które w żaden sposób nie świadczą o istnieniu zobowiązania obciążającego pozwanego. Owymi dokumentami urzędowymi, które stanowić mają źródło roszczeń powódki - z jednej strony - oraz podstawę żądania rozstrzygnięcia sprawy w postępowaniu nakazowym - z drugiej strony - mają być m. in. zaświadczenia Banku (...) I Oddział w C. z dnia 20 października 2008 r.m. in. o terminach spłat dokonanych przez powódkę na rzecz Banku oraz z dnia 31 marca 2010 r. o spłacie dokonanej przez powódkę. Zdaniem pozwanego powodowa Spółdzielnia ukrywa rzeczywiste źródło swojego zobowiązania względem Banku, którym jest wyrok Sądu Okręgowego w Wydział V Gospodarczy Zielonej Górze wydany w dniu 29 marca 2000 r. w sprawie V GC 180/00, w której to sprawie w żaden sposób nie uczestniczył, ani nie był zawiadomiony żaden z pozwanych, co ewentualnie mogłoby przerwać bieg terminów przedawnienia roszczeń względem pozwanych z tytułu wcześniej udzielonych poręczeń. Pozwany dodał, iż roszczenia zasądzone na rzecz Banku od poprzedniczki prawnej powódki stanowiły w późniejszym okresie przedmiot ugody pozasądowej tych podmiotów z dnia 26 lutego 2001 r., która modyfikowała zarówno zasądzony wyrokiem Sądu Okręgowego w Zielonej Górze zakres roszczeń, jak i terminy płatności. Ponadto zakresem ugody objęte zostały zasądzone na rzecz Banku koszty przegranego przez powódkę procesu w sprawie. Przy zawieraniu umowy, a także aneksów - mimo, iż miała ona niewątpliwie charakter nowacji - nie uczestniczył żaden z pozwanych. Zakresem przywoływanej ugody pozasądowej objęto - obok roszczeń wynikających z wyroku Sądu Okręgowego w Zielonej Górze (odnoszących się do poręczenia udzielonego przez poprzedniczkę powódki upadłej spółce z o.o. (...) w M.) również roszczenia zupełnie trzeciego podmiotu poręczone przez poprzedniczkę prawną powódki. W ocenie pozwanego fakt pominięcia wśród podstaw rozstrzygania w niniejszej sprawie zarówno przywoływanego wyżej wyroku, jak i umowy (ugody) z dnia 26 lutego 2001 r. - które to dokumenty przesądziły o powstaniu zupełnie nowego źródła zobowiązania - nie pozwolił Sądowi uwzględnić faktu, iż w odniesieniu do pierwotnego zobowiązania m.in. z tytułu poręczeń udzielonych przez wszystkich pozwanych - brak było podstaw do wdrażania tych poręczeń z uwagi na zaspokojenie się przez Bank co do całości roszczeń z tytułu udzielonego kredytu z ceny uzyskanej ze sprzedaży przewłaszczonych tytułem zabezpieczenia na rzecz Banku ruchomości w postaci maszyn rolniczych i stada jałówek, które to zabezpieczenia udzielone zostały jednocześnie z poręczeniami. Bank ściągając z powódki zasądzone od niej w wyroku z dnia 29 marca 2000 r. środki, uzyskał dwukrotne zaspokojenie swoich roszczeń, czy to w całości, czy w znacznej części.

Przy czym pozwany przyznał, iż w sierpniu 1996r. wspólnie z pozostałymi pozwanymi poręczył za dług upadłej (...) Spółki z o.o. z siedzibą w M.. Fakt ten jednakże w żaden sposób nie może stanowić uzasadnienia dla słuszności roszczeń dochodzonych przez powódką jako jednego ze współporęczycieli. Pozwany podniósł, iż roszczenia wobec pozwanego już dawno uległy przedawnieniu. Przedawnienie dotyczy wszystkich możliwych konfiguracji, w jakich znajdować się może pozwany jako poręczyciel, bowiem przedawnieniu uległy roszczenia wierzyciela wobec bezpośredniego dłużnika - (...) Spółki z o.o. w M., jaki i roszczenia wobec pozwanego jako poręczyciela, co zostało przez Bank przyznane w pozaprocesowych umowach zawartych przez pozwanych z Bankiem. Pozwany powołał się przy tym na treść art. 375 § 1 k.c., oraz wskazała, iż skuteczność zarzutu przedawnienia poręczonych roszczeń, jak i przedawnienia roszczenia z umowy poręczenia niweczy solidarność, która mogłaby powstać na mocy regulacji przewidzianej przepisem art. 881 kc. Fakt ten z kolei wyklucza możliwość skutecznego dochodzenia roszczeń z tytułu regresu wobec pozostałych współopręczycieli. Zdaniem pozwanego z samej treści uzasadnienia pozwu oraz z załączonych do niego dokumentów w postaci zaświadczeń Banku wynika, iż dochodzone roszenie uległo przedawnieniu. Pozew został złożony w Sądzie najwcześniej w dniu 31 października 2011 r., zaś dochodzone roszczenia ponad wszelką wątpliwość związane są z prowadzeniem działalności gospodarczej. W tej sytuacji - zgodnie z przepisem art. 118 § 1 k.c. - podlegają one 3-letniemu przedawnieniu. Jak wynika z zaświadczenia Banku ostatnia rata spłaty zobowiązania obciążającego powódkę względem Banku nastąpiła w dniu 30 września 2011 r. Przy czym bieg przedawnienia jest odrębny dla każdej spłaconej przez powódkę raty zobowiązania. Zatem w dacie składania powództwa roszczenie dotyczące wszystkich spłaconych rat (każdej z osobna) było już przedawnione. W tej sytuacji, nawet w najgorszym dla pozwanych wypadku, że solidarność dłużników trwa mimo przedawnienia się roszczeń pierwotnego wierzyciela, przedawnienie dotyczy również roszczeń zgłoszonych w pozwie z uwagi na spóźnione wystąpienie powódki z powództwem. Na zakończenie pozwany podniósł zarzut odnowienia zobowiązania z tytułu wcześniej udzielonego przez powódkę poręczenia. Jak wynika z dokumentu w postaci załączonego do pozwu - zaświadczenia Banku (...) SA. z dnia 20 października 2008 r. powódka zawarła w dniu 26 lutego 2001 r. z Bankiem (...) SA. odrębną umowę o spłatę długu określającą m.in. ratalne zasady spłaty zobowiązania. Pozwany powołał się na treść art. 374 § 1 k.c. Fakt zawarcia przez powódkę odrębnej umowy z wierzycielem określającej na nowo zasady spłaty poręczonych uprzednio zobowiązań zniweczył węzeł obligacyjny, jaki mógłby wynikać z ewentualnego regresu między współporęczycielami (współdłużnikami)

Wraz ze złożeniem zarzutów pełnomocnik A. B. - adwokat K. C. (1) udzieliła pełnomocnictwa substytucyjnego adwokatowi M. Ł. (1).

K. P. reprezentowana przez pełnomocnika - adwokat K. C. (1) pismem wniesionym dnia 6 grudnia 2011 r. złożyła zarzuty do nakazu zapłaty, w których wniosła o uchylenie zaskarżonego nakazu zapłaty w części dotyczącej jej osoby oraz o oddalenie wobec niej powództwa w całości. Jednocześnie K. P. wniósł o zasądzenie na jej rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 3.617 złotych oraz o zwolnienie jej od obowiązku podnoszenia kosztów sądowych w sprawie.

Treść złożonych przez K. P. zarzutów od nakazu zapłaty, była tożsama z treścią zarzutów złożonych w sprawie przez A. B..

Wraz ze złożeniem zarzutów pełnomocnik K. P. - adwokat K. C. (1) udzieliła pełnomocnictwa substytucyjnego adwokatowi M. Ł. (1).

Postanowieniem z dnia 14 grudnia 2011 r., sygn. akt: I Nc 32/11 Sąd Okręgowy w Łomży uznał się za niewłaściwy i sprawę przekazał według właściwości do rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Szczecinie, który prowadził ją pod sygn. akt: I C 60/12.

Postanowieniem z dnia 7 lutego 2012 r. referendarz sądowy w Sądzie Okręgowym w Szczecinie zwolnił pozwanych, w tym A. B. i K. P. od kosztów sądowych w części tj. z opłaty od zarzutów od nakazu zapłaty ponad kwotę 100 złotych. W pozostałym zakresie nioski o zwolnienie od kosztów sądowych został oddalony.

Postanowienie zostało doręczone pełnomocnikowi A. B. i K. P. - adwokat K. C. (1) w dniu 2 marca 2012 r.

Ani zajmujący się faktycznie sprawą adwokat M. Ł. (1), ani adwokat K. C. (1) nie poinformowali ówczesnych pozwanych o konieczności uiszczenia opłaty od zarzutów.

Po otrzymaniu postanowienia o częściowym zwolnieniu z kosztów sądowych adwokat M. Ł. (1) przekazał swojej córce adwokat K. C. (1) kwotę 600 złotych w celu uiszczenia w imieniu wszystkich pozwanych opłaty od zarzutów od nakazu zapłaty z dnia 15 listopada 2011 r. bezpośrednio w kasie Sądu Okręgowego w Szczecinie. Adwokat K. C. (2) miała udać się do siedziby Sądu w dniu 9 marca 2012 r. Przekazana kwota 600 złotych pochodziło ze środków własnych adwokata M. Ł. (1).

W dniu 9 marca 2012 r. z uwagi na zły stan zdrowia i zaawansowaną ciążę adwokat K. C. (1) została przewieziona do szpitala. O powyższym fakcie został powiadomiony adwokat M. Ł. (1), który dla zachowania terminu do uiszczenia opłaty od zarzutów od nakazu zapłaty, w imieniu wszystkich pozwanych sporządził skargę na postanowienie referendarza sądowego z dnia 7 lutego 2012 r., którą zamierzał wysłać za pośrednictwem poczty polskiej.

Opłaty od zarzutów od nakazu zapłaty zostały uiszczone w imieniu A. B. i K. P. w dniu 15 marca 2015 r.

Postanowieniem z dnia 20 marca 2012 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie Wydział I Cywilny odrzucił zarzuty pozwanych, w tym A. B. i K. P. od nakazu zapłaty w postepowaniu nakazowym wydanym przez Sąd Okręgowy w Łomży w dniu 25 listopada 2011 r. z uwagi na ich nieopłacenie w terminie.

Postanowienie zostało doręczone pełnomocnikowi A. B. i K. P. - adwokat K. C. (1) w dniu 26 marca 2012 r.

Pismem z dnia 30 marca 2012 r. adwokat M. Ł. (1) działający w imieniu wszystkich pozwanych - w tym w imieniu A. B. i K. P. jako pełnomocnik substytucyjny adwokat K. C. (1), wniósł zażalenie na postanowienie Sądu Okręgowego z dnia 20 marca 2012 r. w sprawie odrzucenia zarzutów od nakazu zapłaty. Zażalenie zostało zmożone w terminie.

W uzasadnieniu zażalenia wskazano, iż skarżone rozstrzygnięcie jest, co najmniej przedwczesne, albowiem nie zaistniały podstawy dla przyjęcia, iż wpis od zarzutów od nakazu zapłaty uiszczony został po terminie przewidzianym przepisem art. 112 § 3 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r., o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Pełnomocnik pozwanych wskazał, iż z uwagi na niespodziewaną chorobę jednego z pełnomocników - K. C. (1), która miała dokonać osobiście uiszczenia wpisów od zarzutów w kasie sądowej, dla zachowania terminu tej czynności wywiedziona została skarga na postanowienie referendarza sądowego z dnia 7 lutego 2012 r. w przedmiocie częściowego zwolnienia od kosztów. Tym samym zdaniem pełnomocnika bieg terminu do uiszczenia wpisu - zgodnie z regulacją zawartą w przepisie art. 112 § 3 zd. 3 ustawy nie rozpoczął biegu. Faktu tego nie może zmieniać okoliczność, że wpisy wszystkich pozwanych w konsekwencji zostały dokonane w dniu 15 marca 2012 r. - motywem dokonania tych wpisów był błędnie oceniony zamiar i chęć przyśpieszenia procedowania w sprawie.

Wraz z zażaleniem pełnomocnik - adwokat M. Ł. (1) złożył wniosek o zwolnienie pozwanych od kosztów sądowych w części - od opłaty od zażalenia.

Postanowieniem z dnia 3 kwietnia 2012 r. referendarz sądowy w Sądzie Okręgowym w Szczecinie zwolnił pozwanych, w tym A. B. i K. P. od kosztów sądowych w części tj. z opłaty od zażalenia z dnia 30 marca 2012 r.

Pismem wniesionym dnia 20 kwietnia 2012 r. adwokat M. Ł. (1) działający w imieniu wszystkich pozwanych - w tym w imieniu A. B. i K. P. jako pełnomocnik substytucyjny adwokat K. C. (1), wniósł o przywrócenie terminu na złożenie skargi na postanowienie referendarza sądowego w Sądzie Okręgowym w Szczecinie z dnia 7 lutego 2012 r.

W uzasadnieniu wniosku pełnomocnik wskazał, iż pierwotnie nie zamierzano kwestionować orzeczenia referendarza sądowego w przedmiocie częściowego zwolnienia od kosztów sądowych. Środki na uiszczenie opłat od zarzutów od zakazu zapłaty w łącznej wysokości 600 złotych przekazane zostały jednemu z pełnomocników - adw. K. C. (1), jednakże gwałtowne pogorszenie się jej stanu zdrowia w związku z zaawansowaną ciążą uniemożliwiło dokonanie bezpośredniej wpłaty. O powyższym fakcie został poinformowany adw. M. Ł. (2), który nie mając możliwości uiszczenia tych kosztów, dla zachowania terminu, działając w imieniu wszystkich pozwanych, opracował w dniu 9 marca 2012r. skargę na postanowienie referendarza sądowego i przygotował ją do wysłania. W przekonaniu działającego w imieniu wszystkich pozwanych pełnomocnika skarga została nadana w dniu jej opracowania w urzędzie pocztowym w C., w którym nadawał on również inną korespondencję. O tym, iż skarga na postanowienie referendarza nie dotarła do sądu pełnomocnik dowiedział się w dniu 17 kwietnia 2012r. podczas badania akt sprawy Zaniepokojony powyższym faktem podjął działania wyjaśniające i ustalił, iż w rzeczywistości przygotowana do ekspedycji (zakopertowana) skarga znajduje się w skrytce jego samochodu. Podejmując próby znalezienia przyczyn zaistniałego stanu rzeczy pełnomocnik stwierdził, iż jedynym wytłumaczeniem takiego stanu rzeczy był jego stan psychiczny wywołany zażyciem w dniu opracowywania skargi i jej rzekomej ekspedycji (9 marca 2012r.) leku (...). Krytycznego dnia z uwagi na nasilające się bóle kręgosłupa w okolicy lędźwiowej wywołujące stany bezsenności pełnomocnik korzystał z pomocy lekarskiej lekarza neurologa. W toku konsultacji zaordynowano mu - oprócz leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych, z których korzystałem wcześniej - specyfik o nazwie (...) o działaniu nasennym, nigdy wcześniej nie wykorzystywany. Lek ten mógł wywołać objawy niepożądane w postaci zaburzeń pamięci oraz nieadekwatnych zachowań, w tym o charakterze amnezyjnym. W opisywanych okolicznościach zadaniem pełnomocnika oczywistym jest, iż wszyscy pozwani uchybili terminowi do wniesienia skargi bez swojej winy, co - zgodnie z dyspozycją przepisu art. 168 § 1 kpc. - stanowi przesłankę przywrócenia terminu do dokonania uchybionej czynności.

Wraz z wnioskiem pełnomocnika - adwokat M. Ł. (1) złożył skargę pozwanych na postanowienie referendarza sądowego z dnia 7 lutego 2012 r.

Pismem z dnia 4 maja 2012 r. Spółdzielnia (...) w G. wniosła o oddalenie wniosku pozwanych o przywrócenie terminu do wniesienia skargi na postanowienie referendarza sądowego o częściowym zwolnieniu od kosztów sądowych.

Postanowieniem z dnia 14 czerwca 2012 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie postanowił przeprowadzić z urzędu dowód z opinii biegłego z zakresu badań komputerowych na okoliczność ustalenia, czy na dysku twardym komputera należącego do pełnomocnika pozwanych adwokata M. Ł. (1) znajduje się zapis dokumentu w postaci skargi pozwanych na postanowienia referendarza sądowego z dnia 9 marca 2012 r. i ewentualnie, w jakiej dacie ten dokument został wytworzony.

W wydanej ekspertyzie nr (...) z dnia 10 sierpnia 2012 r. biegły sądowy stwierdził, iż w toku przeprowadzonych badań szczegółowych zawartości dowodowego dysku twardego komputera należącego do pełnomocnika pozwanych adwokata M. Ł. (1), nie znaleziono na nim żadnego dokumentu tekstowego bądź jego fragmentu lub innego zapisu o treści podobnej jak na załączniku do postanowienia o powołaniu biegłego. Jednakże z uwagi na to, iż nie można było całkowicie wykluczyć, że dokument podobnego rodzaju, mógłby być kiedyś opracowywany i zapisywany na nośniku zewnętrznym w rodzaju pamięci nieulotnej typu Flash USB, biegły przeprowadził badanie również w tym zakresie. W komputerze adwokata M. Ł. (1) znajdował się log systemowy, który potwierdził, że tego rodzaju moduł pamięci Flash typu "Pendrive" był do dowodowego komputera podłączany. W logach plików dowiązania symbolicznego .lnk, znaleziono łącznie 14 zapisów potwierdzających podłączenie do dowodowego komputera, dodatkowego urządzenia o etykiecie KINGSTON, i montującego się jako napęd oznaczony literą F:. Czyli po dwóch partycjach dyskowych oznakowanych literami C: i D:, napędzie CD-ROM oznaczonym literą E:, byłby to napęd USB oznakowany jako F:. Wśród 14 logów .lnk, biegły nie odnalazł takich, które wskazywałyby na opracowywanie / otwieranie odpowiedniego pliku w formacie programu biurowego (np. .doc, .rtf, .txt, .pdf itp.) o treści mogącej mieć związek z prowadzonym postępowaniem.

Postanowieniem z dnia 23 października 2012 r., sygn. akt: I ACz 521/12 Sąd Apelacyjny w Szczecinie oddalił zażalenie pozwanych na postanowienie Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 20 marca 2012 r. w przedmiocie odrzucenia zarzutów od nakazu zapłaty.

Wnioskiem z dnia 9 listopada 2012 r. powódka - Spółdzielnia (...) w G. wniosła o uzupełnienie postanowienia Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 23 października 2012 r., sygn. akt: I ACz 521/12 o rozstrzygnięcie o kosztach procesu.

Postanowieniem z dnia 20 listopada 2012 r., sygn. akt: I ACz 521/12 Sąd Apelacyjny w Szczecinie uzupełnił swoje postanowienie z dnia 23 października 2012 r., w ten sposób, iż dodał on drugi punkt postanowienia i zasądził solidarnie od pozwanych na rzecz powódki - Spółdzielni (...) w G. kwotę 3.600 złotych tytułem kosztów postepowania zażaleniowego.

Pismem wniesionym dnia 15 listopada 2012 r. adwokat M. Ł. (1) działający w imieniu wszystkich pozwanych - w tym w imieniu A. B. i K. P. jako pełnomocnik substytucyjny adwokat K. C. (1), wniósł o przywrócenie terminu do wniesienia opłaty sądowej od zarzutów od nakazu zapłaty.

Pismem z dnia 19 listopada 2012 r. Spółdzielnia (...) w G. wniosła o odrzuceni wniosku pozwanych o przywrócenie terminu do wniesienia opłaty sądowej od zarzutów, jako niedopuszczalnego, bezprzedmiotowego i spóźnionego, ewentualnie o oddalenie tego wniosku.

Dopiero pod koniec 2012 r., ówcześni pozwani, w tym A. B. i K. P. dowiedzieli się, o tym, iż mimo częściowego zwolnienia ich od kosztów sądowych - tj. od opłat od zarzutów od nakazu zapłaty ponad kwotę 100 zł, opłaty te nie zostały uiszczone w terminie, czego konsekwencją było przegranie przez nich sprawy z powództwa spółdzielni. O zaistniałym stanie rzeczy ówcześni pozwani nie byli informowani ani przez adwokata M. Ł. (1), ani przez adwokat K. C. (1).

Postanowieniem z dnia 4 stycznia 2013 r., sygn. akt: I C 60/12 Sąd Okręgowy w Szczecinie:

1) odrzucił wniosek pozwanych A. B., B. B. (1), J. P., K. P., E. N. i A. N. o przywrócenie terminu do wniesienia skargi na postanowienie referendarza sądowego Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 7 lutego 2012 r.,

2) odrzucił skargę wymienionych pozwanych na postanowienie referendarza sądowego Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 7 lutego 2012 r.,

3) odrzucił wniosek wymienionych pozwanych o przywrócenie terminu do wniesienia opłaty sądowej od zarzutów od nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym Sądu Okręgowego w Łomży z dnia 25 listopada 2011 r.

Pismem wniesionym dnia 10 stycznia 2013 r. adwokat M. Ł. (1) działający w imieniu wszystkich pozwanych - w tym w imieniu A. B. i K. P. jako pełnomocnik substytucyjny adwokat K. C. (1), wniósł o przywrócenie terminu do wniesienia zarzutów od nakazu zapłaty. Wraz z pismem adwokat M. Ł. (1) złożył w imieniu pozwanych zarzuty od nakazu zapłaty.

Postanowieniem z dnia 1 marca 2013 r., sygn. akt: I C 60/12 Sąd Okręgowy w Szczecinie w pkt 1 odrzucił wniosek pozwanych 0 przywrócenie terminu do złożenia zarzutów od nakazu zapłaty oraz w pkt 2 odrzucił zarzuty pozwanych od nakazu zapłaty. Na powyższe postanowienie w imieniu wszystkich pozwanych zażalenie złożył pełnomocnik - adwokat M. Ł. (1).

Postanowieniem z dnia 28 maja 2013 r., sygn. akt: I ACz 445/13 Sąd Apelacyjny w Szczecinie odrzucił zażalenie w zakresie dotyczącym pkt 1 postanowienia z dnia 1 marca 2013 r. oraz oddalił zażalenie w zakresie dotyczącym pkt 1 postanowienia z dnia 1 marca 2013 r. Ponadto Sąd Apelacyjny w Szczecinie zasądził od pozwanych na rzecz powódki solidarnie kwotę 3.600 złotych tytułem kosztów postępowania zażaleniowego.

Dodatkowo adwokat M. Ł. (1) działający w imieniu wszystkich pozwanych - w tym w imieniu A. B. i K. P. jako pełnomocnik substytucyjny adwokat K. C. (1), wniósł skargę o wznowienie postepowania o sygn. akt: I Nc 32/11 Sądu Okręgowego w Łomży.

Postanowieniem z dnia 19 grudnia 2013 r., sygn. akt: I C 637/13 Sąd Okręgowy w Łomży odrzucił przedmiotowa skargę. Zażalenie na przedmiotowe postanowienie złożyli ówcześnie pozwani, w tym powodowie w niniejszej sprawie. Postanowieniem z dnia 13 maja 2014 r., sygn. akt: I ACz 190/14 Sąd Apelacyjny w Białystoku oddalił zażalenie w sprawie i zasądził od pozwanych na rzecz powódki 3.600 złotych tytułem kosztów procesu. W dniu 28 maja 2014 r. Sąd Apelacyjny nadał ww. postanowieniu klauzulę wykonalności w zakresie zasądzonych kosztów procesu.

Pismem z dnia 11 sierpnia 2014 r. powodowie wezwali pozwaną K. C. (1) do zapłaty odszkodowania za nienależyte wykonywanie zobowiązania z tytułu umowy o zastępstwo procesowe w sprawie prowadzonej przez Sąd Okręgowy w Łomży pod sygn. akt: I Nc 32/11 oraz Sąd Okręgowy w Szczecinie pod sygn. akt: I C 60/12 i dalszych.

Pismem z dnia 20 września 2014 r. powodowie zgłosili szkodę (...) S.A. tj. poinformowali ubezpieczyciela pozwanej K. C. (1) o zaistnieniu zdarzenia szkodowego za nienależyte wykonywanie zobowiązania z tytułu umowy o zastępstwo procesowe w sprawie prowadzonej przez Sąd Okręgowy w Łomży pod sygn. akt: I Nc 32/11, Sąd Okręgowy w Szczecinie pod sygn. akt: I C 60/12 i dalszych. Powodowie wezwali ubezpieczyciela do wszczęcia postępowania likwidacyjnego celem ustalenia odpowiedzialności cywilnej oraz wysokości odszkodowania.

Pismo wpłynęło do ubezpieczyciela w dniu 29 grudnia 2014 r.

W dniu 27 lutego 2015 r. w ramach prowadzonego postępowania likwidacyjnego adwokat M. Ł. (1) przesłał na adres e-mail ubezpieczyciela złożone w sprawie I Nc 107/10 Sądu Rejonowego w Choszcznie zarzuty od nakazu zapłaty oraz apelację.

Pismem z dnia 27 lutego 2015 r. pozwany - Towarzystwo (...) S.A. - następca prawny szkodę (...) S.A., odmówił powodom wypłaty odszkodowania z uwagi na brak wykazania wszelakich przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej po stronie pozwanej K. C. (1), a w tym akcesoryjnej odpowiedzialności (...) S.A.

Zdaniem ubezpieczyciela brak było podstaw do przyjęcia, iż w sprawie wystąpiła przesłanka odpowiedzialności kontraktowej - a mianowicie związek przyczynowo skutkowy.

W latach 2011-2014 pozwana K. C. (1) posiadała ubezpieczenie OC adwokatów. W 2011 r. ubezpieczycielem było (...) S.A. (nr polisy: (...) - suma ubezpieczenia 100.000 euro), zaś od 2012 r. do 2014 r. ubezpieczycielem byli, działający w ramach koasekuracji, (...) S.A. oraz (...) S.A. - a później jego następca prawny Towarzystwo (...) S.A. (nr polis: (...), (...), (...) - sumy ubezpieczenia po 50.000 euro).

Zgodnie z zawartą umową generalną w sprawie programu ubezpieczeniowego adwokatów z dnia 21 grudnia 2011 r., w ramach działania w koasekuracji, likwidację szkód z tytułu wszystkich ubezpieczeń objętych umową generalną (z wyłączeniem ubezpieczenia Asysty Prawnika, wszystkich ubezpieczeń mienia i ubezpieczeń (...)) prowadził (...) S.A. - a później jego następca prawny Towarzystwo (...) S.A.

Zgodnie z porozumienie o koasekuracji z dnia 23 kwietnia 2012 r. procentowy podział ryzyka w zakresie ubezpieczenia podstawowego i dodatkowego zawieranych w ramach Umowy grupowego obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej adwokatów w 70 % ponosiło (...) S.A. i w 30% (...) S.A. - a później jego następca prawny Towarzystwo (...) S.A.

Wyrokiem z dnia 14 lutego 2013 r., sygn. akt: I ACa 757/12 Sąd Apelacyjny w Białymstoku uchylił nakaz zapłaty wydany przez Sąd Okręgowy w Łomży w dniu 10 listopada 2011 r., sygn.. akt: I Nc 33/11 i oddalił powództwo w całości w sprawie z powództwa Spółdzielni (...) w G. przeciwko współporęczycielom zadłużenia Gospodarstwa (...). Powództwo zostało oddalone z uwagi na podniesiony przez pozwanych zarzut przedawnienia roszczenia Spółdzielni - Sąd uznał, iż roszczenia spółdzielni były związane z prowadzoną przez nią działalnością gospodarczą i ulegają przedawnieniu w okresie trzyletnim.

Przedstawiając w kontekście przytoczonych ustaleń ocenę prawną powództwa Sąd Okręgowy wyjaśnił, że strona powodowa wywodziła legitymację bierną pozwanej K. C. (1) z faktu udzielenie pozwanej pełnomocnictwa do reprezentowania powodów w sprawie sądowej toczącej się z powództwa Spółdzielni (...) w G. pod sygn. akt: I Nc 32/11 Sądu Okręgowego w Łomży, a następnie sygn. akt: I C 60/12 Sądu Okręgowego w Szczecinie.

Sąd wyjaśnił, że udzielenie pełnomocnictwa jedynie umocowuje pełnomocnika do podejmowania czynności w imieniu mocodawcy w zakresie określonym w treści pełnomocnictwa, natomiast nie kreuje zobowiązania pełnomocnika do działania w imieniu i na rzecz mocodawcy. Takie zobowiązanie wynika z reguły z istniejącego pomiędzy mocodawcą, a pełnomocnikiem stosunku prawnego, który stanowi podstawę udzielenia pełnomocnictwa. W rozpoznawanej sprawie nie budziło wątpliwości Sądu, że pełnomocnictwo udzielone pozwanej K. C. (1) znajdowało oparcie w stosunku podstawowym łączącym strony w postaci zawartej przez te podmioty umowy o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 k.c., do której na podstawie przywołanego wyżej przepisu stosuje się odpowiednio przepisy regulujące umowę zlecenia. Wprawdzie umowa ta została zawarta w formie ustnej przez powodów z adwokatem M. Ł. (1), który pośredniczył w jej zawieraniu, co utrudnia ustalenie dokładnej treści tej czynności prawnej, jednak w świetle dowodu z przesłuchania stron oraz świadków Sąd uznał za bezsporne, że pozwana K. C. (1) zobowiązała się do świadczenia na rzecz powodów pomocy prawnej polegającej na reprezentowaniu ich w postępowaniu sądowym prowadzonym z powództwa Spółdzielni (...) w G., natomiast powodowie zobowiązali się do zapłaty na jej rzecz umówionego wynagrodzenia w wysokości po 2.600 złotych.

W niniejszej sprawie nie jest również okolicznością sporną, iż pozwana K. C. (1) wykonała zobowiązanie wynikające z umowy zawartej z powodami, albowiem w imieniu powodów (ówczesnych pozwanych) skierowała do Sądu Okręgowego w Łomży zarzuty od wydanego w sprawie sygn. akt: I Nc 32/11 nakazu zapłaty z dnia 15 listopada 2011 r. Zaś jak ustalił Sąd powodowie uiścili umówione wynagrodzenie. Tym samym zdaniem Sądu między A. B. i K. P., a K. C. (1) bezsprzecznie doszło do nawiązania stosunku zobowiązaniowego tj. umowy w zakresie reprezentacji strony w procesie. Pozwana świadczyła na rzecz powodów pomoc prawną w rozumieniu art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 roku - Prawo o adwokaturze. Powyższym wnioskom nie sprzeciwia się fakt, iż późniejsze czynności w sprawie wykonywał działający, jako substytut pozwanej adwokat M. Ł. (1). Sąd wskazał, iż powodowie wywodzili odpowiedzialność strony poznanej z faktu nienależytego wykonywania przez pozwaną K. C. (1) jako adwokata zobowiązania do reprezentowania powodów w postępowaniu sądowym, które to nienależyte wykonanie zobowiązania miało polegać na nieuiszczeniu w terminie opłaty sądowej od zarzutów od nakazu zapłaty z dnia 15 listopada 2011 r., sygn. akt: I Nc 32/11 Sądu Okręgowego w Łomży, w wysokości po 100 złotych, w konsekwencji czego zarzuty od nakazu zapłaty zostały odrzucone, a nakaz zapłaty uprawomocnił się.

Odnosząc się do kwestii sporną, czy w wyniku działania pozwanej K. C. (1) pozwani w rzeczywistości ponieśli jakąkolwiek szkodę, tj. czy w przypadku, gdyby zarzuty od nakazu zapłaty z dnia 15 listopada 2011 r., sygn. akt: I Nc 32/11 Sądu Okręgowego w Łomży zostały opłacone i rozpoznane, to czy doprowadziłyby one do uchylenia wydanego nakazu zapłaty i co najmniej częściowego (jak twierdzą powodowie) oddalenia skierowanego przeciwko nim powództwa, Sąd wskazał, że podstawę żądania pozwu w zakresie dotyczącym pozwanej K. C. (1) stanowiły przepisy o odpowiedzialności kontraktowej. Umowa reprezentacji strony w procesie jest umową starannego działania. Oznacza to, iż adwokat prowadzący sprawę klienta ponosi odpowiedzialność nie za efekt swego działania, lecz za dołożenie należytej staranności przy reprezentowaniu klienta. Niewykonanie lub nienależyte wykonanie przez adwokata zobowiązania wynikającego z tej umowy, rodzi niewątpliwie jego odpowiedzialność na zasadach określonych w art. 471 i nast. Powyższe przepisy stanowią, zatem podstawę prawną żądania pozwu w stosunku do pozwanej K. C. (1). W tym miejscu wskazać trzeba, że zgodnie z art. 8a ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 roku - Prawo o adwokaturze - adwokat podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu od odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone przy wykonywaniu czynności, o których mowa w art. 4 ust. 1, to jest w zakresie świadczenia pomocy prawnej, która w szczególności obejmuje udzielanie porad prawnych, sporządzanie opinii prawnych, opracowywaniu projektów aktów prawnych oraz występowanie przed sądami i urzędami. Ponadto stosownie do dyspozycji § 2 ust. 1 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 11 grudnia 2003 roku w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej adwokatów - ubezpieczeniem OC jest objęta odpowiedzialność cywilna adwokata za szkody wyrządzone w następstwie działania lub zaniechania ubezpieczonego, w okresie trwania ochrony ubezpieczeniowej, podczas wykonywania czynności adwokata, o których mowa w art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. - Prawo o adwokaturze.

W okresie objętym żądaniem pozwu pozwana K. C. (1), jako adwokat objęta była ochroną ubezpieczeniową na podstawie umowy generalnej w sprawie programu ubezpieczeniowego adwokatów z dnia 21 grudnia 2011 r. zawartej z pozwanym (...) S.A. z siedziba w W. oraz poprzednikiem prawnym pozwanego Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W.. Tym samym w razie zaistnienia szkody wyrządzonej przez pozwaną K. C. (1) podczas wykonywania przez nią czynności, jako adwokat polegających na świadczeniu pomocy prawnej pozwane zakłady ubezpieczeń mają obowiązek jej naprawienia. Podstawę prawną żądania pozwu w stosunku do pozwanych (...) S.A. z siedziba w W. oraz Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W. stanowią, zatem przepisy art. 822 § 1 i 4 k.c. i art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. z 2016 r. poz. 2060 t.j.) w związku z art. 471 k.c.

Przesłanką powstania po stronie ubezpieczycieli obowiązku odszkodowawczego na podstawie umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej jest odpowiedzialność ubezpieczonego lub sprawcy szkody za wyrządzoną szkodę. Zgodnie z dyspozycją art. 822 § 1 k.c. "przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba, na której rzecz została zawarta umowa ubezpieczenia". Stosownie natomiast do treści art. 822 § 4 k.c. - "uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela". Z powyższym przepisem koresponduje treść art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.

Dokonując analizy art. 471 k.c. Sąd wyjaśnił, że podstawowymi przesłankami odpowiedzialności kontraktowej przewidzianej w powyższym przepisie są:

1) powstanie szkody;

2) niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania;

3) związek przyczynowy pomiędzy niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem zobowiązania a powstaniem szkody.

Zgodnie z dyspozycją art. 6 k.c. ciężar dowodu zaistnienia wyżej wymienionych okoliczności spoczywa na poszkodowanych - powodach, albowiem to oni wywodzą z tego faktu skutki prawne.

Podkreślenia wymaga, iż między stronami bezspornym było, iż pozwana K. C. (1), ani działający w jej imieniu substytut adwokat M. Ł. (1) nie uiścili w terminie opłaty od zarzutów od nakazu zapłaty wydanego w dniu 15 listopada 2011 r. przez Sąd Okręgowy w Łomży w sprawie o sygn. akt I Nc 32/11, która następnie była prowadzone przez Sąd Okręgowy w S. pod sygn. akt: I C 60/12, doprowadzając tym samym do uprawomocnienia się tego nakazu zapłaty. Zdaniem Sądu zachowanie pozwanej oraz jej substytuta stanowiło niedopełnienie ciążących na nich obowiązków jako adwokatów, które tożsame z nienależytym wykonaniem zobowiązania wynikającego z stosunku prawnego łączącego pozwaną z powodami. Przy czym nienależyte wykonanie zobowiązania przez pozwaną miało charakter zawiniony. Zważyć należy, że z art. 471 in fine k.c. wynika, że to strona pozwana powinna wykazać, że nienależyte wykonanie zobowiązania było następstwem okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności. Strona pozwana w ocenie Sądu z tego obowiązku procesowego się nie wywiązała.

Za powyższym wnioskiem przemawiają nie tylko okoliczności, w jakich doszło do uchybienia terminowi do wniesienia opłaty od zarzutów od nakazu zapłaty, ale również fakt, iż o konieczności uiszczenia opłat od zarzutów od nakazu zapłaty powodowie nie zostali przez pozwaną powiadomieni. Przy czym zdaniem Sądu brak jest podstaw do przyjęcia, iż pozwana K. C. (1) nie ponosi odpowiedzialności za uchybienie, albowiem nie można jej przypisać winy w wyborze swojego substytuta. Jak wynika, bowiem z treści § 49 Zbioru Z. Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu (Kodeksu Etyki Adwokackiej) adwokat jest obowiązany czuwać nad biegiem sprawy i informować klienta o jej postępach i wyniku. W ocenie Sądu udzielenie przez pozwaną K. C. (1) pełnomocnictwa substytucyjnego do zastępowania jej w sprawie przez adwokata M. Ł. (1), niezależnie od treści art. 738 k.c., nie zwalniało jej, zatem od obowiązku kontrolowania przebiegu sprawy, a w razie zaistnienia takiej konieczności podjęcia stosowanej interwencji. Dodać należy, iż zgodnie z § 55 ust. 2 powołanego Zbioru adwokat nie jest zobowiązany do ponoszenia w prowadzonej sprawie wydatków, np. opłat sądowych lub kosztów przejazdu do innej miejscowości, jeżeli klient, wezwany należycie, nie wpłacił w terminie wymaganej kwoty. Oznacza to, iż w sytuacji, kiedy powodowie nie zostali powiadomieni o obowiązku uiszczenia opłat od zarzutów od nakazu zapłaty przez pozwaną obowiązek uiszczenia tych kosztów spoczywał na K. C. (1). Przy czym wskazać należy, iż zgodnie z § 1 ust. 3 Zbioru obowiązkiem adwokata jest przestrzegać norm etycznych oraz strzec godności zawodu adwokackiego. Powyższe zdaniem Sądu przesądza o odpowiedzialności pozwanej K. C. (1) za ostateczne odrzucenie zarzutów od nakazu zapłaty i pozwala przypisać jej co najmniej niedbalstwo. Konkludując w tym stanie uznać należy, że pozwana K. C. (1) w sposób zawiniony nie wykonała należycie zobowiązania wynikającego z umowy o świadczenie usług zawartej z powodami.

Odnosząc się z kolei do kwestii zaistnienia szkody pozostającej w związku z nienależytym wykonaniem umowy Sąd wskazał, że przez szkodę w rozumieniu art. 471 k.p.c. należy rozumieć wszelki uszczerbek o charakterze majątkowym w dobrach prawnie chronionych, wyrządzony wbrew woli osoby uprawnionej. W myśl art. 361 § 2 k.c. szkoda polega albo na stracie, którą poniósł poszkodowany (tzw. damnum emergens) albo na pozbawieniu go korzyści, które mógłby uzyskać, gdyby szkody mu nie wyrządzono (tzw. lucrum cessans).

Powodowie swoje roszczenie opierali na twierdzeniu, że na skutek nieprawidłowego działania pozwanej K. C. (1) jako ich pełnomocnika doszło do odrzucenia wniesionych przez nich zarzutów od nakazu zapłaty, a w konsekwencji uprawomocnienia się wydanego w sprawie nakazu zapłaty, co doprowadziło do postania po stronie powodów obowiązku zapłaty na rzecz Spółdzielni (...) w G. kwoty po 138.789,86 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 31 października 2011 r. do dnia zapłaty oraz kosztami procesu.

Na profesjonalnym pełnomocniku procesowym spoczywa obowiązek starannego działania, który nie obejmuje pozytywnego efektu postępowania, chyba że to błędy i zaniedbania pełnomocnika doprowadziły do przegrania sprawy, której wynik byłby korzystny przy właściwym jej prowadzeniu. Ciężar dowodu, że strona wygrałaby sprawę spoczywa na stronie powodowej (por. wyroki Sądu Najwyższego z 19 grudnia 2012 r., II CSK 219/12, 19 kwietnia 2013 r., V CSK 210/12 oraz 25 kwietnia 2013 r., V CSK 210/12). W ocenie Sądu powodowie zdołali udowodnić poniesienie szkody na skutek nieopłacenia zarzutów od nakazu zapłaty przez ich pełnomocnika tylko w zakresie w jakim roszczenie zasądzone tym nakazem było przedawnione, tj. co do kwoty 83 715,68 zł wraz z odsetkami za opóźnienie. W odniesieniu do pozostałej kwoty zasądzonej nakazem zapłaty powodowie nie wykazali, że w razie skutecznego wniesienia zarzutów powództwo zostałoby oddalone.

Sąd wskazał w tym kontekście, iż Spółdzielnia (...) w G. swoje roszczenie przeciwko powodom wywodziła z treści art. 376 § 1 k.c. i domagała się zasądzenia od ówczesnych pozwanych jako współporęczycieli zwrotu przypadającej na nich równych części świadczenia uiszczonego przez Spółdzielnię na rzecz wierzyciela - Banku (...) S.A. Między stronami bezspornym było, iż poprzednik prawny Spółdzielni tj. (...) Spółdzielnia (...) w S. oraz A. B., B. B. (1), J. P., K. P., A. N. i E. N. udzielili w dniu 8 sierpnia 1996 r. i 18 grudnia 1996 r. poręczenia zobowiązań (...) sp. z o.o. z siedzibą w M., wynikających z umowy kredytu zawartej w dniu 8 sierpnia 1996 r. z (...) Bankiem (...) S.A. Oddział w D.. Z chwilą dokonania tej czynności prawnej poręczenia, pomiędzy Spółdzielnią, a pozostałymi poręczycielami powstała solidarność. Jak wynika z zaświadczenia i zestawienie przedstawionego przez obecnych powodów spłaty zadłużenia (...) sp. z o.o. z tytułu umowy kredytu z dnia 8 sierpnia 1996 r., zmienionej następnie aneksem nr (...) dokonali następcy prawni poręczyciela - (...) Spółdzielni (...) w S. - z dniem 24 marca 2010 r. (co zresztą zostało przyznane przez A. B. i K. P.). Spółdzielnie uiściły na rzecz banku łącznie kwotę 1.043.195,63 złotych, w tym 49.430,55 złotych na spłatę kosztów procesu (które nie były objęte żądaniem Spółdzielni) oraz 993.765,08 złotych na spłatę zadłużenia z tytułu poręczonej umowy kredytu z dnia 8 sierpnia 1996 r. zmienionej aneksem nr (...).

Zgodnie z art. 876 § 1 k.c. przez umowę poręczenia poręczyciel zobowiązuje się względem wierzyciela wykonać zobowiązanie na wypadek gdyby dłużnik zobowiązania nie wykonał. Zgodnie z art. 881 k.c. w braku odmiennego zastrzeżenia poręczyciel jest odpowiedzialny jak dłużnik solidarny. Jeżeli z umowy nie wynika nic innego, to poręczycielowi, który uiścił dług w całości lub części przeważającej jego obciążenie, przysługuje w stosunku do pozostałych poręczycieli prawo regresu według przepisów o solidarności, niezależnie od regresu w stosunku do dłużnika głównego, obejmującego całość zaspokojonej wierzytelności z tytułu wstąpienia w miejsce zaspokojonego wierzyciela. Z powyższych unormowań wynika zatem - wobec braku odmiennej regulacji umownej - iż w sytuacji gdy pierwotny dłużnik tj., (...) sp. z o.o. w M. nie spłacała swojego długu wynikającego z ww. umowy kredytu współodpowiedzialni zań solidarnie stali się wszyscy poręczyciele tegoż zobowiązania. Istotą zobowiązań solidarnych jest okoliczność, że wierzyciel może żądać całości lub części świadczenia od wszystkich dłużników łącznie, od kilku z nich lub od każdego z osobna, a zaspokojenie wierzyciela przez któregokolwiek z dłużników zwalnia pozostałych. Jeżeli zaś jeden z dłużników solidarnych spełni świadczenia, treść istniejącego między współdłużnikami stosunku prawnego rozstrzyga o tym, czy i w jakiej części może on żądać zwrotu od współdłużników spełnionego przez siebie świadczenia. Jeżeli z treści tego stosunku nie wynika nic innego, dłużnik, który świadczenie spełnił może żądać zwrotu w częściach równych.

Dla powstania roszczenia regresowego między dłużnikami solidarnymi nie ma znaczenia, czy jeden z dłużników solidarnych wykonał zobowiązanie dobrowolnie, na podstawie orzeczenia sądowego, czy nawet ugody zawartej z wierzycielem. W konsekwencji powyższych rozważań wskazać należało, iż podstawą prawną żądania powodowej Spółdzielni był w omawianej sprawie przepis art. 376 § 1 k.c. Spółdzielnia słusznie bowiem utrzymywała, iż skoro zapłaciła zobowiązanie wynikłe z umowy kredytu, którą wspólnie z pozwanymi w omawianej sprawie poręczała, to pozwani (w tym obecni powodowie) zobowiązani są wobec niej do zwrotu obciążającej ich części długu (roszczenie regresowe).

W ocenie Sądu Okręgowego brak jest podstaw do uznania za zasadne podnoszonych przez A. B. i K. P. zarzutów dotyczących uzyskania przez bank zaspokojenia, co do całości roszczeń z tytułu udzielonego (...) sp. z o.o. kredytu ze sprzedaży przewłaszczonych tytułem zabezpieczenia na rzecz banku ruchomości w postaci maszyn oraz stada jałówek. Jakkolwiek obecni powodowie wykazali, iż przewłaszczone przez bank ruchomości zostały wyłączone z masy upadłości (...) sp. z o.o. to jednak nie udowodnili, aby bank uzyskał z tego tytułu jakakolwiek należność mogącą zostać zaliczoną na poczet spłaty zadłużenia z tytułu umowy kredytu z dnia 8 sierpnia 1996 r. Dodatkowo wskazać należy, iż umowa na podstawie, której Spółdzielnia spłacała zadłużenie z tytułu umowy poręczenia nie obejmowała całości roszczenia banku - na podstawie umowy bank zobowiązał się bowiem do nie naliczenia Spółdzielni dalszych odsetek za opóźnienie w płatności. Oznacza to, iż nawet jeżeli bank w rzeczywistości uzyskał jakiekolwiek kwoty z tytułu sprzedaży przewłaszczonych rzecz to mógł je zaliczyć na poczet zadłużenia z tytułu umowy kredytu nie objętego porozumieniem zawartym ze Spółdzielnią. Najistotniejszą jednak kwestią dla rozstrzygnięcia powyższych zarzutów jest to, iż sprawa z powództwa Spółdzielni dotyczyła uregulowanego przez Spółdzielnie długu, a zarzuty podnoszone przez ówczesnych pozwanych (w przypadku ich udowodnienia) mogłyby okazać się skuteczne w sprawie przeciwko bankowi.

Sąd wskazał w efekcie, iż Spółdzielnia i jej poprzednicy prawni, jako dłużnik solidarny uregulował w ratach na rzecz banku dług obciążający wszystkich poręczycieli umowy kredytu z dnia 8 sierpnia 1996 r., co każdorazowo zwalniało pozostałych poręczycieli - dłużników solidarnych od obowiązku świadczenia względem banku - wierzyciela. Wykonanie zobowiązania przez jednego z dłużników solidarnych powoduje jednak ten skutek, że dawni współdłużnicy są dalej dłużnikami - lecz wobec innego wierzyciela. Co więcej wbrew twierdzeniom ówczesnych pozwanych roszczenia regresowego Spółdzielni względem współporęczycieli w żadnym razie nie niweczyła okoliczność, iż de facto dokonała ona spłaty zadłużenia wynikającego z umowy z dnia 8 sierpnia 1996 r. w wykonaniu wyroku Sądu Okręgowego w Zielonej Górze z dnia 29 września 2000 r., sygn. akt V GC 180/00, a następnie na podstawie porozumienia z dnia 26 lutego 2001 r. Bezspornym bowiem pozostaje, że Spółdzielnia i jej poprzednicy prawni, spłaciła zadłużenie z umowy z dnia 8 sierpnia 1996 r., a tym samym zwolniła pozostałych poręczycieli z obowiązku świadczenia na rzecz pierwotnego wierzyciela. Wobec powyższego między poręczycielami brak jest już solidarności, ale niewątpliwie odpowiadają oni - na podstawie art. 376 § 1 k.c. - względem Spółdzielni za przypadającą na nich część długu z umowy z dnia 8 sierpnia 1996 r.

Zdaniem Sądu analiza treści umowy z dnia 26 lutego 2011 r. prowadzi do wniosku, iż nie nastąpiło odnowienie zobowiązania między wierzycielem (bankiem) i Spółdzielnią. Istniało bowiem ważne zobowiązanie, na podstawie którego bank miał roszczenie względem Spółdzielni o zapłatę określonej kwoty wynikającej z poręczenia umowy kredytowej z 8 sierpnia 1996 r. Co więcej roszczenie to zostało uwzględnione i potwierdzone przez Sąd Okręgowy w Zielonej Górze, który w postępowaniu V GC 180/00 wydał wyrok i zasądził od poprzednika prawnego Spółdzielni - tj. (...) Spółdzielni (...) w S. na rzecz Banku (...) S.A. kwotę 758.673,11 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 22 listopada 1999 r. W celu realizacji tytułu egzekucyjnego, którego źródłem była umowa poręczenia Spółdzielnia - dłużnik solidarny - zawarła z bankiem umowę w celu rozłożenia tej należności na raty. W żaden sposób nie zmieniła się w związku z tym podstawa prawna - źródło tego zobowiązania. Z uwagi na powyższe ówcześni pozwani (w tym obecni powodowie A. B. i K. P.) byli zobowiązani do świadczenia na rzecz dłużnika solidarnego - Spółdzielni, który spełnił świadczenie, a które w chwili jego spełnienia nie było w stosunku do niego (dłużnika spełniającego) przedawnione. Przy czym w ocenie Sądu zawarcie przez Spółdzielnię porozumienia z bankiem było korzystne dla wszystkich współporęczycieli, albowiem na podstawie porozumienia bank jako wierzyciela zobowiązał się do nienaliczania Spółdzielni dalszych odsetek ustawowych od kwoty należności głównej stanowiącej dług Spółdzielni (oraz pozostałych współporeczycieli) z tytułu poręczenia umowy z dnia 8 sierpnia 1996 r. W związku z powyższym ograniczeniu uległo również roszczenie regresowe Spółdzielni wobec pozostałych współporęczycieli, jakiego Spółdzielnia mogła się od nich domagać w przyszłości. W konsekwencji, zdaniem Sądu, powodowie nie sprostali obciążającemu na nich obowiązkowi wykazania nowacji, a w szczególności zamiaru umorzenia przez strony umowy z dnia 26 lutego 2011 r. dotychczasowego zobowiązania i zawarcia nowego.

Dodatkowo Sąd wskazał, iż odnowienie dokonane między wierzycielem, a jednym z dłużników solidarnych zwalnia współdłużników, chyba że wierzyciel zastrzegł, iż zachowuje przeciwko nim swe prawa. Nowacja w żadnym razie nie ma jednak wpływu na roszczenie regresowe między dłużnikami solidarnymi. Jeśli dłużnik, który zawarł z wierzycielem umowę nowacyjną wykona odnowione zobowiązanie - wówczas i tak służyć będzie mu regres w stosunku do pozostałych dłużników. Nawet zatem uznanie, że zawarta przez Spółdzielnię z bankiem umowa z dnia 26 lutego 2001 r. stanowiła de facto nowację zobowiązania z umowy kredytu z dnia 8 sierpnia 1996 r., okoliczność ta nie zwalniała ówczesnych pozwanych z roszczenia regresowego przysługującego Spółdzielni.

W dalszej kolejności Sąd wskazał, iż przy rozstrzyganiu na podstawie art. 376 § 1 k.c., kwestii, w jakich częściach współdłużnik może żądać od innych współdłużników solidarnych zwrotu spełnionego świadczenia na rzecz wierzyciela, bierze się pod uwagę zarówno współdłużników zobowiązanych do świadczenia orzeczeniem sądowym, jak i tych, przeciwko którym wierzyciel nie dochodził swych roszczeń na drodze sądowej. Z akt sprawy V GC 180/00 Sądu Okręgowego w Zielonej Górze wynika, że odpowiedzialność pozwanej w tymże procesie (...) Spółdzielni (...) w S.bank wywodził z udzielonego przezeń poręczenia umowy kredytu z dnia 8 sierpnia 1996 r., a postawę prawną zasądzonej kwoty stanowi przepis art. 876 § 1 k.p.c. Powyższe oznacza, iż dla rozstrzygnięcia sprawy z powództwa Spółdzielni przeciwko m.in. A. B. i K. P. nie ma żadnego znaczenia, iż w procesie tym poza Spółdzielnią nie uczestniczyli pozostali poręczyciele, albowiem w procesie regresowym sąd rozpoznający sprawę pomiędzy dłużnikami i tak dokonuje samodzielnych ustaleń i nie jest związany rozstrzygnięciem zawartym w prawomocnym wyroku wydanym na skutek powództwa wierzyciela przeciwko dłużnikowi lub dłużnikom (orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 30 kwietnia 1957 r., III Cr 340/56, OSPiKA 1958/4/98).

Odnosząc się do podniesionego przez pozwanych zarzutu przedawnienia Sąd wyjaśnił, że roszczenie regresowe ma charakter samodzielny, tym samym ulega przedawnieniu według własnych reguł, niezależnie od przedawnienia roszczeń pierwotnego wierzyciela względem dłużników solidarnych. Oznacza to, że dłużnikowi, który świadczył na rzecz wierzyciela, przysługuje regres w stosunku do współdłużników nawet wówczas, gdy w chwili spełnienia przez niego świadczenia pozostali dłużnicy mogli podnieść wobec wierzyciela zarzut przedawnienia. Skoro bowiem żaden z dłużników solidarnych nie ma wpływu na to wobec kogo i kiedy wierzyciel zażąda spełnienia świadczenia, żadnego z nich nie może obciążać sytuacja, w której wierzyciel zaniedbał terminowego dochodzenia roszczenia wobec niektórych dłużników. Powyższa reguła zostaje jednak wyłączona w sytuacji, gdy dłużnik spełni świadczenie przedawnione albo zrzekł się korzystania z zarzutu przedawnienia, z taką sytuacją nie mamy jednak sytuacji w omawianym postępowaniu. Podkreślić wymaga, iż w żadnym razie w chwili spełnienia przez Spółdzielnię lub jej poprzedników prawnych świadczenia na rzecz wierzyciela - banku roszczenie to nie było przedawnione, albowiem jako stwierdzone wyrokiem Sądu Okręgowego z dnia 29 września 2000 r. VGc 180/00 przedawniało się z upływem lat 10 (art. 125 § 1 kc), co oznacza, iż termin przedawnienia mógłby nastąpić po upływie 10 lat od dnia uprawomocnienia się wskazanego wyroku. Z uwagi na powyższe okoliczności zdaniem Sądu A. B. i K. P. nie mogli zatem skutecznie powoływać się na okoliczność, iż roszczenie wierzyciela (banku) w stosunku do nich uległy przedawnieniu w sytuacji, gdy roszczenie wierzyciela (banku) w stosunku do dłużnika, który spełnił świadczenie (Spółdzielni) w chwili spełnienia świadczenia nie było przedawnione.

W konsekwencji powyższych rozważań zdaniem Sadu ustalić należało, czy zamierzony przez A. B. i K. P. skutek mógł zostać osiągnięty poprzez ostatni z zarzutów podniesionych w toku postępowania z powództwa Spółdzielni, a mianowicie zarzut przedawnienia roszczenia regresowego.

Sąd wyjaśnił, że przedawnienie roszczeń Spółdzielni ówcześni pozwani wywodzili z faktu, iż udzielenie poręczenia umowy kredytowej z dnia 8 sierpnia 1996 r. przez powodową Spółdzielnię było związane z prowadzoną przez nią działalnością gospodarczą, a w związku z tym jej roszczenia wobec współporęczycieli przedawniały się z upływem 3 lat wskazanym w art. 118 k.c. Przy czym bieg przedawnienia był odrębny dla każdej z rat spłaconego przez Spółdzielnię zobowiązania. W ocenie Sądu Okręgowego zarzut przedawnienia roszczeń regresowych Spółdzielni w stosunku do współporęczycieli okazałby się zasadny w części, co w konsekwencji doprowadziłoby do częściowego uchylenia nakazu zapłaty wydanego w omawianym postępowaniu i oddaleniu powództwa Spółdzielni w części. Sąd zgodził się twierdzeniami ówczesnych pozwanych, iż roszczenie regresowe Spółdzielni w stosunku do współporęczycieli przedawniały się, co do każdej z uiszczonych przez Spółdzielnię rat z upływem trzyletniego terminu przedawnienia, albowiem udzielenie przez jej poprzednika prawnego poręczenia umowy kredytowej z dnia 8 sierpnia 1996 r. zmienionej następnie aneksem nr (...), związane było z prowadzoną przez (...) Spółdzielnię (...) wS. działalnością gospodarczą.

Sąd wyjaśnił, iż pojęcie roszczenia związanego z prowadzeniem działalności gospodarczej nie zostało w sposób precyzyjny zdefiniowane. W literaturze i orzecznictwie dostrzegalna jest tendencja do ujmowania związku roszczenia z prowadzeniem działalności gospodarczej w sposób szeroki. Nie ma wątpliwości, że o związku roszczenia z prowadzeniem przez powoda działalności gospodarczej powinny decydować okoliczności istniejące w chwili powstania roszczenia (tak m.in. SN w uchwale z 7 lipca 2003 r., III CZP 43/03, OSNC 2004, nr 10, poz. 151). Bez znaczenia dla tej kwalifikacji pozostaje, czy roszczenie powstało w relacji obustronnie profesjonalnej, czy też profesjonalista (przedsiębiorca) występuje tylko po jednej stronie stosunku prawnego (tak m.in. wyroki Sądu Najwyższego z 12 grudnia 2001 r., III CKN 28/01, nie publ. i z 10 października 2003 r., II CK 113/02, OSP 2004, nr 11, poz. 141). Dominuje też pogląd, że roszczenia związane z prowadzeniem działalności gospodarczej mogą wynikać z różnych zdarzeń prawnych, które nie muszą być związane ze stosunkami kontraktowymi przedsiębiorcy. Choć za związane z prowadzeniem działalności gospodarczej uznaje się, przede wszystkim, czynności podejmowane w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, to nie wyklucza się uznania za takie, w konkretnych okolicznościach, również czynności podejmowanych w celu realizacji zadań mieszczących się w przedmiocie tej działalności w sposób bezpośredni lub pośredni, pod warunkiem, że pomiędzy przedmiotem działalności a tymi czynnościami zachodzi normalny i funkcjonalny związek (tak np. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 22 lipca 2005 r., III CZP 45/05, OSNC 2006, nr 4, poz. 66 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2007 r., IV CSK 356/06, nie publ., uchwała Sądu Najwyższego z 25 listopada 2011 r., III CZP 67/11, OSNC 2012/6/69).

Zdaniem Sądu pomiędzy udzielaniem przez powodową Spółdzielnię poręczenia, a prowadzoną przez nią działalnością gospodarczą zachodzi normalny i funkcjonalny związek pozwalający na uznanie, iż udzielenie poręczenia było związane z prowadzoną przez Spółdzielnię działalnością gospodarczą. Jak wynika z zasad doświadczenia życiowego Spółdzielnie (...) zajmują się przetwórstwem mleka. Z dowodu z dokumentu w postaci umowy kredytu z dnia 8 sierpnia 1996 r., wynika zaś, iż kredyt zaciągnięty przez (...) sp. z o.o. był kredytem celowym na zakup maszyn do zbioru i przygotowania pasz niezbędnych przy hodowli bydła mlecznego, tj. na zakup wozu paszowego (...), prasy do słomy (...) i sieczkarni polowej. Nie sposób nie zauważyć, iż udzielając poręczenia umowy kredytu Spółdzielnia z pewnością ułatwiła (...) sp. z o.o. zaciągnięcie zobowiązania mającego na celu rozwój działalności w zakresie hodowli bydła mlecznego, a w konsekwencji produkcji mleka. W ocenie Sądu zasady logiki wskazują zatem na to, iż udzielenie poręczenia przez Spółdzielnię było związane z prowadzoną przez nią działalnością gospodarczą, jaki bowiem inny cel przyświecać mógłby Spółdzielni w poręczaniu zobowiązania podmiotowi w żadne sposób nie powiązanemu z nią gospodarczo. O tym, iż udzielone poręczenie było związane z prowadzona przez Spółdzielnię działalnością gospodarczą, świadczy zdaniem Sądu również fakt, iż zawarta przez Spółdzielnię z bankiem umowa z dnia 26 lutego 2001 r. obejmowała nie tylko wierzytelność z tytuł zadłużenia (...) sp. z o.o., ale również wierzytelność z tytułu zadłużenia Gospodarstwa Rolnego (...), którego Spółdzielnia także była poręczycielem. Powyższe oznacza zdaniem Sądu, iż udzielenie poręczenia kredytu zaciągniętego przez (...) sp. z o.o. nie było kwestią jednostkową, ale Spółdzielnia udzielała poręczenia także innym podmiotom gospodarczym. Reasumując, ponieważ przepisy dotyczące stosunku podstawowego, jakim w tej sprawie było poręczenie cywilne, nie zawierają odrębnej regulacji terminów przedawnienia, do roszczeń regresowych powodowej Spółdzielni zastosowanie ma termin przewidziany w art. 118 k.c. dla roszczeń związanych z działalnością gospodarczą.

Sąd wyjaśnił, że zgodnie z art. 120 § 1 k.p.c., bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Nie ulega wątpliwości, że przedmiotowe roszczenie regresowe jest bezterminowe w rozumieniu art. 455 k.c., jednak od terminu spełnienia świadczenia, o którym stanowi ten przepis, należy odróżnić moment wymagalności, bowiem w przypadku roszczenia regresowego z art. 376 k.c. terminy te nie pokrywają się. Roszczenie regresowe powstaje już z chwilą choćby częściowego zaspokojenia wierzyciela przez jednego z dłużników solidarnych w zakresie przekraczającym jego "udział". Początek biegu przedawnienia wyznacza w takim wypadku moment, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność, od której zależy wymagalność roszczenia, w najwcześniej możliwym terminie (zdanie 2 art. 120 §1 k.c.). Bez znaczenia pozostaje natomiast, czy czynność taką faktycznie podjął. Jest to więc w istocie tylko termin hipotetyczny. W przypadku zobowiązania bezterminowego, czynnością od podjęcia której zależy wymagalność jest wezwanie dłużnika do zapłaty, zatem o początku biegu przedawnienia przesądza moment, w którym uprawniony mógł wystosować do dłużników takie wezwanie. Tym samym, o rozpoczęciu biegu terminu przedawnienia nie decyduje uprawniony do świadczenia, co byłoby sprzeczne z celem tej instytucji, a pozostaje to niezależne od tego czy i kiedy roszczenie stało się wymagalne. W omawianej sprawie za początek biegu przedawnienia wobec wszystkich pozwanych - współporęczycieli, należy więc uznać chwilę spełnienia świadczenia przez Spółdzielnię lub jej poprzedników prawnych w wymiarze przekraczającym ich obowiązek wynikający z poręczenia, oczywiście tylko co do spełnionej części świadczenia.

Biorąc zatem pod uwagę fakt, iż Spółdzielnia i jej poprzednicy prawni, spłaciła na rzecz banku wierzytelność w łącznej wysokości 993.765,08 złotych, uznać należało, iż na każdego z 7 poręczycieli przypadała kwota 141.966,44 złotych. Swoja część zobowiązania Spółdzielnia spłaciła zatem z dniem 30 maja 2003 r., w chwili uiszczania na rzecz banku jednej z rat w wysokości 6.666,67 złotych, z czego kwota 4.330,31 złotych przypadała na część świadczenia obciążającą Spółdzielnię, zaś kwota 2.336,36 złotych stanowiła już spłatę przez Spółdzielnię zadłużenia przypadającego na pozostałych współporęczycieli. W związku z powyższym należało rozważyć, czy i które z roszczeń regresowych o zwrot uiszczonych przez Spółdzielnię rat uległy przedawnieniu.

Pozew w sprawie z powództwa Spółdzielni został złożony w dniu 31 października 2011 r. Oznacza to, iż uwzględniając trzyletni termin przedawnienia roszczeń wynikający z art. 118 k.c., przedawnieniu uległy roszczenia regresowe Spółdzielni o zapłatę rat uiszczonych przez nią przed dniem 31 października 2008 r. Przy czym Sąd zauważa, iż powyższe ustalenie nie dotyczy raty z dnia 30 stycznia 2007 r., albowiem była ona przedmiotem postępowania sądowego zakończonego wyrokiem z dnia 28 grudnia 2010 r., sygn. akt: I C 107/10 Sądu Rejonowego w Choszcznie. W związku z powyższym stwierdzić należy, iż przedawnieniu uległy roszczenia regresowe Spółdzielni, co do należności płatnych na rzecz banku pomiędzy dniem 30 maja 2003 r., a 30 października 2008 r., które łącznie (z pominięciem raty z dnia 30 stycznia 2007 r.) dają kwotę 502.294,08 złotych, co w przeliczeniu na jednego z 6 współporęczycieli daje kwotę po 83.715,68 złotych. Pozostałe roszczenia regresowe Spółdzielni tj. roszczenia o zapłatę łącznej kwoty 342.837,89 złotych (po 57.139,64 złotych na jednego z szczęściu współporęczycieli) nie uległyby zaś przedawnieniu.

W konsekwencji zdaniem Sądu Okręgowego wniesione przez A. B. i K. P. zarzuty od nakazu zapłaty z dnia 15 listopada 2011 r. odniosłyby skutek co do każdego z ówczesnych pozwanych co do kwoty 83.715,68 złotych powiększonej o odsetki ustawowe za opóźnienie w zapłacie liczone od dnia 31 października 2011 r. W tym właśnie zakresie nakaz zapłaty zostałby uchylony przez sąd, a powództwo co do wskazanej części roszczenia Spółdzielni zostałoby oddalone. Czyniąc powyższe ustalenie Sąd miał na względnie fakt, iż powodowa Spółdzielnia w pozwie skierowanym do Sądu wskazała, iż swoje roszczenie o zapłatę dobrowolnie ogranicza do kwoty 138.789,86 złotych, przy czym Spółdzielnia nie wyjaśniła której z rat powyższe ograniczenie dotyczy. W związku z powyższym Sąd uznał, iż ograniczenie roszczenia przez Spółdzielnię wchodzić będzie w nieprzedawnioną cześć roszczenia Spółdzielni. Sąd nie znalazł bowiem żadnych podstaw prawnych, aby ograniczeniem tym obciążać pozwanych zwiększając tym samym należność jaką mieliby uiścić na rzecz Spółdzielni.

Sąd uznał, że powodowie nie wykazali, że żądanie Spółdzielni w pozostałym zakresie również zostałoby oddalone.

Powodowie wskazują w pozwie bardzo ogólnikowo na wadliwe rozliczenie kredytu przez Bank (...) S.A., nieuwzględnienie wartości mienia przewłaszczonego na spłatę kredytu, a wyłączonego z masy upadłości i następnie sprzedanego przez bank w nieznanej dacie i nieznanej cenie. Powodowie wskazują, że z akt sprawy upadłościowej XII GUp 207/01 Sądu Rejonowego Szczecin-Centrum wynika, że wartość maszyn i urządzeń rolniczych oraz stada jałówek wynosiła kwotę równą zaciągniętemu kredytowi, co oznacza że (...) Spółdzielnia (...) w S., jej następcy prawni, a tym samym również współporęczyciele nie byli zobowiązani do spełnienia świadczenia w takim zakresie, w jakim wynika to z ugody zawartej przez (...) Spółdzielnię (...) w S. z Bankiem (...) S.A. (k. 10). Powyższe uzasadnienie nie jest wystarczające do uznania roszczenia za udowodnione przede wszystkim dlatego, że nie zawiera jakichkolwiek obliczeń. Powodowie posługują się takimi terminami jak "wartość mienia przewłaszczonego na zabezpieczenie", "wartość maszyn i urządzeń rolniczych oraz stada", "spełnienie świadczenia w zakresie w jakim wynika to z ugody", ale nie przedstawiają jakichkolwiek liczb, które pozwoliłyby na dokonanie odpowiednich obliczeń oraz skonstruowanie spójnego toku rozumowania, prowadzącego do uznania, że żądanie zapłaty wskazanej w nakazie zapłaty konkretnej kwoty rzeczywiście zostałoby oddalone. Co więcej, powodowie wskazują, że pewne okoliczności wynikają z akt sprawy upadłościowej XII GUp 207/01, ale nie wskazują z jakich konkretnie dokumentów te okoliczności wynikają, ani przede wszystkim jakie konkretne okoliczności powodowie mają na myśli. W tym zakresie uzasadnienie stanowiska powodów jest bardzo mgliste, zawiera gotowe wnioski, ale nie zawiera argumentacji, która na wyciągnięcie takich wniosków mogłaby pozwolić. W ocenie Sądu zebrany materiał dowodowy w postaci dokumentów oraz zeznań stron i świadków nie pozwala na usunięcie tych braków oraz uwzględnienie powództwa w zakresie ponad kwotę przedawnionego roszczenia (tj. 83.715,68 zł wraz z odsetkami).

Uwzględniając powyższe argumenty, należy uznać, iż pozwana K. C. (1) ponosi odpowiedzialność za powyższą szkodę, co stanowi przesłankę skutecznego dochodzenia roszczenia o jej naprawienie w stosunku zarówno do pozwanej jak i pozwanych zakładów ubezpieczeń. Przy czym za bezzasadny Sąd uznał zarzut pozwanych zakładów ubezpieczeń, jakoby żądanie przez powodów zapłaty odsetek ustawowych od kwoty wymienionej w pkt 1 a pozwu od dnia 31 października 2011 r. było w stosunku do nich bezzasadne. Wskazać, bowiem należy, iż zaplata powyższych odsetek stanowi szkodę powodów, do której naprawienia zobowiązana jest pozwana K. C. (1), a przez to także pozwane zakłady ubezpieczeń. Jak wynika bowiem wprost z nakazu zapłaty z dnia 15 listopada 2011 r. Sąd nakazał ówczesnym pozwanym zapłacić na rzecz powodowej Spółdzielni kwotę 138.789,86 złotych wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 31 października 2011 r. do dnia zapłaty oraz kosztami procesu. Odsetki te wchodzą zatem w zakres szkody poniesionej przez powodów niezależnie od tego kiedy nastąpiło zgłoszenie szkody pozwanym.

Dodać należy, iż Sąd uznał za trafny zarzut strony pozwanej, iż nieuzasadnione jest żądanie pozwu dotyczącego solidarnego zasądzenia dochodzonego pozwem roszczenia od wszystkich pozwanych. Pomiędzy pozwaną K. C. (1), a pozwanymi zakładami ubezpieczeń nie zachodzi, bowiem odpowiedzialność solidarna, a odpowiedzialność in solidum, charakteryzująca się tym, iż wierzyciel może dochodzić tego samego świadczenia od kilku dłużników, na podstawie tytułów wynikających z odrębnych stosunków prawnych łączących go z każdym z tych dłużników, ale równocześnie brak jest podstawy do przyjęcia solidarnej odpowiedzialności dłużników stosownie do art. 366-378 k.c.

W niniejszej sprawie brak jest odpowiedzialności solidarnej również pomiędzy pozwanymi zakładami ubezpieczeń, które zgodnie z zawartym porozumieniem o koasekuracji z dnia 23 kwietnia 2012 r. ustaliły, iż udział pozwanego (...) S.A. w ryzyku odszkodowawczym wynosi 30 %, zaś pozwanego (...) S.A. 70% dochodzonego roszczenia.

Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności Sąd uwzględnił roszczenie powodów w części, co znalazło odzwierciedlenie w pkt. I i II wyroku, w pozostałym zakresie roszczenie powodów zostało zaś oddalone o czym orzeczono w pkt. III wyroku.

Rozstrzygając niniejszą sprawę Sąd wziął również pod uwagę, że powodowie swoim żądaniem obejmowali roszczenie o naprawienie szkody w postaci wynagrodzenia uiszczonego przez powodów na rzecz pozwanej K. C. (1) w wysokości 2.600 złotych.

Sąd uznał za wiarygodne twierdzenia powodów, że spełnili oni powyższe świadczenia na rzecz pozwanej, wpłacając ustaloną kwotę na ręce adwokata M. Ł. (1). Zauważyć jednak trzeba, że rację ma strona pozwana, iż spełnienie powyższego świadczenia nastąpiło w ramach wykonania zobowiązania ciążącego na powodach na podstawie umowy zawartej z pozwaną K. C. (1). Umowa zlecenia co do zasady ma charakter odpłatny, co oznacza, że przyjmującemu zlecenie przysługuje wynagrodzenie za wykonywane usługi na rzecz zleceniodawcy. W związku z tym, jakkolwiek zapłata wynagrodzenia wiąże się z powstaniem uszczerbku w majątku dającego zlecenie, to jednak z uwagi na to, że powodowie powyższe świadczenie spełnili dobrowolnie w ramach porozumienia z pozwaną, nie można zakwalifikować poniesienia powyższego wydatku jako szkody w rozumieniu art. 471 k.c. To zaś oznacza, że powodowie nie mogą domagać się naprawienia powyższej szkody na podstawie przepisów o odpowiedzialności kontraktowej. Co więcej, biorąc pod uwagę, że ochroną ubezpieczeniową z tytułu umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej są objęte szkody przy wykonywaniu czynności adwokackich, uznać trzeba, że rację ma strona pozwana, iż zakłady ubezpieczeń nie ponoszą odpowiedzialności za zwrot wynagrodzenia uiszczonego na rzecz adwokata, skoro nie jest to element szkody wyrządzonej przez tego adwokata.

Roszczenie powyższe nie znajduje także oparcia w przepisach o umowie zlecenia. Z art. 746 k.c. można jedynie wyprowadzić a contrario, że w przypadku wypowiedzenia umowy zlecenia wynagrodzenie należy się jedynie w części odpowiadającej dotychczasowym czynnościom przyjmującego zlecenie. W badanej sprawie pozwana K. C. (1) reprezentowała pozwanych w postępowaniu sądowym z powództwa Spółdzielni (...) w G. o zapłatę kwoty po 138.789,86 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 31 października 2011 r. do dnia zapłaty oraz kosztami procesu. Przy czym w ocenie Sądu powodowie nie udowodnili, aby kiedykolwiek wypowiedzieli pozwanej K. C. (1) umowę zlecenia, a w konsekwencji aby po ich stronie powstało roszczenie o zwrot uiszczonego wynagrodzenia w jakiejkolwiek części. Biorąc przy tym pod uwagę, że zgodnie z obowiązującą ówcześnie taryfą - § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U.2002.163.1348), stawka minimalna wynagrodzenia adwokackiego za postępowanie przed sądem pierwszej instancji w sprawach o zapłatę kwoty powyższej 50.000 złotych do 200.000 złotych wynosiła 3.600 złotych, nie można uznać, że uiszczona przez powodów kwota po 2.600 złotych przekraczała wynagrodzenie należne pozwanej.

W ocenie Sądu nie można doszukać się podstawy prawnej roszczenia powodów w przepisach o bezpodstawnym wzbogaceniu, w szczególności o nienależnym świadczeniu. Jak wyjaśniono w poprzedniej części uzasadnienia - zapłata wynagrodzenia przez powodów na rzecz pozwanej znajdowała oparcie w umowie łączącej strony, zaś okoliczność, że wykonywanie zobowiązania przez pozwaną nie doprowadziło do osiągnięcia zakładanego przez powodów rezultatu, nie ma znaczenia dla oceny świadczenia wypłaconego przez nich pozwanej, skoro zobowiązanie K. C. (1) nie miało charakteru zobowiązania rezultatu. Z powyższych przyczyn nie można uznać, aby na pozwanej K. C. (1) spoczywał obowiązek zwrotu uiszczonego na jej rzecz wynagrodzenia.

Z powyższych przyczyn powództwo o zapłatę kwot po 2.600 złotych na rzecz każdego z powodów nie zasługiwało na uwzględnienie, o czym orzeczono w pkt. III wyroku.

Z podobnych przyczyn oddaleniu podlegało żądanie zapłaty kwoty 8.489,00 zł (pkt 1 lit. c pozwu), które następnie w odpowiedzi na żądanie wskazania sposobu jej obliczenia zostało rozszerzone do kwoty 10.889,00 zł, w piśmie z 9 lutego 2017 r. (k. 267-269). Powodowie domagają się zasądzenia kwot, które zostały od nich zasądzone w innych postępowaniach tytułem kosztów postępowania (3.600 zł, 3.600 zł, 72 zł i 3.600 zł) oraz pokrycia opłaty skarbowej od pełnomocnictwa procesowego (17 zł). Sąd zwrócił uwagę, że są to koszty, które na powodów zostały nałożone w orzeczeniach wydawanych, jak wynika z treści powyższego pisma powodów, w postępowaniach zażaleniowych, o wznowienie postępowania i postępowaniu klauzulowym. Z treści pisma powodów wynika, że są to koszty postępowań sądowych, które miały na celu zniweczenie skutków nieopłacenia zarzutów. Konieczność poniesienia tych kosztów wynika zatem z ogólnej zasady odpowiedzialności za wynik procesu, a przegrywanie postępowań wpadkowych oraz sprawy o wznowienie postępowania nie było już wynikiem niezachowania przez pełnomocnika należytej staranności. Wydaje się oczywiste, że w takiej sytuacji powodowie powinni ponosić koszty postępowania na zasadach ogólnych.

Kolejnym roszczeniem strony powodowej zawartym w pozwie było żądanie ustalenia odpowiedzialności pozwanych w przyszłości. Powodowie uzasadniali swoje roszczenie faktem, iż obecnie przeciwko powodom prowadzone jest postępowanie egzekucyjne z wniosku Spółdzielni, w toku którego komornik sądowy pobiera opłatę egzekucyjną, która zwiększa wartość szkody, a która to opata nie jest obecnie możliwa do precyzyjnego określenia. Podstawą prawną żądania pozwu stanowi w tym zakresie art. 189 k.p.c. Zgodnie z dyspozycją tego przepisu powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Oznacza to, że istnieją dwie przesłanki powództwa o ustalenie: ustalenie powinno dotyczyć stosunku prawnego lub prawnego, a nie okoliczności faktycznej, a powód powinien posiadać interes prawny w jego ustaleniu. Zdaniem Sądu w rozpoznawanej sprawie spełnione została tylko pierwsza z wymienionych przesłanek, bowiem żądanie pozwu w rzeczywistości zmierza do ustalenia treści stosunku prawnego łączącego strony w zakresie istnienia po stronie pozwanych obowiązku naprawienia szkody, której powodowie doznali w wyniku działania pozwanej K. C. (1). Jak jednak słusznie zauważyła strona pozwana, powodowie nie wykazali, aby posiadali interes prawny potrzebny do poczynienia przez Sąd żądanego ustalenia, albowiem mogą domagać się zapłaty tytułem naprawienia szkody na zasadach ogólnych. Orzecznictwo ustaliło zasadę, że nie ma interesu prawnego ten, kto może poszukiwać ochrony prawnej w drodze powództwa o zasądzenie świadczeń pieniężnych (np. gdy dług stał się już wymagalny) lub niepieniężnych (np. gdy prawo własności zostało już naruszone przez pozbawienie lub zakłócenie posiadania w rozumieniu art. 222 § 1 lub 2 k.c.). Zasada ta opiera się na założeniach, że wydanie wyroku zasądzającego możliwe jest, jeżeli ustalona zostanie legitymacja czynna powoda oraz, że wyrok tylko ustalający istnienie stosunku prawnego nie zapewni ostatecznej ochrony prawnej, ponieważ nie jest wykonalny na drodze egzekucji sądowej (por.m.in. orzeczenie SN z dnia 13 kwietnia 1965 r., II CR 266/64, OSP 1966, z. 6-8, poz. 166; wyrok SN z dnia 22 listopada 2002 r., IV CKN 1519/00, LEX nr 78333). Ani w pozwie, ani w kolejnych pismach procesowych powodowie nie przedstawili przekonywających argumentów za uznaniem, że roszczenie o ustalenie w okoliczności niniejszej sprawy jest dopuszczalne. Z uwagi na powyższe roszczenie o ustalenie, znajdujące oparcie w art. 189 k.p.c., zostało oddalone, o czym orzeczono w pkt. III wyroku.

Sąd za podstawę ustaleń faktycznych przyjął dowody z dokumentów zawnioskowanych przez strony oraz dowód z przesłuchania stron oraz zeznań świadków E. N., B. B. (1), A. N. i M. Ł. (1). Sąd uznał za wiarygodne dowody z dokumentów. Dowody te nie budziły wątpliwości Sądu, treść tych środków dowodowych jest logiczna, spójna i w sposób rzeczowy przedstawia okoliczności niniejszej sprawy. Nadto, dowody korespondują ze sobą w stopniu pozwalającym stwierdzić, że nie występują między nimi sprzeczności mogące nasuwać wątpliwości w zakresie ich prawdziwości, nie były one również kwestionowane przez żadną ze stron postępowania.

Ponadto Sąd dał także wiarę dowodom z przesłuchania stron i zeznań wskazanych powyżej świadków, które to dowody w sposób wiarygodny przedstawiły relacje stron. Na podstawie tych zeznań dało się również ustalić jaki stosunek prawny łączył powodów z pozwaną K. C. (1). Sąd nie dał jednak wiary świadkowi M. Ł. (1) oraz pozwanej K. C. (1) w zakresie, jakim wskazywali oni, iż nie otrzymali oni od powodów umówionego wynagrodzenia w wysokości po 2.600 złotych od każdego z powodów. Okoliczność ta nie znajdowała oparcia w pozostałym, osobowym materiale dowodowym zgromadzonym w niniejszej sprawie. Za nieprzydatne do ustalenia stanu faktycznego sprawy Sąd uznał dokumenty zawarte na kartach: 92-106, 153-154, 176, 222, 246, 259, 362 akt I C 60/12 Sądu Okręgowego w Szczecinie, albowiem zawierały one fakty nieprzydatne do rozstrzygnięcia niniejszej sprawy i dotyczyły innych niż powodowie i pozwana K. C. (1) stron postępowania I C 60/12. Ponadto za nieprzydatne do ustalenia stanu faktycznego sprawy Sąd uznał dowody z dokumentów znajdujących się na kartach: 33, 83-86 akt V GC 180/00 Sądu Okręgowego w Zielonej Górze, a także na kartach: k. 385, 386, 387, 388, 390, 477, 550-566, 634-643, 687-689, 792-873, 876-895, 896-897, 989, 899-900, 903-905, 911-921, 1025-1041, 1105-1112, 1153, 1206-1208, 1221, 1799, 1800, 2703 akt XIII U 207/01 Sądu Rejonowego w Szczecinie, albowiem nie zawierały one w sobie faktów istotnych dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Jakkolwiek wskazywały one na toczenie się wobec (...) sp. z o.o. postępowania układowego, a następnie upadłościowego, to jednak nie zawierały informacji istotnych z punku widzenia roszczeń wysuwanych przez obecnych powodów zarówno w stosunku do Spółdzielni w postępowaniu I C 60/12, jaki i przeciwko pozwanym w niniejszym postępowaniu.

Sąd nie uwzględnił wniosków dowodowych zgłoszonych przez powodów w piśmie z 9 lutego 2017 r. albowiem nie zachodzą jakiekolwiek wyjątkowe okoliczności w rozumieniu art. 207 § 6 k.p.c., które pozwalałyby na zgłoszenie tych wniosków tak późno. Te wnioski niewątpliwie mogłyby zostać zgłoszone najpóźniej po zapoznaniu się ze stanowiskami pozwanych. Ponadto ich uwzględnienie niewątpliwie spowodowałoby znaczne przedłużenie postępowania, albowiem powodowie domagają się dołączenia i przeprowadzenia dowodu z "akt" Prokuratury Rejonowej w Choszcznie, ale nie wskazują konkretnych dokumentów - kart z których dowód ma zostać przeprowadzony oraz konkretnych faktów jakie przy pomocy tych konkretnych dokumentów miałyby zostać stwierdzone. Konieczność uściślenia tego, jakie konkretne dokumenty i przede wszystkim fakty (pozwalające na szczegółowe odtworzenie toku rozumowania) powodowie mają na myśli w połączeniu z koniecznością przeprowadzenia ewentualnych dowodów przeciwnych spowodowałoby znaczną zwłokę w rozpoznaniu sprawy, której nie da się pogodzić ze spoczywającym na stronach obowiązkiem zgłaszania wniosków dowodowych już pozwie i odpowiedzi na pozew. Powodowie nie wykazali, że na przeszkodzie zgłoszeniu konkretnych wniosków dowodowych stało istnienie tajemnicy bankowej, albowiem wnoszą o dowód z "akt" sprawy karnej, która musiała się toczyć przynajmniej od 2014 r. (na co wskazuje sygnatura: Ds 1113/14). Ponadto powodowie powołują się na ocenę wniosku dowodowego dokonaną przez Sąd w innej sprawie (tj. I C 1231/15), która jednak nie ma zastosowania w sprawie niniejszej, albowiem co do zasady Sąd nie jest związany ustaleniami dokonywanymi w innych postępowaniach, a wyjątki od tej zasady przewidziane przede wszystkim w art. 11 k.p.c., art. 199 § 1 pkt 2 k.p.c., art. 365 k.p.c. i art. 366 k.p.c. nie mają zastosowania do oceny wniosku dowodowego powodów.

Sąd nie znalazł podstaw do uwzględnienia wniosku powodów o otwarcie rozprawy, zgłoszonego w piśmie z 8 marca 2017 r. (k. 296), celem przeprowadzenia dowodu z akt sprawy prowadzonej przez Prokuraturę Rejonową w Choszcznie albowiem powodowie nie wykazali, że nowe dowody ujawniły się już po zamknięciu rozprawy lub w czasie uniemożliwiającym ich powołanie przed zamknięciem. Stanowisko powodów zasadza się na twierdzeniu, że informację o istnieniu zawnioskowanych dowodów powzięli w połowie stycznia 2017 r. - ale tej okoliczności nie uprawdopodobnili. To twierdzenie jest całkowicie gołosłowne i jako takie nie może być podstawą otwarcia rozprawy. W przeciwnym wypadku mielibyśmy do czynienia z dowolnością w podejmowaniu decyzji o otwieraniu rozpraw, jako opartych tylko i wyłącznie na nieuprawdopodobnionych i niemożliwych do skontrolowania twierdzeniach jednej ze stron.

Rozstrzygnięcie o kosztach procesu Sąd wydał na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 100 k.p.c. Koszty procesu pomiędzy stronami zostały zniesione z uwagi na tylko częściowe uwzględnienie żądań strony powodowej i pozwanej, tj. odpowiednio 55% i 45%), a co za tym idzie niewielką różnicę w kosztach zastępstwa procesowego przypadającego na strony. Koszty opłaty od pozwu (15.238 zł) oraz wydatków (328,68 zł: k. 238, 244) które zostały zasądzone na rzecz Skarbu Państwa Sąd Okręgowy w Szczecinie Sąd rozdzielił stosunkowo, zasądzając także od powodów z zasądzonego roszczenia, na podstawie art. 113 ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jednolity: Dz.U. z 2016 r., poz. 623).

Apelację od tego wyroku wniosły wszystkie strony.

Powodowie zaskarżyli wyrok w części oddalającej powództwo. Wyrokowi zarzucili:

1. naruszenie art. 207 § 6 k.p.c. poprzez jego błędne zastosowanie poprzez uznanie, iż zgłoszone przez stronę powodową wnioski dowodowe zawarte w piśmie z dnia 09 lutego 2017 r. uznać należało za rażąco spóźnione, a ich uwzględnienie spowoduje zwłokę w rozpoznaniu sprawy, podczas gdy strona powodowa uprawdopodobniła w sposób wystarczający, iż wcześniejsze ich powołanie nie było możliwe, zgłaszane wnioski mają istotne znacznie w toczącym się postępowaniu, a ich przeprowadzenie nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy (co do oddalenia tych wniosków dowodowych powodowie złożyli zastrzeżenie do protokołu rozprawy);

2. naruszenie art. 217 § 1 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie i w konsekwencji oddalenie wniosków dowodowych pełnomocnika powoda jako spóźnionych, a dotyczących zwrócenia się do Prokuratury Rejonowej w Choszcznie o udostępnienie akt postępowania prowadzonego pod sygn.: Ds. 1113/14, a co za tym idzie pozbawienie strony powodowej przedstawienia dowodów uzasadniających ich żądania oraz mających dla sprawy istotne znaczenie;

3. naruszenie art. 227 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie, a w konsekwencji nieuwzględnienie zgłaszanych przez powodów wniosków dowodowych, które miały istotne znaczenie na końcowy wynik sprawy, albowiem ich nieprzeprowadzenie doprowadziło do błędnego rozpoznania sprawy co do jej istoty;

4. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie całkowicie dowolnej i arbitralnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, sprzecznej z zasadami wiedzy i doświadczenia życiowego oraz regułami logicznego wnioskowania, skutkującej błędnym ustaleniem stanu faktycznego stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, w szczególności:

a. błędnym ustaleniem, iż powodowie nie posiadają interesu prawnego w zakresie żądania ustalenia odpowiedzialności na przyszłość, podczas gdy oczywistym pozostaje fakt, iż w związku z toczącymi się postępowaniami egzekucyjnymi wobec powodów, które to stanowią konsekwencję działań pozwanej ad, 1 - K. C. (1), dla ochrony praw powodów konieczne jest ustalenie takiej odpowiedzialności;

b, błędnym ustaleniem, iż powodowie nie wykazali w sposób wystarczający, że żądanie Spółdzielni byłoby oddalone w całości, a twierdzenia dotyczące wadliwego rozliczenia kredytu przez Bank (...) S.A. były zbyt ogólnikowe i nie poparte żadnymi dowodami, przy jednoczesnym oddaleniu wniosków dowodowych, które to miały stanowić potwierdzenie faktów, które przez Sąd uznane zostały za nieudowodnione.

d. naruszenie art. 189 k.p.c. poprzez jego błędne zastosowanie poprzez uznanie, że strona powodowa nie miała interesu prawnego w zakresie żądania ustalenia odpowiedzialności na przyszłość, podczas gdy w przedstawionym w niniejszej sprawie stanie faktycznym, jak i z zebranego materiału dowodowego bezsprzecznie wynika, iż interes prawny po stronie powodowej istniał albowiem ustalenie takiej odpowiedzialności w niniejszej sprawie służyć miało ochronie prawa powodów jak i miało zapobiegać powstawaniu sporów w przyszłości.

Nadto zarzucili naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez:

1. naruszenie art. 361 § 1 k.c. w związku z art. 471 k.c., poprzez jego błędne zastosowanie, a w konsekwencji uznanie, iż powództwo było zasadne jedynie w części, albowiem błędy i zaniedbania w działaniach profesjonalnego pełnomocnika nie były przyczyną przegrania sprawy, podczas gdy z zebranego materiału dowodowego wprost wynika, że końcowy wynik prowadzonej wówczas sprawy byłby korzystny przy właściwym jej prowadzeniu przez K. C. (1),

2. naruszenie art. 471 k.c. poprzez jego błędną wykładnię skutkującą uznaniem, że żądanie Spółdzielni nie zostałoby oddalone w całości, ja twierdzenia dotyczące wadliwego rozliczenia kredytu przez Bank (...) S.A. były zbyt ogólnikowe, w sytuacji, gdy przy prawidłowej wykładni wskazanych przepisów Sąd winien uznać, że roszczenie Spółdzielni zostałoby oddalone w całości również jako zaspokojone z majątku wyłączonego z masy upadłości i sprzedanego.

W oparciu o przedstawione zarzuty powodowie wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku z dnia 15 marca 2017 r., wydanego przez Sąd Okręgowy w Szczecinie Wydział I Cywilny, w sprawie o sygn. akt: I C 1235/15 poprzez uwzględnienie powództwa w całości, a ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, albowiem Sąd I instancji wydał wyrok nie rozpoznając istoty sprawy;

W uzasadnieniu przedstawiono rozwinięcie zarzutów.

Pozwana K. C.(...) zaskarżyła wyrok w części uwzględniającej żądania pozwu wnosząc o jego zmianę i oddalenie powództwa. Wyrokowi zarzucono:

1. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, polegający na;

a). bezpodstawnym uznaniu, że poręczenie umowy kredytowej z dnia 8 sierpnia 1996r. przez poprzedniczkę prawną SM (...) pozostawało w jakimkolwiek związku z prowadzeniem przez ten podmiot działalności gospodarczej, podczas gdy oczywistym być musi, że podobne operacje finansowe żadną miarą nie mieściły się w zakresie działalności gospodarczej poprzedniczki prawnej SM (...), a w każdym zaś wypadku - nie zostało to dowiedzione w toku postępowania przez stronę powodową oraz na:

b). bezpodstawnym przyjęciu, że regresowe roszczenia Spółdzielni (...) w G. wobec obojga powodów ulegały przedawnieniu trzyletniemu, podczas gdy roszczenia te podlegały dziesięcioletniemu reżimowi przedawnienia - jako wynikające ze stosunku prawnego zainicjowanego umową poręczenia osobistego udzielonego przez powodów i nie związane w żadnym momencie z jakąkolwiek działalnością gospodarczą - w tym działalnością poprzedniczki prawnej SM (...), a nadto na:

c). pominięciu wśród ustaleń faktycznych okoliczności, że źródłem zobowiązań powodów względem dłużnika solidarnego w osobie SM (...) były wyłącznie osobiste poręczenia umowy kredytowej z dnia 8 sierpnia 1996r. udzielone przez każdego z powodów bez żadnego związku z czyjąkolwiek działalnością gospodarczą, która to okoliczność implikuje typowy, dziesięcioletni okres przedawnienia roszczeń regresowych SM (...) - jako współporęczyciela spełnionych roszczeń - wobec obojga powodów;

2. obrazę prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie:

a). przepisu art. 471 k.c., wynikające z wadliwego uznania, iż zaniechanie pozwanej doprowadziło w okolicznościach niniejszej sprawy do powstania jakiejkolwiek szkody;

b). przepisu art. 118 k.c. wynikającej z nieuwzględnienia przy rozstrzyganiu o żądaniach powódek, że pierwotne roszczenia SM (...) wobec nich podlegały - zgodnie z zasadą przewidzianą normą przywoływanego przepisu dziesięcioletniemu przedawnieniu, co przesądza o fakcie, że zaniechanie pozwanej nie mogło implikować szkody, której wyrównania dochodzą powodowie w niniejszym postępowaniu.

Pozwany (...) SA wniósł apelację w części co do rozstrzygnięcia w punkcie I i w punkcie II co do kwoty 58 600, 97 zł wraz z ustawowymi odsetkami od 31 października 2011 r., oraz w pkt. IV i w pkt. VI w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu, wnosząc o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa w zaskarżonej części oraz o wydanie rozstrzygnięcia o kosztach procesu, w tym o kosztach zastępstwa procesowego pozwanego (...) SA przed sądem pierwszej instancji, odpowiadającego zmianie wyroku oraz o zasądzenie od powodów solidarnie na rzecz pozwanego kosztów procesu.

Żądania te oparł skarżący o zarzuty naruszenia prawa materialnego poprzez niewłaściwą wykładnię i zastosowanie:

- art. 361 § 1 kc w związku z art. 471 kc i przyjęcie, że uchybienie przez pozwanej K. C. (1) polegające na nieuiszczeniu w terminie opłaty od zarzutów od nakazu zapłaty wydanego w dniu 15.11.2011 r. przez Sąd Rejonowy w Łomży w sprawie o sygn. I Nc 32/11, prowadzonego następnie przez Sąd Okręgowy w Szczecinie pod sygn. I C 60/12 doprowadziło do powstania szkody w majątku powodów w kwocie zasądzonej w zaskarżonym wyroku

- art. 6 kc poprzez przyjęcie przez Sąd orzekający w I-ej instancji, że powodowie podźwignęli ciężar dowodu w zakresie wykazania, iż w wyniku niedołożenia należytej staranności pozwanej K. C. (1) doznali szkody i w jakiej wysokości, gdy tymczasem brak było przesłanek do ustalenia zarówno faktu wystąpienia szkody jak i jej wysokości w kwocie zasądzonej zaskarżonym wyrokiem

- art. 118 kc poprzez błędne przyjęcie przez Sąd orzekający, że roszczenie regresowe Spółdzielni (...) w G. wobec powodów miała charakter roszczeń wynikających z działalności gospodarczej i przedawniało się z upływem lat trzech, gdy tymczasem, ww. roszczenie regresowe nie było związane z działalnością gospodarczą i przedawniało się z upływem lat 10.

Pozwane Towarzystwo (...) S.A. z siedzibą w W. wniósł apelację od wyroku w części, tj. w zakresie pkt 1, II, IV, V i VI. zarzucając:

1. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 118 k.c. poprzez błędne zastosowanie trzyletniego terminu przedawnienia roszczeń przysługujących Spółdzielni (...) w G. względem pozostałych poręczycieli " w sytuacji gdy w przedmiotowej sprawie winien znaleźć zastosowanie dziesięcioletni termin przedawnienia roszczeń, bowiem Spółdzielnia (...) w G. nie dochodziła zapłaty roszczeń związanych z prowadzoną przez jej poprzednika prawnego tj. (...) Spółdzielnię (...) w S. działalnością gospodarczą,

2. naruszenie prawa procesowego, tj. art. 233 §1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej a nie swobodnej oceny materiału dowodowego zgromadzonego w toku niniejszego postępowania poprzez uznanie, że Spółdzielnia (...) w G. dochodziła roszczeń od powodów w związku z prowadzoną przez jej poprzednika prawnego - (...) Spółdzielnię (...) w S. działalnością gospodarczą w przypadku, gdy udzielanie poręczeń nie było stałą, zwykłą czynnością zarobkową tejże Spółdzielni i nie było związane z prowadzoną przez nią działalnością gospodarczą.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Przed przystąpieniem do oceny zarzutów skarżących Sąd Apelacyjny stwierdza, że zgodnie z art. 382 k.p.c. Sąd II instancji orzeka na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Z regulacji tej wynika, że postępowanie apelacyjne polega na merytorycznym rozpoznaniu sprawy. Oznacza to z kolei, że sądu drugiej instancji powinien oprzeć wyrok na własnych ustaleniach faktycznych i ocenie materialnoprawnej (poprzedzonych ponowną oceną materiału procesowego).

Wykonując ten obowiązek Sąd Apelacyjny dokonał oceny przedstawionego pod osąd materiału procesowego i w jej wyniku stwierdził, że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe, a poczynione ustalenia faktyczne (zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku) nie są wadliwe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Sąd odwoławczy ustalenia Sądu Okręgowego czyni częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ponownego ich szczegółowego przytaczania.

Dokonując oceny prawnej powództwa także należało uznać, że prawidłowe (i jako takie nie wymagające uzupełnienia lub korygowania) są wywody Sądu Okręgowego upatrujące podstawy prawnej powództwa w treści art. 471 k.c. w zw. z art. 362 k.c..). Uzasadniona jest także konkluzja, że w świetle ustalonych faktów zachodziła podstawa do zastosowania wskazanej normy i częściowego uwzględnienia roszczenia. Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił też kwestię zasadności argumentacji dotyczącej przedawnienia roszczeń podnoszonej w sprawie w której pozwana K. C. (1) reprezentowała pozwanych i nienależycie wykonała umowę. Po dokonaniu tej oceny Sąd w sposób co do zasady nie budzący zastrzeżeń określił granice odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanej. Kwestie kwalifikacji kosztów postępowania jako elementu szkody ocenione przez Sąd Apelacyjny inaczej niż to uczynił Sad Okręgowy zostaną omówione w części rozważań dotyczących zarzutów apelacji powodów.

Nie wymaga uzupełnienia wywód Sądu Okręgowego dotyczący rekonstrukcji podstawy prawnej odpowiedzialności pozwanych ubezpieczycieli i prawa powodów do dochodzenia roszczenia bezpośrednio od tych podmiotów.

Bez zastrzeżeń należy wreszcie wywody Sądu Okręgowego odnoszące się do żądania zastosowania art. 189 k.p.c.

Zmiana wyroku wynika z odmiennej oceny materialnoprawnej roszczeń dotyczących poniesionych przez powodów kosztów procesu jako elementu szkody, za którą ponosi odpowiedzialność pozwana oraz stwierdzenia braku podstaw do zasądzenia odsetek od daty wskazanej w pozwie. Szczegółowe rozważania dotyczące tych kwestii zostaną przedstawione w ramach odniesienia się do właściwych zarzutów apelacji.

Dokonując oceny zarzutów poszczególnych apelacji rozpocząć należy do wspólnego wszystkim pozwanym zarzutu naruszenia przepisu art. 118 k.c. Pozwani zarzucają, że w niniejszej sprawie nie było podstaw do tego, aby wierzytelność regresową spółdzielni do współporęczycieli wynikłą z faktu zaspokojenia przez poręczyciela długu za który poręczali również powodowie, traktować jako pozostającą w związku z działalnością gospodarczą spółdzielni w rozumieniu art. 118 k.c. Z tego wywodzą, że powodowie mimo nienależytego wykonania umowy przez pozwaną nie ponieśli szkody, gdyż nawet przy założeniu prawidłowego wniesienia zarzutów od nakazu zapłaty, podniesiony w nich zarzut przedawnienia nie zostałby uwzględniony. Z uwagi na znaczenie tej grupy zarzutów apelacji pozwanych da rozstrzygnięcia, odnieść się do nich należy w pierwszej kolejności.

Zgodnie z art. 118 k.c. dla roszczeń związanych z działalnością gospodarczą przewidziany jest szczególny, (krótszy) trzyletni termin przedawnienia. Sąd Okręgowy trafnie wskazał na brak precyzyjnej definicji ustawowej, określającej przesłanki oceny związku wierzytelności z działalnością gospodarczą. W judykaturze ukształtowano jednak już wykładnię tej normy, zgodnie z którą zgodnie przyjmuje się szerokie rozumienie pojęcia związku z działalnością (por. np. wyrok SN z 19 listopada 2004 II CK 175/04, wyrok z 7 stycznia 1997 I CKN 38/96). Ugruntowane jest zwłaszcza (niekwestionowane w orzecznictwie i nauce prawa) stanowisko, że związek roszczenia z działalnością gospodarczą zaistnieje niezależnie od podstawy prawnej wierzytelności (charakteru prawnego zdarzenia będącego źródłem jej powstania) o ile samo zdarzenie kreujące wierzytelność będzie powiązane (faktycznie i funkcjonalnie) z działalnością gospodarczą (por. np. wyrok z 24 kwietnia 2003 I CKN 316/01, z 22 marca 2001 V CKN 769/00, wyrok z 19 października 2011 II CSK 80/11, uchwała SN z dnia 12 maja 2017 III CZP 5/17). Stąd też w terminie określonym w art. 118 k.c. przedawniają się pozostające w związku z działalnością roszczenia wynikające z umów, ale także z czynów niedozwolonych, bezpodstawnego wzbogacenia czy też innych podstaw prawnych.

W tym kontekście za pozostające w związku z działalnością gospodarczą powinny być uznane roszczenia regresowe między poręczycielami, wynikłe z faktu zaspokojenia przez jednego nich długu objętego poręczeniem, o ile zdarzenie rodzące roszczenie regresowe (zapłata długu) pozostanie w związku z działalnością gospodarczą poręczyciela będącego wierzycielem roszczeń regresowych.

Dla przypisania takiego związku konieczna jest zatem (po pierwsze) wykładnia pojęcia działalności gospodarczej użytego w art. 118 KC a następnie przesłanek pozwalających na powiązanie wierzytelności z tą działalnością.

Działalność gospodarczą w rozumieniu art. 118 k.c. definiuje się najczęściej w sposób opisowy, przez wskazanie desygnatów (cech) i wyprowadzane stąd wymaganie, by była to stała, podporządkowana regułom racjonalności ekonomicznej (choć niekoniecznie nastawiona na zysk), prowadzona na własny rachunek, profesjonalna (zawodowa) aktywność związana z udziałem w obrocie gospodarczym (por. np. uchwała składu siedmiu sędziów SN z dnia 18 czerwca 1991 III CZP 40/91 OSNC 1992/2/17). W realiach niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, że spółdzielnia, (z której działalnością wiążą się roszczenia regresowe dochodzone w procesie, w którym powodów reprezentowała pozwana), taką działalność prowadziła. Nie przeczą temu apelujący, zaś pozwana K. C. (1) w swojej apelacji wprost wskazuje na to że spółdzielnia prowadziła działalność produkcyjną ("przerób mleka") kwestionując jedynie związek między tą działalnością a zawarciem umowy poręczenia.

Sąd Okręgowy wyjaśnił w sposób szczegółowy, w czym upatruje związku między roszczeniem regresowym a działalnością gospodarczą tej spółdzielni. Argumentacja ta jest aprobowana przez Sąd Apelacyjny.

Niewątpliwie więc zasadnicze znaczenie dla oceny związku roszczeń regresowych z działalnością gospodarczą uprawnionego poręczyciela przypisać należy istnieniu takiego związku w odniesieniu do umowy poręczenia (zawartej przez spółdzielnię z bankiem), będącej pośrednim źródłem roszczeń regresowych. Wykonanie tej umowy (zaspokojenie poręczonego roszczenia) było bowiem zdarzeniem prawnym (przyczyną), z którym należy wiązać powstanie roszczenia regresowego opartego o normę art. 376 k.c. w stosunku do pozwanych jako współdłużników solidarnych.

W tym kontekście ocenić należy argumenty zawarte w apelacjach pozwanych kwestionujące istnienie związku roszczenia z działalnością gospodarczą spółdzielni.

Po pierwsze więc zwrócić należy uwagę na utrwalone w judykaturze poglądy co do wykładni art. 118 k.c. w świetle których przedsiębiorca może podejmować czynności (działania czy też aktywność) zarówno związane z działalnością gospodarczą jak i takie, które takiego bezpośredniego związku będą pozbawione. Orzecznictwo odróżnia więc pojęcie prowadzenia działalności gospodarczej od pojęcia prowadzenia przedsiębiorstwa, wskazując, że podstawą działalności gospodarczej jest aktywność przedsiębiorcy i uczestniczenie w obrocie gospodarczym (podejmowanie działań ukierunkowanych na przedsiębiorczy udział w procesach rynkowych a więc pozyskiwanie, utrwalanie lub obronę swojej pozycji na rynku).

Jako szersze co do zakresu definiuje się natomiast pojęcie prowadzenia przedsiębiorstwa, przyjmując, że w pojęciu tym (obok czynności mieszczących się w pojęciu działalności gospodarczej) mieszczą się czynności i obowiązki (np. wynikające z przepisów prawa publicznego) spoczywające na przedsiębiorcy, jednak niezwiązane funkcjonalnie z działalnością gospodarczą (lecz np. polegające na ponoszeniu opłat publicznoprawnych, czy też wykonywaniu innych obowiązków nakładanych przez przepisy prawa publicznego z uwagi na znaczenie przedsiębiorstwa w sferze publicznej). W związku z tym formułuje się postulat, by za czynności związane z prowadzeniem działalności gospodarczej uznawać takie, które są wyrazem partnerstwa w obrocie gospodarczym (biznesie), a wyłączać z zakresu tego pojęcia takie zdarzenia, które wiązać należy z wypełnieniem powinności o charakterze publicznoprawnym, np. zobowiązań o charakterze danin publicznych - por. np. uchwała składu siedmiu sędziów SN z dnia 14 maja 1998 III CZP 12/98 OSNC 1998/10/151, czy też cytowana przez pozwaną uchwała SN z dnia 25 listopada 2011 III CZP 67/11).

Przyjmując te kryteria (rozróżnienia działań przedsiębiorcy i ograniczenia pojęcia działalności gospodarczej) nie można zarazem jednak zawężać zastosowania przepisu art. 118 k.c. jedynie do tych czynności i zdarzeń, które wiążą się stricte (wyłącznie) z działalnością produkcyjną wierzyciela (jak zdaje się argumentować w apelacji pozwana K. C. (1), kwestionując związek poręczenia z działalnością w zakresie "przerobu mleka") czy też wymagać, by czynność prawna, która jest źródłem zobowiązania, była czynnością cechującą się (w ramach działalności wierzyciela) powtarzalnością (miała "stały i zwykły charakter zarobkowy" - jak argumentuje w swojej apelacji pozwana (...) SA).

Odnosząc bowiem wcześniejsze wnioski wynikające z dotychczasowej judykatury do materiału procesowego w niniejszej sprawie przyjąć należy, że związana z działalnością gospodarczą będzie każda czynność stanowiąca wyraz aktywności gospodarczej przedsiębiorcy (będąca oznaką jego profesjonalnego udziału w procesach rynkowych i powiązana logicznie oraz funkcjonalnie lub celowo z tą aktywnością). Zawodowe uczestnictwo w rynku nie polega wszak jedynie na działalności stricte produkcyjnej usługowej lub handlowej. Dla sukcesu (zapewnienia efektywności) przedsięwzięć gospodarczych celowe jest bowiem np. nawiązywanie współpracy z kooperantami (np. dostawcami, odbiorcami, podwykonawcami itp.), poszukiwanie źródeł finansowania, działania w celu pozyskania i utrzymania klienteli, czy też obrót dobrami produkcyjnymi. Niezależnie więc od profilu przedsiębiorstwa prowadzonego przez przedsiębiorcę, mieści się w ramach działalności gospodarczej aktywność mająca na celu np. utrzymywanie sieci kooperantów, z czym wiąże się np. często mający charakter strategiczny dla przedsiębiorcy dostęp z jednej strony do surowców, z drugiej zaś do kanałów dystrybucji, względnie możliwość pozyskania świadczeń podwykonawczych niezbędnych (celowych) dla efektywnego i zgodnego z zamierzeniami przedsiębiorcy funkcjonowania w ramach gry rynkowej. Podmioty kooperujące (współpracujące) gospodarczo często łączy więc złożona więź (sieć powiązań gospodarczych i prawnych) nie ograniczająca się jedynie do wymiany dóbr lub usług lecz obejmująca współpracę (podział zadań, udzielanie wsparcia ekonomicznego lub organizacyjnego) przy osiąganiu wspólnych celów gospodarczych, czy też np. mająca stworzyć (opartą np. o umowy ramowe) stabilną więź gospodarczą (zapewniającą przedsiębiorcom możność odpowiedniego planowania i kalkulowania swoich przedsięwzięć gospodarczych).

Możliwość złożonego charakteru współpracy gospodarczej dostrzega zresztą ustawodawca przewidując np. w ramach regulacji stosunku prawnego kontraktacji, że poza wymianą świadczeń głównych w ramach tej umowy (będących przedmiotem zasadniczej działalności producenta i odbiorcy płodów rolnych) kontraktujący może być np. zobowiązany zapewnienia producentowi możliwości uzyskania pomocy finansowej lub nabycia określonych środków produkcji (art. 615 pkt 1) k.c.). Ustawa nie określa (nie zawęża) form prawnych tej pomocy, zatem odbywać się może ona w formach dozwolonych prawem (mieszczących się w granicach zasady swobody umów - art. 3531 k.c.). Niewątpliwie świadczenia takie pozostawać będą w związku z działalnością gospodarczą kontraktującego. W świetle powołanej regulacji nie można też wykluczyć, że zapewnienie producentowi możliwości uzyskania pomocy finansowej polegać będzie na udzielaniu poręczenia lub daniu innego zabezpieczenia roszczenia kredytodawcy w sytuacji, gdy producent nie jest według kryteriów przyjmowanych przez kredytodawcę (np. bank) podmiotem posiadającym zdolność (wiarygodność) kredytową. Zatem prowadzi to do wniosku, że udzielanie poręczeń zwłaszcza za zobowiązania podmiotów, z którymi poręczyciel utrzymuje stałe stosunki gospodarcze pozostawać może w związku z prowadzoną przez poręczyciela działalnością gospodarczą także wówczas, gdy przedmiot działalności jego przedsiębiorstwa jest inny niż działalność na rynku usług finansowych.

Nie sprzeciwia się takiej wykładni cel normy art. 118 k.c. Jak wskazuje się jednolicie w literaturze i piśmiennictwie krótszy termin przedawnienia roszczeń przysługujących przedsiębiorcom i związanych z prowadzoną przez nich działalnością służyć ma zapewnieniu odpowiedniej dynamiki rozliczeń związanych z tą działalnością i stabilizacji stosunków prawnych w obrocie profesjonalnym. Nie ma żadnych racji, aby nie obejmować tym celem roszczeń regresowych wynikających z rozliczeń między dłużnikami solidarnymi. Przeciwnie - krótszy termin przedawnienia w tym przypadku powinien działać dyscyplinująco na podmiot posiadający takie roszczenia dając bodziec do formułowania swoich pretensji w stosunku do innych podmiotów bez zbędnej zwłoki.

W tym kontekście trafnie Sąd Okręgowy uwypukla powiązania gospodarcze między kredytobiorcą (spółką z o.o. będącą producentem mleka) i spółdzielnią (prowadzącą przedsiębiorstwo zajmujące się przetwórstwem tego produktu). Skarżący nie kwestionują tego, że spółka w sposób stały współpracowała gospodarczo ze spółdzielnią (była dostawcą mleka). Nie jest też sporne, że środki finansowe z kredytu służyć miały rozwojowi przedsiębiorstwa spółki i zwiększeniu jego efektywności gospodarczej. Trafnie zatem Sąd Okręgowy upatruje genezy udzielenia poręczenia w opisanych przez siebie szczegółowo powiązaniach gospodarczych między kredytobiorcą i spółdzielnią i na tej podstawie stwierdza faktyczne i funkcjonalne powiązanie między tą czynnością a prowadzoną przez spółdzielnię działalnością gospodarczą (rozumianą - jak wcześniej wskazano - jako aktywność rynkową cechującą się profesjonalnością i stałością oraz opartą o reguły racjonalności ekonomicznej).

Profesjonalizm działalności gospodarczej spółdzielni w tym przypadku nie może być utożsamiany (jak zdają się to czynić to pozwani) z wymogiem, by konkretna czynność (w tym przypadku poręczenie) była świadczona zawodowo (a więc - aby podstawowym przedmiotem działalności przedsiębiorcy było udzielanie poręczeń). Istotne jest jedynie, by geneza lub cel tej czynności pozostawały w związku z zawodowym udziałem przedsiębiorcy w rynku.

Jeśli zaś poręczenie miało być elementem wsparcia dostawcy i zmierzać do odpowiedniego wspierania pozycji rynkowej poręczyciela jako przedsiębiorcy (budowy relacji gospodarczych ze stałym dostawcą surowców niezbędnych do produkcji) to nie sposób uznać, by umowa poręczenia nie pozostawała w związku działalnością gospodarczą spółdzielni (w rozumieniu normy art. 118 k.c.). Zasadnie też wspiera tą konkluzję Sąd Okręgowy argumentem, że w analogicznej sytuacji dotyczącej innego kooperanta spółdzielnia także udzielała poręczenia co wskazuje na "nieprzypadkowość" tej czynności w odniesieniu do spółki.

Pozwani w apelacji nie tylko nie podważają tej argumentacji ale też nie przedstawiają żadnych wywodów wskazujących na inną genezę zawarcia umowy poręczenia przez spółdzielnię (wyłączającą możliwość powiązania funkcjonalnego tej czynności z prowadzoną przez spółdzielnię działalnością gospodarczą).

Krytyka tego stanowiska dokonana przez pozwaną K. C. (1) odwołuje się wyłącznie do powołanego wyżej orzecznictwa dotyczącego kwestii wykonywania przez przedsiębiorcę związanych z prowadzonym przedsiębiorstwem obowiązków o charakterze publicznoprawnym (ponoszenia opłat o prawnym charakterze danin publicznych czy też ponoszenia kosztów związanych z zarezerwowaniem (zamrażaniem) "mocy produkcyjnych" na potrzeby związane z obronnością państwa. Wyżej wskazano, że w niniejszej sprawie nie ma podstaw do stosowania tej reguły. Udzielenie poręczenia bowiem mieściło się w ramach stosunków partnerstwa gospodarczego. Stąd też w odniesieniu do roszczeń regresowych poręczyciela przeciwko współporęczycielom trzeba przyjąć istnienie związku z prowadzoną działalnością gospodarczą.

W konkluzji oceny argumentów pozwanej (...) SA stwierdzić więc należy, że cechę powtarzalności i zawodowego charakteru powinna spełniać nie tyle czynność, z której wynika roszczenie przedsiębiorcy lecz sama działalność gospodarcza (a czynność będąca podstawą roszczenia ma pozostawać jedynie w związku z taką działalnością).

Pozwana (...) SA natomiast w uzasadnieniu apelacji nie przedstawiła żadnych argumentów uzasadniających jej stanowisko co do terminu przedawnienia materii, poprzestając na stwierdzeniu że Sąd Okręgowy nie uzasadniał swojego stanowiska. W świetle szerokich wywodów Sądu Okręgowego dotyczących związku roszczenia z działalnością gospodarczą stanowisko skarżącego jawi się jako całkowicie chybione i zdaje się wskazywać na zaniechanie zapoznania się z istotną częścią uzasadnienia zaskarżonego wyroku.

Skoro zawarcie umowy poręczenia było czynnością związaną z działalnością spółdzielni jako poręczyciela, to za takie musi być uważane - będące jego pochodną i pozostające w ścisłym związku jurydycznym - także wykonanie tej umowy (spełnienie świadczenia, za które spółdzielnia i pozwani ręczyli). Skutki tego zdarzenia prawnego (powstanie roszczeń regresowych wobec współporęczycieli jako prawna konsekwencja spełnienia świadczenia z umowy poręczenia w sytuacji wielości dłużników solidarnych) zatem również poczytane muszą być za związane z działalnością gospodarczą poręczyciela i objęte z tej racji zakresem art. 118 k.c. (w części, w jakiej przepis ten dotyczy roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej).

Nie budzi wątpliwości przedstawiona przez Sąd Okręgowy argumentacja dotycząca momentu rozpoczęcia biegu przedawnienia roszczeń regresowych (zgodnie z art. 120 k.c.) za który przyjął Sąd I instancji datę zapłaty poszczególnych rat przez spółdzielnię na rzecz banku. Od tej daty w odniesieniu do każdego ze świadczeń spełnionych częściowo, powstawało (odrębnie) prawo do żądania zwrotu proporcjonalnej części świadczenia przez współporęczycieli. Pozwani w apelacji nie przedstawili żadnych argumentów podważających podstawy faktyczne lub sposób wnioskowania Sądu Okręgowego w tym zakresie. W rezultacie zarzut naruszenia art. 118 k.c. Sąd Apelacyjny uznał (w odniesieniu do argumentacji każdego z apelujących) za bezzasadny.

Ocenę pozostałych wywodów apelacji pozwanych rozpocząć należy od stwierdzenia, że nie ma racji skarżąca K. C. (1)podnosząc zarzut "błędu w ustaleniach faktycznych" i czyniąc ten zarzut pierwszoplanowym w ramach swojego stanowiska.

Skarżąca nie wskazuje przede wszystkim na to, jakie normy prawa procesowego miałyby zostać przez Sąd naruszone i skutkować wyliczanymi błędami.

Wyjaśnić więc należy, że ustalenia faktyczne są wynikiem stosowania reguł (norm) prawa procesowego. Fakty przyjęte za podstawę rozstrzygnięcia stanowią wynik procesowej weryfikacji twierdzeń stron co do okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia, ewentualnie uzupełnianych o fakty znane powszechnie i fakty znane sądowi z urzędu (art. 228 k.p.c.).

Weryfikacja twierdzeń stron następuje w oparciu o przepisy prawa procesowego. Fakty przytaczane przez strony zasadniczo wymagają dowodu i na stronach (zgodnie z art. 232 k.p.c.) spoczywa ciężar przytoczenia faktów oraz dowodów. Bez przeprowadzenia postępowania dowodowego Sąd może czynić ustalenia faktyczne jedynie co do faktów przyznanych przez stronę przeciwną (w sposób wyraźny - art. 229 k.p.c. lub w sposób dorozumiany - art. 230 k.p.c.), faktów objętych domniemaniami faktycznymi (art. 231 k.p.c.) lub prawnymi (art. 234 k.p.c.) i faktów notoryjnych (znanych powszechnie lub urzędowo).

Ocena dowodów i uznanie ich wiarygodności oraz mocy dowodowej odbywa się na podstawie kompetencji określonych w art. 233 k.p.c. Na podstawie tej oceny Sąd uznaje określone fakty za udowodnione (czyni je podstawą rozstrzygnięcia) lub uznając za niewykazane pomija przy rozstrzyganiu.

Zatem formułując zarzut "błędu w ustaleniach faktycznych" strona skarżąca winna wykazać, które z przytoczonych norm procesowoprawnych Sąd I instancji naruszył, uznając za udowodnione (względnie bezsporne lub z innych przyczyn nie wymagające dowodu) fakty kwestionowane w apelacji. Twierdzenie o błędzie w ustaleniach faktycznych powinno być wiec odnoszone (zwłaszcza w przypadku apelacji redagowanej przez zawodowego pełnomocnika) do konkretnej normy prawa procesowego, która według skarżącego miała być wadliwe przez Sąd zastosowana. Brak odniesienia argumentacji do właściwych przepisów powoduje, że zarzuty apelacyjne pozostają polemiką z ustaleniami Sądu I instancji polegającą (jak w niniejszej sprawie) na ponownej prezentacji własnego stanowiska strony co do przebiegu zdarzeń.

Przypomnieć też należy, że Sąd odwoławczy związany jest zarzutami naruszenia prawa procesowego (por. np. mająca moc zasady prawnej uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 31 stycznia 2008 III CZP 49/07, OSNC 2008/6/55). W tym kontekście zaniechanie wskazania przez pełnomocnika skarżącego, jakie naruszenia przepisów prawa procesowego miałyby wpływać na błędne ustalenie faktów powoduje, że tak formułowany zarzut w istocie nie może podlegać prawidłowej weryfikacji na etapie postępowania odwoławczego.

Niezależnie od tego stwierdzić należy, że argumenty skarżącej mające uzasadniać zarzut błędu w ustaleniach faktycznych w swojej treści odnoszą się do zastosowania norm prawa materialnego (art. 118 k.c.). W odniesieniu do argumentów przedstawionych przez pozwaną dla uzasadnienia zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych pozostaje zatem aktualna argumentacja przedstawiona wyżej a dotycząca naruszenia tego przepisu.

Dodać jedynie należy, że błędnie skarżąca argumentuje o niedopuszczalności zastosowania tego przepisu wywodząc, że powodowie (współporęczyciele) nie prowadzili działalności gospodarczej. Dla zastosowania przepisu art. 118 k.c. nie posiada bowiem znaczenia to, czy dłużnik (powodowie w zakresie roszczeń regresowych spółdzielni) posiada przymiot przedsiębiorcy. Istotne jest bowiem, czy roszczenie pozostaje w związku z działalnością gospodarczą wierzyciela (w niniejszej sprawie - spółdzielni, jeśli chodzi o roszczenia regresowe). Z kolei fakt, że poręczenie za zobowiązania wynikające z tej samej umowy kredytu było udzielane przez spółdzielnię jako przedsiębiorcę, a także przez osoby nie prowadzące działalności gospodarczej, pozostaje bez znaczenia dla oceny prawnej roszczeń spółdzielni w płaszczyźnie normy art. 118 k.c. i nie może świadczyć nawet pośrednio (w świetle materiału procesowego) o tym, że spółdzielnia udzieliła poręczenia bez związku z prowadzoną działalnością gospodarczą. Dla oceny tego związku pozostają bowiem bez znaczenia przyczyny i cele, jakie motywowały innych poręczycieli do udzielenia poręki za długi spółki. W niniejszej sprawie jest to o tyle czytelne, że z materiału procesowego wynika, iż współporęczycielami długu były (poza spółdzielnią) osoby związane z dłużnikiem (członkowie zarządu kredytobiorcy - a więc podmioty zabiegające o kredytowanie w imieniu spółki - oraz osoby pozostające z nimi w związku małżeńskim). Z tych przyczyn także ta część argumentacji pozwanej nie mogła odnieść postulowanego w apelacji skutku.

Z kolei podnosząc zarzut naruszenia art. 471 k.c. pozwana K. C. (1) przedstawia dla jego uzasadnienia argumentację odwołującą się wyłącznie do zarzutu naruszenia art. 118 k.c. Wobec przesądzenia kwestii poprawności zastosowania tej normy zarzut naruszenia art. 471 k.c. uznać należy więc za bezzasadny. W bezskutecznie (z przyczyn leżących niespornie po stronie pozwanej) wniesionych zarzutach od nakazu zapłaty podniesiono zarzut przedawnienia, który powinien doprowadzić do oddalenia powództwa w części. Przyjąć więc należy, że między (stanowiącym naruszenie umowy o zastępstwo procesowe) zaniedbaniem pozwanej, a skutkiem polegającym na tym, że w następstwie odrzucenia zarzutów doszło do uprawomocnienia się nakazu zapłaty i powodowie nie mogli skorzystać z uprawnienia określonego w art. 117 k.c. (a więc uchylić się od zaspokojenia wierzyciela z powodu przedawnienia roszczenia), istnieje ścisły związek przyczynowy (posiadający charakter adekwatnego w rozumieniu art. 361 §1 k.c.).

Zgodnie zaś z normą art. 365 k.c. prawomocne orzeczenie stwierdzające obowiązek zapłaty należności przez powodów na rzecz następcy prawnego wierzyciela regresowego jest wiążące dla stron tamtego procesu (a wiec także powodów) i organów państwa. Zarazem orzeczenie to posiada powagę rzeczy osądzonej (art. 366 k.c.). Wartość pasywów pozwanych zatem jest wyższa, niż byłaby, gdyby doszło do skutecznego podniesienia zarzutu przedawnienia. W rezultacie zachodzi też normalny (w rozumieniu art. 361 k.c.) związek przyczynowy między opisaną szkodą a zaniechaniem prawidłowego wykonania obowiązków procesowych obciążającym pozwaną jako pełnomocnika procesowego powodów działającego w wykonaniu umowy łączącej te podmioty.

Ta konkluzja czyni bezzasadnym zarzut naruszenia art. 471 k.c.

Ten sam wniosek dotyczy analogicznych zarzutów formułowanych w apelacji (...) SA. Skarżący w szczególności nie argumentuje, z jakich przyczyn zarzuca Sądowi Okręgowemu, iż szkoda powodów ma wyłącznie charakter hipotetyczny. W świetle wcześniejszych uwag stanowisko to nie może zostać poczytane za słuszne. Jak wskazano szkoda powodów wynika bowiem z uniemożliwienia im wykonania własnego uprawnienia i doprowadzenia do skutków prawnych, o których mowa w art. 117 §2 k.c., a porównanie stanu majątku (zobowiązań) powodów w wyniku tego zaniechania z hipotetycznym stanem, który istniałby gdyby pozwani skutecznie podnieśli zarzut przedawnienia, wskazuje, że szkoda majątkowa pozwanych związana z nienależytym wykonaniem umowy ma realny i wymierny charakter. Jako taka nie może być uznana za li tylko hipotetyczną (jak sugeruje skarżący).

Niezasadnie też pozwany odwołuje się do wyroku Sądu Rejonowego w Choszcznie w sprawie I C 107/10 i treści rozstrzygnięcia o apelacji od tego wyroku. Wyrok ten nie posiada żadnego znaczenia dla oceny niniejszej sprawy, co zostało wykazane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego. W sprawie przed Sądem Rejonowym w Choszcznie bowiem przedmiotem postępowania były roszczenia regresowe spółdzielni przeciwko powodom, które (jak stwierdził w tamtej sprawie Sąd odwoławczy) ze względu na datę powstania nie mogły być uznane za przedawnione także przy przyjęciu trzyletniego terminu przedawnienia.

Podobnie bez znaczenia pozostaje powołanie się na nieprawomocny wyrok Sądu Okręgowego w sprawie I C 1231/15. Wyrok ten bowiem został wydany pomiędzy innymi stronami, a zatem nie wywołuje skutków, o których mowa w art. 365 k.c. Nadto orzeczenie to nie uzyskało przymiotu prawomocności i zostało (jak wynika z materiału procesowego) zaskarżone apelacją. Z przedstawionych przyczyn uznać należało apelację pozwanego (...) za bezzasadną co do rozstrzygnięcia o żądaniu głównym pozwu.

Odnosząc się natomiast do pozostałych (nie omówionych wyżej) argumentów apelacji pozwanej (...) SA stwierdzić należy, że za bezzasadny poczytać trzeba zarzut naruszenia art. 233 §1 k.p.c. Norma ta stanowi zasadniczą podstawę prawną, określającą kompetencje Sądu w zakresie oceny materiału procesowego i czynienia ustaleń faktycznych. Strony, zgodnie z art. 232 k.p.c. w zw. z art. 3 k.p.c. i 6 §2 k.p.c., mają obowiązek nie tylko przedstawić sądowi twierdzenia (przedstawić okoliczności faktyczne), z których wywodzą skutki prawne (którymi uzasadniają swoje żądania w procesie), ale też dowody, na podstawie których sąd będzie mógł ocenić czy twierdzenia te są prawdziwe, czy też powoływane są jedynie dla uzyskania korzystnego rozstrzygnięcia. Innymi słowy, każda ze stron ma obowiązek udowodnić fakty z których wywodzi swoje prawa. Ocena przedstawionych przez strony dowodów jest kompetencją sądu, a sposób tej oceny określa powołany wyżej przepis art. 233 k.p.c. Na tej podstawie sąd porównuje i waży walor wiarygodności poszczególnych dowodów oferowanych przez strony i ich wartość (moc dowodową) dla poczynienia ustaleń istotnych dla sprawy.

Zatem zarzucając naruszenie tego przepisów podważać należy ocenę dowodów w kontekście poczynionych na ich podstawie ustaleń co do przebiegu zdarzeń mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia. Pozwana zaś zarzucając naruszenie art. 233 §1 k.c. w istocie nie kwestionuje poprawności rekonstrukcji przez Sąd Okręgowy podstawy faktycznej przyjętej dla oceny roszczeń powoda, lecz ogranicza się do podważania oceny prawnej tychże faktów (uznanie za pozostającą w związku z działalnością gospodarczą czynności nie będącej "stałą, zwykłą czynnością zarobkową" spółdzielni). W tym świetle zarzut naruszenia art. 233 §1 k.p.c. musi być uznany za nieuzasadniony.

Z kolei co do kwestii zasadności argumentacji pozwanej dotyczącej kwalifikacji czynności w świetle art. 118 k.c. wypowiedziano się wyżej dokonując oceny zarzutu naruszenia art.t 118 k.c.

W rezultacie apelacja pozwanej także podlegała oddaleniu w zakresie kwestionującym poprawność rozstrzygnięcia o żądaniu głównym.

W niniejszej sprawie pozwani zakresem rozstrzygnięcia objęli również orzeczenie o odsetkach (nie wskazując jednak żadnych merytorycznych argumentów podważających poprawność zastosowania przepisów prawa materialnego w tym zakresie przez Sąd Okręgowy). W ramach dokonywanej kontroli Sąd Apelacyjny ma jednak obowiązek z urzędu (w granicach wyznaczanych przez zakres apelacji) przeprowadzić analizę poprawności zastosowania przepisów prawa materialnego.

W tym kontekście wątpliwości budzić musi poprawność zastosowania prawa w odniesieniu do żądania zasądzenia odsetek od daty wskazanej w nakazie zapłaty wydanym w sprawie z powództwa spółdzielni przeciwko powodom.

Sąd Okręgowy uzasadnia swoje stanowisko przyjmując, że żądanie to ma uzasadnienie w świetle przepisów art. 471 k.c. skoro odsetki zasądzone za opóźnienie w spełnieniu świadczeń regresowych stanowią element szkody. Przypomnieć jednak trzeba, że sposób sformułowania petitum pozwu przez zawodowego pełnomocnika procesowego nie pozwala na uznanie, by żądanie zasądzenia odsetek od dnia 1 października 2013 mogło być zakwalifikowane jako element roszczenia o odszkodowanie.

Wprawdzie nie ulega wątpliwości Sądu Apelacyjnego, że odsetki (kredytowe lub za opóźnienie) zapłacone przez poszkodowanego, mogą stanowić element szkody, o ile obowiązek ich zapłaty pozostaje w normatywnym (określonym w art. 361 §1 k.c.) związku przyczynowym ze zdarzeniem rodzącym odpowiedzialność odszkodowawczą. Jednakże zgodnie z art. 363 k.c. poszkodowany (w przypadku dochodzenia roszczenia o odszkodowanie pieniężnego) ma prawo do żądania odszkodowania przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Odszkodowanie powinno więc być wyrażone w pozwie jako skonkretyzowana kwota pieniężna, której zasądzenia powód się domaga (nawet jeśli kwota ta obliczona jest przez zsumowanie odsetek zapłaconych lub obciążających poszkodowanego). Uzasadnienie faktyczne takiego żądania (będące konstytutywnym elementem powództwa) wskazywać natomiast powinno sposób ustalenia wartości odszkodowania i jako takie (wraz z żądaniem) podlega weryfikacji sądowej w toku procesu. Wartość dochodzonego odszkodowania determinuje też sposób określenia wartości przedmiotu sporu (do której zgodnie z art. 20 k.p.c. nie wlicza się odsetek dochodzonych obok roszczenia od którego przypadają). Z kolei zgłoszenie żądania zasądzenia odsetek od kwoty dochodzonej pozwem świadczy o tym, że odsetki te są traktowane przez stronę powodową jako świadczenie uboczne (akcesoryjne w stosunku do roszczenia głównego), którego wartość jest określana przez dwa czynniki (wysokość kwoty, od której przypadają i czas za jaki zostaną zasądzone. Zatem odróżniać należy żądanie zasądzenia odsetek od roszczenia odszkodowawczego. W tym znaczeniu nie można przyjąć, że odsetki żądane w pozwie w niniejszej sprawie stanowią element szkody.

Przy sformułowaniu pozwu, w którym strona domaga się zasądzenia odsetek od (dochodzonego jako główne) roszczenia odszkodowawczego, ocena materialnoprawna zgłoszonego roszczenia o zapłatę odsetek sprowadzić się powinna do ustalenia podstawy prawnej. Norma art. 359 k.c. wskazuje, że odsetki od wierzytelności pieniężnej są należnej tylko wtedy, gdy obowiązek zapłaty odsetek wynika z ustawy umowy lub orzeczenia sądu albo decyzji innego uprawnionego organu. Przy braku argumentacji w uzasadnieniu pozwu i wobec tego że powództwo (jako roszczenie główne) obejmuje odszkodowanie, żądanie zasądzenia odsetek od sumy głównej zakwalifikowane powinno być jako roszczenie o zapłatę odsetek za opóźnienie i ocenione w płaszczyźnie normy art. 481 k.c. W świetle twierdzeń pozwu nie sposób bowiem dopatrzyć się innej (przewidzianej przez art. 359 k.c.) podstawy żądania odsetek ustawowych.

W rezultacie żądanie zasądzenia odsetek należało rozpatrywać w świetle art. 481 §1 k.c., zgodnie z którym jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.

Wobec treści tej normy powodowie mogli domagać się odsetek wyłącznie za okres opóźnienia. Wykazać należało zatem moment, w którym dłużnicy popadli w opóźnienie z zapłatą odszkodowania.

W świetle art. 455 k.c. w zw. z art. 471 k.c. przyjąć należy, że roszczenie o naprawienie szkody wynikłej z nienależytego wykonania umowy jest tzw. roszczeniem bezterminowym. Oznacza to, że dłużnik popada w opóźnienie, jeśli nie spełni świadczenia niezwłocznie po wezwaniu go przez wierzyciela. Powodowie, żądając odsetek od dochodzonej kwoty, winni więc wykazać, że wezwali pozwanych do jej zapłaty oraz udowodnić, kiedy wezwanie to zostało doręczone zgodnie z art. 61 k.c. (kiedy doszło do pozwanych w taki sposób że mogli się z nim zapoznać).

Każdy z dłużników zobowiązanych do spełnienia świadczenia bezterminowego z różnych podstaw (jak to jest w przypadku osoby odpowiedzialnej do naprawienia szkody i ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej) popaść może w opóźnienie w innym terminie (w zależności od daty w której doręczono mu wezwanie). Zgodnie z art. 368 k.c. stosowanym odpowiednio do odpowiedzialności dłużników in solidum zatem należy indywidualizować sytuację prawną każdego z dłużników i zasądzić odsetki wobec każdego od daty, w której popadł on w opóźnienie.

W niniejszej sprawie powodowie nie wykazali (ani też nie twierdzili w pozwie), by przed doręczeniem pozwu wzywali pozwanych do zapłaty należności sprecyzowanej powództwem. Przyjmując więc za uzasadniony pogląd o tym, że skutki materialnoprawne, o których mowa w art. 455 k.c. może wywołać także doręczenie pism procesowych, ustalić należało, że do wezwania do spełnienia świadczenia w rozumieniu tego przepisu, doszło z chwilą doręczenia pozwu.

W świetle materiału procesowego do wysłania odpisu pozwu pod adresem pozwanej K. C. (1)doszło w dniu 31 marca 2016. Uwzględniając realia obrotu pocztowego przyjąć należało, że pismo to doszło do pozwanej w taki sposób, że mogła się z nim zapoznać w okresie 14 dni od daty nadania. Następnie zaś biorąc pod uwagę czynności organizacyjne związane z koniecznością przygotowania świadczenia przyjąć należało, że świadczenie powinno być spełnione do dnia 27 kwietnia 2016. Stąd uznano, że pozwana popadła w opóźnienie w dniu 28 kwietnia 2016 i od tej daty zasądzono odsetki oddalając w stosunku do tej pozwanej żądanie w pozostałym zakresie.

W stosunku do obu ubezpieczycieli doręczenie pozwu nastąpiło w dniu 18 grudnia 2015. Przyjmując, że zgodnie z art. 817 k.c. (oraz art. 14 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych - t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 473 z późn. zm. W zw. z art. 8a ustawy z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturze (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 1184 z późn. zm.) ubezpieczyciel ma obowiązek spełnić świadczenie w terminie 30 od dnia zawiadomienia go o szkodzie, stwierdzić należało, że obaj ubezpieczyciele popadli w opóźnienie począwszy od dnia 18 stycznia 2016 i od tej daty zasądzono od nich odsetki, oddalając żądania pozwu w pozostałym zakresie.

Odnosząc się do apelacji powodów stwierdzić należy w pierwszej kolejności bezzasadność zarzutów (zarówno dotyczących kwestii proceduralnych jak i materialnoprawnych) dotyczących oceny twierdzeń powodów co do szkody spowodowanej tym, że w sprawie zawisłej pierwotnie pod sygnaturą I Nc 32/11 Sądu Okręgowego w Łomży z przyczyn leżących po stronie pozwanej nie rozpatrzono zarzutów dotyczących zaspokojenia kredytodawcy (banku) z zabezpieczeń rzeczowych (przewłaszczenia na zabezpieczenie przedmiotów należących do kredytobiorcy).

Stwierdzić należy wstępnie, że powodowie zarzucając wadliwe pominięcie dowodów mających wykazać tą okoliczność pominęli konieczność przedstawienia argumentacji wykazującej, że dowody te (a przede wszystkim twierdzenia, które miały być dowodzone) posiadały znaczenie dla rozstrzygnięcia. Zgodnie z art. 227 k.p.c. bowiem przedmiotem dowodu są wyłącznie fakty istotne dla rozstrzygnięcia. Zatem jeśli dowód dotyczyć ma okoliczności pozbawionych znaczenia dla rozpoznania sprawy, sąd powinien wniosek dowodowy oddalić.

Przedmiotem pominiętych wniosków dowodowych miały być fakty dotyczące nie tyle tego, jak kształtowała się wysokość roszczeń regresowych spółdzielni wobec powodów jako współporęczycieli po zapłacie przez spółdzielnię długu, za który powodowie poręczali z innymi osobami, lecz tego, czy bank (kredytodawca), poza świadczeniem uzyskanym od spółdzielni jako poręczyciela, uzyskał dodatkowe środki na zaspokojenie poręczanego długu wskutek skorzystania z zabezpieczenia rzeczowego (których nie przeznaczył na zaspokojenie zabezpieczanej wierzytelności). Z uwagi na specyfikę prawną roszczeń dochodzonych w niniejszej sprawie, ocena czy okoliczności te były procesowo istotne, wymaga przesądzenia, czy podniesienie i udowodnienie tych okoliczności w procesie, w którym pozwana K. C. (1) reprezentowała powodów, mogło spowodować oddalenie powództwa o roszczenia regresowe wysuwanego przez spółdzielnię (a zatem - czy wpływało na wysokość roszczeń regresowych).

Odnosząc się do tej kwestii stwierdzić więc należy po pierwsze, że kwestia poruszana przez powodów nie może świadczyć o nieistnieniu roszczeń regresowych dochodzonych w sprawie I Nc 32/11. W przypadku rozliczeń między osobami poręczającymi ten sam dług, zakres roszczenia regresowego zgodnie z art. 376 k.c. wyznacza bowiem wartość roszczenia zaspokojonego przez poręczyciela, obciążająca dłużników zgodnie z treścią łączącego ich stosunku prawnego, a w przypadku braku szczególnych postanowień proporcjonalnie - w częściach równych. Nie ma znaczenia zatem to, czy wierzyciel posiadał jeszcze inne zabezpieczenia (np. rzeczowe) wierzytelności. Zatem fakt, że wierzyciel uzyskawszy zaspokojenie od poręczyciela zachował się nielojalnie i spowodował utratę zabezpieczeń (zamiast zgodnie z art. 518 §4 k.c. przekazać zabezpieczenia rzeczowe poręczycielowi jako nabywcy zabezpieczonej wierzytelności w następstwie cessio legis), ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą wobec poręczycieli zgodnie z art. 887 k.c. Jednak, jak wskazywano już w judykaturze, istnienie czy też utrata zabezpieczeń nie wpływa co do zasady zakres odpowiedzialności poręczyciela (por. np. wyrok SN z dnia 5 listopada 2008 I CSK 204/08).

Po drugie wartość zobowiązania spółdzielni wobec banku została określona w sposób wiążący dla tych podmiotów (art. 365 k.c.) w prawomocnym wyroku z dnia 29 września 2000 roku wydanym przez Sąd Okręgowy w Zielonej Górze. Wyrok ten uprawomocnił się wskutek odrzucenia apelacji (a zatem po uprawomocnieniu się postanowienia z dnia 21 marca 2001). Skoro więc poręczyciel zachował się stosownie do wiążącego go wyroku, to w procesie regresowym nie można było skutecznie zarzucać, iż spełniając obowiązki poręczyciela stwierdzone wyrokiem, spółdzielnia nie nabyła roszczeń regresowych wobec współporęczycieli.

Dodać należy, że spółdzielnia pozwana przez bank w procesie zachowała się zgodnie z art. 884 §2 k.c. i wezwała do udziału w sprawie dłużnika (spółkę z o.o.). Dłużnik wziął udział w procesie i nie wynika, by podnosił zarzuty wywodzone z faktu posiadania przez kredytodawcę zabezpieczeń rzeczowych. Powodowie (jak wskazano wyżej) powiązani ściśle personalnie z dłużnikiem (powód jako członek zarządu zaś powódka jako małżonek członka zarządu) nie podnosili też w toku niniejszej sprawy, by spółdzielnia z przyczyn leżących po jej stronie zaniechała dostrzeżenia, że doszło do zaspokojenia poręczonej wierzytelności z przedmiotu przewłaszczenia (i podniesienia odpowiedniego zarzutu w procesie przeciwko kredytodawcy).

Co więcej z materiału procesowego wynika, że przedmioty zabezpieczenia pozostawały w tym czasie we władaniu dłużnika. Do wydania tych przedmiotów wierzycielowi do szło po ogłoszeniu upadłości likwidacyjnej dłużnika i wyłączeniu z masy na podstawie wniosku wierzyciela z 6 marca 2002 (a więc złożonego już po uprawomocnieniu się wyroku przeciwko spółdzielni i zawarciu z nią ugody rozkładającej należność stwierdzoną wyrokiem na raty). Do wyłączenia z masy upadłości doszło zaś dopiero na podstawie postanowienia wydanego w dniu 6 sierpnia 2002.

Wszystkie te zaszłości miały więc miejsce po powstaniu wiążącego spółdzielnię tytułu prawnego zobowiązującego do zapłaty długu wynikającego z umowy poręczenia oraz określającego wysokość tego zobowiązania.

Nie wynika też z twierdzeń powodów, by dłużnik zawiadomił spółdzielnię o wykonaniu zobowiązania wskutek likwidacji zabezpieczenia (do czego był zobowiązany na podstawie art. 886 k.c.).

W rezultacie, jeśli bank mimo otrzymania zapłaty od poręczyciela, rozporządził zabezpieczeniem rzeczowym (nie mając do tego prawa wobec wstąpienia w jego miejsce w granicach zapłaty przez poręczyciela zgodnie z art. 518 pkt 4) k.c.), to ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą wobec poręczyciela na podstawie art. 887 k.c.

Nie oznacza to jednak, że poręczyciel, który spełnił swoje świadczenie zgodnie z wyrokiem, jaki zapadł przeciwko niemu z powództwa banku, nie nabył roszczeń regresowych wobec współporęczycieli (zwłaszcza że nie twierdzono i nie wykazano, by został zawiadomiony przez dłużnika lub współporęczycieli pełniących funkcje w zarządzie dłużnika, o zaspokojeniu wierzyciela z zabezpieczeń rzeczowych w jakimkolwiek zakresie po uprawomocnieniu się tego wyroku).

Kwestia istnienia i granic odpowiedzialności banku wobec poręczycieli nie wpływa zatem na rozliczenia w ramach regresu i jako taka leży poza kognicją sądu w niniejszej sprawie.

Strona powodowa nie przedstawiła żadnych innych argumentów (prawnych lub faktycznych) pozwalających przypisać znaczenie fraudacyjnego zachowania się kredytodawcy dla rozliczeń między poręczycielami.

W rezultacie stwierdzić trzeba, że nie przedstawiono żadnej argumentacji z której wynikałoby, że okoliczności, których wykazaniu służyć miały dowody pominięte przez Sąd Okręgowy mogły wpływać na zakres roszczeń regresowych spółdzielni wobec powodów. Jeśli tak, to nie wykazano, by podniesienie i udowodnienie tych okoliczności w procesie wytoczonym przez spółdzielnię powodom o roszczenia regresowe mogłoby wpłynąć na wynik sporu. To z kolei nie pozwala przyjąć, by zawiniona przez pozwaną jako pełnomocnika procesowego powodów niemożność przedstawienia tych okoliczności w celu zniweczenia roszczeń regresowych spółdzielni spowodowała jakąkolwiek szkodę w majątku powodów.

W rezultacie za zasadne należy (w świetle art. 227 k.p.c.) nieuwzględnienie wniosków dowodowych powodów. Stąd też za chybione poczytano zarzuty naruszenia art. 207, 217 i 227 k.p.c.

Z tożsamych przyczyn Sąd Apelacyjny nie znajduje podstaw do uwzględnienia zarzutu wskazanego w pkt 4 b) apelacji (zarzutu naruszenia art. 233 §1 k.p.c. wskutek ustalenia, że powodowie nie wykazali, iż wadliwe rozliczenie kredytu przez bank doprowadziłoby do oddalenia roszczeń regresowych spółdzielni). W świetle przedstawionych uwag za bezzasadny uznać należało też zarzut naruszenia art. 471 k.c. dotyczący tych samych kwestii.

Bezzasadny jest też zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. W tym kontekście skarżący powołują się na "opinio communis" i twierdzą, że posiadają interes prawny w żądaniu ustalenia odpowiedzialności pozwanych na przyszłość, gdyż skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego zapewni powodom ochronę ich praw co ma być oczywiste wobec faktu prowadzenia przez spółdzielnię postępowań egzekucyjnych wobec powodów. Nie uzasadniają jednak w żaden sposób tezy o niezbędności uzyskania wyroku ustalającego dla prawidłowej ochrony praw powodów wobec pozwanych.

Zgodnie przyjmuje się obecnie w nauce i orzecznictwie, że norma art. 189 k.p.c. kreuje formę ochrony prawnej praw podmiotowych nie wynikającą z przepisów prawa materialnego. Jako taka, norma ta posiada charakter materialnoprawny - przyznaje prawo do żądania szczególnej ochrony prawnej. Interes prawny w rozumieniu tego przepisu jest więc pojmowany jako przesłanka materialnoprawna powództwa o ustalenie - por. np. T Ereciński [red.], Komentarz do kodeksu postępowania cywilnego, Część pierwsza. Postępowanie rozpoznawcze, tom I Warszawa 2004, s 402 - 403 i tam cytowane orzecznictwo).

Powód żądając wydania wyroku ustalającego istnienie (treść) prawa (stosunku prawnego) zatem ma procesowoprawny obowiązek przytoczenia (a następnie materialnoprawny obowiązek udowodnienia) okoliczności faktycznych uzasadniających posiadanie (istnienie po jego stronie interesu prawnego) w żądaniu ustalenia (prawa do żądania ochrony przez uzyskanie wyroku ustalającego).

Interes prawny postrzega się więc z jednej strony jako przesłankę, która musi istnieć obiektywnie. Z drugiej zaś strony, interes prawny jest przesłanką warunkującą dopiero możliwość dalszego badania w procesie twierdzeń stron co do istnienia lub nieistnienia ustalanego prawa lub stosunku prawnego. Innymi słowy w przypadku stwierdzenia przez Sąd braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia istnienia (lub nieistnienia) prawa lub stosunku prawnego, powództwo musi ulec oddaleniu bez oceny zasadności twierdzeń stron procesu co do istnienia prawa objętego żądaniami pozwu.

W orzecznictwie wskazywano wielokrotnie, że interes prawny istnieje wówczas, jeżeli sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni powodowi ochronę jego prawnie chronionych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości (por. np. wyrok SA w Poznaniu z dnia 5 kwietnia 2007 r., III AUa 1518/05, LEX nr 257445; wyrok SA w Białymstoku z dnia 7 lutego 2014 r., I ACa 408/13, LEX nr 1437870). Akcentuje się też, że powód ma interes prawny w żądaniu ustalenia, jeżeli powództwo o ustalenie istnienia prawa jest jedynym możliwym środkiem jego ochrony (wyrok z dnia 9 lutego 2012 r., III CSK 181/11, OSNC 2012, nr 7-8, poz. 101). Interes prawny istnieje zatem tylko wtedy, gdy powód może uczynić zadość potrzebie ochrony swej sfery prawnej przez samo ustalenie istnienia bądź nieistnienia stosunku prawnego lub prawa.

Wyjaśniono też, że interes prawny nie istnieje wówczas, gdy już jest możliwe wytoczenie powództwa o świadczenie, chyba że ze spornego stosunku prawnego wynikają jeszcze dalsze skutki, których dochodzenie w drodze powództwa o świadczenie nie jest możliwe lub nie jest jeszcze aktualne (wyrok SN z dnia 30 października 1990 r., I CR 649/90, Lex nr 158145). Zauważa się jednocześnie, że mimo istnienia prawa do żądania spełnienia świadczenia (wytoczenia powództwa o świadczenie) lub możliwości skorzystania z innego środka ochrony prawnej (np. powództwa o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego) interes prawny nie będzie wykluczony w sytuacji, gdy wyrok uwzględniający takie żądanie nie da pełnej ochrony prawnej dłużnikowi (por. np. wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 2015 roku III CSK 226/14).

Zatem zarówno w nauce jak i w orzecznictwie akcentuje się konieczność wykazania obiektywnej w świetle przepisów prawa (wywołanej rzeczywistym narażeniem lub zagrożeniem sfery prawnej powoda) potrzeby uzyskania wyroku ustalającego o określonej treści (por. np. H. Dolecki (red.), T. Wiśniewski (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom I. Artykuły 1-36, wyd. LEX 2013, komentarz do art. 189 k.p.c.).

W realiach sprawy powodowie nie przedstawili żadnych argumentów świadczących o istnieniu interesu prawnego. W szczególności wydanie wyroku ustalającego nie zakończy definitywnie ewewntualnych sporów miedzy stronami (w przypadku pojawienia się bowiem w przyszłości kolejnych kosztów, które powodowie będą uznawali za szkodę, konieczne będzie bowiem wykazanie jej wysokości i związku między szkodą a nienależytym wykonaniem umowy). Zatem ustalenie "odpowiedzialności pozwanych w przyszłości" czego domagają się powodowie w pozwie, nie stabilizuje sytuacji prawnej stron i nie wyłącza powstania sporu. Powodowie ochrony prawnej w przypadku szkód, które mogą ujawnić się w przyszłości w wyniku zaniedbania pozwanej, posiadają natomiast ochronę swoich praw w postaci możności dochodzenia zapłaty odszkodowania. Nie przedstawiono żadnych innych argumentów wskazujących na niemożność uzyskania pełnego zabezpieczenia praw powodów w przypadku wytoczenia powództwa o świadczenie i wynikającej stąd konieczności uzyskania dodatkowej ochrony w postaci wyroku ustalającego o treści postulowanej w pozwie. W rezultacie apelacja dotycząca zarzutu naruszenia art. 189 k.p.c. i związane z tym zarzutem kwestie wskazane w ramach zarzutu naruszenia art. 233 §1 k.p.c. nie zasługuje na uwzględnienie.

Odmiennie ocenić należało zarzut naruszenia art. 471 k.c. w części w jakiej dotyczy on kosztów postępowania poniesionych przez powodów w wyniku postępowania zażaleniowego po odrzuceniu zarzutów od nakazu zapłaty i oddaleniu wniosku o przywrócenie terminu oraz kosztów postępowania ze skargi o wznowienie postępowania.

Sąd I instancji przyjmuje, że koszty te były kosztami procesowymi obciążającymi powodów ze względu na ich udział w postępowaniu (stosownie do wyniku sprawy) i jako takie nie mogą być uznane za element szkody. Pomija jednak Sąd, że koszty te ponoszone były wyłącznie jako konsekwencja nienależytego wykonania umowy przez pozwaną i w celu (nieudolnego jak się okazało) podjęcia próby odwrócenia skutków tego zaniechania. Jak wynika z materiału procesowego czynności te podejmowane były za radą pełnomocnika procesowego utwierdzającego powodów o ich prawidłowości. Zatem były to koszty wywołane błędną oceną przez pełnomocnika procesowego stanu sprawy.

W judykaturze przesądzono, że adwokat i radca prawny odpowiadają za szkodę wyrządzoną mocodawcy na skutek swoich zaniedbań a także błędów prowadzących do przegrania sprawy. Adwokat podejmując czynności procesowe w imieniu strony ma obowiązek działania z profesjonalną starannością i w tym kontekście prognozowania również skutków tych czynności (por. np. wyrok SN z dnia 19 lutego 2014 V SCK 189/13) w tym skutków finansowych wobec obowiązujących reguł ponoszenia kosztów procesu i kosztów sądowych).

Z uwagi na specyfikę zawodów zaufania publicznego oraz wyspecjalizowanie czynności związanych z reprezentowaniem stron w postępowaniach sądowych, między pełnomocnikiem zawodowym a stroną istnieje szczególny węzeł zaufania. Biorąc zaś pod uwagę złożoność regulacji prawa procesowego niewątpliwie strona będąca lakiem ufając pełnomocnikowi, działa stosownie do jego porad.

Jeśli więc pełnomocnik podejmuje czynności które (w świetle zawodowej wiedzy niosą istotne ryzyko niepowodzenia i wiążą się z realnym ryzykiem poniesienia przez stronę kosztów procesu o znacznej wartości, powinien uświadomić stronie to ryzyko i wykazać, że strona świadomie i z pełnym rozeznaniem co do konsekwencji ekonomicznych, godziła się z tym ryzykiem i mimo to domagała się dokonania wątpliwych czynności.

W realiach niniejszej sprawy jest to o tyle istotne, że czynności, które związane są z kosztami ujmowanymi przez powodów jako element szkody, były dokonywane wyłącznie w celu odwrócenia skutków procesowych zaniedbania pełnomocnika, które spowodowało odrzucenie zarzutów od nakazu zapłaty. Koszty te pozostają więc w bezpośrednim związku przyczynowym z nienależytym wykonaniem umowy. Poniesione zostały wyłącznie wskutek podjętych z inicjatywy pełnomocnika prób znalezienia środka prawnego, który pozwoli na odwrócenie szkody wywołanej jego błędem.

Próby te okazały bezskuteczne a w świetle materiału procesowego przyjąć należy, że pełnomocnik całkowicie błędnie ocenił stan faktyczny (mimo posiadanej pełnej wiedzy co do zdarzeń które spowodowały uchybienie terminu) i prawny.

W świetle materiału procesowego nie można więc zgodzić się z Sądem Okręgowym, że obowiązek poniesienia kosztów procesu jako konsekwencja udziału w procesie nie może stanowić elementu szkody. W rezultacie mając na względzie to, że koszty procesu, jakimi zostali obciążeni pozwani współporęczyciele w sprawie z powództwa spółdzielni i w sprawie ze skargi o wznowienie postępowania, pozostają w związku z nienależytym wykonaniem umowy przez pełnomocnika procesowego, uznać należało, że stanowią część szkody.

Na względzie jednak mieć należy to, że koszty te miały zostać poniesione przez sześciu pozwanych w tamtym procesie. Świadczenie pieniężne jest świadczeniem podzielnym,. Jeśli tak, to szkoda każdego z pozwanych ogranicza się jedynie do części kosztów, jaka obciążała go w ramach udziału w procesie. Nie wynika z materiału procesowego, by powodowie mieli obowiązek zapłaty kosztów w wyższej proporcji niż 1/6.

Powodowie w niniejszej sprawie dochodzili (po ostatecznym ukształtowaniu swojego stanowiska) tytułem poniesionych kosztów procesu kwoty 10800 zł (jako sumę kosztów wynikających z postanowienia Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 28 maja 2013 w sprawie I ACa 445/13 oddalającego zażalenie na postanowienie o odrzuceniu zarzutów, oraz kwoty 7200 zł jako kosztów poniesionych w postępowaniu o wznowienie postepowania prowadzonej przed Sądem Okręgowym w Łomży i Sądem Apelacyjnym w Białymstoku).

Koszty te obciążały wspólnie (poza powodami w niniejszej sprawie) także cztery inne osoby znajdujące się w tej samej sytuacji procesowej i podejmujących takie same czynności.

W związku z tym sumę kosztów za postępowanie zażaleniowe a także ze skargi o wznowienie postępowania należało więc podzielić proporcjonalnie do liczby osób i zasądzić od pozwanych na rzecz powodów dodatkowo po 1.800 zł.

Nie stanowią elementu szkody natomiast koszty postępowania klauzulowego w kwocie 72 zł. Wartość tych kosztów (opłata oraz wynagrodzenie pełnomocnika) jest niezależna od wartości roszczenia określonej w tytule egzekucyjnym. Tytuł ten co do części nieprzedawnionych roszczeń powstałby także gdyby pozwana prawidłowo wykonała obowiązki pełnomocnika procesowego a powodowie nie spełnili świadczenia dobrowolnie. Niewątpliwie w celu uzyskania tytułu musiałyby być poniesione przez wierzyciela koszty w takiej samej wysokości. Jako takie koszty postepowania klauzulowego w żadnej części nie pozostają więc związku z zaniedbaniem obciążającym stronę pozwaną.

Prawidłowa okazała się też dokonana przez Sąd I instancji ocena żądania zasądzenia kwoty 2600 zł jako wynagrodzenia uiszczonego pozwanej z tytułu świadczenia pomocy prawnej. Trafnie Sąd Okręgowy wskazuje, że wynagrodzenie to było świadczeniem wynikającym z umowy o zastępstwo procesowe (stanowiło wyraz wykonania umowy przez zleceniodawców). Uiszczenie tej kwoty nastąpiło więc zgodnie z wolą powodów a obowiązek jej uiszczenia nie pozostawał w związku przyczynowym (art. 361 k.c.) ze zdarzeniem które rodziło odpowiedzialność pozwanych. Jako takie poniesienie wydatku zgodnego z umową łączącą strony nie może być uznane za szkodę. W wyniku nienależytego wykonania umowy przez zleceniobiorcę powstał więc obowiązek odszkodowawczy, jednak za szkodę nie może być poczytane świadczenie zleceniodawcy spełnione zgodnie z treścią stosunku obligacyjnego.

Nie wykazano natomiast (ani też nie twierdzono), by doszło do jakiegokolwiek zdarzenia prawnego, które rodziłoby obowiązek zwrotu świadczenia (np. odstąpienia lub wypowiedzenia umowy o zastępstwo procesowe rodzącego obowiązek zwrotu świadczenia).

Z przedstawionych przyczyn orzeczono o częściowym uwzględnieniu apelacji powodów (co do kwoty 1.800 zł z odsetkami). Rozstrzygnięcie to zapadło przy zastosowaniu art. 386 §1 k.p.c. W pozostałym zakresie apelację jako bezzasadną oddalono (art. 385 k.p.c.).

Biorąc pod uwagę to, że pozwani ubezpieczyciele odpowiadali in solidum z ubezpieczonym adwokatem jednak pro rata parte (w przyjętych proporcjach) jeśli chodzi o wartość roszczenia odszkodowawczego, należało uściślić redakcję wyroku poprzez wskazanie, za jaką część roszczenia odszkodowawczego każdy z ubezpieczycieli odpowiada wraz z pozwaną K. C. (1)na zasadach tzw. solidarności nieprawidłowej. Uściślenie to nie zmienia istoty rozstrzygnięcia, lecz jedynie wyłącza wątpliwości, jakie mogłyby się pojawić na etapie zarachowywania świadczeń ubezpieczycieli, w momencie egzekucji roszczenia.

Ze względu na nieznaczną jedynie korektę wyroku Sądu Okręgowego przyjąć należało, że wartość w jakiej strony wygrały proces pozostała na zbliżonym poziomie. W związku z tym Sąd odwoławczy nie znalazł podstaw, by modyfikować rozstrzygnięcie o kosztach procesu przed Sądem Okręgowym.

Podstawę rozstrzygnięcia o kosztach procesu w postępowaniu apelacyjnym stanowiły przepisy art. 108 §1 k.p.c. w zw. z art. 100 zd. 1 k.p.c. Zgodnie z pierwszym z nich, sąd rozstrzyga o kosztach w każdym orzeczeniu kończącym sprawę w instancji. Jednocześnie art. 100 zd.1 k.p.c. stanowi, że w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Sąd może jednak włożyć na stronę obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ jedynie co do nieznacznej części swojego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu.

Z uwagi na różną wartość przedmiotu zaskarżenia w apelacjach powodów i poszczególnych pozwanych dokonano odrębnego rozliczenia kosztów postępowania.

Mieć należało też na względzie, że powodowie występują w procesie jako współuczestnicy formalni, toteż odpowiadają odrębnie za koszty spowodowane ich czynnościami. Mają też prawo do odrębnego żądania kosztów od poszczególnych przeciwników.

Pozwani ubezpieczyciele natomiast odpowiadają odrębnie za odpowiednią część szkody (nie łączy ich zatem stosunek solidarności lub in solidum), toteż każdy z tych podmiotów ma prawo do odrębnego żądania kosztów. To samo dotyczy pozwanej K. C. (1), która wprawdzie połączona jest węzłem in solidum co do poszczególnych części roszczeń z pozostałymi pozwanymi, lecz ponosiła własne koszty procesu, związane z wynagrodzeniem pełnomocnika i ma w związku z tym prawo do żądania ich w takiej części, w jakiej wygrała proces.

Oceniając wartość należnych stronom kosztów związanych z poszczególnymi apelacjami stwierdzić należy, że powodowie wygrali proces ze swojej apelacji jedynie w nieznacznym zakresie. Porównując wartość, w jakiej żądania powodów zostały uwzględnione (po 1800 zł) do wartości przedmiotu zaskarżenia przypadającej na orzeczenia oddalające powództwo każdego z powodów (po 62.019 zł) przyjąć należy, że powodowie wygrali sprawę z własnej apelacji w nieznacznej części (około 3%.). Powodowie przegrali więc sprawę z własnej apelacji niemal w całości. Stąd też stosownie do treści art. 100 k.p.c Sąd obciążył powodów obowiązkiem zwrotu każdemu z pozwanych całości kosztów procesu związanych z koniecznością podjęcia obrony przeciwko apelacji strony powodowej.

Koszty te należało zróżnicować z uwagi na różną wartość roszczeń oddalonych w stosunku do poszczególnych pozwanych i objętych skargą apelacyjną. W przypadku pozwanej K. C. (1) wartość ta wynosiła po 62.019 zł. Zatem koszty procesu w postępowaniu apelacyjnym tej pozwanej (obejmujące wynagrodzenie pełnomocnika procesowego) ustalić należało na kwotę 4.050 zł. Taką też wartość każdy z powodów ma obowiązek zwrócić pozwanej.

W stosunku do pozwanych ubezpieczycieli wartość roszczeń dochodzonych przez powodów w postępowaniu apelacyjnym nie przekraczała 50.000 zł (w odniesieniu do (...) SA wyniosła ona bowiem kwotę około 43.413 zł zaś w przypadku (...) SA - około 18.605 zł.

Obciążające powodów wynagrodzenie pełnomocników tych podmiotów należało zatem na kwoty po 2700 zł (od każdego z powodów).

Jeśli chodzi o apelację pozwanej K. C. (1)to pozwana przegrała proces w zakresie tej apelacji w całości. Wartość przedmiotu zaskarżenia wyniosła 167.432 zł (w odniesieniu do roszczeń zasądzonych na rzecz każdego z powodów wartość ta wyniosła 83.716 zł. Koszty każdego z powodów wywołane apelacją tej powódki wyniosły zatem po 4050 zł (jako wynagrodzenie pełnomocnika reprezentującego każdego z powodów).

Z uwagi na to, że koszty obciążające pozwaną w stosunku do powodów i ustalone wyżej koszty należne tej pozwanej mają taką samą wartość, przy zastosowaniu normy art. 100 k.p.c. orzeczono o ich zniesieniu.

W wyniku apelacji pozwanej (...) SA powodowie także muszą być uznani za wygrywających w całości. Koszty poniesione przez powodów ustalono na kwotę po 4050 zł. Pozwana ta w odniesieniu do roszczenia zasądzonego na rzecz każdego z powodów zaskarżyła proces co do kwoty 58600,97 zł. Zatem wynagrodzenie pełnomocnika każdego z powodów ustalić należało na wskazaną wyżej kwotę.

Dokonując na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 108 k.p.c. wzajemnego obrachunku między kosztami obciążającymi powodów w stosunku do (...) SA (zgodnie z wcześniejszymi wywodami - 2700 zł) i wzajemnych kosztów należnych powodom (4050 zł), na rzecz każdego z powodów należało zasądzić od (...) SA kwotę 1350 zł.

W odniesieniu do apelacji wniesionej przez (...) SA koszty należne powodom ustalono na kwotę po 2700 zł. Wynika to z wartości przedmiotu zaskarżenia odnoszonej do wartości roszczeń zasądzonych na rzecz każdego z powodów (po około 25.115 zł).

Biorąc pod uwagę to, że koszty te posiadają tożsamą wartość z kosztami należnymi pozwanej od powodów należało na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 108 k.p.c. orzec o wzajemnym zniesieniu kosztów.

Wynagrodzenie pełnomocników stron zostało ustalone jako 75% stawki minimalnej, adekwatnej dla wartości przedmiotu zaskarżenia poszczególnych apelacji, stosownie do § 2 pkt 5 i pkt 6 w związku z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 roku nr 1800 ze zm.) w brzmieniu obowiązującym w dniu wniesienia apelacji (a także odpowiednich przepisów rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 roku nr 1804 ze zm.).

Krzysztof Górski Edyta Buczkowska - Żuk Agnieszka Sołtyka

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.