I ACa 297/18 - Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2706943

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 8 stycznia 2019 r. I ACa 297/18

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SA Marek Machnij (spr.).

Sędziowie SA: Andrzej Lewandowski, Małgorzata Zwierzyńska.

Sentencja

Sąd Apelacyjny w Gdańsku I Wydział Cywilny po rozpoznaniu w dniu 8 stycznia 2019 r. w Gdańsku na rozprawie sprawy z powództwa A. N. przeciwko Gminie M. (...) o wydanie i zapłatę na skutek apelacji pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia 22 stycznia 2018 r. sygn. akt XV C 80/12

1) oddala apelację,

2) zasądza od pozwanej na rzecz powoda kwotę 4.288 zł (cztery tysiące dwieście osiemdziesiąt osiem złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

Uzasadnienie faktyczne

Powód A. N. (jako następca prawny powódki K. W.) domagał się nakazania pozwanej Gminie M. (...), aby wydała mu nieruchomość, położoną w G. przy ul. (...) o powierzchni 648 m2, oznaczonej hipotecznie jako K. wykaz L.236, karta mapy 56, parcela nr 213 oraz zasądzenia od pozwanej kwoty 525.000 zł z odsetkami ustawowymi od dnia wniesienia pozwu (tj. od dnia 6 sierpnia 2008 r.) tytułem wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z ww. nieruchomości za okres od dnia 1 września 2005 r. do dnia 1 sierpnia 2008 r. i kwoty 15.000 zł miesięcznie z odsetkami ustawowymi od daty wymagalności każdej raty tytułem bezumownego korzystania z tej nieruchomości od dnia 1 sierpnia 2008 r. do dnia jej wydania, a także zasądzenia od pozwanej zwrotu pożytków, jakie uzyskała ona z tej nieruchomości i pożytków, których nie uzyskała z powodu złej gospodarki.

Pozwana wniosła o zawieszenie postępowania do czasu rozpoznania wniosku o zasiedzenie przez nią przedmiotu sporu, tj. działki nr (...) k.m. (...), a z ostrożności procesowej zarzuciła, że powód nie wykazał dochodzonego roszczenia z tytułu wynagrodzenia za korzystanie z przedmiotowej nieruchomości, wskazując, że nie uwzględnia ono okoliczności, że ta nieruchomość nie przynosi pożytków, ponieważ stanowi teren zagospodarowany zielenią oraz nakładami na punkt widokowy i takie jest jego przeznaczenie zgodnie z planem miejscowym. Poza tym generalnie wniosła o oddalenie powództwa w całości.

Sąd Okręgowy w Gdańsku wyrokiem z dnia 22 stycznia 2018 r. nakazał pozwanej wydać powodowi nieruchomość położoną w G. przy ul. (...), oznaczoną jako działka nr (...) obręb (...) o obszarze 0,0579 ha, dla której Sąd Rejonowy w Gdyni prowadzi księgę wieczystą KW nr (...), zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 55.767,40 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 18 grudnia 2008 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. i z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty, oddalił powództwo w pozostałym zakresie, zasądził od powoda na rzecz pozwanej kwotę 2.652,46 zł tytułem zwrotu kosztów procesu oraz nakazał ściągnąć na rzecz Skarbu Państwa tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych: od pozwanej kwotę 184,60 zł, a od powoda kwotę 840,93 zł.

Z dokonanych przez Sąd Okręgowy ustaleń faktycznych wynika, że nieruchomość o powierzchni 648 m2, położona w G. na K. i oznaczona w katastrze numerem (...), stanowiła własność B. S. na podstawie umowy zawartej w dniu 11 lutego 1926 r. Po II wojnie światowej jego żona N. S. uzyskała postanowienie Sądu Grodzkiego w G. z dnia 25 listopada 1947 r. o przywróceniu wpisu własności tej nieruchomości i utworzeniu dla niej nowej księgę wieczystej o numerze (...), w której w dziale II jako właściciel został wpisany B. S.

Następnie postanowieniem Sądu Powiatowego w G. z dnia 17 grudnia 1968 r. sygn. akt II Ns 1152/68 stwierdzono nabycie własność ww. nieruchomości w drodze zasiedzenia przez Skarb Państwa, który w czerwcu 1969 r. został wpisany do ww. księgi wieczystej jako właściciel w miejsce B. S. Z kolei decyzją z dnia 23 kwietnia 1991 r. Wojewoda G. stwierdził nabycie własność przedmiotowej nieruchomości przez Gminę M. (...), która także została ujawniona w księdze wieczystej jako właściciel tej nieruchomości, oznaczonej wówczas jako działka nr (...). Prezydent Miasta G. decyzją z dnia 5 grudnia 1995 r. dokonał podziału ww. działki na działki (...) o powierzchni 61 m2 i (...) o powierzchni 579 m2, po czym działka nr (...) została zbyta na rzecz osób trzecich.

Sąd Rejonowy w Gdyni wyrokiem z dnia 31 stycznia 2006 r. uchylił postanowienie Sądu Powiatowego w G. z dnia 17 grudnia 1968 r. sygn. akt II Ns 1152/68 i oddalił wniosek Skarbu Państwa o stwierdzenie zasiedzenia przedmiotowej nieruchomości. Wobec uchylenia ww. postanowienia i oddalenia wniosku o zasiedzenie Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji decyzją nr (...) z dnia 28 września 2009 r. stwierdził, że decyzja Wojewody G. z dnia 23 kwietnia 1991 r., stwierdzająca nieodpłatne nabycie z mocy prawa przez Gminę M. G. własności nieruchomości, została wydana z naruszeniem prawa w części dotyczącej działki nr (...), a w części dotyczącej działki nr (...) stwierdził jej nieważność. W związku z tym pozwana wniosła o stwierdzenie zasiedzenia nieruchomości położonej w G. przy ul. (...), objętej księgą wieczystą Kw (...), ale jej wniosek został oddalony prawomocnym postanowieniem Sądu Rejonowego w Gdyni z dnia 28 maja 2013 r. sygn. akt VII Ns 2767/10.

Spadkobiercami B. S. była m.in. powódka K. W. W dniu 29 lipca 2010 r. jego spadkobiercy zostali ujawnieni w księdze wieczystej KW (...) jako współwłaściciele przedmiotowej nieruchomości. Następnie umową darowizny z dnia 5 stycznia 2011 r. powódka przekazała swój udział w przedmiotowej nieruchomości na rzecz A. N., który za zgodą pozwanej wstąpił do niniejszego procesu w miejsce powódki.

Sporna nieruchomość stanowi obecnie działkę gruntu o powierzchni 0,0579 ha. Jest ona wykorzystywana jako punkt widokowy na Zatokę G. W otoczeniu nieruchomości znajdują się tereny zielone i zabudowa willowa. Część działki jest utwardzona z możliwością zaparkowania kilku samochodów. Przestrzeń ta jest objęta Strefą Płatnego Parkowania, ale pozwana nie pobiera opłat z tego tytułu z uwagi na brak możliwości oznaczenia jej w sposób pionowy i poziomy. Wartość wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z gruntu dla tej nieruchomości wynosi za okres od 1 września 2010 r. do 1 grudnia 2010 r. 48.959,16 zł. Wysokość miesięcznej stawki wynagrodzenia za korzystanie z niej na dzień 8 czerwca 2017 r. wynosi 851,03 zł.

W oparciu o powyższe ustalenia faktyczne Sąd Okręgowy uznał, że powództwo co do zasady zasługiwało na uwzględnienie. W szczególności zasadne w całości było żądanie wydania przedmiotowej nieruchomości, natomiast żądanie zasądzenia wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z rzeczy było zasadne częściowo, tj. w wysokości wyliczonej przez biegłego sądowego. Sąd ten wziął pod uwagę, że w sprawie bezsporne było, że pozwana jest posiadaczem przedmiotowej nieruchomości, na której posadowiła konstrukcję w postaci murku oporowego, ponadto utwardziła grunt, urządziła na nim miejsca parkingowe, dokonuje przeglądu i napraw tego terenu, a tym samym działa jak posiadacz samoistny. Powód zdołał zaś wykazać, że obecnie jest właścicielem tej nieruchomości i został pozbawiony faktycznego władztwa nad nią, ponieważ w sposób nieuprawniony włada nią pozwana. W toku postępowań administracyjnych i sądowych strona powodowa - najpierw K. W., a następnie A. N. - doprowadziła do ustalenia, że pozwana nie jest właścicielem powyższej nieruchomości. W toku obecnego postępowania pozwana podjęła próbę uzyskania orzeczenia o nabyciu własności tej nieruchomości w drodze zasiedzenia, ale jej wniosek został oddalony. Zgodnie z art. 365 § 1 k.p.c. powyższe prawomocne orzeczenie wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy oraz inne organy państwowe i organy administracji państwowej, a w wypadkach w ustawie przewidzianych także inne osoby. W związku z tym ma ono moc wiążącą także w tej sprawie. Pozwana nie przestawiła zaś innych podstaw prawnych do władania tą nieruchomością. Skoro zatem posiada ona powyższą nieruchomość i nie ma do niej żadnego tytułu prawnego, to roszczenie o wydanie zostało uwzględnione na mocy art. 222 § 1 k.c.

Odnośnie do roszczeń uzupełniających, o jakich mowa w art. 224-225 k.c., Sąd Okręgowy wskazał, że obejmują one roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy, o zwrot pożytków lub ich wartości oraz roszczenie z tytułu zużycia, pogorszenia lub utraty rzeczy. W tym zakresie Sąd ten wziął pod uwagę, że pozwana w sierpniu 2005 r. została wezwana do udziału w sprawie o wznowienie postępowania w przedmiocie zasiedzenia nieruchomości przez Skarb Państwa, prowadzonej przez Sąd Rejonowy w Gdyni pod sygn. akt I C 1904/04, wobec czego od tej chwili miała świadomość, że podstawy posiadania przez nią tej nieruchomości zostały zakwestionowane i odtąd nie może już powoływać się na dobrą wiarę przy jej posiadaniu. Wysokość wynagrodzenia za korzystanie z tej nieruchomości została ustalona na podstawie opinii biegłego sądowego, zgodnie z którą Sąd pierwszej instancji przyjął, że wynagrodzenie za okres od dnia 1 września 2005 r. do dnia 1 grudnia 2010 r. wyniosło 48.959,16 zł, a miesięczna stawka wynagrodzenia na dzień sporządzenia opinii wynosiła 851,03 zł.

Sąd ten dodał, że powód nie wnosił o ustalenie wysokości wynagrodzenia za okres od dnia 1 grudnia 2010 r. do dnia sporządzenia opinii ani stawki miesięcznej za powyższy okres, w związku z czym nie wykazał on, jaka była wysokość wynagrodzenia za bezumowne korzystanie za taki okres. W konsekwencji, uznając, że pozwana od dnia 1 września 2005 r. korzystała z nieruchomości powoda bez tytułu prawnego w złej wierze na mocy art. 224 § 2 i art. 225 k.c. zasądził od niej na jego rzecz kwotę 55.767,40 zł, stanowiącą sumę wynagrodzenia za okres od dnia 1 września 2005 r. do dnia 1 grudnia 2010 r. w kwocie 48.959,16 zł i od dnia 1 czerwca 2017 r. do dnia 1 stycznia 2018 r. (8 miesięcy x 851,03 zł) w kwocie 6.808,24 zł.

Ponadto Sąd Okręgowy stwierdził, że pozwana nie uzyskiwała pożytków z posiadania powyższej nieruchomości, która znajdowała się na terenie strefy płatnego parkowania, ale pozwana nie pobierała opłat za parkowanie w tym miejscu, albowiem nie było możliwości oznaczenia powyższego miejsca znakami pionowymi i poziomymi. Nie wynikało to jednak z nieprawidłowej gospodarki pozwanej, ponieważ powód nie przedstawił żadnych dowodów na taką okoliczność. Powództwo w tym zakresie zostało więc oddalone jako nieudowodnione stosownie do art. 6 k.c.

O kosztach postępowania Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. i art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2018 r. poz. 300 z późn. zm.), uznając, że powód wygrał sprawę w 18% i w takim stosunku Sąd dokonał rozrachunku kosztów procesu poniesionych przez obie strony, jak i nieuiszczonych kosztów sądowych.

Powyższy wyrok został zaskarżony apelacją przez pozwaną w części uwzględniającej powództwo i orzekającej o kosztach procesu w oparciu o zarzuty naruszenia prawa materialnego, tj. art. 172 § 1 k.c. i prawa procesowego, tj. art. 234 k.p.c. Na tych podstawach pozwana wniosła o zmianę wyroku w zaskarżonej części przez oddalenie powództwa i zasądzenie od powoda na jej rzecz kosztów procesu według norm przepisanych.

Powód wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie od pozwanej na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.

W pierwszej kolejności zauważyć należy, że skarżąca co do zasady nie podniosła w apelacji żadnych zarzutów dotyczących prawidłowości przeprowadzenia postępowania dowodowego, na podstawie którego zgromadzony został ten materiał dowodowy, w oparciu o który Sąd pierwszej instancji dokonał ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę wydania zaskarżonego wyroku. Ponadto pozwana nie powołała w apelacji nowych faktów lub dowodów albo twierdzeń o okolicznościach faktycznych, które - abstrahując od dopuszczalności ich zgłoszenia dopiero na tym etapie postępowania - uzasadniałyby przeprowadzenie uzupełniającego postępowania dowodowego przez Sąd Apelacyjny. Nie zgłosiła ona także żadnych zarzutów dotyczących oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego lub sprzeczności dokonanych ustaleń faktycznych z treścią tego materiału.

Jeśli bowiem chodzi o zarzuty naruszenia prawa procesowego, to jedyny zarzut, i to bardzo lakoniczny, dotyczył naruszenia art. 234 k.p.c. Podkreślić przy tym trzeba, że ani w treści tego zarzutu, ani w uzasadnieniu apelacji pozwana w ogóle nie wyjaśniła, na czym polegało lub w czym upatrywała ona naruszenia tego przepisu przez Sąd pierwszej instancji. Biorąc zaś pod uwagę treść ww. przepisu, zgodnie z którym domniemania ustanowione przez prawo (domniemania prawne) wiążą sąd, jednak mogą być obalone, ilekroć ustawa tego nie wyłącza, także nie można stwierdzić, aby Sąd ten w jakikolwiek sposób dopuścił się naruszenia tego przepisu. Zwrócić można uwagę, że w gruncie rzeczy z lektury uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika, aby Sąd Okręgowy opierał się na domniemaniach prawnych i aby uczynił je istotną podstawą swojego rozstrzygnięcia. Jak zaś wyżej wskazano, pozwana w lakonicznie sformułowanym zarzucie apelacyjnym nie wyjaśniła, aby ww. Sąd pominął lub wadliwie zastosował jakieś domniemanie prawne, które przemawiałoby na jej korzyść w odniesieniu do któregokolwiek roszczeń w takim zakresie, w jakim zostały one uwzględnione.

W tej sytuacji Sąd Apelacyjny - po samodzielnym zapoznaniu się zgodnie z art. 382 k.p.c., jako sąd merytorycznie rozpoznający sprawę, z całością zebranego w sprawie materiału dowodowego - z jednej strony uznał, że może oprzeć się na tym materiale także przy dokonywaniu oceny zasadności apelacji, a z drugiej strony zaakceptował ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd pierwszej instancji i przyjął je za własne, ponieważ w gruncie rzeczy nie zostały one zakwestionowane przez skarżącą i nie było też konieczności ich korekty lub uzupełnienia bezpośrednio przez Sąd odwoławczy.

Odmiennej oceny nie mógł uzasadniać jedyny, jaki został podniesiony w apelacji, zarzut naruszenia prawa materialnego, który zresztą także został sformułowany w sposób bardzo ogólnikowy, a przy tym całkowicie bezzasadny. Zarzucając Sądowi Okręgowemu naruszenie art. 172 § 1 k.c., pozwana powołała się bowiem wyłącznie na to, że od 1968 r. jest ona posiadaczem w dobrej wierze co najmniej części przedmiotowej nieruchomości, która jest zagospodarowana platformą widokową, w związku z czym we wnioskach apelacyjnych domagała się oddalenia powództwa co do części - nota bene nieokreślonej bliżej i nieskonkretyzowanej co do jej granic i powierzchni - spornej nieruchomości. W tym zakresie skarżąca powołała się wprawdzie w uzasadnieniu apelacji na to, że występuje o stwierdzenie zasiedzenia tylko tej części nieruchomości, wskazując, że to zagadnienie ma charakter prejudycjalny tak dla kwestii zakresu wydania nieruchomości, jak i dla rozliczenia między stronami, ale w ogóle nie uzasadniła bliżej tej okoliczności.

Tymczasem powyższe stanowisko pozwanej ocenić należy jako oczywiście bezzasadne. Zwrócić trzeba uwagę, że pozwana, powołując się na prejudycjalność powyższego zagadnienia i sygnalizując wystąpienie o stwierdzenie zasiedzenia części przedmiotowej nieruchomości, nie wskazała, aby istotnie wystąpiła z takim wnioskiem. Dodać zaś można, że taka kwestia nie ma nowego charakteru, ponieważ już w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji pozwana w piśmie procesowym z dnia 18 września 2015 r. - po prawomocnym oddaleniu jej wniosku o stwierdzenie zasiedzenia całości tej nieruchomości - powoływała się na to, że wystąpi o zasiedzenie zagospodarowanej przez nią części nieruchomości i zapowiedziała nawet, że złoży kopię stosownego wniosku (k. 260), ale mimo upływu od tamtej pory ponad dwóch lat nie uczyniła tego. W związku z tym uznać należy, że podniesienie tego zarzutu stanowi wyłącznie wyraz kolejnej próby uniknięcia lub co najmniej opóźnienia konieczności wydania spornej nieruchomości po tym, jak niepowodzeniem zakończyły się próby wykazania przez pozwaną, że posiada tytuł prawny do tej nieruchomości na podstawie ww. decyzji Wojewody G. z dnia 23 kwietnia 1991 r. lub na podstawie postanowienia o stwierdzeniu zasiedzenia.

Niezależnie od tego co do zasady podać należy w wątpliwość możliwość uzyskania przez pozwaną postanowienia o stwierdzeniu zasiedzenia części nieruchomości, i to z powołaniem się na jej posiadanie w dobrej wierze, skoro niepowodzeniem dla pozwanej zakończyło się postępowanie o stwierdzenie zasiedzenia całości nieruchomości z uwagi na stwierdzenie przez sądy obu instancji, co uzyskało ponadto aprobatę Sądu Najwyższego, że pozwana była posiadaczem nieruchomości w złej wierze i nie legitymowała się wystarczająco długim okresem posiadania samoistnego tej nieruchomości uzasadniającym nabycie przez nią jej własności w drodze zasiedzenia. Skoro zatem przesłanki te nie zachodziły w stosunku do całej nieruchomości, to co najmniej kontrowersyjne, o ile wręcz całkowicie niemożliwe, jest, aby pozwana mogła zostać uznana za posiadacza części tej nieruchomości w dobrej wierze. Ostatecznie podkreślić należy, że nie przedstawiła ona w apelacji żadnej argumentacji odnoszącej się do kwestii faktycznych lub prawnych, która mogłaby uzasadniać odmienną ocenę powyższego zagadnienia. Nie ma więc żadnych podstaw do przyjęcia, że wykazała ona, że może wchodzić w rachubę posiadanie przez nią tytułu prawnego do jakiejkolwiek części spornej nieruchomości. Tym samym nie ma żadnych podstaw do zmiany zaskarżonego wyroku na korzyść skarżącej w jakimkolwiek zakresie.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny na mocy art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako pozbawioną usprawiedliwionych podstaw. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 109 k.p.c. oraz art. 98 § 1 i 3 k.p.c. odpowiednio do wyniku sprawy w tej instancji.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.