Rozwód czy separacja? Poradnik praktyczny - OpenLEX

Hetman-Krajewska Joanna, Rozwód czy separacja? Poradnik praktyczny

Monografie
Opublikowano: WKP 2020
Rodzaj: monografia
Autor monografii:

Rozwód czy separacja? Poradnik praktyczny

Autor fragmentu:

WSTĘP

Małżeństwo – związek wspólnej lodówki, dusz i genitaliów.

Bez związku – więdnąca marchewka w lodówce z czarnym napisem „moje”.

JJR

Media i eksperci od lat krzyczą na temat kryzysu rodziny, a statystyki pokazują, jak wiele tego typu spraw rokrocznie trafia na wokandę. Według danych statystycznych GUS na 1000 nowo zawartych małżeństw w danym roku odnotowuje się ponad 300 rozwodów i choć tendencja ta – po rekordowym roku 2006 (łącznie ponad 70 000 rozwodów) w ciągu ostatnich kilku lat nieznacznie spada (2007 – blisko 67 000, 2008 – 65 500 tys., 2010 – 61 300 tys., 2017 – 65 200 tys., 2018 – 62 800 tys.), warto przypomnieć, że w latach 1990–2000 średnio rocznie odnotowywano zaledwie ok. 40 000 małżeństw rozwiązywanych przez rozwód (wówczas na tysiąc istniejących małżeństw każdego roku rozwodem kończyło się średnio ok. 4,5 związków małżeńskich, obecnie zaś – od połowy pierwszego dziesięciolecia XXI wieku – średnia ta wynosi ok. 7,5). Decyzja o rozwodzie bądź separacji z reguły w zasadniczy sposób wpływa na kształt życia co najmniej dwojga ludzi, często kilkorga – większość bowiem rozwodzących się małżonków ma małoletnie dzieci (w 2018 r. na 62 800 tys. małżeństw rozwiązanych przez rozwód 36 200 tys. par miało dzieci). Jest to więc jedna z najbardziej kluczowych decyzji życiowych i nie należy podejmować jej pochopnie. Raz podjęta, powinna być poparta rzetelną wiedzą na temat konsekwencji różnych scenariuszy sprawy rozwodowej czy separacyjnej.

Z pewnością jest wiele spraw trudnych, w których dla skutecznej obrony swoich praw strony powinny skorzystać z pomocy zawodowego pełnomocnika – adwokata czy radcy prawnego. Jednak większość konfliktów ma charakter rutynowy i małżonkowie – wsparci minimum niezbędnej wiedzy – będą w stanie poradzić sobie samodzielnie. Niniejszy poradnik został napisany z myślą o obydwu sytuacjach – jego celem jest dostarczenie osobom zamierzającym wystąpić o rozwód czy separację podstawowych informacji, by albo sami radzili sobie w postępowaniu przed sądem, o ile nie jest to sprawa skomplikowana bądź o ile strona jest na tyle w stabilnym stanie emocjonalnym, że nie potrzebuje profesjonalnej pomocy, albo – gdy zdecydują się na pomoc adwokata czy radcy prawnego – nie czuły się w sprawie zagubione, wiedziały, o co pytać swojego pełnomocnika i przy czym obstawać.

Podstawowym problemem – postawionym już w tytule książki – jest umiejętność rozróżnienia dwóch odmiennych instytucji i ich skutków prawnych: rozwodu i separacji. Jak się okazuje, wiele osób ma kłopoty z wyraźnym wskazaniem granic między nimi – zapewne przyczynił się do tego kilkudziesięcioletni brak w polskim systemie prawnym instytucji separacji, przywróconej polskiemu prawu rodzinnemu dopiero w 1999 r.

Poradnik ma charakter popularyzatorski i jest oparty na moich praktycznych doświadczeniach w prowadzeniu spraw małżeńskich – stąd liczne przykłady z życia wzięte i odpowiedzi na pytania zadawane wielokrotnie przez klientów i inne osoby. To pytania, w których często przewijały się mityczne wyobrażenia o niektórych zagadnieniach dotyczących rozwodu czy separacji. Postanowiłam te mity zburzyć, udzielając prawidłowych odpowiedzi na piętrzące się nieporozumienia – tak powstał dział „Czy to prawda, że...”.

Rozwód to nie tylko rozwiązanie małżeństwa, a separacja to nie tylko wyłączenie pewnych skutków związanych z jego zawarciem – to również takie problemy, jak: władza rodzicielska nad małoletnimi dziećmi małżonków, ustalenie miejsca zamieszkania dzieci czy uregulowanie kontaktów z nimi, podział majątku dorobkowego, alimenty, kwestia korzystania ze wspólnego mieszkania czy domu, wreszcie zabezpieczenie tych roszczeń na czas trwania postępowania przed sądem. By spojrzeć na rozwód i separację w szerokiej perspektywie, należy odnieść się również do tych zagadnień.

Od kiedy zawodowo zajmuję się wykonywaniem zawodu prawnika, a następnie radcy prawnego oraz adwokata, prawo rodzinne było moim naturalnym środowiskiem – wiem czemu, a raczej komu to zawdzięczam – mojej Mamie, Annie Hetman, sędzi Sądu Okręgowego w Warszawie w stanie spoczynku, wybitnej cywilistce, specjalistce w zakresie prawa rodzinnego. Prawo rodzinne stało się tym samym moim prawem rodzinnym, które wyssałam z przysłowiowym mlekiem matki.

Dziękuję pani redaktor Monice Czupryn-Kuleszy, wcześniej z Wydawnictwa Prawniczego LexisNexis, obecnie z Wolters Kluwer Polska, która zainspirowała mnie do napisania poradnika, stając się dobrym duchem tej książki.

Podziękowania należą się również moim wspaniałym współpracownikom – radcy prawnemu Szymonowi Ziębie oraz młodej prawniczce pani Kindze Nagiel, którzy wspierali mnie pomocą przy pisaniu poradnika, poddając nowe pomysły czy... wyręczając w codziennej pracy, bym mogła oddawać się pracy pisarskiej.

Szczególne podziękowania należą się Alicji Kracie, która kilkanaście lat temu wprowadzała mnie w tajniki raczkującej wtedy mediacji. Dzięki temu należę dziś do wąskiej grupy pełnomocników zawodowych, którzy mediatorów nie traktują jak konkurentów, ale sprzymierzeńców. Dziękuję Ci, Alu, za poszerzenie mojej perspektywy.

Dziękuję także tym wszystkim mądrym i oddanym swojej pracy ludziom o różnych specjalizacjach i polach zainteresowań zawodowych, z których mądrości od lat korzystam. Szczególne wyrazy wdzięczności składam tym, którzy zgodzili się udzielić mi zamieszczonych w książce wywiadów, dzięki czemu tematyka rozwodów została oświetlona z wielu perspektyw, a mój prawniczy wywód tylko na tym zyskał. Wielkie podziękowania kieruję zatem do: Jakuba Babija, psychoterapeuty par, Darii Drab, psycholożki dziecięcej, Anny Hetman, sędzi rodzinnej w stanie spoczynku, Beaty i Bogdana Janowskich, mediatorów, Piotra Sikorskiego, detektywa, oraz Patrycji Wonatowskiej, seksuolożki.

Wreszcie – last but not least – dziękuję moim najbliższym, w szczególności dzieciakom: Krzysiowi, Zuzi i Szymkowi, bez których pomocy trudno byłoby mi łączyć obowiązki prawnika, córki, matki, kobiety i gospodyni domowej.

Joanna Hetman-Krajewska

Warszawa, lato 2020

Autor fragmentu:

Rozdział1
ZANIM POWIESZ „ROZWÓD!” (I TO BĘDZIE PRZEMYŚLANA DECYZJA)

Przebacz, by być szczęśliwym.

Zapomnij o smutnym doświadczeniu, by na zawsze być szczęśliwym.

Sri Chinmoy

Czasami powtarzam klientom: „Rozwieść pana/panią i pozamiatać wszystko mogę w pół roku, ale czy na pewno jest już czas na destrukcję? Może lepiej pomyśleć o konstrukcji...?”.

Doświadczenie życiowe podpowiada mi, że najczęstszą przyczyną kryzysów małżeńskich jest poddanie się rutynie, zagubienie wspólnego języka, zachwaszczenie – z powodu braku pielęgnacji – naszych wspólnych grządek, nad którymi kiedyś pochylaliśmy się z troską, a które teraz leżą odłogiem. W efekcie on nie wie, co ona aktualnie przeżywa, ją przestały obchodzić jego problemy, a wzajemną frustrację wylewają w kłótniach o – pozornie – błahostki czy – używając nomenklatury psychologicznej – problemy zastępcze. W pewnym momencie już żadne z nich, nawet w cichości swojego serca, nie wspomina tych, czasami bardzo nieodległych, czasów, gdy była między nimi bliskość, otwartość, można było o wszystkim mówić, a w łóżku panowała...

Pełna treść dostępna po zalogowaniu do LEX