I ACa 457/18, Charakter czynności głosowania na zebraniu wspólnoty mieszkaniowej. Zarząd majątkiem wspólnym. - Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2716987

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 27 czerwca 2019 r. I ACa 457/18 Charakter czynności głosowania na zebraniu wspólnoty mieszkaniowej. Zarząd majątkiem wspólnym.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SA Dariusz Rystał (spr.).

Sędziowie SA: Dorota Gamrat-Kubeczak, Halina Zarzeczna.

Sentencja

Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny po rozpoznaniu w dniu 27 czerwca 2019 r. na rozprawie w Szczecinie sprawy z powództwa J. K. przeciwko Wspólnocie Mieszkaniowej nieruchomości przy ul. (...), ul. (...) w S. o uchylenie uchwały na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 11 kwietnia 2018 r. sygn. akt I C 97/18

I. oddala apelację;

II. zasądza od powoda J. K. na rzecz pozwanej Wspólnoty Mieszkaniowej nieruchomości przy ul. (...), ul. (...) w S. kwotę 270 (dwieście siedemdziesiąt) złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.

Halina Zarzeczna Dariusz Rystał Dorota Gamrat -Kubeczak

Uzasadnienie faktyczne

Powód J. K. pozwem z dnia 21 stycznia 2018 r. wniósł o uchylenie uchwały nr (...) Wspólnoty Mieszkaniowej nieruchomości przy ul. (...) w S. z dnia 27 listopada 2017 r. w sprawie wyrażenia zgody na przeznaczenie 50% powierzchni strychowej w budynkach przy ul. (...) na adaptacje na lokale mieszkalne.

Pozwana w odpowiedzi na pozew wniosła o oddalenie powództwa.

Sąd Okręgowy w Szczecinie wyrokiem z 11 kwietnia 2018 r. oddalił powództwo oraz orzekł o kosztach postępowania.

Sąd Okręgowy ustalił poniższy stan faktyczny.

Powód jest właścicielem lokalu mieszkalnego położonego w S. przy ul. (...) i członkiem Wspólnoty Mieszkaniowej nieruchomości przy ul. (...) w S.

W dniu 13 czerwca 2012 r. pozwana podjęła uchwałę o wyrażeniu zgody na przeznaczenie pożytków wspólnoty ze sprzedaży strychu oraz odsetek od funduszu remontowego na konto funduszu remontowego.

Pozwana Wspólnota Mieszkaniowa nieruchomości przy ul. (...) w S. podjęła uchwałę ni- (...) w sprawie wyrażenia zgody na przeznaczenie 50% powierzchni strychowej w budynkach przy ul. (...) na adaptacje na lokale mieszkalne. W uchwale wskazano koszt sprzedaży m2 - min. 801,00 zł liczonej po obrysie podłogi strychu.

Głosowanie nad uchwałą odbyło się częściowo na zebraniu i w drodze indywidualnego zbierania głosów. Głosy poszczególnych właścicieli liczono według wielkości udziałów. Wskazano, że za uchwała głosowało 538/1000 udziałów, przeciw 142/1000, a 67/1000 wstrzymało się od głosu.

Powód dowiedział się o podjęciu uchwały 14 grudnia 2017 r.

W późniejszym terminie do zarządcy wpłynęły cztery karty do głosowania (34 udziały).

Część lokatorów korzysta z pomieszczeń strychów objętych zaskarżoną uchwałą susząc pranie. Lokatorzy przeciwni podjęciu uchwały nie zgadzali się z ceną 800 zł za m2.

Nie wykonano także ekspertyzy budowlanej co do możliwości przeprowadzenia adaptacji strychów z uwagi na stan budynku. Część mieszkańców obawia się przeprowadzenia pionów przez klatkę schodową i pogorszenia estetyki oraz uciążliwości związanych z remontem.

W 2010 pozwana zakończyła remont dachów i strychów w budynkach wspólnoty. Całkowity koszt wyniósł około miliona złotych.

Ekspertyza budowlana ma zostać przeprowadzona przez potencjalnego nabywcę strychów na jego koszt. W części klatek schodowych wspólnoty przeprowadzone były już adaptacje części strychów. Koszty uzyskane ze sprzedaży mają zasilić fundusz remontowy i być przeznaczone na ocieplenie budynków.

Obecnie najwyższa oferta cenowa dotycząca strychów objętych uchwałą wynosi 1250 zł za m2. Oferty mają być przedstawione na zabraniu wspólnoty. Ostateczna decyzja zapadnie w formie uchwały podjętej w formie akt notarialnego.

Sąd Okręgowy uznał, że powództwo oparte o przepis art. 25 ust. 1 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali okazało się nieuzasadnione.

Stan faktyczny w niniejszej sprawie był częściowo bezsporny, a nadto został ustalony w oparciu o nie kwestionowane przez strony dokumenty i zeznania świadków. Sąd dal wiarę zeznaniom świadków, które w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia sprawy są zbieżne, wzajemnie się uzupełniają i nie budzą wątpliwości. Sąd I instancji nie kwestionował wiarygodności zeznań powoda, ale w istocie stanowiły one rozwinięcie argumentacji pozwu i nie wnosiły do sprawy nowych okoliczności poza dokonanymi ustaleniami.

Stwierdził, że powód złożył przeciwko uchwale kilka zarzutów: nieprawidłowego naliczenia udziałów głosujących za uchwałą, naruszenie zasad prawidłowego zarządu nieruchomością wspólną oraz interesu właścicieli.

Podniósł też, że z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynikało, że na liście do głosowania z liczonych udziałów:

- za lokal (...) - za uchwałą podpisał się 1 z małżonków (łącznie 11 udziałów),

- lokal (...) - za uchwałą podpisał się 1 z małżonków (łącznie 12 udziałów) w chwili głosowania byli właścicielami,

- lokal (...) - za uchwałą podpisał się 1 z małżonków (łącznie 12 udziałów),

- lokal (...) - za uchwałą podpisała się osoba nie będąca właścicielem (8 udziałów).

Sąd ten miał na uwadze, że jeżeli lokal należy do małżonków na zasadach wspólności ustawowej, każdy z małżonków może samodzielnie reprezentować oboje i głosować, chyba że drugi małżonek się temu sprzeciwi i sprzeciw dotrze do wspólnoty mieszkaniowej przed zakończeniem głosowania (art. 36 i 361 k.r.o.). Gdyby jednak przyjąć, że zaskarżona uchwała dotyczy czynności wskazanych w art. 37 k.r.o., zmierzając do zbycia prawa wówczas należałoby uznać, że wskazane wyżej udziały istotnie zostały naliczone nieprawidłowo tj. łącznie 43. Pozwana wskazała jednak, że w późniejszym terminie do zarządcy wpłynęły cztery karty do głosowania (34 udziały). Zatem i tak wg sądu I instancji należałoby stwierdzić, że uchwała została podjęta. Co do pozostałych zarzutów dotyczących głosujących powód nie wykazał aby za lokal (...) na liście podpisał się inny właściciel niż w KW (16 udziałów), nadto za lokal (...) - właścicielka głosowała w trybie indywidualnego zbierania głosów (13 udziałów), lokal (...) - głos oddany przez właścicielkę, w KW widnieje jej panieńskie nazwisko (12 udziałów), lokal (...) - za uchwałą podpisał się 1 z małżonków, drugi z małżonków złożył oświadczenie (14 udziałów), lokal (...) pani H. M. zagłosowała na osobnej liście (13 udziałów), lokal (...) - za uchwałą podpisał się 1 z małżonków, drugi z małżonków złożył oświadczenie (17 udziałów).

Na marginesie Sąd ten wskazał, że gdyby jednak podzielić argumenty powoda, iż 128 udziałów zostało policzone nieprawidłowo, wówczas należałoby stwierdzić, że nie został spełniony warunek poparcia uchwały większością głosów właścicieli lokali, liczoną według wielkości udziałów. W konsekwencji uzasadnionym byłoby stwierdzenie, że zaskarżona uchwała nie została podjęta i nie istnieje, a tym samym żądanie pozwu złożonego w trybie art. 25 u.w.l. w tej sytuacji okazało się bezprzedmiotowe. Niemożliwym jest bowiem uchylenie uchwały, która nie istnieje. Powód zaś jednoznacznie zarówno w petitum pozwu jak i w podsumowaniu uzasadnienia domagał się uchylenia uchwały.

Odnośnie zbierania głosów przez W. K. wskazał, że jako pracownik zarządcy miała uprawnienie do zbierania głosów, a nadto powód nie wykazał aby zbieranie przez nią głosów miało jakikolwiek wpływ na treść podjętej uchwały. Podkreślił, iż zgodnie z utrwalonym już poglądem zarzuty formalne mogą stanowić podstawę uchylenia uchwały tylko wtedy, gdy wadliwość postępowania miała lub mogła mieć wpływ na treść uchwały.

Kolejnym zarzutem powoda było naruszenie zasad prawidłowego zarządu nieruchomością wspólną, który w ocenie tego Sądu był bezzasadny. Powód argumentował, że wspólnota wydatkowała znaczne środki na remont strychów, których nie pokryje cena uzyskana ze sprzedaży. Z zeznań słuchanych w toku postępowania świadków wynika jednoznacznie, że wspólnot wydatkowała około miliona złotych na remont związany z dachem, elewacji z ociepleniem i częściowo strychu, a poniesiony koszt dotyczył całego zasobu wspólnoty. Określona w uchwale cena sprzedaży jest zaś ceną minimalną a nie ostateczną. Obecnie już pojawiły się znacznie wyższe oferty.

Oczywistym wg tego Sądu było, że uchwała jest jedynie uchwałą wstępną i niezbędnym będzie podjęcie uchwały związanej z ostateczną decyzją precyzującą warunki sprzedaży konkretnemu nabywcy, jego obowiązki oraz zmianę udziałów.

Nie uznał też, aby naruszony został interes właścicieli. Uchwała dotyczy tylko 50% powierzchni strychu zatem pozostała nadal będzie mogła być wykorzystywana jako suszarnia. Ewentualne uciążliwości związane z adaptacją, jak trafnie wskazała pozwana, będą przejściowe. Kwestia doprowadzenia mediów i pogorszenia estetyki klatki schodowej jest zdecydowanie przedwczesna albowiem wymaga ustalenia z potencjalnym nabywcą po wykonaniu ekspertyzy na jego koszt. Przeprowadzenie ekspertyzy budowlanej przez wspólnotę byłoby gospodarczo nieuzasadnione albowiem faktem powszechnie znanym są znaczne koszty związane z takimi ekspertyzami.

Wspólnota dzięki sprzedaży pozyska środki pozwalające na wykonanie niezbędnego docieplenia i zmniejszające wysokość kredytu jaki ma być zaciągnięty na ten cel. Nie można było uznać w okolicznościach rozpoznawanej sprawy, aby istniała znaczna dysproporcja pomiędzy potrzebą ochrony interesu powoda a ochroną interesu wyrażonego podjętą uchwałą.

W tych okolicznościach Sąd Okręgowy uznał, że brak było podstaw do uchylenia zaskarżonej uchwały.

Orzeczenie o kosztach Sąd oparł o treść art. 98 k.p.c.

Apelację od powyższego wyroku wniósł powód zaskarżając go w całości, wnosząc o jego zmianę poprzez uwzględnienie powództwa w całości.

Powyższemu wyrokowi zarzucił naruszenie przepisów postępowania, poprzez pominięcie albo błędną interpretację przez sąd zgłaszanych przeze mnie wniosków dowodowych i tym samym błędne ustalenie stanu faktycznego. W szczególności zarzucił:

1) naruszenie przepisu prawa materialnego, tj. art. 37 § 1 pkt 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego poprzez niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że małżonek będący współwłaścicielem lokalu oraz udziału w prawie własności nieruchomości wspólnej może podejmować decyzje samodzielnie, a w konsekwencji przyjęcie, że głos oddany przez jednego małżonka za przyjęciem uchwały wyrażającej zgodę na zbycie części wspólnej budynku jest oddany skutecznie;

2) błędne ustalenie stanu faktycznego poprzez przyjęcie, że za podjęciem zaskarżonej uchwały głosował właściciel lokalu przy ul. (...) w S., podczas, gdy podpis na liście do głosowania złożyła ewidentnie inna osoba;

3) błędne przyjęcie, że za zaskarżoną uchwałą oddano ponad połowę głosów;

4) błędne przyjęcie, że zaskarżona uchwała została skutecznie podjęta;

5) błędne przyjęcie, że głosy oddane już po zawiadomieniu o podjęciu uchwały oraz wytoczeniu powództwa były skuteczne.

W uzasadnieniu wskazał argumentację swojego stanowiska.

Pozwana w odpowiedzi na apelacje wniosła o jej oddalenie i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu odwoławczym w wysokości podwójnej stawki minimalnej.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja powoda okazała się bezzasadna.

Wykonując prawnoprocesowy obowiązek własnej oceny zgromadzonego materiału procesowego Sąd Apelacyjny uznał, że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe, a poczynione ustalenia faktyczne (zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku) nie są wadliwe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Sąd Odwoławczy ustalenia Sądu Okręgowego czyni częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ponownego ich szczegółowego przytaczania.

W sytuacji bowiem, gdy sąd odwoławczy orzeka na podstawie materiału zgromadzonego w postępowaniu w pierwszej instancji nie musi powtarzać dokonanych ustaleń, gdyż wystarczy stwierdzenie, że przyjmuje je za własne (por. np. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 1935 r., C III 680/34. Zb. Urz. 1936, poz. 379, z dnia 14 lutego 1938 r., C II 21172/37 Przegląd Sądowy 1938, poz. 380 i z dnia 10 listopada 1998 r., III CKN 792/98, OSNC 1999, Nr 4, poz. 83). Jak jednolicie wskazuje się w judykaturze, obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji (art. 378 § 1 k.p.c.), oznacza co do zasady związanie sądu odwoławczego zarzutami prawa procesowego (tak Sąd Najwyższy min. w uchwale z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07), za wyjątkiem oczywiście tego rodzaju naruszeń, które skutkują nieważnością postępowania. Sąd Apelacyjny nie dostrzegł ich wystąpienia w niniejszej sprawie.

Sąd odwoławczy podzielił w całości również ocenę prawną dokonaną przez Sąd I instancji.

Istotne jest to, że powód ograniczył się jedynie do zarzutu naruszenia przepisów postępowania, poprzez pominięcie albo błędną interpretację przez sąd zgłaszanych przeze niego wniosków dowodowych i tym samym błędne ustalenie stanu faktycznego.

Podkreślić zatem należy, że zarzuty stron dotyczące wadliwych ustaleń faktycznych są niezasadne przede wszystkim z tego względu, że skarżący nie podnosił merytorycznych zarzutów względem przeprowadzonego postępowania dowodowego. Zaś oczywistym jest, że błąd w ustaleniach faktycznych może nastąpić wyłącznie w konsekwencji błędnej oceny dowodów bądź niezasadnego pominięcia części materiału dowodowego. Zaznaczyć należy, że ustalenia faktyczne są konsekwencją uprzedniego dopuszczenia określonych dowodów, ich przeprowadzenia i następnie oceny. Stąd też nie jest uprawnione w ramach omawianego zarzutu odwoływanie się do stanu faktycznego, jaki w ocenie skarżącego winien w sprawie być ustalony, czy nawet jak wynika z treści apelacji ostatecznie został ustalony. Konieczne jest konkretne wskazanie w czym skarżący upatruje wadliwości oceny dowodów dokonanej przez Sąd, precyzyjne wskazanie uchybień w tym zakresie, wskazanie, które z zasad rządzących ta oceną zostały naruszone i w jaki sposób - czego jednakże skarżący nie uczynił.

Bez względu na powyższe wspomnieć należy, iż uwzględniając zgromadzony materiał dowodowy omawiany zarzut nie podważa skutecznie ustalonych przez Sąd Okręgowy faktów, w rzeczywistości jest on w stosunku do nich wyłącznie polemiczny, będący wyrazem bardzo subiektywnej oceny toku postępowania przed sądem I instancji, która w założeniu skarżącego miała wykazać zasadność jego argumentacji przemawiającej za potrzebą uchylenia przedmiotowej uchwały.

Skarżący podniósł zarzut błędnego ustalenie stanu faktycznego poprzez przyjęcie, że za podjęciem zaskarżonej uchwały głosował właściciel lokalu przy ul. (...) w S., podczas, gdy podpis na liście do głosowania złożyła ewidentnie inna osoba.

W jego uzasadnieniu wskazał, że jako dowód dołączył wyciąg z księgi wieczystej i wykazał, że jest inne nazwisko na liście do głosowania, a inny właściciel wpisany w księgę wieczystą. - nie można uznać za skutecznie oddany głos przez osobę, która właścicielem nie jest.

Jednakże powyższe świadczy o tym, że powód wbrew ciążącemu na nim procesowemu obowiązkowi nie zapoznał się w sposób należyty z materiałem dowodowym zebranym i przeprowadzonym w sprawie, gdyż na k-58 znajduje się pełnomocnictwo udzielone przez właściciela przedmiotowego lokalu na rzecz W. K.

Ponadto skarżący wbrew swoim twierdzeniem wcale dowodem z przedłożonego odpisu KW nie wykazał przedmiotowej okoliczności.

Skarżący podniósł też, że nastąpiła nieprawidłowa ocena odnośnie lokalu (...), gdzie Sąd Okręgowy wykazał, że właścicielka głosowała indywidualnie a podpis jest w rubryce na zebraniu.

Dodał też, że Sąd ten pomimo tego, że wnosił o przedstawienie listy obecności z zebrania pominął ten istotny dowód - jednakże w pozwie takiego wniosku brak, a powód nie złożył skutecznie do akt spawy innego pisma procesowego.

Z listy obecności wynika, że właściciel lokalu przy ul. (...) J. J. (2) głosowała na zebraniu - natomiast z dokumentów przedłożonych przez pozwaną, a dotyczących indywidulanego zbierania podpisów nie wynika, żeby ta osoba właśnie w ten sposób oddała swój głos.

Ponadto niewątpliwie właściciel ten głosował za uchwałą - a powód, nawet gdyby przyjąć jego twierdzenia o zaistnieniu przedmiotowego uchybieniu - to i tak wbrew ciążącemu na nim z mocy art. 6 k.c. obowiązkowi nie wykazał, aby uchybienie to miało lub mogło mieć wpływ na treść podjętej uchwały.

Skarżący podniósł również, że do momentu zaskarżenia uchwały ewidentnie brakowało wymaganej większości głosów i zostały one dostarczone dopiero w toku postępowania, a Sąd ten przyjął, że nie miało to znaczenia dla wyniku sprawy. Dodał, że nie zgadza się z taką argumentacja ponieważ do podania daty zapadnięcia uchwały powinny być załatwione wszelkie formalności, przedmiotem zaskarżenia była uchwała w takim kształcie, jaki wynikał z zawiadomienia o jej podjęciu, z chwilą zawiadomienia właścicieli o podjęciu uchwały głosowanie zostało zakończone. - wg niego wszystkie głosy, które były zbierane przez zarząd wspólnoty po terminie ogłoszenia podjęcia uchwały jak już było wiadomo że uchwała zostanie zaskarżona nie powinny być "doliczane".

Jednakże w żaden sposób nie można zgodzić się z powyższym stwierdzeniem z uwagi na jego wyjątkową polemiczność i gołosłowność - powód nawet nie pokwapił się o wykazanie, że głosy oddawane na indywidualnych kartach do głosowania oddane zostały po wytoczeniu powództwa, a pozwana kategorycznie zaprzeczyła tym twierdzeniom i podkreśliła, że głosy te oddane zostały zanim powód wytoczył powództwo.

Podobnie należy się odnieść do kolejnego zarzutu skarżącego, że zbieranie podpisów pod uchwałą przez W. K., która jako właściciel pracujący u zarządcy ma zdecydowanie uprzywilejowaną pozycje niż inni właściciele, miał wpływ na treść uchwały ponieważ nie przedstawiała ona pełnej informacji,a tylko namawiała do podpisania wykazując same zalety sprzedaży co wprowadziło w błąd niektórych właścicieli.

Jednakże zdaniem Sądu Apelacyjnego wskazać należy, że osoba ta jako pracownik zarządcy miała uprawnienie do zbierania głosów, a nadto powód nie wykazał aby zbieranie przez nią głosów miało jakikolwiek wpływ na treść podjętej uchwały - zgodnie z utrwalonym już poglądem zarzuty formalne mogą stanowić podstawę uchylenia uchwały tylko wtedy, gdy wadliwość postępowania miała lub mogła mieć wpływ na treść uchwały.

W wyroku z dnia 8 lipca 2004 r. (IV CK 543/03OSNC 2005/7-8/132) Sąd Najwyższy wyraził zasługujący na aprobatę pogląd, iż "podjęcie przez wspólnotę mieszkaniową uchwały w trybie indywidualnego zbierania głosów, dokonanego przez osoby nieuprawnione, może stanowić podstawę jej uchylenia przez sąd, jeżeli uchybienie to miało lub mogło mieć wpływ na jej treść".

Skarżący podniósł też naruszenie przepisu prawa materialnego, tj. art. 37 § 1 pkt 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego poprzez niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że małżonek będący współwłaścicielem lokalu oraz udziału w prawie własności nieruchomości wspólnej może podejmować decyzje samodzielnie, a w konsekwencji przyjęcie, że głos oddany przez jednego małżonka za przyjęciem uchwały wyrażającej zgodę na zbycie części wspólnej budynku jest oddany skutecznie. W uzasadnieniu wskazał, że głos oddany za uchwałą wyrażającą zgodę na przeniesienia prawa własności (udziału w prawie własności części wspólnych budynku) tylko przez jednego współwłaściciela - małżonka, jest bezskuteczny (lub nieważny - art. 37 § 2 Krio). Tym samym wg powoda Sąd Okręgowy musiał przyjąć, że głosy oddane za uchwałą tylko przez jednego z małżonków nie mogą zostać doliczone do sumy głosów skutecznie oddanych - w konsekwencji uchwała nie uzyskała wymaganej większości połowy głosów, a zatem jest uchwała nieistniejącą.

Również i z powyższą argumentacją nie sposób się zgodzić.

Wykładnia przepisu art. 36 § 2 k.r.o. i art. 361 k.r.o. przekonuje, że jeżeli lokal należy do małżonków na zasadach wspólności ustawowej, każdy z małżonków może samodzielnie reprezentować oboje i głosować, chyba że drugi małżonek się temu sprzeciwi i sprzeciw dotrze do wspólnoty mieszkaniowej przed zakończeniem głosowania (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 22 maja 2017 r., I ACa 1434/16).

Czynność głosowania na zebraniu wspólnoty mieszkaniowej stanowi niewątpliwie zarząd majątkiem wspólnym z punktu widzenia art. 36 § 2 k.r.o. jeżeli małżonkowie są właścicielami lokalu mieszkalnego wchodzącego w skład tej wspólnoty na prawach małżeńskiej wspólności ustawowej. W wypadku braku udzielenia małżonkowi pełnomocnictwa do głosowania należy przyjąć, że czynność zarządu majątkiem wspólnym dokonuje jeden z małżonków zgodnie z posiadanym uprawnieniem wynikającym z wyżej przytoczonego przepisu - ze skutkiem dla współmałżonka. Do czynności zarządu majątkiem wspólnym dokonywanej przez jednego z małżonków, nie jest wymagalne pełnomocnictwo współmałżonka, skoro w przypadku małżonków, którzy są współwłaścicielami lokalu na zasadach wspólności ustawowej, każdy z nich może reprezentować oboje i głosować chyba, że drugi z małżonków się temu sprzeciwi (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 10 lutego 2016 r., I ACa 434/15).

Nie budzi przy tym wątpliwości Sądu Apelacyjnego, że przedmiot zaskarżonej uchwały nie dotyczył żadnej z czynności wymienionych w art. 37 § 1 k.r.o. - a powód w żaden sposób nie wykazał, aby było odmiennie.

Skarżący podniósł, że uchwała nie uzyskała wymaganej większości połowy głosów, a zatem jest uchwała nieistniejącą i miało to istotne znaczenie dla sprawy - Sąd Okręgowy winien w sposób dokładny i precyzyjny określić, czy uchwała została podjęta czy też nie.

Powyższy zarzut również jawi się jako całkowicie niezasadny, będący raczej skutkiem małej uważności powoda przy czytaniu uzasadnienia sądu I instancji - wynika z niego jednoznacznie, że uchwała została podjęta.

Natomiast odnosząc się do argumentacji skarżącego, co do jego zarzutu niegospodarności, że w sposób oczywisty naruszony został interes właścicieli oraz, że nastąpi pogorszenie estetyki klatki schodowej, to maja one charakter wybitnie polemiczny, a nie merytoryczny, nie dotyczą istoty tych zakresów, nie nawiązują do stanowiska sądu I instancji.

Dlatego też wystarczającym do jej odparcia będzie powołanie się na argumentację Sądu Okręgowego, którą sąd odwoławczy uznaje za własną.

W świetle powyższego żądanie pozwu o uchylenie uchwały, podtrzymane przez powoda w trakcie rozprawy apelacyjnej należało uznać za całkowicie bezzasadne.

Z przedstawionych przyczyn, stosując normę art. 385 k.p.c., orzeczono o oddaleniu apelacji w całości.

O kosztach procesu orzeczono stosując zasadę odpowiedzialności za wynik postępowania na podst. art. 98 k.p.c. w zw. z art. 108 k.p.c., obciążając nimi powoda jako stronę przegrywającą.

Halina Zarzeczna Dariusz Rystał Dorota Gamrat -Kubeczak

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.