Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2329108

Wyrok
Sądu Apelacyjnego w Krakowie
z dnia 15 stycznia 2016 r.
I ACa 1418/15
Naruszenie art. 328 § 2 k.p.c.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SA Andrzej Struzik (spr.).

Sędziowie SA: Robert Jurga, Barbara Baran.

Sentencja

Sąd Apelacyjny w Krakowie - Wydział I Cywilny po rozpoznaniu w dniu 14 stycznia 2016 r. w Krakowie na rozprawie sprawy z powództwa M. U. przeciwko P. H. o zapłatę na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 23 czerwca 2015 r. sygn. akt IX GC 350/14

1.

oddala apelację;

2.

zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 2.700 zł tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.

Uzasadnienie faktyczne

M. U. w pozwie wniesionym w elektronicznym postępowaniu upominawczym przeciwko P. H. dochodził od pozwanego na swoją rzecz kwoty 89.411,48 zł z ustawowymi odsetkami od kwoty 6.900 zł od dnia 15 czerwca 2013 r., od kwoty 82.199,42 zł od dnia 20 sierpnia 2013 r. i od kwoty 312,06 zł od dnia 12 września 2013 r. Na uzasadnienie swego żądania powód powołał, iż pozwany był wykonawcą robót budowlanych wykonywanych w budynku (...) Politechniki (...) w K. przy ul. (...). W ramach wykonywanego zadania inwestycyjnego w dniu 22 sierpnia 2012 r. pozwany zawarł z powodem umowę o podwykonawstwo robót budowlanych, której przedmiotem było wykonanie, odtworzenie oraz konserwacja elewacji ceglanej i kamiennej o powierzchni 2.082 m2 wyżej wymienionego budynku za wynagrodzeniem ryczałtowym netto 270.000 zł. Prace miały być wykonywane w okresie od 1 sierpnia do 30 listopada 2012 r. Strony przewidziały możliwość zlecenia przez pozwanego powodowi robót dodatkowych, jeżeli wystąpi konieczność ich wykonania. Powód zastąpił na budowie innego podwykonawcę, który przekazał pozwanemu obmiar prac, o czym ten nie poinformował powoda przy zawieraniu umowy. W toku wykonywania prac w lutym 2013 r. przeprowadzono pomiar komisyjny powierzchni elewacji, na której wykonywano prace i okazało się, że zachodzi konieczność wykonania dodatkowych prac na powierzchni 227 m2, nie objętych umową, której zakres przewidywał prace na powierzchni 2.082 m2. Wykonanie tych prac pozwany zlecił ustnie powodowi za wynagrodzeniem 320 zł/m2 netto, odmawiał jednak sporządzenia pisemnego aneksu do umowy. Powód wykonywał te prace za wiedzą i zgodą pozwanego. W dniu 15 maja 2013 r. powód wystawił pozwanemu fakturę na kwotę 36.900 zł z terminem płatności 15 czerwca 2013 r., z której pozostała do zapłaty kwota 6.900 zł. W dniu 17 czerwca 2013 r. dokonano inwentaryzacji prac wykonanych przez powoda, z którego wynika, że powierzchnia prac do wykonania to 2.309 m2, a prace zostały wykonane na 92% powierzchni. Z tytułu prac dodatkowych powód wystawił pozwanemu dwie faktury z dnia 13 sierpnia 2013 r., a to jedną na kwotę 312,06 zł z terminem płatności do 12 września 2013 r. i drugą na kwotę 82.199,42 zł z terminem płatności do dnia 20 sierpnia 2013 r. Wcześniej, bo w dniu 8 marca 2013 r. powód złożył pozwanemu oświadczenie o odstąpieniu od umowy, a to wobec naruszenia jej postanowień w zakresie terminowej zapłaty faktur, jednak nadal wykonywał prace na obiekcie, a pozwany nie zgłaszał zastrzeżeń do tych prac. Pismem z dnia 12 czerwca 2013 r. pozwany rozwiązał umowę z powodem, powołując się na postanowienie § 12 ust. 1 pkt 1 umowy, jednak powód pismem z dnia 14 czerwca 2013 r. wskazał pozwanemu, że rozwiązanie umowy jest bezskuteczne wobec wcześniejszego odstąpienia od umowy przez powoda. W dniu 13 czerwca 2013 r. powód wzywał pozwanego do zwrotu zatrzymanych potrąceń i zapłaty zaległości oraz inwentaryzacji wykonanych prac, przy czym wezwanie do zapłaty spotkało z odmową ze strony pozwanego. Płatność do chwili wniesienia pozwy nie została dokonana pomimo kolejnego wezwania pismem z dnia 23 września 2013 r.

Nakazem zapłaty z dnia 21 lutego 2014 r., wydanym w elektronicznym postępowaniu upominawczym, Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie nakazał pozwanemu zapłatę na rzecz powoda dochodzonych pozwem kwot wraz z odsetkami i kosztami procesu.

Pozwany wniósł sprzeciw od powyższego nakazu, co spowodowało stwierdzenie przez Sąd Rejonowy postanowieniem z dnia 26 marca 2014 r. utraty mocy nakazu zapłaty w całości i przekazanie sprawy do rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Krakowie. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie od powoda na swoją rzecz kosztów procesu przyznając fakt zawarcia w dniu 22 sierpnia 2012 r. pisemnej umowy z powodem, zarzucając jednak, że ryczałtowy charakter umówionego wynagrodzenia za całość prac eliminuje możliwość żądania przez powoda jego powiększenia z racji większej powierzchni elewacji, że powód nie wykonał całości prac, a tylko 92%, przy czym prace wykonał tylko na ceglanej powierzchni elewacji, pomijając jej część kamienną, a mimo to otrzymał wynagrodzenie w kwocie 250.650,40 zł netto, to jest więcej niż 92% umówionego wynagrodzenia, faktury wystawione w dniu 13 sierpnia 2013 r. na kwoty 82.199,42 zł i 312,06 zł dotyczyły przedmiotu pisemnej umowy, ale przekraczały umówione wynagrodzenie ryczałtowe, natomiast kwota 6.900 zł z faktury z dnia 15 maja 2013 r. została potrącona przez pozwanego z tytułu kary umownej wynoszącej 20% umówionego wynagrodzenia, to jest 54.000 zł, a o zapłatę reszty tej kary pozwany wezwał powoda. Kara ta została naliczona na podstawie § 13 ust. 1 pkt 1 umowy, a to wobec rozwiązania umowy przez pozwanego ze skutkiem natychmiastowym, będącego wynikiem przerwania robót przez powoda na okres przekraczający 5 dni (4-12 czerwca 2013 r.). Stosownie do umowy powód był zobowiązany zakończyć prace w listopadzie 2012 r., natomiast prac w terminie nie wykonał i porzucił plac budowy na początku czerwca 2013 r. Pozwany zaprzeczył także, jakoby zawierał z powodem ustną umowę o rzekome dodatkowe prace na powierzchni 227 m2 i ustalał stawkę 320 zł/m2.

Wyrokiem z dnia 23 czerwca 2015 r. Sąd Okręgowy w Krakowie oddalił powództwo oraz zasądził od powoda na rzecz pozwanego koszty procesu w kwocie 3617 zł.

W zwięzłym uzasadnieniu powyższego wyroku sąd I instancji stwierdził, że jakkolwiek umowa dotyczyła obiektu budowlanego, to ze względu na niewystępowanie po stronie zamawiającego inwestora, stanowiła umowę o dzieło. W dniu 22 sierpnia 2012 r. strony sporządziły dokument nazwany przez nie "umową o roboty budowlane", który stał się podstawa ustaleń sądu. Stosownie do tej umowy dzieło, którego wykonanie obciążało powoda M. U., zostało oznaczone jako wykonanie, odtworzenie oraz konserwacja elewacji ceglanej i kamiennej na budynku Politechniki (...), z wykorzystaniem chemii budowlanej firmy (...), zgodnie z projektem konserwatorskim i przedmiarem, dokumentacją projektową zawierającą opis przedmiotu zamówienia, oraz zgodnie z ofertą złożoną podczas negocjacji cenowych z dnia 27 lipca 2012 r. Sąd Okręgowy stwierdził, że strony wnioskowały nadto dowody z dokumentacji budowy (notatek, szkiców, protokołów odbioru) i dokumentacji finansowej (faktur, not księgowych), jednak do ich przeprowadzenia w celu wyjaśnienia ich treści konieczna jest pomoc biegłego, a brak zgody stron na przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego uniemożliwiało przeprowadzenie dowodu z dokumentacji, a także zrozumienie znaczenia zeznań przesłuchanych świadków, którzy przedstawili fachowe spostrzeżenia z dziedziny budownictwa, konserwacji, obmiarów robót i kosztorysowania. W konsekwencji jedynym dowodem, na którym mógł oprzeć się sąd, była załączona do akt. Nieprzeprowadzenie dowodu z dokumentacji projektowej uniemożliwiło ustalenie przedmiotu świadczenia niepieniężnego, a zatem i zgodnego zamiaru stron w przedmiocie wynagrodzenia, które, jak wynika z art. 628, art. 629 i art. 632 k.p.c. w zw. z art. 487 § 2 k.c. jest ekwiwalentem przedmiotu odbioru. Nieudowodnienie treści umowy nie pozwala na stwierdzenie istnienia wierzytelności o zapłatę, a konsekwencje tego, zgodnie z art. 6 k.c., ponosi powód.

Powyższy wyrok został w całości zaskarżony przez powoda. Powód w apelacji zarzucił:

- naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnej oceny materiału dowodowego i dokonanie jego oceny z pominięciem istotnej jego części, a to bliżej wymienionych w apelacji dokumentów i zeznań świadków, z których wynika, że powód wykonał prace dodatkowe, a ich konieczność wynikała z niedoszacowania w trakcie przygotowania projektu będącego podstawą realizacji prac i nie była kwestionowana przez żadną ze stron;

- naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez wyprowadzenie z materiału dowodowego wniosków z niego niewynikających oraz sprzecznych z zasadami logicznego rozumowania i doświadczeniem życiowym;

- naruszenie art. 278 k.p.c. poprzez uznanie, że w przedmiotowej umowie ocena materiału dowodowego, w tym zeznań świadków, wykładnia umowy, analiza dokumentacji wymagała wiadomości specjalnych i była niemożliwa bez udziału biegłego;

- naruszenie art. 328 § 2 k.p.c. poprzez sporządzenie uzasadnienia orzeczenia, które nie wyjaśnia w sposób wystarczający motywów leżących u podstaw istotnych ustaleń sądu I instancji, jest wewnętrznie sprzeczne oraz oderwane od istoty materiału dowodowego;

- nierozpoznanie istoty sprawy;

- naruszenie art. 229 k.p.c. poprzez uznanie, ze umowa łącząca strony miała charakter umowy o dzieło, pomimo że pozwany przyznał, że umowa ta miała charakter umowy o roboty budowlane;

- naruszenie art. 627 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że strony łączyła umowa o dzieło;

- naruszenie art. 647 k.c. poprzez jego niezastosowanie i uznanie, że umowa łącząca strony nie miała charakteru umowy o roboty budowlane;

- naruszenie art. 65 § 2 k.c. poprzez uznanie, że umowa łącząca strony miała charakter umowy o dzieło, a nie umowy o roboty budowlane.

W konkluzji powód domagał się zmiany zaskarżonego wyroku i uwzględnienia żądania pozwu w całości, ewentualnie jego uchylenia i przekazania sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania przy uwzględnieniu kosztów postępowania odwoławczego. Nadto powód żądał zasądzenia kosztów procesu za obie instancje, a na wypadek nieuwzględnienia apelacji wnosił o nieobciążanie go kosztami na zasadzie art. 102 k.p.c.

Pozwany wnosił o oddalenie apelacji i zasądzenie od powoda na swoją rzecz kosztów zastępstwa procesowego w postepowaniu apelacyjnym.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Jakkolwiek część zarzutów apelacji jest zasadna, to jednak zaskarżone orzeczenie odpowiada prawu, pomimo błędnego uzasadnienia i uchybień procesowych w toku postępowania przed sadem I instancji.

Nietrafnie zarzuca skarżący naruszenie art. 328 § 2 k.p.c. Przepis ten, stanowiący o wymogach uzasadnienia wyroku, ma na celu umożliwienie stronom poznania rzeczywistych przyczyn wydania przez sąd określonej treści orzeczenia oraz rozumowania sądu, które go do takiego orzeczenia doprowadziło. Obowiązek wskazania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia oznacza wskazanie tych faktów, które w przekonaniu sądu orzekającego stanowią podstawę wyroku, tych dowodów, na których się oparł oraz tych dowodów, które wprawdzie przeprowadził, ale odmówił im wiarygodności i mocy dowodowej. Nie stanowi naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. błędne ustalenie faktów, jak też nieobjęcie ustaleniami faktów, które nie stały się podstawą rozstrzygnięcia. Jeżeli fakty takie były przez strony powoływane, sąd powinien natomiast wyjaśnić, czy fakty te uznał za nieudowodnione, czy też nie czynił ustaleń w tym przedmiocie, bo wskazywane fakty nie są istotne dla rozstrzygnięcia. Jeżeli fakty mogące mieć istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sąd uznaje za nieudowodnione, powinien wyjaśnić, czy i dlaczego dowodom, z których fakty te wynikają, odmówił wiary bądź też dlaczego uznał, że ze wskazywanych przez strony dowodów fakty te nie wynikają, względnie dlaczego pominął środki dowodowe mające służyć wykazaniu określonych faktów. Następnie obowiązkiem sądu jest wyjaśnienie podstawy prawnej z przytoczeniem przepisów prawa. Tak rozumiane motywy rozstrzygnięcia uzasadnienie zaskarżonego wyroku przedstawia. Okoliczność, że sąd bezpodstawnie pominął niektóre środki dowodowe, nie przeprowadzając dowodów przez strony wnioskowanych, co czyni ustalenia faktyczne niepełnymi, że zastosował niewłaściwe przepisy lub dokonał błędnej ich wykładni, nie powoduje naruszenia art. 328 § 2 k.p.c.

Bezzasadnym jest też zarzut naruszenia art. 229 k.p.c. Przepis ten dotyczy postępowania dowodowego, w szczególności procesowych konsekwencji przyznania faktów przez drugą stronę. Kwalifikacja umowy jako umowy o dzieło, a nie umowy o roboty budowlane, nie należy do ustaleń faktycznych, ale jest wynikiem stosowania przepisów prawa materialnego. Stąd zgodne stanowisko stron dotyczące rodzaju zawartej umowy nie przesądza, że z umową taką rzeczywiście mamy do czynienia, a sąd będąc zobowiązany do zastosowania właściwych przepisów prawa materialnego, zastosuje do danej umowy te, które są właściwe z uwagi na ustalenia faktyczne dotyczących jej treści.

Bezzasadnie też apelacja zarzuca naruszenie art. 65 § 2 k.c. Postanowienia pisemnej umowy zawartej przez strony, które decydują o jej należytej kwalifikacji, są na tyle jednoznaczne, że nie wymagały dokonywania wykładni umowy i stosowania powoływanego przepisu. Ustalenia co do samego przedmiotu umowy zawartej przez strony w dniu 22 sierpnia 2012 r. (rodzaju wykonywanych prac i umówionego wynagrodzenia), jak też podmiotów ją zawierających nie były kwestionowane, a to one decydują o jej kwalifikacji z punktu widzenia przepisów prawa materialnego.

Trafnie powód zarzuca naruszenie art. 627 i art. 647 k.c. Sąd I instancji stwierdził, że umowa zawarta przez strony nie stanowi umowy o roboty budowlane, ale umowę o dzieło z uwagi na okoliczność, że strona tej umowy nie był inwestor. Pogląd ten jest błędny. Z literalnego brzmienia przepisu art. 647 k.c. rzeczywiście wynika, że jedną ze stron umowy o roboty budowlane zawsze musi być inwestor. W konsekwencji w przeszłości kontrowersje wywoływała kwestia, czy umowa zawierana między wykonawcą i podwykonawcą jest umową o roboty budowalne, czy też, z uwagi na okoliczność, że inwestor nie jest jej stroną, stanowi umowę o dzieło. Wątpliwości te przeciął sam ustawodawca wprowadzając do kodeksu cywilnego nowelą z 14 lutego 2003 r. art. 6471. W szczególności w § 2 tego artykułu ustawodawca jednoznacznie stwierdził, że umowa zawierana pomiędzy wykonawcą i podwykonawcą jest umową o roboty budowlane. W rozpoznawanej sprawie wątpliwości może jedynie budzić, czy prace wykonywane zgodnie z przedmiotowa umową na już istniejącym budynku Politechniki (...) stanowią roboty budowlane sensu stricto, czy też są to prace remontowe. Jednak w tym ostatnim wypadku z mocy art. 658 k.c. odpowiednie zastosowanie znajda przepisy dotyczące umowy o roboty budowlane, a zatem kwestia ta nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia. Na marginesie zauważyć należy, że jakkolwiek apelujący istotną część zarzutów poświęca kwalifikacji zawartej przez strony umowy jako umowy o roboty budowlane, to nawet zakwalifikowanie jej jako umowy o dzieło nie miało by wpływu na orzeczenie. Przepisy dotyczące umowy o roboty budowlane nie zawierają regulacji dotyczących sposobu ustalania wynagrodzenia i konsekwencji tegoż, w orzecznictwie i doktrynie zgodnie przyjmuje się w tym wypadku stosowanie przez analogię zasad normujących te kwestie przy umowie o dzieło.

Trafnie też apelujący zarzuca naruszenie art. 278 k.p.c. Pogląd sądu I instancji, jakoby przeprowadzenie dowodów z dokumentacji budowy i dokumentacji finansowej bez jednoczesnego przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego było niedopuszczalne, nie ma żadnej podstawy w przepisach kodeksu postępowania cywilnego. Dowody z dokumentów są co do zasady prowadzone bezpośrednio przed sądem orzekającym. Odrębną kwestią jest natomiast, że skorzystanie z informacji z tych dokumentów wynikających i poczynienie na ich podstawie ustaleń faktycznych niejednokrotnie wymaga wiadomości specjalnych. W takim wypadku koniecznym jest przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego. O tym, czy dowód z opinii biegłego jest konieczny, nie sposób przekonać się bez przeprowadzenia dowodów z dokumentów, z których wyżej wskazywane informacje miałyby wynikać. Jakkolwiek należyte posłużenie się dokumentacją projektową z reguły wymaga wiadomości specjalnych, to w sytuacji, gdy chodzi jedynie o wskazywaną w tej dokumentacji powierzchnię elewacji, na której prace te mają być wykonane, nie można z góry przesądzić, że jej ustalenie będzie wymagać obliczeń przy zastosowaniu wiadomości specjalnych, gdyż powierzchnia ta może być w takiej dokumentacji wskazana wprost. Nie sposób natomiast przyjąć, że bez wiadomości specjalnych nie można należycie skorzystać z dowodu z protokołu odbioru prac na okoliczność wskazywanej w tym protokole powierzchni pracami objętej oraz procentowego zaawansowania prac, gdy liczby te są wprost w takim protokole wskazane, a nadto są między stronami bezsporne. Podobnie odczytanie faktury, czy noty księgowej, nie wymaga wiadomości specjalnych.

Zasadnie powód zarzuca nierozpoznanie istoty sprawy. Ograniczenie się przez sąd I instancji do ustalenia niektórych tylko postanowień pisemnej umowy, bez odniesienia się do powoływanej w pozwie podstawy faktycznej roszczenia, w sytuacji gdy dla wykazania tej podstawy powód oferował dowody, a gdy treść dokumentów mających stanowić podstawę tych ustaleń była między stronami bezsporna, doprowadziło do nierozpoznania istoty sprawy. Dokumenty te oraz zgodne oświadczenia stron dawały możliwość ustalenia treści umowy zawartej przez strony w dniu 22 sierpnia 2012 r., wystawianych na podstawie tej umowy faktur, dokonywanych odbiorów, a także oświadczeń stron dotyczących odstąpienia od umowy. Co więcej wszystkie te fakty były między stronami bezsporne, a zatem ich ustalenie nie wymagało prowadzenia postępowania dowodowego. Sporna była jedynie interpretacja skutków z faktów tych wynikających. Jedynym spornym miedzy stronami faktem było, czy doszło do rozmów powoda z pozwanym dotyczących odpłatności za wykonanie prac na powierzchni 227 m2 ponad powierzchnię elewacji wyliczoną na podstawie projektu i czy podjęto w tym przedmiocie jakiekolwiek ustalenia. Ta okoliczność, z przyczyn poniżej wskazanych, nie ma jednak znaczenia dla rozstrzygnięcia.

Nierozpoznanie istoty sprawy z zasady prowadzi do uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Ustawodawca w art. 386 § 4 k.p.c. rozstrzygnięcie takie uczynił jednak fakultatywnym, pozostawiając sądowi drugiej instancji ocenę, czy możliwym jest merytoryczne rozstrzygniecie sprawy bez konieczności uchylenia wyroku. Mając na uwadze przepis art. 176 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowiący, że postępowanie sądowe jest co najmniej dwuinstancyjne, do możliwości tej sięgać trzeba szczególnie ostrożnie, tak aby nie naruszyć zagwarantowanego przepisem art. 45 Konstytucji prawa do sądu. Zasada prokonstytucyjnej wykładni przepisów ustawy prowadzi jednak do wniosku, że istnieją takie wypadki, gdy pomimo nierozpoznania istoty sprawy wydanie przez sąd drugiej instancji orzeczenia merytorycznego, kończącego postępowanie w sprawie jest dopuszczalne. W szczególności z wypadkiem takim mamy do czynienia, gdy wszystkie istotne dla rozstrzygnięcia fakty są między stronami niesporne bądź w sposób oczywisty wynikają z dokumentów przedłożonych przez strony i przez nie niekwestionowanych co do treści. W takim wypadku rozstrzygnięcie sprowadza się do przytoczenia i uporządkowania tych faktów oraz wysnucia z nich stosownych wniosków i zastosowania przepisów prawa materialnego. Taka sytuacja ma miejsce w rozpoznawanej sprawie.

Sąd Apelacyjny wskazuje następujące, niesporne między stronami fakty, które czyni podstawą swego orzeczenia:

W dniu 22 marca 2012 r. pozwany P. H., określany jako zamawiający, zawarł z powodem M. U., określanym jako wykonawca, umowę, której przedmiotem było wykonanie, odtworzenie oraz konserwacja elewacji ceglanej oraz kamiennej budynku (...) Politechniki (...) w K. przy ul. (...). W umowie tej strony wskazały, że szczegółowy zakres prac określa dokumentacja projektowa zawierająca opis przedmiotu zamówienia i oferta złożona podczas negocjacji cenowych. Strony określiły termin rozpoczęcia prac na 1 sierpnia 2012 r., a ich zakończenia na 30 listopada 2012 r. W § 3 umowy strony ustaliły wynagrodzenie na kwotę 270.000 zł netto za cały zakres prac niezbędnych do wykonania całego zadania zgodnie ze specyfikacją, ustaliły też, że obowiązującą formą wynagrodzenia wykonawcy jest wynagrodzenie ryczałtowe, fakturowane co miesiąc na podstawie odebranych prac i podpisanego protokołu odbioru. Strony postanowiły też, że w wypadku wystąpienia niemożliwej wcześniej do przewidzenia i obiektywnie uzasadnionej konieczności wykonania robót nieobjętych umową, których oddzielenie od zamówienia podstawowego wymagałoby z przyczyn technicznych lub gospodarczych poniesienia niewspółmiernie wysokich kosztów, lub od których wykonania uzależnione jest wykonanie zamówienia podstawowego, co zostanie stwierdzone w protokole konieczności, zamawiający może zlecić wykonawcy ich wykonanie w ramach zamówienia dodatkowego, na podstawie aneksu do umowy. W § 12 umowy strony przyznawały zamawiającemu prawo rozwiązania umowy ze skutkiem natychmiastowym, bez zachowania okresu wypowiedzenia, między innymi na wypadek nieusprawiedliwionego przerwania robot na okres dłuższy niż 5 dni. Z kolei § 13 umowy zastrzegał kary umowne na rzecz zamawiającego na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania umowy, między innymi w wypadku rozwiązania przez niego umowy wskutek okoliczności, za które ponosi odpowiedzialność wykonawca - w wysokości 20% wynagrodzenia netto. Stosownie do § 14 wykonawcy służyło prawo do odstąpienia od umowy między innymi w wypadku bezzasadnej, przekraczającej 30 dni zwłoki w zapłacie przez zamawiającego faktury za prawidłowo wykonane i odebrane roboty. Strony postanowiły też, że wszelkie zmiany umowy wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności.

Umowa k. 43-54

Powód zawarł umowę po przerwaniu prac przez poprzedniego podwykonawcę.

Okoliczność bezsporna Prace nie zostały zakończone w przewidzianym umową terminie i były kontynuowane w 2013 r.

Okoliczność niesporna, zgodnie podawana przez obie strony W dniu 11 lutego przedstawiciele inwestora i pozwanego oraz powód komisyjnie dokonali sprawdzenia wymiarów powierzchni elewacji i sporządzili załączniki w postaci rysunków poszczególnych detali.

Notatka służbowa z załącznikami k. 57-60

W dniu 8 marca 2013 r. powód skierował do pozwanego pismo zatytułowane "Wypowiedzenie umowy", stwierdzając, że w związku z niezastosowaniem się zamawiającego do postanowień umowy zawartej w dniu 22 sierpnia 2012 r. odstępuje od wykonania zadania tą umowa określonego, zaś na uzasadnienie odstąpienia w piśmie tym powołał niestosowanie się zamawiającego do zapisu § 3 pkt 6, zastosowanie przez siebie § 14 pkt 2 ppkt b, brak aneksu na zwiększony zakres prac i brak zabezpieczenia finansowego na wykonywane dodatkowe prace, notoryczne opóźnienia w dostawie chemii (...), brak odpowiedniego zabezpieczenia rusztowań i braki w dostawie paliwa. Wskazał też, że zostanie wyznaczony termin inwentaryzacji celem oszacowania wartości prac oraz że nalicza karę umowną.

Pismo powoda k. 67

Pomimo wystosowania tego pisma powód kontynuował prace przy elewacji budynku.

Okoliczność bezsporna, podawana zgodnie przez obie strony.

Powód zaprzestał wykonywania prac od dnia 4 czerwca 2013 r., co spowodowało skierowanie do niego przez pozwanego pisma z dnia 12 czerwca 2013 r. z oświadczeniem o rozwiązaniu umowy ze skutkiem natychmiastowym bez zachowania okresu wypowiedzenia.

Pismo k. 70

W odpowiedzi na powyższe pismo powód skierował do powoda pismo informujące, że umowa "nie istnieje od 8 marca 2013 r.".

Pismo k. 71

W dniu 17 czerwca 2013 r. przeprowadzono inwentaryzacje prac wykonanych przez powoda i sporządzono z tej czynności protokół opisujący wykonane prace, stwierdzający m.in. że przedmiotem odbioru jest elewacja ceglana z elementami kamiennymi budynku z wyłączeniem cokołu dolnego, w sumie 2309 m2, że stan zaawansowania wynosi 92%, a do wykonania pozostało 8%. Protokół ten został podpisany przez powoda i pozwanego oraz konserwatora R. P.

Protokół k. 62-63

W dniu 15 maja 2013 r. powód wystawił pozwanemu fakturę nr (...) na kwotę 36.900 zł z terminem płatności, z której pozwany zapłacił kwotę 30.000 zł, informując, że kwotę 6.900 zł potrąca na poczet należnej mu kary umownej w wysokości 54.000 zł wobec odstąpienia od umowy pismem z dnia 12 czerwca 2013 r. Z tytułu prac określanych jako "dodatkowe" powód wystawił pozwanemu w dniu 13 sierpnia 2013 r. dwie faktury, a to nr (...) na kwotę 312,06 zł oraz nr (...) na kwotę 82.199,42 zł. Pozwany odmówił ich zapłaty. Łącznie za wykonane w ramach umowy prace pozwany zapłacił powodowi wynagrodzenie w wysokości 250.650,40 zł.

Okoliczności bezsporne Pozwany łącznie zapłacił powodowi kwotę 250.650,40 zł netto.

Okoliczność powoływana przez pozwanego, niezaprzeczona przez powoda Sąd Apelacyjny nie czynił ustaleń na podstawie zeznań przesłuchanych przez sąd i instancji świadków, albowiem ich treść dotyczyła wyłącznie wykonywania prac przez powoda, nie dotyczyła zaś przyczyn złożenia przez niego oświadczenia o odstąpieniu od umowy ani intencji stron co do zakresu prac objętych umową. W konsekwencji okoliczności wskazywane przez świadków nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.

W świetle powyżej powołanych niespornych faktów powództwo jest bezzasadne. Przede wszystkim nie budzi wątpliwości, że przedmiotem umowy była całość prac pozostających do wykonania na elewacji budynku. Umowa, jakkolwiek odwołuje się do dokumentacji projektowej, nie wątpliwie dotyczy doprowadzenia do wykonania prac na całości elewacji. Z treści umowy nie wynika wyłączenie z jej zakresu jakichkolwiek fragmentów tej elewacji, a powód nie twierdzi, że jakiekolwiek części elewacji z zakresu objętego umowa były wyłączone, a jedynie powołuje się na fakt, że z projektu wynikała mniejsza powierzchnia elewacji, niż jej rzeczywista powierzchnia i że wykazały to późniejsze pomiary. Tak sformułowana podstawa faktyczna powództwa wskazuje, iż powód zawierając umowę był w błędzie co do rzeczywistej powierzchni elewacji, a jej faktyczna powierzchnia uzasadniałaby wyższe wynagrodzenie, niż określone umową. Sytuacja taka mogła uzasadniać uchylenie się od skutków oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu, stosownie do art. 88 w zw. z art. 84 § 1 k.c., jednak powód takiego oświadczenia nie złożył i nie dochodzi w niniejszym procesie wynagrodzenia za nienależne świadczenie wynikającego z tej przyczyny lub naprawienia szkody wynikającej z wprowadzenia go w błąd.

Umowa określała wynagrodzenie należne powodowi, jako wynagrodzenie ryczałtowe. Treść umowy w tym przedmiocie jest jednoznaczna - umowa określa wynagrodzenie w kwocie 270.000 zł jako należne za całość prac niezbędnych do wykonania całego zadania. Oznacza to, że powodowi przysługuje wynagrodzenie w określonej kwocie nawet jeżeli czynniki decydujące o skalkulowaniu przez strony wynagrodzenia na określonym umownie poziomie wskazywałby na jego zaniżenie. Istotę wynagrodzenia ryczałtowego określa przepis art. 632 § 1 k.c. dotyczący umowy o dzieło. Wprawdzie przepis art. 656 § 1 k.c. nie zawiera odesłania do stosowania tego przepisu do umowy o roboty budowlane, to jednak w orzecznictwie przyjmuje się stosowanie art. 632 § 2 k.c. do podwyższenia umówionego za roboty budowlane wynagrodzenia ryczałtowego (por. uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2009 r. sygn. III CZP 41/09). W konsekwencji uznać trzeba, że do istoty wynagrodzenia ryczałtowego należy, iż ryzyko konsekwencji nieprzewidzenia z góry dokładnego zakresu prac lub ich kosztów obciąża wykonawcę. Zatem przyjęcie, że wszystkie prace zostały przez powoda wykonane w ramach umowy zawartej w dniu 22 sierpnia 2012 r., powoduje, że powód nie może skutecznie żądać podwyższenia wynagrodzenia, nawet jeżeli powierzchnia elewacji ostatecznie okazała się większa, niż to wynikało z dokumentacji technicznej.

Nie budzi wątpliwości, że nie doszło do zmiany umowy przez strony, gdyż zmiana taka wymagała formy pisemnej pod rygorem nieważności, a powód nie twierdzi, aby do zmiany w takiej formie doszło. Ewentualne uzgodnienia ustne z mocy art. 76 k.c. nie wywoływały skutków prawnych. W konsekwencji zbędnym było ustalanie, czy uzgodnienia takie miały miejsce.

W konsekwencji powyższego koniecznym staje się rozważenie, czy powód skutecznie odstąpił do umowy. Skuteczne odstąpienie od umowy powodowałoby potrzebę rozważenia, czy strony zawarły po tym nową umowę, a jeżeli fakt taki nie miałby miejsca, prace wykonywane po takim odstąpieniu stanowiłyby świadczenie nienależne, do którego zastosowanie znajdowałby art. 410 k.c. Powód powołuje się na swe oświadczenie w piśmie skierowanym do pozwanego w dniu 8 marca 2013 r. Kopię tego pisma powód złożył do akt, natomiast pozwany nie przeczył faktowi złożenia takiego oświadczenia, kwestionował natomiast skuteczność tego oświadczenia. Ten fakt przesądza jedynie, że powód oświadczenie takie złożył, nie wskazuje natomiast na wywołanie przez niego jakiegokolwiek skutku prawnego. Ażeby skutek taki nastąpił konieczne byłoby powołanie i wykazanie przez powoda okoliczności faktycznych dających mu podstawy do odstąpienia od umowy. Powód w pozwie twierdzi, że odstąpił od umowy z uwagi na naruszenia przez pozwanego postanowień umownych dotyczących terminowej płatności faktur, jednak nie przytacza żadnych faktów wskazujących, że do zwłoki w płatności doszło, w szczególności nie wskazuje o jakie faktury chodzi i kiedy upłynął termin ich płatności. Oczywistym jest, że nie mogło chodzić o faktury, zapłaty których powód dochodzi w rozpoznawanej sprawie, gdyż wszystkie one zostały wystawione po dniu 8 marca 2013 r., kiedy powód sporządził powyższe pismo. W samym oświadczeniu o odstąpieniu powód wskazuje także na niewykonywanie innych obowiązków umownych przez zamawiającego - pozwanego, jednak w pozwie faktów takich nie powołuje jako podstawy odstąpienia i nie zgłasza żadnych wniosków dowodowych na okoliczność takich zaniechań pozwanego. Kolejnym wskazanym w oświadczeniu powodem odstąpienia jest uchylanie się przez pozwanego od zawarcia aneksu do umowy na zwiększony zakres prac i brak zabezpieczenia finansowego na te prace. Ta przyczyna, jakkolwiek prawdopodobnie stanowiła rzeczywisty powód złożenia oświadczenia z dnia 8 marca 2013 r., nie uprawniała powoda do odstąpienia od umowy. W konsekwencji nie wykazanie, a nawet nie powołanie faktów dających powodowi podstawy do odstąpienia od umowy, czyni oświadczenie powoda o odstąpieniu bezskutecznym. Zatem prowadzone dalej prace stanowiły wykonywanie obowiązków umownych powoda wynikających z umowy zawartej w dniu 22 sierpnia 2012 r.

Niezależnie od powyższego zauważyć trzeba, że konsekwencją odstąpienia od umowy powinno być zaprzestanie kontynuowania prac i żądanie przeprowadzenia ich inwentaryzacji według stanu z chwili odstąpienia. Tymczasem powód w pozwie sam stwierdza, że prace nadal kontynuował. Prace zostały przerwane w dniu 4 czerwca 2013 r. i dopiero wtedy przeprowadzono inwentaryzację. Ta okoliczność świadczy, że w istocie do odstąpienia nie doszło, a złożenie oświadczenia w tym przedmiocie miało inny cel, niż zaprzestanie wykonywania umowy z dnia 22 sierpnia 2012 r. Nie budzi też wątpliwości, że przyzwolenie pozwanego dla kontynuowania prac przez powoda nie stanowiło uzewnętrznienia woli zawarcia nowej umowy. Aby zaakceptować takie stanowisko, koniecznym byłoby przerwanie prac, a następnie wyraźne wyrażenie przez pozwanego woli zawarcia nowej umowy. Samo niesprzeciwianie się kontynuowaniu prac w sytuacji bezskutecznego odstąpienia nie może być traktowane jako wyrażenie woli zawarcia nowej umowy w sposób określony przepisem art. 60 k.c.

Wskazać wreszcie trzeba na oczywistą niekonsekwencję w twierdzeniach i żądaniach powoda. Powód z jednej strony twierdzi, że od umowy odstąpił, a z drugiej domaga się zapłaty jedynie za prace odpowiadające powierzchni elewacji, o która była ona większa, niż to według jego twierdzeń wynikało z dokumentacji technicznej, uznając, że prace dotyczące powierzchni mającej wynikać z projektu, to jest 2082 m2, znajdują pokrycie w umówionym wynagrodzeniu. Tymczasem gdyby powód od umowy skutecznie odstąpił i doszłoby do zawarcia nowej umowy, to wynagrodzenie z nowej umowy odpowiadałoby całemu zakresowi prac wykonanemu po jej zawarciu, a nie tylko dodatkowej powierzchni. Oczywistym byłoby w takim wypadku przeprowadzenie inwentaryzacji po odstąpieniu od dotychczasowej umowy, a przed zawarciem nowej umowy.

W konsekwencji powyższego bezpodstawnym jest żądanie zapłaty za należności objęte fakturami wystawionymi w dniu 13 sierpnia 2013 r., dotyczące prac określanych przez powoda jako dodatkowe. Pozostaje natomiast do rozważenia zasadność żądania zasądzenia kwoty 6.900 zł stanowiącej niezapłaconą część należności z faktury z dnia 15 maja 2013 r. pozwany podnosi, że dokonał potrącenia tej części należności z należną mu karą umowną. Rozważanie, czy pozwany zasadnie karę tę naliczył jest jednak zbędne z uwagi na drugi z zarzutów pozwanego, a mianowicie, że zapłacona przez niego powodowi kwota 250.650,40 zł netto przekracza 92% umówionego wynagrodzenia, zaś powód wykonał 92% prac. Taki zakres wykonanych prac był między stronami bezsporny, poświadczony został także protokołem z inwentaryzacji podpisanym przez obie strony, bezspornym był też fakt zapłacenia wskazywanej przez pozwanego kwoty. Rzeczywiście kwota ta przewyższa stosowną część umówionego wynagrodzenia, gdyż 92% z 270.000 zł to 248.400 zł.

Z powyższych przyczyn powództwo okazało się bezzasadne, a w konsekwencji bezzasadną była również apelacja, pomimo trafności części jej zarzutów. Zatem, na podstawie art. 385 k.p.c., apelacja podlegała oddaleniu.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. zasądzając od powoda, jako strony przegrywającej sprawę, na rzecz pozwanego kwotę 2.700 zł odpowiadająca wynagrodzeniu pełnomocnika będącego adwokatem, ustalonemu w stawce minimalnej określonej przepisami § 6 pkt 6 w zw. z § 13 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu. Jakkolwiek powód w apelacji wnosił o rozważenie zastosowania art. 102 k.p.c., to nie powołał żadnych okoliczności mających uzasadniać taki wniosek. Sam fakt zwolnienia od opłaty od apelacji nie stanowi natomiast podstawy do uznania, że zachodzi wypadek szczególnie uzasadniony, o jakim mowa w tym przepisie.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.