Monografie
Opublikowano: WKP 2020
Rodzaj: monografia
Autor monografii:

Intertemporalna kategoryzacja przepisów kodeksu pracy

Autor fragmentu:

CZĘŚĆI
ANALIZA TEORETYCZNA

WSTĘP

Każdy przepis prawny obowiązuje w oznaczonej przestrzeni i w oznaczonym czasie . Czasowość prawa, w tym prawa pracy, jest zagadnieniem wielopłaszczyznowym. Płaszczyzna zmiany lub derogacja prawa skutkującego powstaniem, a następnie stabilizowaniem się nowego prawa, przy jednoczesnym zanikaniu sytuacji wyrosłych pod rządami starego prawa, przenika się z płaszczyzną konfliktu norm. Te z kolei kreują płaszczyznę międzyczasowości, a więc rozgraniczania działania po sobie ustaw (źródeł) przez określanie czasowego zasięgu ich zastosowania. Mimo obowiązywania i z upływem czasu stabilizowania się prawa nowego potrzeba korzystania z rozwiązań prawa międzyczasowego nie przestaje istnieć nigdy. Potrzeba ich zastosowania powstaje zawsze wtedy, kiedy zachodzi konieczność odpowiedzi na pytanie, które prawo – dawne czy nowe, a może ani dawne, ani nowe – należy zastosować do konkretnej sytuacji prawnej lub zdarzenia prawnego, które na osi czasu wystąpiły nierzadko kilka, a nawet kilkadziesiąt lat przed wejściem w życie prawa nowego. Dodając do tego założenie, iż temporalny zakres mocy obowiązywania przepisów prawa nie pokrywa się z temporalnym zakresem ich zastosowania, z relewantnym skutkiem na budowane z tychże przepisów normy, powoduje, iż stan taki rodzi potrzebę korzystania z rozwiązań prawa międzyczasowego, obecnie określanego jako prawo intertemporalne .

W ocenie A. Woltera problematyka intertemporalna należy do wyjątkowo skomplikowanych i nastręcza w praktyce i nauce wiele trudności. Przyczyną takiego stanu jest to, że nader często w ustawach brak jest w ogóle lub na odpowiednim poziomie przepisów tę materię regulujących. Częstotliwość występowania owych problemów nie jest jednakowa i najczęściej zbiega się ze zmianami prawa. Dotyczą one szczególnie tych sytuacji, kiedy zmiana prawa dotyka rozciągniętego w czasie stanu faktycznego . Konstatacja ta jest szczególnie aktualna na gruncie przepisów prawa pracy, których regulacje uruchamiają się przecież, co do zasady, w odniesieniu rozciągniętego w czasie stosunku prawnego. I to rozciągniętego nierzadko na osi kilkudziesięciu lat.

Nieuchronność zmiany prawa jest oczywista i bezsporna. Wszystko, co nas otacza, ulega zmianom. Zmieniająca się rzeczywistość wymusza na prawodawcy kreowanie nowych rozwiązań czy też modyfikację istniejących. Każda z tych operacji rodzi niebezpieczeństwo zachwiania stabilności systemu prawnego, szczególnie w odniesieniu do podmiotów uwikłanych w stosunki powstałe pod rządami tzw. dawnego, zmieniającego się prawa . Konieczne jest, aby po stronie prawodawcy występowała świadomość, że ilekroć dochodzi do zmiany prawa, tylekroć powstanie problem intertemporalny. Powstanie konieczność odpowiedzi na pytanie, które prawo – „dawne” czy też „nowe” – ma in concreto zastosowanie. Odpowiedzi powinien udzielić prawodawca, a nie czyniąc tego, popełnia rażący błąd. Mógłby takowej zaniechać tylko i wyłącznie w sytuacji, kiedy w polskiej kulturze prawnej zostałyby wypracowane niesporne reguły rozwiązywania problemów intertemporalnych. Brak takich reguł pozostawia rozwiązywanie powstałych problemów praktyce oraz nauce, co skutkuje znacznym rozszczepieniem interpretacyjnym, a ich rozstrzyganie wymaga doskonałej znajomości nie tylko konkretnej dziedziny prawa, ale również zasad i reguł teoretycznoprawnych . Tym samym aprioryczne pytanie quid iuris, na które musi odpowiedzieć interpretator, ma w dzisiejszych czasach szczególnie podłoże intertemporalne .

Wywód na temat rozwiązań prawa intertemporalnego, ze względów przede wszystkim metodologicznych, należy rozpocząć od systematyki pojęć czy też instytucji nawet intuicyjnie kreujących tematykę intertemporalną. Zabieg ten ma swoje uzasadnienie nie tylko metodologiczne. Konieczność uporządkowania i systematyki pojęć, wyrażeń, którymi będę się posługiwał w niniejszej pracy, jest efektem relatywnie dużego rozszczepienia pojęciowego. Stan taki występuje zarówno na poziomie doktryny prawa intertemporalnego, bo takowa niewątpliwie istnieje, jak i na poziomie legislacyjnym oraz orzeczniczym. Trudności w stosowaniu rozwiązań intertemporalnych widać szczególnie właśnie na gruncie orzeczniczym. Nie trudno bowiem odnieść wrażenie, że sąd, posługując się przyjętymi czy też obecnymi instytucjami prawa intertemporalnego, czyni to nie tyle bezkrytycznie, ile nader intuicyjnie, ze wszystkimi z tego wynikającymi konsekwencjami. Ponadto studiując najbardziej doniosłe prace na temat prawa intertemporalnego, trudno zauważyć jeden konsekwentny model pojęciowy. Raczej jest to próba tworzenia własnego modelu, z częściowym lub pełnym wykorzystaniem istniejącego, nierzadko kreująca nowe instytucje, dotychczas niewystępujące. Jest to o tyle istotne, że prace ogólnoteoretyczne z zakresu prawa intertemporalnego w efekcie nie dają jednego modelu pojęciowego, modelu, który mógłby ułatwić adaptację przyjętych na płaszczyźnie ogólnoteoretycznej konstrukcji intertemporalnych na teren konkretnej dziedziny prawa, w interesującym mnie przypadku prawa pracy. Stan taki czyni niniejszą pracę wielopłaszczyznowo skomplikowaną. Z jednej strony musimy bowiem dokonać analizy istniejących modeli, wybierając jeden, który stworzy niejako trzon pojęciowy dokonywanej analizy, a z drugiej – adaptować przyjęte konstrukcje na teren konkretnej dziedziny prawa. Zanim jednak dokonam wspomnianych zabiegów, w pierwszej kolejności przybliżę sam proces pojmowania prawa intertemporalnego, bo szczególnie ta kwestia ab initio budzi co najmniej kontrowersje.

Praca składa się z dwóch części. Pierwsza część ma charakter ogólnoteoretyczny. Przede wszystkim przybliżam aspekt prawa intertemporalnego w ujęciu ogólnym. Wielki wpływ nie tylko na tworzenie, ale i rozumienie tej niezwykle skomplikowanej tematyki, a jakże ważnej przede wszystkim w praktyce, mieli m.in. J. Gwiazdomorski, M. Sośniak, M. Cieślak, A. Wolter, J. Kurcyusz, J. Mikołajewicz, T. Pietrzykowski, E. Łętowska, H. Paluszkiewicz, M. Kamiński, wprowadzający nieustannie do dyskursu nowe wątki W. Wrobel, K. Mularski, K. Ślebzak czy też Z. Hajn. Szczególnie ostatni Autorzy są godni podkreślenia, gdyż reprezentują naukę prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, a przecież to na jej terenie będzie prowadzona analiza. Celem części teoretycznoprawnej było przedstawienie i wzajemne skonfrontowanie istniejących teorii zagadnień intertemporalnych. Część ogólnoteoretyczna nie jest odcięta od własnych wniosków. Zaznaczyć chcę, że przywołany materiał w części teoretycznoprawnej nie miał na celu pełnej analizy poruszanego zagadnienia – nazwijmy – okołointertemporalnego, np. relacji przepis prawny – norma prawna czy też zasady – reguły. Aczkolwiek biorąc pod uwagę istotę tych zagadnień, starałem się, aby i one miały wystarczającą podstawę teoretycznoprawną, w sytuacji kiedy opowiadam się za jednym z modeli. W części pierwszej zostały stworzone zasady ogólne intertemporalne prawa pracy w oparciu o przepisy wprowadzające Kodeks pracy. Do zasad tych będzie odniesienie w części drugiej pracy.

Część druga, która jest częścią dogmatycznoprawną, stanowi kompleksową analizę wprowadzenia przepisów Kodeksu pracy, jak też ich zmiany czy derogacji. Analiza ta będzie oparta na założeniach ogólnoteoretycznych z pierwszej części. Analizie zostaną poddane również te przepisy, które na dzień prowadzenia analizy zostały uchylone. Analiza ta będzie pierwszą tak kompleksową analizą w historii z zakresu analiz intertemporalnych. Celem tak kompleksowej analizy było to, aby odpowiedzieć na pytanie, czy możliwa jest przy wykorzystaniu jednej z istniejących metod deskrypcja rozwiązań intertemporalnych bez unikania tych przepisów, które rodziłyby dla interpretatora najwięcej problemów.

Część druga zostaje zamknięta podsumowaniem prowadzonej analizy. Opiera się na ocenie uzyskanych wyników oraz ich użyteczności na gruncie prawa pracy.

W tym miejscu chciałbym serdecznie podziękować Panu Profesorowi K.W. Baranowi za zainteresowanie tematyką intertemporalną oraz dziesiątki niezwykle inspirujących w tym zakresie dyskusji. Dziękuję również Panu Profesorowi Z. Góralowi oraz Panu Profesorowi M. Ćwiertniakowi za szczegółowe recenzje wydawnicze. Pragnę także podziękować Pani Profesor M. Tomaszewskiej za bardzo inspirujące rozmowy w zakresie problematyki intertemporalnej. Dodatkowe podziękowania składam całemu zespołowi redakcyjnemu zaangażowanemu w prace nad publikacją – za przygotowanie jej w ostatecznym kształcie. Szczególne podziękowania należą się też mojemu przyjacielowi Wojtkowi Bigajowi.

Ale przede wszystkim dziękuję Żonie (Marzenie) oraz Córkom (Wiktorii i Gabrieli) za umożliwienie pracy nad tą czasochłonną monografią.

Kraków, 1.06.2020 r.

Autor fragmentu:

CZĘŚĆI
ANALIZA TEORETYCZNA

Rozdział1
ZMIANA PRAWA

1.1.Zagadnienia wstępne

Szeroko i najogólniej w tym miejscu rozumiana tematyka intertemporalna łączy się intuicyjnie, i słusznie, ze zmianą prawa. Aprioryczne stwierdzenie, że o ile nie każda zmiana będzie rodzić zagadnienia intertemporalne, o tyle każde zagadnienie intertemporalne będzie wynikiem zmiany prawa, prima facie jawi się jako uzasadnione. Otóż, jak się okaże – nie do końca. Już sama zmiana prawa postrzegana jest niejednolicie. W niniejszym rozdziale uwagę swą poświęcę nie tyle pojmowaniu zmiany prawa w ogóle, ile pojmowaniu zmiany prawa w literaturze z zakresu tematyki intertemporalnej, a liminewyłączając zmianę zachodzącą między systemami prawnymi. Oznacza to, że będę poruszał się w ramach jednego systemu, a nawet jednego jego zbioru, jako wypadkowej przyjętej konstrukcji definicyjno-zakresowej. Założenie takie jawi się jako metodologicznie uzasadnione. Zakres przedmiotowy ogranicza się do zmian Kodeksu pracy, a nie systemu jako takiego. Chodzi mi bowiem o sytuację zmiany prawa, kiedy zmiana, tak...

Pełna treść dostępna po zalogowaniu do LEX

Zaloguj się do LEX | Nie korzystasz jeszcze z programów LEX?