Sytuacja pracownicza kobiet - OpenLEX

Jackowiak Urszula, Sytuacja pracownicza kobiet

Monografie
Opublikowano: LEX 1994
Rodzaj: monografia
Autor monografii:

Sytuacja pracownicza kobiet

Autor fragmentu:

Wprowadzenie

Praca zawodowa kobiet zdeterminowana jest różnymi czynnikami, które rozpatrywać można na trzech podstawowych płaszczyznach.

Pierwsza odnosi się do budowy anatomicznej kobiet, która narzuca szereg ograniczeń, m.in. w zakresie rodzaju pracy.

Druga - społeczna, znajdująca wyraz w unormowaniach prawnych i pozaprawnych, kształtowana jest w znacznym stopniu poprzez normy moralne i zwyczaje.

Trzecia - gospodarcza, na którą składają się: ogólne koncepcje gospodarcze, warunki bytowe kobiety ściśle związane z wielkością dochodów rodziny, poziom usług i rozwiązania organizacyjne wywierające wpływ na bilans czasu, którym dysponuje kobieta.

Wzajemne powiązania i oddziaływania tych płaszczyzn nie występują w postaci prostych zależności. Pierwsza płaszczyzna jest najbardziej stabilna i stawia określone wymagania związane z niezmienialnymi właściwościami anatomicznymi. Dostrzec trzeba jednak, że i w tym zakresie oceny możliwości wykonywania pracy zawodowej kobiet ulegać mogą zmianie, w miarę jak zmienia się wiedza o możliwościach psychofizycznych kobiet. Różne też może być podejście do szkodliwości poszczególnych rodzajów prac dla organizmu kobiety, zwłaszcza ze względu na postęp w ich zapobieganiu. Natomiast druga i trzecia płaszczyzna ulegają nieustannym przeobrażeniom. Tę dynamikę przemian uwzględniać muszą przepisy prawne. Powinny one wspierać zachodzące przeobrażenia, jak również uwzględniać wszystkie potrzeby wynikające z różnych czynników, zgrupowanych na trzech wymienionych płaszczyznach.

Pierwsza płaszczyzna ma charakter najpełniej zobiektywizowany. Cechy anatomiczno-fizjologiczne i związana z nią funkcja rozrodcza wymagają rozwiązań służących ochronie zdrowia kobiety, ochrony płodu i noworodka. Do grupy przepisów ochronnych włączono także rozwiązania prawne służące ochronie dziecka i rodziny.

Należy wnikliwie przeanalizować, czy funkcja ochronna w zakresie niektórych konkretnych rozwiązań nie jest ujmowana zbyt szeroko. W dążeniu bowiem do wzmocnienia siły jej oddziaływania stanowi się coraz nowe uprawnienia nie bacząc na fakt, jakim jest to ciężarem dla pracodawcy. Doświadczenia praktyki wskazują, że zbyt duża liczba uprawnień wywołuje nie zamierzone skutki. W szczególności zaliczyć do nich można niechęć do zatrudniania kobiet. Z wielkim nasileniem występuje ona przy zatrudnieniu młodych kobiet, które z uwagi na wiek są co najmniej potencjalnymi kandydatkami na matki . W literaturze przedmiotu nazywa się to zjawiskiem bumerangu.

W ramach tej problematyki godzi się przypomnieć, że już wiele lat temu W. Szubert zwrócił uwagę, że uprawnienia związane z macierzyństwem powinny być przyznawane w takim zakresie, by nie ograniczały możliwości awansu i dostępu do stanowisk odpowiadających kwalifikacjom kobiety .

Druga płaszczyzna, społeczna, jest ściśle sprzężona z rozwojem obyczajowości i podlega ewolucji w długich okresach.

Wysoki poziom aktywizacji zawodowej kobiet i ugruntowane w społeczeństwie przekonanie o pełnej ich przydatności w pracy zawodowej już od wielu lat traktowane jest jako zjawisko normalne. Coraz więcej kobiet legitymuje się wysokimi kwalifikacjami zawodowymi, rośnie sukcesywnie liczba kobiet na odpowiedzialnych stanowiskach. Umacnia się też stopniowo pozycja kobiet na arenie życia politycznego.

Akceptacja społeczna tego zjawiska nie jest jednak równoznaczna z akceptacją aktywności zawodowej kobiet przez rodzinę. Zaabsorbowanie pracą zawodową powoduje konieczność modyfikacji tradycyjnego modelu rodziny, w którym dotąd ciężar wychowania i prowadzenia gospodarstwa domowego spoczywa na kobietach. Nowa sytuacja powstała na skutek pracy zawodowej wymaga zmiany mentalności, zarówno w sferze obyczajowej, jak i organizacyjnej.

W ostatnich latach obserwuje się wprawdzie pozytywne tendencje do przekształcania układu stosunków w rodzinie, ale tempo i zakres tych zmian wymagają nasilenia.

Z prowadzonych w tej materii badań wynika, że praca zawodowa kobiet wpływa pozytywnie na przemiany strakturalno-funkcjonalne w rodzinie. W coraz pełniejszym wymiarze pojawia się zjawisko akceptacji pracy zawodowej kobiet przez członków rodziny. Pogłębia się partnerstwo i współpraca między małżonkami. W większości przypadków decyzje dotyczące rodziny, i to bez względu na poziom wykształcenia, podejmowane są przez oboje małżonków. Umacnia się bardziej nowoczesny i demokratyczny typ stosunków między rodzicami a dziećmi. Rośnie też udział domowników, w tym męża, w opiece nad dziećmi. Pomoc ze strony mężów w pracach domowych na przestrzeni dwudziestu lat (od 1962 r. do 1983 r.) wzrosła z 25,8% do prawie 76% . Udział ojca w wychowywaniu dzieci jest największy w rodzinach, w których matki zatrudnione są przy pracy wielozmianowej; nieporównanie niższy, gdy kobieta pracuje na jednej zmianie . Inni członkowie rodziny uczestniczą w wykonywaniu czynności domowych w bardzo różnym wymiarze - ich udział wynosi nawet do 50% w rodzinach kobiet pracujących zawodowo, gdy tymczasem w rodzinach kobiet niepracujących nie przekracza 20% .

Najogólniej dostrzegana prawidłowość wskazuje na pełniejsze włączanie się mężczyzn do obowiązków domowych w grupach osób wykształconych. Mniejsze natomiast zaangażowanie w sprawach rodziny odnotowuje się w grupach nisko- lub niewykwalifikowanych .

Mimo tych pozytywnych zjawisk wciąż występują duże dysproporcje pomiędzy obciążeniem kobiet a udziałem poszczególnych członków rodziny w wykonywaniu zadań opiekuńczych i zajęć domowych. W konsekwencji, bilans czasu wolnego kobiet jest niepokojąco szczupły (średnio około 2 godzin w dniu roboczym). Oczywiście podział czasu, jakim dysponują kobiety, uwarunkowany jest wieloma czynnikami, takimi np. jak liczba osób, dla których kobieta prowadzi gospodarstwo domowe, liczba dzieci, wyposażenie mieszkania w instalacje sanitarne i c.o. itp. . W każdej jednak sytuacji pomoc ze strony członków rodziny wpływa łagodząco na trudne położenie kobiet.

Przeciążenie kobiet pracami domowymi, wypełnianymi obok obowiązków zawodowych, wywoływać może szereg ujemnych następstw. Wpływać może na zmniejszenie wydajności pracy, osiąganie gorszych wyników, a w konsekwencji prowadzi do powstania niechęci do zatrudniania kobiet ze strony zakładu pracy.

Trzecia płaszczyzną gospodarczą także ma charakter ewoluujący. Na sytuację gospodarczą wpływa szereg czynników. Obecnie pojawiło się wiele trudności i zagrożeń wynikających z przechodzenia od modelu gospodarki centralnie sterowanej do gospodarki wolnorynkowej; wywołuje to szereg negatywnych konsekwencji.

Niski przyrost dochodu narodowego, inflacja, konieczność restrukturyzacji wielu gałęzi przemysłu, powolne tempo procesów prywatyzacyjnych stwarzają poważne ograniczenia we wprowadzaniu koniecznych, ale równocześnie kosztownych działań. Zbudowanie infrastruktury socjalnej, wydzielenie specjalnych funduszy - wobec wielości potrzeb państwa - odkładane jest na okres późniejszy. Jest to zjawisko zrozumiałe, choć równocześnie hamujące procesy przemian społecznych zmierzających do prawidłowego ukształtowania zarówno faktycznej, jak i prawnej sytuacji kobiet, a szerzej - rodziny.

Nieprawidłowo też ukształtowana jest struktura zatrudnienia. W Polsce wśród ogółu zatrudnionych w ramach stosunku pracy, kobiety stanowią 45%. W takich działach gospodarki narodowej, jak ochrona zdrowia (81%), kultura i sztuka (85%), finanse i ubezpieczenia (82%), szkolnictwo (76%), administracja i wymiar sprawiedliwości (68%), kobiety stanowią większość pracowników. Podobnie w handlu, gdzie zatrudnia się aż 70% kobiet. Nieco niższy udział kobiet odnotowuje się w przemyśle - 35%. Najniższy procent zatrudnienia kobiet występuje w budownictwie - 17% . Obserwuje się przy tym nierównomierne rozmieszczenie kobiecych miejsc pracy. Przykładowo, przemysł odzieżowy zatrudnia przede wszystkim kobiety.

W sfeminizowanych zakładach pracy, czy całych gałęziach, okresowa dezaktywizacja zawodowa kobiet wywołuje poważne niekiedy zakłócenia w normalnym rytmie pracy. Okazuje się, że w żeńskiej populacji zatrudnionych przyczyną powodującą rezygnację z pracy, obok urlopów macierzyńskich i wychowawczych, jest zły stan zdrowia oraz różne względy rodzinne . Przerzucanie na barki kobiet głównego ciężaru troski o rodzinę powoduje u nich przeciążenie fizyczne i psychiczne prowadzące do osłabienia organizmu. Jak wynika z prowadzonych w tym zakresie badań, w skomplikowanych sytuacjach życiowych, dla dobra bliskich, wycofują się one na pewien okres z życia zawodowego, skupiając się na obowiązkach domowych. Dłuższa natomiast dezaktywizacja zawodowa obniża poziom kwalifikacji zawodowych, co w konsekwencji zmniejsza lub opóźnia awans zawodowy.

Analizując wpływ każdej z trzech przyczyn (płaszczyzn) na sytuację prawno-zawodową kobiet, dostrzec można następującą prawidłowość. Jak długo praca zawodowa kobiet nie stała się zjawiskiem społecznym, odmienność anatomiczna kobiety i mężczyzny stanowiła wyłącznie podłoże modelowania konwencji etycznych i obyczajowych. Pojawienie się zjawiska zwanego aktywizacją zawodową kobiet stworzyło nową sytuację, zrodziło nowe problemy i nowe potrzeby, które znalazły wyraz m.in. także w ustawodawstwie pracy. Powstała bowiem potrzeba określenia zasad zatrudniania w warunkach, w których wykonywanie pracy nie wywołuje ujemnych następstw dla zdrowia fizycznego i psychicznego kobiet. Także w zakresie organizacji pracy trzeba było przyjąć rozwiązania uwzględniające skalę możliwości organizmu kobiety.

Dla realizacji tych zadań pierwszoplanowe znaczenie ma wiedza medyczno-biologiczna, ergonomia pracy, socjologia i psychologia pracy. Wskazania tych dyscyplin naukowych stanowią przesłankę tworzenia odpowiednich norm prawa pracy.

Trzeba zauważyć, że systematycznie rozwijany system prawny zdołał w poważnym zakresie zaspokoić społeczne oczekiwania. Nie bez satysfakcji odnotować można, że przepisy ochronne prawa pracy już w okresie międzywojennym cechowała postępowość przyjętych wówczas rozwiązań. Dobre tradycje doczekały się także kontynuacji w unormowaniach powojennych. Wyrazem tego jest ratyfikowanie wielu konwencji międzynarodowych dotyczących pracy kobiet, jak również znaczne rozbudowywanie norm ochronnych, wykraczających wielokrotnie poza ramy wytyczone konwencjami.

Ta pozytywna ocena nie może wszakże przesłaniać niedostatków. Szczególnego bowiem podkreślenia wymaga fakt, że kompleks przepisów prawnych, które tworzą ramy szeroko pojmowanej ochrony pracy kobiet, stanowione były w czasie, w którym propagowano odmienny od dzisiejszego model rodziny, a także w innych, niż istniejące w chwili obecnej, warunkach gospodarczych. Powstał on w czasie, w którym - wedle ówczesnych założeń - optymalnym rozwiązaniem dla rodziny miało być przejęcie przez państwo całego ciężaru wychowania dziecka. Duża liczba żłobków, przedszkoli, świetlic szkolnych miała umożliwić kobietom aktywizację zawodową. Tymczasem w kolejnych latach okazało się, że nie zbudowano dostatecznej liczby tych obiektów, co w konsekwencji nie tylko nie zapewniało bazy socjalnej w stopniu pozwalającym na realizację takiego założenia, ale nawet nie zaspokajało bieżących potrzeb, mimo że wiele kobiet w związku z macierzyństwem okresowo wyłączyło się z pracy zawodowej.

W ostatnim okresie odchodzi się od tej koncepcji. Pojawiają się coraz częściej głosy nawołujące do zaniechania realizacji takiego modelu rodziny. W szczególności psychologowie i pediatrzy wskazują na pozytywny wpływ, jaki na rozwój dziecka wywiera kontakt z matką czy inną bliską osobą.

Nawiązując do norm ochronnych dostrzec trzeba, że wszelkie regulacje prawne mieszczące się w obrębie prawa pracy i związane z macierzyństwem trzeba widzieć w ścisłym powiązaniu z prawną konstrukcją stosunku pracy i świadczeniem pracy. Prawo pracy zainteresowane jest macierzyństwem jedynie w tym sensie, że wypełnienie biologicznej funkcji rozrodczej kobiety, a dalej realizacja społecznie doniosłego celu, jakim jest opieka i wychowanie dziecka, pozostaje w kolizji z obowiązkiem świadczenia pracy, do której kobieta zobowiązała się w momencie nawiązania stosunku pracy. Prawo pracy w konstrukcjach prawnych związanych z macierzyństwem próbuje stworzyć dogodne warunki dla wypełnienia zadań związanych z urodzeniem (przysposobieniem i przyjęciem na wychowanie) i opieką nad dzieckiem, a jednocześnie pogodzić je z potrzebą zapewnienia prawidłowego przebiegu procesu pracy.

Mówiąc o ochronie macierzyństwa trudno określić, w jakim stopniu funkcja ochronna odpowiednich norm prawnych ma na celu ochronę samej kobiety (pracownicy-matki), a w jakim ochroną prawną obejmuje dobro dziecka i interes rodziny. Rozgraniczenie takie nie jest ani możliwe, ani potrzebne, zwłaszcza że niekiedy także inne względy społeczne, niepozostające w jakimkolwiek związku z macierzyństwem, będą brane pod uwagę w momencie stanowienia norm prawnych regulujących sytuację prawną osób opiekujących się dzieckiem lub wychowujących je.

Autor fragmentu:

1.Równouprawnienie oraz zasady "równego traktowania" i "równych szans"

1.1. Równouprawnienie kobiet i mężczyzn Historia dążenia do zapewnienia równouprawnienia obu płci jest stosunkowo bogata i długa. Zjawisko emancypacji kobiet, jakie pojawiło się w XIX w., zrodziło w połowie XX w. awangardowe ruchy feministyczne, które były wyrazem walki z konserwatyzmem hołdującym dawnym strukturom społecznym i przestarzałemu sposobowi myślenia. Polska postępowa myśl społeczna stosunkowo wcześnie podjęła wysiłki zmierzające do zmniejszenia konfliktu płci, a torująca sobie drogę nowa obyczajowość wspierała rozwój ustawodawstwa nazywanego ustawodawstwem ochronnym.

Tradycje gwarantowania równych praw kobietom i mężczyznom kultywowane są od dziesiątków lat w działalności legislacyjnej, choć nie zawsze i nie w pełni udaje się równość tę zapewnić w praktyce.

Podejmując rozważania związane z problematyką równouprawnienia konieczne jest określenie, w jakim sensie można mówić o równych prawach. Powszechną akceptacją cieszy się pogląd, wedle którego równy nie oznacza jednakowy....

Pełna treść dostępna po zalogowaniu do LEX