Ustawa o radiofonii i telewizji. Komentarz - OpenLEX

Niewęgłowski Adrian (red.), Ustawa o radiofonii i telewizji. Komentarz

Komentarze
Opublikowano: WKP 2021
Stan prawny: 1 października 2020 r.
Autorzy komentarza:

Ustawa o radiofonii i telewizji. Komentarz

Autor fragmentu:

SŁOWO WSTĘPNE

Oddawana do rąk Szanownego Czytelnika książka stanowi kompendium wiedzy o podstawowym akcie normatywnym dla szeroko rozumianego prawa mediów. Jest nim niezmiennie, obowiązująca blisko trzydzieści lat, ustawa o radiofonii i telewizji („ustawa medialna”). Celem zespołu autorskiego było przygotowanie książki w układzie tradycyjnego komentarza prawniczego do wszystkich unormowań ustawy medialnej.

Gdyby patrzeć na ustawę medialną pod kątem liczby przepisów, to nie wydaje się ona obszernym aktem prawnym. Bez trudu można wskazać przykłady ustaw, które liczą sobie o wiele więcej, bo nawet kilkaset regulacji. Jeśli jednak mielibyśmy spojrzeć przez pryzmat złożoności materii, to jest skomplikowanym aktem normatywnym. Mimo że przez wielu kojarzona z problematyką własności intelektualnej, rozciąga się na szereg zagadnień o różnorodnej proweniencji. Wśród nich są rozwiązania z zakresu wspomnianej własności intelektualnej, prawa konstytucyjnego, prawa spółek, publicznego prawa gospodarczego, prawa cywilnego, prawa karnego, prawa archiwalnego. To ostatnie wyliczenie, choć obszerne, nie jest wyczerpujące. Jeśli zatem postanowień ustawy medialnej się nie liczy, tylko waży, szybko okazuje się, że przystępne skomentowanie jej przepisów jest trudne i czasochłonne.

Rozpiętość problemów, które znajdują się w treści ustawy o radiofonii i telewizji, przesądziła o dobrze składu autorskiego. Moim zamysłem jako redaktora było zorganizowanie zespołu specjalistów z różnych dziedzin. Każdej z osób starałem się powierzyć te części ustawy do omówienia, którymi na co dzień zajmuje się w teorii, a czasem także w praktyce. Wiele z tych osób miałem okazję poznać przy pracy nad innymi dziełami, w tym również takimi, które ukazały się już nakładem wydawnictwa Wolters Kluwer Polska.

Komentarz został oparty w szczególności na następujących założeniach redakcyjnych.

W dziele położono nacisk na możliwie przejrzyste przedstawienie problemów praktycznych. Jednocześnie chcieliśmy, ażeby książka była utworem uniwersalnym w tym sensie, że będzie pomocna wielu osobom stykającym się z materią ustawy medialnej. Chodzi nam w pierwszym rzędzie o osoby, które są na początku swojej drogi naukowej, czyli o studentów. Wierzę jednak, że komentarz okaże się w dalszej kolejności przydatny i dla tych, którzy są bardziej doświadczeni. Książka została przygotowana z myślą także o adwokatach, radcach prawnych i innych przedstawicielach zawodów prawniczych, którzy zajmują się tematyką mediów. Nadanie pracy zbiorowej tak pojętego uniwersalnego charakteru może się udać tylko w pewnym stopniu. Niemniej uważam, że książka może i tu spełnić pokładane w niej nadzieje.

Komentarzem objęto, jak już wspomniałem, wszystkie przepisy ustawy. Nie jest to powszechną praktyką, jeśli się spojrzy na rynek wydawniczy. W podobnych książkach rezygnuje się z omawiania niektórych unormowań. Chodzi w szczególności o przepisy przejściowe i końcowe. Ma to określone znaczenie. Niektóre z tych regulacji, jak na przykład wybór pierwszej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, „skonsumował czas”. Chociaż formalnie posiadają moc obowiązującą, to jednak nie mogą zostać już zastosowane. Kompleksowe omawianie każdej z nich byłoby zabiegiem tyleż czasochłonnym, co zwyczajnie niepraktycznym. Zdecydowałem się jednak na następujące rozwiązanie. Te przepisy, które są już obecnie pomijane nawet przy okazji ogłaszania tekstów jednolitych, omówiono zbiorczo (np. art. 57–62, także art. 69). Skupiono się jedynie na tych problemach prawnych, które mogą nadal posiadać jeszcze pewien ciężar gatunkowy. Dotyczy to w szczególności praw kościołów i innych związków wyznaniowych do emitowania programów m.in. o tematyce religijnej. Pozostałe regulacje przejściowe, które mogą mieć znaczenie zwłaszcza dla spółek z zakresu radiofonii i telewizji, zostały dokładniej przedstawione w książce. Dzięki takiemu rozwiązaniu komentarz zachował kompleksowy charakter, nie będąc obciążony zbędnymi informacjami.

Zespół autorski starał się, aby komentarz był dziełem prawniczym. Takie założenie przesądziło o tym, że nie jest w nim szerzej przedstawiana ewolucja poszczególnych przepisów ustawy medialnej. Jej zaprezentowanie miałoby zapewne walor dydaktyczny czy historycznoporównawczy. Celem komentarza jest analiza obowiązującego stanu prawnego, a nie prezentowanie go w płaszczyźnie historycznej. Niekiedy odniesienia do wcześniejszych regulacji pojawiają się, jednak wtedy, gdy ma to znaczenie dla interpretacji obowiązujących norm prawnych. Unikano także rozważań medioznawczych, socjologicznych itp. (np. odnoszących się do pozaprawnego terminu „informacja”). Materia objęta zakresem normowania innych niż ustawa medialna aktów prawnych nie jest szerzej omawiana. Pewne odwołania są czynione, ale tylko po to, aby lepiej przedstawić regulacje ustawy medialnej. W książce nie są przeprowadzane analizy prawnoporównawcze. Wykraczałyby poza konwencję komentarza.

Ustawa o radiofonii i telewizji była wielokrotnie nowelizowana. Ważne modyfikacje wprowadziła w ostatnim czasie ustawa z 9.01.2020 r. o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji oraz ustawy o opłatach abonamentowych (Dz.U. poz. 383). W książce nowelizacje zostały uwzględnione i omówione. Staraliśmy się oddać do rąk Szanownych Czytelników utwór z możliwie najbardziej aktualnym stanem prawnym na rynku.

Książka jest dziełem szesnastu osób, jest to wobec tego duże grono autorskie, reprezentujące pięć uczelni. Praca z autorkami i autorami była dla mnie prawdziwą przyjemnością. Każda z tych osób stworzyła samodzielne, własne opracowanie. Moja rola jako redaktora sprowadzała się przede wszystkim do ujednolicenia tekstów. Nie ingerowałem żadną miarą w wypowiadane przez autorki i autorów poglądy czy prezentowane oceny. Starałem się czuwać nad tym, aby nie pojawiały się usterki czy nieścisłości. Ponieważ jednak miałem przy tym wydaniu okazję pracować ze świetnymi specjalistami, ta część obowiązków redaktorskich nie okazała się być zadaniem trudnym. Wszyscy członkowie zespołu na bieżąco uwzględniali moje sugestie czy wskazówki. Książka jest dziełem opartym na modelu współautorstwa rozłącznego. W tym miejscu musi wobec tego pojawić się tradycyjnie wypowiadana w podobnych przypadkach formuła. Muszę więc zaznaczyć, że każdy członek grona autorskiego ponosi odpowiedzialność za prezentowane poglądy, stawiane tezy i oceny.

Chciałbym podziękować panu profesorowi Piotrowi Ślęzakowi za sporządzenie recenzji wydawniczej komentarza. Pan profesor zgłosił w niej szereg uwag oraz wskazówek. Zostały one zaprezentowane w sposób jasny, uznaliśmy je też za konstruktywne. Dlatego zdecydowana większość z nich została uwzględniona przez grono autorskie komentarza. To pozwoliło nadać książce lepszy kształt, z czego, jak sądzę, Czytelnicy powinni być zadowoleni.

W toku pracy nad komentarzem pomocą w wielu sprawach z nim związanych służył mi mgr Cezary Zapała, za co chciałbym mu w tym miejscu podziękować. Z Czarkiem współpracuję zawodowo już dość długo i każdemu życzę wielu takich osób w swoim otoczeniu. Pani redaktor Monice Pawłowskiej dziękuję za jak zawsze profesjonalną opiekę wydawniczą. Dziękuję również pani redaktor Wioletcie Kowalskiej, z którą bezpośrednio współpracowałem w trakcie przygotowywania niniejszego komentarza do druku.

W momencie, gdy prace nad komentarzem już trwały, odszedł przedwcześnie nieodżałowanej pamięci profesor Wojciech Orłowski. Pan profesor pracował na moim macierzystym Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Był uznanym badaczem prawa konstytucyjnego, bliskim współpracownikiem dwóch współautorów niniejszej książki. Żałuję, że nie poznamy poglądów pana profesora na kwestie, które zgodził się omówić w komentarzu. Na pewno mógłby przedstawić w tym zakresie nowe, wnikliwe spojrzenie. Profesora Orłowskiego zapamiętam jako osobę uśmiechniętą i życzliwą. Okazał mi wsparcie w trudnym dla mnie momencie życia zawodowego, za co pozostanę mu, tak jak jego współpracownikom, zobowiązany. Zawsze też znajdował czas nawet na chwilę krótkiej rozmowy, w której przejawiał rzeczywiste, a nie pozorne zainteresowanie drugim człowiekiem, co zasługuje na docenienie.

Części, które miał przygotować pan profesor Orłowski, zgodziła się opracować doktor Ewelina Duda-Staworko. Za podjęcie się tego zadania i jego sprawne przeprowadzenie bardzo jej dziękuję. Przesądziło to o doprowadzeniu książki do pomyślnego końca.

Komentarz uwzględnia stan prawny na dzień 1 listopada 2020 r.

dr hab. Adrian Niewęgłowski

Autor fragmentu:
Art. 1art(1)Zadania radiofonii i telewizji

1.

Brak definicji radiofonii i telewizji. Ustawa nie przynosi definicji radiofonii i telewizji. Terminów tych nie definiuje także Prawo prasowe, którego przepisy z mocy art. 3 stosuje się posiłkowo do wszystkich spraw nieuregulowanych w ustawie o radiofonii i telewizji, chyba że ustawa stanowi inaczej. Niemniej Prawo prasowe posługuje się pojęciami programów radiowych i telewizyjnych, których zakresu i treści jednak nie wyjaśnia (art. 7 ust. 2 pkt 1 pr. pras.) (zob. także J. Sobczak, Prawo prasowe. Komentarz, Warszawa 2008, s. 317–321; Ł. Syldatk [w:] Prawo prasowe. Komentarz, red. B. Kosmus, G. Kuczyński, Warszawa 2018, s. 93–115). W Konstytucji z 1997 r. wymieniono zadania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz określono jej skład, ograniczając się w treści art. 213 ust. 1 do stwierdzenia, że „stoi na straży wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji”, nie definiując – co zresztą zrozumiałe –...

Pełna treść dostępna po zalogowaniu do LEX