Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2657609

Wyrok
Sądu Apelacyjnego w Szczecinie
z dnia 10 stycznia 2019 r.
I ACa 446/18

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SA Artur Kowalewski (spr.)

Sędziowie: Sędzia SA Małgorzata Gawinek, Ryszard Iwankiewicz.

Sentencja

Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny po rozpoznaniu w dniu 10 stycznia 2019 roku na rozprawie w S. sprawy z powództwa R. G. przeciwko E. G. (1) o rozwód na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie z dnia 17 kwietnia 2018 roku, sygn. akt I 2C 608/17

I. oddala apelację;

II. zasądza od powódki na rzecz pozwanego kwotę 786 (siedemset osiemdziesiąt sześć) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.

Uzasadnienie faktyczne

Wyrokiem z dnia 17 kwietnia 2018 roku Sąd Okręgowy w Koszalinie rozwiązał przez rozwód małżeństwo R. G. i E. G. (2) z winy obu stron, oddalił wniosek o alimenty, a nadto pomieścił inne [? 00:00:13.052] orzeczenia, które nie stanowiły przedmiotu niniejszego postępowania apelacyjnego.

W oparciu o ustalenia faktyczne przedstawione na stronach od drugiej do piątej uzasadnienia zaskarżonego wyroku, znajdujących się na kartach od 60 do 62 akt sprawy, które Sąd Apelacyjny czyni integralną częścią swojego stanowiska w sprawie bez potrzeby ich powtarzania Sąd I instancji uznał, iż między stronami nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego w rozumieniu artykułu 56 paragraf 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, przy braku negatywnych przesłanek rozwodowych, przewidzianych w artykule 56 paragraf 2 i 3 Kodeksu rodzinnego opiekuńczego, co skutkowało uwzględnieniem żądania rozwiązania związku małżeńskiego stron przez rozwód. Zobligowany odmiennymi wnioskami stron zgodnie z artykułem 57 paragraf 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego orzekł o tym, która ze stron ponosi winę za rozkład pożycia małżeńskiego uznając w wyniku przeprowadzonej oceny, oceny przeprowadzonych w sprawie dowodów, że winę taką przypisać należy obu stronom, zważywszy na brak możliwości jej stopniowania w wyroku rozwodowym.

Konfrontując stanowiska stron ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym Sąd I instancji uznał, że przyczyny rozpadu pożycia małżeńskiego, przyczynę rozpadu więzi małżeńskich stron stanowiło, stanowiła nieprawidłowo kształtująca się komunikacja między małżonkami i wzajemne nierealizowanie przez nich własnych potrzeb. Zawnioskowani w sprawie świadkowie G. G., S. G., R. B. i L. W. potwierdzili, że oboje małżonkowie zarzucali sobie brak porozumienia w istotnych sprawach, a jednocześnie nie potrafili dostrzec własnych postaw i zachowań, stąd obwiniali wyłącznie drugą stronę za istniejące napięcia i konflikty. Każdy z nich oczekiwał bowiem, że to partner powinien się postarać o prawidłowe relacje między nimi, że to on zaniedbuje współmałżonka, podczas gdy oboje popełniali błędy. Zamiast więc podejmowania prób, nawiązania pozytywnych kontaktów ze współmałżonkiem i zmiany swojego zachowania, każdy z małżonków obarczał odpowiedzialnością za zaistniały stan rzeczy drugiego, co tylko potęgowało i pogłębiało rozluźnianie się więzi emocjonalnych pomiędzy nimi.

W efekcie takie sytuacje i nawarstwiające się pretensje małżonków względem siebie osłabiały istniejące między nimi więzi małżeńskie i w końcu doprowadziły do rozpadu ich związku. Małżonkowie prezentowali zupełnie antagonistyczne postawy względem siebie, oboje byli inicjatorami toczących się między nimi kłótni, podczas których kierowali wobec siebie inwektywy i wulgaryzmy. Powstałe na tym tle konflikty narastały przez lata, przyjmując skrajnie negatywną postać, co pogłębiało oziębienie relacji między nimi, wywoływało coraz większe wrogie nastawienie wyglądem siebie, stosowanie przemocy, o ile znalazło odzwierciedlenie w zeznaniach świadków to dotyczyło obu stron. Zarówno pozwany jak i powódka w czasie kłótni potrafili użyć wobec siebie przemocy słownej i fizycznej, pozwany nie kwestionował, że uderzył żonę w twarz, zaś świadkowie A. W. [? 00:04:09.938] i C. W. opisali zdarzenie, kiedy pozwana uderzyła pozwanego 2 razy patelnią. Świadek L. W. także wskazywała, że powódka jest osobą wybuchową i odnosiła się do męża opryskliwie. Syn stron S. także potwierdził, że powódka jest osobą inicjującą sytuacje konfliktowe.

Oboje małżonkowie nie podjęli żadnych konstruktywnych działań, aby wzajemne relacje pomiędzy nimi uległy poprawie, co w konkluzji skutkować musiało uznaniem przez Sąd, iż stanowiło ono wzajemne naruszenie obowiązków małżeńskich wymienionych artykule 23 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.

Sąd Okręgowy w całości oddalił oparte na treści artykułu 60 paragraf 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego roszczenie alimentacyjne zgłoszone przez powódkę, bowiem po jej stronie nie zachodził zdaniem Sądu I instancji stan niedostatku, rozumiany jako niemożność zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb. Powódka nie ma nikogo na utrzymaniu, pobiera świadczenie emerytalne w kwocie ponad 1.250 złotych miesięcznie, jej wydatki miesięczne na utrzymanie mieszkania nie przekraczają kwoty 400 złotych. Osiąga nadto dodatkowy dochód z tytułu sprawowania funkcji sołtysa wsi M. w kwocie 300 złotych miesięcznie oraz wynajmu lokalu użytkowego za kwotę 800 złotych, jest osobą samodzielną, nie wymaga opieki osób trzecich.

Podkreślił Sąd, że aczkolwiek pozwany uzyskuje znacznie wyższe świadczenie emerytalne, to po zestawieniu dochodów i wydatków obu stron doszedł do przekonania, że sytuacja finansowa stron kształtuje się na podobnym poziomie.

Powyższy wyrok w części obejmującej rozstrzygnięcie o winie za rozkład pożycia małżeńskiego oraz w punkcie drugim, to jest oddalającym roszczenie alimentacyjne, zaskarżyła apelacją powódka R. G. zarzucając temu wyrokowi naruszenie artykułu 233 paragraf 1 Kodeksu postępowania cywilnego przez dowolną a nie swobodną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego, przejawiającą się w uznaniu, że również powódka ponosi winę za rozkład pożycia małżeńskiego stron, ponieważ 2 razy uderzyła pozwanego patelnią, jest osobą wybuchową, odnosiła się do męża opryskliwie, inicjowała sytuacje konfliktowe oraz była w stosunku do niego nielojalna i nie dostrzegała jego potrzeb, podczas gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że powódka uderzyła pozwanego patelnią działając w obronie koniecznej, a o charakterze powódki zeznawała świadek L. W., będąca z powódką w konflikcie i syn S. G. będący w bliskich stosunkach z pozwanym, który ponadto mieszka w S. i nie mógł być świadkiem zachowania powódki.

Wskazując na ten zarzut szczegółowo rozwinięty w uzasadnieniu apelacji skarżąca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie pierwszym przez rozwiązanie małżeństwa stron przez rozwód z wyłącznej winy pozwanego E. G. (1) oraz w punkcie drugim przez zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kwoty, renty alimentacyjnej w kwocie 400 złotych miesięcznie, płatnej do 10 każdego miesiąca bezpośrednio do rąk powódki z ustawowymi odsetkami w razie opóźnienia w płatności którejkolwiek z rat. Apelacja zawierała nadto wniosek o zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych.

W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania, z tymże wniosek o zasądzenie kosztów postępowania został zmodyfikowany na rozprawie apelacyjnej w ten sposób, iż wniesiono o zasądzenie tych kosztów wedle przedłożonego na tej rozprawie spisu kosztów.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.

Apelacja powódki nie zasługiwała na uwzględnienie. Sąd Odwoławczy wskazuje na wstępie, że w całości podziela i uznaje za własne poczynione przez Sąd I instancji ustalenia faktyczne poprzedzone niewadliwą, bowiem zgodną z kryteriami przewidzianymi w artykule 233 paragraf 1 Kodeksu postępowania cywilnego oceną zgromadzonego w sprawie materiału procesowego, jak również oparte na tych ustaleniach rozważania prawne, w tym obejmujące wykładnię [? 00:07:51.329] i zastosowanie istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy na etapie postępowania apelacyjnego przepisów prawa materialnego, a to dyspozycję artykułu 57 paragraf 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego i artykułu 60 paragraf 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, czyni to zbędnym powtarzanie argumentów przedstawionych w tym zakresie przez Sąd I instancji. W zakresie ustalenia współwinny powódki za rozkład pożycia małżeńskiego stron apelacja koncentruje się na próbie podważenia dokonanej przez Sąd I instancji oceny zgromadzonego, zgromadzonych w sprawie dowodów, w szczególności koncentrując się w tym zakresie na zeznaniach świadków L. W. i S. G. zarzucając im stronniczość, a dodatkowo w przypadku syna stron brak wiedzy o pożyciu stron z uwagi na jego zamieszkiwanie w S.. Stanowiska tego w ocenie Sądu Odwoławczego podzielić nie sposób.

Jakkolwiek bowiem, jak słusznie zwrócił uwagę także Sąd I instancji, zeznania i to wszystkich świadków przesłuchanych w niniejszej sprawie, a w każdym razie w zasadniczej części tych świadków, cechowało, cechowały się znacznym stopniem ocenności, przedstawiając ich subiektywne spojrzenie na okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, tym niemniej tego rodzaju cechę świadczącą o emocjonalnym zaangażowaniu po jednej stron przypisać można było także tym świadkom, którzy zeznawali, a co już skarżąca skrzętnie pomija na jej korzyść, z których to ona wywodziła pozytywne dla siebie skutki prawne, dotyczy to tego rodzaju stwierdzenie zeznań czy to małżonków W., czy też drugiego syna stron G. G..

Rolą Sądu Okręgowego przy tak ukształtowanym materiale procesowym, z której w ocenie Sądu Odwoławczego wywiązał się w sposób prawidłowy, było oddzielenie treści ocennych od wskazywanych przez świadków faktów, w oparciu o które możliwe było odtworzenie przebiegu pożycia małżeńskiego stron w zakresie, w jakim było to niezbędne dla ustalenia przyczyn jego rozpadu. Z dowodów tych wynika zaś również w ocenie Sądu Apelacyjnego, że współwinę taką przypisać należy również powódce. Nie jest w szczególności tak jak starała się powódka wskazywać w swoich zeznaniach, jakoby była osobą zdominowaną przez męża, poddaną jego aktom przemocy fizycznej i słownej, a jej zachowanie stanowiło tylko i wyłącznie dozwoloną reakcję na postępowanie męża. Nie tylko bowiem świadkowie W. i S. G. wskazywali, że byli świadkami agresywnych zachowań powódki wobec pozwanego. I tak R. B., wieloletni sąsiad stron zeznał, że był świadkiem kłótni stron, w których wyzywały się one wzajemnie.

Z kolei syn stron G. G. zeznający zasadniczo na korzyść powódki, jednakowoż wskazywał, że był świadkiem nagannych zachowań obojga rodziców a nie tylko pozwanego, stwierdził, że w trakcie awantur ze strony powódki padały wulgarne słowa, starając się oczywiście nieskutecznie usprawiedliwić matkę mówiąc, że gdyby nie były one obraźliwe wobec pozwanego, bo były to cytat: "ogólnie wulgarne słowa". Także z zeznań świadka A. W. wynika, że podczas kłótni z obu stron padały wyzwiska, to zaś, że wedle świadka i ich inicjatorem i stroną agresywniejszą był pozwany w żaden sposób w pełni zachowania powódki w czasie tych kłótni usprawiedliwiać nie może.

Świadek Z. P. wskazał z kolejne na zdarzenie sprzed 11 lat, gdy powód przyszedł do niego zakrwawiony po awanturze domowej. Nie jest zatem tak, jak usiłowałaby to wykazywać apelacja i na co zresztą słusznie zwrócił uwagę pełnomocnik strony pozwanej na dzisiejszej rozprawie, iż konflikty stron zaczęły się dopiero w ostatnich latach. W tym kontekście oczywiście wadliwie twierdzi apelująca, jakoby S. G. nie mógł w ogóle być świadkiem nagannych zachowań powódki, skoro w ostatnim czasie praktycznie nie przyjeżdżał do miejsca zamieszkania stron. Świadek ten opisał bowiem zachowania rodziców, w tym naganne postępowania powódki z okresu, w którym w domu rodziców bywał często. I to już wówczas, a nie w kilku ostatnich latach rozpoczął się proces stopniowej, stopniowego, wieloletniego rozpadu związku stron.

Wskazane wyżej okoliczności w ocenie Sądu Odwoławczego w pełni racjonalizują wniosek, że także zachowanie powódki wskazywało na brak jej należytego szacunku do współmałżonka. Nieumiejętność rozwiązywania i to przez obie strony sytuacji konfliktowych, zdarzających się przecież w każdym związku, stanowiło zasadniczą przyczynę zainicjowania rozpadu ich pożycia, a w postępie czasowym doprowadziło do jego pogłębienia i w konsekwencji całkowitego rozkładu. Brak umiejętności kompromisowego rozwiązywania sporów w pełni racjonalizował twierdzenie, że zachowanie każdej ze stron cechowało się nieumiejętnością wglądu we własne potrzeby i oczekiwania współmałżonka oraz całkowitą biernością w podejmowaniu działań, zmierzających do naprawienia ich wzajemnych relacji, co już tylko samoistnie stanowi naruszenie obowiązków małżeńskich przewidzianych w artykule 23 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Jeśli zaś zważyć, że do przypisania winy w rozumieniu artykułu 57 paragraf 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, także z uwagi na brak jej stopniowania wystarczy przypisanie małżonkowi choćby jednego zachowania, które w jakikolwiek sposób przyczyniło się do zapoczątkowania, pogłębienia, bądź rozpadu pożycia małżeńskiego, zaskarżony wyroku w analizowanym aspekcie nie mógł w ocenie Sądu Apelacyjnego podlegać wzruszeniu. Jakkolwiek zatem z opisanych już względów kwestia ta omówiona za chwilę nie miała dla rozstrzygnięcia sprawy istotnego znaczenia, Sąd Apelacyjny wskazuje jedynie, że przebieg zdarzenia, w trakcie którego powódka dwukrotnie uderzyła pozwanego patelnią w pełni potwierdza tezę, że powódka w związku stron nie była, jak próbowała się kreować osobą zdominowaną przez jej zdaniem zaborczego i agresywnego małżonka.

Gdyby tak bowiem było, to w świetle oczywistych zasad doświadczenia życiowego strach przed mężem powstrzymałby ją przed tego rodzaju reakcją i to niezależnie od tego, iż reakcja ta nastąpiła w obecności osób trzecich. To zaś, że do niej doszło niezależnie od tego, że przyczyną sprawczą takiego zachowania, takiej reakcji powódki było zachowanie samego pozwanego świadczy o tym, że w trakcie kłótni i awantur strony zasadniczo nie pozostawały sobie dłużne i racjonalizuje przedstawione już przed chwilą wnioski. Sąd Okręgowy w oparciu o ten jednostkowy, no to jednostkowe zdarzenie był zatem uprawniony wskazując na nie do pogłębienia na jej podstawie tezy o tym, jakie były zachowania wzajemne stron wobec siebie i jak zachowywały się one w trakcie częstych pomiędzy nimi i wiele lat trwających kłótni i awantur.

Oczywiście bezzasadna okazała się apelacja w zakresie dochodzonego przez powódkę roszczenia alimentacyjnego. W całości bowiem oparta ona została na argumentacji zakładającej weryfikację orzeczenia w przedmiocie winy za rozkład pożycia małżeńskiego, co implikowałoby zmianą podstawy prawnej oceny roszczenia alimentacyjnego z artykułu 60 paragraf 1 na artykuł 60 paragraf 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Przy takim jednak jak to w rzeczywistości miało miejsce, z przyczyn wyżej omówionych, ukształtowanie orzeczenia przewidzianego w artykule 57 paragraf 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego przesłanką orzeczenia w przedmiocie alimentów jest powstanie po stronie powódki w wyniku rozwodu stanu niedostatku. Jak trafnie zaś zauważył Sąd I instancji, czego apelacja nie kwestionuje, o istnieniu tego rodzaju stanu niedostatku w przypadku powódki uzyskującej obok świadczenia emerytalnego dodatkowe dochody nie może być mowy i to niezależnie od tego, czy dochody te są dokładnie w takiej wysokości jak to Sąd I instancji przyjął, Sąd Apelacyjny nawiązuję tu do wystąpienia pełnomocnika strony pozwanej na dzisiejszej rozprawie apelacyjnej.

Przesłanką orzekania o alimentach w zakresie, w tak ukształtowanym rozstrzygnięciu o winie nie jest przesłanka pogorszenia stanu, pogorszenia sytuacji powódki w wyniku rozwodu, a wyłącznie do niej, do tej przesłanki mogłyby relatywizowane argumenty związane z nierównością uzyskiwanych przez strony dochodów. Przesłanka niedostatku tego rodzaju elementu ocennego nie obejmuje.

Z tych wszystkich przyczyn Sąd Apelacyjny orzekł jak w punkcie pierwszym sentencji w oparciu o artykuł 385 Kodeksu postępowania cywilnego.

O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd orzekł na podstawie artykułu 108 paragraf 1 w związku z artykułem 98 Kodeksu postępowania cywilnego wedle zasady odpowiedzialności za wynik sprawy. Koszty te zostały zasądzone wedle złożonego spisu. Na ich wysokość złożył się zwrot równowartości kosztów dojazdu pełnomocnika na rozprawę apelacyjną oraz jego wynagrodzenia ustalonego w stawce minimalnej w oparciu o paragraf 4 ustęp 1 punkt 1, w związku z paragrafem 10 ustęp 1 punkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie w brzmieniu obowiązującym w dacie zainicjowania postępowania apelacyjnego w niniejszej sprawie. To wszystko, dziękuję bardzo.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.