Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2690907

Wyrok
Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu
z dnia 21 listopada 2017 r.
I ACa 1291/17

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SA Aleksandra Marszałek (spr.).

Sędziowie SA: Janusz Kaspryszyn, Andrzej Połata.

Sentencja

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny po rozpoznaniu w dniu 7 listopada 2017 r. we Wrocławiu na rozprawie sprawy z powództwa S. K. przeciwko J. C., A. G. i (...) sp. z o.o. we W. o ustalenie na skutek apelacji i zażalenia powoda oraz zażalenia pełnomocnika z urzędu od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 28 marca 2017 r. sygn. akt I C 965/11

1. zmienia zaskarżony wyrok w punktach II, III i IV i nie obciąża powoda kosztami postępowania;

2. oddala dalej idącą apelację powoda i zażalenie pełnomocnika z urzędu;

3. zmienia zaskarżone postanowienie z dnia 6 czerwca 2017r. w ten sposób, że uchyla punkt VII wyroku i wniosek o uzupełnienie oddala;

4. nie obciąża powoda kosztami postępowania apelacyjnego;

5. przyznaje adwokat A. S. 6.900 zł tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu w postępowaniu apelacyjnym od Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego we Wrocławiu.

Uzasadnienie faktyczne

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy oddalił powództwa, którymi S. K. domagał się ustalenia nieważności szeregu czynności prawnych a to umowy pożyczki zawartej w dniu 8 czerwca 2008 r. z pozwaną spółką (...) sp. z o.o., warunkowej umowy sprzedaży nieruchomości z dnia 19 czerwca 2009 r. zawartej z wyżej wymienioną Spółką, pełnomocnictwa udzielonego w tej samej dacie pozwanym J. C. i A. G. oraz umowy przeniesienia własności nieruchomości na rzecz pozwanej Spółki z dnia 10 września 2009 r. Sąd pierwszej instancji ustalił, że w dniu 8 czerwca 2008 r. powód, za namową siostrzeńca i w związku z jego potrzebami, zawarł z pozwana spółka umowę pożyczki w kwocie 40 000 zł. Pożyczka zawarta została na dwa miesiące z oprocentowanie 2,4% w skali miesiąca, zabezpieczona przeniesieniem własności nieruchomości o powierzchni 1,75 ha położonej w miejscowości B.. Równocześnie Spółka oddala powodowi w najem budynki i w dzierżawę grunty za ustalone w umowie wynagrodzenie. W dniu 19 czerwca 2009 r. między powodem a Spółką reprezentowaną przez J. C. zawarta została warunkowa umowa sprzedaży opisanej wyżej nieruchomości. W tym samym dniu powód udzielił notarialnego pełnomocnictwa pozwanym J. C. i A. G. do zawarcia umowy przeniesienia własności nieruchomości objętej umową warunkową i na warunkach z tej umowy. Umowa taka został zawarta 10 września 2009 r., przy czym obie jej strony reprezentował J. C..

Ustalił dalej Sąd, że w datach spornych czynności powód miał w pełni zachowaną możliwość rozpoznania znaczenia podjętych czynności prawnych i pokierowania własnym postępowaniem, przy czym ustalenie to oparł na opiniach - sądowo - psychiatrycznej i psychiatryczno - psychologicznej. Dodatkowo powołał się na dalszy materiał dowody, w tym przesłuchanie powoda, z którego wynika, że był on wystarczająco dobrze zorientowany, co do treści składanych oświadczeń i ich konsekwencji oraz upływ znacznego czasu między kolejnymi czynnościami i fakt ich podejmowania przed notariuszem. Uznał, że brak przesłanek z art. 82 k.c. do uznania wad czynności prawnych, które czyniłyby je nieważnymi. Nie dopatrzył się też sprzeczności czynności prawnych powoda z prawem i zasadami współżycia społecznego a w konsekwencji powództwo o ustalenie ich nieważności oddalił.

Apelację od powyższego wyroku wniósł powód domagając się jego zmiany i uwzględnienia powództw a w konsekwencji uznania za nieważne opisanych w pozwach czynności prawnych oraz o zasądzenie na rzecz pełnomocnika z urzędu w miejsce 26.568 zł kwoty wynagrodzenia w wysokości 42.508 zł, względnie o uchylenie wyroku "w zaskarżonej części w całości" i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu we Wrocławiu do ponownego rozpoznania. Skarżący zakwestionował ustalenia, co do przebiegu czynności przed notariuszem (pouczenie) i stanu świadomości powoda w dacie spornych czynności, powołując się w szczególności na opinię biegłej M. C.. Zarzucił też naruszenie przez błędną interpretacje i błędne zastosowania art. 58 k.c. i 108 k.c. poprzez nie uwzględnienie, że umowy warunkowej sprzedaży i sprzedaży są niezgodne z prawem również z uwagi na to, że obie strony były przy nich reprezentowane przez tego samego pełnomocnika, zaś umowa pożyczki z przyczyn lichwiarskich odsetek. Podniósł też, iż Sąd nie rozpoznał wniosków dowodowych w szczególności o dowód z opinii biegłego na okoliczność wartości sprzedanej nieruchomości, a także wysokości czynszów najmu i dzierżawy za przedmiotowe nieruchomości. Skarżący zarzucił wreszcie naruszenie art. 102 k.p.c. przez jego niezastosowania.

Wniesione zostało też zażalenie przez pełnomocnika powoda na postanowienie uzupełniające wyrok przez zasądzenie na rzecz powoda dalszych kosztów zastępstwa związanych z postępowaniem zażaleniowym odnośnie do postanowienia o zawieszeniu postępowania.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny zważył:

Apelacja jest bezzasadna.

W pierwszej kolejności zauważyć trzeba, że choć uzasadnienie Sądu pierwszej instancji zawiera szereg mankamentów, nie ustosunkowuje się do wszystkich zarzutów i argumentów powoda, a także niejasności, jak w akapicie o wysokości roszczenia, to poczynione ustalenia znajdują oparcie w materiale sprawy i stanowią także podstawę niniejszego rozstrzygnięcia a orzeczenie w świetle tychże ustaleń, możliwe jest to instancyjnej kontroli.

Powód wniósł o ustalenie nieważności szeregu czynności prawnych podjętych przez niego w ciągu roku powołują się, co do wszystkich, na pozostawanie w ich trakcie w stanie wyłączającym świadome albo swobodne podjęcie decyzji i wyrażenie woli. Trafnie jednak uznał Sąd pierwszej instancji, powołując się na opinię biegłych, przesłuchanie powoda i wynikające z jego zeznań fakty, że złożone przez powoda oświadczenia woli nie są dotknięte tego rodzaju wadą, W sprawie sporządzono na powyższą okoliczność trzy opinie biegłych. Zostały one przez Sąd pierwszej instancji prawidłowo i zgodnie z wymogami z art. 233 § 1 k.p.c. ocenione. Zwrócić należy uwagę, że ostatnia z opinii z lutego 2016 r. jest opinią wspólną - biegłego psychologa i psychiatry i że w pełni podziela ona opinię sporządzoną w 2014 r. przez lekarza psychiatrę. Jednoznacznie wskazują one, że nie ma podstaw do stwierdzenia, by badany w czasie podejmowania czynności prawnych nie miał zdolności rozumienia ich znaczenia. Powód wprawdzie funkcjonuje poznawczo na poziomie poniżej przeciętnej, ale rozumienie znaczenie sytuacji społecznych a także słów ocenili biegli na przeciętne. Nie jest osobą upośledzona ani nie występuje u niego choroba psychiczna. W opinii biegłego psychiatry zawarto wręcz stwierdzenie, że rozmowa z badanym wskazuje na dużą zdolność rozumienia problemów i pytań, a w opinii z lutego 2016 r., że nie wydaje się prawdopodobne, aby w dacie czynności powód funkcjonował gorzej niż obecnie, co podkreśla jego aktualne zdolności do działań prawnych. Biegły psychiatra ustosunkował się też do opinii biegłej psycholog, o odmiennych wnioskach, trafnie wskazując na przyczyny jej małej przydatności.

Powód był słuchany przed Sądem pierwszej instancji, także jego zeznania nie pozwalają na uznanie, że nie rozumie znaczenia sytuacji, w jakiej się znalazł i okoliczności, które do niej doprowadziły. Nadto zwrócić należy uwagę, że powód jest osobą samodzielną, prowadzi gospodarstwo domowe, prowadził działalność gospodarczą, podejmował szereg działań prawnych, których nie kwestionuje i które pozostają poza niniejszym postępowaniem. Wszystko to, poparte dodatkowo zeznaniami świadka- notariusza, który niczego niepokojącego w zachowaniu kilkakrotnie u niego stającego powoda nie zauważył i dodatkowo zeznał, jak przebiegają czynności, pozwala w pełni zaakceptować tak wnioski obu omówionych opinii jak i innych wskazanych a zbieżnych z nimi dowodów i uznać, że brak przesłanek do uznania, że powód w czasie podejmowania spornych czynności znajdował się w stanie wyłączającym świadome i swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli.

Chronologicznie pierwszą czynnością była umowa pożyczki z daty 2 czerwca 2008 r, którą powód pożyczył od pozwanej Spółki 40.000 zł, z terminem zwrotu dwa miesiące, z odsetkami 2,4 % w skali miesiąca. Umową tą nadto powód przeniósł na rzecz spółki w celu zabezpieczenia nieruchomość położoną we wsi B., zaś Spółka wynajęła mu budynki za czynsze 2.440 zł budynki i grunty za 780 zł. Szczególnie w tym ostatnim elemencie powód upatruje sprzeczności umowy z prawem uznając je, za zawyżone odsetki.

Zgodnie z art. 189 k.p.c. z żądaniem ustalenia istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego powód może wystąpić, gdy ma w tym interes prawny.

Tymczasem z materiału sprawy wynika, że umowa ta (pożyczki) została zrealizowana. Powód spłacił zadłużenie a pozwana w dniu 10 marca 2009 r. przeniosła na niego powrotnie własność nieruchomości (odpis księgi wieczystej - k. 43). O ile powód uważa, że jego świadczenie było nienależne w całości lub w jakiejś części może wystąpić z roszczeniem o zasądzenie a ważność umowy czy jej poszczególnych postanowień będzie przesłanką służącą rozstrzygnięciu takiego żądania. Nie ma natomiast interesu prawnego w ustalaniu nieważności umowy już wykonanej, skoro mogą mu przysługiwać żądania dalej idące, a niektóre z zarzutów straciły aktualność, jak ten o nadmierności zabezpieczenia, skoro dokonano powrotnego przeniesienia własności nieruchomości.

Dodatkowo wskazać można, że nawet gdyby żądanie ustalenia uznać za dopuszczalne to i tak nie zasługiwałoby ono na uwzględnienie. O nadmierności zabezpieczenia można by mówić dopiero w razie skorzystania z niego i nierozliczenia się z powodem, do czego jak wiadomo nie doszło, zaś sposób, w jaki pozwana zadysponowała nieruchomością w czasie, gdy była jej właścicielem nie stanowi naruszenia ogólnej normy art. 58 k.c. Umowa zawierana była na krótki czas a powód decydując się na taki sposób zabezpieczenia musiał liczyć się z konsekwencjami wyzbyć się własności, nawet czasowym.

W dniu 19 czerwca 2009 r. zawarta została warunkowa umowa sprzedaży.

Wbrew twierdzeniom apelacji umowę tę zawierał powód osobiście a nie przez swego pełnomocnika, stawiane jej zarzuty nie polegają na prawdzie. W umowie określono wszystkie istotne postanowienia jak cena, sposób jej zapłaty i oczywiście kontrahentów. W tej samej dacie powód udzielił pełnomocnictwa notarialnego pozwanym. W pełnomocnictwie zawarto stwierdzenie, że nieodwołalności pełnomocnictwa przez mocodawcę. Wbrew jednak zarzutom apelacji postanowienie takie nie jest niezgodne z przepisami prawa (art. 101 k.c.), zapis ten nie był nadto nigdy kwestionowany a w dacie spornych czynności powód nie podejmował próby odwołania pełnomocnictwa, wówczas, bowiem można by rozważać skuteczność jego działania. Dalej zauważyć trzeba, że pełnomocnictwo szczegółowo określa zakres uprawnień umocowanych i że związane one były wyłącznie z czynnością, do której zostało udzielone - zawarcie umowy przeniesienia własności. Wbrew zarzutom apelacji nie było też nadmiernie szerokie i nie udzielało jakiś nadzwyczajnych kompetencji skoro odnosiło się do warunkowej umowy sprzedaży i określonych tam warunków przeniesienia własności a umowę tą zawarł powód osobiście.

Ostatnia z czynności to umowa przeniesienia własności przedmiotowej nieruchomości w zakresie, której apelacja zarzuca naruszenie art. 108 k.c. Zgodnie z brzmieniem powołanego przepisu pełnomocnik nie może być drugą stroną czynności prawnej, której dokonywa w imieniu mocodawcy, chyba, że co innego wynika z treści pełnomocnictwa albo że ze względu na treść czynności prawnej wyłączona jest możliwość naruszenia interesów mocodawcy. Przepis ten stosuje się odpowiednio w wypadku, gdy pełnomocnik reprezentuje obie strony. Z tą ostatnią sytuacją mamy do czynienia w spornej umowie sprzedaży. J. C. przy jej zawieraniu reprezentuje bowiem zarówno powoda jak i kontrahenta umowy - (...) spółkę z o.o. Jak jednak wynika z powołanego przepisu sytuacja taka jest dopuszczalna. Odnośnie do spornej umowy wszystkie jej postanowienia ustalone i zapisane zostały wcześniej umowie warunkowej sprzedaży, zawartej osobiście przez powoda. Udzielając pełnomocnictwa powód wiedział więc, komu i na jakich warunkach zostanie sprzedana nieruchomość a w pełnomocnictwie zawarto nie tylko odwołanie do umowy warunkowej ale także wskazano na czyją rzecz ma dojść do sprzedaży.

Interes powoda w zakresie treści umowy został tu zabezpieczony i wykluczona była możliwość jego naruszenia. Umowa sprzedaży odpowiada wszystkim warunkom z umowy warunkowej i pełnomocnictwa, nie doszło, więc także do jego przekroczenia.

Nie można też dopatrywać się nieważności umowy z uwagi na, co pojawia się w niektórych pismach powoda, nieadekwatną cenę do wartości nieruchomości. Powód prowadził różne działania z pozwaną Spółką przez ponad rok, począwszy od umowy pożyczki z czerwca 2008 do umowy sprzedaży z września 2009 r. Także między warunkową umową sprzedaży a umową sprzedaży upłynął okres kilku miesięcy.

Obie strony miały, więc dostatecznie dużo czasu, by cenę sprzedaży sprawdzić, ustalić i jednoznacznie określić. Powód zresztą nawet nie wskazuje, by cenę tą ustalił pod wpływem błędu wywołanego przez pozwaną.

Złożone do akt dokumenty, a to operat szacunkowy i umowa zawarta z J. M. są nie tylko niemiarodajne, ale w świetle powyższych uwag bezprzedmiotowe. Umowa obejmowała jeszcze dalsze nieruchomości, nie została też nigdy zrealizowana, strony zgodnie ją rozwiązały, mogły, więc cenę kształtować dowolnie, zaś operat sporządzony został na zlecenie powoda. Są to jednak okoliczności nieistotne, co czyni zarzut nierozpoznania wniosków dowodowych w tym zakresie bezprzedmiotowym, przy przyjęciu, że powód działał zgodnie ze swoja wolą, określił cenę sprzedaży i miał czas by ją sprawdzić czy korygować, a z materiału sprawy, w tym zeznań powoda, nie wynika by uczynił to w warunkach wskazujących na podstęp pozwanej Spółki. Wskazać też można na wielość powiązań powoda i jego siostrzeńca, który stał, co najmniej za częścią czynności, i pozwanej Spółki oraz, że brak zapłaty ceny nie powoduje nieważności umowy a czyni aktualnym roszczenie o jej zasądzenie.

Uwzględnił natomiast Sąd zarzut naruszenia art. 102 k.p.c. nie obciążył powoda kosztami postępowania za obie instancje. Mieć trzeba na uwadze, że podjęte przez powoda działania, za namową członków jego rodziny, doprowadziły do trudnej sytuacji. Powód znajduje się w ciężkim położeniu materialnym i nakładanie na niego wysokich kosztów rosnących z przyczyn kilku czynności odnoszących się do tego samego przedmiotu (umowa warunkowa, umowa sprzedaży, pełnomocnictwo) spotęguje jego trudne położenie.

Chybione jest też zażalenie odnoszące się do kosztów pełnomocnika z urzędu.

Zostały one w sposób w istotny sposób zawyżone i brak podstaw do ich jakiejkolwiek korekty na rzecz skarżącej.

Nie jest czytelna wartość przedmiotu sporu określana przez powoda, a właściwie jego pełnomocnika, każdorazowo na 400.000 zł. W sporze były cztery czynności o różnej wartości pożyczka (40.000 zł), umowa warunkowa sprzedaży i sprzedaży (uwzględnione (...)30.000 zł z uwagi na łączny charakter czynności) i pełnomocnictwo, którego wartość przyjęto od czynności, do której dokonania upoważniało (130.000 zł). Daje to w postępowaniu apelacyjnym kwotę zasądzona w punkcie V powiększoną dodatkowo o koszty postępowania zażaleniowego (k. 532).

Zasadne jest natomiast zażalenie na postanowienie o uzupełnienie wyroku o koszty postępowania zażaleniowego związanego z postanowieniem o zawieszeniu postępowania. Jego merytoryczna treść traci na znaczeniu w sytuacji zastosowania art. 102 k.p.c. i nie obciążania powoda kosztami postępowania.

Z tych względów orzeczono jak w sentencji (385 i 102 k.p.c.).

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.