Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Komentarz, wyd. II - OpenLEX

Sieradzka Małgorzata (red.), Zdyb Marian (red.), Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Komentarz, wyd. II

Komentarze
Opublikowano: WK 2016
Stan prawny: 1 stycznia 2016 r.
Autorzy komentarza:

Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Komentarz, wyd. II

Autorzy fragmentu:

Przedmowa do wydania drugiego

Ponad 5 lat od I wydania komentarza do ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji pozwoliło Autorom przeanalizować i ocenić zmiany, jakie dokonały się w prawie konkurencji. Zmiany ustawodawstwa, jakie miały miejsce w tym czasie, mają istotne znaczenie z punktu widzenia celów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Warto chociażby wspomnieć o nowelizacji ustawy o ochronie konkurencji czy ustawy - Prawo własności przemysłowej.

W czasie od ostatniego wydania ukazała się również znacząca liczba publikacji naukowych z zakresu prawa zwalczania nieuczciwej konkurencji, co wymagało uwzględnienia w treści komentarza. Także liczne wyroki sądów dotyczące przepisów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, w tym także rozbieżność stanowisk, wymagały gruntownego omówienia. Autorzy nie tylko uzupełnili w niezbędnym zakresie dotychczasowe poglądy, ale w wielu miejscach dokonali ich rewizji - całkowicie je zmieniając. Powodem zmiany stanowisk były doświadczenia zawodowe związane ze stosowaniem ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Doświadczenie nabyte w ostatnich latach pozwoliło Autorom znacznie ulepszyć swoje części komentarza i utrzymać jego ekspercki charakter.

Drugie wydanie, podobnie jak pierwsze, skierowane jest do sędziów, adwokatów, radców prawnych oraz pracowników administracji. Będzie również pomocnym źródłem dla przedsiębiorców i wszystkich zainteresowanych problematyką zwalczania nieuczciwej konkurencji.

Wierzymy, że komentarz nadal będzie pozycją często przytaczaną w orzeczeniach sądów, co utwierdzi Autorów w przekonaniu o jego znaczeniu na rynku publikacji naukowych poświęconych prawu konkurencji.

Warszawa, 15 grudnia 2015 r.

Dr Małgorzata Sieradzka

Prof. dr hab. Marian Zdyb

Autor fragmentu:

Wstęp

Problematyka zwalczania nieuczciwej konkurencji nabiera współcześnie szczególnego znaczenia. Nowe wyzwania stojące przed prawodawcą, doktryną i organami stosującymi prawo zmusiły i zmobilizowały nas do przygotowania nowego komentarza do ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, w odmiennym niż dotychczasowe składzie autorskim. Ukształtowany on został w taki sposób, aby zaistniała - przy odpowiednim szacunku dla dotychczasowego dorobku doktryny - możliwość podniesienia zagadnień dotąd pomijanych albo niedostrzeganych. Nie ulega bowiem wątpliwości, że atrybutem każdej wolnej działalności gospodarczej powinna być oparta na czytelnych standardach uczciwa konkurencja. Trzeba jednak przyznać, że typowe dla klasycznej szkoły liberalizmu założenie, że w warunkach gospodarki rynkowej rynek sam w sobie jest w stanie kształtować zdrowe podstawy ładu gospodarczego (idea ładu samorzutnego), okazało się nadmiernie optymistyczne. Bez odpowiedniego oparcia w normach prawnych i etycznych, hasła - niewątpliwie o dużym blasku i bogatej treści - takie jak uczciwość kupiecka czy założenie, "że nie opłaci się być nie uczciwym", nie zyskują same przez się optymalnych i oczekiwanych treści. Wolna działalność gospodarcza nie ma tylko wymiaru ekonomicznego, ale także tetyczny, aksjologiczny i etyczny, co nie zawsze jest jednak dostrzegane. To rodzi niebezpieczeństwo jednowymiarowego ujmowania rzeczywistości gospodarczej. Ład gospodarczy w takim układzie odniesienia staje się przypadkowym zlepkiem ładu ustrojowego, ekonomicznego, prawnego czy moralnego, gdzie każdy z nich żyje odrębnym życiem. W takim układzie odniesienia żaden z nich nie musiał być koniecznym elementem innego. W takim stanie rzeczy rodzące się w tym kontekście niebezpieczeństwa nie mają jednowymiarowego charakteru, stąd widzieć je należy nie tylko w płaszczyźnie ekonomicznej, ale także prawnej i etycznej. Należy wyraźnie zaznaczyć, że niebezpieczne jest dziś nadmierne hołdowanie idei ładu podzielonego.

"W ciągu ostatnich lat proces uwalniania prawa i gospodarki od wartości, narastanie tendencji relatywizujących fundamenty ładu publicznego, tzw. wyzwolenie prawa z prawa zrodziły układ, który musiał zaowocować kryzysem w wielu płaszczyznach, także gospodarczej. Oprócz wielu ekonomicznych aspektów dzisiejszego kryzysu gospodarczego, mających wymiar gospodarczy, trzeba byłoby więc mówić o innych aspektach tego problemu, który potęguje głębokość ekonomicznej i finansowej zapaści" (M. Zdyb, Kryzys gospodarczy czy kryzys zaufania do państwa i prawa (w:) Między tradycją a przyszłością w nauce prawa administracyjnego. Księga jubileuszowa dedykowana Profesorowi Janowi Bociowi, red. J. Supernat, Wrocław 2009, s. 191). Są to: kryzys zaufania do instytucji zaufania publicznego, kryzys zaufania do prawa, kryzys zaufania do organów państwa i organizacji międzynarodowych połączone z kryzysem wartości, uwolnieniem ładu gospodarczego od aksjologicznych podstaw oraz etycznej perspektywy. Dzisiejszy kryzys jest więc przede wszystkim kryzysem zaufania. Wyrażam w związku z tym głębokie przekonanie, że odpowiednia wykładnia przepisów ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji pozwoli nie tylko skutecznie zwalczać wszelkie przejawy nieuczciwości w tej płaszczyźnie, ale i budować optymalną formułę prawa, które ma temu służyć. Treść ustawy takiemu zamierzeniu niewątpliwie sprzyja, jest bowiem ona przesycona pojęciami niedookreślonymi oraz odniesieniami do norm, reguł i zasad pozasystemowych, pozwalającymi na wielopłaszczyznowe ujęcie zagadnienia zwalczania nieuczciwej konkurencji.

Mając na uwadze taki stan rzeczy, staramy się w prezentowanym komentarzu:

-

po pierwsze - wychodzić naprzeciw starorzymskiej zasadzie, wedle której prawo powinno być sztuką tego, co dobre i słuszne. To zmusza do poszukiwania optymalnej formuły prawa, sprawiedliwości, uczciwości, reguł gospodarki rynkowej, co jest niezbędne do kreowania normatywnego, ekonomicznego i moralnego ładu w sferze stosunków gospodarczych. Bez niego gospodarka rynkowa i wyrażające ją wartości narażone są na liczne niebezpieczeństwa;

-

po drugie - stawiać zaporę przed nadmiernym relatywizmem w sferze prawa i gospodarki, którego efektem staje się niedopuszczalna ich instrumentalizacja, uniemożliwiająca kształtowanie poczucia ładu oraz prawości woli w działaniach przedsiębiorców. Problem ten dość szeroko przedstawiałem już wcześniej, m.in. w publikacji Kryzys gospodarczy czy kryzys zaufania... oraz Drogi i bezdroża państwa prawnego (w:) Konstytucja - ustrój - system finansowy państwa. Księga pamiątkowa ku czci prof. Natalii Gajl, red. T. Dębowska-Romanowska, A. Jankiewicz, Studia i Materiały TK 1999, nr 10, s. 197-235), gdzie zaznaczyłem, iż: "Lansowana dziś często teoria aksjologicznej neutralności prawa: tzw. "moralny sytuacjonizm" prowadzi do relatywizmu w sferze wartości i założenia, że wszystko jest względne. Takie podejście jest bardzo niebezpieczne, ponieważ kruszy fundamenty, na których wspierała się kultura prawna w Polsce i w krajach z kręgu kultury łacińskiej";

-

po trzecie - kształtować poczucie prawa opartego na czytelnych wartościach i jasnych podstawach aksjologicznych. Nie jest dziś bezpodstawna teza o tym, że idea państwa prawnego, prawo, ład gospodarczy itd., w stopniu niepokojącym "wyzwolone" zostały z treści, stały się niejednokrotnie mającym oddziaływać na wyobraźnię mitem, uwolnionym od etycznej i społecznej perspektywy, niejednokrotnie zrelatywizowanym do potrzeb jakiejś kategorii przedsiębiorców, grup nacisku itd. Stąd pojęcia te, aby nie stawały się parawanem do usprawiedliwiania nieprawości, wymagają ciągłego dookreślenia i oparcia na wyraźnych podstawach aksjologicznych. Ważne znaczenie w tym względzie mogą spełniać odesłania pozasystemowe oraz pojęcia niedookreślone, które budują most pomiędzy prawem pozytywnym a wartościami pozasystemowymi i pozwalają zarówno prawodawcy, jak i organom stosującym prawo (a także doktrynie) w obowiązującym prawie odnajdywać optymalne treści. Dzięki temu sprawiedliwość, uczciwość (np. kupiecka) nabierają normatywnego sensu. Sama nazwa ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji sprowadza problem konkurencji do płaszczyzny nie tylko normatywnej, ekonomicznej i prawnej, ale i etycznej. Ważne staje się to, aby nie funkcjonowały one obok siebie, ale żeby wzajemnie przenikały się i uzupełniały.

Prezentowany przez nas komentarz do ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji wychodzi naprzeciw nie tylko wskazanym wyżej oczekiwaniom, ale i także problemom związanym z członkostwem Polski w Unii Europejskiej, z czym wiąże się potrzeba uwzględnienia nowej perspektywy, a także nowych cywilizacyjnych wyzwań. W pewnym sensie znalazło to odzwierciedlenie w ostatnich nowelizacjach. Zjawiska te powodują, że istnieje potrzeba, aby znalazły one odzwierciedlenie w pogłębionych analizach doktrynalnych. Te, które zostały zawarte w niniejszym opracowaniu, zostały wzbogacone o najnowsze orzecznictwo sądowe, do którego dotarcie było możliwe także dzięki życzliwości sądów.

Należy żywić przekonanie, że prezentowany komentarz poszerzy zakres dyskusji nad rolą prawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji w nowej rzeczywistości gospodarczej i stanie się opracowaniem wykorzystywanym nie tylko na Wydziałach Prawa i Administracji, ale także na innych - zwłaszcza administracyjnych, ekonomicznych, w szkołach biznesu i zarządzania, na studiach menedżerskich itd. Krąg odbiorców może być więc bardzo szeroki. Mam nadzieję, że będą do niego sięgać też praktycy i teoretycy, a także osoby, które podejmują albo zamierzają podejmować działalność gospodarczą.

Warszawa, 1 września 2010 r.

Prof. dr hab. Marian Zdyb

Autor fragmentu:

Wprowadzenie

1. Myśl o zwalczaniu w drodze przepisów prawa różnych przejawów nieuczciwego konkurowania w obrocie gospodarczym towarzyszy państwowym prawodawcom już od czasów najdawniejszych, od kiedy tylko zaczęli się oni interesować reglamentowaniem życia gospodarczego w obrębie danego organizmu państwowego. Metody, sposoby oraz treść działań zwalczających nieuczciwą konkurencję istotnie się od siebie różniły, będąc funkcją miejsca, kultury (tradycji) prawnej oraz czasu. Niemniej sama obecność i praktyczna implementacja tej idei były w ciągu różnych epok historycznych niezaprzeczalnym faktem.

2. Dla czasów starożytnych szczególnie znamienne są ustawowe (prawne) zakazy dopuszczania się lichwy, względnie też takich nieuczciwych działań kupieckich, które przejawiały się oszukiwaniem na miarach, wagach i objętości. Praktyki te były przedmiotem regulacji chociażby w państwie rzymskim, a także w ustawodawstwie dawnego Izraela, a konkretnie w prawie mojżeszowym. Z kolei starożytne chińskie ustawodawstwo karne penalizowało niektóre przejawy nieuczciwej reklamy (L. Górnicki, Nieuczciwa konkurencja, w szczególności przez wprowadzające w błąd oznaczenie towarów lub usług, i środki ochrony w prawie polskim, Wrocław 1997, s. 11).

3. W średniowieczu zwalczanie przejawów nieuczciwego konkurowania stało się jednym z celów ustawodawstwa cechowego. Jako znamienne przykłady podaje się zwłaszcza w tym kontekście statuty cechowe wydawane lub zatwierdzane przez władze miejskie w miastach włoskich lub niemieckich. Przykładowo w 1401 r. władze miejskie Lueneburga zakazały obmawiania konkurentów handlowych, zaś w 1482 r. w Hamburgu doszło do wydania zakazu wdzierania się przez golibrodów w klientelę ich konkurentów (L. Górnicki, Nieuczciwa konkurencja..., s. 11).

Również zresztą w miastach polskich wprowadzane były podobne zakazy, jak chociażby zakaz "obmawiania" ("odwabiania") czeladników i uczniów od ich mistrzów w ramach cechu, zakaz "odwabiania" kupców i klientów, zakaz przeszkadzania przy zakupie surowców lub przy produkcji, czy też zakaz "ganienia" prac wykonywanych przez innych członków cechu. Za dokonywanie tych i innych podobnych praktyk ich sprawcom groziły dotkliwe majątkowe sankcje cywilne (odszkodowawcze), a niekiedy także sankcje karne (L. Górnicki, Nieuczciwa konkurencja..., s. 12 oraz podana tam literatura). Inna sprawa, że podane przykłady dotyczyły ochrony uczciwej konkurencji w stosunkach pomiędzy samodzielnymi rzemieślnikami (lub kupcami) będącymi członkami określonego cechu (lub gildii kupieckiej). Tymczasem wcale przecież liczną grupę zakazanych przez statuty cechowe nieuczciwych praktyk stanowiły te, które były dokonywane przez osoby niezrzeszone w danym cechu lub gildii i które polegały na takich przejawach konkurowania z członkami cechu, jakich nikt nie uznałby już dzisiaj za konkurencję nieuczciwą (np. zakaz sprzedaży na rynku miejskim produktów wytworzonych przez tzw. partaczy, czyli rzemieślników pozostających poza cechem). Zakazy należące do tej drugiej grupy, choć w subiektywnym mniemaniu cechów i władz miejskich miały one chronić uczciwą konkurencję, były w rzeczywistości nakierowane na ochronę egoistycznie pojmowanych gospodarczych interesów członków cechu, i często niewiele miały wspólnego z ochroną uczciwości obrotu oraz klientów.

4. W czasach nowożytnych (XVI-XVIII w.) nie nastąpiły w omawianym tu zakresie jakieś szersze zmiany jakościowe. Nadal bowiem prawodawstwo chroniące uczciwość konkurowania cechował duży partykularyzm (wyrażający się w istnieniu licznych szczegółowych przepisów przyjmowanych przez poszczególne ośrodki miejskie). Do wyjątków natomiast należało w tym względzie prawodawstwo ogólnopaństwowe. Do takich chlubnych wyjątków należy w tym względzie dekret królewski wydany we Francji w 1648 r., w którym postanowiono, że żaden kupiec ani szynkarz nie może wykorzystywać w charakterze szyldu figury znajdującej się w innym przedsiębiorstwie położonym w tej samej miejscowości. Warto również wspomnieć o austriackim dekrecie cesarskim z 1758 r., zakazującym piekarzom, aptekarzom i rzeźnikom wręczania ich służącym prezentów noworocznych, co było uznawane za nieuczciwą konkurencję wobec tych piekarzy, aptekarzy i rzeźników, którzy wspomnianych prezentów nie dawali (L. Górnicki, Nieuczciwa konkurencja..., s. 12-13).

5. Istotne zmiany w omawianym zakresie przyniosła dopiero rewolucja francuska oraz zmiany ustrojowo-gospodarcze, jakie w swoich konsekwencjach ona spowodowała. Rewolucja ta przyczyniła się do rozbicia struktur cechowych w Europie (choć oczywiście w poszczególnych państwach nastąpiło to w różnym czasie; np. o ile w Prusach przymus cechowy zniesiono już w 1808 r., o tyle w wielu innych państwach niemieckich dokonano tego ostatecznie w 1868 r.). Spowodowała ona także rozwój koncepcji praw podmiotowych wraz z uznaniem za możliwy przedmiot takich praw dóbr duchowych (niematerialnych). Umożliwiło to zrewolucjonizowanie sposobów ochrony pracy (myśli) artystycznej i przemysłowej także w kontekście nieuczciwego konkurowania wytworami tej pracy.

Dopiero wszakże XIX-wieczny rozwój wolnokonkurencyjnego kapitalizmu sprawił, że ochrona nieuczciwej konkurencji - podejmowana dotąd sporadycznie i bez jakiegoś szerszego zamysłu stworzenia jednego i spójnego systemu takiej ochrony - stała się ważnym celem działania krajowych prawodawców, którzy zaczęli uchwalać w tym zakresie odrębne ustawy (zob. szerzej E. Dąbrowski, Nieuczciwe współzawodnictwo, Warszawa 1929, s. 85 i n.).

6. W Polsce po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. początkowo obowiązywały niejednolite w poszczególnych dzielnicach i fragmentaryczne w swojej treści przepisy prawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Nielicznym przepisom o proweniencji czysto rodzimej (zob. zwłaszcza trzy dekrety Naczelnika Państwa z dnia 4 lutego 1919 r. o ochronie patentów, wzorów rysunkowych i modeli oraz znaków towarowych, Dz. U. Nr 13, poz. 137, 138 i 139; dekrety te zostały następnie zastąpione ustawą z dnia 5 lutego 1924 r. o ochronie wynalazków, wzorów i znaków towarowych, Dz. U. Nr 31, poz. 306 z późn. zm.) towarzyszyły liczne przepisy pozaborcze, z których zresztą ochronę przed nieuczciwą konkurencją można było wywodzić co najwyżej pośrednio, z ogólnych norm o deliktach. Jedynie na terenie byłego zaboru austriackiego istniało dość dobrze rozwinięte prawodawstwo chroniące firmę oraz spółkę przed nieuczciwym wspólnikiem, marki ochronne, wzory, patenty, prawa autorskie, a także zapobiegające nieuczciwej konkurencji przy wyprzedaży (L. Górnicki, Nieuczciwa konkurencja..., s. 14-15).

7. W takim układzie niezwykle ważnym wydarzeniem stało się uchwalenie pierwszej polskiej ustawy całościowo zajmującej się problematyką ochrony uczciwości konkurowania - ustawy z dnia 2 sierpnia 1926 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz. U. z 1930 r. Nr 56, poz. 467). Za jej rzeczywistego autora uchodził dość powszechnie F. Zoll, który inspirował się wprawdzie pewnymi rozwiązaniami francuskimi (kładącymi nacisk na konieczność ochrony prawa podmiotowego przedsiębiorcy) oraz niemieckimi (wysuwającymi na czoło przesłankę w postaci sprzeczności danego czynu z dobrymi obyczajami), niemniej potrafił stworzyć twór w bardzo dużej mierze oryginalny, cechujący się doskonałą (przejrzystą) techniką legislacyjną oraz udanymi na ogół rozwiązaniami merytorycznymi.

W napisanym przez siebie (wspólnie z A. Krausem) komentarzu do wspomnianej ustawy F. Zoll stwierdzał, że w przeciwieństwie do niemieckiej i austriackiej ustawy o nieuczciwej konkurencji (odpowiednio, Gesetz gegen den unlauteren Wettbewerb 1909, vom 7 Juni 1909, RGBl. S. 499, oraz Bundesgesetz vom 26. September 1923 gegen den unlauteren Wettbewerb, BGBl. Nr. 531), skonstruowanych przeważnie w formie mniej lub bardziej kazuistycznych zakazów, polska ustawa zwalcza nieuczciwą konkurencję przede wszystkim z punktu widzenia podmiotowego prawa przedsiębiorcy, jak na to zresztą wskazywał nagłówek przed jej art. 1: "Ochrona cywilno-prawna praw przedsiębiorcy". Roszczenia przedsiębiorcy unormowane ustawą nie były zatem bezpośrednim następstwem przekroczenia ustawowych zakazów, ale raczej pochodną naruszenia prawa podmiotowego przedsiębiorcy (A. Kraus, F. Zoll, Polska ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, Poznań 1929, s. 55).

Zdaniem F. Zolla, wspomniane wyżej prawo podmiotowe przedsiębiorcy występuje w dwóch postaciach. Albo w postaci prawa podobnego do praw rzeczowych, a więc w postaci rodzaju własności - jest tak mianowicie wtedy, gdy istnieje odrębne przedsiębiorstwo, które jest przedmiotem tej własności i które może być zresztą przeniesione na inną osobę. Albo też w postaci prawa osobistego, nierozdzielnego od przedsiębiorcy i gasnącego z jego śmiercią - jest tak mianowicie wtedy, gdy nie ma przedsiębiorstwa i jest tylko przedsiębiorca (A. Kraus, F. Zoll, Polska ustawa o zwalczaniu..., s. 55).

Taki punkt wyjścia musiał przy tym prowadzić do konieczności przyjęcia określonej koncepcji (istoty) przedsiębiorstwa. F. Zoll istoty przedsiębiorstwa upatrywał w jego klienteli, stworzonej na bazie określonej wewnętrznej organizacji. Na określonej bazie składników przedsiębiorstwa (materialnych i niematerialnych) przedsiębiorca buduje jego siłę atrakcyjną, czyli klientelę, pojmowaną jako zdolność (możność) przedsiębiorstwa pozyskiwania i utrzymywania koła odbiorców. I właśnie w ochronie tej siły przedsiębiorstwa, przyciągającej odbiorców, wdział F. Zoll zasadniczy i główny cel u.z.n.k. z 1926 r. (A. Kraus, F. Zoll, Polska ustawa o zwalczaniu..., s. 57-59).

8. Po drugiej wojnie światowej, wskutek dokonanych przeobrażeń ustrojowych i gospodarczych w Polsce, nie było odpowiednich warunków do tego, by stosować ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Wprawdzie nie została ona formalnie derogowana (aczkolwiek z dniem 1 stycznia 1970 r. uchylono jej przepisy karne, w związku z wejściem w życie ustawy z dnia 19 kwietnia 1969 r. - Przepisy wprowadzające kodeks karny, Dz. U. Nr 13, poz. 95 z późn. zm.), niemniej jej praktyczne znaczenie było bardzo niewielkie. Z czasem pojawiła się nawet wątpliwość, czy ustawa ta wciąż jeszcze obowiązuje (por. J. Waluszewski, Moc i zakres obowiązywania ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, Nowe Prawo 1975, nr 4, s. 511 i n.). Wątpliwość tę rozstrzygnął ostatecznie w 1991 r. Trybunał Konstytucyjny, stwierdzając, że art. V ustawy z dnia 19 kwietnia 1969 r. - Przepisy wprowadzające Kodeks karny nie uchylił u.z.n.k. z 1926 r. w całości, lecz jedynie przepisy przewidujące odpowiedzialność karną, czyli art. 6-12 tej ustawy (uchwała TK z dnia 23 stycznia 1991 r., W 4/90, OTK 1991, nr 1, poz. 17).

9. Nowe warunki ustrojowe i gospodarcze, jakie zaistniały w Polsce po 1989 r., a także przyjęte w międzyczasie przez Polskę zobowiązania międzynarodowe, wymusiły na polskim prawodawcy przyjęcie zupełnie nowej ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Opracowanie takiej ustawy zostało powierzone przez rząd J.K. Bieleckiego ówczesnemu Urzędowi Antymonopolowemu, który z kolei powołał w tym celu (na wiosnę 1991 r.) specjalny zespół specjalistów. W jego skład weszli: J. Szwaja (przewodniczący), A. Szajkowski (wiceprzewodniczący), M. Kępiński, M. Poźniak-Niedzielska, R. Markiewicz, T. Skoczny, R. Skubisz, S. Sołtysiński, I. Wiszniewska oraz J. Sroczyński. Projekt ustawy - uwzględniający m.in. traktat Polski z USA o stosunkach handlowych i gospodarczych, a także tekst sztokholmski konwencji paryskiej z dnia 20 marca 1883 r. o ochronie własności przemysłowej - został przygotowany w okresie od czerwca do grudnia 1991 r. (J. Olszewski, Jak zwalczać: nieuczciwą konkurencję, praktyki monopolistyczne, dumping, Katowice 1993, s. 40). Prace ukończono zatem już w okresie rządu Jana Olszewskiego, który po konsultacjach z zespołem oraz po wprowadzeniu do projektu pewnych poprawek wniósł go pod obrady Sejmu w maju 1992 r. Po trzech czytaniach w Sejmie (które miały miejsce, odpowiednio, w dniach: 13 i 17 września 1992 r., 5 i 6 lutego 1993 r. oraz 19 lutego 1993 r.) uchwalona przez Sejm ustawa trafiła pod obrady Senatu, następnie zaś została ostatecznie uchwalona przez Sejm w dniu 16 kwietnia 1993 r.

10. W okresie swojego 17-letniego już okresu obowiązywania ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji była wielokrotnie nowelizowana, przy czym w 2003 r. ogłoszono jej tekst jednolity (Dz. U. Nr 153, poz. 1503). Ostatnie ważne zmiany miały miejsce w związku z wejściem w życie ustawy z dnia 17 grudnia 2004 r. o rejestracji i ochronie nazw i oznaczeń produktów rolnych i środków spożywczych oraz o produktach tradycyjnych (Dz. U. z 2005 r. Nr 10, poz. 68 z późn. zm.) oraz ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz. U. z 2007 r. Nr 171, poz. 1206 z późn. zm.).

11. Polska u.z.n.k. sytuuje się obecnie w grupie tych aktów normatywnych obowiązujących w państwach członkowskich UE, które jako swój cel przyjmują wyraźnie zapobieganie (zwalczanie) nieuczciwej konkurencji (unlauterer Wettbewerb; concurrence déloyale), pojmowanej w nawiązaniu do art. 10bis konwencji paryskiej. Według tej optyki nieuczciwa konkurencja jest - najogólniej rzecz ujmując - aktem konkurencyjnym sprzecznym z dobrymi (uczciwymi) obyczajami w sprawach przemysłowych i handlowych. Taką właśnie koncepcję promuje nie tylko polska u.z.n.k., ale również analogiczne ustawy obowiązujące w Belgii, Danii, Finlandii, Francji (gdzie w tym zakresie stosuje się zasady wyprowadzane z prawa cywilnego), Grecji, Włoszech, Luksemburgu, Holandii, Portugalii, Hiszpanii i Szwecji.

Inną zupełnie optykę przyjmują analogiczne ustawy obowiązujące w Austrii, Czechach, Estonii, w Niemczech, na Węgrzech, Łotwie, Litwie, Słowacji oraz w Słowenii. Ustawy tamtejsze, obok ochrony wartości w postaci uczciwości konkurowania, równie mocny, a czasem nawet mocniejszy akcent kładą na konieczność ochrony na rynku "wolnej konkurencji".

Nie w pełni jest natomiast jasny aksjologiczny kontekst regulacji obowiązujących w omawianym zakresie w Wielkiej Brytanii, Irlandii, na Malcie oraz na Cyprze, bowiem tamtejsza praktyka stosowania prawa skłania się często ku realizacji wielu różnych celów (R.M. Hilty, The Law Against Unfair Competition and Its Iterfaces (w:) Law Against Unfair Competition. Towards a New Paradigm in Europe?, red. R.M. Hilty, F. Henning-Bodewig, Berlin-Heidelberg-New York 2007, s. 8-9).

Warto też dodać, że polska u.z.n.k. posługuje się zasadniczo cywilnoprawną metodą regulacji, przy posiłkowym wykorzystaniu również metody prawnokarnej. Tymczasem istnieją w Europie takie krajowe systemy zwalczania nieuczciwej konkurencji, które wykorzystują w tym celu metodę administracyjnoprawną (Dania, Szwecja).

Autor fragmentu:
Art. 1art(1)[Zakres regulacji ustawy]

1.

Regulacją ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji objęto zapobieganie i zwalczanie nieuczciwej konkurencji w działalności gospodarczej w interesie publicznym, przedsiębiorców oraz klientów. Przedmiotem regulacji ustawy z 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, co wynika z jej nazwy oraz z treści art. 1, jest zachowanie prawa do prowadzenia działalności gospodarczej w warunkach swobodnej i uczciwej konkurencji. Ideą bowiem ustawy jest ochrona swobody działalności gospodarczej (zob. wyrok SA z dnia 3 marca 2014 r., V ACa 486/13, LEX nr 1439039).

Celem ustawy jest zapewnienie prawidłowości funkcjonowania i działania podmiotów gospodarczych w warunkach wolnej konkurencji i dostępu do rynku na wolnych prawach poprzez wyeliminowanie wszelkich zachowań sprzecznych z prawem lub dobrymi obyczajami, zagrażających interesowi innego przedsiębiorcy bądź ów interes naruszających (tak wyrok SA w Katowicach z dnia 15 lutego 2012...

Pełna treść dostępna po zalogowaniu do LEX