Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2675103

Wyrok
Sądu Apelacyjnego w Gdańsku
z dnia 19 grudnia 2017 r.
I ACa 104/16

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SA Przemysław Banasik.

Sędziowie SA: Małgorzata Zwierzyńska (spr.), Ewa Giezek.

Sentencja

Sąd Apelacyjny w Gdańsku -1 Wydział Cywilny po rozpoznaniu w dniu 13 grudnia 2017 r. w Gdańsku na rozprawie sprawy z powództwa Spółdzielni Mieszkaniowej' /" w G. przeciwko A. C. o zapłatę na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia 22 października 2015 r. sygn. akt IX GC 274/15

I. zmienia zaskarżony wyrok:

1. w punkcie I (pierwszym) w ten sposób, że zasądza od pozwanej na rzecz powódki kwotę 123.500 zł (sto dwadzieścia trzy tysiące pięćset złotych) z ustawowymi odsetkami od dnia 1 lutego 2015 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. i z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty;

2. w punkcie II (drugim) w ten sposób, że zasądza od pozwanej na rzecz powódki kwotę 9.792 zł (dziewięć tysięcy siedemset dziewięćdziesiąt dwa złote) tytułem zwrotu kosztów postępowania;

II. zasądza od pozwanej na rzecz powódki kwotę 8.875 zł (osiem tysięcy osiemset siedemdziesiąt pięć złotych) tytułem zwrotu części kosztów postępowania apelacyjnego;

III. odstępuje od obciążania pozwanej nieuiszczonymi wydatkami sądowymi w postępowaniu apelacyjnym.

Uzasadnienie faktyczne

Sąd Okręgowy w Gdańsku wyrokiem z dni 22 października 2015 r. oddalił powództwo Spółdzielni Mieszkaniowej "..."...)" w G. przeciwko A. C. o zapłatę kwoty 123.500 zł z odsetkami (punkt pierwszy) oraz zasądził od powódki na rzecz pozwanej kwotę 3.617 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego (punkt drugi).

Sąd Okręgowy ustalił i zważył, co następuje:

Pozwana A. C. prowadziła działalność gospodarcza od 15 czerwca 1998 r., a przedmiotem tej działalności było w przeważającej części pośrednictwo w obrocie nieruchomościami. Pozwana ma uprawnienia Prezesa Urzędu Mieszkalnictwa i (...) Miast w zakresie szacowania nieruchomości nr (...).

Pozwana na zlecenie Gminy M. G. dokonała wyceny nieruchomości gruntowej położonej w G. przy ul. (...) celem ustalenia wartości rynkowej nieruchomości gruntowej nr 26/21 jako przedmiotu prawa własności. Celem tej wyceny było określenie wartości rynkowej nieruchomości (prawa własności i prawa użytkowania wieczystego) w związku planowaną zamianą przy założeniach - opis i stan na 27 września 2012 r., wartość rynkowa działki gruntowej oraz według przeciętnych cen stosowanych w obrocie gruntami na ternie miasta G. we wrześniu 2012 r.

W sporządzonym przez siebie operacie pozwana wskazała, iż wyceniana nieruchomość leży w strefie (...) teren zabudowy mieszkaniowo - usługowej miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Ż. w mieście G. (pkt 1.8 warunki i ograniczenia, pkt 2.3 opis nieruchomości i pkt 2.4 funkcja w planie zagospodarowania przestrzennego), gdy faktycznie działka ta była położona w strefie oznaczonej 004-33 teren zabudowy usługowej zgodnie z obowiązującym planem zagospodarowania przestrzennego O. D. rejon ulic (...) w mieście G. zatwierdzonym uchwalą nr XIII/417/2003 Rady Miasta G. z dnia 25 września 2003 r.

Konsekwentnie autorka operatu wskazała w nim, iż oceniała rynek nieruchomości przeznaczonym pod funkcje mieszkaniowo - usługową (pkt I str. 7) i tym samym, dokonała niewłaściwego doboru rodzaju wartości nieruchomości. Poprzestała przy tym na wskazaniu rodzaju rynku jako typu wycenianej nieruchomości oraz przeanalizowanie obrotu nieruchomościami gruntowymi przeznaczonymi pod funkcję mieszkaniowo - usługową z terenu G., a jako obszar rynku wskazała rynek lokalny (teren G.) i okres badania rynku od czerwca 2009 r. do września 2013 r.

W analizie rynku nieruchomości przedstawiła 19 transakcji, ale nie podała przeznaczenia w planie lub studium zagospodarowania nieruchomości będących ich przedmiotem, przez co nie było możliwości ich zidentyfikowania pod kątem właściwego doboru nieruchomości porównawczych. Również tabela cech tynkowych nieruchomości i ich ocena były nieczytelne, a tym samym brak było możliwości zweryfikowania tych obliczeń.

Wartość rynkową prawa własności działki nr (...) pozwana określiła na kwotę 563.300 zł.

Operat szacunkowy był sprawdzany pod względem rachunkowym przez K. K. z Urzędu Miasta G., przy czym nie zgłaszano do wynikających z niego ustaleń żadnych zarzutów. Przedstawiciele powodowej Spółdzielni nie występowali o przedstawienie im tego operatu przed zawarciem umowy.

W dniu 29 maja 2013 r. powódka Spółdzielnia Mieszkaniowa " (...)" w G. (działająca przez członków zarządu W. P. (1) i I. B.) i Gmina M. G. (działająca przez pełnomocnika Prezydenta Miasta G. M. K.) zawarły umowę zamiany, na podstawie której Gmina M. G. przeniosła na Spółdzielnię własność zabudowanej działki nr (...) o powierzchni 0,633 ha, położonej w G. przy ul. (...), obręb dla której Sąd Rejonowy Gdańsk - Północ w Gdańsku prowadził księgę wieczystą Kw nr (...), a Spółdzielnia przeniesienie to przyjęła i w zamian przeniosła na Gminę M. G. prawo użytkowania wieczystego działki nr (...) o powierzchni 0,1842 ha, położonej w G. przy ul. (...), obręb wraz z budowlą i drogą utwardzoną pełniącą funkcje ciągu pieszo - komunikacyjnego, dla której Sąd Rejonowy Gdańsk - Północ w Gdańsku prowadził księgę wieczystą Kw nr (...), a Gmina przeniesienie to przyjęła.

Strony tej umowy oświadczyły, że wartość nieruchomości stanowiącej działkę nr (...) wynosiła 563.300 zł netto, a wartość prawa użytkowania wieczystego działki nr (...) wraz z budowlą i drogą pełniącą funkcję ciągu pieszo - komunikacyjnego wynosiła 402.900 zł.

W celu zachowania zasady ekwiwalentności zamiana tych praw nastąpiła za dopłatą ze strony Spółdzielni na rzecz Gminy w kwocie 160.400 zł powstałej z różnicy wartości zamienianych praw, przy czym kwota ta została zapłacona. Nadto z tytułu wyrównania wartości brutto zamienianych praw do nieruchomości, wynikających z opodatkowania podatkiem od towarów i usług, Spółdzielnia dokonała na rzecz Gminy M. G. zapłaty kwoty 129.559 zł Zawarcie tej umowy poprzedzały spotkania przedstawicieli stron, przy czym Gmina M. G. zobowiązała się do przygotowania strony formalnej transakcji zamiany oraz wyceny zamienianych nieruchomości. Na potrzeby tej umowy Gmina M. G. zleciła pozwanej sporządzenie operatów szacunkowych określających wartości obu nieruchomości.

Kilka tygodni przed zawarciem umowy zamiany Spółdzielnia otrzymała informację od Gminy M. G. dotyczącą wartości zmienianych nieruchomości oraz wysokości dopłaty wynikającej z różnicy wartości tych działek. W dniu podpisania aktu notarialnego, oczekując na jego podpisanie członkowie zarządu Spółdzielni otrzymali niekompletny operat szacunkowy, z którym się nie zapoznawali przed podpisaniem umowy. Dopiero po zawarciu umowy Spółdzielnia zwróciła się do Gminy M. G. o uzupełnienie brakującej dokumentacji.

Na zlecenie Spółdzielni rzeczoznawca majątkowy W. S. 5 lipca 2013 r. sporządził operat szacunkowy nieruchomości gruntowej zabudowanej budynkiem warsztatowym położonej w G. na osiedlu (...) przy ul. (...) działka nr (...) i oszacował wartość rynkową własności tej działki gruntu na kwotę 439.800 zł.

Komisja Arbitrażowa (...) Towarzystwa (...) opracowała opinię dotyczącą prawidłowości sporządzenia przez A. C. operatu szacunkowego nieruchomości gruntowej położonej w G. przy ul. (...) z września 2012 r. Wnioski z tej opinii sprowadzały się do stwierdzenia, że operat ten nie mógł być wykorzystany w celu dla jakiego został sporządzony, gdyż stwierdzone w nim błędy (błędna informacja o przeznaczeniu nieruchomości w planie zagospodarowania przestrzennego i niewłaściwy dobór nieruchomości podobnych) miały bezpośredni wpływ na poziom określanej wartości.

Spółdzielnia wystąpiła do Gminy M. G. o zmianę warunków umowy zamiany zawartej 29 maja 2013 r. Gmina M. G. z uwagi na brak podstaw do takiej zmiany nie przychyliła się do wniosku Spółdzielni i przesłała pisemne wyjaśnienia A.C..

Pismem z 4 grudnia 2014 r. powódka wezwała pozwaną do zapłaty kwoty 123.500 zł, przy czym wskazała, iż ta niezasadnie zawyżyła wartość działki nr (...) o wskazaną kwotę na skutek czego powódka dokonała na rzecz Gminy dopłaty tytułem rzekomej różnicy wartości zamienianych praw w łącznej wysokości 289.959 zł.

Okoliczności faktyczne w sprawie Sąd Okręgowy ustalił na podstawie złożonych do akt dokumentów, zeznań świadków K. K. oraz H. P., które odnosiły się do faktów znajdujących odzwierciedlenie w treści przedstawionych dokumentów. Zeznania świadka K. K. miały o tyle znaczenie, iż wskazywały na brak zainteresowania przedstawicieli powódki treścią operatów, na podstawie których ustalana była wartość rynkowa poszczególnych nieruchomości. Zeznaniom stron - członków zarządu powódki W. P. (2) i I. B. oraz pozwanej A. C. - Sąd Okręgowy co do zasady dał wiarę, a zeznania I. B. pozostawały jedynie niewiarygodne w części, w której wskazywał, iż zwracał się do pracownika Gminy M. G. K. K. o przedłożenie operatu szacunkowego, gdyż odmienne twierdzenia odnośnie braku takiego wniosku powódki przedstawiała ta świadek, a powódka nie zaoferowała dowodów potwierdzających zaistnienie takiej sytuacji - np. wydruku korespondencji mailowej lub pisma. I. B. zeznał przy tym, że Gmina nigdy nie odmówiła wglądu do przedmiotowego operatu, natomiast członek zarządu powódki działał na zasadzie zaufania i przyjął jako rzecz oczywistą określenie wartości zamienianych nieruchomości w podanej przez Gminę wysokości a wynikającej z zakwestionowanego następnie przez powódkę operatu szacunkowego.

Z kolei zeznania pozwanej odnosiły się w istocie jedynie do kwestii związanych ze sporządzeniem przez nią operatu szacunkowego, a pozwana próbowała tłumaczyć brak wadliwości swojego operatu, przy czym wskazywała na błąd pisarski w zakresie określenia funkcji nieruchomości, gdy faktycznie miała przyjąć funkcję usługową. Jednakże, jak wskazał Sąd Okręgowy, wskazywany przez pozwaną "błąd pisarski" był powielony kilkakrotnie, a z żadnej części operatu nie można było jednoznacznie wnioskować, iż rzeczywiście przyjęła ona funkcję usługową nieruchomości, w szczególności nie pozwalała na takie wniosek zastosowana przez nią korekta "funkcji w planie". Nie poddawały się także żadnej obiektywnej weryfikacji twierdzenia pozwanej, iż przedmiotem doboru nieruchomości ujętych do porównania były nieruchomości podobne.

Nie budziło natomiast wątpliwości, że powódka przed zawarciem umowy zamiany nieruchomości i podpisaniem aktu notarialnego nie interesowała się tym, z jakich przyczyn wartość nieruchomości i ustalona w konsekwencji dopłata na rzecz Gminy została ustalona w określonej wysokości, jak również nie wnosiła o udostępnienie dokumentów, na podstawie których wartości te zostały ustalone. Takie zachowanie przedstawicieli powódki jednoznacznie wskazywało na określenie wartości zamienianych praw w drodze ustaleń, na które niewielki wpływ miały wartości określone w oparcie szacunkowym pozwanej. Skoro bowiem dokumenty stanowiące podstawę ustalenia wartości zamienianych praw nigdy nie zostały przedłożone powódce przed zawarciem umowy, a ta również dokumentów tych nie żądała, a przy tym ustalenia odnośnie treści umowy trwały stosunkowo długo, jak również powódka miała wiedzę na temat konieczności dokonania dopłaty na parę tygodni przed zawarciem umowy, to uzasadniony był wniosek, że zaakceptowała zaproponowaną przez Gminę wartość zamienianych praw i wynikającą z tego rozliczenia dopłatę na rzecz Gminy w oderwaniu od podstaw jej ustalenia.

Również treść aktu notarialnego z 29 maja 2013 r. nie wskazywała na przyjęcie przez strony umowy zamiany wartości zamienianych praw skonkretyzowanych nieruchomości w oparciu o operat szacunkowy sporządzony przez pozwaną. Treść aktu stanowiła jedynie, że strony składały zgodne oświadczenia co do wartości nieruchomości, bez powoływania się na jakikolwiek dokument, czy też wycenę.

Bez istotnego znaczenia była okoliczność, że Gmina M. G. zleciła wycenę zamienianych nieruchomości biegłemu rzeczoznawcy majątkowemu. Z ustawy o gospodarce nieruchomościami wynikał bowiem obowiązek ustalania wartości nieruchomości wchodzących w skład zasobu gminnego w drodze operatu szacunkowego.

Nie zmieniało to faktu, że wzajemnych ustaleń strony dokonały nie w oparciu o operat szacunkowy, do którego w żaden sposób się nie odwoływały w umowie, lecz w oparciu o propozycję Gminy M. G., którą powódka bezwarunkowo zaakceptowała. Operaty szacunkowe odnoszące się do wartości obu nieruchomości sporządzone przez rzeczoznawcę majątkowego były wprawdzie podstawą ustalenia ich wartości w umowie stron, ale okoliczność ta traciła na znaczeniu, skoro strony umowy do nich się nie odwoływały. Powódka przy tym nie podejmowała jakichkolwiek działań, aby uzyskać wiedzę na temat ich treści i dokonać ich ewentualnej weryfikacji.

W konsekwencji Sąd Okręgowy oddalił wniosek powódki o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczność ustalenia wartości działki nr (...) (jako przedmiotu prawa własności) obszaru o, (...), położonej w G. przy ul. (...) na 29 maja 2013 r. i na 30 września 2013 r., z wyłączeniem spod zakresu opinii znajdującego się na działce budynku, jak i ustalenia wartości działki (jako przedmiotu prawa użytkowania wieczystego) nr 141 obszaru 0,1842 ha położonej w G. przy ul. (...), obręb wraz z budowlą, droga utwardzoną pełniącą funkcje ciągu pieszo - komunikacyjnego na 29 maja 2013 r. i na 30 września 2013 r., a także stwierdzenia czy sporządzony przez pozwaną A. C. operat szacunkowy z 30 września 2012 r. (dotyczący działki nr (...)) był prawidłowy i rzetelny, w tym na okoliczność prawidłowości ustalenia przez A. C. wartości działki nr (...), obszaru 0,633 ba położonej w G. przy ul. (...); stwierdzenia czy błędy popełnione przez A. C. przy sporządzaniu operatu szacunkowego z 30 września 2012 r. miały bezpośredni lub pośredni wpływ na prawidłowość ustalenia przez pozwaną wartości działki nr (...).

Przeprowadzenie tego dowodu Sąd pierwszej instancji uznał za zbędne, bowiem z ustalonego stanu faktycznego nie wynikał adekwatny związek przyczynowy międ^r sporządzeniem przez pozwaną wskazanego operatu szacunkowego, a poniesieniem przez powódkę szkody w wysokości 123.500 zł. Skoro powódka nie wykazała, że poniosła szkodę wskutek sporządzenia przez pozwaną operatu szacunkowego, to brak było podstaw do przeprowadzania dowodu z opinii biegłego na wskazane przez powódkę okoliczności.

Powódka żądając zapłaty powoływała się na przepis art. 415 k.c., zgodnie z którym kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Do przesłanek odpowiedzialności deliktowej należą: zdarzenie, z którym system prawny wiąże odpowiedzialność na określonej zasadzie, szkoda i związek przyczynowy między tym zdarzeniem a szkodą. Sąd meriti doszedł jednak do przekonania, że powódka nie wykazała przesłanek warunkujących odpowiedzialność pozwanej za szkodę, którą jak twierdziła, poniosła wskutek sporządzenia przez nią wadliwego operatu szacunkowego.

Nie budziło przy tym wątpliwości Sądu, iż operat sporządzony przez pozwaną był obarczony błędami, które w sposób jednoznaczny wskazała Komisja Arbitrażowa przy (...) Towarzystwie (...). Brak było jednak podstaw do twierdzenia, że powódka opierając się na tym operacie szacunkowym powzięła wolę zawarcia umowy zamiany na warunkach zaproponowanych przez Gminę M. G.. Powódka zaakceptowała zaproponowane przez Gminę warunki zamiany, w tym wartość zamienianych praw oraz wysokość kwoty dopłaty celem zachowania ekwiwalentności zamiany praw. Powódka nie wykazała, że ustalając wartość tych praw oparła się na sporządzonym przez pozwaną operacie szacunkowym, a wręcz przeciwnie - nie była zainteresowana jego treścią. Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy na podstawie art. 415 k.c. a contrario oddalił powództwo, a o kosztach procesu orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c.

Apelację od powyższego wyroku wniosła powódka zaskarżając go w całości i zarzucając mu:

1. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 227 kpc. i art. 6 k.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego i przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i nierozpoznanie istoty sprawy, a w konsekwencji błędne uznanie, że powódka nie wykazała adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy sporządzeniem przez pozwaną wadliwego operatu szacunkowego a szkodą powódki w wysokości 123.500 zł, oraz błędne uznanie, że swoich wzajemnych ustaleń strony umowy zamiany dokonały nie w oparciu o operat szacunkowy, lecz w oparciu o propozycję Gminy M. G., która powódka bezwarunkowo zaakceptowała oraz błędne uznanie, że powódka nie wykazała, iż ustalając wartość zamienianych praw oparła się na operacie sporządzonym przez pozwaną;

2. naruszenie art. 415 k.c., art. 361 § 1 k.c. i art. 361 § 2 k.c. poprzez błędne uznanie, że powódka nie wykazała adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy sporządzeniem przez pozwaną wadliwego operatu szacunkowego a szkodą powódki w wysokości 123.500 zł a tym samym nie wykazała, że poniosła szkodę na skutek zawinionych działań pozwanej;

3. naruszenie art. 175 ustawy o gospodarce nieruchomościami poprzez błędne uznanie, że powódka nie wykazała adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy sporządzeniem przez pozwaną wadliwego operatu szacunkowego a szkodą powódki w wysokości 123.500 zł, a tym samym w ocenie Sądu Okręgowego iż poniosła szkodę na skutek zawinionego działania pozwanej, albowiem nie była zainteresowana treścią operatu szacunkowego pomimo że powódka miała prawo działać w przekonaniu, że operat ten jest prawidłowy;

4. naruszenie art. 6o k.c., art. 65 § ł i 2 k.c. poprzez błędne uznanie, że brał było podstaw do twierdzenia, że powódka opierając się na operacie szacunkowym powzięła wolę zawarcia umowy zamiany na warunkach zaproponowanych przez Gminę M. G. oraz błędne uznanie, że wzajemnych ustaleń strony umowy zamiany dokonał nie w oparciu o operat szacunkowy, do którego nie odwoływały się w umowie, lecz w oparciu o propozycję Gminy, którą powódka bezwarunkowo zaakceptowała;

5. naruszenie art. 227 k.p.c., art. 217 §1-3 k,p.c. poprzez błędne oddalenie wniosków dowodowych powódki mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia (w szczególności wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego), pomimo że powódka wykazała adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy sporządzeniem przez pozwaną wadliwego operatu szacunkowego a szkodą powódki w wysokości 123.500 zł;

6. naruszenie art. 429 k.c. poprzez błędne uznanie, że pozwana nie odpowiada za powstanie szkody pomimo uznania przez Sąd, że sporny operat został sporządzony przez pozwaną wadliwie, a Gmina M. G. powierzyła wykonanie operatu osobie trudniącej się w zakresie swojej zawodowej działalności wyceną nieruchomości i sporządzaniem operatów szacunkowych.

W oparciu o powyższe zarzuty skarżąca wniosła o zmianę wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości oraz o zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania za obie instancje, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Gdańsku.

Pozwana wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania apelacyjnego.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja okazała się w całości zasadna.

Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy co do chronologii wydarzeń oraz w zakresie wadliwości operatu szacunkowego sporządzonego przez pozwaną, i w tym zakresie ustalenia te przyjmuje za własne, co nie wymaga ich ponownego przytaczania. Nie sposób jednak zgodzić się z tą tezą Sądu pierwszej instancji, jakoby określenie wartości zamienianych praw w umowie pomiędzy powódka a Gminą G. nastąpiło w drodze ustaleń, na które niewielki wpływ miały wartości określone w oparcie szacunkowym pozwanej - do którego w żaden sposób strony umowy nie odwoływały się w umowie - i że nastąpiło to w oparciu o propozycję Gminy M. G., którą powódka bezwarunkowo zaakceptowała.

W tym bowiem względzie słuszne okazały się zarzuty apelacji, w szczególności zarzut wadliwej oceny materiału dowodowego podniesiony w szczególności co do wniosków wysnutych przez Sąd pierwszej instancji odnośnie zeznań świadków K. K. i H. P. oraz przesłuchania członków zarządu powódki.

Wskazać wprawdzie trzeba, że zgodnie z ugruntowanymi poglądami orzecznictwa, jeżeli z materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dawały się wysnuć wniosła odmienne. Jednakże w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 2005 r. sygn. IV CK 387/04, Lex nr 177263 oraz z dnia 27 września 2002 r. sygn. II CKN 817/00, Lex nr 56906).

Taka właśnie sytuacja zdaniem Sądu Apelacyjnego zachodzi w niniejszej sprawie.

Sąd Okręgowy stawiając w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku tezę, iż powódka nie była zainteresowana treścią operatu oraz że zaakceptowała propozycję Gminy M. G. w przedmiocie wartości nieruchomości oraz wysokości dopłaty, nie uwzględnił całości zeznań świadków K. K. i H. P., które wyraźnie zeznały, iż podstawą ustalenia wartości zamienianych działek były dwa operaty dotyczące dwóch zamienianych nieruchomości, sporządzone przez pozwaną; na podstawie operatów została wyliczona kwota do dopłaty, a wartości wynikające z operatów zostały podane powódce przed zawarciem umowy - tę ostatnią okoliczność potwierdzili także członkowie zarządu powódki. Również dla nich było jasne, że wycena zostanie dokonana przez rzeczoznawcę majątkowego, co wprost wynika, z przesłuchania I. B..

Ponadto członkowie zarządu powódki otrzymali operat już w kancelarii notarialnej, który wprawdzie nie był kompletny, jednak gdyby przyjąć za prawdziwe stanowisko Sądu Okręgowego, jakoby operat ten nie byl w ogóle istotny dla strony powodowej, to bezprzedmiotowym byłoby udostępnianie im go przed samym podpisaniem aktu notarialnego, nawet w niepełnej wersji.

Swoje stanowisko Sąd Okręgowy wywodzi w znacznej mierze z okoliczności, iż w umowie zamiany powódka i Gmina M. G. w ogóle nie odwoływały się do sporządzonych operatów szacujących wartość zamienianych nieruchomości. Zdaniem Sądu Okręgowego, świadczy to o tym, iż wzajemnych ustaleń strony dokonały nie w oparciu o operat szacunkowy, lecz w oparciu o propozycję Gminy M. G., którą powódka bezwarunkowo zaakceptowała. Stanowisko takie obarczone jest jednak błędem logicznym, gdyż jednocześnie Sąd Okręgowy przyznaje, że operaty szacunkowe odnoszące się do wartości obu nieruchomości sporządzone przez rzeczoznawcę majątkowego były podstawą ustalenia ich wartości w umowie stron. Sąd pierwszej instancji akcentując, że w umowie zamiany nie zostały przywołane operaty szacunkowe, postawił w związku z tym tezę, że powódka godziła się na propozycje co do wartości nieruchomości podane jej przez Gminę G., a skoro tak, to w sytuacji, gdy operat szacunkowy pozwanej okazał się wadliwy, to nie ma podstaw zdaniem Sądu a quo do przyjęcia adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy działaniem pozwanej a szkodą powódki.

Powyższe stanowisko pomija jednak tę okoliczność, że dla obu stron umowy zamiany wiadomym było, iż ustalenie wartości nieruchomości nastąpi w drodze wyceny przez uprawnionego rzeczoznawcę majątkowego - wynika to zeznań świadków - pracowników Urzędu Miejskiego oraz przesłuchania członków zarządu powódki.

Stanowisko zaprezentowane przez Sąd pierwszej instancji pomija przy tym pozycję rzeczoznawcy majątkowego, która zbliżona jest do statusu osoby zaufania publicznego, o czym będzie mowa w dalszej części rozważań.

Zatem nawet jeśli strona powodowa nie wnikała w podaną jej przez pracowników Urzędu Miejskiego wartość nieruchomości - co podkreślał Sąd pierwszej instancji uzasadniając tym samym brak podstaw do przyjęcia odpowiedzialności pozwanej - to w ocenie Sądu Apelacyjnego, nie sposób upatrywać w takiej postawie powódki jakiegokolwiek uchybienia staranności, jakiej można oczekiwać od strony należycie dbającej o własne interesy.

Stanowisko Sądu Okręgowego wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku zakłada w istocie, że powódka przed zawarciem umowy zamiany winna dążyć do skontrolowania we własnym zakresie i zweryfikowania danych zawartych w operatach, jednak z takim założeniem nie sposób się zgodzić.

Zdaniem Sądu Odwoławczego, postawa powódki działającej w zaufaniu do wyceny rzeczoznawcy, była usprawiedliwiona w świetle wysokich wymogów stawianych osobom wykonującym ten zawód. Strona nie ma podstaw do negowania a priori operatu sporządzonego przez rzeczoznawcę, który uzyskuje uprawnienia do wykonywania tego zawodu po spełnieniu szeregu wymogów określonych w art. 177 ustawy o gospodarce nieruchomościami, co zostaje stwierdzone w stosownym postępowaniu prowadzonym przez Komisję Kwalifikacyjną (art. 199 ust. 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami), a uprawnienia te nadaje minister właściwy do spraw budownictwa, planowania i zagospodarowania przestrzennego oraz mieszkalnictwa (art. 191 ust. 1 ustawy).

W konsekwencji należy dojść do wniosku, że wnioski wysnute przez Sąd Okręgowy z zebranego materiału dowodowego stoją w sprzeczności z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Sąd bowiem wybiórczo zaakcentował pewne okoliczności wynikające z zeznań świadków oraz członków zarządu powódki, w oderwaniu od nakreślonego wyżej statusu rzeczoznawcy - przy jednoczesnym ustaleniu przez Sąd meriti, że w operaty szacunkowe odnoszące się do wartości obu nieruchomości były podstawą ustalenia ich wartości w umowie (str. 8 uzasadnienia). Zatem równolegle wyrażone stanowisko Sądu a quo, jakoby okoliczność ta traciła na znaczeniu, gdyż powódka akceptowała zaproponowana przez Gminę wartość zamienianych nieruchomości w oderwaniu od podstaw jej ustalenia, jest nie tylko sprzeczne z dalszym uzasadnieniem, ale przede wszystkim - z zeznaniami świadków i przedstawicieli powódki. Co więcej, Sąd Okręgowy sam przyznaje, że Gmina miała obowiązek dokonywania wyceny nieruchomości wchodzących w skład zasobu gminnego w drodze operatu szacunkowego, a skoro tak, to całkowicie niezrozumiała jest ostateczna konkluzja tego Sądu, iż powódka zawarła z Gminą umowę zamiany w oderwaniu od podstaw ustalenia wartości nieruchomości, która wynikała właśnie z operatu szacunkowego(str. 7).

Sąd Okręgowy uznając powództwo za nieusprawiedliwione co do zasady, oddalił wniosek powódki o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu szacowania nieruchomości na okoliczności szczegółowo wymienione w punkcie siódmym pozwu, przede wszystkim wartości działki przy ul. (...). Wyrażając zatem odmienną ocenę w przedmiocie zasadności powództwa Sąd Apelacyjny uznał także, że Sąd Okręgowy oddalając wskazany wniosek dowodowy naruszył wskazane w apelacji przepisy postępowania art. 227 k.p.c. i art. 217 §i 3 k.p.c.

Mając bowiem na uwadze stanowisko procesowe pozwanej, która kwestionowała nie tylko zasadę swojej odpowiedzialności, ale także wysokość szkody, Sąd Apelacyjny uznał, że zachodziła w sprawie konieczność pozyskania wiadomości specjalnych, a zatem Sąd Okręgowy błędnie oceniając żądanie co do meriti, błędnie również oddalił zawnioskowany dowód z opinii biegłego. Ponieważ jednak zgodnie z art. 382 k.p.c. sąd drugiej instancji orzeka także na podstawie materiału zebranego także w postępowaniu apelacyjnym, to postanowieniami z dnia 8 lipca 2016 r. i z dnia 17 lutego 2017 r. Sąd Apelacyjny dopuścił dowód z opinii biegłego do spraw wyceny nieruchomości na okoliczność wartości obu zamienianych działek - na dzień 29 maja 2013 r. i na dzień 30 września 2012 r. (k. i k. 373 verte).

Z opinii biegłej I. O. z dnia 15 października 2016 r. wynika, że tynkowa wartość działki nr (...) przy ul. (...) na dzień 29 maja 2013 r. i 30 września 2012 r. - jako działki przeznaczonej pod usługi wynosi 406.900 zł, a jako działki przeznaczonej na poprawę warunków zagospodarowania nieruchomości sąsiedniej - wynosi 376.200 zł (k. 319 -340).

Z kolei z opinii tej biegłej z dnia 26 lipca 2017 r. rynkowa wartość działki nr (...) przy ul. (...) jako prawa własności wynosi na dzień 30 września 2012 r. 656.200 zł, a jako prawa użytkowania wieczystego - 400.300 zł (k. 424 - 444).

W ocenie Sądu Apelacyjnego, obie opinie zostały sporządzone rzetelnie, wyczerpująco, zawierają i szerokie omówienie warunków cechujących wyceniane nieruchomości oraz jasno sprecyzowane wnioski końcowe. Wątpliwości pozwanej co do opinii z dnia 15 października 2016 r. zostały zdaniem Sądu dostatecznie rozwiane przez biegłą w opinii uzupełniającej z dnia 27 lipca 2017 r. i w wystąpieniu biegłej na rozprawie w dniu 17 lutego 2017 r. (k. 446 - 447, k. 373)» oraz na rozprawie w dniu 25 października 2017 r. (k. 493- 494, k. 502 -507) w odniesieniu do opinii z dnia 26 lipca 2017 r. Pozwana wprawdzie po przesłuchaniu bieglej w dniu 25 października 2017 r. złożyła pismo procesowe z dnia 2 listopada 2017 r., w którym podtrzymywała swoje uprzednio złożone zastrzeżenia wyrażone co do opinii odnoszącej się do działki nr (...), jednak zdaniem Sądu Apelacyjnego, nie miały ona znaczenia dla rozstrzygnięcia, o czym będzie mowa w dalszej części rozważań.

Opinie biegłej pozwalają stwierdzić, że wycena wartości działki przy ul. (...) została przez pozwaną znacznie zawyżona, gdyż jej rynkowa wartość jako prawa własności wynosi nie więcej niż 406.900 zł (w zależności od przeznaczenia gruntu), a nie - jak przyjęła pozwana 563.300 zl. Jednocześnie wadliwość sporządzenia operatu przez pozwaną nie może budzić wątpliwości, gdyż okoliczność ta wynika z opinii Komisji Arbitrażowej (...) Towarzystwa (...) złożonej wraz z pozwem (k. 119 -136), w której wyraźnie wskazano na poszczególne uchybienia popełnione przez pozwaną.

Istotne jest, że część z nich - błędna informacja o przeznaczeniu nieruchomości oraz w konsekwencji niewłaściwy dobór nieruchomości podobnych - miały bezpośredni wpływ na poziom określanej wartości, a w konsekwencji operat nie może być wykorzystany do celu, dla jakiego został sporządzony.

Pozwana wnosząc o oddalenie powództwa zakwestionowała wprawdzie, aby wspomniana opinia mogła być dowodem potwierdzającym wadliwość jej operatu oraz jej winę, jednakże stanowisko jej w tym przedmiocie było ogólnikowe i sprowadzało się do postawienia tezy, iż błędne określenie przez nią przeznaczenia nieruchomości stanowiło omyłkę pisarską. Trudno jednak uznać za omyłkę pisarską błędne przytoczenie zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który wedle opinii Komisji dla wycenianej działki przewiduje funkcję usługową (pkt. 4.9 opinii, k. 133), zaś pozwana w swoim operacie przyjęła funkcję mieszkaniowo - usługową (pkt.2.3 operatu pozwanej k. 109). Błędne wskazanie w operacie przeznaczenia nieruchomości stanowi, zgodnie z opinią Komisji ~ naruszenie § 56 ust. 1 pkt 6 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 września 2004 r. w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzenia operatu szacunkowego (Dz. U. 2004/207/2109).

W powyższym zakresie Sąd Apelacyjny akceptuje zatem ustalenia Sądu Okręgowego przyjmującego w oparciu o wspomnianą opinię Komisji Arbitrażowej, że operat był dotknięty merytorycznymi błędami.

W tym stanie rzeczy zgodzić się należy z powódką, iż podstaw odpowiedzialności pozwanej należy upatrywać w treści art. 415 k.c.

Jak już wyżej sygnalizowano, pozycja rzeczoznawcy majątkowego jest w istocie zbliżona do pozycji osób zaufania publicznego. Wyczerpująco omówił to zagadnienie Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu wyroku z dnia 2 grudnia 2002 r. (SK 20/01, OTK-A 2002/7/89), podkreślając, że ukształtowane w ustawie o gospodarce nieruchomościami warunki uzyskania kwalifikacji do wykonywania zawodu świadczą o tym, że ustawodawca przywiązuje szczególną wagę do roli jaką pełnią rzeczoznawcy majątkowi. Zawód ten jest ściśle związany z bardzo poważną rolą, jaką odgrywa gospodarka nieruchomościami w całym systemie gospodarki rynkowej. Skoro ustawa kreuje tak szeroko ich wyłączne kompetencje w przedmiocie określania wartości nieruchomości, to zważywszy na społeczno-gospodarcze przeznaczenie nieruchomości, należy traktować te osoby, wyposażone zresztą w szczególne uprawnienia nadane przez naczelny organ administracji, jako rzeczników ochrony interesu publicznego. Z kolei zawód zaufania publicznego to zawód polegający na obsłudze osobistych potrzeb ludzkich, wiążący się z przyjmowaniem informacji, dotyczących życia osobistego i zorganizowany w sposób, uzasadniający przekonanie społeczne o właściwym dla interesów jednostki wykorzystywaniu tych informacji przez świadczących usługi.

Dalej Trybuna! Konstytucyjny stwierdza, że obowiązkiem rzeczoznawcy jest wykonywanie czynności szacowania nieruchomości zgodnie z zasadami wynikającymi z przepisów prawa i standardami zawodowymi, ze szczególną starannością właściwą dla zawodowego charakteru tych czynności oraz z zasadami etyki zawodowej, kierując się zasadą bezstronności w wycenie nieruchomości (art. 175 ust. 1 ustawy). Prawidłowość sporządzania wycen ma szczególne znaczenie dla ochrony rynku nieruchomości.

W związku z tym, w świetle tak szczególnej pozycji tej grupy zawodowej i wysoko specjalistycznych wymagań jej stawianych, uchybienia popełnione przez pozwaną przy sporządzaniu operatu skutkujące zawyżeniem wartości wycenianej nieruchomości, należało potraktować jako delikt w rozumieniu art. 415 k.c., a przemawia za tym także stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 1 grudnia 2006 r.(ICSK 315/06, OSNC 2007/11/169).

Wyrok ten dotyczy odpowiedzialności biegłego rewidenta wykonującego badania sprawozdania finansowego i w sprawie tej Sąd Najwyższy rozważał także kwestię zbiegu odpowiedzialności ex contractu i ex delicto. Wyraźnie Sąd Najwyższy wskazał, że w sytuacji uchybienia przez biegłego rewidenta przepisom ustawy o rachunkowości, która ma wszakże charakter powszechnie obowiązujący, nie ma przeszkód do przyjęcia jego odpowiedzialności deliktowej; tym samym wywody te należy odnieść do sytuacji, w której rzeczoznawca majątkowy wykonał swoje zadania wbrew zasadom wynikającym z powszechnie obowiązujących przepisów - nie tylko wbrew treści art. 175 ustawy o gospodarce nieruchomościami określającej generalne standardy wykonywania czynności zawodowych, ale także z naruszeniem § 56 ust. 1 pkt 6 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 września 2004 r.

Nie powinna także budzić wątpliwości wina pozwanej, przy czym winę należy rozumieć jako możność postawienia danej osobie zarzutu, że nie zachowała się prawidłowo (czyli zgodnie z prawem i zasadami współżycia społecznego), chociaż mogła i powinna tak się zachować. Wystarczającym dla przyjęcia odpowiedzialności pozwanej jest przypisanie jej winy nieumyślnej, która oznacza niezachowanie należytej staranności i zachodzi zarówno wtedy, gdy sprawca miał świadomość, że jego zachowanie może okazać się bezprawne, ale lekkomyślnie przypuszczał, że żadna szkoda z tego zachowania nie wyniknie, jak i wówczas, gdy sprawca nie miał takiej świadomości, choć ją mieć powinien. Do ustalenia winy jest obojętne, czy sprawca obejmował wolą i świadomością szkodliwe skutki swojego czynu (komentarz do k.c. J. Ciszewski, LexisNexis 2014). Zarzut winy nieumyślnej można postawić sprawcy tylko wówczas, gdy ustalimy naganność decyzji, jaką sprawca podjął w konkretnej sytuacji, nieświadomy możliwości bezprawnego zachowania albo bezpodstawnie sądząc, że go uniknie. Dominuje pogląd, że właściwym kryterium oceny jest należyta staranność, w kształcie określonym w przepisie art. 355 k.c. (komentarz A. K., LGX 2014).

Biorąc pod uwagę szczególny reżim należytej staranności rzeczoznawców majątkowych wynikający nie tylko z art. 355 § 2 k.c. odnoszącego się do wszystkich dłużników prowadzących działalność gospodarczą, ale także wysokie standardy postępowania przy wykonywania obowiązków zawodowych wynikające z art. 175 ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz społecznie doniosłej roli tej grupy zawodowej w realiach gospodarki rynkowej w zakresie obrotu nieruchomościami, to uchybienie przez pozwaną przepisom rozporządzenia wykonawczego w zakresie określenia w operacie przeznaczenia nieruchomości należy zakwalifikować jako zawinione. Trzeba bowiem mieć na uwadze, że skutkowało to niewłaściwym doborem nieruchomości porównawczych, i w konsekwencji wpłynęło na znaczne zawyżenie wycenianej nieruchomości.

Wskutek powyższego powódka tytułem dopłaty uiściła na rzecz Gminy M. G. wyższą kwotę niż gdyby operat należycie wyceniał wartość nieruchomości. Powódka szacowała szkodę dochodzoną w niniejszym procesie na kwotę 123.500 zł. Wartość dopłaty z tytułu różnicy praw wynosiła 160.400 zl (563.300 zł - 402.900 zł - § 5 i § 6 ust. 1 aktu notarialnego z dnia 29 maja 2013 r.), tymczasem wedle wyliczeń powódki poczynionych w oparciu o operat W. S. dołączony do pozwu wyceniającego działkę nr (...) na kwotę 439.800 zł, wysokość tej dopłaty winna wynosić 36.900 zł. Zatem wedle wyliczeń powódki, nadmierna dopłata na rzecz Gminy wyniosła kwotę 123.500 zł. (160.400 zł - 36.900 zł).

Z opinii bieglej I. O. z dnia 15 października 2006 r. uzupełnionej następnie opinią z dnia 27 lipca 2017 r., a której powódka nie zdołała podważyć wynika, że wartość działki nr (...) wynosi nie więcej niż 406.900 zł.

Jeśli natomiast chodzi o wartość prawa użytkowania wieczystego działki nr (...), to biegła I. O. wyliczyła je w opinii z dnia 26 lipca 2017 r. na dzień 30 września 2012 r. kwotę 400.300 zł, co jest niemal tożsame z wyliczeniem zawartym w operacie pozwanej z tej samej daty - 402.900 zł.

Pozwana wprawdzie zgłaszała liczne zastrzeżenia do opinii bieglej z dnia 26 lipca 2017 r., jednak nie mogły one odnieść zamierzonego skutku w sytuacji niemal identycznej wyceny dokonanej przez pozwaną i przez biegłą występującą w sprawie. Należy zatem przyjąć, że operat sporządzony przez pozwaną, a dotyczący działki nr (...) został sporządzony prawidłowo - pozwana wprawdzie w odpowiedzi na pozew podniosła, iż powódka zarzucając zawyżenie wartości działki nr (...) nie odniosła się do wartości rynkowej prawa użytkowania wieczystego działki nr (...), jednak żadna ze stron nie podniosła merytorycznych zarzutów co do prawidłowości operatu pozwanej dotyczącego tej właśnie nieruchomości. Pozwana nie podniosła, aby jej operat dotyczący tej nieruchomości, został sporządzony nieprawidłowo.

W konsekwencji powyższego, i w świetle opinii biegłej O. z dnia 26 lipca 2017 r., nie ma przeszkód ku temu, aby do wyliczenia wartości szkody przyjąć wartość prawa użytkowania wieczystego, widniejącą w umowie zamiany, to jest kwotę 402.900 zł, co pozwala uznać wyliczenie szkody za prawidłowe.

Nie budzi także wątpliwości Sądu istnienie adekwatnego związku przyczynowego w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. pomiędzy zawinionym działaniem pozwanej a szkodą powódki, polegającą na wydatkowaniu przez nią zawyżonej kwoty tytułem dopłaty na rzecz Gminy M. G. w związku z różnicą wartości zamienianych praw.

W licznych orzeczeniach Sądu Najwyższego wskazuje się, że o tym, czy następstwo jest normalne, czy też anormalne, decyduje ocena oparta na obiektywnych okolicznościach faktycznych konkretnej sprawy, przy pomocy zasad doświadczenia życiowego i w razie potrzeby wiadomości specjalnych (por. wyrok z dnia 11 lutego 2003 r., V CKN 1640/00, LEX nr 583916, z dnia 18 czerwca 2004 r., II CK 369/03, LEX nr 174131, z dnia 27 lutego 2005 r., V CK 279/03, LEX nr 602086).

Ocena dokonana w powyższy sposób, pozwala uznać za typowe tylko takie skutki, jakie daje się przewidzieć w zwykłym porządku rzeczy, takie, o których wiadomo, że są charakterystyczne dla danej przyczyny jako normalny rezultat określonego zjawiska. Nie mieści się w płaszczyźnie adekwatnego związku przyczynowego skutek, który wprawdzie daje się łączyć z określonym zdarzeniem początkowym w sensie oddziaływania sprawczego, ale jest następstwem nietypowym, nie występującym w kolejności zdarzeń, która charakterystyczna jest dla określonej przyczyny i przez to nie dającym się uwzględnić w ewentualnych przewidywaniach, a zarazem zależny jest od innych zdarzeń, które w zbiegu z przyczyną wyjściową jawią się jako przypadkowy zbieg okoliczności (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 maja 2000 r., III CKN 810/98, LEX nr 51363, z dnia 11 września 2003 r., II CKN 473/01, Monitor Prawniczy 2006/17/947, z dnia 13 listopada 2003 r., I CK 430/02, LEX nr 191725).

W rozpoznawanej sprawie zdarzeniem sprawczym było sporządzenie przez pozwaną wadliwego operatu szacunkowego zawyżającego wartość jednej z nieruchomości.

Wbrew stanowisku Sądu Okręgowego, obie strony umowy zamiany wiedziały, że podstawę ustalenia tej wartości będą operaty sporządzone przez uprawnionego rzeczoznawcę; obie strony działały też w usprawiedliwionym zaufaniu do rzetelności tych operatów. Wobec tego, skoro błędne ustalenie w operacie wartości działki nr (...) powodowało wyliczenie dopłaty ze strony powódki na rzecz Gminy M. G. na zawyżonym poziomie, to oczywistym jest, że zachodzi normalny związek przyczynowy pomiędzy działaniem pozwanej a szkodą powódki. Gdyby bowiem pozwana wyceniła działkę nr (...) prawidłowo, to wysokość dopłaty, a tym samym ubytek aktywów powódki, byłby znacznie niższy.

W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny uznając słuszność zarzutów naruszenia prawa materialnego - art. 415 k.c. i art. 361 § 1 k.c., na mocy art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok zasądzając na rzecz powódki od pozwanej kwotę 123.500 zł wraz z odsetkami za opóźnienie, o czym orzekł na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. Podstawę prawną rozstrzygnięcia o odsetkach stanowi przepis art. 481 § 1 k.c. oraz art. 455 k.c., a data początkowa ich zasądzenia, to jest 1 lutego 2015 r., uwzględnia fakt, iż wezwanie do zapłaty zakreślające pozwanej termin 14 dni na spełnienie świadczenia zostało skierowane do niej pismem z dnia 4 grudnia 2014 r.

Sposób zasądzenia odsetek uwzględnia przy tym zmiany w stanie prawnym obowiązujące od dnia 1 stycznia 2016 r., kiedy to weszła w życie nowelizacja kodeksu cywilnego dokonana ustawą z dnia 9 października 2015 r. o (Dz. U. z 2015 r, poz. 1830), wprowadzająca w art. 481 § 1 k.c. określony sposób ustalenia stopy odsetek ustawowych za opóźnienie.

Sąd Apelacyjny na mocy art. 98 § k.p.c. i art. 99 k.p.c. w związku z art. 108 § 1 k.p.c. obciążył pozwaną kosztami postępowania apelacyjnego, zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, natomiast na mocy art. 113 ust. 4 ustawy z dnia o kosztach sądowych w sprawach cywilnych odstąpił od obciążania pozwanej nieuiszczonymi wydatkami (opinie biegłych) mając na uwadze jej sytuację materialną przedstawioną we wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.