C II Rw 1104/1933 - Orzeczenie Sądu Najwyższego

Orzeczenia sądów
Opublikowano: Zb. Orz. 1934/237

Orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 19 września 1933 r. C II Rw 1104/1933

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia dr M. Wawrzkowicz.

Sędziowie: dr Wł. Dbałowski (sprawozdawca), K. Dobrucki.

Prokurator: dr A. Hołowczak.

Sentencja

Sąd Okręgowy w Krakowie wyrokiem z dnia 15 kwietnia 1932 r. II Cg 168/30 oddalił powoda Ferdynanda W. z żądaniem skargi o zapłacenie przez pozwane Przedsiębiorstwo Państwowe "Polska Poczta, Telegraf i Telefon" kwoty 1.000 zł.

Wyrok uzasadnił Sąd I instancji w sposób następujący: Według twierdzeń skargi posłał powód dnia 11 października 1928 r. przekazem pocztowym kwotę 299 zł 50 gr pod adresem Wojciecha S., pracującego wówczas przy budowie Państwowej Fabryki Związków Azotowych w Tarnowie. Adresat Wojciech S. zapozwał powoda dnia 20 grudnia 1928 r. do II C 494/28 przed Sąd Powiatowy w Oświęcimiu o zapłatę kwoty 300 zł, twierdząc, że nie otrzymał pieniędzy. Powód wniósł wówczas reklamację za pośrednictwem Urzędu Pocztowego w Brzeszczach, na którą otrzymał wyjaśnienie, że według zapisków przekaz, nadany przez powoda, wypłacony został dnia 19 października 1928 r. Powód wniósł podanie o odszkodowanie do Dyrekcji Poczt i Telegrafów w Krakowie, w konsekwencji którego na zażalenie do Ministerstwa Poczt i Telegrafów doręczono powodowi odmowną rezolucję Dyrekcji Poczt i Telegrafów.

Tymczasem powód przegrał proces z Wojciechem S. i zasądzony został w I instancji na zapłacenie mu kwoty 300 zł z kosztami sporu w kwocie 289 zł 80 gr, a w II instancji ponadto na zapłacenie kosztów postępowania II instancji w kwocie 88 zł 15 gr.

Skargą domaga się powód odszkodowania z tytułu niewypłaconego właściwemu adresatowi przekazu i strat, jakie stąd poniósł, w łącznej kwocie 1.000 zł.

Pozwane Przedsiębiorstwo zarzuciło, że powód ponosi sam winę szkody, ponieważ adres przekazu był niedokładny i nie wykluczył omyłki przy identyfikacji adresata, zwłaszcza w szczególnych warunkach budowy Fabryki Związków Azotowych w Tarnowie, przy której pracowało kilka tysięcy robotników. Doręczenie i wypłata przekazu nastąpiła zgodnie z instrukcją pocztową po potwierdzeniu identyczności przez odpowiedzialny organ kierownictwa budowy. W każdym razie kwestjonuje pozwane Przedsiębiorstwo wysokość dochodzonego przez powoda odszkodowania, gdyż art. 7 rozporządzenia Prezydenta Rzeczpospolitej z dnia 26 sierpnia 1927 r. - odpowiedzialność przedsiębiorstwa państwowego "Polska Poczta, Telegraf i Telefon" za przesyłki pocztowe, telegramy i rozmowy telefoniczne w obrocie wewnętrznym (Dz. U. z 1927 r. Nr 78, poz. 679) ogranicza odpowiedzialność Skarbu Państwa do wysokości kwot wpłaconych.

Na podstawie przeprowadzonych dowodów ustalił Sąd I instancji, że odbiór poczty dla Fabryki Związków Azotowych i zatrudnionych przy budowie pracowników odbywał się w sposób następujący: całą pocztę, w szczególności także przekazy i recepisy listów poleconych, wydawana w zamkniętej torbie codziennie listonoszowi celem doręczenia właściwym osobom przez zarząd fabryki. Dowodem doręczenia właściwej osobie, więc do pewnego stopnia stwierdzeniem legitymacji i tożsamości, był dla Urzędu Pocztowego podpis kierownika Fabryki pod pieczęcią fabryczną. Wykazującemu się takim przekazem lub recepisem bez trudności wypłacano pieniądze i wydawano list polecony. Również w konkretnym wypadku, gdy na przekazie podpisał się adresat Wojciech S., a tożsamość stwierdził podpisem kierownik Fabryki inż. Jan C. pod pieczęcią Fabryki, Urząd Pocztowy wypłacił kwotę, wymienioną w przekazie.

Ten stan rzeczy potwierdził częściowo także świadek inż. Jan C., podając jedynie, że jego zamiarem było stwierdzać przy podpisywaniu przez siebie fakt, że robotnik o tem imieniu i nazwisku pracuje w Fabryce.

Oczywiście zastrzeżenie to nie ma znaczenia. Do wypłaty pieniędzy nie potrzeba stwierdzenia przez pracodawcę, że adresat pracuje w jego zakładzie; natomiast, co zapewne świadkowi było wiadome, potwierdzenie ze strony pracodawcy miało na celu uniknięcie konieczności stwierdzenia identyczności odbiorcy przekazu lub listu w myśl art. 25 ustęp ostatni przepisów służbowych dla listonoszy. Uproszczenie to było zgodne zarówno z przepisami pocztowemi, jakoteż z zasadami powszechnie stosowanemi uczciwego obrotu. Pozwane Przedsiębiorstwo nie ponosi zatem tutaj ani żadnej świadomej winy, ani nie dopuściło się żadnego niedbalstwa, za które mogłoby odpowiadać.

Ponieważ więc pozwane Przedsiębiorstwo należycie doręczyło przekaz i pieniądze wypłaciło na podstawie należycie potwierdzonego przekazu, przeto należało powoda z żądaniem skargi oddalić zgodnie z art. 10 I. 3 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 26 sierpnia 1927 r. - odpowiedzialność przedsiębiorstwa państwowego "Polska Poczta, Telegraf i Telefon" za przesyłki pocztowe, telegramy i rozmowy telefoniczne w obrocie wewnętrznym (Dz. U. z 1927 r. Nr 78, poz. 679), postanawiającego, że Skarb Państwa nie ponosi odpowiedzialności za przesyłki, doręczone z zachowaniem postanowień ordynacji pocztowej.

Sąd Apelacyjny w Krakowie wyrokiem z dnia 30 grudnia 1933 r. II Bc 830/32 uwzględnił odwołanie powoda i zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że zasądził stronę pozwaną na zapłacenie powodowi kwoty 1.000 zł.

Sąd II instancji uzasadnił wyrok w sposób następujący:

Na podstawie wyników przeprowadzonej w I instancji rozprawy przyjąć należy, że powód nadał dnia 11 października 1928 r. przekazem pocztowym kwotę 299 zł 50 gr pod adresem Wojciecha S., zajętego przy budowie Państwowej Fabryki Związków Azotowych w Tarnowie, że, jakkolwiek w owym czasie nie było przy tej Fabryce robotnika o podobnem imieniu i nazwisku, kwoty tej nie wypłacono adresatowi Wojciechowi S., jakkolwiek Urząd Pocztowy wyjaśnił, że przekaz adresatowi został wypłacony.

Na podstawie wyników tejże rozprawy przyjąć należy za stwierdzone, że wypłacający przekaz w Urzędzie Pocztowym w Tarnowie (likwidator i kasjerka) zadowolili się tem, że obok podpisu adresata (sfałszowanego) umieścił na przekazie i recepisie swój podpis inż. Jan C., który, jak zeznał, podpisem swoim stwierdzał jedynie fakt, że dany adresat pracuje w Fabryce.

Dlatego, skoro Urząd Pocztowy w Brzeszczach i Dyrekcja Poczt i Telegrafów w Krakowie, odpowiadając na reklamację powoda, zamilczeli okoliczności, wśród jakich wypłacono przekaz, a w szczególności zamilczeli fakt, że wypłacający przekaz (likwidator i kasjerka) zadowolili się tem, że obok podpisu adresata umieścił na przekazie i recepisie pieczęć i swój podpis inż. Jan C., uważając ten fakt za dostateczne zidentyfikowanie adresata, skoro w następstwie tego powód, polegając na tej relacji poczty, że przekaz wypłacono adresatowi Wg miechowi S., co, jak stwierdzono, było nieprawdą, wdał się w spór z tym adresatem, to przez to poniósł zawinioną przez stronę pozwaną szkodę, mianowicie w wysokości nadanej kwoty 299 zł 50 gr, za którą strona pozwana odpowiada po myśli rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 26 sierpnia 1927 r. - odpowiedzialność przedsiębiorstwa państwowego "Polska Poczta, Telegraf i Telefon" za przesyłki pocztowe, telegramy i rozmowy telefoniczne w obrocie wewnętrznym (Dz. U. z 1927 r. Nr 78, poz. 679), a ponadto w wysokości należności, zapłaconej swojemu adwokatowi w kwocie 350 zł i kosztów, zapłaconych adresatowi w kwocie 377 zł 25 gr, tj., łącznie szkodę w kwocie 1026 zł 75 gr, ograniczoną przez siebie do kwoty 1.000 zł. Za szkodę w ostatnio wymienionych kwotach 350 zł i 377 zł 25 gr odpowiada strona pozwana w myśl ogólnych zasad o szkodzie (§ 1313 u.c). Zdaniem Sądu Apelacyjnego strona pozwana odpowiada za szkodę, wyrządzoną z winy podwładnego jej personelu, a odpowiedzialność ta nie pozostaje w sprzeczności ani z przepisem § 1317 u.c., ani z powołanem rozporządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej, które reguluje tylko kwestję odpowiedzialności strony pozwanej za przesyłki.

Sąd Najwyższy wskutek rewizji strony pozwanej na posiedzeniu niejawnem postanowił uwzględnić rewizję, zmienić zaskarżony wyrok i przywrócić do mocy prawnej wyrok Sądu I instancji,

Uzasadnienie faktyczne

Rewizji, opartej na przyczynach zaskarżenia z § 503 I. 3 i 4 p.c., nie można odmówić słuszności.

Sąd Apelacyjny wyszedł z założenia, że zawinienie strony pozwanej polega na tem, że Urząd Pocztowy w Brzeszczach i Dyrekcja Poczt i Telegrafów w Krakowie, odpowiadając na reklamacje powoda, zamilczały okoliczności, wśród jakich wypłacono przekaz pieniężny, i że to stało się przyczyną wdania się powoda w spór z Wojciechem S. i narażenia się na szkodę w postaci nietylko utraty przekazanej kwoty 299 zł 50 gr, lecz także w postaci kosztów przegranego procesu, za którą to szkodę ma odpowiadać strona pozwana.

Założenie to jest oczywiście mylne, a nadto niezgodne ze stanem akt, z których wynika, że Dyrekcja Poczt i Telegrafów zawiadomiła powoda na podstawie dokumentów pocztowych o doręczeniu przesyłki pieniężnej adresatowi, którego tożsamość wobec Urzędu pocztowego potwierdził inż. Jan C.

Przeocza również zaskarżony wyrok, że odpowiedzialność Poczty, jako publicznego zakładu przesyłkowego, jest unormowana specjalnymi przepisami (§ 1317 u.c.) i że wobec tego stosowanie do tej odpowiedzialności postanowień ustawy powszechnej, w szczególności przepisu § 1313 a.u.c., jest prawnie chybione.

Odpowiedzialność strony pozwanej regulują postanowienia rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 26 sierpnia 1927 r. - odpowiedzialność przedsiębiorstwa państwowego "Polska Poczta, Telegraf i Telefon" za przesyłki pocztowe, telegramy i rozmowy telefoniczne w obrocie wewnętrznym (Dz. U. z 1927 r. Nr 78, poz. 679) w związku z obowiązującą w r. 1928 w dzielnicy poaustrjackiej ordynacją pocztową z dnia 22 września 1916 r. (Dz.p.p. 1916 r. Nr 317), uchyloną i zastąpioną rozporządzeniem Ministra Poczt i Telegrafów z dnia 21 marca 1931 r. - Ordynacja pocztowa (Dz. U. z 1931 r. Nr 45, poz. 392) oraz w związku z przepisami służbowemi dla listonoszów.

W świetle tych postanowień, w szczególności § 116 i 133 I. 2 lit. a, b powołanej ord. poczt, i art. 25 ust. 8 przepisów służbowych dla listonoszów, nie można w danym przypadku przyjąć odpowiedzialności poczty za wypłacenie przekazu pieniężnego, chociażby osobie nieidentycznej z osobą adresata. Z uwagi bowiem na podany przez powoda adres i na zaprowadzony urzędownie sposób odbierania przesyłek, przeznaczonych dla osób, zatrudnionych przy budowie fabryki, inny sposób doręczenia i bezpośrednie zbadanie identyczności osoby adresata w innej drodze, jak przez zarząd fabryki, nie było możliwe. Wobec zatem potwierdzenia identyczności osoby adresata przez kierownika fabryki, a więc przez osobę do tego powołaną, wypłata przekazu do rąk tak wylegitymowanej osoby była według obowiązujących przepisów dozwolona.

Pozatem zaznaczyć należy, że ze stanowiska wspomnianych przepisów pocztowych sprawa rzekomego zawinienia organów pocztowych jest zupełnie obojętną dla oceny rozmiaru odpowiedzialności poczty.

Odpowiedzialność ta rozciągać się może jedynie do kwoty, na przekaz wpłaconej (art. 7 powołanego rozporządzenia Dz. U. z 1927 r. Nr 78, poz. 679), nigdy zaś nie obejmuje szkody pośredniej, do jakiej w danym wypadku należeć mogą koszty procesowe powoda (art. 10 I. 9 powołanego rozporządzenia).

W tym stanie rzeczy, gdy w doręczeniu przekazu i wypłacie spornej kwoty nie można dopatrzeć się naruszenia postanowień ordynacji pocztowej i gdy zatem doręczenie przesyłki pieniężnej przedstawia się jako według okoliczności danego przypadku zupełnie prawidłowe, żądanie odszkodowania jest prawnie nieuzasadnione (art. 10 I. 3 powołanego rozporządzenia Dz. U. z 1927 r. Nr 78, poz. 679).

Z tych tedy przyczyn w związku z motywami wyroku pierwszej instancji przywrócono w uwzględnieniu uzasadnionej rewizji tenże wyrok do mocy prawnej.