Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2691642

Wyrok
Sądu Apelacyjnego w Katowicach
z dnia 12 czerwca 2018 r.
I ACa 1239/17

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SA Małgorzata Wołczańska.

Sędziowie, SA: Ewa Jastrzębska (spr.), Anna Bohdziewicz.

Sentencja

Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny po rozpoznaniu w dniu 6 czerwca 2018 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa J. K. i M. K. przeciwko (...) Związkowi (...) w W.(...) w K. o zapłatę na skutek apelacji powodów od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 30 sierpnia 2017 r., sygn. akt II C 406/14

1) oddala apelacje;

2) zasądza od każdego z powodów na rzecz pozwanego po 500 (pięćset) złotych z tytułu kosztów postępowania apelacyjnego.

Uzasadnienie faktyczne

Pozwem z dnia 23 lipca 2012 roku powodowie J. K. i M. K. wnieśli o zasądzenie od pozwanego (...) Związku (...) - (...) (...) w K. na rzecz każdego z nich kwot po 38.720 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 17 listopada 2011 roku do dnia zapłaty, tytułem wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z ich nieruchomości oraz zwrotu kosztów procesu.

Motywując swoje stanowisko powodowie powołali się na przepis art. 415 k.c. i podali, że domagają się od pozwanego odszkodowania za bezumowne korzystanie z nieruchomości gruntowej o pow. 4.840 m 2 położonej w W. (działka nr (...)) za okres od dnia 23 lipca 2002 roku do dnia 23 marca 2013 roku. Powodowie podnieśli, że pozwany włada tym terenem od 1989 roku do dnia złożenia pozwu (k. 2-5).

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie od powodów kosztów procesu.

Podniósł zarzut przedawnienia, nadto zarzucił, że nie jest legitymowany biernie w sprawie oraz że powodowie nie wskazali, jaki teren pozwany użytkuje, o jakiej powierzchni, a z ostrożności procesowej zarzucał, że włada przedmiotową nieruchomością w dobrej wierze, a powodowie otrzymali zapłatę za przekazany grunt.

W piśmie z dnia 15 kwietnia 2013 roku powodowie rozszerzyli żądanie pozwu wnosząc o zasądzenie kolejnych kwot po 38.720 zł na rzecz każdego z powodów z ustawowymi odsetkami od dnia 17 kwietnia 2013 roku oraz kosztów procesu. Roszczenie to wynikało z bezumownego korzystania ze spornej nieruchomości za okres od dnia 17 kwietnia 2003 roku do dnia 17 grudnia 2003 roku (k.88).

Sąd Okręgowy w Katowicach, wyrokiem z dnia 30 października 2013 roku oddalił powództwo w całości i obciążył powodów kosztami postępowania (k. 150).

Uzasadniając orzeczenie Sąd Okręgowy podał, iż powodowie nie wykazali aby to pozwany korzystał ze spornej nieruchomości w okresie objętym żądaniem pozwu.

W wyniku apelacji powodów, Sąd Apelacyjny w Katowicach, wyrokiem z dnia 26 marca 2014 roku wydanym w spawie I ACa 26/14, uchylił zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego w Katowicach i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania temu Sądowi, pozostawiając mu rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego. W wytycznych Sąd Apelacyjny w Katowicach wskazał, że przy ponownym rozpoznaniu sprawy w pierwszej kolejności Sąd I instancji winien ustalić kto jest legitymowany biernie i czynnie w niniejszej sprawie, w dalszej kolejności wyjaśnienia będzie wymagał areał nieruchomości, której powództwo dotyczy, przede wszystkim zaś, czy stanowi ona w istocie część nieruchomości powodów, nadto jaki obszar użytkowany jest przez działkowców i jaki charakter ma władanie przez działkowców. Po dokonaniu powyższych ustaleń koniecznym będzie wyjaśnienie dalszych kwestii tj. czy i w jakiej wysokości należne jest powodom wynagrodzenie z tytułu bezumownego korzystania z ich nieruchomości. Wówczas także niezbędnym byłoby odniesienie się przez Sąd I instancji do dalszych wniosków dowodowych powodów w zakresie wysokości tego wynagrodzenia (k. 204-210).

Pismem procesowym z dnia 7 kwietnia 2014 roku, powód M. K. rozszerzył żądanie pozwu wnosząc o zasądzenie kolejnej kwoty po 4840 zł miesięczne, za okres od dnia 7 kwietnia 2004 roku do dnia 7 kwietnia 2014 roku tj. łącznie kwoty 585.640 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 7 kwietnia 2014 roku do dnia zapłaty (k. 216).

W odpowiedzi na powyższe pozwany, pismem z dnia 25 września 2014 roku, wniósł o oddalenie powództwa w całości w tym także w zakresie w jakim zostało ono rozszerzone i zasądzenie od powodów na swoja rzecz kosztów procesu.

Podtrzymał dotychczasowe stanowisko w zakresie braku legitymacji biernej. Odwołując się do orzecznictwa SN pozwany wskazał, że nie jest posiadaczem przeciwko któremu można wystąpić z przedmiotowym roszczeniem, albowiem teren ten pozwany przekazał działkowcom, którzy urządzili tam swoje ogródki działkowe. Jednocześnie pozwany zaznaczył, że jego legitymacja bierna dotyczyć może tylko terenów ogólnych ogrodu. Zakwestionował też wysokość dochodzonego przez powodów wynagrodzenia za bezumowne korzystanie i wskazał, że winno ono odpowiadać cenom dzierżawy wskazanym w Zarządzeniu Prezydenta Miasta T. na cele pod ogrody działkowe (k. 281-283).

Pismem procesowym z dnia 30 czerwca 2015 roku powód J. K. rozszerzył żądanie pozwu wnosząc o zasądzenie kolejnej kwoty 163.189,62 zł za okres od dnia 1 stycznia 2005 roku do dnia 30 czerwca 2015 roku z ustawowymi odsetkami od daty zgłoszenia rozszerzanego żądania. Z kolei powód M. K. rozszerzył żądanie pozwu wnosząc dodatkowo o zasądzenie za okres od dnia 8 kwietnia 2014 roku do dnia 30 czerwca 2015 roku kwoty 24.212,76 zł z ustawowymi odsetkami od daty zgłoszenia rozszerzanego żądania.

Pozwany podtrzymał swoje stanowisko w sprawie.

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 30 sierpnia 2017 r. Sąd Okręgowy w Katowicach:

1. powództwo oddalił;

2. odstąpił od obciążania powodów kosztami zastępstwa prawnego strony pozwanej oraz dalszymi kosztami sądowymi W uzasadnieniu ustalił, iż na terenie miasta T. istniało i funkcjonowało przedsiębiorstwo państwowe (...), które urządziło dla swoich pracowników ogrody działkowe.

Ogrody te zostały przekazane pozwanemu (...) Związkowi (...) w K. w latach 70-tych XX wieku. Obecnie jest to Rodzinny Ogród Działkowy (...) w T., działający w ramach (...) Związku (...) w K..

W sąsiedztwie funkcjonującego ogrodu działkowego znajdowała się działka gruntu o numerze (...), która stanowi obecnie własność powodów w udziałach po ½ części. Działka ta była użytkowana rolniczo przez rodzinę powodów.

W 1989 r. pojawiła się koncepcja powiększenia POD (...) w T. przez dołączenie do niego części działki o numerze (...).

Na tej części miału być urządzone nowe ogródki działkowe i przydzielone poszczególnym działkowcom.

W porozumieniu z ówczesnymi właścicielami tej nieruchomości - powodem M. K. oraz jego ojcem doszło do nieformalnej zamiany części działki (...) na działkę o numerze (...). Z tytułu zamiany powód M. K. pobrał od T. w T. kwotę 300.000 zł. Jednocześnie powód M. K. zaczął użytkować rolniczo działkę gruntu o numerze (...). Część działki o numerze (...) została zaś przyłączona do istniejącego już wówczas POD (...) w T., podzielona na ogródki działkowe i przydzielona poszczególnym działkowcom. Powyższa zamiana nigdy nie została sformalizowana prawnie, a w tym czasie przedsiębiorstwo państwowe (...) w T. przestało istnieć. (oświadczenie M. K. - k. 12, pismo POD (...) w T. z 14 maja 1996 r. - k. 14, pismo T. z 3 marca 1994 r. - k. 13, pismo POD (...) w T. z 14 maja 1996 r. - k. 14, Pismo pozwanego z 29 listopada 2006 r. - k. 15, pismo UM T. z 30 grudnia 2008 r. - k. 16, odpis z KW o numerze (...) - k. 17-20, zeznania świadka E. K. - k. 83-84, zeznania świadka P. L. - k. 568-570).

Powód M. K. użytkował rolniczo działkę gruntu o numerze (...), którą otrzymał w ramach nieformalnej zamiany na sporną działkę, od 1989 r. do przynajmniej 2014 roku lub dłużej, przy czym nie ponosił z tego tytułu żadnych opłat (zeznania świadka P. L. - k. 568-570).

Pismem z dnia 8 listopada 2011 r., nadanym pocztą tego samego dnia, pełnomocnik powodów wezwał pozwanego do zapłaty na rzecz powodów kwoty 1.174.080 zł z tytułu bezumownego korzystania z działki gruntu o numerze (...) i powierzchni 4.892 m 2 za okres 10 lat liczonych do dnia 31 października 2011 r. (wezwanie z dnia 8 listopada 2011 r. wraz z dowodem nadania - k. 21-22).

Wskazał sąd pierwszej instancji, iż ostatecznie bezspornym między stronami postępowania było, że Rodzinny O. Działkowy (...) w T. obejmuje swym zasięgiem część działki o numerze geodezyjnym (...),o powierzchni 5118 m2 . W tej części część działki (...) jest ogrodzona wspólnym ogrodzeniem wraz z pozostałą częścią ROD (...) w T., która została urządzona na terenach stanowiących własność Miasta T.. Na tej części działki nr (...) (wewnątrz ogrodzenia) znajdują się jedynie wydzielone działki gruntu przydzielone poszczególnym działkowcom, w dwóch równoległych rzędach. Nie ma tak żadnych dróg wewnętrznych czy innych urządzeń służących do wspólnego użytku działkowców. Wszystkie ogródki działkowe są przydzielone poszczególnym działkowcom. Wejście na te działki w jednej linii znajduje się z drogi wewnętrznej ogrodu, stanowiącej część działki sąsiedniej o numerze (...) (własność Miasta T.). Wejście na zewnętrzną linię działek znajduje się z drogi polnej stanowiącej część spornej działki. Z tej drogi polnej korzysta również powód M. K. dojeżdżając maszynami rolniczymi do uprawianego pola.

W dalszej części działki o numerze (...) znajduje się bowiem pole uprawne, użytkowane przez powoda M. K.. W poprzek działki o numerze (...) znajduje się pas gruntu o powierzchni 130 m 2, który służy M. K. do zawracania maszynami rolniczymi. Z tego fragmentu działki można wejść do ogródka działkowego znajdującego się na działce sąsiedniej o numerze (...), przy czym działka na ma również wejście ze strony drogi wewnętrznej (z wnętrza ROD). (przyznanie na rozprawie w dniu 18 sierpnia 2017 r. - k. 637, schemat ogrodu - k. 400, zdjęcie - k. 401, zeznania świadka P. L. - k. 568-570, opinia biegłego do spraw geodezji - k. 581-598, mapa - k. 599, ustne wyjaśnienia biegłego do opinii pisemnej - k. 636-637).

Sąd pierwszej instancji ustalił powyższy stan faktyczny w oparciu o wskazane wyżej dowody z dokumentów oraz w oparciu o dowód z przesłuchania świadków E. K. i P. L., którym Sąd pierwszej instancji dał wiarę w całości, gdyż ich zeznania korelowały z pozostałymi dowodami zgromadzonymi w sprawie. Wniosek o przesłuchanie świadków H. O. i W. S. został ostatecznie cofnięty przez pozwanego, albowiem okoliczności mające być przedmiotem dowodu okazały się bezsporne. Sąd pierwszej instancji pominął dowód z przesłuchania powodów, bowiem mimo, że powodowie zostali wezwani do osobistego stawiennictwa celem przesłuchania na rozprawę w dniu 21 grudnia 2016 r. nie stawili się, nie usprawiedliwili swojej nieobecności ani nie wnieśli o przesłuchanie w innym terminie.

Podzielił sąd pierwszej instancji wnioski opinii biegłej B. B., gdyż została ona szczegółowo umotywowana, a analiza zagadnienia prowadząca do wniosków końcowych była logiczna, nadto strony jej nie kwestionowały.

W odniesieniu do opinii biegłej ustalającej potencjalne wynagrodzenie za bezumowne korzystanie ze spornej nieruchomości wskazał sąd pierwszej instancji, że ostatecznie nie było ono potrzebne do rozstrzygnięcia sprawy.

Jednocześnie wskazał ten sąd, że opinia była błędna albowiem biegły w sposób nieprawidłowy, opierając się jedynie na zapisach MPZP, ustalił że nieruchomość powodów zajęta przez ogródki działkowe byłaby użytkowana komercyjnie w okresie objętym sporem. Natomiast takim ustaleniom przeczy okoliczność, że jej część, która nie została zajęta pod ogródki jest przez powoda M. K. wykorzystywana na potrzeby produkcji rolnej. Taki stan istniał również przez cały okres czasu za który powodowie domagają się zasądzenia wynagrodzenia. Nie było więc podstaw do przyjmowania do wyceny tej części nieruchomości stawek jak za nieruchomość, która mogła być przeznaczona pod cele inwestycji komercyjnych.

Zdaniem sądu pierwszej instancji powództwo na uwzględnienie nie zasługiwało. Powodowie żądali bowiem wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z ich nieruchomości, a zatem roszczenie wynika z przepisów art. 225 k.c. w zw. z art. 224 § 2 k.c. i art. 230 k.c., które dają podstawę do domagania się przez właściciela rzeczy od jej samoistnego posiadacza (odpowiednio zaś - od jej posiadacza zależnego) w złej wierze zapłaty wynagrodzenia za korzystanie z owej rzeczy i pogorszenia jego stanu.

Odnosząc się do wytycznych Sądu Apelacyjnego w Katowicach w trybie przepisu art. 386 § 6 k.p.c. wskazał ten sąd, iż wytyczne te rozumie odmiennie niż strona powodowa, która przyjmuje, że kwestia legitymacji biernej pozwanego została przesądzona wyrokiem Sądu Apelacyjnego. Z uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego wynika bowiem, że przy pierwszym procedowaniu w sprawie przez Sąd Okręgowy nie rozpoznano istoty sprawy. Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie wyjaśniono przede wszystkim należycie, kto jest legitymowany biernie w niniejszej sprawie, a stwierdzenie, iż są to działkowcy władający faktycznie nieruchomością powodów, nie znajdowało potwierdzenia w ustaleniach faktycznych oraz zgromadzonym materiale dowodowym. Zdaniem Sądu Apelacyjnego wnioski zawarte w uzasadnieniu kwestionowanego wyroku Sądu pierwszej instancji co do braku legitymacji biernej po stronie pozwanego, były przedwczesne, przy dotychczasowych ustaleniach faktycznych, a kwestie powyższe będą wymagały poczynienia niezbędnych ustaleń. Dopiero zatem ustalenie legitymacji czynnej oraz biernej i przypisanie jej powodom i pozwanemu, pozwoli na wyjaśnianie dalszych kwestii, jak czy i w jakiej wysokości wynagrodzenie należne jest powodom z tytułu bezumownego korzystania z ich nieruchomości. Z przytoczonego fragmentu uzasadnienia Sądu Apelacyjnego wynika więc, że kwestia legitymacji biernej pozwanego ma być dopiero dogłębnie zbadania w niniejszej sprawie, przy jej ponownym rozpoznaniu przez Sąd I instancji.

Przechodząc do merytorycznego rozpoznania sprawy wskazał sąd pierwszej instancji, że roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy uregulowane jest w art. 224-225 k.c. Kwalifikacja władania nieruchomością jako posiadania samoistnego jest uzależniona wyłącznie od sposobu władania rzeczą. Podlega więc ocenie w kontekście przesłanek określonych w art. 336 k.c., czyli fizycznego władztwa nad rzeczą (corpus) i woli władania rzeczą dla siebie - cum animo rem sibi habendi (por. uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2011 roku, sygn. akt II CSK 17/11)". Jest poza sporem, że dla istnienia samoistnego posiadania potrzebne jest faktyczne władanie rzeczą (corpus) oraz czynnik woli (animus domini).

Pierwszy z tych elementów występuje, wtedy gdy dana osoba znajduje się w sytuacji pozwalającej jej na korzystanie z rzeczy w taki sposób, w jaki mogą to czynić osoby, którym przysługuje do rzeczy określone prawo, przy czym nie jest wymagane efektywne korzystanie z rzeczy, wystarczy bowiem sama możliwość korzystania z niej. O możliwości korzystania z rzeczy można mówić wówczas, jeżeli władający może używać rzeczy, pobierać z niej pożytki, przekształcać, a nawet ją zniszczyć (tak SN w przywołanej już uchwale z dnia 26 października 2007 roku, sygn. akt III CZP 30/07).

Podkreślił sąd pierwszej instancji, że o charakterze posiadania nie decyduje stan prawny, na którego podstawie nastąpiło objęcie rzeczy we władanie, lecz sposób tego władania. Przy czym jak podkreślił, poza wolą posiadacza o tym, czy posiadanie jest samoistne rozstrzyga także jej uzewnętrznienie. Zewnętrzna strona posiadania (corpus) oznacza możliwość dokonywania aktów materialnych władania rzeczą, używania jej, pobierania z niej pożytków oraz jej przekształcania. Zagadnienie to jest związane z przesłanką jawności posiadania. Niemniej jednak charakter corpus nie jest abstrakcyjny i musi być oceniany także w odniesieniu do warunków i realiów społeczno - gospodarczych, w których ma miejsce (Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 18 kwietnia 2013 r., II CSK 504/12, legalis).

Wskazał sąd pierwszej instancji, iż w niniejszej sprawie istotą sporu było ustalenie czy pozwany posiadał faktycznie sporną nieruchomość w okresie za który powodowie domagają się zasądzenia wynagrodzenia. Na podstawie materiału dowodowego będącego podstawą orzekania nie można było ustalić jakoby pozwany był posiadaczem spornej nieruchomości w okresie objętym sporem. W żaden sposób nie można twierdzić, że pozwany faktycznie włada pasem gruntu stanowiącym drogę dojazdową do dalszej części działki (...).

Z tej części nieruchomości korzysta zresztą jeden z powodów - M. K. jako dojazdu przy wykonywaniu prac rolniczych.

Wskazał też sąd pierwszej instancji, iż nie można uznać, że pozwany w jakikolwiek sposób włada pasem gruntu biegnącego w poprzek działki nr (...). Z tej części spornej nieruchomości korzysta zresztą również sam powód M. K..

Okoliczność, że z tych części nieruchomości korzystają również jacyś działkowcy nie pozwala zaś przypisać pozwanemu faktycznego posiadania rzeczy. Sami powodowie nie wskazali, ani tym bardziej nie wykazali, na czym miałoby polegać posiadanie pozwanego w tej części. W ocenie Sądu pierwszej instancji ewentualne wątpliwości mogły istnieć jedynie co do części działki o numerze (...), która została objęta ogrodzeniem wspólnym z pozostałą częścią ROD (...) w T.. Ostatecznie bowiem bezspornym było że na tej części spornej działki o nr (...) znajdują się jedynie ogródki działkowe poszczególnych działkowców. Nie ma zaś tam żadnych urządzeń infrastruktury ROD (dróg, alejek, placów itp.). Podkreślił sąd pierwszej instancji, że powodowie ani w pozwie ani w dalszych pismach procesowych nie wskazali czym objawia się posiadanie spornej nieruchomości przez pozwanego.

Wynik postępowania dowodowego pozwoliły sądowi pierwszej instancji przyjąć, że pozwany co prawda objął sporną nieruchomość w posiadanie, lecz w dacie powiększania POD czyli w 1989 r. Wówczas pozwany wyzbył się posiadania poprzez przydzielenie poszczególnych działek poszczególnym działkowcom. Od tego momentu działki są zajęte przez działkowców, którzy korzystają z nich na zasadzie wyłączności. Brak jest więc przesłanek do twierdzenia, że w okresie objętym sporem pozwany był posiadaczem spornej nieruchomości. Zajęcie nieruchomości powodów i przydzielenie powstałych na niej działek poszczególnym działkowcom odbyło się pod rządami przepisów z dnia 6 maja 1981 r. o pracowniczych ogrodach działkowych oraz za wiedzą i zgodą ówczesnych właścicieli spornej nieruchomości. Zgodnie zaś z przepisem art. 6 tej ustawy pracowniczym ogrodem działkowym jest obszar gruntu rolnego podzielony na działki przeznaczone pod uprawy ogrodowe i oddane w użytkowanie osób fizycznych, wyposażony w urządzenia niezbędne do prowadzenia upraw ogrodowych oraz służący zarazem do wypoczynku użytkowników działek i innych osób. Zauważył przy tym sąd pierwszej instancji, że w 1989 roku kiedy ogródki działkowe na nieruchomości powodów powstawały, w ustawie z dnia 6 maja 1981 r. o pracowniczych ogrodach działkowych nie było jeszcze przepisu art. 121, który regulował tytuł prawny działkowcy do działki. Powyższe jednak ma charakter rozważań prawnych, podczas gdy posiadanie będące podstawą powództwa jest stanem faktycznym.

Zwrócił Sąd pierwszej instancji uwagę na treść uchwały Sądu Najwyższego w składzie 7 sędziów z dnia 19 kwietnia 2017 roku (III CZP 84/16), gdzie Sąd Najwyższy wyraźnie powiązał roszczenia o zapłatę wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości, oparte o przepis art. 224 i nast.k.c., z roszczeniem o wydanie rzeczy, wskazując że roszczenia o wynagrodzenie winny być jako uzupełniające kierowane do osoby która faktycznie rzeczą włada. Sąd Najwyższy podał wprost, że posiadacz samoistny, który oddał rzecz w posiadanie zależne korzysta z rzeczy jedynie poprzez pobieranie pożytków cywilnych. Samoistny posiadacz nieruchomości nie ma, w rozważanej sytuacji, obowiązku zaspokojenia roszczenia o wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy.

Zdaniem sądu pierwszej instancji w ustalonym stanie faktycznym brak zaś podstaw do przyjęcia, że pozwany faktycznie sporną nieruchomością powodów włada i władał przez okres objęty żądaniem. Co więcej z ustalonego stanu fatycznego wynika jednoznacznie, że w okresie objętym sporem nieruchomością powodów, której dotyczy spór władają poszczególni działkowcy, którzy na wyłączność korzystają z jej części. O legitymacji biernej pozwanego nie przesądza również okoliczność, że to pozwany przydzielił (przekazał) działkowcom poszczególne części spornej nieruchomości.

Podobny stan faktyczny był zresztą przedmiotem analizy w powołanej wyżej uchwale 7 sędziów Sądu Najwyższego, z konkluzją, że roszczenia o wynagrodzenie winny być ewentualnie kierowane do osoby która faktycznie włada rzeczą.

Podkreślił sąd pierwszej instancji, iż Sąd Najwyższy analizował zresztą również zagadnienie legitymacji biernej (...)

Związku (...) w podobnych do rozpoznawanej sprawach. I tak w wyroku z dnia 22 kwietnia 2015 r. (III CSK 266/14) Sąd Najwyższy wskazał, że (...) Związek (...) nie jest legitymowany biernie w procesie o zapłatę wynagrodzenia za korzystanie z gruntów (art. 224 § 2 i art. 225 k.c.), które były mu oddane w nieodpłatne użytkowanie, w takim zakresie, w jakim przeniósł na swoich członków uprawnienie do wykonywania użytkowania. Podobne stanowisko odmawiające pozwanemu legitymacji biernej w sprawie o zapłatę wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości oddanej poszczególnym działkowcom wyraził Sąd Najwyższy również w wyroku z dnia 18 czerwca 2015 r. (III CSK 357/14).

Mając powyższe na względzie, w oparciu o przepis art. 224 k.c. i 225 k.c. a contrario Sąd pierwszej instancji powództwo oddalił.

O kosztach procesu orzekła ten sąd stosownie do treści art. 102 k.p.c.

Od wyroku tego wnieśli apelacje powodowie.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucili: - naruszenie prawa procesowego, a to przepisu art. 386 § 6 k.p.c. polegające na nieuwzględnieniu bezwzględnie wiążącej sąd pierwszej instancji oceny prawnej dokonanej przez sąd drugiej instancji w zakresie legitymacji biernej w sprawie, to jest wyroku Sądu Apelacyjnego z 26 marca 2014 roku I ACa 26/14, którą to ocenę sprowadzić można do tezy, że legitymowanym biernie w sprawie jest pozwany i to zarówno w sytuacji, gdy działki ogrodnicze przekazane zostały działkowcom na podstawie statutu (...), bądź też w sytuacji, gdyby (...) działał pozastatutowo jako posiadacz samoistny lub zależny i oddał działki w działkowiczom w posiadanie zależne; wbrew zatem wiążącemu poglądowi sądu drugiej instancji Sąd Okręgowy doszedł do wniosku, że pozwany nie jest legitymowany biernie w niniejszej sprawie, mimo iż postępowanie dowodowe wykazało, iż działkowcy sprawują posiadanie w ramach (...)

Związku (...) i to ten związek przekazał im uprawnienia do korzystania z nieruchomości, jednocześnie postępowanie nie wykazało, by działkowcy dysponowali prawem rzeczowym do gruntu bądź też obligacyjnm względem właściciela działki. Pozwany jest zatem legitymowany biernie w niniejszej sprawie i takim poglądem sąd pierwszej instancji był związany. Bez znaczenia jest wskazanie Sądu Okręgowego, iż pozwany faktycznie nie władał działką (...) czy też jakąkolwiek jej częścią, skoro jak ustalił sąd pierwszej instancji pozwany objął sporną nieruchomość w posiadanie w 1989 roku i przydzielił poszczególne działki poszczególnym działkowcom. Istotnym jest bowiem przekazanie tych działek przez pozwanego działkowcom, a nie bezpośrednie korzystanie z nich przez pozwaną, bezzasadnym jest także o stwierdzenie Sądu Okręgowego, iż pozwany nie włada tymi działkami skoro działkowcy wykonują swe uprawnienia w ramach struktury organizacyjnej pozwanej i są jej w pełni podporządkowani, - błędne przyjęcie przez sąd pierwszej instancji, że legitymację bierną pozwanej należy wykluczyć w niniejszej sprawie, a to wobec treści uchwały Sądu Najwyższego z dnia 19 kwietnia 2017 roku, mimo że uchwała ta została wydana w zupełnie innym stanie faktycznym i dotyczyła problemu prawnego reprywatyzacji związanych z dekretem (...), uchwała nadto uchwała dotyczy korzystania z nieruchomości przez posiadacza samoistnego, który oddał rzecz do używania najemcy, gdy tymczasem pozwany nigdy nie był posiadaczem samoistnym, co wynika z ustaleń prawomocnego postanowienia Sądu Rejonowego w Tychach oddalającego wniosek pozwanej o zasiedzenie tejże nieruchomości, albowiem działka powodów nie mogła stać się własnością pozwanego i pozwany znając zresztą przepisy o pracowniczych ogrodach działkowych nie mógł przyjmować innego stanowiska skoro w myśl art. 8 tej ustawy grunty przekazane pod pracownicze ogrody działkowe terenowe organy administracji państwowej przekazywały nieodpłatnie w użytkowanie (...) Związku (...), a zatem grunty te pozostawały nadal własnością Skarbu Państwa, w efekcie Sąd Okręgowy błędnie przyjął, iż pozwana nie jest posiadaczem nieruchomości legitymowany w procesie o wynagrodzenie z tytułu bezumownego korzystania z nieruchomości (art. 230 k.c. w związku z art. 225 k.c.) chodź teren powodów został przekazany w posiadanie z upoważnieniem jedynie do wykonania pomiarów a nie używania czy też przekazywanie innym podmiotom, -naruszenie prawa procesowego to jest art. 217 § 1 k.p.c. i art. 227 k.p.c. polegające na nieprzeprowadzeniu dowodów zawnioskowanych przez powodów, to jest opinii biegłego ds. szacowania nieruchomości celem ustalenia wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości powodów, co w konsekwencji spowodowało, iż sąd pierwszej instancji rozpoznał istoty sprawy, - naruszenie prawa procesowego, a to art. 233 k.p.c. przez dowolne przyjęcie, iż pozwany nie był posiadaczem nieruchomości powodów od daty zwiększenia POD, czyli od 1989 roku wobec przydzielenia poszczególnych działek działkowcom, albowiem pozwany jest faktycznym dysponentem terenu w ramach istniejącego tam ogrodu pracowniczego, pobiera z tego tytułu składki członkowskie od działkowców, administruje terenem, nigdy pozwany nie kwestionował, że jest posiadaczem tego terenu. Powoływanie się też przez Sąd Okręgowy w uzasadnieniu na tezy wyroku Sądu Najwyższego z innej sprawy dotyczącej pozwanej, gdzie stwierdza się brak legitymacji biernej pozwanej w sprawach o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości, nie może mieć zastosowania w niniejszej sprawie, albowiem są to przypadki, gdy pozwana nabyła teren od Skarbu Państwa w użytkowanie i następnie przekazała dzierżawcom; w przedmiotowej sprawie pozwany nigdy nie złożył do akt sprawy żadnych umów potwierdzających tę okoliczność, sam podnosiła, że włada nieruchomością, a przede wszystkim nie był właścicielem tej nieruchomości i tym samym nie mógł skutecznie na rzecz działkowców ustanowić ograniczonego prawa rzeczowego, pozwana nie mogła przenieść uprawnienia do użytkowania na inne osoby, użytkowanie jest niezbywalne można zatem przynieść jedynie uprawnienie do jego wykonywania na inne osoby bowiem do tego uprawnionym jest wyłącznie użytkownik, a pozwana nigdy nie była, pozwana nigdy nie nabyła własności terenu, powodowie nie mogli też ustanowić na rzecz pozwanej użytkowania, albowiem zgodnie z art. 245 § 2 k.c. dla ważnego ustanowienia użytkowania niezbędne jest oświadczeniem właściciela w formie aktu notarialnego; niezależnie od wyżej wymienionych zastrzeżeń.

Powołując się na powyższe wnosiła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja powodów nie jest zasadna zatem nie może odnieść skutku. Wbrew podnoszonym w apelacji zarzutom podzielić należy stanowisko sądu pierwszej instancji, iż w tym stanie rzeczy pozwany nie jest legitymowany biernie w sprawie o zapłatę wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości.

Jeśli idzie o poczynione przez sąd pierwszej instancji ustalenia faktyczne dokonane na podstawie dokumentów prywatnych i urzędowych, których prawdziwości żadna ze stron nie kwestionowała oraz zeznań świadków wskazanych przez sąd pierwszej instancji, to Sąd Apelacyjny je podziela. Podkreślić trzeba, że ustaleń tych skarżący nie kwestionują, kwestionują bowiem jedynie wyciągnięte przez sąd pierwszej instancji z tych ustaleń wnioski, zatem Sąd Apelacyjny ustalenia te podziela bez potrzeby ponownego ich powtarzania.

Podziela także Sąd Apelacyjny ustalenia sądu pierwszej instancji poczynione na podstawie opinii biegłego geodety B. B., gdyż jest ona jasna, logiczna i spójna, szczegółowo umotywowana, znajduje także oparcie w zebranym w sprawie materiale dowodowym. Trafnie na jej podstawie ustalił sąd pierwszej instancji, iż Rodzinny Ogród Działkowy (...) w T. obejmuje swym zasięgiem część działki o numerze geodezyjnym (...), o powierzchni 5118 m2

W tej części część działki (...) jest ogrodzona wspólnym ogrodzeniem wraz z pozostałą częścią ROD (...) w T., która została urządzona na terenach stanowiących własność Miasta T.. Na tej części działki nr (...) (wewnątrz ogrodzenia) znajdują się jedynie wydzielone działki gruntu przydzielone poszczególnym działkowcom, w dwóch równoległych rzędach. Nie ma tam żadnych dróg wewnętrznych czy innych urządzeń służących do wspólnego użytku działkowców. Wszystkie ogródki działkowe są przydzielone poszczególnym działkowcom. Wejście na te działki w jednej linii znajduje się z drogi wewnętrznej ogrodu, stanowiącej część działki sąsiedniej o numerze (...) (własność Miasta T.). Wejście na zewnętrzną linię działek znajduje się z drogi polnej stanowiącej część spornej działki. Z tej drogi polnej korzysta również powód M. K. dojeżdżając maszynami rolniczymi do uprawianego pola.

W dalszej części działki o numerze (...) znajduje się bowiem pole uprawne, użytkowane przez powoda M. K.. W poprzek działki o numerze (...) znajduje się pas gruntu o powierzchni 130 m2, który służy M. K. do zawracania maszynami rolniczymi. Z tego fragmentu działki można wejść do ogródka działkowego znajdującego się na działce sąsiedniej o numerze (...), przy czym działka na ma również wejście ze strony drogi wewnętrznej.

Wbrew zarzutom skarżących z prawidłowo poczynionych ustaleń wyciągnął sąd pierwszej instancji prawidłowe i logiczne wnioski, a mianowicie, że pozwany nie jest legitymowany biernie w sprawie o zapłatę wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości powodów.

Chybione są podnoszone przez skarżących zarzuty naruszenia przez sąd pierwszej instancji art. 386 § 6 kpc. Wbrew tym zarzutom w uzasadnieniu wyroku z dnia 26 marca 2014 r., sygn. akt I ACa 26/14 nie przesądził Sąd Apelacyjny o istnieniu zasady odpowiedzialności pozwanego. Jak wynika z uzasadnienia tego wyroku, wyrok sądu pierwszej instancji z 30 października 2013 r., sygn. akt II C 323/12 oddalający żądanie powodów został uchylony na mocy art. 386 § 4 kpc z powodu nie rozpoznania przez sąd pierwszej instancji istoty sprawy. W uzasadnieniu wyroku, który istotnie wiąże i sąd pierwszej instancji i Sąd Apelacyjny przy ponownym rozpoznaniu sprawy nie sposób doszukać się, wbrew zarzutom skarżących jednoznacznej oceny zarówno charakteru posiadania części nieruchomości powodów jak i wskazania, że pozwany jest zobowiązany do zapłaty za bezumowne korzystanie z nieruchomości powodów. Wręcz przeciwnie w uzasadnieniu Sąd Apelacyjny wskazał, iż sąd pierwszej instancji nie zbadał należycie kwestii legitymacji czynnej i biernej. Na stronie 4 uzasadnienia wyroku wskazał, iż nie wyjaśniono przede wszystkim należycie, kto jest legitymowany biernie w niniejszej sprawie, wskazał nadto, że kwestie te będą wymagały niezbędnych ustaleń, których dotychczas zaniechano.

W podsumowaniu Sąd Apelacyjny napisał, iż dopiero ustalenie legitymacji czynnej i biernej pozwoli na wyjaśnienie dalszych kwestii. Podkreślić nadto trzeba, że przy odczytywaniu oceny prawnej i wskazań zawartych w uzasadnieniu wyroku uchylającego zaskarżony wyrok i przekazującego sprawę do ponownego rozpoznania należy przede wszystkim brać pod uwagę ogólny sens uzasadnienia, a nie powoływać się na wyrwane z kontekstu zdania, jak to czynią skarżący.

Zatem, wbrew zarzutom skarżących uchylając wyrok i przekazując sprawę do ponownego rozpoznania nie przesądził Sąd Apelacyjny istnienia po stronie pozwanego legitymacji biernej.

Oceniając legitymację bierną pozwanego wskazać trzeba, że żądanie powodów jest oparte na przepisach o bezumownym korzystaniu z nieruchomości tj. art. 224-230 kc. Wprawdzie powodowie w pozwie (reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika wskazywali jako podstawę prawną art. 415 kc) jednakże dochodzili wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości zatem zastosowanie w sprawie mają wskazywane wyżej przepisy art. 224 - 230 kc, czego zresztą powodowie w apelacji nie kwestionowali.

Na wstępie wskazać należy, że roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy przewidziane w art. 224-225 k.c. jest jednym z tzw. roszczeń uzupełniających, przysługujących właścicielowi w razie władania jego rzeczą przez osobę, której nie przysługuje skuteczny wobec właściciela tytuł prawny. Roszczenia te mają na celu przywrócenie właścicielowi równowagi ekonomicznej naruszonej bezprawną ingerencją w sferę jego własności, równowagi tej bowiem nie gwarantuje samo roszczenie windykacyjne, które pozwala jedynie na przywrócenie władztwa nad rzeczą.

Roszczenia uzupełniające mają byt samodzielny i mogą być dochodzone niezależnie od roszczenia windykacyjnego.

W okolicznościach niniejszej sprawy nie ulega wątpliwości, że powodowie jako współwłaściciele rzeczy mają legitymację czynną do dochodzenia zapłaty za bezumowne korzystanie z nieruchomości, mimo, że nie korzystają z przysługującego im roszczenia windykacyjnego tolerując od lat istniejący stan rzeczy.

Kwestią, która podlegała rozstrzygnięciu przez Sąd Apelacyjny była kwestia czy powodowie mogą swe żądania zapłaty za bezumowne korzystanie z nieruchomości kierować przeciwko pozwanemu.

Na wstępie należało rozstrzygnąć kwestię charakteru posiadania nieruchomości powodów przez pozwanego.

Wskazać trzeba, że zgodnie z poglądem wyrażonym przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 kwietnia 2013 r., II CSK 504/12 (niepubl.) o charakterze posiadania nie decyduje stan prawny, na podstawie którego nastąpiło objęcie rzeczy w posiadanie lecz sposób tego władania. W postanowieniach Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2003 r. wydanych w sprawach V CK 13/03 i V CK 24/03 (niepubl.) stwierdzono, że według art. 336 k.c. o posiadaniu i jego postaci (posiadanie samoistne, posiadanie zależne) decyduje wyłącznie sposób władania rzeczą. Władanie w sposób odpowiadający korzystaniu z rzeczy przez właściciela, tj. we własnym imieniu i dla siebie, jest posiadaniem samoistnym. Kwalifikowanie władania nieruchomością jako posiadania samoistnego nie doznaje żadnych ograniczeń.

Zgodnie z poglądem wyrażonym przez Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 12 lutego 2014 r. IV CSK 271/13 ustalenie charakteru posiadania (czy jest ono samoistne czy zależne) odbywa się na podstawie manifestowanych przez posiadacza i widocznych na zewnątrz przejawów władania rzeczą i zawsze musi odnosić się do okoliczności konkretnego przypadku. Jako przejawy samoistnego posiadania nieruchomości wymienia się przykładowo ogrodzenie działki gruntu, jej zabudowanie lub zagospodarowanie w inny sposób, dbanie o jej utrzymanie w stanie niepogorszonym, czynienie innego rodzaju nakładów, pobieranie pożytków czy uiszczanie należnych od nieruchomości danin publicznych.

Nadto w orzeczeniu z dnia 16 października 2015 r., I CSK 885/14 Sąd Najwyższy wskazał, iż możliwa jest samodzielna zmiana charakteru posiadania przez posiadacza z posiadania zależnego na posiadanie samoistne, w takiej sytuacji konieczne jest ustalenie konkretnych okoliczności faktycznych, które by o tym świadczyły, jak również umiejscowienie ich w czasie. Zmiana taka musi zostać również zamanifestowana w sposób niebudzący wątpliwości zarówno wobec otoczenia, jak i w stosunku do samego właściciela.

Biorąc pod uwagę powyższe poglądy, które Sąd Apelacyjny podziela trafnie sąd pierwszej instancji ustalił, że pozwany jest posiadaczem samoistnym nieruchomości powodów. Władał bowiem rzeczą jak właściciel, manifestował swe władztwo nad rzeczą na zewnątrz, ogrodził działkę. Wbrew zarzutom podnoszonym w apelacji postanowienie Sądu Rejonowego w Tychach oddalające wniosek pozwanego o zasiedzenie wiąże Sąd Apelacyjny tylko co do faktu, że pozwany nie zasiedział nieruchomości, natomiast nie jest Sąd Apelacyjny związany rozważaniami prawnymi zawartymi w uzasadnieniu tego postanowienia. Nawet gdyby przyjąć, że początkowo pozwany był posiadaczem zależnym, gdyż do zamiany działek miało dojść nie z pozwanym lecz ze zlikwidowanym przedsiębiorstwem (...) w T. to posiadanie to przekształciło się w posiadanie samoistne po przekazaniu pozwanemu tych terenów jako ogródki działkowe, pozwany władał bowiem od tego czasu rzeczą jak właściciel i manifestował to na zewnątrz.

Jednocześnie z poczynionych ustaleń faktycznych wynika, iż część nieruchomości powodów nie znajduje się w ogóle w posiadaniu pozwanego, a to pas gruntu stanowiący drogę dojazdową do dalszej części działki (...). Z tej części nieruchomości korzysta zresztą jeden z powodów - M. K. jako dojazdu przy wykonywaniu prac rolniczych. Podobnie nie można przyjąć, że pozwany włada pasem gruntu biegnącego w poprzek działki nr (...). Z tej części nieruchomości korzysta zresztą przecież sam powód M. K.. Okoliczność, że z tych części nieruchomości korzystają również jacyś działkowcy przechodząc przez nie, nie pozwala przypisać pozwanemu faktycznego posiadania rzeczy. Powodowie nie wskazali, ani tym bardziej nie wykazali, na czym miałoby polegać posiadanie pozwanego w tej części. Zatem za te części nieruchomości powodom nie przysługuje wynagrodzenie za bezumowne korzystanie.

Natomiast jeśli idzie o tę część działki numer (...), która została ogrodzona wspólnie z pozostałą częścią ROD (...) w T. to jak wynika z poczynionych ustaleń znajdują się nań jedynie ogródki działkowe poszczególnych działkowców. Nie ma tam żadnych urządzeń infrastruktury ROD (dróg, alejek, placów itp.). Poczynione zaś ustalenia faktyczne pozwalają więc na przyjęcie, że pozwany co prawda objął sporną nieruchomość w posiadanie, lecz w dacie powiększania POD czyli w 1989 r. pozwany wyzbył się posiadania poprzez przydzielenie poszczególnych działek konkretnym działkowcom i od tego momentu działki są zajęte przez działkowców, którzy korzystają z nich na zasadzie wyłączności.

W takim stanie rzeczy wskazać trzeba na stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w uchwale 7 sędziów z dnia 19 kwietnia 2017 r., III CZP 84/16 (OSNC 2017/11/122),w której Sąd Najwyższy rozważał kwestię odpowiedzialności samoistnego posiadacza w sprawie o zapłatę wynagrodzenia w sytuacji gdy oddał on nieruchomość w posiadanie zależne. Sąd Najwyższy wskazał, iż w świetle art. 224 § 2 i art. 225 k.c., zobowiązany do zapłaty wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy jest posiadacz samoistny; włada rzeczą faktycznie jak właściciel (art. 336 in principio k.c.), a więc może z niej korzystać - w szczególności pobierając pożytki i inne dochody - oraz rozporządzać nią. Z art. 230 k.c. wynika z kolei jednoznacznie, że adresatem roszczenia o wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy może być również posiadacz zależny. Przepisy te nie rozstrzygają wprost, jak kształtuje się odpowiedzialność posiadacza samoistnego z tytułu pozbawienia właściciela uprawnienia do korzystania z rzeczy w sytuacji, w której oddał rzecz w posiadanie zależne. W takim przypadku posiadacz samoistny nie traci przymiotu posiadacza (art. 337 k.c.); władztwo faktyczne nad rzeczą sprawuje bezpośrednio posiadacz zależny, pośrednio zaś - posiadacz samoistny.

Niewątpliwie jednak w tej sytuacji zakres możliwości korzystania przez posiadacza samoistnego z rzeczy ulega ograniczeniu. Korzystanie z rzeczy obejmuje wiele uprawnień trudnych, a nawet niemożliwych do określenia w sposób wyczerpujący. W nauce prawa tradycyjnie podkreśla się jednak znaczenie uprawnień polegających na używaniu rzeczy na własne potrzeby, a więc w sposób niełączący się z pobieraniem pożytków i innych dochodów z rzeczy (ius utendi), a także na pobieraniu pożytków i innych dochodów z rzeczy (ius fruendi) oraz dokonywaniu czynności faktycznych prowadzących do przetworzenia rzeczy, jej zużycia, a nawet zniszczenia (ius abutendi). Jest oczywiste, że korzystanie przez posiadacza z nieruchomości oddanej przez niego w posiadanie zależne najemcy zostaje zredukowane do pobierania pożytków cywilnych; w takim przypadku posiadacz samoistny w zasadzie nie ma możliwości wykorzystywania w inny sposób wartości użytkowej rzeczy, chociaż pozostaje ona w jego pośrednim władaniu. W razie uznania, że posiadacz samoistny, który oddał rzecz w najem, pozostaje zobowiązany do zapłaty wynagrodzenia za korzystanie z tej rzeczy, byłoby trudno zrozumieć przyczyny, dla których ustawodawca w art. 224 k.c. wyróżnił - obok tego roszczenia - roszczenie o zwrot pożytków lub ich wartości. Obowiązek zwrotu pożytków lub ich wartości może powstać po stronie posiadacza samoistnego jedynie wtedy, gdy oddał on rzecz w posiadanie zależne w ramach stosunku prawnego przynoszącego takie korzyści. W tej sytuacji korzystanie przez posiadacza samoistnego z rzeczy polega wyłącznie na pobieraniu pożytków cywilnych, co wyłącza możliwość dochodzenia od niego wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy.

Niewątpliwie niemający tytułu prawnego samoistny posiadacz nieruchomości, oddając ją we władanie faktyczne najemcy, zachowuje status posiadacza samoistnego (art. 337 k.c.), zmienia się jednak sposób korzystania przez posiadacza samoistnego z nieruchomości, a co za tym idzie - zakres jego odpowiedzialności. Możliwość rozejścia się w określonych sytuacjach legitymacji biernej związanej z dochodzeniem każdego z tych roszczeń nie przekreśla więzi między przesłankami warunkujących ich powstanie; roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy powstaje w razie ziszczenia się przesłanek powstania roszczenia windykacyjnego i - w konsekwencji - może przysługiwać właścicielowi tylko wobec posiadacza, który w danym okresie bezprawnie faktycznie władał rzeczą, a zatem mógł być w tym czasie biernie legitymowany w świetle art. 222 § 1 k.c. Dystynkcja między przesłankami powstania roszczeń uzupełniających a przesłankami ich dochodzenia nie przemawia zatem na rzecz zapatrywania, że posiadacz samoistny nieruchomości, który oddał ją w posiadanie zależne najemcy, ponosi odpowiedzialności w zakresie roszczenia o wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy. Dostrzeżenie tego istotnego rozróżnienia skłania do przyjęcia stanowiska, zgodnie z którym samoistny posiadacz nieruchomości nie ma, w rozważanej sytuacji, obowiązku zaspokojenia roszczenia o wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy.

Wbrew podnoszonym przez skarżących zarzutom orzeczenie to ma zastosowanie w sprawie. Wprawdzie, jak słusznie wskazują powodowie orzeczenie nie dotyczy "ogródków działkowych", jednakże rozważania prawne w uzasadnieniu wyroku dotyczą kwestii, którą musi w niniejszym postępowaniu rozstrzygnąć Sąd, a mianowicie czy w sytuacji gdy posiadacz samoistny odda nieruchomość w posiadanie zależne ma obowiązek płacić wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Podzielając stanowisko Sądu Najwyższego, zdaniem Sądu Apelacyjnego, trafnie sąd pierwszej instancji uznając, że skoro pozwany oddał posiadaną nieruchomość w posiadanie zależne nie ma obowiązku uiszczania wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości.

Mógłby ewentualnie być zobowiązany do zwrotu pożytków cywilnych, jednakże powodowie nie dochodzili w tym procesie zwrotu pożytków cywilnych, już nie mówiąc o tym, że w ogóle nie wykazali czy i jakie pożytki cywilne pozwany pobierał, pozwany natomiast zaprzeczał aby pobierał pożytki cywilne od tej części nieruchomości.

Wskazać także należy, że w ocenie Sądu Apelacyjnego żądanie powodów nie mogłoby zostać uwzględnione także w przypadku, gdyby uznać, że pozwany nie jest posiadaczem samoistnym, co zarzucają skarżący w apelacji. Skarżący swych zarzutów nie sprecyzowali, wydaje się jednak, że w ich ocenie pozwany był posiadaczem zależnym, gdyż w innym wypadku w ogóle nie mogliby żądać od niego wynagrodzenia za bezumowne korzystanie nieruchomości. Zdaniem Sądu Apelacyjnego gdyby przyjąć, zgodnie z zarzutami powodów, że pozwany był posiadaczem zależnym, to skoro swoje posiadanie zależne oddał konkretnym działkowcom tym bardziej nie jest legitymowany biernie. Problem, który rozstrzygał Sąd Najwyższy w cytowanej wyżej uchwale 7 sędziów, powstał bowiem tylko dlatego, że wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości można dochodzić zarówno od posiadacza samoistnego (art. 224 kc) jak i od posiadacza zależnego (art. 230 k.c.), natomiast z mocy art. 337 kc posiadacz samoistny nie traci posiadania przez to, że oddaje drugiemu rzecz w posiadanie zależne. W wypadku zatem oddania przez posiadacza samoistnego rzeczy w posiadanie zależne istnieje dwóch posiadaczy : samoistny oraz zależny i stąd wziął się problem, który z nich jest zobowiązany do wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości. W przypadku więc gdy posiadacz zależny odda swe posiadanie innemu przestaje być posiadaczem i nie jest zobowiązany do wynagrodzenia za korzystanie bezumowne z rzeczy. Zatem, w przypadku gdyby uznać jak tego chcą skarżący, że pozwany był posiadaczem zależnym i swe posiadanie oddał innej osobie, nie jest już w ogóle posiadaczem i nie ma podstaw do zasądzania od niego wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości.

Wskazać także trzeba na stanowisko Sądu Najwyższego prezentowane w wyroku z dnia 18 czerwca 2015 r., III CSK 357/14, w którym Sąd ten stwierdził, iż przeciwko stowarzyszeniu ogrodowemu jako posiadaczowi (art. 224 k.c., lub art. 224§ 2 k.c. w związku z art. 230 k.c. może być skutecznie dochodzone roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie z nieruchomości odnoszące się do tych form i zakresu korzystania z niej, jaki można przypisać jemu, a nie poszczególnym działkowcom. W uzasadnieniu Sąd Najwyższy wskazał nadto, że w takim wypadku nie ma znaczenia czy przypisze się stowarzyszeniu ogrodowemu status posiadacza samoistnego czy zależnego. Podobne stanowisko wyraził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 kwietnia 2015 r., III CSK 266/14.

Podsumowując, zasadnie w okolicznościach niniejszej sprawy sąd pierwszej instancji powództwo oddalił, zatem apelację jako pozbawioną uzasadnionych podstaw należało oddalić na mocy art. 385 k.p.c.

O kosztach należnych pozwanemu Sąd Apelacyjny orzekł na mocy art. 102 k.p.c. obciążając powodów obowiązkiem zwrotu jedynie niewielkiej części kosztów zastępstwa procesowego należnych pozwanemu. Zgodnie treścią art. 102 k.p.c. w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Przepis ten nie konkretyzuje wprawdzie pojęcia wypadków szczególnie uzasadnionych, pozostawiając ich kwalifikację, przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności danej sprawy, sądowi orzekającemu, jednakże powinien być zastosowany wówczas, gdy w okolicznościach danej sprawy obciążenie strony przegrywającej kosztami procesu przeciwnika byłoby rażąco niezgodne z zasadami słuszności (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2011 r., II CZ 203/10, LEX nr 738399 oraz z dnia 9 lutego 2011 r., V CZ 98/10, LEX nr 738404).

W ocenie Sądu Apelacyjnego w niniejszej sprawie taki szczególnie uzasadniony przypadek zaistniał. Sąd Apelacyjny wziął pod uwagę charakter dochodzonego roszczenia, okoliczności faktyczne sprawy, a także fakt, że stan prawny był skomplikowany, orzecznictwo Sądu Najwyższego (do czasu wydania cytowanej uchwały z dnia 19 kwietnia 2017 r.) w tej kwestii nie było jednolite, co spowodowało, że powodowie byli subiektywnie przekonani o zasadności swego roszczenia. Zatem obciążenie ich całością kosztów byłoby trudne do pogodzenia z zasadami słuszności. Nie znalazł jednakże Sąd Apelacyjny podstaw do całkowitego nie obciążania powodów kosztami. Sąd pierwszej instancji kierując się wskazanymi wyżej przesłankami odstąpił od obciążania powodów kosztami w całości, skoro więc powodowie mimo zapoznania się z motywami wyroku sądu pierwszej instancji zdecydowali się na wytoczenie apelacji musieli liczyć się z przegraniem procesu i koniecznością zwrotu kosztów przeciwnikowi. Zatem powinni ponieść chociażby niewielką część kosztów zastępstwa procesowego poniesionego przez powodów, zatem zasądził od każdego z powodów z tego tytułu na rzecz pozwanego po 500 zł.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.